Terytorialsi i Podhalańczycy razem na poligonie. Ważne ćwiczenia w Nowej Dębie [FOTO]

1 czerwca 2018, 13:03
p9n0bs_nd06
Fot. Jerzy Reszczyński

Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Prezydent Andrzej Duda oraz Szef MON Mariusz Błaszczak i Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch złożyli 30 maja wizytę w ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie. W tym czasie na poligonie odbył się pokaz współdziałania pododdziałów 21 Brygady Strzelców Podhalańskich oraz 3 Brygady Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego.

Rejonem stacjonowania obydwu jednostek jest Podkarpacie. Kilka dni wcześniej terytorialsi z 3 BOT zakończyli, rozpoczęte na początku maja, pierwsze ćwiczenia bojowe na poligonie w Wędrzynie. Tam – pod okiem instruktorów m.in. z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, 18 Pułku Rozpoznawczego oraz 2 Ośrodka Radioelektronicznego – doskonalono nie tylko zasady bojowego użycia sprzętu oraz pokonywanie toru przeszkód, z ekstremalnym dwudobowym spływem kajakowym włącznie. Celem ćwiczeń było także tworzenie „team spirit”, czyli budowanie zaufania i współdziałania w zespole, tworzenia nawyków sprawnej komunikacji, synchronizacji i uzupełniania się na poszczególnych stanowiskach służbowych.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Wcześniej ćwiczenia z udziałem jednostek operacyjnych oraz jednostek WOT organizowano m.in. z udziałem 6 Brygady Powietrznodesantowej w ramach manewrów Dragon. Planowane są kolejne, m.in. podczas listopadowych ćwiczeń Anakonda. Żołnierze 3. BOT, mający za sobą już rok szkolenia indywidualnego, uznawani są za najbardziej zaawansowanych, coraz częściej zatem wykorzystywani są w intensywnych ćwiczeniach o charakterze zespołowym – w tym we współdziałaniu z formacjami wojsk operacyjnych.

Podkarpacka BOT jest jedną z najliczniejszych w kraju. O ile bowiem w całych WOT, w których docelowo ma powstać 17 brygad, służy obecnie nieco ponad 10 tys. żołnierzy, to 3 Podkarpacka Brygada OT ma ich już niemal 4 tysiące. Najnowsza przysięga z udziałem 99 żołnierzy Brygady odbyła się w niedzielę 27 maja w Mielcu, poprzednia – w marcu w Stalowej Woli. Dowództwo 3. Brygady zakłada, że w tym roku uda się osiągnąć pełne ukompletowanie jednostki. Zainteresowanie służbą w tej jednostce jest na tyle duże, że już podejmowane są studia nad utworzeniem jeszcze jednego batalionu, którego pierwotnie nie planowano.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Ich partnerami w czasie najnowszej tury ćwiczeń na nowodębskim poligonie byli żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, silnie związanej z regionem formacji, która 25 maja świętowała 25. rocznicę utworzenia. Jednostka ma obecnie w swojej strukturze bataliony: 1 Strzelców Podhalańskich, 21 Logistyczny i 21 Dowodzenia (Rzeszów), 1 Czołgów (Żurawica), 5 Strzelców Podhalańskich (Przemyśl), 16 Saperów (Nisko), 22 Karpacki Piechoty Górskiej (Kłodzko) oraz 21 Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej i 14 Dywizjon Artylerii Samobieżnej (Jarosław). Podhalańczycy oczekują obecnie na wyposażenie w KTO Rosomak, a następnie w samobieżne moździerze automatyczne Rak produkowane w Hucie Stalowa Wola, co w stopniu istotnym zwiększy potencjał bojowy Brygady. Od stycznia 2014 r. 21. BSP podlega bezpośrednio Dowódcy Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych.

Celem ćwiczeń, do których obydwie brygady wystawiły po ugrupowaniu w sile plutonu, było przećwiczenie i zademonstrowanie potencjału współdziałania dwóch rodzajów sił lądowych. Żołnierze WOT w ramach działania w obrębie swego SRO (Stały Rejon Odpowiedzialności) mieli za zadanie doprowadzić do ewakuacji ludzi z obszaru zagrożonego działaniem bojowym  nieprzyjaciela, a następnie – chronić ten obszar dostępnymi dla ugrupowania piechoty lekkiej środkami: bronią snajperską, bronią indywidualną i maszynową oraz granatnikami przeciwpancernymi. W trakcie nawiązanej wymiany ognia pluton w sile trzech 12-osobowych sekcji otrzymuje wsparcie plutonu zmechanizowanego wojsk operacyjnych, który – przejmując rejon działania – wprowadza do akcji cztery BWP-1 z silnie uzbrojoną w broń zespołową piechotą. Wspierają one działania obronne na głębokość ok. 3 km przy użyciu własnego uzbrojenia artyleryjskiego i ppk, a jego desant – przy pomocy ppk Spike. W trakcie działania odbywa się luzowanie formacji, przegrupowanie, stawianie zasłon dymnych, ewakuacja rannych.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Bardzo dobre ćwiczenia. Jestem pod dużym wrażeniem doświadczenia już zdobytego przez żołnierzy Obrony Terytorialnej, i tego, jak są wyposażeni. Jest dla mnie również dużą radością to, że młodzież ze szkół jest tak bardzo zaangażowana, że tak bardzo chce pozyskać wiedzę na temat broni, elementów taktyki, pomocy medycznej.

Andrzej Duda, Prezydent RP, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP

Podczas pokazów zademonstrowano, chyba po raz pierwszy w ćwiczeniach tego rodzaju, współdziałanie wojsk operacyjnych oraz wojsk terytorialnych z dwoma klasami środków bezpilotowych WB Group. Pierwszym były bsl FlyEye monitorujące obszar operacyjny, a tym samym – ułatwiające ocenę sytuacji taktycznej i zagrożeń oraz ułatwiające dowodzenie i koordynowanie działania dwóch różnych formacji. Drugim – drony uderzeniowe Warmate z głowicami odłamkowo-burzącymi (to jeden z czterech typów głowicy, w jakie mogą być wyposażane te bezpilotowce), który wykonały ataki na dwa symulowane cele w głębi ugrupowania nacierającego przeciwnika.

image

Fot. Jerzy Reszczyński

 

Ta demonstracja uświadomiła jak znaczny wzrost potencjału pododdziału piechoty lekkiej, bez negatywnego wpływu na jego mobilność, można osiągnąć drogą wyposażenia go w nowoczesne i zaawansowane technicznie systemy uzbrojenia. Warto dodać, że uzbrojenie klasy Warmate, czyli drony uderzeniowe, produkują tylko trzy kraje na świecie, w tym – Polska. WB Electronics Group odnotowuje sukcesy eksportowe m.in. dzięki posiadaniu w swej ofercie sprawdzonego w realnych warunkach bojowych produktu tej klasy.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Z uwagi na ekstremalnie niską wilgotność ściółki leśnej na terenie poligonu (od wielu dni nie spadł tutaj deszcz, a w dniu ćwiczeń temperatura przekraczała 30 stopni i wiał wiatr mogący przenosić zarzewia ognia na odległe tereny) zrezygnowano z użycia niektórych systemów uzbrojenia, których użycie wiązałoby się ze wzrostem zagrożenia pożarowego. Mimo zachowanej ostrożności, doszło do kilku pożarów, których gaszenie wojskowe i cywilne jednostki straży pożarnej rozpoczęły jeszcze w trakcie trwania pokazowej części ćwiczeń.

W ramach pokazu statycznego przed gośćmi wizytującymi ćwiczenia zaprezentowały się klasy mundurowe reprezentujące szkoły średnie działające w miejscowościach zlokalizowanych w rejonie ćwiczeń. Z tymi szkołami współdziała zarówno 21. Brygada, jak i 3. Brygada. Dokonano także szczegółowej prezentacji „wspaniałej dwunastki”, czyli typowej sekcji lekkiej piechoty WOT wraz z jej wyposażeniem i uzbrojeniem. Na nowodębskim poligonie swoje wyposażenie prezentowały także pododdziały wsparcia logistycznego i medycznego, wyposażone m.in. w KTO Rosomak oraz WEM Rosomak oraz pojazdy sanitarne lżejszych klas.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Ważną częścią nowodębskich ćwiczeń był wspólny, 7-minutowy briefing prasowy Andrzeja Dudy, Mariusza Błaszczaka oraz Pawła Solocha. Po raz pierwszy oficjalnie poinformowano na nim o zaawansowaniu prac nad – tworzonym w warunkach współdziałania i współpracy różnych ośrodków odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa – nowym systemem dowodzenia i kierowania Siłami Zbrojnymi RP. 

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Jerzy Reszczyński

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 137
Reklama
...
sobota, 9 czerwca 2018, 14:34

Jak politykom nie wstyd że wojsko jeździ taki złomem jak bwp.

PRS
wtorek, 5 czerwca 2018, 13:38

,, Dowództwo 3. Brygady zakłada, że w tym roku uda się osiągnąć pełne ukompletowanie jednostki. Zainteresowanie służbą w tej jednostce jest na tyle duże, że już podejmowane są studia nad utworzeniem jeszcze jednego batalionu, którego pierwotnie nie planowano.\" Jak najbardziej słuszna koncepcja którą należy popierać. Być może nawet utworzyć dodatkową BOT - ,,Nadwiślańską\" w oparciu o Tarnobrzeg, Stalową Wolę/Nisko, Nową Dębę, Mielec ale także Sandomierz, Połaniec( leżące w woj. Świętokrzyskim) i wyspecjalizować w przeciwdziałaniu klęskom powodzi - czyli wyposażyć w sprzęt ratowniczy i inżynieryjny oraz ochrony przepraw i infrastruktury krytycznej. Z 21 BSP należy wyłączyć 22 Karpacki Batalion Piechoty Górskiej z Kłodzka (bo to absurd) i utworzyć dodatkowy zmotoryzowany (KTO + 4 x 4 ) batalion z dowództwem w Sanoku i kompaniami w Zagórzu, Lesku i Brzozowie oraz Samodzielną Kompanią Żandarmerii Wojskowej w Ustrzykach Dolnych.

Sebo
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:16

Widze tu twierdzenie ze WOT dostaje kokosy za sluzbe.. 500 zl za 4 (cztery) dni szkolenia po 12 (dwanascie) godzin na dzien.. Daje to 500zl za 48 godzin... Nie jest to ani malo ani duzo.. To moje zdanie.

marian
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 21:09

A jeżeli nie ma kondycji, to taki WOTowiec musi jeszcze w tygodniu popracować nad sobą, nie mówiąc o przygotowaniu teoretycznym do zajęć. Do tego słyszałem, że podoficerowie i oficerowie służby terytorialnej muszą pojawić się już w piątek (nie wiem czy to prawda).

ciekawy
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:06

Dziś prawdopodobieństwo wybuchu prawdziwej wojny w Europie i użycia regularnej, uzbrojonej w ciężki sprzęt armii jest niewielkie. Rosja jest zainteresowana przejęciem władzy w poszczególnych krajach przez ugrupowania prorosyjskie i rozszerzeniem w ten sposób swoich wpływów. Rosja mogłaby się zdecydować na zbrojną agresje, w przypadku, kiedy nie natrafiłaby na zbrojny opór i związane z tym klęski. A takie przedsięwzięcia jak amerykańskie wojska w Polsce. na Litwie, Łotwie i Estonii czy powstanie WOT mają głównie na celu odstraszyć Rosję. A środki na to wydane nie są wielkie w porównaniu z osiągniętym celem, czyli utrzymaniem pokoju w naszej części Europy.

wot jest ok
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:21

WOT doskonale sprawdzi się na zagrożenia typu zielone ukraińskie ludziki. Dlatego ćwiczą z jednostkami ze wschodu. To oczywiste

ZZZ
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:27

Podhale jest na Południu.

Kokogut
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:34

A Podkarpacie na wschodzie. Wniosłem tyle ile ty?

---
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:03

Mieszkam pomiędzy Krakowem, a Katowicami - dla mnie wszystko co za Krakowem, to wschód :).

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:53

Ale Nowa Dęba już niekoniecznie :) Z drugiej strony trudno oczekiwać, żeby jednostki WOT z Podkarpacia ćwiczyły z Brygadą z Bartoszyc.

ass
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:27

robicie dobra robote chlopaki, wspaniala grupa rekonstrukcyjna LWP

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:24

Mam tez nieodparte wrażenie, że całe dowództwo, z politykami na czele czynią intensywne przygotowania by wygrać II wojnę światową.

Jerry
sobota, 2 czerwca 2018, 11:34

Propaganda

Nikt
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:43

Relacja z ćwiczeń

Doktur
sobota, 2 czerwca 2018, 10:54

...rozumiem ze na pierwszym zdjeciu pod tytulem widzimy nastepce Honkera???

tak tylko... (Michał Rakowski)
sobota, 2 czerwca 2018, 09:22

Czytanie większości wpisów w wykonaniu sympatyków Rosji robi się monotonne, całkowity brak inwencji twórczej, żadnych nowych pomysłów, tylko jeden, nieustanny hejt na Polskę...

JaA
sobota, 2 czerwca 2018, 23:39

Tu nie trzeba wykazywać się inwencją twórczą, wystarczy skorzystać z istniejących, sprawdzonych rozwiązań. WOT ma działać m.in jako partyzantka na terenach zajętych przez wroga. Działania partyzanckie, ogólnie wojny niesymetrycznej, wcale nie wymagają potrzeby posiadania dziesiątek tysięcy żołnierzy. Duże oddziały partyzanckie są trudne do ukrycia/zmobilizowania. Alternatywą są niewielkie, kilkuosobowe oddziały doskonale wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy. Jeśli będą miały wsparcie lokalnej ludności, ich skuteczność może być nawet większa niż dziesiątek tysięcy żołnierzy WOT. Mam na myśli oczywiście wojska specjalne. Uważam, że w działaniach partyzanckich kilkuset \"specjalistów\", działających w kilku osobowych zespołach, mających wsparcie logistyczno wywiadowcze kilkudziesięciu tysięcy cywilów, będzie skuteczniejszym i tańszym rozwiązaniem niż WOT. Policzmy samą broń. WOT ma liczyć 53tys żołnierzy. MSBS z optyką to lekko licząc kilkanaście tys PLN za sztukę. Alternatywą jest zwiększenie Wojsk Specjalnych o powiedzmy 1tys żołnierzy. Nie kupujemy więc 53tys MSBS a 1 tysiąc. Powiedzmy, że jeden MSBS kosztuje 10tys PLN (to zaniżona wartość, jeśli się nie mylę, to te dla kompanii reprezentacyjnej, w wersji strzelającej ślepakami, kosztowały 11tys za sztukę) na samej broni oszczędzamy 0,52 mld PLN. Już teraz liczy się broń precyzyjna. To czego ona potrzebuje, to informacja o celu. Czy nie lepiej jest zainwestować w powiedzmy Warmate 3 o zasięgu 200 - 300km i bezpieczne systemy łączności dla specjalistów działających na tyłach wroga rozpoznających i przekazujących informacje o celu w czasie rzeczywistym?

ttt
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:43

1. Niemożna tak łatwo zwiększyć sił specjalnych o 1000 żołnieży gdyż już teraz brakuje odpowiednich kandydatów. Nie każdy moze być specjalsem. 2. OT nie jest od działania na tyłach przeciwnika, a przynajmniej nie tylko. OT jest od pokrycia zaplecza żeby przeciwdziałać oddziałom czołowym, specnazowi i tej podobnej dywersji. To oznacza, że OT odpowiada na bardzą dla rosjan ważną taktykę walki - stąd ciągły hejt na OT. Bez dywersji i siania zamętu Polskę bardzo trudno pokonać. Praktycznie nie zdażyło się to prawie nigdy w historii, szczególnie rosjanom.

iras
wtorek, 5 czerwca 2018, 07:32

\"Nie każdy moze być specjalsem.\" Ale też nie każdy chce być specjalsem, bo z 40-sto milionowego narodu to chyba dodatkowy tysiąc znalazłby się bez problemu. Znam bardzo wysportowanych, zdrowych, znających sztuki walki ludzi, którzy po pierwszym kontakcie z betonem wojskowym mówią - \"Taki bu... to nie dla mnie\"

---
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:24

W niektórych krajach OT ma charakter utajniony, u nas z różnych względów na to się nie zdecydowano, co nie znaczy, że nie należy o takiej strukturze pomyśleć np. w oparciu o emerytowanych specjalsów. Ogólnie to u nas za szybko na emeryturę puszczają, najpierw etatowcy powinni przechodzić na pół etatu lub 3/4 do gwardii narodowej, a dopiero koło 55 lat emerytura. Z drugiej strony po zaprzestaniu poboru, nabór nowych i wysyłanie starych na emeryturę to jednak większa liczba rezerwistów możliwa do powołania. Ale taka prawda, że nikt nam wojny nie będzie miesiąc wcześniej wypowiadał i dawał szanse na mobilizację tylko przy okazji któregoś \"zapadu\" najedzie...

Co ty nato
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:10

Nie odróżniasz obrony cywilnej od wojsk specjalnych. Popełniasz błąd w założeniach. WOT to mieszkańcy wyposażeni w karabiny. Im więcej tych karabinów tym lepiej. Idzie rus, ale spokojnie mam karabin, mam amunicję i jest nas DWUSTU przeszkolonych w całym powiecie. Znamy teren i naszych kobiet rusowi nie oddamy. Nawet gdy upadnie stolica to teren nadal jest chroniony przez WOT. Przypomina się Hubal który do kwietnia 1940 roku walczył wraz z oddziałem. Nasz kraj stać już i na karabiny dla WOT i na specjalsow których proponujesz. Bo na wojsku coraz mniej się oszczędza.

---
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:27

Dziękuję za ten wpis. Niestety aktualna opozycja tego nie przyjmuje do wiadomości, bo musi być przeciwko każdemu pomysłowi rządzących. A w tej sprawie powinno być ponadpartyjne porozumienie, jak dla każdego proobronnego pomysłu.

JaA
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:27

Doskonale odróżniam Obronę Cywilna od Obrony Terytorialnej. OC zajmuje się jak najszerzej rozumiana ochrona ludności cywilnej, jej majątku itd, przed skutkami działań wojennych. Jest formacja NIEUZBROJONĄ. Zgodnie z prawem międzynarodowym, okupant nie może zabronić działania jej formacjom na zajętych przez siebie terenach. Co innego OT. Jest to formacja militarna o charakterze milicji, która przez agresora będzie zwalczana z pełną bezwzględnością zawsze i wszędzie.

Co ty nato
niedziela, 3 czerwca 2018, 20:54

I tu się z tobą zgadzam. WOT to w pewnym sensie uzbrojona obrona cywilna.

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:02

Rosjanie od lat mają taktyki antypartyzanckie, więc nie ukryjesz się w lesie bo Specnaz Was wyłapie, jesli ukryjesz się w mieście - miasto będzie wyglądało jak te w Syrii, bo Rosjanie nie wahają się bombardowac ludności cywilnej. Będąc Ruskim pierwsze co bym przejął to dane personalne z WOT i wyłapał Was albo Wasze rodziny, wiem gdzie mieszkacie i ... punkt pierwszy. Nie mam danych? A to przejrzę sobie facebooka i zdjęcia WOTowców i już troche mam a resztę poszukam po znajomych. W krótkim czasie będę miał Was wszystkich \"partyzantów\" na widelcu. W sumie z 50 tys WOTowców do partyzantki może przejdzie 10%, góra 20% - to mam góra 10 tys \"partyzantów\" na całą Polskę, to będzie kilkadziesiąt grupek, żaden problem dla Specnazu. Poza tym co Ruskim zrobia partyzanci? Z bronią będa się kryli po lasach? Znacie sabotaż, umiecie podkładać ładunki? Wasze myślenie zatrzymało się na II wojnie, gdzie partyzanci mieli jakies znaczenie, dziś, 70 lat później - popatrz co zrobili z ISIS, to samo zrobią z Wami. Przygotowujecie sie do wygrania II wojny. Wierzycie w mit partyzantki, tymczasem dla okupanta nie ma ona znaczenia jak kiedyś. Pomyśl praktycznie - idziesz dziś do lasu i masz Ruskich wszędzie, co dokładnie im zrobisz? Poobserwujesz dronem? Wybierzesz się gdzieś wojskowym Starem? Wysadzisz tory? Czym?

P
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:09

Zapominasz, że w WOT instruktorami są specjalsi. Rosyjski specnaz już dawno jest przereklamowany.

---
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:12

Oczywiście, że ruskie już mają listy. Dlatego ta formacja ma zadziałać w godzinie W, potem już niestety będzie po ptakach. Kluczowe jest to, jak długo będziemy w stanie stawiać opór. Może zagonów pancernych WOT nie zatrzyma, ale zwiad, logistykę mogę niszczyć. Jak nie WOT, to będziecie w małych miasteczkach kobiety przed ruskimi do piwnic chować. Zresztą nasycenie kraju gromami w rękach wotu, odbierze swobodę obcym samolotom i helikopterom. Pamiętajcie, że nasze samoloty wystartują do boju tylko raz (o ile zdążą), helikoptery bojowe nie wystartują bo ich w zasadzie nie mamy.

marian
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:57

Ale to, o czym Pan pisze nie zaprzecza idei powstania WOT. WOT nie ma działać jako partyzantka, tylko w pewnych okolicznościach ma być choćby w minimalny sposób przygotowane do takich działań, a to lekka różnica. Do takich zadań oczywiście najbardziej nadają się wojska specjalne, ale ktoś musi te wojska przyjąć w bezpieczny sposób, zapewnić im jakąś formę zaopatrzenia, rozpoznania, itp. A do tego przydałoby się choćby minimum wiedzy wojskowej.

JaA
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:53

Ja nie jestem przeciwnikiem WOT. Nie zgadzam się jedynie z tym, co obecnie próbuje się z tej formacji zrobić. To powinny być oddziały, które dawniej określano mianem asystencyjnych. Np powinny pełnić służbę wartowniczą ze zdolnością o obrony pilnowanego obiektu. Powinny otrzymać wycofaną z jednostek operacyjnych broń i wyposażenie. Nowoczesna broń trafia do wojsk operacyjnych a starsza do WOT. Żołnierze WOT przechodzą pewne przeszkolenie w czasie pokoju. W czasie wojny powinni odbyć dodatkowe szkolenie i stanowić uzupełnienie dla wojsk operacyjnych. Obecnie problemem zaczyna być brak wyszkolonych rezerw dla jednostek operacyjnych. Za najbardziej szkodliwą dla obronności uważam koncepcję zakładającą, że wróg zajmie, na dłuższy czas, terytorium kraju i zmuszeni będziemy do walki partyzanckiej na tym obszarze. To jest filozofia klęski. Jeśli na starcie zakładamy, że przegramy, to na pewno przegramy. To tak, jakby zabezpieczając dom przed złodziejami, od razu uznać, że alarm, rolety i drzwi antywłamaniowe na pewno nie powstrzymają złodziei i skoncentrować się na sejfie z najcenniejszymi przedmiotami. Jaką odniesiemy korzyść, gdy złodzieje doprowadzą do ruiny dom, szukając sejfu? Czy nie lepiej jest, gdy widząc z ulicy zabezpieczenia domu poszukają łatwiejszego celu?

PRS
wtorek, 5 czerwca 2018, 13:12

Głównym celem powołania WOT jest wyselekcjonowanie i pozyskanie ochotników którzy będą stanowić OBECNIE uzupełnienie Wojsk Operacyjnych. Średni stopień ukompletowania niektórych związków (bo nie tylko Brygad) to 35%. Gen. Kukuła w udzielonym wywiadzie poinformował, że w okresie roku do Wojsk Operacyjnych ,,przeszło\" 10% żołnierzy pełniących Terytorialną Służbę Wojskową. To bardzo optymistyczna liczba. I chyba najtańszy sposób pozyskania już przeszkolonych (w stopniu podstawowym) ochotników pozytywnie zweryfikowanych (pod kątem przydatności do służby) przez bezpośrednich przełożonych. Jeżeli ktoś ma inny - realny budżetowo - pomysł do ukompletowania 100% wakatów w WO to chętnie posłucham. Ze strony polityków będących w opozycji nic sensownego nie usłyszałem. ,,Papierowe brygady\" to pokłosie rządów koalicji PO-PSL i z tym MON musi się w pierwszej kolejności uporać. Szacunek dla rodaków którym się chce.

---
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:18

Były takie badania ankietowe na amerykańskich więźniach. Otóż 60% z nich gdy widziało alarm rezygnowało z włamania, 30% po uruchomieniu alarmu od razu uciekało, tylko 10% rabowało dalej. Wniosek jest prosty, odstraszanie ma bardzo duże znaczenie. Ciągle nie rozumiem, dlaczego mając taką fatalną historię nie idziemy w stronę rozwiązań szwajcarskich czy izraelskich, chyba dlatego, że politycy boją się \"ludu\" i dania im broni. Gdzieś spotkałem się z taką tezą, że jeśli w państwie broń de facto ma tylko policja, to państwo jest policyjne.

Co ty nato
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:13

Zupełnie inaczej rozumiesz WOT. Dobra jest ta analogia z domem. Kraj jest jak dom. Mam dom a w nim swoją rodzinę. Mam policję, straż pożarną, monitoring z ochroną, alarm i rolety. Czy źle robię, że w szafie pancernej trzymam strzelbę? Przecież nie zakładam że policja się podda. Po prostu strzelba jest kolejną warstwą oporu zniechęcająca złodzieja do włamania. W małym 20 tysięcznym mieście będzie 30 przeszkolonych osób pod bronią.

marian
niedziela, 3 czerwca 2018, 20:47

Rozumiem Pana, ale to co z tej formacji robią media i politycy, a do czego WOT przygotowuje się naprawdę, może się trochę rozchodzić. Pozdrawiam.

Mirek
sobota, 2 czerwca 2018, 12:44

A co jako żołnierz liniowy mam na przykład chwalić?

Mirek
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:52

Tak masz zachwalać ich zdolności bojowe po paru weekendach niby ćwiczeń .Taki niestety mamy teraz klimat

Jarek
sobota, 2 czerwca 2018, 16:38

Jaki z ciebie żołnierz liniowy, nie ośmieszaj się....na jakiej linii stoisz?

---
sobota, 2 czerwca 2018, 14:19

Obronisz nas wszystkich żołnierzu liniowy? Jak ci się skończy ammo to się karnie poddasz, o przepraszam: \"wykonasz rozkaz\". Każdy kto chce trzymać karabin i stawić opór w godzinie W zasługuje na szacunek i wsparcie.

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:15

Przejdźmy do konkretów. Nadchodzi godzina W a Ty i cała reszta WOT stajecie gdzieś na posterunku z bronia w ręce. Nadlatują rakiety, potem bombowce, potem zaczyna się ostrzał artyleryjski i rakietowy. A Ty masz Beryla i hełm z kevlaru. Aha - sprzętu nie dostał tego żołnierz pierwszej linii, która ma wziąć na siebie pierwsze uderzenie i je odeprzeć.

---
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:28

Kraju nie zdobywa się rakietami, bombowcami ani artylerią, tylko piechotą (najlepiej zmotoryzowaną) i to w dużej ilości. Owszem artyleria stała się sporym problemem odkąd ma wsparcie dronów, ale właśnie z dronami WOT może skutecznie walczyć, jeśli dostanie odpowiednie narzędzia. Rozumiem, że według ciebie lepiej będzie jak nikt nie będzie stał na posterunkach, podejściach do miast, węzłach komunikacyjnych. A te rakiety i bombowce to właśnie zajmą się żołnierzem na pierwszej linii i to pewnie tak skutecznie, że po kilku dniach pierwszej linii już nie będzie. Wtedy pozostanie Ci zaprosić ruskich na kawkę, tyle że wychodząc wezmą ze sobą ekspres, a i pewnie żonę i córkę zgwałcą. W \'39 to by was jeszcze do wagonu wsadzili i na sybir wywieźli, jeśliś wykształciuch, albo urzędas. PS W WOT nie jestem, ale w rodzinie złote krzyże zasługi RP z mieczami się zdarzały, a u Ciebie?

Jason
sobota, 2 czerwca 2018, 16:12

Tylko ilu z nich stawi ten opór. Dla wielu z nich to zabawa. A jeśli by przyszło co do czego to uciekną za Odrę

Snake
sobota, 2 czerwca 2018, 19:40

Rozumiem że ci wszyscy zawodowcy to sami patrioci i ideowcy i nie ma tam wcale osób, które wojsko traktują jak prace i szybką emeryturę.

Helmuth von Arsz
sobota, 2 czerwca 2018, 08:25

O matko toź to chyba \"pospolite ruszenie\"albo piechota łanowa

Mat
sobota, 2 czerwca 2018, 17:05

Hmm, piechota łanowa... to chyba w porządku? Zależy jeszcze od okresu, ale nawet w najgorszym, słabo wyszkolona piechota nadawała się do robót inżynierskich, a w tym zakresie zawsze mieliśmy braki. Tak samo jak obecnie z zabezpieczaniem tyłów.

DeZerteR
sobota, 2 czerwca 2018, 02:47

Terytorialsi to przede wszystkim wysokie morale, bo będą bronić punktowo własnych rodzin, a nie amatorska armia żołnierzy etatowców postrzegających to bardziej jako pracę, a nie obowiązek.

Zyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 07:32

ISIS ma bardzo wysokie morale, ale mają problem, nie radza sobie z bombami i rakietami. To znaczy mieli problem, bo juz ich nie ma.

Mirek
sobota, 2 czerwca 2018, 12:45

Rozumiem, że ta \"ksywka\" to nie tak bez powodu i piszesz z autopsji?

realista
sobota, 2 czerwca 2018, 12:19

Nie matura, lecz chęć szczera .....?

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 11:08

Jeden i drugi składa przysięgę, jeden i drugi dostaje pieniądze, jeden i drugi będzie bronił swego kraju. Skąd mit o wysokim morale Weekendowców?

efe
sobota, 2 czerwca 2018, 14:27

Rozumiem, że trollujesz. Pierwszy z brzegu przykład to batalion AZOW vs armia zawodowa. To co dostają WOT to w sumie są grosze, a zaangażowanie ochotników zaczyna powoli wychodzić na coraz częstszych ćwiczeniach. W większości ludzie z WOT kierowali się innymi pobudkami niż stabilna praca na państwowej posadce. Niestety wśród zawodowców wielu takich jest - nad czym ubolewam.

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 09:53

Wybacz, ale 500 złotych za dwa dni pracy w miesiącu to nie są małe pieniądze. Na najniższej krajowej musisz na to pracować 10 dni, po 8 godzin dziennie. A nie są to jedyne profity dla ochotników WOT. Przestań więc opowiadać, że żołnierze WOT służą \"za grosze\". Po prostu dostają wynagrodzenie - jak każdy żołnierz. I z pewnością znajdziesz tam takich, którzy zaciągnęli się wyłącznie dla tych 500 złotych (ja takich znam).

Sebo
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:12

500 zl za 4 dni 12 godzin dziennie 48h - Wychodzi tydzien roboczy ;-)

db+
wtorek, 5 czerwca 2018, 23:24

Służba rotacyjna żołnierzy TSW to nie 4 a 2 dni w miesiącu.

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:04

Na \"najniższej krajowej\". Dla mnie 500 zł za 2 dni pracy to jednak trochę mało.

db+
wtorek, 5 czerwca 2018, 23:17

To dziękuj Bogu. W Polsce B ludzie naprawdę pracują za 1530,00 PLN netto miesięcznie na pełnym etacie i biorą nadgodziny (po 10,00 PLN za godzinę na rękę) albo dodatkową pracę żeby związać koniec z końcem. Jeżeli tego nie doświadczyłeś - nie zrozumiesz.

Zyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 07:31

Popatrz jakie morale ma ISIS i jak skończyło. Azow nie jest dobrym przykładem bo Rosjanie stosuja przestarzała technikę, tak z 30 lat wstecz. ISIS jest dobrym, bo tam sa nowoczesniejsze środki walki.

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 15:59

Nie, nie trolluję. Naprawdę chciałbym poznać sensowne uzasadnienie tego wysokiego morale Weekendowców. Bez hejtu na armię zawodową, bez propagandy.

---
sobota, 2 czerwca 2018, 14:22

A ja się pytam skąd mit o wysokim morale etatowców? Jak etatowcy się poddadzą \"na rozkaz\" to co nam zostanie? Całkiem niedawno tu ludzi gazowali i niemowlaki na bagnety nabijali...

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 15:55

Kukuła też może poddać WOT na rozkaz z Nowogrodzkiej. Nie mówiąc o tym, że Weekendowiec, który czas spędza na zabawie w wojsko, zdezerteruje przy pierwszym prawdziwym ostrzale karabinowym czy artyleryjskim. Zostanie tylko zawodowa kadra, która nie będzie miała kim dowodzić.

JaA
niedziela, 3 czerwca 2018, 09:45

Morale zawodowców zostało sprawdzone praktycznie, w walce. Chyba, że zgłaszanie się do misji bojowych w Iraku i Afganistanie, uważasz za przejaw niskiego morale żołnierzy zawodowych. Natomiast morale żołnierzy WOT w walce to tylko spekulacje.

---
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:30

Po pierwsze nie jechali za darmo - spora część jednak dorobić, ale nie mam o to żalu - szacun dla każdego kto pojechał na misję. Z drugiej strony było sporo sytuacji osób które musiały pojechać.

aaa
sobota, 2 czerwca 2018, 19:47

Zawodowa kadra dostanie poborowych z WKU, w wiekszosci bez zadnego sensownego wyszkolenia i przygotowania. I oni tez pewnie beda uciekac po pierwszym ostrzale, wiec zasadniczo nie ma to wszystko sennsu od razu sie poddamy

JaA
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:56

W przeszłości stoczono kilka wielkich wojen armiami z poboru. Jakoś masowych ucieczek po pierwszym ostrzale nie zanotowano.

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 14:55

To proszę poczytać, co się działo z armią Petlury. A może bunty w armii francuskiej w 1917 roku? Miliony sowieckich jeńców w 1941?

---
sobota, 2 czerwca 2018, 19:06

Nie można mówić o tym \"zabawa\", bo jednak pewne zobowiązanie to jest. Przynajmniej są to ludzie, którym się chce - jest to kosztem prywatnego czasu, rodziny, etc. Poza tym składają dokładnie taką samą przysięgę jak etatowiec. Zresztą można by powiedzieć, że dla etatowca wojsko w czasie pokoju to też \"zabawa\" i często sposób na niepracowanie do 65 roku życia. Tak samo etatowiec może narobić w pory w razie W, a kosztuje niewspółmiernie więcej jakby policzyć pobory + dodatki + późniejsze emerytury z funduszu MON (2% PKB minus emerytury to na pewno jest 2% PKB na wojsko?)

autor komentarza
sobota, 2 czerwca 2018, 00:15

\"pluton zmechanizowany (...) wprowadza do akcji cztery BWP-1 z silnie uzbrojoną w broń zespołową piechotą\" - Uważałem, że D24 jest poważne... Pomijając transporter (TAK!) BMP-1, silnie uzbrojony to jest pluton USA (Stryker) i Włoski (Freccia): 8 luf broni maszynowej, 6 granatników podwieszanych, pluton na Bradley\'ach ma dwa rkm mniej, bo w wyniku jego patologicznej konstrukcji przewozi jedynie 6-7 ludzi. Nazywanie karłowatego (ledwie 20 \"bagnetów\") polskiego plutonu uzbrojonego w TRZY rkm, JEDEN granatnik podwieszany i mały moździerz 61mm mianem \"silnie uzbrojonego\" i to jeszcze w broń zespołową - to już farsa.

drybcio
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:15

Chyba Pan, zapomnialeś o MK-19, 3 x rgppanc,

Seitz
piątek, 1 czerwca 2018, 23:58

WOT to mieszkańcy uzbrojeni w karabiny zamiast kamieni oraz wyrzutnie rakiet zamiast butelek z benzyną. WOT to pierwszy wniosek wyciągnięty przez naród z drugiej wojny światowej. WOT to dziesięciokrotnie tańszy żołnierz o przeszkoleniu 10 krotnie większym niż powstańczy harcerz. WOT to miejscowy patriota, a nie frontowy etatowiec. WOT to mieszkaniec przygotowany w czasach pokoju na czas wojny. Potrzebna jest kampania informacyjna żeby ludzie nie wygadywali takich głupot jak \\\\\\\"prywatna armia pisu\\\\\\\" albo \\\\\\\"Zabiorom piniondze prawdziwemu wojsku\\\\\\\". I jeszcze jedno. Żeby WOT pokonać potrzeba conajmniej 20 krotnie więcej żołnierzy wroga.

P.
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:24

W pełni się z Panem zgadzam.

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:20

W sumie WOTowiec, z przygotowaniem równym 10-krotnosci powstańczego harcerza może zatrzymać nieprzyjaciela, a na pewno może wprawić go w zdumienie. O ile oczywiście wróg go zauważy używając rakiet, artylerii i samolotów.

Seitz
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:41

Do obrony przed rakietami artylerią i samochodami mamy pozostałe rodzaje sił zbrojnych. Tak ciężko to zrozumieć?

fix
niedziela, 3 czerwca 2018, 08:59

WOT bardziej zniechęcać będzie potencjalnego agresora (tu czytaj- Rosja niestety) niż by czwarta dyw. zmech. była ...

Zyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 07:28

\"Żeby WOT pokonać potrzeba conajmniej 20 krotnie więcej żołnierzy wroga.\" A kto powiedział, że do pokonania WOT druga strona wyśle żołnierzy? Ja ze swojej strony zacząłbym od artylerii i rakiet. Plus bomby. Rosjanie nie mają problemów z niszczeniem terenów miejskich. Błedem o jakim się mało mówi jest w ogóle dopuszczenie sytuacji, gdy wróg wchodzi na nasz teren, to daleko za późno. A jesli buduje się tyły kosztem pierwszej linii to pierwsza linia będzie słaba, podda się a reszta zostanie rozjechana. Znaczenie żołnierza z podstawowym wyposażeniem i wyszkoleniem jest coraz mniejsze. Dlaczego ISIS przegrało w Syrii?

Seitz
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:16

WOT to nie są tyły. WOT to ja i ty z karabinami zamiast kamieni. WOT bardziej wroga zniechęci niż sojusze jeśli są wątpliwe.

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:08

Czyli bez ciężkiego sprzętu, wsparcia i wyszkolenia pójdziemy na barykady? A może do lasu? A bytowałeś kiedyś w lesie i wiesz co to jest? A umiesz uciec specjalsom wyszkolonym w technikach przeciwpartyzanckich? Wroga ani zniechęci ani zatrzyma, całe znaczenie bojowe bazuje na MITACH z II wojny, a technika poszła 70 lat naprzód. W tej chwili Ruskie pracują np. nad dronami niszczącymi siłę żywą bez udziału obsługi.

Box
sobota, 2 czerwca 2018, 13:33

Jak 80% mediów w kraju należy do niemiec i postkomuny, a do tego roi się od ruskich trolli to jak ty chcesz, żeby ludzie nie wygadywali bzdur? Jak ktoś od 15 lat słucha kłamstw i jest wpatrzony w nie, jak w obrazek, to będzie powtarzał każda bzdurę którą mu powiedzą. Jednego dnia że wot to weekendowi żołnierze którzy będą biegać z kalachami, drugiego jak się okaże, że dostają najnowszy sprzęt, że przez nich upadnie wojsko zawodowe, trzeciego że przecież i tak nie pokonają speznazu i żadne fakty nie mają znaczenia. I nie istotne jest to, że jest to formacja bez której, w sytuacji braku poboru, praktycznie nie ma nawet możliwości podjęcia realnej próby obrony, bo nie jest możliwe zabezpieczenie choćby wszystkich budynków o strategicznym znaczeniu czy szlaków zaopatrzenieniowych i kilkuset kilometrów frontu, nie mówiąc już o prowadzeniu realnej walki, mając kilkanaście tysięcy piechoty. Nie ważne jest, że z ekonomicznego punktu widzenia jest to wojsko znacznie tańsze, a dzięki wysokiemu morale oraz przyjętymu modelowi szkolenia przez byłych żołnierzy wojsk specjalnych otrzymuje wysoki poziom wyszkolenia oraz że rownolegle zwiększono finansowanie armii oraz wstrzymano masowe zabieranie z niej pieniędzy spowrotem do budżetu centralnego, co w zupełności pokrywa wydatki na tą formacje (które zresztą i tak w przyszłości niedawno niższe niż obecnie, bo jest ona dopiero tworzona). Nie ważne jest również, że do momentu utworzenia jej przez Antoniego Macierewicza, przez 20 lat wszyscy tylko o tym mówili i narzekali, że takiej formacji nie ma, pomijając wydmuszke zrobiona przez poprzedników. Bo tak naprawdę krytycy tej formacji, nie mają racji nawet w kwesti, że to Macierewicz zaczął jej tworzenie. Jako pierwszy obronę terytorialną zaczął tworzy mon platformy obywatelskiej. Różnica polegała na tym, że jak w wiekszości rzeczy za które tamten rząd się brał, tak i w tym przypadku był to zwykły pic na wodę, dla naiwnych. OT w wykonaniu platformy polegała na tym, że tworzono jej oddziały z... przypadkowo powoływanych żołnierzy rezerwy... Wiec ciężko nawet porównać to do obecnych struktur i organizacji. Ale cóż. Jak ktoś cała dobę słucha mediów które mówią cała prawdę całą dobę, to później tak się dzieje, a dwa: widzimy tutaj dokładnie to samo zjawisko co przy wszystkich tematach dotyczących kwesti o strategicznym znaczeniu dla Polski i dla wzmocnienia naszej armii jak np: tematy dotyczące stałej obecności wojsk usa, zakupu rewolucyjnego z naszego punktu widzenia uzbrojenia czy właśnie utworzenia wojsk obrony terytorialnej. Nagle się okazuje że 90% polakow ma zbierzne poglądy i interesy z Putinem i że tylko ten zły rząd terroryzuje całe społeczeństwo, mówiąc o potrzebie obrony i zwiększaniu siły armii, a przecież nie od dziś wiadomo, że najlepszym sposobem na bezpieczeństwo jest brak własnej armii, bo w tedy nikt cię nie napadnie - koncepcja sprawdzona z powodzeniem w XVIII wieku; że Rosja jest pokojowym, milujacym pokój państwem, i jeśli nas zamorduje bombą atomową to tylko i wyłącznie z naszej winy, bo zaatakujemy ją budując bazę antyrakietowa służąca do obrony. No i oczywiście, że wojska usa to okupanci i niczym się nie różnią od wojsk sowieckich, no może po za tym, że realizują interesy Izraela, wiec tak naprawdę są jeszcze gorsze, a przecież jak to niedawno można było przeczytać w jednym z zamieszczonych na tym portalu komentarzy: nawet Rosjanie nas nie ganiali po Afganistanie czy Iraku. No ale co racja to racje - ci od razu nam zapodawali kuleczke w tył głowy, ewentualnie organizowali zbiorowe turne po Kazachstanie i syberii

zły
wtorek, 5 czerwca 2018, 11:36

Spokojnie. Już ustawa \"dekoncentrująca\" media ma nabrać rozpędu bo \"niemiecki\" Fakt opublikował wyczyny posła Pięty a poseł Kaczyński chciałby żeby takie wpadki nie były wyciągane na światło dzienne. Uświadomcie sobie, ze póki jest resztka wolności słowa to każdemu wolno krytykować poczynania rządu i nie zakrzyczycie tego nazywając ich \"ruskimi trollami\". I nie dziwię się, że pół Polski krytykuje WOT bo tyle energii władowano w amatorską armię a zawodowa nie ma nie tylko samochodów, okrętów czy śmigłowców ale nawet nie ma mundurów.

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 11:53

Pozwolę sobie częściowo powtórzyć mój komentarz do innego Twojego postu. Może tym razem doczekam się odpowiedzi. 1. Nie będzie żadnego kilkusetkilometrowego frontu. To nie II wojna światowa. Będzie uderzenie w wybranych punktach ciężkości, lokalne przełamanie i wejście w przestrzeń operacyjną na tyłach przeciwnika. Przy ilościowej i technicznej przewadze atakującego zniszczenie przeskrzydlonych i odciętych od zaplecza oddziałów będzie tylko kwestią czasu Czyli w realnej walce weźmie udział może kilka kompanii WOT (koncepcja Stałych Rejonów Odpowiedzialności wyklucza ich relokację w inne rejony działania). Siła absolutnie bez znaczenia - zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwości WOT w zakresie rozpoznania i obrony przeciwpancernej. 2. Do ochrony zaplecza można wykorzystać zmobilizowanych rezerwistów starszych roczników czy pracowników agencji ochrony lub SUFO. Potrafią przecież strzelać - a to w większości komentarzy zwolenników obecnej koncepcji WOT jest podstawowa umiejętność żołnierza. Nie trzeba na ich utrzymanie wydawać miliardów złotych rocznie w okresie pokoju, a efekt ich działania będzie porównywalny. 3. W porównaniu z rokiem 2016 ilość etatów w wojskach operacyjnych w roku 2018 uległa zmniejszeniu o około 500. Za to w wojskach \\\"biurkowych\\\" (Kierowanie i Dowodzenie SZ RP i Pozostała działalność) przybyło ich ponad 7000. I 2600 w WOT. 4. Szkoda, że z tego zwiększonego budżetu i nie zwracanych do budżetu środków pokrywa się wydatki absolutnie nie związane z wojskiem (samoloty VIP, śmigłowce MSWiA, pomniki, drogi, węgiel ze składów kopalnianych) a realizacja programów priorytetowych w ramach PMT jest na poziomie 55% założonego budżetu,. W ten sposób możemy zwiększyć budżet MON do 20% PKB wydając na wojsko mniej niż obecnie. Ot, taka kreatywna księgowość. 5. To dość odważna teza, że utrzymanie 54 tysięcy żołnierzy WOT będzie kosztować mniej niż utrzymanie 20 tysięcy. Budżet MON na ten rok zakłada, że same tylko wydatki osobowe WOT pochłoną 500 mln PLN. Przy 20 tysiącach etatów. Żeby zmniejszyć te wydatki przy jednoczesnym prawie trzykrotnym wzroście liczebności WOT trzeba będzie ciąć pensje zawodowym i świadczenia dla żołnierzy TSW. I to lekko licząc o 70%. A gdzie koszty utrzymania infrastruktury, której jeszcze nie ma - a będzie, konserwacji sprzętu, którego jeszcze nie ma - a będzie itp itd... Myślę, że kwota 2,5mld PLN rocznie na WOT (przy założeniu osiągnięcia założonego stanu) to bardzo oszczędna wersja. Plus zakupy sprzętu i wyposażenia oczywiście - ale to pozostanie w armii bez względu na dalsze losy WOT. 6. Za te 2,5 mld można by w ciągu roku kupić ze dwa NDR lub dwa DMO Regina lub 500 wyrzutni Spike. I to by było wzmocnienie armii. Musi więc cieszyć zwolenników Putina, że zamiast na sprzęt mogący realnie zwiększyć siłę naszego wojska wydajemy pieniądze na formację, która nie będzie w stanie zatrzymać batalionu zmechanizowanego. Bo niby czym? Wysokim morale? To może pomóc pięknie i zupełnie niepotrzebnie zginąć. I przy okazji za jednym zamachem najeźdźca pozbędzie się ludzi, którzy mogliby stanowić zalążek ruchu oporu. Trudno o lepszy prezent. 7. To, że kogoś szkolą specjalsi, nie oznacza że zostanie on specjalasem. Miałem okazję uczestniczyć kiedyś w kursie prowadzonym przez jednego z twórców medycyny ratunkowej w Polsce. Nie stałem się przez to wybitnym traumatologiem. Zresztą trudno oczekiwać, aby przy obecnym systemie szkolenia żołnierze WOT posiedli więcej niż podstawową wiedzę ogólnowojskową. Za mało czasu za dużo tematów. Pewnych rzeczy nie da się nauczyć teoretycznie. Wymagają ćwiczeń i praktyki (SERE, terenoznawstwo, ratownictwo medyczne i wiele, wiele innych). 8. Mimo braku poboru istnieje (bardzo ułomny, ale jednak) system pozyskiwania i szkolenia rezerw. Co roku z wojska odchodzi około 4 tysięcy ludzi po kiku-kilkunastu latach służby. Corocznie szkolono także kilka-kilkanaście tysięcy żołnierzy NSR. Może zamiast wdrażać w życie kolejny niedopracowany projekt warto przyjrzeć się temu co już jest i zmodyfikować istniejący system z uwzględnieniem formacji terytorialnych? Ale to kiepsko wypada w mediach - lepiej powiedzieć \"odbudowujemy zdolności obronne i siłę Wojska Polskiego, zniszczonego przez poprzedników.\" Tylko jakie to wojsko, skoro nie podlega wojskowemu dowództwu a Ministrowi Obrony Narodowej, czyli w rzeczywistości szefowi partii politycznej obecnie sprawującej władzę?

Seitz
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:37

Skąd wiesz co będzie. Jedynie można powiedzieć czego nie będzie dzięki piątemu rodzajowi sił zbrojnych. Nie będzie bezradności mieszkańców, nie będzie tradycyjnych kosynierów, lamentów nad bezsilnością, gwałtów. Aktorka będzie strach ruskiego przed wejściem do każdej wsi, będzie odwet mieszkancow, poczucie organizacji mieszkańców. I zapamiętaj słowa 20 do 1 by spacyfikować kraj.

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:49

Podczas Powstania Warszawskiego siły niemieckie i polskie były mniej więcej porównywalne (po około 50 tysięcy ludzi). Powstańcom nie pomogło morale, doskonała znajomość terenu, motywacja że bronią swoich rodzin. Skończyło się militarną klęską, zagładą milionowego miasta i śmiercią 200 tysięcy cywili. Tak to mniej więcej widzisz? Bo strzelanie zza węgła do wojskowych patroli spowoduje ślepy i krwawy odwet. Rosjanie pokazali w Czeczenii, że są w tych sprawach bezwzględni. Przestańmy więc dyrdymalić o partyzantach - nowym, piątym rodzaju sił zbrojnych a zajmijmy się tworzeniem armii, której potencjał zniechęci agresora do ataku. Wszak Antoni wykrzykiwał, że nie ma zgody na zajęcie przez przeciwnika choćby skrawka polskiej ziemi. Temu miało służyć przenoszenie czołgów do Wesołej, tworzenie czwartej dywizji we wschodniej Polsce. A teraz co? Zmiana koncepcji?

Seitz
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:10

Żadnych różnic między Niemcem a powstańcem w okupowanej Warszawie nie widzisz. Ciężko z tobą dojść do konstruktywnych wniosków. Politykuj sobie dalej. Ale to Macierewicz zmienił strategię obronną kraju z \"jak NATO pomoże to bedziemy silni\", na zupełnie nową i niezwykle ambitną: \"Jak będziemy silni to NATO pomoże.\"

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:17

A tak bardziej merytorycznie? Bo poza ogólnikami i propagandowym zadęciem nie ma w Twoim poście żadnego konkretnego odniesienia do mojej wypowiedzi.

Seitz
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:22

Jeżeli uważasz, że siły polskie i niemieckie miały jednakową siłę w 1944 roku to ja się nawet nie wysilam.

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 14:05

Wolę niemieckie media, które patrzą władzy na ręce i informują opinię publiczną, że jest okradana przez władzę aniżeli PiSowskie reżimowe szczekaczki, które albo szczują na innych Polaków albo uprawiają propagandę sukcesu jak za komuny.

P.
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:38

niemieckie media piszą to co chcą pisać, co im opozycja na ich apel im napisze broniąc niemieckich interesów!

www
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 12:15

He, He, Wg Ciebie niemcy specjalnie stworzyli w Polsce silne niemieckie media, żeby patrzyły niedojżałej polskiej władzy na ręce i broniły prymitywnych omotanych przez PISowską propagandę tubylców przed polskim rządem. Taki już to szłachetny naród jest.

P.
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:40

Jak ci się Polska nie podoba to zawsze możesz jechać do \"demokratycznych\" niemiec.

Podbipieta
sobota, 2 czerwca 2018, 16:44

To jak pan wolisz Niemcow niż Polaków to kim pan jesteś? To nasze polskie państwo.Ja je zawsze szanować będę bez wzgledu na to kto rządzi.Byleby było niezawisłe.

Box
sobota, 2 czerwca 2018, 16:27

Francuzi tez woleli przed drugą wojną światową kiedy to hitler kazał przyjąć ich cała prasę żeby siać defetyzm i zniechęcać do walki. Czy się udało możesz sobie odpowiedzieć sam słuchając kawały o czołgach z jednym biegiem do przodu i czterema do tylu. Dlatego teraz obcy kapitał we Francji może mieć max 20%. Jak myślisz obiektywny odbiorco obiektywnych mediów? Co się stanie jeśli taki przepis zostanie zaproponowany w Polsce? Problem polega na tym, że 90% informacji przekazywany w wyżej wymienionych na temat pisu i obecnego rządu to kłamstwa do robienia wody z mózgu ich odbiorcom tak jak to było w przypadku TK, reformy sądów, puszczy bialowieskiej, zagrożenia demokracji, smogu, mordowania wiewiórek czy ostatniej afery toi toiewej hehe. Trzeba być naprawdę naiwnym, żeby w to wierzyć, ale mówienie o tym, że woli się mieć media kontrolowane przez kraj który od wieków próbuje nas podbić lub unicestwić i przez środowiska postkomunistyczne wywodzące się z ludzi odpowiedzialnych za jeden z najbardziej tragicznych okresów polskiej historii i którzy traktowali społeczeństwo jak swoich niewolników to już nie wiem czy można to tłumaczyć naiwnością. I trzy: gdzie były te obiektywne media kiedy przez decyzję i działania poprzedniego rządu Polska traciła setki miliardow złotych ( do dziś już około 500 )? Bo jakoś nie widziałem zainteresowania tym tematem, a tak się składa że dzięki obecnemu rządowi zyskaliśmy juz ok 100mld na czysto w te dwa i pół roku, czyli mojej więcej tyle ile tracilismy przez poprzedników wczesniej w podobnym czasie. I tak mniej więcej wygląda wiarygodność większości przekazywanych tam informacji

realista
sobota, 2 czerwca 2018, 12:21

WOT to jest kolejna patalogia polskiej armii, nie ma pieniędzy na normalne wojsko, a na kolejną nikomu niepotrzebną strukturę jest.

P.
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:42

Nie \"realista\" a \"utopista\". WOT to polski odpowiednik czegoś co jest w wielu armiach! Chyba tylko w rosyjskiej nie istnieje.

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 14:24

Ależ odpowiednik WOT już istniał w WP. Tylko, że na żadnym poziomie nie wywiązywał się ze swoich zadań.

---
sobota, 2 czerwca 2018, 14:23

Panie realisto, a ja się pytam kto nas obroni jak znowu ktoś nas najedzie i zacznie gwałcić nasze kobiety i zabijać nasze dzieci? Armii operacyjnej mamy tyle co kto napłakał (na 100 tyś ponad tysiąc to np, lekarze, choć aktualnie jest z 400 wakatów). Liczy się każda osoba z karabinem w ręku, która w godzinie najazdu stawi opór (potem już jest za późno). Czy historia nic nas nie nauczyła? Kto jest przeciwko WOT lub jakiejkolwiek próbie zwiększenia obronności Polski jest albo idiotą, albo obcym agentem. Przypominam, że jesteśmy drugim pokoleniem (oprócz międzywojennego) które ma szanse dorosnąć bez garnizonów obcych wojsk na przestrzeni ostatnich 300 lat. Poza tym przypominam, że nastolatki (chłopcy i dziewczyny) z IDF dostaje karabin już trzeciego dnia służby i się z nim w ogóle nie rozstają.

Żyd
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:42

Każda osoba, która stawi opór z karabinem w ręku? Rakietom, samolotom, czołgom i artylerii? Myślisz, że Was zauważą?

Kokogut
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:45

Czy ty masz jakiś interes w tym, żeby w każdym wątku dowieść, że wzrost liczby żołnierzy jest Polsce nie potrzebny? A może twój nick coś nam o tobie powie?

---
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:36

samoloty, czołgi i artyleria nie zajmują miast. Musi to zrobić piechota. Gromy, spajki i moździerze, warmate dają spore możliwości lokalnemu wojsku. Poza tym potrzeba ochrony węzłów komunikacyjnych, taborów, etc. wymaga tysięcy żołnierzy. A tym razem przypominam, że raczej walczylibyśmy na jeden, a nie dwa fronty, więc głębia operacyjna przeciwnika będzie spora. Ruski dojdzie tylko do Wisły moim zdaniem.

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 11:11

Skoro WOT to skutek wyciągnięcia wniosków z II WŚ to znaczy, że Polacy niczego nie zrozumieli ze swojej tragicznej historii.

ggg
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 12:20

WOT to nie jest najlepsze rozwiązanie. Najlepsze to jest posiadanie nieograniczonej ilości kasy i rekruta, wtedy sie robi co się chce. WOT to jest najlepsze co można zrobić w realnych warunkach, jakie posiadamy.

Seitz
sobota, 2 czerwca 2018, 14:30

Rozwiniesz?

Piotr
sobota, 2 czerwca 2018, 15:53

Jak poradziła sobie lekka piechota w starciu z bronią pancerną we wrześniu \'39? Albo Ukraińcy pod ostrzałem Gradów? Jak to powiedział Patton: \"Pamiętajcie, żaden głupi bękart nie wygrał żadnej wojny umierając za swój kraj, wojny można wygrać tylko sprawiając, że inny głupi bękart umrze za swój kraj.\"

Seitz
sobota, 2 czerwca 2018, 23:28

No widzisz. A partyzanci polscy działali mimo okupacji. Hubal z całym oddziałem aż do kwietnia 1940. Armia Krajowa omalo nie wygrała powstania. Polsce jest potrzebna i pancerna armia zawodowa i WOT. Jeden i drugi zwycięży. Nawet malkontent jest potrzebny, ale tylko ten rozsądny, a nie negator o niskich pobudkach, znudzony hejter.

Piotr
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:49

I co z tego, że byli partyzanci? Jakie cele wojskowe i polityczne udało się zrealizować przez Powstanie Warszawskie?

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:25

Rozwiń proszę ten fragment: \"Armia Krajowa o mało nie wygrała powstania\". Bo szykuje się rewolucja w spojrzeniu na historię polskiej wojskowości.

Seitz
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:47

Nie rozmieniam się na drobne w dyskusji o przyszłości kraju.

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:10

Ależ to wiedzą wszyscy. Gdyby Rosjanie wywiązali się z tego, co pisali w ulotkach i mówili w audycjach kierowanych do ludności Warszawy - Powstanie byłoby wygrane a Sowieci uzyskali mocny przyczółek. Przed wrześniem mogli zapewnić jeszcze wsparcie z powietrza, i tak dalej, i tak dalej.

Stg44
piątek, 1 czerwca 2018, 22:55

Ten piękny bmp1 który powinien być zastąpiony borsukiem 20lat temu a teraz powinniśmy zastępować borsuka niemiecką pumą :\')

marian
sobota, 2 czerwca 2018, 00:04

Większość Polaków nie chce służyć w wojsku, ani wydawać na wojsko kasy. O ile na wydawanie kasy nie mają wpływu, to na dysponowanie swoim czasem na potrzeby kraju już tak. Zatem dopóki nie zajdą zmiany w podejściu narodu do obronności, wszelkie \"zastępowanie\" może okazać się tylko stratą pieniędzy, nawet jeżeli sprzęt będzie najnowocześniejszy.

---
sobota, 2 czerwca 2018, 14:28

Żadna strata pieniędzy. W końcu ktoś, dla kogo kariera etatowca to za dużo, ma szansę przyczynić się do obronności kraju. To są ochotnicy i należy im się szacunek i wsparcie! Już widzę jak etatowcy będą bronić nas przed dywersantami i zielonymi ludzikami w godzinie W (etatowcy raczej skupią się na tym, by nie dać się zabić obcym rakietom i lotnictwu, na coś więcej może im nie starczyć czasu...) . Może mało się na takimi rzeczami zastanawiacie, ale przy prawie milionie ukraińców wpuszczonych do Polski bez żadnej weryfikacji, może się okazać, że jest wśród nich całkiem sporo ruskich agentów i w godzinie W dywersji może być całkiem sporo.

marian
sobota, 2 czerwca 2018, 18:48

Źle mnie Pan/Pani zrozumiał/a. Właśnie WOT może być tym zaczynem do zainteresowania Polaków obronnością.Stratą pieniędzy może być (ale nie musi) inwestowanie w nowy sprzęt bez zaangażowania (nie zawsze fizycznego) w obronność większości narodu.

nrgeek
sobota, 2 czerwca 2018, 16:11

Rosja najpierw musiałaby zaatakować Polskę co jest nierealne przy obecnym układzie sił

marian
sobota, 2 czerwca 2018, 21:55

A jaki to niby układ sił? Kilka, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy wojsk z zachodu zdolnych opuścić nasz kraj w trzy dni.

---
sobota, 2 czerwca 2018, 18:59

Poszukaj sobie wyników sondaży robionych wśród obywateli zachodnich krajów, czy ich armie powinny interweniować w przypadku gdyby Polska została zaatakowana. Niestety wyniki były miażdżące (że nie), a było to badane kilka lat temu. Po tym jak ostatnio się nas postrzega na zachodzie, to wyniki byłyby jeszcze gorsze. A że rządzące od lat \"elity\" są powoli zastępowane ugrupowaniami obywatelsko-nacjonalistycznymi, to za niedługo wola ludu będzie miała spory udział w decyzjach. U nas podobno już ma ;).

Seitz
piątek, 1 czerwca 2018, 23:32

Plus dwie godziny. Piszesz z Petersburga?

Czesio
piątek, 1 czerwca 2018, 20:39

A Adrian jaki zadowolony jest, z czego pytam się? Że po polskich polach ciągle jeżdżą te stare lumpy bwp, a harcerze mają z tego zabawę? Weź Adrian koło i walnij się w czoło.

pyt
sobota, 2 czerwca 2018, 01:02

Dlaczego ewidentna ruska trolownia tutaj bez przeszkód nadaje, obraźliwie i nie na temat?

Opel
piątek, 1 czerwca 2018, 21:53

Cieszy się bo dostał zieloną koszulkę i lornetkę. Takie gadżety. Szkoda ze nie może wziąć tego towarzystwa w MON za twarz i uświadomić im tego zbiorowiska szrotu. Jak patrzeć na te foty to szkoda tych żołnierzy i ich zapału. Szkoda ze jeszcze nie mamy oddziałów rowerowych w pulkach rozpoznawczych albo konnicy. Szkoda ludzi. W konflikcie z Rosją nie mają żadnych szans. Nie mam żadnego szacunku dla generalicji. Żadnego. To klakierzy i karierowicze. Tak już było w 1939 i tak jest teraz. Amatorka chalupnictwo i to nasze jakoś tam będzie. Jesteśmy jacyś tepi czy co? Zero wniosków z przeszłości zero.

Patryk
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:25

Pojęcia widzę nie masz jeżeli porownujesz tak silna armię jaką była w 39 \' do obecnej dengrengolady.

Szalony pies
piątek, 1 czerwca 2018, 23:08

Madre slowa myslisz w 100% jak ja pozdrawiam Cie bracie.

ZZZ
piątek, 1 czerwca 2018, 22:23

Najpierw jemu ktoś musiałby uświadomić, że to co widzi to szrot.

pyt
sobota, 2 czerwca 2018, 01:03

A wy macie lepsze w tym ruslamistanie?

ZZZ
piątek, 1 czerwca 2018, 19:40

Znaczy się Podhalańczycy będą wozić na quadach Weekendowców? Good idea :)

marudny
piątek, 1 czerwca 2018, 17:09

Terytorialsi i Podhalańczykalsi razem na poligonie.

kkk
piątek, 1 czerwca 2018, 17:05

Tranzystorsi

St. Chor.
piątek, 1 czerwca 2018, 16:46

Szkoda tylko że dowódca podkarpackiej brygady WOT, z dowódca podhalańczykow się niecierpią, i w realnych warunkach żaden z nich z drugim nie będzie współpracował...

ZZZ
sobota, 2 czerwca 2018, 14:37

Widzę, że idzie kolejna porcja bajek z mchu i paproci.

Upil
piątek, 1 czerwca 2018, 21:57

Nic nowego. Generalicja się nie lubi a żołnierze za tą amatorke i dzecinade będą płacić życiem. Ale spoko to zgodnie z naszą tradycją. Ważne ze na ćwiczeniach sztabowych nasi generałowie zawsze zwyciezaja. Papierowym jednostkami fajnie się dowodzi. Przesuwanie choragiekami na mapie jest czadowe. Aby do emeryturki spaslaki z MON.

Supergle
piątek, 1 czerwca 2018, 21:06

Tak upadla husaria z powodow ambicjonalnych

db+
piątek, 1 czerwca 2018, 22:47

Husaria przeszła do historii, bo zmieniły się realia pola walki i długa na 5,5 metra kopia już nie wystarczała wobec zmasowanego ognia broni palnej piechoty :) Ale z powodu osobistej niechęci generałów Samsonowa i Rennenkampfa Rosjanie w 1914 roku ponieśli klęskę pod Tannenbergiem tracąc prawie 150 tysięcy ludzi...

Box
sobota, 2 czerwca 2018, 15:23

Głównym powodem upadku husarii był spadek morale (ludziom się nie chciało, woleli kosic kasę niż walczyć, a z drugiej byli zbyt przywiązani to pieniążków żeby pomyśleć, że skoro sami nie chcą nadstawiac karku to może warto wyłożyc trochę środków na wojsko), czyli to co jest przyczyną upadku większości mocarstw czy cywilizacji: dzisiaj obserwujemy to na przykładzie cywilizacji zachodniej

db+
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:44

Tym razem wyjątkowo się z Tobą zgodzę :) Do upadku husarii przyczyniły się zarówno aspekty militarne, polityczne jak i hmm... wewnątrzludzkie. Podstawą był oczywiście chroniczny brak funduszy. Dodatkowo nasi przeciwnicy nauczyli się jak walczyć z husarią (unikanie starcia w otwartym polu, wykorzystanie ognia piechoty). Można tu jeszcze dodać spadek poziomu wyszkolenia towarzyszy, upadek morale, problemy z dyscypliną, kłótnie i spory pomiędzy dowódcami. Bardzo ciekawie pisze o tym Radosław Sikora w \"Z dziejów husarii\". Podejrzewam, że miałeś okazję czytać - jeżeli nie szczerze polecam :)

Marek1
piątek, 1 czerwca 2018, 16:38

Żal patrzeć na polskich żołnierzy pracujących w skansenie o nazwie WP. Czy naprawdę NIE można pozdejmować z kadłubów choćby 100 BWP-1 tych archaicznych wież z muzealną armatą 73mm Grom i po wyłożeniu ich wnętrza matami p.balistycznymi posadowić tam np. podnoszoną głowicę optoelektroniczną zintegrowaną z 2 x2 CLU Spike-LR/ER + np. ZSMU-1276 A3 z Tarnowa(ok 160 kg z amunicja). ? Załoga 4-5 osob(d-ca, kierowca, operator ppk pojazdu i 2 operatorów przenośnego CLU Spike-LR. W miejscu desantu w środku kolejnych np. 12-14 rakiet. Pojazd szybki, zwrotny, o b. niskiej sylwetce(+pokrycie multispektralne Lubawy) i może nawet pływający. Mając w bryg. zmech/panc 100-120 takich wozów ppanc może mu sobie spokojnie dłubać przy ZSSW-30 dla KTO/Borsuków kolejne 10 lat. Białorusini robią takie hybrydy od lat ...

Niezależny
piątek, 1 czerwca 2018, 19:45

Pewnie by dało ale nie wiem czy wiesz ale rakiety są bardzo drogie dlatego Rosjanie w swoich czołgach T-90 ich nie używają mimo że mają taką możliwość, dlatego nasza marynarka na fregatach OHP też ich nie ma bo same rakiety kosztowały by więcej niż sam okręt. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest albo posadzić wieżę która docelowo będzie na Borsuku ale zostawić tak jak jest bo wszyscy wiemy że BWP 1 to złom tak samo jak BWP 2 i jedyne do czego się nadaje to do szkolenia załóg.

Upolik
piątek, 1 czerwca 2018, 22:02

Masz rację. Rakiety są piekielnie drogie. Dlatego w WP prawie ich nie ma. Dlatego żaden okręt w naszej MW nie ma obrony plot a żołnierze nie mają jednoraxowek. Amunicja tez jest piekielnie droga. Dlatego nasze czołgi strzelają archaicznym złomem bez wartości. Śmigłowce tez są drogie dlatego ich nie kupujemy. Ba nawet hełmy kompozytowe są koszmarnie drogie. Wszytko jest drogie dlatego nasza armia wygląda jak totalne zlomowisko. Jak się skończą okręty czołgi i samoloty z PRL to zostaniemy tylko z batalionami uzbrojonymi w kosy . Parodia armii i państwa.

dobryl
piątek, 1 czerwca 2018, 15:35

No i dobrze, niech ćwiczą. Tak patrzę na tego quada ze zdjęcia tytułowego. To chyba Arctic Cat 400 ale takich felg jeszcze nie widziałem. Takie srebrne i błyszczące, chromowane ? Świecą się z daleka gdy słonko przyświeci. No chyba, że to prywatny pojazd jakiegoś terytorialsa z którym przyjechał na ćwiczenia w ramach wsparcia.

.nfo
piątek, 1 czerwca 2018, 20:26

Żeby było weselej, to do jednostek przyjechały oliwkowe, ale... w metaliku :) Były przemalowywane na mat.

Michał Knapik
piątek, 1 czerwca 2018, 19:33

Widziałem też ciekawe kaski czarne ze srebrnymi elementami (które świeciły się jak psu nie powiem co). Były to quady pl. rozpoznawczego. Mam też pytanko: czy rosomaki trafią do wszystkich trzech batalionów 21 BSP ? Kiedy ?

bez przesady
piątek, 1 czerwca 2018, 16:09

To jest matowe aluminium. Każdy pojazd jest dobry który robi swoje, zaspreyować na wojnie to jest moment ;)

dobryl
piątek, 1 czerwca 2018, 20:39

No zaspreyować można wszystko ;) Zastanowił mnie ten pojazd bo Arctic Cat\'y jakie dotąd widziałem miały felgi innej konstrukcji i pokryte ochronnym lakierem. Ale znalazłem to co na zdjęciu ;) Arctic Cat\'y z takimi felgami i oponami oferuje Centrum Motocyklowe ADNO. Wkleił bym linka ale regulamin zabrania. W każdym razie zdjęcia dokładnie takich quadów są na ich stronie w zakładce pojazdy specjalistyczne.

Tweets Defence24