Reklama

Wielkie zamówienie na myśliwce F-35

19 listopada 2018, 16:50
45164432
Fot. UK Ministry of Defence

Departament Obrony USA zlecił koncernowi Lockheed Martin produkcję kolejnych transz wielozadaniowych myśliwców F-35. W sumie do marca 2023 roku ma powstać 255 nowych samolotów za sumę 22,7 mld dolarów. 

Wielkie zamówienie F-35. Cel: obniżyć cenę

106 myśliwców trafi do sił zbrojnych USA (64 F-35A, 26 F-35B, 16 F-35C), a 149 do klientów eksportowych (131 F-35A i 18 F-35B). Lockheed Martin otrzyma zaliczkę w wysokości 6 mld USD za samoloty pochodzące z 12. transzy produkcyjnej dla sił zbrojnych USA (69% tej sumy) i na eksport (41%).

Myśliwce dla klientów eksportowych (60 zostanie sprzedanych w ramach programu Foreign Military Sales) będą pochodziły z 12, 13 i 14 transzy produkcyjnej. Taki system zakupów ma pozwolić na lepsze zaplanowanie produkcji, a także dalsze obniżenie ceny jednostkowej samolotów. Docelowo w 14 transzy na którą kontrakt ma zostać podpisany w 2020 roku z dostawami w latach 2022-2023, cena wersji F-35A ma spaść do 80 mln USD. 

Wielka Brytania podwoi liczbę myśliwców 5. generacji

Sekretarz obrony Gavin Williamson poinformował, że Wielka Brytania będzie jednym z odbiorców nowych myśliwców i w ramach tych transz produkcyjnych pozyska 17 myśliwców F-35B. Dostawy mają zostać zrealizowane w latach 2020-2022. 

Dzięki temu liczba posiadanych przez Brytyjczyków samolotów 5. generacji zostanie do 2022 roku powiększona do 35 egzemplarzy.

Docelowo Wielka Brytania planuje kupić 138 egzemplarzy F-35B Lightning II będą one używane przez Royal Air Force i Royal Navy. Obecnie w bazie RAF Marham oraz w Stanach Zjednoczonych znajduje się 16 brytyjskich samolotów, a na odbiór czekają kolejne dwa egzemplarze. 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
dim
poniedziałek, 26 listopada 2018, 06:42

Sprawdzam: w Grecji służyła ich (F-104) ponad setka, różnych wersji. Było to w latach 1964 – 1993, w tym około 60 egzemplarzy przekazanych z Europy Zachodniej. Niemniej przeznaczano je wyłącznie do atakowania celów naziemnych. W tym eskadra do atomowego ataku na Bułgarię i Rumunię. Gdyż jako myśliwce, uznawano je za znacznie ustępujące bułgarskim MIG-om, przy tym zbyt niebezpieczne w pilotażu. Latająca trumna, to określenie spotykane tu powszechnie i często umieszczane w prasie, jako specjalny wyróżnik, tuż za modelem. Ale czy Grecy mają dość doświadczenia bojowego, by to oceniać ? Myślę, że znacznie więcej niż ktokolwiek inny w Europie, z wiadomej przyczyny. Z kolei najlepsze możliwe zdanie mają o zakupie F-16.

bryxx
piątek, 23 listopada 2018, 00:00

Szkodzi ci wiki? Zacytowałem twoje ulubione źródło.Gościu sam sobie zaprzeczasz. W jednym poście piszesz jedno, w drugim zupełnie co innego.Płaczesz i płaczesz , obetrzyj łezki i sam swoje posty poczytaj. Popisz o kilkudziesięciu Polskich lotniskach gotowych przyjmowac i obsługiwac f-16 i f-35. Po spotkaniu mig-ów w powietrzu to z 12 Pakistańskich f-104 zostało 4. Migów ile było tyle zostało.

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 17:13

Panie bryxx widze ze znowu musiałes sobie popłakac:)) Mirage III wszedł do słuzby w 1961r tak jak pisałem wiec znowu masz przywidzenia:) awaryjny był F-104A panie bryxx z powodu niedopracowanego silnika, póznziejsze wersje juz nie ,natomiast F-104G czyli przeróbka mysliwca przechwytujacego na wielozadaniowy była po prostu b. trudna w pilotazu. Wersje F-104C/D nie miały prawie wypadków wiec nie kłam jak masz zerowa wiedze i tylko wiki przepisujesz, do tego polska:) F-106 był naturalnym nastepca Starfightera a F-104 był uzywany w USAF od 1958 do 1969r wiec nie twoje wysnione 9 lat ale 11, Jakos tez sprawdziły sie w wojnie wietnamskiej w eliminacji MiG-ów, a na zachodzie były uzywane do 2004r mimo dostepnosci znacznie nowszych maszyn. No i tyle zostało z twoich bredni panie bryxx:)

bryxx
czwartek, 22 listopada 2018, 14:48

Davien nie dekade tylko 9 lat i te 9 lat to jakies resztki. Mirage sprawdził sie w wielu konfliktach to jeden z najleposzych samolotów swych czasów. Kiedy mirage wszedł do słuzby to juz wcześniej napisałem więc nie kłam pan panie Davien.F-104 był żałosnym latadłem, a juz metoda katapultowania to dobry żart był.Kwestia paliwa rozwiazana? hmmm bo tak napisałeś? Może jakiś konkret a nie bźdźny? "Ff-104 Starfighter był używany przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych dość krótko, a do służby weszło dwa razy mniej maszyn niż początkowo planowano. Wiązało się to z bardzo dużą liczbą katastrof Starfighterów (do 1961 roku zanotowano 49 wypadków). Główną przyczyną awarii był niedopracowany silnik J79, ale sam samolot również był trudny w pilotażu. Zastosowany w pierwszych wersjach F-104 fotel wyrzucany przez podłogę był mało skuteczny uniemożliwiając awaryjne opuszczenie maszyny na niskim pułapie. Piloci próbowali mimo wszystko katapultować się po obróceniu maszyny do lotu na grzbiecie, ale nie w każdych warunkach taki manewr był możliwy. Niedoskonałość systemów kierowania ogniem i ogólnie awioniki sprawiała, że samolot ten był mało przydatny na polu walki. Samolot w wersjach F-104A i F-104B nie sprawdzał się w roli myśliwca przechwytującego ustępując parametrami znacznie doskonalszemu F-106 Delta Dart. Z kolei wersje myśliwsko-bombowe F-104C i F-104D, pomimo wyposażeniu ich w uchwyt do przenoszenia bomby atomowej nigdy takiego uzbrojenia nie przenosiły, możliwość ta została tylko na papierze." To tyle o tym ze tylko wrsja G sie rozbiajała. Ta to dopiero była latajaca trumna. To samo będzie z f-35. Jak juz kontrakty popodpisuja to zaczna wycofywac u siebie. Te wycofane wcisną naszym mondralom takim jak Davien.

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 13:50

De Retour, dzieki za info o Mirage III, tego nie wiedziałem, datego byłem nieco zdziwiony. Co do afery łapówkarskiej to była faktem i prawie zmiotła Lockheeda z rynku. Nigdy nie twierdziłęm że F-104 był złym samolotem, no moze poza F-104A z bardzo zawodnym silnikim, a co do trudnosci w pilotazu to ujałeś to bardzo łagodnie. On nie wybaczał błedów. Jakby był zły to nie utrzymałby sie tyle w armiach zachodnich.

De Retour
czwartek, 22 listopada 2018, 11:29

@ Davien. W dowolnej szerszej historii Dassault,(lub Mirage lll) książkowej, czy filmowej. Decyzje ogłoszono w pazdzierniku 1958,  miesiąc po słynnej wizycie Adenauera we Francji.( w gazetach było dużo) En octobre 1958, après de longues et âpres négociations, le gouvernement de la République fédérale allemande annonça qu’il avait sélectionné l’avion américain Lockheed F-104 Star?ghter pour doter la Luftwaffe qui avait revu le jour suite à l’admission de l’Allemagne au sein de l’OTAN en 1955. Dans la dernière ligne droite, le Star?ghter avait battu le tout nouveau Mirage III, le seul autre avion restant dans une compétition qui avait initialement compté jusqu’à quatorze prétendants -  Żeby było jasne - F 104 to był bardzo dobry samolot tylko trudny w pilotowaniu. Wiele wypadków w Niemczech było spowodowanych błędami w szkoleniu pilotów. Po komisji badającej wypadki, kilku generałów odpowiedzialnych za szkółki na emeryturę. Sprowadzenie sprawy do łapówek jest głupie.

gregorx
czwartek, 22 listopada 2018, 01:05

@Urko, jakie sprowadzanie paliwa z USA, jaka konieczność ciągłego połączania z serwerem producenta. Gdzie Wy takie bzdury wynajdujecie? @Davien, F-35 korzysta z F-24 czyli Jet-A plus wymagane przez wojsko dodatki. Natomiast F-16 z F-34 czyli JP-8. Zasadniczo różnica jest taka że JP-8 produkowane jest z przeznaczeniem dla wojska a Jet-A to paliwo komercyjne ulepszone na potrzeby wojska. Różnią się głównie ceną. F-34 wytwarza Rafineria w Płocku.

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 00:36

Panie de Retour moze cos blizszego na temat tej rywalizacji z Mirage III bo z tego co wiem to F-104G rywalizował z EE Lightning, Grumman F11F i Northrop N-156 a Niemcy nie uzywały innych wersji niz F-104G/F. który w 1958r nawet jeszcze nie istniał. Mirage wszedł do słuzby w 1961r czyli rok po tym jak Niemcy dostały pierwsze F-104. Australia panie De Retour szukała zastepstwa za Sabre'y, i nie była w NATO F-104 nie był nawet zdaje się oferowany Australii, masz na to jakies materiały?. Wersje bojową kupiły Szwajcaria i Holandia, Belgia zdaje sie jedynie rozpoznawcza. Istotnie była potezna afera z łapówkami dotyczacymi F-104

Davien
czwartek, 22 listopada 2018, 00:08

Oho panu bryxx sie argumenty skończyły:) Temat paliwa dawno rozwiazany wiec jak widze kiedy prawda zabolała to tylko płacz pozostał:)

De Retour
środa, 21 listopada 2018, 20:51

@ Davien.  Niemcy wybrali F104 w 1958 roku.  Jego przeciwnikiem był w finale Mirage iii.  Niedługo później (1960?) -olbrzymie zaskoczenie- Mirage wygrał z F104 w Australii. Pierwszy wielki sukces eksportowy Dassault - kupiło go 21 państw. W Europie tylko Belgia, Hiszpania i Szwajcaria.

bryxx
środa, 21 listopada 2018, 19:14

Davien napisz coś o tym paliwie do f-35 bo to bardziej ciekawe niż twe wymysły w temacie f-104.

Davien
środa, 21 listopada 2018, 16:07

Bryxx, w tym czasie Francja nie była w NATO, Szwecja tym bardziej wiec juz naprawde skończ zmyslac na potege:) F-104 był w Stanach uzywany przez ponad dekadę a wycofano go bo pojawiły się znacznie lepsze maszyny jak np Phantom II czy F-106 Delta Dart. A co do mozliwości to F-104 powstał jako maszyna przechwytujaca a ani J-35 ani Mirage nie były mysliwcami przechwytujacymi. No i tyle zostało z twoich "rewelacji":)

Davien
środa, 21 listopada 2018, 15:59

Panie Urko, nie nie wiem wszystkiego, ale funkcjonowanie ALIS było opisane. F-35 lata na tym samym paliwie co np. F-16, Su-22 zapewne tez lata na rosyjskim analogu. Politycy decydujacy o zakupie broni dla wojska w wiekszosći krajów odpowiadaja za swoje działania.

Urko
środa, 21 listopada 2018, 12:50

@ Davien to imponujące, że wiesz wszystko lepiej od ludzi, którzy decydują o funkcjonowaniu tego samolotu. Manipulacja? - Chyba Ciebie nie zmanipulowałem, prawda? Ja w przeciwieństwie od Ciebie wszystkiego nie wiem i opieram się tylko na tym, co mogę przeczytać. Coś co było napisane pół roku temu to już nieaktualna historia? To mnie mnie uspokoiłeś! Więc jeśli piszesz, że F-35 poleci na tym samym paliwie co Su-22, też jestem gotowy Ci uwierzyć. Bo prawdę mówiąc trochę się bałem, że kupimy F-35 i będziemy musieli każdy galon paliwa dla nich wozić z USA. Nadal jednak nie uwierzę Ci, że politycy decydujący o zakupach broni kierują się dobrem pilotów i bezpieczeństwem obywateli itd. Wszyscy są jednakowi i siebie warci bez względu na narodowość. Ci z zachodu są tylko lepiej wyszkoleni w obłudzie.

bryxx
środa, 21 listopada 2018, 12:42

Ktos co ty bredzisz? Tak samo jak Davien. Nie było wyboru? Mirage 3 produkcj seryjna od 1956 roku, Sab Draken od 1955. Tak doskonałym samolotem był f-104 na chwilke u siebie stosowali po czym wszystkie wcisneli wszystkim komu udało im sie do tego zmusić. Tak samo z f-35 będzie , te wycofywane u siebie na końcu wcisna nam i takim jak my.Chyba że zmondrzejemy i pogonimy szkodniki.Bo chyba już dosyc niszczenia i jątrzenia.

De Retour
środa, 21 listopada 2018, 12:39

Belgia zapłaci 76,3 mln euro za samolot. Dostali rabat od USA ( prawie 0.5 mld) Będą je spłacać przez 12 lat. Całkowity przewidziany koszt (z uwzględnieniem zmiany kursu walut o 5 procent)  to 4,011 mld euro. Pierwsze 8 egzemplarzy (które zostaną w USA do szkolenia pilotów)  to 2013 -14 rok.  Ze względu na koszt serwisu planują ograniczyć loty o 30 procent i zrekompensować to szkoleniem na symulatorach.

dropik
środa, 21 listopada 2018, 10:22

@F-35A głupio liczysz. Po pierwsze nie jesteśmy uczestnikiem programu więc cena nie będzie taka . po drugie nie kupuje się samolotu tylko system co znaczy zakup : wyposażenia naziemnego , przebudowę baz , szkolenie pilotów, zakup materiałów eksploatacyjnych no i przede wszystkim zakup uzbrojenia. więc na dzień dzisiejszy liczmy więcej niż policzono Słowakom za f16 (14 za 1,7 mld - z niewielkim pakietem uzbrojenia ) czyli nie mniej niż 140mln z sztukę plus wydatki na bazy itd. No i plus VAT czyli ok 25 mld zł za 36 sztuk.

Davien
środa, 21 listopada 2018, 10:12

Panie Urko, system ALIS słuzy własnie do raportowania błedów i ułatwianai obsługi i nie jest niezbedny do prac serwisowych, nie będziesz mił tylko dostepu do rozwiazania problemów jakie były juz u kogoś i zostały rozwiazane. F-35 korzysta z tego samego paliwa co inne odrzutowce a co do cystern to sprawa jest stara i dawno nieaktualna więc kiepsko ci ta manipulacja wyszła( chodziło nie o rodzaj paliwa, a jego temperaturę) Co do zakupów to tyo o czym piszesz to domena akurat Rosji i krajów posowieckich, na zachodzie za cos takiego politycy nieżle by oberwali, ale rozumiem że dysponujesz dowodami, zę do zakupu F-35 politycy zmuszaja swoe rządy:))

Davien
środa, 21 listopada 2018, 10:06

Yugol, czekałem az to wyciagniesz:)) Samolot nie okazał się klapą, niezbyt udana okazała sie przeróbka typowego mysliwca na maszyne mysliwsko-bombową, zrobiona dla Niemców. Jakos rozbijały się głównie właśnie maszyny wersji G a nie C czy S . Wadliwa była jedynie wersja A do chwili wymiany silnika. I nie był kupowany pod presją tak jak my musielismy kupować rosyjskie wynalazki:). Lightninga II nikt ci nie kaze kupować nawet jak jestes w programie, patrz chocby Kanada wiec daruj sobie razem z panem bryxxem kiepska manipulacje:)

Boczek
środa, 21 listopada 2018, 21:23

W zasadzie nie bezpośrednio do Ciebie Davienie, ale ...tak jak często się tu na forum sprzeczamy, tak tu muszę stanąć po Twojej stronie. Tak, Niemcy w wyniku takiej potrzeby "przeładowali" starfightera funkcjami. Co prawda samolot również jako myśliwiec miał parę wad, ale te dawały się obejść odpowiednim pilotażem. ### Miałem swego czasu okazję z nim razem pracować i tym samym poznać pewnego Niemca (fantastyczny człowiek, fantastyczna współpraca - żołnierz z krwi i kości) - byłego pilota owych maszyn - na projekcie zupełnie cywilnym dla pewnego bardzo bogatego Rosjanina. Przeżył (nie Rosjanin, a Reiner) 2 wypadki i mimo wszystko nie dał na maszynę powiedzieć złego słowa. ### Trochę o człowieku i starych czasach. Maszyna miała pewne problemy z zasilaniem pilota tlenem i właśnie jemu zdarzyło się w wyniku tego, zapalenie kombinezonu (czasami wystarczy zatłuszczenie i bezpośredni kontakt z tlenem). Jakoś wylądował. Karetka i straż pożarna pod maszyną, lekarz na drabince - Reiner dasz radę sam? - pyta lekarz. Dam radę, ale najpierw papierosa. Lekarz zapalił - sam nie mógł, bo miał poparzone łapy, pociągnął 2-3 razy i wysiadł z maszyny. 2-3 lata po zakończeniu wspólnej pracy dowidziałem się, że nie żyje. Kiedy sam dowiedział się o nieuleczalnej chorobie i że za rok, dwa będzie roślinką, sam zadecydował kiedy i jak się odchodzi. ### Ale wracając do maszyn, nie zawsze musi tak być (przeładowanie), że maszyna sobie z innymi zadaniami nie poradzi - jak pokazuje F-16. Maszyna (F-16) skonstruowana pierwotnie jako mały, zwrotny, czysty myśliwiec przewagi powietrznej, mutowała jednocześnie do chyba najlepszej maszyny wielozadaniowej świata. Z drugiej strony wielu nie zdaje sobie sprawy, że F-35 nigdy nie był nigdy koncypowany jako myśliwiec przewagi powietrznej, a od początku jest to maszyna wielozadaniowa. To zawsze to samo pytanie - jak ja to trawialnie opisuję, czego szukamy? - "wysztafirowanej" laski, która rzuci wszystkich w dyskotece na kolana - jak F-22, Su-27+ i inne, czy roboczego osła, czyli kobiety dbającej o dom i wychowanie dzieci - jak F16. I tym samym mamy odpowiedź na pewne pytanie, czy nadzieje - jedną maszyną nie pokryje się wszystkich wymagań. To samo obowiązuje również w moim świecie - tym pachnącym glonami i porośniętym muszlami. Okręt, który ma spełniać wiele zadań, nie może być jednocześnie "pitbulem walki".

dropik
środa, 21 listopada 2018, 10:05

nie stać nas. Wisła wyjdzie 60 mld. najnowsze propozycje Amerykanów na low cost interceptor to 5,5 mln . Bramo my, nie ma to jak kupowanie kota w worku. Hahaha

ktos
środa, 21 listopada 2018, 09:45

@Yugol - wez tylko pod uwage z w tamtych czasach do wyboru byly produkcje z USA albo UK. Europejczycy nie produkowali odrzutowcow a inne kraje sie nie liczyly. No i z Rosji raczej nie bylo szans zeby kupic mysliwce. Dzis mamy nieco inna sytuacje bo producentow jest juz kilku i mozna kupic z dowolnego zrodla.

Marfew
środa, 21 listopada 2018, 02:32

"dla sił zbrojnych USA (69% tej sumy) i na eksport (41%)." - to w sumie daje 110% ;)

MyCzyOni
wtorek, 20 listopada 2018, 21:46

Nam nie sprzedadzą. Nie zaryzykują zbadania przez rosjan.

Yugol
wtorek, 20 listopada 2018, 21:15

Davien przypomnij sobie aferę z F-104 Starfighter. Też był chętnie i masowo kupowany po latach się okazało pod presją i politycznym naciskiem tak jak teraz Lightning. Miliony dolarów łapówek i odpowiedni ludzie(decydenci) na odpowiednich stanowiskach a samolot okazał się totalną klapą. Obecne rozreklamowane cacko typowy biznes projekt jest zarazem budowane, rozwijane i sprzedawane z ogromną ilością kompromisów oraz bolączkamy wieku niemowlęcego.Również F-111 z początkowego założenia miał operować z lotniskowca i nic z tego nie wyszło.

Pol
wtorek, 20 listopada 2018, 20:30

Prawda jest taka że jak niemiaszki zobaczyli specyfikację i technologie w jakiej zrobiony jest F35 w 2017 roku chyba to szczęki im opadły, i od razu chciano zacząć procedurę zakupu, niestety nie dla psa kiełbasa.

Urko
wtorek, 20 listopada 2018, 20:01

Może F-35 nie potrzebuje internetu do startu, ale nie można bez synchronizacji z serwerem producenta prowadzić żadnych prac serwisowych ani przygotowań do lotu. Właśnie dlatego, gdy (chyba w kwietniu) padł serwer obsługujący ALIS i doszło do utraty danych - a nie było zapasowej kopi ! - trzeba było przerwać loty wszystkich samolotów na czas odbudowania bazy danych. Czyż ten F-35 to nie pasjonująca zabawka? A drugie pytanie - dlaczego nie tankują go z tych samych cystern co inne samoloty? Chodzi mi o prawdziwe odrzutowce, nie żadne tłokowe... Poza tym, jeśli chodzi o kwestię zakupów to nie ma znaczenia czy ten samolot jest dobry, czy zły, ani czy jest komuś potrzebnym czy nie. Politycy nieraz forsowali zakupy zupełnie bez sensu, czy wbrew opiniom ekspertów. Dlaczego akurat w tym wypadku mieli by się kierować czymś innym niż tylko polityką?

bryxx
wtorek, 20 listopada 2018, 18:59

"Takie rzeczy w handlu bronia nie przechodzą." Hmmm czyżby panie Davien? F-104 pan pamietasz? Że tylko tą jedną ścieme wspomnę.

Davien
wtorek, 20 listopada 2018, 15:57

Panie Urko, czyli postuluje pan by Polska uzywała maszyn o napedzie tłokowym?? Bo odrzutowce od kilkudziesieciu lat lataja na poaliwie dostosowanym do nich. I F-35 nie wymaga dostepu do internetu by wystartować:)) Panie Urko jak byłby to nieudany samolot to nikt by sie nim nie interesował a na pewno nie byłby kupowany przez wiele państw. Takie rzeczy w handlu bronia nie przechodzą.

Davien
wtorek, 20 listopada 2018, 15:53

No własnie panie bryxx, cena spada z uwagi na masowość produkcji, bo jakos każdy kto moze kupuje F-35 wiec znowu .....

Marek
wtorek, 20 listopada 2018, 15:45

@bryxx Cena spada, bo od dawna do tego dążono.

bender
wtorek, 20 listopada 2018, 15:10

Na tym forum mamy całą masę ekspertów technologii wyrobu gwoździa czy walonek, którzy nigdy nie ogarnęli umysłowo założeń programu JSF. A który to program w końcu zaczyna przynosić spodziewane efekty ekonomiczne. 255 samolotów za 22,7 mld USD to już arytmetycznie poniżej 90 mln za sztukę. Fakt, było trochę obsuw i dodatkowych inwestycji od wyboru LM w 2001, ale w finale mamy 3 różne typy samolotów w coraz niższej cenie, z czego kilkaset sztuk w wersji A i B produkowanych masowo a nawet już wprowadzonych do uzbrojenia. A tymczasem w nieporównywalnie prostszym rosyjskim programie PakFa (jeden klasyczny myśliwiec, żadne tam VTOL czy STOVL, tylko jeden potencjalny główny użytkownik), przetarg na wykonanie prototypu zakończono w 2003, a do dziś wyprodukowano zaledwie kilka prototypów, w tym żadnego w finalnej konfiguracji, za to cena jednostkowa każdego egzemplarza będzie tylko rosła razem z rosnącymi kosztami opracowania nowej awioniki i silników. No ale znawcy technologii wyrobu gwoździa mogą sobie pobredzić o malejącej roli stealth na współczesnym polu walki, nawet jeśli jest akurat zupełnie odwrotnie. Szacun dla LM i konstruktorów F-35

Pilot
wtorek, 20 listopada 2018, 14:01

1 F35 lepszy niż 10 migow staruszków_ technologicznie tez. Można by dorzucić pare F22 na początek.

Placek
wtorek, 20 listopada 2018, 13:57

A kiedy Polska kupi? Jak szaleć to z rozmachem. Jeden F35 lepszy niz 10 migow co sie rozlatuja powoli o n8e ten pozi9m techniki na dzisiejsze pole walki.

bryxx
wtorek, 20 listopada 2018, 13:17

Cena spada bo "koń jaki jest każdy widzi".

ktos
wtorek, 20 listopada 2018, 13:02

@Gts - a gdzie tak sie mowi? Na miescie? O jakosci produktu swiadczy jego sprzedaz. Skoro tyle krajow zamowilo takie ilosci samolotow to cos w tym jest nieprawdaz?

Bomba
wtorek, 20 listopada 2018, 12:09

sily zbrojne Polski, musza byc wyposazone w najnowoczesniejszy sprzet wojskowy, chodzi o powstrzymanie rosyjskiego agresora, dla ruskich Pakt Ribbentrop-Molotow nadal jest aktualny, gnida Lavrof mowi inaczej, ale prawda jest inna, Rosja przygotowuje agresje Europy i wg. nich, nikt im w tym nie przeszkodzi

Marek
wtorek, 20 listopada 2018, 12:06

@Marcin sokoro taki nieudany, to dlaczego chętnie go kupują?

Stirlitz
wtorek, 20 listopada 2018, 10:15

I tak nic nie przebije zamówień na Su-57. Rosja zamówiła ich dwie sztuki. Ponieważ tempo produkcji będzie iście sprinterskie planują je produkować po sztuce rocznie. W dodatku każdy egzemplarz jest inny. Jeśli będą budować tak jak Sojuzy to piloci powinni sprawdzać czy nikt im dziury w kabinie nie wywiercił przypadkiem.

Urko
wtorek, 20 listopada 2018, 08:09

Prawdę mówiąc czułbym się bezpieczniejszy, gdyby samoloty, które mnie ochraniają latały na zwykłym paliwie i nie wymagały do startu dostępu do internetu....

tebor
wtorek, 20 listopada 2018, 03:34

smiac mi sie chce gdy czytam te bzdury jakoby F-35 był słabym samolotem . Ruskie trole w akcji ?

gregorx
wtorek, 20 listopada 2018, 01:16

@Marcin To nie jest jeszcze kompletne zamówienie, brakuje maszyn amerykańskich z 13 i 14 serii oraz (prawdopodobnie) niektórych partnerów programu. Finalnie w ramach tego trzyletniego kontraktu powinno zostać zakontraktowanych ok 450 maszyn. A to dopiero początek zamówień w ramach produkcji wielkoseryjnej tego bardzo udanego samolotu.

Urko
wtorek, 20 listopada 2018, 01:11

@Marcin Udany czy nie, nie o to chodzi. Dla wielkich międzynarodowych korporacji, nie ma znaczenia czy produkt spełnia swoje zadanie, tylko czy się da wypromować na rynku. Może to być prawdziwy "piece of shit" jeśli się da sprzedać, to jest ok. Taka jest ostatnio norma, ponieważ nikt się nie boi Rosji, Chin czy międzynarodowych terrorystów. Wszystkie "strachy" to tylko marketing, który pozwala na zwiększenie zysków...

fan club Daviena i innych smakoszy hamburgeruuff
wtorek, 20 listopada 2018, 00:50

Bloomberg podał dzisiaj prognozę mocnej przeceny dolara od 2019 roku, niech biorą teraz bo później im już zabraknie kasy.

chateaux
wtorek, 20 listopada 2018, 00:42

@Gts Juz poprzednie zamowienie kilka tygodni temu, wychodzilo 80 mln za sztuke. Dla porownania, 120 mln za sztuke Rafale i 140 mln za EF2000

bps
wtorek, 20 listopada 2018, 00:20

czyżby wyciągnęli już wnioski ze starć w Syrii??

Boczek
wtorek, 20 listopada 2018, 20:02

Syryjczycy i Rosjanie? Tak.

F-35A
poniedziałek, 19 listopada 2018, 22:55

96 x 80 mln. Dolarów to około 30mld złotych, może warto by rząd podpisał drugi największy kontrakt w historii.

Marcin
poniedziałek, 19 listopada 2018, 20:44

Bardzo dużo jak na w sumie nieudany samolot.

Adamo
poniedziałek, 19 listopada 2018, 20:08

F35 to super samolot dla nas za migi i suki.

Gts
poniedziałek, 19 listopada 2018, 19:15

No to zobaczymy jak to sie bedzie rozwijac, choc w te 80 mln dolcow wierzyc za bardzo mi sie nie chce. Od dawna mowi sie ze jesli je brac to dopiero po 15 transzy produkcyjnej.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama