Reklama
Reklama

Szwecja: samobieżny moździerz na bazie CV90 w służbie

7 lutego 2019, 12:24
CV90 Mjolner
Fot. BAE Systems

Szwedzkie Wojska Lądowe otrzymały cztery pierwsze 120 mm samobieżne  moździerze automatyczne Starbandbandband 90. Co należy podkreślić wystarczyły zaledwie dwa lata by opracować, przebadać i wdrożyć pierwsze tego typu wozy do eksploatacji.

Pod koniec 2016 roku szwedzka agencja zamówień obronnych Försvarets Materielverk (FMV) podpisała umowę z HB Development związaną z dostawą 40 moździerzy oznaczonych jako Granatkastaranscarband 90 (Grkpbv90).

Producentem tych pojazdów została spółka HB Utveckling AB (joint venture BAE Systems Bofors AB i BAE Systems Hägglunds AB) zaś lufy dostarcza słowackie przedsiębiorstwo Konštrukta-Defence (zamówiono ich 84 sztuki). Całość dostawy zamówionych 40 sztuk ma być zrealizowana do końca 2020 roku. Nowy moździerz powstał jako tańsza alternatywa dla AMOS-a, a jego próby ogniowe prowadzono od maja zeszłego roku.

image
Fot. BAE Systems

Dostarczone szwedzkiej armii cztery moździerze Grkpbv90 są nadal tratowane jako prototypowe i w zasadzie przeznaczone do prowadzenia szkolenia, testów metodologicznych oraz wypracowania taktyki ich użycia. Natomiast seryjne moździerze trafią do szwedzkiej armii już w sierpniu tego roku.

Sam pojazd stanowi połączenie kadłuba używanego i dostosowanego do nowej roli bwp Combat Vehicle 90 (CV90) z wieżą z dwulufowym 120 mm moździerzem Mjölner (Patria AMOS). Jest on ładowany za pomocą zautomatyzowanego układu zasilania w amunicję  i może wykorzystywać różnego rodzaju amunicję, między innymi inteligentną typu  Strix. Szybkostrzelność stała wynosi 10 strz./min., a maksymalna do 16 strz./min. Grkpbv90 może osiągnąć gotowość do otwarcia ognia w niecałe 2 minuty, a opuścić zajmowane stanowisko w 1 minutę.

W tylnej  niszy wieży znajduje się magazyn amunicji, której wóz zabiera 98 sztuk. Dodatkowe pociski można przewozić w tylnej części kadłuba (gdzie standardowo w bwp zajmuje miejsce desant). Wóz wyposażono we własny system pozycjonowania POS2.

Wprowadzenie Grkpbv90 do służby ma na celu zwiększenie możliwości ogniowych szwedzkich batalionów zmechanizowanych a same plutony tych moździerzy będą ich organicznymi pododdziałami. Każdy taki pluton będzie miał na stanie osiem samobieżnych moździerzy Grkpbv90 oraz wozy amunicyjne na transporterach Bv 206.

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
gady
niedziela, 10 lutego 2019, 20:38

Słowacy produkują seryjnie lufy ! Brawo, a my co ?

Marek
piątek, 8 lutego 2019, 22:18

@De Retour Szkoda, że wycięto mi komentarz odnośnie mentalności co niektórych pożal się boże rodaków. A ty sam dobrze wiesz, że Rak, to system wieżowy, który można posadzić na wielu różnych podwoziach. Było to zresztą robione. I nie pisz mi o amunicji. Bo można by było na przykład powiedzieć o M109, że to nie amerykańskie działo, bo strzela kosmopolityczną amunicją. Można by było powiedzieć podobnie o PzH 2000, nie mówiąc o francuskich odpowiednikach, które mogą strzelać amunicją od francuskiej (Niemcy mają udział swój udział w Vulcano) lepszą.

BRZDĄC
piątek, 8 lutego 2019, 20:18

opcja dla Polski...moździerz na podwoziu gąsienicowym to wprowadzić opcje czechosłowacką wzorując na ich ShM-120 (PRAM)... z wybranych BWP-1 zdekapitować wieże armat 73 mm i na ich miejsce wprowadzić polski 98 mm moździerz M-98 ( amunicja do niego opracowana jest w różnych konfiguracjach z przeciwpancerną włącznie a zasięg rażenia ma większy ponad dwukrotnie niż armata 73 mm armata 4,5 km moździerz 98 mm 8,5 km ....wprowadzić automat ładowania z RAKa i dostosować do 98 mm moździerza ..skorupę mamy gotową z BWP1 acha waga moździerza 98mm w automacie będzie podobna do wagi zdjętej wieży armaty 73 mm..więc tzw stateczność i pływalność dla wozu zostanie zachowana ...i będzie dynamiczna bryka co nawet przepłynie i będzie mogła przewozić mały zespół wsparcia np 4 grenadierów z broną zespołową czy ppanc czy snajperską .....a nasz RAK tego nie potrafi oj nie potrafi potrzebuje ochrony obrony dodatkowych środków bojowych oraz suchego dojazdu na rubież otwarcia ognia ...i co będzie jak mu most do rejonu spalą albo ciężkie roztopy będą i teren trudny i grząski ...uuuu będzie opcja rakiem rakiem...albo umowa z przeciwnikiem że jak są mokre pory roku to nie walczymy ewentualnie latem jak jest such bo jak mokro to proch do amunicji wilgotnieje i zasięg rażenia jest krótszy

Nikt
piątek, 8 lutego 2019, 16:41

Co do walki Grkpv90 kontra Rak część osób mówi że wyrób Szwedzki jest lepszy bo na podwoziu gąsienicowym, zapomina że oba systemy są tylko wieżą. Nośnik jest praktycznie dowolny. To po pierwsze. Po drugie Grkpv90 i Rąk powstawały w dwa zupełnie inne sposoby, oferując dwa zupełnie inne standardy. Wyrób Szwedzki ma prostszą budowę, kosztuje go to jednak czas zmiany pozycji, tempo obrotu wieży oraz dość ważny praktyczny brak możliwości strzelania na wprost, dlatego że wymaga to podniesienia luf do odpowiedniego poziomu. Poza tym jak ktoś już wspomniał, system dwulufowy jest mniej celny. Osobiście ciekawi mnie czy możnaby ładować Raka ręcznie cięższa amunicją

Andrzej polskiego brzegu
piątek, 8 lutego 2019, 16:34

@De Retour - lufa podobno? polska z HSW. nie jak Ceasara, oferowana POlsce do Kryla...wiesz taki "nie w automacie"

Marek
piątek, 8 lutego 2019, 15:50

@Skąd wiecie że Autor komentarza? Idąc tym tropem poczciwa Kartaczownica Gatlinga była lepsza od Browninga M1919, bo miała do cholery luf ;)

Skąd wiecie że Autor komentarza?
piątek, 8 lutego 2019, 12:47

No tak S90 jest na pewno lepszy od raka ... bo ma 2 lufy. To tak samo jak smartfon który jest lepszy od innego bo ma więcej "megapikseluf" Ten sam poziom....

De Retour
piątek, 8 lutego 2019, 11:42

@ Marek. Ta "polskość" Raka jest chyba bardzo multi-kulti. Od sowieckiej amunicji, po fińskie podwozie...

Podbipieta
piątek, 8 lutego 2019, 10:44

Mjolner to stara konstrukcja dlatego tylko 2 lata zajęła reanimacja tego antyka.Do Raka ma się nijak ale koszt,bo nie wiem czy efekt jest niziutki.Jaki sprzet taka cena..ale na szwedzkie warunki terenowe jest wystarczający.Na naszą równinę za słaby .

Marek
piątek, 8 lutego 2019, 08:32

@Heisenberg Nie wiesz w czym? Dla poniektórych "obywateli Burkina Faso" podstawową wadę tego moździerza stanowi to, że jest wyrobem polskim.

Antex
piątek, 8 lutego 2019, 03:57

dla fanów rozwiązań dwulufowych .... system wielolufowy zwykle ma gorszą celność od jednolufowego (asymetria obciążenia dynamicznego podczas strzału). Ze względu na kształt toru lotu pocisku - w przypadku armat jest to bardziej istotne, w przypadku haubic i moździerzy nieco mniej - ale jest!

Krzysztof
czwartek, 7 lutego 2019, 23:05

W 2 lata w Polsce to nawet nie zakończą się ,,dialogi techniczne", co najwyżej będzie kolejna ,,re-definicja założeń".

joł
czwartek, 7 lutego 2019, 22:55

Polski RAK jest 3 generacje wyżej. TO "cuś" generacyjnie leży niżej od czeskigo vz.58 PRAM pochodzącego z lat 60-tych. Mjolnar to odpowiednik karabinu czterotaktowego.

PG Gdańsk
czwartek, 7 lutego 2019, 22:04

RAK jest dobry bo Polski.

zorro
czwartek, 7 lutego 2019, 21:26

Chciałbym zobaczyć na YouTubie jak Rak strzela jednocześnie z pokazaniem tarczy i wyniku strzelania. Coś takiego jak film z Amosem.

Misio
czwartek, 7 lutego 2019, 20:47

Mam pytanie bo nigdzie tego nie znalazłem czy Rak może strzelać Strixem? I drugie: dlaczego nie prowadzi się prac w tym kierunku.

adamus
czwartek, 7 lutego 2019, 20:41

Czy ktoś wie, jaka jest max długość pocisku w tym moździerzu? w rak-u, 845 mm (https://www.defence24.pl/amunicja-dla-rakablisko-finiszu) ale czytałem też, że 880 mm. Niestety, nowoczesna amunicja precyzyjna dochodzi do 1130 mm. Martwi mnie brak prac nad modernizacją rak-a. Gdy produkt jest gotowy należy od razu zaczynać jego rozwój. Czy są jakieś prace nad rozwojem rak-a?

Marek1
czwartek, 7 lutego 2019, 20:11

Do narzekaczy - szwedzki Grkpbv90, to o wiele tańsza i zdecydowanie bardziej prymitywna wersja SM Amos, który przy faktycznie b. wysokich walorach bojowych(+świetna amunicja) okazał się ZA DROGI nawet dla bogatych Szwedów. SM Rak vs Grkpbv90 ? Na korzyść Raka - lepsze lufy, automat ładowania, elektr. obrotnica wieży, nieco lepszy SKO. Plusy dla Grkpbv90 - 2 lufy(przy zbliż. szybkostrzeln. daje róznicę), dobre gąsienicowe podwozie, zdecydowanie lepsza amunicja. Faktem też jest, że brak w nim automatu ładowania, ręczna obrotnica wieży i nieco gorsze czasy przejścia z poz. transportowej do bojowej i odwrotnie. Faktem jest również, ze wg. mnie tzw. efekt vs cena dla SM rak NIE jest korzystny. Zdecydowanie TANIEJ i NIE gorzej ogniowo wyszłoby np. mocno zmodernizować 2S1Gozdzik(pływa), który spokojnie mógłby wypełniać z nawiązką zadania Raka. Zwłaszcza przy amunicyjnym dramacie w kwestii granatów 120 mm. Ale to tylko takie moje ... gdybanie ;)

mp
czwartek, 7 lutego 2019, 19:26

a co niby ma brakować Rakowi do bycia prawdziwym moździerzem ?

klhjkljkl
czwartek, 7 lutego 2019, 19:10

Ciekawe, czy strzela na wprost?

ryszard56
czwartek, 7 lutego 2019, 17:51

i to jest to a nie to co My

Heisenberg
czwartek, 7 lutego 2019, 17:01

Klakier, czym Rak mu ustępuje?

stealthfihgter81
czwartek, 7 lutego 2019, 16:47

I tak długo, dwa lata. To tylko w Polsce latami się gada i pisze by Rosjanie mieli co słuchać i czytać.

Lord Godar
czwartek, 7 lutego 2019, 16:33

>>Klakier ... Możesz rozwinąć swoją myśl ? Bo w jednym zdaniu , po przeczytaniu dosyć lakonicznego artykułu , w którym nie podano zbyt wielu danych techniczno-taktycznych szwedzkiego moździerza , zakwestionowałeś "Raka" nawet jeśli chodzi już o samą kwestię bycia samobieżnym moździerzem . Może podasz konkretne powody i uzasadnisz merytorycznie i fachowo swoją opinię , bo z pewnością wiele osób by chciało wiedzieć dlaczego tak jest ...

janek
czwartek, 7 lutego 2019, 15:15

"Co należy podkreślić wystarczyły zaledwie dwa lata by opracować, przebadać i wdrożyć pierwsze tego typu wozy do eksploatacji." a u na 10 lat minimum... to jest dramat

Adams
czwartek, 7 lutego 2019, 15:11

Szwedzi z Finami już wcześniej zbudowali taką dwulufkę na podwoziu Partia bodajże AMOS to się nazywało a my nie umieliśmy zbudować dwulufki na podwoziu Rosomaka??? U nas zawsze biednie i ubogo no ale jak się robi bieda modernizację armii to i tak jest....

Rak
czwartek, 7 lutego 2019, 14:53

Tylko, że RAK zajmuję i opuszcza stanowisko ogniowe dwa razy szybciej. A jego szybkostrzelność jest szacowana na 10-11 strzałów/minutę. Także możemy mówić o sprzęcie porównywalny. Na pewnie nie lepezym.

morgul
czwartek, 7 lutego 2019, 14:20

no i po RAKU ... a taki miał być hit ...

zwiazkowiec
czwartek, 7 lutego 2019, 14:15

Jak to 2 lata? Przecież oni musieli pracować nawet po 16.00 albo o zgrozo w weekendy nawet!

Klakier
czwartek, 7 lutego 2019, 13:54

I to jest prawdziwy samobieżny moździerz, a nie to co polski rak.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama