Reklama

Szwecja dołączy do programu Tempesta? [KOMENTARZ]

10 lipca 2019, 14:30
Zrzut ekranu 2019-07-10 o 13.44.13
Wizja myśliwca Tempest. Rys. BAR Systems

Na rozpoczynające się 19 lipca pokazy lotnicze Royal International Air Tattoo (RIAT) zapowiadane jest podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy Szwecją i Wielką Brytanią oraz ich największymi koncernami zbrojeniowymi: BAE Systems i Saab Group. Umowa ma dotyczyć wspólnych prac nad myśliwcem „szóstej generacji” Tempest.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą - a wszystko na to wskazuje, biorąc pod uwagę że wydarzenie zapowiadają obydwie zainteresowane firmy - wówczas Szwecja stanie się pierwszym partnerem zagranicznym w programie nowego myśliwca. To ważne dla programu z wielu powodów.

Aby to wyjaśnić, warto powiedzieć parę słów o samym programie. Przypomnijmy, że program Tempesta wraz z makietą w skali 1:1 został ujawniony latem ubiegłego roku na salonie lotniczym Farnborough jako konkurencja dla francusko-niemieckiego FCAS. Była to reakcja Brytyjczyków na brak porozumienia z Berlinem i Paryżem, wynikły m.in. z przyczyn politycznych. Władze Wielkiej Brytanii zapowiedziały oparcie swojego programu o rodzimy przemysł jako jego główny motor: BAE Systems, Rolls-Royce, MBDA i brytyjską część Leonardo. Zapowiedziano też zasponsorowanie wstępnej fazy badawczo rozwojowej, kwotą 2 mld GBP (2,5 mld USD). Cel jest nie tylko polityczny – utrzymanie Wielkiej Brytanii na poziomie światowego mocarstwa – ale także gospodarczy. Tempest ma być katalizatorem, dzięki któremu w Wielka Brytania pozostanie twórcą najbardziej wyrafinowanych rozwiązań technicznych.

Od początku jednak wiadomo było, i nie ukrywali tego sami Brytyjczycy, że program ma nikłe szanse powodzenia, jeżeli nie włączą się w niego międzynarodowi partnerzy. Być może właśnie dlatego zapowiadane 2 mld GBP do przemysłu jeszcze nie wpłynęły, a władze czekały na efekt rozmów z potencjalnymi kontrahentami.

Głośno mówiło się o możliwości współpracy m.in. z Japończykami. Tokio rozważa trzy warianty poprowadzenia programu swojego myśliwca przyszłości, który zastąpiłby Mitsubishi F-2. Pod uwagę brane są samodzielny program, zakup zagranicznej konstrukcji i jej „japonizacja”, bądź właśnie wspólne opracowanie myśliwca z zagranicznym partnerem. Brytyjczycy uwzględniali też współpracę z Amerykanami (pod uwagę brane jest wsparcie Lockheed Martina), Turkami (borykającymi się z programem TF-X). Dużo mówiło się także o Szwecji i Saabie. Łącznie przeprowadzono rozmowy z kilkunastoma podmiotami.

Chociaż Szwecja nie jest aż tak wielkim partnerem przemysłowym, jak największe państwa europejskie, Stany Zjednoczone czy Japonia, to jej potencjał jest trudny do przecenienia. Szwedzki udział to nie tylko dodatkowe pieniądze na sam program, ale przede wszystkim wejście partnera o dużym potencjale naukowo-technicznym i sporych możliwościach przemysłowych. Jak wiadomo Saab buduje myśliwce odrzutowe od lat 40. ubiegłęgo stulecia. Jego najnowszym dziełem jest samolot generacji 4+ JAS-39E Gripen, a w ostatnich latach pojawiały się informacje o pracach badawczych nad koncepcją lekkiego myśliwce 5. generacji znanej pod nazwą Flygsystem 2020.

image
Flygsystem 2020. Rys. Saab

Z uwagi na swoje ograniczone możliwości finansowe i perspektywę ewentualnej wojny z miażdżącym liczebnie przeciwnikiem, Szwedzi rozwinęli przez te lata swoje samoloty w specyficznym kierunku. Po pierwsze zadbali o to, aby można je było rozśrodkować na odcinki drogowe, tak aby nie musiały operować z dużych baz lotniczych. Po drugie zwrócono uwagę na to aby budować maszyny relatywnie lekkie i niedrogie. Doświadczenia te mogą się przydać przy wspólnej konstrukcji Tempesta, szczególnie że jak wiadomo jednym z problemów trapiących samoloty nowych typów jest ich wysoki koszt budowy i eksploatacji.

Szwecja, użytkująca obecnie około 72 Gripeny to także dodatkowy rynek na myśliwce w przyszłości, który przyczyni się do stworzenia efektu skali a co za tym idzie zmniejszenia ceny jednostkowej. Dołączenie Szwecji nie rozwiąże jednak wszystkich problemów programu Tempest. Potrzebnych jest jeszcze więcej rynków zbytu.

Saab jest też firmą mającą duże powiązania z BAE Systems, z którym współpracował m.in. przy programie Gripena. Wśród potencjalnych różnic jakie mogłyby wystąpić między stroną brytyjską a szwedzką wymienia się ostre szwedzkie przepisy dotyczące eksportu broni do różnych krajów na świecie. Przypomnijmy, że np. Londyn sprzedał Eurofightery np. do Arabii Saudyjskiej, państwa delikatnie mówiąc kontrowersyjnego. Jednocześnie jednak analitycy podkreślają, ze potencjalne nieporozumienia na linii Londyn-Sztokholm są i tak znacznie mnie groźne niż te, które mogą wystąpić między Belinem a Paryżem w ich konkurencyjnym programie.

Zapowiedź przystąpienia Szwecji do programu Tempest to kolejna tego typu informacja w tym roku. W czerwcu na Paris Air Show do konkurencyjnego programu FCAS dołączyła Hiszpania, która starała się o to od mniej więcej roku. Co ciekawe o udziale w programie FCAS myślała początkowo także Szwecja.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 125
Reklama
Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 17:45

Proste ... Szwecja dokonuje wyboru w kwestii przemysłu lotniczego , albo uzależnia się od USA i traci swoje możliwości i szanse , albo wchodzi do klubu europejskiego pracującego nad nowymi rozwiązaniami lotniczymi przyszłości , gdzie dostanie swoją rolę w dalszym kreowaniu i rozwoju tego sektora . We współpracy z USA przy wyborze F-35 w najlepszym wypadku skończy jako producent/monter części/ podzespołów , które sama nie będzie wiedziała do czego służą .

Janusz Gołaszyński
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:53

Nie wiem na co my czekamy?

Dalej patrzący
piątek, 12 lipca 2019, 11:34

@ziom @Grzegorz @bender @ech i @gnom: dla jasności - EMP to kwestia ekranowania dronów i ogólnie wszelkich "aktywów" wielodomenowej sfery sieciocentrycznej. I kwestia łączności wiązkami kierunkowymi - także z uwagi na minimalizację sygnatury EM. Tu 5G [czy umowne "7G"] nie jest potrzebne. Łączność wiązkami kierunkowymi [rzecz jasna zwielokrotniona - jak to w środowisku sieciocentrycznym] jedzie na jednym wózku z pozycjonowaniem real-time. Nie GPS- tylko własna krajowa sieć triangulacyjna z własna podstawą czasu i własna synchronizacją. Plus jeszcze bardziej lokalna siec pozycjonowania przestrzennego na laserach i wiązkach b. wysokiej częstotliwości. To wszystko dotyczy całej sieciocentryczności [sensory, efektory, nosiciele] - i to powinno być warunkiem koniecznym przy budowaniu zwłaszcza C4ISR dla A2/AD Tarczy Polski. Najlepiej na bazie naszego SUWERENNEGO C4IS Jaśmin. Zresztą osobna rzecz to łączność natychmiastowa na splątaniu kwantowym. Generalnie z tych względów toczy się wyścig łączności na splątaniu kwantowym, komputerów kubitowych i AI. Wszystko, by uzyskać jak najbardziej rozległą [supermocarstwa chcą zasięgu globalnego i jeszcze sfery kosmicznej] sieciocentryczną "zarządzalność" wielodomenowego pola walki w trybie real-time. WRE - jak najbardziej - i to wliczając cyberprzestrzeń. Kto uzyska większą saturację działań ofensywnych i jednocześnie większą i lepszą tarczę defensywną i ekranowania WRE i cyberprzestrzeni - ten wygra. Bo pierwsze uderzenie zaczyna się właśnie od oślepienia i rozkawałkowania wrogiej C4ISR - wtedy wroga A2/AD [i C4ISR nieprzyjaciela] staje się ślepa i traci swoją antydostępowość - i traci projekcję siły. Dopiero wtedy ma sens nasze uderzenie rakietami i dronami. I uderzenie naszą artylerią precyzyjną dalekiego zasięgu [czyli np. II generacja APR Nammo dostępna od 2025 - zasięg 150+ km]. I dopiero jako czwarta fala uderzenia - i to cały czas pod parasolem własnego bąbla A2/AD [który decyduje] - uderzenia lotnictwa jako "dożynki" na przygotowanym i wymiecionym polu walki. Taka jest kolejność i priorytet na sieciocentrycznym pełnoskalowym saturacyjnym polu walki generacji RMA. A wszelkie kalki II w.św. czy zimnej wojny czy ograniczonych wojen lokalnych w Syrii czy Donbasie - sorry - to fałszywe schematy względem przyszłego Polskiego Teatru Wojny - mówię o wojnie pełnoskalowej saturacyjnej - i sieciocentrycznej - opartej o bronie precyzyjne i skok RMA. Co Rosjanie właśnie cierpliwie, ale konsekwentnie i skutecznie wdrażają krok za krokiem - a my na razie śpimy i nie budujemy KONIECZNEJ i w tych warunkach NIEUNIKNIONEJ bazy działań na poziomie strategicznym i taktyczno-operacyjnym dla WP i dla SKUTECZNEJ obrony całej Polski - czyli budowy SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski. Rosja już za nas zdecydowała budowa A2/AD i całym parciem w sieciocentryczna RMA, co my w TEJ sytuacji MUSIMY zrobić - a tu takie rozpraszanie się i cząstkowe myślenie o sprawach głównie drugo i trzeciorzędnych [czołgi, okręty, lotnictwo itp dawne "pierwsze skrzypce" na polu walki - ale na DAWNYM polu walki - przed RMA] , które bez naszej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski będą zlikwidowane zasadniczo w kwadrans na poziomie strategicznym [zwłaszcza okręty i lotnictwo], a po pierwszym dniu wojny stracą wartość operacyjno-taktyczną.

Marek1
sobota, 13 lipca 2019, 12:35

O czym mowa ? Wszak własnie z zapałem i radością oddajemy w zasadzie całość polskiego C3ISR w ręce USA, więc o jakiejkolwiek suwerenności rozpoznawczo-decyzyjnej można zapomnieć. Oczywiście wszystko w ramach zapewniania pełnej kompatybilności/unifikacji z US Army. Na Klonowej podobno "ćwierkają wróbelki", że powoli redukowany będzie udział polskiego Topaza w jedn. artyleryjskich WP na rzecz starych/nowych wersji SKO made in USA. Dobrze chociaż, ze pragmatyczni Yankee pracują nad nową wersją(7.0) namiotowego AFATDS 6.0 dla zestawów MLRS/Himars. "Mądra inaczej" ekipa MB&Co. zakupiła razem z defiladowym dyw. Himars ilość Humvee z w/w namiotowym SKO AFATDS 6.0 wystarczającą dla 3 dywizjonów. Po co ? Ano NIE wiadomo, bo nikt o to ministerialnych bonzów nie pyta.

Dalej patrzący
niedziela, 14 lipca 2019, 23:32

Patrząc na chłodno IBCS jest dobrym systemem interoperacyjnym, który dopiero PO DOPRACOWANIU powinien zostać przemapowany w funkcjonalnościach i z interfejsami w C4ISR Jaśmin [oczywiście w najnowszych i najwyższych standardach linków]. Tak - to i długa droga ścieżka, ale ma to sens, gdy IBCS zostanie dopracowany, wtedy najłatwiej będzie uchwycić i przechwycić całą ww wartość. Bo IBCS moim zdaniem stanie się finalnie systemem wielodomenowym. Myślę, że cała sprawa, zwłaszcza w kontekście założonego nam bacika 447, będzie miała szersze rozwinięcie - dopiero jak pole manewru się rozszerzy. Na razie jesteśmy w sytuacji, gdy musimy cierpliwie skłaniać głowę jako junior-partner. Ale - to się zmieni po związaniu Izraela i USA na Bliskim Wschodzie. Nie od razu, ale real i układ globalny i kalkulacja sił i obciążeń narzuci nam coraz silniejszą rolę. Sytuacja polityczna i układ graczy nie jest powtórzeniem 1939 z Rosja i Niemcami jako głównymi graczami - teraz jest dużo bardziej skomplikowany - właśnie jako układ globalny [główni gracze są poza Europą] - i gambit będzie dużo bardziej skomplikowany - i dużo dłuższy. Gra dopiero się zaczyna. W sumie - porównajmy sytuację i stan WP w lutym 2014 i teraz - i zastanówmy się nad WP AD2025 i AD 2030. Nie chodzi o to, by widzieć od razu tylko minusy, bo nie wzrastamy wprost najprostsza ścieżką - chodzi o szukanie różnych ścieżek dla wzrostu realnej siły i realnej suwerenności. Konsekwencja, cierpliwość i praca u podstaw. Niestety prosta ścieżka wzrostu nie jest możliwa. Proszę sobie porównać, ile zwrotów akcji [i sił - niby sprzecznych] było ze sprawą polską w I w.św. - i dopiero na końcu to się pospinało do kupy. Wuj Sam to nie Święty Mikołaj - ale w sumie zaczyna sobie pomalutku uświadamiać, że sam jest już za słaby na utrzymanie hegemonii. A to spowoduje określone konsekwencje.

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 17:36

Tak ... Wuj SAM już to widzi , dlatego Korea Południowa ma nową rolę , dostała więcej swobody , a Trump zabezpiecza ją próbując ze swojej "zneutralizować" Koreę Północną . Ale dla przeciwwagi Chin w tamtym rejonie USA , Korea Południowa , Japonia i Australia to za mało . Stąd ukłony i różnego rodzaju działania w kierunku Indii . Natomiast na Bliskim Wschodzie , w sytuacji kiedy "wysypuje" się Turcja , amerykanom w zamian pozostaje Izrael ( stąd możliwe ukłony i ustępstwa na jego korzyść ) i niepewny Irak i Arabia Saudyjska. Jest jeszcze Grecja dla utrzymania kontroli nad tym co wypływa z Morza Czarnego , ale kryzys zrobił woje , a i żółte zaczynają tam swoje ręce wkładać .Niepewność wobec Turcji ma też ogromne znaczenie dla naszego rejonu. Amerykanom pozostaje wtedy Rumunia , jako jedyny obszar oddziaływania na rejon Morza Czarnego no i Polska , która świadoma swojej bezbronności przyjmuje pozycję uległą wobec USA i jej polityki. Ugrać można na tym , ale trzeba określić na ile możemy się ugiąć , a gdzie twardo stać i z czego nie dać się zepchnąć. Co do IBCS , to wprowadzenie go do naszej armii da dobre efekty , ale musimy sobie zagwarantować możliwość i niezależność w dopinaniu do tego systemu innych , przede wszystkim naszych krajowych niezbędnych elementów . Da nam to pewien poziom niezależności i suwerenności , a rozwiązania te wpięte w IBSC staną się być może naszą wykorzystaną szansą jak kiedyś Nokia po zakupie F-18 przez Finlandię. Tylko czy nasi władcy potrafią to zrobić i wykorzystać szansę ?

Dalej patrzący
piątek, 12 lipca 2019, 17:52

Errata: na razie Jasmin jest "tylko" systemem C3IS - oby wkrótce został przekształcony w pełny C4ISR z WRE i z cyberprzestrzenią.

Pol
piątek, 12 lipca 2019, 00:15

Mamy najgorszą politykę jezeli chodzi o współpracę w projektach a można by byc we wszystkich z czesciowym udziałem nawet symbolicznym. Mówie o A26 i zakupie nawet symbolicznie 2 szt.Czy też z 12 szt gripena ng w wersji 2 osobowej do patrolowania przestrzeni a przy okazji w czasie patroli szkolić pilotów tanim kosztem.

ryszard56
czwartek, 11 lipca 2019, 23:19

i My też powinniśmy dołączyć

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 11 lipca 2019, 22:08

kolejne szpetne wynalazki, takie latające cegiełki jak znany nielot, widać że konstruktorzy czerpią pełnymi garściami z osiągnięć domorosłych pionierów aerodynamiki końca średniowiecza.

m
czwartek, 11 lipca 2019, 16:23

Zamki na piasku. Póki co Polska powinna uzupełnić braki Wojska Polskiego tam gdzie one są najważniejsze i w zasiegu możliwości finansowych, organizacyjnych. Na w pełni nowoczesne, liczne i silne wojsko nie mamy środków, a lawinowy wzrost wymagań wobec środków walki powodowany rozwojem technologicznym łatwo może sprawić, że te środki okażą się nieskuteczne. Na dzień dzisiejszy najbardziej realistyczny byłby zakup kolejnych nowych 48 F-16 zamiast Su i MIG.

Tomek pl
niedziela, 14 lipca 2019, 10:57

Raczej 64 f16 jeszcze niedawno były 2 eskadry su i 2 mig

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 11:13

mamy mamy . Tylko nie po cenach sprzętu z zachodu po specjalnych cenach dla nas jak przy efach i carakalach

Vdv
czwartek, 11 lipca 2019, 15:39

Jezeli mowimy o rozwoju polskiego przemyslu to bezsensu jest sue pchac w amerykanskie rozwiazania. Moze i sa to najnowoczesniejsze maszyny lecz ze wzgledu na powiazania agenturalne polskich politykow z usa lub izraelem w tejbrelacji jestesmy tylko petentem. Najlepiej chyba by bylo ze szwecja lub francja. Dlatego szkoda ze polska nigdy nie byla czescia programu gripena lub europejskiego mysliwca. Wydaje mi sie ze tempest bylby troche lepszy od naszyny niemiecko francuzkiej, lepsze silniki sa w stanie wyprodukowac. Uzbrojenie pewno takie same będzie i tak. Pozatym jest u nas pewna awersja do wspolpracy z niemcami.

hym108
czwartek, 11 lipca 2019, 14:58

Lubie jak politycy sa logiczni, biznesowi, (jak w tym przapadku) Polacy sa dobrzi w mowini ze "sojusznicy nam pomoga" i w jakiejs dziwnej propagndzie malo realnej, malo bizneswej, malo logicznej .

Dalej patrzący
czwartek, 11 lipca 2019, 13:57

W 2040 samoloty załogowe nie będą miały sensu. Z prostego powodu - inteligencja rojów rakiet i ich manewrowość będzie tak wysoka [rozwój sieciocentryczności i AI], że żaden załogowy mamut nie będzie miał szans. A jeżeli rozpatrujemy lasery jako uzbrojenie - drony też mogą przenosić lasery. A będą sprawniejsze, bo nie będą musiały przenosić kabiny załogi i całego układu podtrzymywania życia i komunikacji i ewakuacji załogi. No i manewrowość - to gwóźdź do trumny samolotów załogowych. Realnie człowiek ogranicza manewrowość samolotów załogowych do najwyżej plus 10G oraz minus 7G. Najwyżej. A pomysły zaadaptowania systemów "mokrego oddychania" i zanurzenia załoganta w roztworze do oddychania [np. Rosjanie] - sorry - to dobijanie płatowca kolejną dodatkową masą i kolejnym systemem podtrzymywania życia. Nie mówiąc o wydłużeniu czasu przygotowań do startu. Czy o problemie, jak katapultować takiego "nurka" i odzyskać na spadochronie. Można pełne kapsuły spadochronowe - ale to ostro zwiększa i komplikację i masę też. Moim zdaniem - ślepa uliczka wobec kolejnych etapów rozwoju sieciocentryczności i AI.

Marek1
sobota, 13 lipca 2019, 12:40

Jasne, a do 2040 r najlepiej i najtaniej NIE mieć lotnictwa w ogóle. No bo po co jak i tak nadejdą kiedyś BSP ?

ziom
czwartek, 11 lipca 2019, 22:20

Oczywista oczywistość. Ale to wszystko jest nieważne. Bo zaraz ktoś wyskoczy, że najbardziej wojsku potrzeba jednak śmigłowców transportowych typu caracal, albo równoważnych - i koniecznie za 13 mld, oraz okrętów typu miecznik. Bo tak. Bo inaczej nie wygramy. Tak wygląda dyskusja merytoryczna na polskich forach...

MateuszS
niedziela, 14 lipca 2019, 00:36

To niech mi ktoś wytłumaczy, jak i czym przerzucić żołnierzy, gdy pojawią się zielone ludziki? I czy brygada kawalerii powietrznej ma poruszać się F35? A jak nie to może rozwiązać BKP? Nie ma to jak traktować wojsko jak oderwane fragmenty. Czołgi potrzebują wozów bojowych. Żołnierze z BWP potrzebują KTO żeby dostać wsparcie. Powyższe fragmenty potrzebują krabow, raków, langust, śmigłowców uderzeniowych, transportowych. Żołnierze potrzebują też kuchni polowych, samochodów terenowych, myśliwców, rakiet. Nie da się stworzyć armii, gdy będzie nawet 150 najnowszych myśliwców, ale nie będzie śmigłowców do ratowania zestrzlonhch samolotów. I nie będzie armii bez terenowek i bez kuchni polowych. I bez pistoletów i bez mundurów i bez takich bzdur jak plecaki. Wszysyko potrzebne jest. Można grać na uczuciach ' plebsu ' mówiąc o 18 wyrzutniach Homar. Ale 18 wyrzutni to też pojazdy dla obsługi, to pojazdy dla obstawy. PS Ale do takiego podejścia to trzeba ogarniętych osób w MONie i w samym wojsku. Bo inaczej i za 10 i za 20 lat będą żołnierze biegać po poligonie w stalowych 'kaskach' :)

Marek1
sobota, 13 lipca 2019, 12:45

jasne - śmigłowce niepotrzebne, MW również. Mamy wszak największą orkiestrę wojskową w Europie, pułk reprezentacyjny, patriotyczne ławki, darowizny dla innych ministerstw, budowę dróg, zakupy węgla, itd., itd. No i w końcu z kasy MON zakupione najnowocześniejsze samoloty dla VIP(<2,5 mld PLN), by nasi "wybrańcy" mogli w razie W szybko i bezpiecznie spierdzielić z kraju i założyć tym razem ze 3 rządy emigracyjne. Historia kołem się toczy ...

Levi
czwartek, 18 lipca 2019, 00:37

Marku Mateuszu - potrzeba miec czym te cholerne smiglowce obronic a nie wydac na nie cala kase na cale lata. Proste misiu....

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 11 lipca 2019, 21:59

Wystarczy jeden wybuch termojądrowy nad jonosferą i te wszystkie drony, rakiety będą się nadawały na śmietnik, a po sieciocentryczności zostanie wspomnienie. do tego to minus 7G przecież to wylew i natychmiastowa śmierć.

bender
czwartek, 11 lipca 2019, 19:10

Wziąwszy pod uwagę, że ikoną rosyjskiej AI jest robot Fedor, to dla nich i dla nas chyba będzie lepiej, jeśli zamiast rozwijać autonomiczne systemy uderzeniowe skoncentrują się na cyborgizacji pilota, lub czymś podobnym.

ech...
czwartek, 11 lipca 2019, 16:57

W 2040 wyciągnięty z muzeum Hawker Hurricane odpali EMP z niewielkiego zasobnika i wszystkie roje staną się spadającym złomem. Może tak warto wziąć pod uwagę że ta druga strona też się rozwija?

Gnom
czwartek, 11 lipca 2019, 16:03

Pod warunkiem, ze nikt nie zkłóci ich łaczności. Walka toczy sie na wielu płaszczyznach, rowniez teraz. Wszystko razem dopiero przynosi efekty.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 lipca 2019, 13:35

Anglia powinna współpracować przemysłowo ze Szwecją i Japonią, acz to kraje neutralne, więc nie powinna importować od nich jakichkolwiek części. UK winno zaoferować współpracę w ramach programu Tempest krajom jak V4 i Korea Południowa, które takich ograniczeń nie posiadają i mogą być w ograniczonym zakresie nim także zainteresowane. Limit samolotów bojowych CFE dla Polski to 460. Jak na razie Polska ma 48 F16 i 32 SU22 i 28 MIG29. Program Harpia zakładał zakup i modernizację 100 używanych F16. Zakup 32 F35 pokrywa potrzebę lotnictwa polskiego w zakresie atakowania stacji radarowych wroga z użyciem rakiet antyradarowych. To jednak nie powinno zamykać programu Harpia. Według mnie w ramach limitu na 460 samolotów bojowych winno być w polskim lotnictwie około 230 lekkich myśliwców bojowych z przeznaczeniem wspierania wojsk lądowych. Tanie i efektywne, szczególnie w ramach NATO (przewaga w powietrzu nad własnymi wojskami gwarantowana). Zakupy i inwestycje w lotnictwo, są bardzo drogie, więc powinny łączyć się z transferem technologii lotniczych do PGZ i służyć rozwoju polskiego przemysłu lotniczego. Ten lekki myśliwiec dla przykładu winien być w całości produkowany w Polsce. Zaś F35 winien mieć jak F16 spolonizowaną obsługę w ramach offsetu.

kadex
czwartek, 11 lipca 2019, 13:13

zanim szwecja bedzie miala 5gen my juz bedziemy na nich latali. nigdy nie wiadomo co z projektow wyjdzie. poki co wszystko na papierze.

Danisz
czwartek, 11 lipca 2019, 15:22

równie dobrze można bajać, że zanim Szwecja zbuduje własny samolot 5 generacji to nasi dzielni politycy doprowadzą do wyrzucenia nas z zakupu F-35 tak samo jak dzielni tureccy nacjonaliści doprowadzili do wyrzucenia swojego kraju

Jakub
czwartek, 11 lipca 2019, 12:56

Jest dobra okazja na ruch z naszej strony. Polska nie będzie posiadać w najbliższej przyszłości myśliwców. F-16 i F-35 to samoloty wielozadaniowe, ale jednak głównie uderzeniowe. Te pierwsze są idealne do wykonywania wielu zadań na dużą skalę, ponieważ są bardzo uniwersalne i stosunkowo tanie. Te drugie są doskonałe w skrytych uderzeniach na cele strategiczne, rozpoznaniu itp. Potrzebny jest jeszcze do tego prawdziwy myśliwiec jak Eurofighter lub niedostępny F-22. Tempest może być (przynajmniej z założenia, bo narazie to tylko makieta) godnym następcą tego pierwszego, a więc bardzo przydatnym samolotem dla nas. Przy okazji udałoby się pozyskać część technologii i może odbudować nasz przemysł lotniczy co uważam za bardzo istotne. Niestety, nie uda się tego zrobić. Nie mamy na to pieniędzy, a przede wszystkim nie jesteśmy w stanie niczego zaoferować jeśli chodzi o samą konstrukcję samolotu, a nawet jego montaż. Szwecja, Włochy czy Japonia są o dekady przed nami. Nawet sobie nie zdajemy sprawy jak w tym aspekcie odstajemy. To tak jakby nie mieć nawet kredek, a porównywać się z Picassem....

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 11 lipca 2019, 09:14

Jak zawsze zaczynam dzień od tego forum. Nic mi tak nie porawia humoru. Weźmy np.takiego Mateuszkas. Przemysł samochodowy mój drogi Mateuszkus eksport to ok. 25 mld euro rocznie z tempem wzrostu o ok.8-10% rocznie! Autobusy na tym forum pisze ,że Solaris podpisał kontrakt na 250 szt.do Mediolanu elektrycznych ! Elektryczne to pierwsza liga światowa!!! Pociągi w produkcji jesteśmy regionalną potęgą a nasze pociągi kupują nawet Niemcy? Mateuszku s postaraj się bardziej. Bo na razie to raczej słabo!!!! Wracając do samolotu bardzo mnie cieszy,że powstaja nowe projekty 5 gen. Choć głównie na papierze. Od siebie dodam ,że jeszcze jest Japonia i Korea. Abstrachując ,że my potrzebujemy na już a nie za kilkanaście lat? Tempest jeśli powstanie to na dzisiaj jest projektem ciężkiej maszyny z dwoma silnikami.Pytanie jak to się ma do Szwecji,która preferuje maszyny mniejsze jednosilnikowe.Takie które są wstanie mówiąc kolokwialnie można zaparkować w lesie i wystartować z krótkiego odcinka drogi? Drogi Mateuszku bardziej bym się skupił na butach w pewnym mitycznym eldorado na wschodzie! Co ciekawe te mityczne eldorado nie produkuje ani autobusów tak zaawansowanych technologicznie jak my,ani lokomotyw czy składów kolejowych jak my,a o takim eksporcie przemysłu samochodowego może tylko pomarzyć!

hym108
czwartek, 11 lipca 2019, 14:52

Ostatnio jechalem pociagiem. Na stacji zatrzmaly sie 2 niemal identyczne skady ale z roznica, spytalem wiec maszynisty (przerwa 15 minut) czym sie roznia. Powiedzial ze jeden jest z Pessy drugi z Siedlec. W Siedlcach tylko montownia zagranicznych ale dobrej jakosci. A te ze Pessy ciagle sie psuja, ciagle na warsztatach. Plus - z 20 skadow - kazdy jest trszke inny. za kazdym razem poprawiali cos.

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 12 lipca 2019, 00:36

Dawno tak się nie uśmialem. Można powiedzieć,że przypadek goni przypadek w Twoim przypadku! Toyota w ostatnich latach wezwała na kampanie kilkanaście mln samochodów. Boeing ma problemy z nowym maxem. I wiesz co dali i dadzą radę. Niestety nie wszyscy dają radę np.rosjanie ze swoim legendarnym tu 204-214 .Wybitnie nie dają rady!!!Dlatego chłopaki Pesa da radę. Na koniec jako Polak jestem dumny z takich firm jak Pesa. Z tym ,że ja jestem Polakiem a wy....

magazynier
czwartek, 11 lipca 2019, 12:56

My te cudo szachisto montujemy. Tyle potrafi personel tych firm. A podzespoły są z całego świata. Motorówkę Gawron też zaprojektowali Niemcy, nasi byli stoczniowcy i blachy z huty w Polsce, ale właścicielem już był cudzoziemiec. Pozdrawiam.

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 11 lipca 2019, 17:48

Mój drogi magazynierze tak jest na całym świecie. W fabrykach montuje się nie produkuje się. Taki przyklad z Czesko Skoda. Podzespoły zawieszenie ,skrzynia biegów,silnik,sprzęgło,uklad wydechowy wszystko z grupy Volkswagena. Blacha bardzo często projekt zewnętrzny,światła projekt zewnętrzny tak naprawdę tylko logo to projekt czeski. Więc oni montuja czy produkują? Rosja wszystkie fabryki zachodnich koncernów samochodowych importują ze swoich fabryk macierzystych! Więc rosjanie montuja czy produkują.!!

Marek1
sobota, 13 lipca 2019, 13:33

PRODUKUJĄ, ale w zasadzie wyłącznie systemy uzbrojenia. Dział cywilny, to albo montownie, albo licencyjna koprodukcja jak na całym świecie. Poza zbrojeniówką nie opłaca się wszystkiego robić w kraju.

aus DE
czwartek, 11 lipca 2019, 12:04

Polska jest regionalna potega w produkcji pociagow jesli NIE WEZMIESZ pod uwage Niemiec :)... Ps. absolutna wiekszosc produkowanych w Polsce pociagow to produkcja dla Alstom Deutschland oraz dla Stadlera.

w
czwartek, 11 lipca 2019, 15:00

kiedys bylismy potega w produkcji lokomotyw parowych. Chiny były 1-sze. W Europie poza Albania nikt ich juz nie produkował

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 11 lipca 2019, 13:07

I dlatego Niemcy kupili za kilka miliardów złotych z Pesy!!!!

Klop
czwartek, 11 lipca 2019, 18:34

Z którego zakupu zrobił się skandal jak poznali naszą słynną jakość.

piątek, 12 lipca 2019, 02:14

Tak na serio, to nie tyle skandal co news, takie rozczarowanie, która się zawsze zdarza przy wdrażaniu czegokolwiek nowego/innego. To normalna rzecz w tym i podobnych biznesach. Ważne jak radzisz sobie z kryzysem. Muszę przyznać, że nie wiem jak Pesa sobie poradziła lub nie, ale zakładam, że brak dalszych medialnych wiadomości znaczy, że

Klop Jurgen Klop
piątek, 12 lipca 2019, 00:38

I Pesa ogarneła temat!!!

w
czwartek, 11 lipca 2019, 15:02

sprawdz udział wartosciowy produktów niemieckich ( takze tych produkowanych w Polsce w ICH ( bo im sprzedalismy) zakładach zamontowanych w wyrobie PESY w stosunku do całkowitej jego wartosci

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 12 lipca 2019, 09:57

Ostatnio jeden z wybitnych inaczej jakby to powiedzieć! Twierdził,że Polska jest biedna ponieważ mamy za mało robotów przemysłowych w stosunku do liczby ludności!!! Wybacz,ale tego rodzaju fantasmagorie powodują u mnie uśmiech. Uśmiech politowania!!

Charlie
czwartek, 11 lipca 2019, 01:21

Europa nie da rady USA w sferze nowoczesnych technologii - metalurgia, elektronika, itp..

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 11 lipca 2019, 22:03

Daje rade od dawna ! tak w zasadzie to od zawsze bo w Europie wymyślono większość kluczowych wynalazków i zaczęła się rewolucja przemysłowa.

Clash
wtorek, 16 lipca 2019, 15:24

To było w XIX w.

BUBA
czwartek, 11 lipca 2019, 00:09

No cóż konsekwencje wyboru F-16 są takie że my stoimy w miejscu a inni się rozwijają. I o to chodziło USA i firmie Lockheed Martin. Przejęli polski rynek samolotów bojowych.......................................................... .............................................................................................................................................................................. " Inwestycja w infrastrukturę baz jest oddzielona od zakupu F-35A (W Belgii 34 F-35A). Pieniądze na ten cel są już zarezerwowane w budżecie armii. Wojsko chce, aby prace we Florennes rozpoczęły się wiosną 2022, a w Kleine-Brogel – rok później. Według belgijskich mediów F-35A ma pozostać w eksploatacji przez ponad 30 lat, co kosztować ma podatników 12,5 mld euro. Zakup samolotów pochłonie 3,8 mld euro ...W każdej z baz powstaną nowe budynki do odpraw przed misją i po misji, cztery kompleksowe symulatory lotu, nowy hangar obsługowy, mieszczący 6 samolotów oraz 16 schronohangarów...modernizacja baz w Kleine-Brogel i Florennes, gdzie stacjonować będą wielozadaniowe samoloty bojowe F-35A pochłonie 275 mln euro. W oficjalnej informacji podano, że obydwie bazy pochodzą z lat 1960. i należało je gruntownie odświeżyć. Nie było sensu próbować naprawy istniejących budynków przed przybyciem F-35 – twierdzi Bruksela." ................................................................................................................................................................................. I kolejne 30 lat polski przemysł lotniczy jedynie będzie malował samoloty plus wykonywał na nich drobne remonty. jak w wypadku F-16, tyle ze teraz popłynie pieniądz za serwis 80 samolotów głownie do USA...

hym108
czwartek, 11 lipca 2019, 14:56

Ostatnio czytalem Indyjskiego analityka. Jakis oficer wywiadu na wysokim stanowsku - tega glowa od analiz geopolitycznych - mowi ze Usa maja jakis sposb by za pomoca kontraktow, naciskow poltcznych, obietnic, umow dostaw itp- zwiazac dany kraj, przejac jego incatywe technolgiczna i uzaleznic. Sa dwie metdy kij i marchwka a nawet ta merchewka powduje ze dany kraj staje sie bardziej zalezy. Radzil uwazac (to bylo skierwane do indii ale pewnie akutalne trszke wszedzie)

Wojmił
środa, 10 lipca 2019, 23:01

Bardzo dobra decyzja... Po raz kolejny szwedzi mi zaimponowali... żałować tylko, że Polska bliżej ze Szwecją nie trzyma i nie bierze więcej przykładu...

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 lipca 2019, 13:43

Polska już współpracuje ze Szwecją przemysłowo. Nie ma żadnych powodów Polsce, kraj słowiański w sojuszu NATO, umierać za Szwecję, kraj germański sojuszami neutralny. Szwecja to kraj zwijający przemysł od około 50 lat, więc antyprzykład do naśladowania dla Polski, która jest trzecim najszybciej rozwijającym się w tym roku krajem świata właśnie z powodu rozwijania polskiego przemysłu. Polsce przykładem kłania się Korea Południowa, Singapur i Japonia, jak i potrzeba polonizacji nie tylko przemysłu wojskowego i bankowości, lecz także przemysłu cywilnego. PGZ winno wejść w jakiś sposób w produkcję samochodów ciężarowych i osobowych.

Mate22
piątek, 12 lipca 2019, 01:51

co za farmazony... rozwijamy się bo jesteśmy chińczykami europy.. większość produkcji realizuje kapitał zagraniczny mający tu tylko fabryki... na razie dajemy tylko teren, wodę, prąd, tanią siłę roboczą i entuzjazm... biura konstrukcyjne są gdzie indziej... PGZ samochody? czy ty w ogóle rozumiesz co znaczy zaprojektować samochód? a wypromować? a sprzedać? nikt za Szwecje nie chce umierać... co ty masz w głowie że takie bzdury wypisujesz???

deza
czwartek, 18 lipca 2019, 01:08

Czy widziales nowe ciezarowki europejskich marek? Sa w nich kamery do systemow bezpieczenstwa ruchu. Robione w czesci w Polsce. I robione nie znacza skrecane z tego co przyjechalo ale projektowane. W duzej czesci od zera. I zebys sie nie zdziwil do czego jeszcze takie rozne zabawki robi sie w Polsce. Do sprzedazy idzie z naklejka marki pojazdu ale jak rozkrecisz to sa tam pozostawione 'slady projektowe' z PL. Programy do takich rzeczy tez sa robione w PL. Wiec prosze - troche szacunku dla polskich inzynierow.

fgjhjgjkhk
czwartek, 11 lipca 2019, 11:45

My raczej nie bedziemy mieli kasy na udział w projekcie mysliwca 5 i 6 gen. Choć być może jakiś mały udział uda nam się wynegocjować.

Pa
środa, 10 lipca 2019, 22:18

Ciekawe czy obecny mon przyłomocze się do programu ..... Bo strasznie negatywnie mówi o nie przystąpieniu do programu f35 przez po

MateuszS
środa, 10 lipca 2019, 22:15

No niestety. Ale kosztem 2mld funtów powinniśmy wejść w ten układ.. I kolejne 2mld na rozwój B&R ( badania i rozwój). Nie robimy w Polsce nic. Samochody i autobusy? Zespoły napędowe z importu lub zakłady zagraniczne. Pociągi to samo. Przemysł motoryzacyjny leży. Lotniczy? Leży. Zbrojeniowy? Leży ( z małymi wyjątkami - WB Electronic). Stoczniowy? Jakoś przejdzie, ale tylko prywatny sektor. High tech? Nie wspomnę... Niestety, ale w budżecie powininan być pozycja B&R - i 5-10% PKB musi iść na to. Zapytam nieskromnie - ile patentów składają polskie firmy co roku? Bez B&R będziemy tanią siłą roboczą Europy. Montownie samochodów, bo co ciemniejsze elementy będą do nas wysyłane. Produkcja mebli? Okien? Stanowiska pracy, gdzie zarobi się 1000-1300 euro.. Niestety, ale trzeba odjąć rękę z zasiłkami i zacząć płacić na uczelnie wyzsze, dla firm na rozwój działów badawczych, dofinansowywać wnioski na WPROWADZANE na rynek patenty. 5mld zł wydanych na rozwój zwróci się w gospodarce w ciągu 10 lat. .. W ciągu 10 lat wydamy 50mld (~2% rocznegpPKB) a po dekadzie bedziemy ( mieli nadzieję) high tech. Teraz firma wyda milin na badania to tylko podatki ( kupić komputery, wyposażyć laboratoria- 23% VATu, zatrudnić kadrę a to ZUS, a to FUS, a to PiT.. - 40%) - i na rozwój poszło nie milion a 500-600 tys.. W świecie, gdzie powinniśmy ściągać doktorów, profesorów, wykładowców z Ukrainy, Białorusi. Budować centra naukowe, laboratoria, cieszymy się gdy VW otworzy montownię transita... PS 16% PKB na socjal...16% PKB na B&R zapewniło by nam złotą przyszłość. Marzenia.

nikt ważny
czwartek, 11 lipca 2019, 11:02

Tak dodam trzy grosze. System patentowy, naukowy i uczelnie to w naszym przypadku państwowa biurokracja. znacząca większość środków zostanie zżarta przez administrację i pozorantów. Z tzw "grantów" niektórzy nieźle żyją bo "lepiej gnić króliczka niż złapać go". O ile nie będzie prywatyzacji wymienionych sektorów z edukacją średnią włącznie (ale bez zakresu podstawowego z maturą z 3 egzaminami (język ojczysty, matematyka, fizyka/chemia/biologia) to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Dosypanie dowolnej góry pieniędzy jeszcze nie rozwiązało żadnego problemu podobnie jak kolejne regulacje żartobliwie nazywane "prawem". O ile państwo może bawić się w redystrybucję podatków i utrzymanie zasobów, usług i świadczeń na rzecz WSZYSTKICH obywateli to sektorowo nie ma to bynajmniej sensu. A żeby jaśniej było: tzw państwo winno zajmować się ochroną życia obywateli utrzymując ratownictwo i powiedzmy POZ o tyle w zakresie specjalistycznym nie powinno zajmować się jakimkolwiek aspektem tzw "służby zdrowia". W zakresie edukacji podobnie: państwo winno jak najlepiej przygotować obywatela do edukacji specjalistycznej ale samą edukacją specjalistyczną nie powinno się zajmować a już Nauką jako taką zupełnie nie chyba że ta Nauka ma zadanie opracowanie czegoś dla ogółu WSZYSTKICH obywateli.

MateuszS
niedziela, 14 lipca 2019, 00:41

Nie przekonasz 20% obywatwli, że lepiej zainwestować 16% PKB a nie wydać na socjal, bo za X lat będzie z tego ' gruba kasa'.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 11:55

Kłania sie Łągiewka św pamięć i odmowa patentu , bo wykazuje cechy odkrycia naukowego. I według tego patentowanego idiyty powinno podlegać ogłoszeniu na cały świat!! Od tego czasu mineły dekady przy zastosowaniu tylko w pociagach ocalono by kilkanaście tysięcy istnień w Polsce kilkanaście może mało ale i straty materialne byłyby pomijalne

3mmm
czwartek, 11 lipca 2019, 10:37

Brawo za komentarz, tak powinno być, ale niestety lud takich rzeczy nie kupi bo socjal jest tu i teraz, a zwrot z B-R po latach więc nie kupisz głosu tak łatwo. Smutne, ale prawdziwe.

Nestor
czwartek, 11 lipca 2019, 02:10

R&D nie bierze sie z placenia bo uczelnie przejdza dowolne pieniadze i bedzie z tego kupa publikacji o 'pieknie przyrody'. R&D bierze sie z zamowienia czegos i twardej reki egzekutora jak sie 'przepali' kase bez efektu. Patrzmy jak to robia duze firmy. Przyklad - firmy z branzy elektronicznej - w Polsce jest ich B&R ale po ogoloceniu rynku z inzynierow teraz ciagna ludzi z zewnatrz - a to powoduje ze wchodza zwyczaje przybyszow i 'hinduizacja' firm (i nie jest po przytyk narodowosciowy - ten kto korzysta z serwisow firm indyjskich - szczegolnie IT bedzie wiedzial o co chodzi). A ci co sa robia rzeczy o ktorych dowiecie sie za 2-3 lata z katalogow zachodnich koncernow - bo to sa ich zamowienia. Aby cokolwiek zrobic potrzeba duzej ilosci mlodych naukowcow i inzynierow. Przede wszystkim trzeba przeorac uczelnie bo obecnie sa delikatnie mowiac sa slabe. I to nie tylko techniczne ale tez zarzadzanie itd. Bez dobrze wyksztalconych ludzi nic sie nie da zrobic chocby na budowy dowozono zloto wywrotkami. I nie chodzi tam o pieniadze (chociaz po 'orce' i one by sie przydaly) ale o 'lobby gerontologiczne' i 'popieraczy' oraz 'dwuzawodowcow'. Jak ktos sie obraca w srodowisku wie o co chodzi. Dopiero po wymianie kadr, podniesieniu wymagan i masowej produkcji inzynierow moze cos sie udac. Ze nie wszyscy beda orlami? A Gdynie same orly budowaly? Ale im sie chcialo chciec - nie to co dzisiejszym korpoludkom...

rail eng
czwartek, 11 lipca 2019, 12:09

Mam nieprzyjemnosc wspolpracowac z hinduskimi kolegami zarowno z inzynierii jak i z IT... Nazywam ich "bedzie Pan zadowolona" bo tyle sie od nich uslyszy, przewala setki godzin budzetu bez najmniejszego efektu. To i tak nie jest najgorszy scenariusz, gorzej jak sie ktorys przylozy i solidnie namiesza...

Gts
czwartek, 11 lipca 2019, 15:03

I namieszali w 737 Max.

Rumcajs
środa, 10 lipca 2019, 22:08

Myślicie że USA nie posiadają już 6 generacji po 30 latach od F 117 i F 22 hehe powodzenia herbato śledziowym.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 15:20

Nie , nie maja, trwają prace nad dwoma programami maszyn 6 gen.

piątek, 12 lipca 2019, 02:20

Ta, a skad wiesz?

w
czwartek, 11 lipca 2019, 15:04

eeeee tam. A moze USA poszło droga naszego MON i od 30 lat zamiast samolotów 6-7 generacji produkuje tylko załozenia do warunków technicznych technicznego bełkotu ???

czwartek, 11 lipca 2019, 09:40

Akurat Tempest ma szanse powstac w przeciwieństwie do FCAS który nigdy nie powstanie głównie z przyczyn politycznych

Gts
czwartek, 11 lipca 2019, 15:04

Powstanie, nawet gdyby mieli go zrobić sami Francuzi. Nie bój się w tym są dobrzy.

Eryc
środa, 10 lipca 2019, 22:08

Czas na działanie by Polska weszła do tego programu.

Rafff
czwartek, 11 lipca 2019, 13:22

1. Skończy się jak z EuroFighterem 2. Żeby wejść potrzebne jest KnowHow - a tego nie mamy

SOWA
środa, 10 lipca 2019, 20:57

Tak buduje się nowoczesne społeczeństwo, dobrze płatne miejsca pracy, centra naukowo-badawcze i niezależną armię. My w XXI wieku dalej będziemy eksportować jabłka i to ze zmiennym szczęściem.

Saracen
środa, 10 lipca 2019, 20:52

No, Panie Błaszczak. Jest szansa przystąpić do programu nowoczesnego myśliwca kolejnej generacji. Warto. Zwłaszcza, że Wielka Brytania to nasz wielki sojusznik. Nie to co Niemcy czy Francja.

Gts
czwartek, 11 lipca 2019, 15:04

Zdecydowanie łatwiej jest zwalać winę na poprzedników.

Paweł
czwartek, 11 lipca 2019, 11:33

Z ty wielkim sojusznikiem to pojechałes. Niczym się nie różnią od Francji.

Nestor
czwartek, 11 lipca 2019, 02:11

A co zaoferujesz? Z czym wejdziesz do spolki?

Fanklub Daviena
czwartek, 11 lipca 2019, 12:10

Kasą i rynkiem zbytu możemy wejść. Gdy dla USA jesteśmy mało znaczącym bantustanem amerykańskim, który można oszukać, bo zmuszać do wszystkiego, dla Szwecji i Wielkiej Brytanii możemy być znaczącym rynkiem i partnerem finansowym. I nie tylko: np. nasi programiści to czołówka światowa - to może bardzo obniżyć koszt programu.

Saracen
czwartek, 11 lipca 2019, 11:49

Pieniądze. Oraz tanią siłę roboczą, która może realizować będące w jej zasięgu zlecenia.

prawieanonim
czwartek, 11 lipca 2019, 14:00

Jakie zadania przy projekcie wymagającym wiedzy i inżynierii na wręcz kosmicznym poziomie zrealizuje polska tania siłą robocza? Ty wyspałeś się dzisiaj?

Saracen
czwartek, 11 lipca 2019, 15:13

Bardzo dobrze. Oglądam TVP i wiem, że rozwijamy się najszybciej w Europie. Która zazdrości nam tego wzrostu i poziomu życia. Więc jeśli nawet nie mamy odpowiednich kadr do wejścia w program jako podwykonawca to przynajmniej wejdziemy w niego finansowo. Kasy mamy pod dostatkiem. Mafie VATowskie pozamykane, na dodatek duże firmy w Polsce chętnie płacą większe podatki niż powinny. Tak mówi premier Morawiecki.

Gts
czwartek, 11 lipca 2019, 15:06

Turcy mogą, czemu my nie? Przecież Turcja też zaczynała od montowni LM.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 11:58

od montowni PZL a 24

Zbigniew
środa, 10 lipca 2019, 20:49

Polska nie powinna ograniczać się do zakupów samolotów w USA, przy całym szacunku do dominacji tego sojusznika powinniśmy dołączyć do programu Tempest i współpracować przy opracowaniu i produkcji nowych samolotów wraz z Wielką Brytanią i Szwecją, zwłaszcza że mają być tańsze, lżejsze i łatwiejsze do obsługi bez wypasionych baz, nawet na autostradach.

asd
czwartek, 11 lipca 2019, 01:56

Tylko co możemy dodać od siebie do tego projektu i co możemy zyskać dla przemysłu? Niestety, ale Mielec i Świdnik są w obcych rękach, więc nie mamy zakładu który mógłby cokolwiek z tego wynieść dla siebie.

Fanklub Daviena
środa, 10 lipca 2019, 20:31

Popatrzcie na rendering Flygsystem 2020 i wspomnijcie "mondrość davienową": "J20 nie może być stealth bo ma przednie usterzenie". :)

Nestor
czwartek, 11 lipca 2019, 02:13

A zwrociles uwage ze to bedzie 'prawie stealch'? Widzisz patche antenowe - a wiec pewnie supresja aktywna? Tej technologii jeszcze chinczycy chyba nie maja (przynajmniej nie uzywaja).

Erra
środa, 10 lipca 2019, 20:04

Zaraz odezwa się spece z netu że obok Francj Niemiec to i teraz Szwecja jest beeee bo nie przyszła do naszych super firm z workiem pieniędzy i ofertą współpracy. Przecież wiadomo że daliby nam wszystko za Free plus zbudowali od podstaw fabryki dla super tanich Gripenow które sprzedaliby za 1USD.

w
środa, 10 lipca 2019, 19:39

mysle ze powinnismy do niego dołaczyc. Zaoferujemy sok jabłkowy z naszych jabłek ( ale technologia produkcji zachodnia) dla konstruktorów. Bo innego przemysłu w zasadzie nie mamy

Zaq
środa, 10 lipca 2019, 18:51

Nasi decydenci oczywiście oleja temat bo polski pilot poleci na drzwiach od stodoły zamiast już teraz włączyć się w program żeby korzystać w przyszłości.

Rzyt
środa, 10 lipca 2019, 16:52

I grippenomem byśmy sobie otworzyli drogę do tempesta, EUROPEJSKIEGO samolotu,

Imperial Palace
środa, 10 lipca 2019, 22:47

Brytyjskiego, Europejskim jest FCAS.

kjhkjhkj
czwartek, 11 lipca 2019, 11:52

Oba są europejskie, tylko jeden Francusko-Niemiecki, a drugi jak na razie Brytyjsko-Szwedzki.

Adam
środa, 10 lipca 2019, 20:26

Tylko po co czekać 20 lat na Tampesta kiedy można od razu kupić F-35.

???
czwartek, 11 lipca 2019, 09:58

Lepiej kupić czy mieć swoje?

prawieanonim
czwartek, 11 lipca 2019, 14:11

Jakie swoje? Z czym wejdziesz do projektu? Pieniądze nie są żadnym wkładem. Jedynym liczącym się wkładem jest wiedza i rozbudowany przemysł. Rosja wkłada miliardy w swoje projekty a że nie ma wiedzy jak je zrealizować to wychodzą kwiatki w stylu Su-57, T-14 i wiele innych.

!!!
sobota, 13 lipca 2019, 03:07

Albo nie daj bog kwiatek jak F-35, ktory jest jeszcze niedopracowany, a wykorzystano juz 97% budzetu na przyszle moderniazacje.

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 12:37

Jakie swoje? Nawet jeślibyśmy weszli do tego programu to te samoloty byłyby tak samo polskie, jak brytyjski jest F-35.

123
środa, 10 lipca 2019, 20:10

ke?? :D... Taką drogę mogliśmy otworzyć jedynie w patach 90-tych kopiąc w zadek olkobondodonkobrońki i idąc na współpracę z US tak jak zrobiła to choćby Korea Południowa... Teraz możemy być jedynie klientem kupującym z półki...

Clash
środa, 10 lipca 2019, 18:05

Aby przystapić do Tempasta nie Grippen a kasa jest potrzebna

Nestor
czwartek, 11 lipca 2019, 02:14

Tu wejscie to nie tylko kasa misiu, nie tylko....

Clash
czwartek, 11 lipca 2019, 14:27

W naszym wypadku tylko kasa nic innego do zaoferowania nie mamy.. Kasy też zresztą też.

Clash
czwartek, 11 lipca 2019, 14:12

Tutaj akurat tak, proponowali Indiom,Turkom,Japonii

Fanklub Daviena
środa, 10 lipca 2019, 16:42

Europejczycy mają dość amerykańskich maszyn gdy zapoznali się z F-35? :)

Gracz
środa, 10 lipca 2019, 23:50

Nie rozumiem mżemy iść śmigłowce AW249 w okręty A 26 w czołgi (zarówno z rheinmetall jak i Koreą) w myśliwce Japonia, Korea, Brytania. Dlaczego nic w tym kierunku nie działamy?

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:02

No popatrz funku ale Tempest nie ma zastepować F-35 ale własnei europejskei "cudo" czyli EF-2000 a Brytyyjczycy kupuja ponad 100F-35:)

Gnom
czwartek, 11 lipca 2019, 16:04

I dawno temu weszli głęboko w program wydajac na niego kupę kasy.

nikt ważny
czwartek, 11 lipca 2019, 13:33

Kupują bo coś musi startować z tych ich super chruper lotniskowców co już istnieją. Jakiś dobór argumentów masz słaby ale z drugiej strony rozumiem bo tu dyskusje mają zwykle charakter emocjonalny a nie rzeczowy. Pozdrawiam

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 15:27

Panie nikt wazny, akurat oba lotniskowce były tez rozpatrywane pod kontem CATOBAR i maszyn klasycznych. Jakos Norwegia, Belgia Włochy Holandia Dania nawet nie spojrzały na maszyny europejskie tylko jakoś wszystkie chciały tego F-35. Ale rozumiem ze musi pan cos takiego pisać, powodzenia:)

nikt ważny
piątek, 12 lipca 2019, 10:14

Pan lubi robić sobie wrogów prawda? :-) Ja napisałem "dyskusje mają zwykle charakter emocjonalny a nie rzeczowy". Co to znaczy "nie spojrzały"?

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 13:39

Pnaie nikt wazny, wrogów to akurat pan próbuje robić swoimi komentarzami, ja nie muszę:) A co do nie spojrzały to znaczy że we wszstkich tych państwach wygrywał F-35 nawet mimo nacisków ze strony Francji jak w Belgii i Danii

AntyT
piątek, 12 lipca 2019, 02:28

To ty musisz pisac. A kraje ktore wymieniles, nie dosc ze tradycyjnie uzywaly maszyny amerykanskie (F-16) to kupuja sobie przychylnosc wujka zza oceanu tak jak my (Polacy, nie ty).

Mc3
środa, 10 lipca 2019, 22:39

F-35 wyznacza kierunki czy sie podoba czy nie

sceptycznie
czwartek, 11 lipca 2019, 15:46

Kierunki czego? Jedyne co jest, przynajmniej w teorii, bo praktyka na razie szwankuje, dobre w F-35 to rozbudowana awionika. Ale to nie jest nic odkrywczego, tylko oczywistość. Wiadomo, że nowe maszyny 4 generacji są/będą w to wyposażane w ramach modernizacji i wtedy F-35 jedyną zaletę jaką będzie miał to rzekome (bo są wątpliwości w jego skuteczność. Histeria USA w sprawie S-400 w Turcji to potwierdza, jak również zapewnienia Rosji, że USA może zapomnieć o niewykrywalności F-35) stealth a we wszystkim innym F-35 zmodernizowanym maszynom generacji 4+ będzie ustępować. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że modernizacja maszyn 4 generacji jest dużo łatwiejsza niż maszyn stealth, jest całkiem możliwe, że za np. 5 lat awionika maszyn 4 generacji będzie lepsza niż F-35. To tym bardziej prawdopodobne, że wady F-35 usuwa się z funduszy, które miały być przeznaczone na przyszłą modernizację F-35. Zużyto już 97% funduszy F-35 na jego przyszły rozwój!!!!!

Kiks
środa, 10 lipca 2019, 21:40

Raczej europejskich składaków w postaci Eurofighter.

anakonda
środa, 10 lipca 2019, 21:13

szwedzi składaja swoje samoloty których nikt nie chce a angole vhyba juz zakupili F 35 ,suma sumarum jednak swoje brdzie tańsze a i może zarobić sie da.

Jasio
środa, 10 lipca 2019, 21:11

Europejczycy nadal je kupują za to nikt nie chce waszego ruskiego szrotu w postaci Su-57 :)

123
środa, 10 lipca 2019, 20:11

Nie wiem czy wiesz ale Tempest to projekt BG czyli udziałowca w programie F35 i głównego klienta na F35B, które zmieniły ich małe lotniskowce w prawdziwe monstra...

czytelnik okazjonalny
środa, 10 lipca 2019, 20:06

Nie, uznali że propagandowy produkt potencjalnego przeciwnika nie stanowi wyzwania, wystarczą Eurofightery i Ralfaele , nie zaprzątają sobie głowy V gen, tylko idą krok dalej.

acb tekno master
środa, 10 lipca 2019, 18:39

Bo nie znają oni wyników badań F-35 przeprowadzonych przez moskiewski instytut TsAGI oraz technologii zwiększania wytrzymałości konstrukcji płatowca na większą od dopuszczalnej poprzez zmianę oprogramowania.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 01:14

Panie acb nikt ich nie zna poza toba jakje wymysliłes a teraz kmpromitujesz sie na kazdym kroku. Aha , wyjasnij w końcu co to te TSAGI, bo jest jedynie instytut CAGI w Moskwie ale oni F-35 nie byliby w stanie badać:))

acb tekno master
piątek, 12 lipca 2019, 02:31

Zebys nie zyl w niewiedzy to ci wkleje. "The Central Aerohydrodynamic Institute named after N.E. Zhukovsky (TsAGI) was founded on December 1, 1918 under the initiative and leadership of N.E. Zhukovsky, the father of Russian Aviation. Today TsAGI is the largest scientific research center in the world. Under the Russian Federation Government Decree No.247 of March 29, 1994 TsAGI was designated a State Research Center".

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 13:44

Dziecko, nie ma TSAGI jest Instytut CAGI a podawanie angielskiej nazwy ( a co rosyjskiego zapomniałeś) faktów nie zmieni. Wiec znowu zrobiłes z siebie totalnego.... A co do badania przez nich F-35 to niby skąd by wzieli kogos znającego sie na tak zaawansowanej technice?? I skad wzięliby F-35?? No ale takie brednie to tylko ty z funkiem mogliscie wymyslic:)

poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:34

Nie ma czegos takiego jak TsAGI powiadasz. A jaki jest adres internetowy instytutu? A wlasnie TsAGI. A jakiej nazwy uzywa sie na anglojezycznej wersji strony instytutu. A no wlasnie TsAGI. A ty powiadasz ze taki instytu nie istnieje? Ciekawy przypadek...

acb tekno master
poniedziałek, 15 lipca 2019, 02:05

Na oficjalnej stronie instytutu jest napisane TsAGI, oficjalny adres internetowy to TsAGI, a ty piszesz ze nie ma czegos takiego? Ciekawy z ciebie przyåadek.

acb tekno master
czwartek, 11 lipca 2019, 13:45

To jak nie wiesz co to TsAGI to co ty robisz na tym forum?

Gts
środa, 10 lipca 2019, 18:26

Europejczycy głabie zawsze mieli swoje firmy, które budowały samoloty. Różnie to wyglądało, ale wiele firm podtrzymało te możliwości, a wiele innych uczestnicząc w projektach w tym amerykańskich nabyło nowe. To pozwala im na tworzenie własnych systemów, a ponieważ są to kraje z pierwszej ligii to dadzą radę. F-35 trollu spełnia tylko część zadań, które wykonują formacje lotnicze poszczególnych krajów. Wielu wiec potrzebuje uzupełnienia, choćby w przypadku samolotów przewagi powietrznej. Tempest czy FCAS właśnie w te rolę wchodzą.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama