Reklama

Rosyjskie drony na Paradzie Zwycięstwa. "Akcja propagandowa"

10 maja 2018, 13:38
jAQwk13Hdpi0EmYFX8r3aWWRrsktTNuJ
Bezzałogowy samolot „Korsar” prezentowany w Moskwie jako dron przygotowany do przenoszenia uzbrojenia. Fot. kremlin.ru

Pokazane podczas Parady Zwycięstwa jako nowości dwóch dużych dronów latających „Katran” i „Korsar” było bardzo dobrze przeprowadzoną przez Rosjan akcją propagandową. Oba te drony są bowiem dopiero w trakcie badań, podobnie jak dwa inne bezzałogowe samoloty: „Altius” i „Inochdiec”– reklamowane od kilku dni przez rosyjskie ministerstwo obrony.

Rosyjskie ministerstwo obrony rozpoczęło prawdziwą kampanię informacyjną mająca pokazać, że do sił zbrojnych Rosji masowo wprowadzane są duże drony powietrzne. Żaden jednak z czterech zaprezentowanych w ostatnim tygodniu systemów bezzałogowych nie jest i prawdopodobnie jeszcze długo nie będzie na uzbrojeniu rosyjskiej armii.

Nieprawdziwe okazały się więc informacje, że w czasie tegorocznej Parady Zwycięstwa w Moskwie pokazano dwa nowe, duże drony będące na uzbrojeniu rosyjskiej armii. Zarówno bowiem bezzałogowy miniśmigłowiec „Katran”, jak i bezzałogowy samolot „Korsar” jest dopiero testowany i tylko po pozytywnym zakończeniu badań państwowych będzie można podjąć decyzję o ich zakupieniu i być może wprowadzeniu na uzbrojenie.

image
Bezzałogowy samolot „Korsar” w locie. Fot. mil.ru

Mistyfikacja Rosjan była o tyle szyta grubymi nićmi, że bezzałogowy miniśmigłowiec „Katran” (o długości 6 m, maksymalnej masie startowej 490 kg i udźwigu 120 kg) był przez Rosjan prezentowany w Paradzie Zwycięstwa jako dron uzbrojony. Miały o tym świadczyć chociażby podłużne kontenery z rakietami ułożone obok dronów prezentowanych w czasie defilady na odkrytych platformach ładunkowych samochodów ciężarowych KamAZ-65117.

Podobny sposób prezentacji wykorzystano zresztą w przypadku defilujących na Placu Czerwonym dwóch, średnich bezzałogowych samolotów „Korsar” (o rozpiętości skrzydeł 6,5 m). Przy nich również, na dnie skrzyni ładunkowej leżały makiety kontenerów z rakietami. A przecież to, co w Moskwie było prezentowane jako wyposażenie rosyjskiej armii w rzeczywistości jest dopiero w trakcie, albo tuż po zakończeniu badań państwowych.

Minoborona przyznała się zresztą sama do tego, informując dwa dni przed Paradą Zwycięstwa, że zamierza dopiero kupić „Korsary”. Jeszcze dalej od wdrożenia jest prawdopodobnie miniśmigłowiec „Katran” o czym świadczy jedna z wypowiedzi rosyjskiego wiceministra obrony Jurija Borisowa. Przyznał się on, że oba drony prezentowane na defiladzie w Moskwie nie są jeszcze w operacyjnym użyciu i że bliżej tego statusu jest „Katran”, który niedawno zakończył badania państwowe. Z tego wynika, że próby „Korsara” jeszcze trwają.

Aby nie pojawiły się opinię, że rosyjskie siły zbrojne mają tylko dwa typy bezzałogowych środków, pokazaliśmy dwa najnowsze osiągnięcia: „Korsar” i „Katran”. „Katran” to dron - śmigłowiec, a „Korsar” to rodzaj dronu bliższy do operacyjnego użycia, który jest dosłownie świeży, niedawno ukończył testy państwowe, a my dokonamy seryjnego zakupu”.

Rosyjski wiceminister obrony Jurij Borisow
image
Bezzałogowy miniśmigłowiec „Katran” prezentowany w Moskwie z uzbrojeniem. Fot. kremlin.ru

Minoborona jednak na tej akcji propagandowej nie poprzestała i 5 maja br. przekazała również informację o planowanym w tym roku zakończeniu prac nad ciężkim dronem „Altius”. Zgodnie z ujawnionymi przez Rosjan danymi ma on być zdolny do przenoszenia nawet dwóch ton ładunku bojowego. Rosyjskie zapowiedzi są o tyle zaskakujące, że prototyp tego dronu według Minoborony rozpoczął loty próbne dopiero w lipcu ubiegłego roku. Zakończenie prac nad nowym systemem uzbrojenia w ciągu półtora roku byłoby więc niewątpliwym wyczynem jak na rosyjskie standardy.

Z drugiej jednak strony, według mediów w Rosji próby „Altiusa” w locie rozpoczęły się rok wcześniej - bo już w 2016 r. Przerwano je jednak w grudniu 2017 r., prawdopodobnie z powodu wad konstrukcyjnych, które wymagały wprowadzenia zmian w płatowcu. Loty w lipcu 2017 r. nie były więc początkiem badań, ale ich kontynuacją.

image
Ciężki dron „Altius” ma mieć możliwość przenoszenia dwóch ton ładunku bojowego. Fot. mil.ru

Według przekazanych przez Rosjan danych dron „Altius” jest to bezzałogowy samolot klasy MALE (średniego pułapu i dużej autonomiczności lotu) o masie startowej około pięciu ton, wyposażony w dwa silniki Diesla firmy Red Aircraft, w układzie górnopłata z ogonem V, o rozpiętości skrzydeł około 28,5 m i długość - 11,6 m.

Czwartym większym bezzałogowcem, którego wprowadzenie zapowiedzieli Rosjanie w ciągu ostatnich kilku dni jest „Inochdiec”. Ma on według komunikatu Minoborony z 6 maja 2018 r. przenosić 450 kg ładunku i przebywać w powietrzu przez ponad 30 godzin. Nie jest on jednak również na uzbrojeniu, ponieważ jego próby mają się zakończyć jesienią 2018 r. I znowu informację o nowym dronie ujawnił wiceminister obrony Borisow.

image
Zdjęcia z prób bezzałogowego samolotu „Inochdiec” nie pokazywały dronu a jedynie jego operatorów. Fot. mil.ru

Przy okazji wspomniał on również, że bezzałogowiec „Inochdiec” ma mieć przypisany symbol „O”. Symbol ten oznacza to, że po zakończeniu badań przewiduje się wprowadzenie do dokumentacji konstrukcyjnej koniecznych zmian. A to oznacza konieczność powtórzenia przynajmniej części badań. Tak więc rosyjska armia i w tym przypadku będzie musiała jeszcze trochę poczekać.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Infernoav
piątek, 11 maja 2018, 23:57

Ok, niech będzie że to propaganda. Jednak Rosjanie pracują intensywnie nad swoimi dronami, nawet jeśli opierają je na konstrukcjach z Izraela. Polska nie ma dronow średnich i klasy Male. Jeśli je zdobędziemy to tylko na zasadzie zakupu bez kodów źródłowych. Czyli jak z Patriotami, użyjemy ich tylko jeśli USA nam pozwoli. Jeśli USA nas sprzeda Rosji za poparcie w walce z Chinami, to nagle stracimy obronę plot, zwiad ect. Wolałbym drony z lat 2000cznych niż uzależnienie od \"sojusznika\", który już działa na naszą niekorzyść - akt 447.

Robert
piątek, 11 maja 2018, 02:38

Ale Korsar jest używany w Syrii, co najmniej od 3 miesięcy. Więc musi być wprowadzony na stan ichniego MON-u. Prototypu nikt nie puszcza do działań bojowych.

bender
poniedziałek, 14 maja 2018, 15:18

Albo i nie jest używany bojowo. Czytając tutejsze komentarze piewców Rosji egzemplarz z parady miałby niby wykonać ileś tam misji bojowych w tym coś zniszczyć, ale jak miałby to zrobić skoro nie ma widocznych podwieszeń do uzbrojenia, w szczególności do pocisków Ataka, z którymi jest prezentowany. To samo dotyczy też Katrana.

Harry 2
piątek, 11 maja 2018, 01:29

A Polska tupta w miejscu! Jak zwykle czaimy się do zakupu dronów u Jankesów. Złorzymy się, że TAM właśnie kupimy lekceważąc krajowych producentów?

tp1
czwartek, 10 maja 2018, 22:37

Bez przesady z tą rosyjską propagandą autorze. Rosjanie są w tyle za amerykanami czy Izraelczykami, ale idą do przodu a zaległości nie ukrywają. W 2011 roku mieli 180 dronów i część jeszcze poradziecką. Obecnie ponad 2 tyś, Jasne, że nie są to drony typu Global Hawk ale nie od razu Rzym zbudowano. Masowo używane Orlany-10-skutecznie w Syrii i na Donbasie, testowane bojowo Korsarze. Spokojnie - pojawi się wkrótce Orion ( 1200 kg - podobny do Predatora), potem Altius (5 ton)-chociaż tu może być problem bo ma niemieckie silniki. Poza tym na jednym ze zdjęć jest nie Korsarz a Forpost (licencja Izraelska)

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 23:56

Predator to rok 1994 . Orlany to leciutkie drony o masie 15kg, jak na razie jedyny rosyjski duży dron to Forpost czyli stary wycofany w Izraelu Searcher Ii. Rosjanie w tej dziedzinie mieli wielkie plany ale jakoś o nich od dawna cisza Co do tych 2000 dronów, to ponad połowa z nich to włąsnie Orlany-10 których wyprodukowano ponad 1000, Forpostów mają koło 100 Ciekawe co się stało z rodzina ZOND Suchoja?

dim
czwartek, 10 maja 2018, 18:53

A cóż to za różnica, czy mają je już dziś ? czy też kilka dzisiątków sztuk będą w stanie skierować dla wsparcia świeżej okupacji Polski, przeciw różnym WOT, dopiero za kilka lat ? Ważne, że wtedy NA PEWNO będą już je mieć. Co trzeba dziś już brać pod uwagę w planach obronnych, szkoleniach i wyposażaniu.

Johny
piątek, 11 maja 2018, 00:48

Artykuł ma za zadanie demaskowanie propagandy Rosyjskiej i przedstawienie jej realnego stanu dużo mniej strasznego niż Rosjanie by chcieli. Doputy istnieje NATO i EU Rosja nie ma żadnych szans. W przypadku pełnego starcia ekonomicznego połączony zachód mógłby Rosje po prostu zniszczyć. Kosztowało by to troche ale Rosji by po prostu nie było. Militarnie tak samo. USA w pojedynke mogli by ich zaorać. Nie ma strachu. Rosja nic nie może tak długo jak jesteśmy zjednoczeni.

dim
piątek, 11 maja 2018, 21:16

Przecież nie widać wielu ani chętnych, gotowych do wspólnej obrony. Przykład - klasyk, to wszystkie pouszkadzane (i prawie wszystkie planowanie niesprawne) niemieckie op, na wypadek, gdyby Rosjanie usiłowali zająć coś na północnym Bałtyku, przy okazji ostatniego Zapadu. A gdy już coś się zacznie, każdy euro-kraj będzie sobie życzyć, by skończyło się jak najszybciej i kosztem obojętnym, aby tylko nie oni go płacili i by nie było to zagrożenie wojną jądrową.

bender
poniedziałek, 14 maja 2018, 15:09

Nadal nie ma powodów do paniki. Głupia wojna w Kosowie zmusiła Zachód i NATO do reakcji z powodu setek tysięcy uchodźców na włoskim wybrzeżu, a kolega sobie wyobraża, że wojna z Polską i państwami bałtyckimi pozostałaby bez odpowiedzi? Więcej realizmu proszę.

analityk.
czwartek, 10 maja 2018, 17:38

Dla Rosji taniej jest posłać pilota kamikaze niż wyprodukować drona ,....oni są głęboko w czarnej dziurze w tym temacie.

fan_club_daviena
czwartek, 10 maja 2018, 18:52

Wypowiedział sie analityk z Korei Północnej.

śmiech_na_sali
czwartek, 10 maja 2018, 16:54

Pokazane podczas Parady Zwycięstwa jako nowości dwóch dużych dronów latających „Katran” i „Korsar” było bardzo dobrze przeprowadzoną przez Rosjan akcją propagandową. Oba te drony są bowiem dopiero w trakcie badań -------------------------- Katran jest na początkowym okresie prób państwowych Korsarów jest ponad 30 i sa juz wykorzystywane bojowo w Syrii Prosze nie siać propagandy !

ktos
piątek, 11 maja 2018, 11:30

Widze ze wiesz wiecej niz wiceminister obrony Rosji... gratuluje!

Georealista
czwartek, 10 maja 2018, 16:31

Cóż - Netanjahu jako jedyny w Moskwie 9 maja - plus upominek dla Putina wręczony osobiście przez Netanjahu - bo posłuszny prezydent USA Trump podpisał 447, czyli pakt Putin-Netanjahu skonsumowany w nowej przyjaźni rodem a la Stalin-Hitler. Czyli zdrada Iranu ze zdradą Polski na jednym wózku jadą. Od strony geopolitycznej to wrogie przejęcie Polski przez Izrael. Rozwiązanie? - intensyfikacja strategiczna paktów cywilnego i wojskowego z Chinami z 2011 i 2012 roku, podpisanych zresztą w Warszawie. No i zakup głowic nuków i rakiet przenoszenia od Chin lub per procura od Pakistanu. A także przepięcie ze SWIFT na CISPA i podobne ruchy zagraniczne. Jak też uporządkowanie sceny wewnętrznej, dla uzyskania reprezentacji polskiej racji stanu - czyli do wyboru Kukiz lub Narodowcy. No i anulowanie Intermarium made by USA na rzecz Jedwabnego Szlaku, Trójmorza ABC made by China i 16+1. Sojusz z Turcją i rozszerzenie świeżego sojuszu z Pakistanem. Anulowanie 1 etapu Wisły [Rayteyronowi i LM dziękujemy] z uwagi na utratę elementarnej wiarygodności kontraktora i wejście Polski w SAMP/T z Aster 30 Block 1 NT i Block 2 BMD. Szkoda IBCS - trudno. I tak interoperacyjność z USA nie będzie już potrzebna. Może to czas na sieciocentryczny system dedykowany - w 100% polski?

Wania
czwartek, 10 maja 2018, 23:12

Dodaj jeszcze, że Putin jest zdrajcą Syrii i Iranu. Syria jest bombardowana przez Izrael i jest z nim w stanie wojny. Putin ze swoim wojskiem walczy w Syrii i jednocześnie ściska się z Izraelem? Pachnie zdradą Asada. Ale w Rosji to normalne. Ciągle łamią traktaty i obietnice. A dla Polski układy w Syrii nie mają znaczenia. Ważne, że USA roluje Rosję jak chce. Ostatni pogrom wagnerowców był tego przykładem. Ponad 600 zginęło?

tomuciwitt
czwartek, 10 maja 2018, 18:51

Narodowcy i sojusz z Pakistanem. Czy przypadkiem to nie oni twierdzą , że Islam jest największym zagrożeniem dla naszej cywilizacji ? Gratuluję wyobraźni.

JOHN
czwartek, 10 maja 2018, 16:06

Rosjanom takie rzeczy nie przeszkadzają. Naród się cieszy. Kto pamięta MIGa SKAT pokazanego w 2007 . Tymczasem nEUROn już lata harmonogram badan zaplanowany. Wprowadzenie około 2025. X-47B UCAS-D lata od 2011Ląduje na lotniskowcach , tankuje w powietrzu. A Mig został z dykty !

Widziałem Paradę
piątek, 11 maja 2018, 12:16

Za polski dron helikopterowy bodaj X27 ITWL zebrał nagrody na targach broni na etapie nie latającego prototypu, po czym od kilku lat prototyp nie poleciał, może już poszedł na złom. To samo polski czołg Concept - ładnie wygląda jako jeżdżąca na C-90 makieta z dykty, a zdjęcia tej makiety krążą po całym świecie jako nowoczesny polski czołg, ale z góry było wiadomo, że ta makieta nie ma cienia szansy na realizację. A Anders? Zbrojeniówka USA ma nieuchronnie setki tego typu zaniechanych projektów. Niekiedy nawet latają jako pełnosprawne egzemplarze, ale Pentagon kupuje model konkurencji. _____ Moje arażenie z tej Parady jest takie, że Rosja chcała samą uroczystość i potrzebowała do tego także przemarsz wojska, jakieś nowinki, ale nie chciała wywoływać wrażenia zagrożenia u innych. Dlatego przemarsz wojska był krótszy, niż w czasach, gdy pokazywano masę czołgów itd.

Kowalskiadam154
czwartek, 10 maja 2018, 16:00

Drony chyba tylko z nazwy :-)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama