Reklama

Rosyjska wieża z armatą 57 mm dla BWP w nowej odsłonie

8 lutego 2020, 11:33
building6
Fot. www.burevestnik.com

Wystawa  Defexpo 2020, odbywająca się w Lucknow w Indiach, stała się okazją do prezentacji kolejnej modyfikacji znanego już dobrze Zdalnie Sterowanego Systemu Wieżowego AU-220 Bajkał – pisze IHS Jane’s. Ten najnowszy wariant to niewątpliwie odpowiedź firmy Uralwagonzawod na propozycję budowy konkurencyjnej wieży uzbrojonej w 57 mm armatę automatyczną  2A91 przez firmę High-Precision Weapons Company oraz chęć wejścia na lukratywny rynek indyjski czy też azjatycki.

Najnowszy, zdalnie sterowany system uzbrojenia od CNII Buriewiestnik z Niżnego Nowgorodu wyposażony w 57 mm armatę automatyczną AZP-57, jest zgodnie z zapewnieniami Rosjan, już wersją w pełni gotową do rozpoczęcia produkcji. Ostatnio wprowadzone zmiany wynikały z rezultatów dotychczas prowadzonych testów i prób.

Miały one również na celu zapewnić wozom bojowym, wyposażonym w ten uniwersalny moduł, zwalczanie nie tylko nieopancerzonych czy lekko- i średni-opancerzonych pojazdów, ale też dać możliwość podjęcia walki z czołgami. W tym ostatnim przypadku, taką możliwość zapewnia podwójna wyrzutnia ppk 9M120 Ataka lub 9M123 Chryzantema.

Sama wieża jest obecnie niższa, ma zmodernizowany system automatycznego zasilania armaty w amunicję i duży zakres kątów podniesienia. Wyposażono ją w optoelektroniczny autotracker, co mocno zwiększa możliwości walki z śmigłowcami lub BSP.

Z kolei armata automatyczna AZP-57 ma zasięg strzelania do 14 500 metrów, szybkostrzelność 80 strz./min. i 80 gotowych do natychmiastowego użycia sztuk amunicji przeciwpancernej, odłamkowo-burzącej lub zamiennie programowalnej. Ten kaliber armaty umożliwia już m.in. zastosowanie inteligentnej amunicji – z zapalnikiem zbliżeniowym a nawet kierowanej w wiązce laserowej a to zapewnia już zwalczanie niektórych taktycznych systemów artyleryjsko-rakietowych.

Wóz bojowy wyposażony w ten uniwersalny moduł może prowadzić efektywny ogień w każdych warunkach atmosferycznych dnia i nocy, w czasie postoju, podczas przemieszczania się oraz pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Konstrukcja wieży jest zoptymalizowana do montażu na szeregu nośnikach gąsienicowych lub kołowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 108
Reklama
KAZIO
wtorek, 11 lutego 2020, 01:20

Polska powinna wprowadzić trybie alarmowym 73 mam armatę Grom w automacie do Borsuka

R
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:32

Standart, Rosja cos prezentuje wprowadza do sluzby i zaraz za minutke pozniej wysyp ekpertow typu Davien, GB itp, itd. Skoro juz udowoniliscie tutaj, ze Rosyjska technika jest nic nie warta, Pancyry strzelaja do ptakow, Bulawa nie lata, S-400 nie widza Izraelskich F-35, T-14 to makieta z tektury, to po co tutaj wracacie? Naprawde nie ma sie czago obawiac ze strony Rosyjskiej armii dysponujacej tylko tekturowa tania technika. Moze idzicie przekazywac swoja "wiedze" gdzies indziej?

Davien
środa, 12 lutego 2020, 02:47

Wow jak widzę embargo na leki jakie na Rosje nałozył Putin daje juz w przypadku R pierwsze efekty bo dawno tak biedak nie odleciał:)

Darek S.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 02:28

Na szczęście systemy optoelektroniczne tej wieży, są prawie niechronione. Dlatego wozy te będą w miarę łatwe do wyeliminowania, przynajmniej na jakiś czas.

Historyk
niedziela, 9 lutego 2020, 20:02

....po co komu stare uzbrojenie...konflikty pokazują że jest do niczego..

Belfer71
niedziela, 9 lutego 2020, 11:44

Dziwne. BWP 1 - 73 mm, BWP 2 - 30 mm, BMP 3 historia zatacza koło.

ito
niedziela, 16 lutego 2020, 19:56

73 mm SPG to granatnik. Jako uzbrojenie transportera piechoty był objawieniem w latach 60-tych i przeniósł wóz na nowy poziom. To było 60 lat temu. Odległość czasowa do dziś większa niż między Gettysburgiem a Verdun- inny świat. 73 mm- zasięg jakieś 900, strzelanie możliwe przy wietrze poniżej 15 m/sek (powyżej- brak kontroli), waga pocisku- ok kilogram. 30mm to armata- szybki pocisk, duży zasięg (2,5- 3 km), mała wrażliwość na wiatr- pocisk waży ok 0,3 kg. 57 mm- zasięg podają 14,5 km, S60 z lat 50- tych miała 12 km, pocisk waży ok 3 kg, przebija 120 mm RHA na 1000 m. Inny świat, inny poziom. To raczej świat czołgów niż BWPów.

dropik
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:52

Armaty z bwp-1 i 3 to porażka. Kaliber 57 to również porażka z racji na rozmiar samej amunicji. Ona jest tak duża, że nie da się jej zmagazynować w odpowiedniej ilości lub trzeba wygospodarować duża ilość miejsca w kadłubie. A skoro tak to trzeba większy kadłub lub mniej żołnierzy w środku. Kalibry rosną ale nie aż tak. Można się się spodziewać że te 50 mm w kompaktowej formie może się stać nowym standardem.

dropik
niedziela, 9 lutego 2020, 10:26

Coś tam sobie grzebią w tych armatach rodem z 2ws ale realnie nie na co z tym zrobić bo wieża nadaje się tylko bwp 3 przy czym zajmuje miejsce przeznaczone dla dowódcy i celowniczego. Więc nie wiemy czy nie zabraknie miejsca dla "desantu" . Na kurgancu i t15 to już na 100% te wieże zajmują miejsce dla desantu wie ciężko to nazwać bwp , a jednocześnie nie jest to woz wsparcia bo kaliber nadal malutki. Mają też jedna wieże bez kosza czyli dobra dla kurganca i t15, ale za to z granatnikiem 57mm a nie prawdziwa armatą. A ponieważ kurganiec i t15 nie mają silnika to takie grzebanie przy armatach niczemu nie służy....

polak
niedziela, 9 lutego 2020, 09:51

Taki ruski złom na gonsienicach

sża
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:44

Dziwne, "polak" a ma problemy z poprawnym pisaniem po polsku.

Bwp1
niedziela, 9 lutego 2020, 21:08

Tak a Polacy jeszcze dużo gorszymi ruskimi złomami jeżdżą i co

xd
niedziela, 9 lutego 2020, 12:55

następny specjalista jakich tu wielu ps.a jaka polska fabryka produkuje papier toaletowy

tut
sobota, 8 lutego 2020, 23:41

Nie wygląda to dobrze, jeżeli popatrzymy na nasze rośki...

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:37

Czy ten osprzęt optyczny na wieży to tak docelowo wyeksponowany do odstrzału ? Czy to było zamontowane tak na szybko aby zdążyć się wystawić i pokazać ?

Kapustin
sobota, 8 lutego 2020, 21:28

Ural wagon slynny zaklad pociągów kolejowych i niech tak zostanie Te analogi wewnątrz coś sie z trudem mieszczą

Wojmił
sobota, 8 lutego 2020, 21:08

To nie żarty... .ta broń ma wielkie możliwości chociażby w wersji boforsa morskiej... szwedzi także zastanawiali się nad montażem takiej na CV-90 a kto dziś pamięta BWP Marder 2 - protoplastę Pumy? także 50 mm - te możliwości wymyślili Niemcy na początku lat 90 tych... oczywiście pytanie czy w rosyjskim wykonaniu się to udało dobrze zrobić ale generalnie pomysł nie nowy i dający duże możliwości..

dropik
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:11

Jednak 50-tka mardera, to co innego niż ruska 57-tka. To pocisk na bazie amunicji oerlikona 35mm. 1/4 objętości i 2/3 długości w stosunku do 57 mm. Ruski pomysł to wg mnie porażka. Mało amunicji i lub dużo zajętego miejsca w kadłubie. Do tego skomplikowany układ zasilania armaty w stosunku do 35/50 mm, która ciągle korzysta z taśmy. Zaletą jest to, że można stosować dużą paletę amunicji, a w 35 mm tylko 2 rodzaje.

normalny
wtorek, 11 lutego 2020, 15:28

Po co ci więcej amunicji jak szansa zniszczenia małego celu powietrznego 2 pociskami wynosi w nich 80%? Widziałeś filmy ze strzelań? Skupienie na 2 km w ruchu wynosi w nich tak na oko 15-25 cm. Wystrzelą 1-2 pociski i po zawodach i jeszcze im zostanie 78 szt. na następne cele. Banialuki wypisujesz.

ito
sobota, 8 lutego 2020, 18:51

Najwyraźniej uważają, że współczesne czołgi podstawowe (masy rzędu 70 ton, cena 15 mln. EU i wyżej) zabrnęły w ślepą uliczkę, a BWP są za słabo uzbrojone na potrzeby piechoty. Wychodzi na to, że lekkie czołgi wracają. Ale bez zsieciowania i dronów rozpoznawczych będą działały nawet nie na pół, a na ćwierć gwizdka.

lol
sobota, 8 lutego 2020, 21:40

Bzdura. To po co sami wciąż budują kolejne czołgi? Po prostu BWP są obecnie na tyle mocne, że żeby nie potrzeba było czołgu do niszczenia lekkiego BWPa, to projektują tą wieżę dla lekkiego pojazdu.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 20:44

Ito, moduł AU-220M Bajkał był uzywany wyłacznie jako OPL, tu jak widac usiłuja zrobic z niego uniwersalny dodajac dwie wyrzutnie ppk, choć akurat to sie przyda bo do zwalczania pojazdów z amunicja ppanc z lat 60-tych to niezbyt się nadaje.

ito
niedziela, 9 lutego 2020, 18:59

ZSU 57-2 wyjściowo był plot. Jako Plot sprawdził się słabo (marne napędy, nie nadążał za śmigłowcami), automatyczne armaty tego kalibru przeciw piechocie okazały się morderczo skuteczne. Dziś inna armata, sądzę że inna amunicja (ta z lat 60-tych na 14,5 km raczej nie leciała), ale to się prawdopodobnie nie zmieni. Jeśli dostaną dobrą amunicję ppanc z pancerzem rzędu 10 cm na 500-800m powinny sobie radzić, czyli dla ppków zostaną czołgi podstawowe i może najnowsze ciężkie BWP. Jeśli zasięg maksymalny określają na 14,5 km to właśnie nam przedstawiono sprzęt do zwalczania naszych raków- nawet wyposażonych w docelową amunicję. A skoro na morzu 57-ki okazują się wystarczające dla wsparcia desantu to na lądzie chyba też powinny sobie radzić.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:55

Ito, działo jest dokładnie to same, to stara S-60 tylko nieco odświezona z ta sama starą amunicjąppanc i plot. Obecnie opracowuja pocisk programowalny plot. Obecnie penetracja wynosi 96mm na 500m wiec o strzelaniu w Rak-a moga sobie pomarzyc, te 14,5km to zasieg ogniem posrednim balistyczny czyli jak w artylerii. A co do 57-ek zachodnik na morzu. Sa to działa zupełnie innej konstrukcji z inna amunicją. Rosyjska 57-ka nawet koło nich nie stała.

ito
wtorek, 11 lutego 2020, 22:47

Na jakiej podstawie twierdzisz, ze to działa tożsame z S60 (o doskonałej zresztą balistyce)? Bo tak byś chciał? Mało. I dalsze twoje bzdury- napisał em 10 cm na 500/800 m- ty nie, "96 mm na 500 m"! Czujesz co piszesz? nie 10 cm tylko 96 mm? I jaki pancerz ma Rak? PISZESZ KOMPLETNE BZDURY, na Raka, który jest opancerzony tak naprawdę przeciwodłamkowo, 57-ka HE jeśli trafi znakomicie wystarczy. Rak- docelowo zasięg 12 km, toto- 14,5. 2,5 km grozy dla naszych artylerzystów. Wręcz prosi się (ze strony rosyjskiej) skonfrontowanie tych wozów. Wnioski- chrzanić brednie wypisywane przez Daviena, podjąć prace nad pociskiem pozwalającym wydłużyć zasięg moździerza M120K do co najmniej 15 km. Plus adekwatne powiększenie możliwości naprowadzania i korekty ognia.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 02:52

Ito bo to jest S-60 wiec jak nawet tego nie wiesz to co ty tu własciwie robisz. Działo w module AU-220M Baikał to stara S-60 w lekko odswiezonej postaci . I naprawe panei Ito naucz się Polskiego bo...ale ci wyjasnie jeszcze raz penetracja 96mm na 500m wiec jak sobie wybrażasz strzelanie do Raka na 8-9km?? Do tego taki zasięg to jedynie ogniem posrednim czyli smiech na sali:0 Moze choc jeden pocisk koło tego Rak-a upadnie. Wnioski: Ito nie ma zielonego pojęcia o tym co usiłuje nieudolnie komentowac.

ito
sobota, 15 lutego 2020, 01:17

Działo AZP-57 nie ma NIC wspólnego z S 60, nawet amunicja, mimo niemal identycznego oznaczenia jest zupełnie inna. To raz. Strzelanie na odległość kilku- kilkunastu kilometrów OCZYWIŚCIE że jest prowadzone ogniem pośrednim, to jasne dla każdego, kto ma odrobinę pojęcia o strzelaniu. Prawie 3 kilogramowy (albo 16-to kilogramowy w przypadku raka) pocisk pozwala pomieścić system korekcji i naprowadzania- co umożliwia walkę na takich dystansach. Stąd wspaniały rozwój 57-mek choćby jako kalibru morskiego na zachodzie. Ale o tym Davien, gdyby miał zielone pojęcie o czym pisze, powinien wiedzieć. najwyraźniej nie wie. Ogniem bezpośrednim pocisk z AZP-57 ma przebijalność 120 mm RHA na 1000 m, pośrednim prawdopodobnie ok 70 mm (120% kalibru- tak jest zazwyczaj). Pancerz stropu wieży Abramsa to 70 mm. A Raka? I to wszystko Davien powinien wiedzieć ZANIM zacznie wypisywać głupoty

na pochybel czerwonym
sobota, 8 lutego 2020, 18:16

u nich wszystko ma sie wysmienicie na papierze a jak przychodzi do prob poligonowych juz tak rozowo nie jest ,daleko nie szukac chocby projekt t14 armata mial byc wielki projekt wyszla totalna porazka prawdopodobnie wogole go nie beda produkowac raz ze drogi dwa ma mase wad technicznych silnik przekladnia itd takze wszystko co u moskali pokazuje sie jako nowosc nie zawsze wchodzi do sluzby ,owszem maja wiele ciekawego uzbrojenia ale nie kazde okazuje byc tym czego sie oczekiwalo ot cala prawda

ito
sobota, 8 lutego 2020, 21:47

Na jakiej podstawie twierdzisz, że Armata, która jeszcze NIE SKOŃCZYŁA prób jest porażką? Głupio gadasz, bo dopiero czas pokaże, czym jest. A "u nich" kupa rzeczy się pieruńsko udała, choć kupa również niezwykle efektownie poległa- jak u wszystkich. Ten pomysł zdaje się mieć sens. Czy tak jest naprawdę wyjdzie w boju.

zaskoczeni :)
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:14

czy tutaj kiedykolwiek pojawiło się coś ruskiego co nie byłoby "porażką", starociem i złomem? F-35 jest doskonały, tylko "czerwone trolle" z US w zachodnioeuropejskim źródle twierdzą coś zupełnie innego :)))))))))))))))))))

Tyle w temacie
niedziela, 9 lutego 2020, 13:47

Pierwsze sto sztuk miało być przed końcem 2018. Pierwsza Armata stanęła podczas defilady. Ilość usterek dawno przekroczyła pojęcie "usterek wieku dziecięcego"! To JEST porażka. Na tym etapie to nieustajaca porażka. Potrzebuja jeszcze paru lat, mnóstwa kasy, łebskich inżynierów. Na razie bowiem idzie im krucho

ito
niedziela, 9 lutego 2020, 19:01

Opóźnienie 2 lata to w porównaniu z wieloma programami zachodnimi brak opóźnienia. Awaria PROTOTYPU ma być porażką? puknij się.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:21

Ito, a jakie sto sztuk ma powstać?? Zamawiaja całe 32 Armaty wiec to nie opóznienie ale porażka. Czyzby jak z Terminatorem licza na eksport?

ito
wtorek, 11 lutego 2020, 22:51

Kiedy to F35 miał być w linii? No właśnie. Czy porażka to się okaże. na razie nawet porządnego (w kategoriach USA) opóźnienia nie złapali.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 02:53

Ito, jest tak mniej wieej od 4 lat od kiedy uzyskał IOC wiec znowu pokazujesz że nie masz zielonego pojęcia o temacie, jak z tym ogniem posrednim na 14km w Rak-i:))

ito
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:08

Gotowość bojową uzyskał cztery lata temu? no ciekawostka- a w linii jest od chwili uzyskania gotowości bojowej, nie wcześniej. Nie wiesz nic o ogniu pośrednim, prawda? Ale się wypowiadasz. Jak zwykle.

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 16:22

To wg tej samej metodologii przyznasz, że B-2, F-22, F-35 też są porażkami?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:26

B-2 funku jest porazka finansową ale technicznie wyprzedza reszte swiata o dekady. I F-22 i F-35 nie sa porazkami ale produkowanym seryjnie sprzetem, a gdzie masz te 2300 Armat do 2020r co Rosjanie szumnie zapowiadali?:)

złośiwy
niedziela, 9 lutego 2020, 18:51

A jakie usterki trapią te samoloty? Najlepiej wymień takie, które uniemożliwiają wprowadzenie do służby; coś jak latające makiety Su-57 ze starymi silnikami i elektroniką. A przy okazji - liczba zbudowanych F-35 dobija do 500sztuk.

dim
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:22

Zauważ, że samochód osobowy marki Warszawa przechodził ponad 2000 zmian technicznych, już w trakcie produkcji. Proste auto... - zapamiętałem ze szkolnej wycieczki do nieboszczki FSO i pan inżynier z FSO tak mówili :)

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:57

Dim, nasza Warszawa to rosyjska Pobieda, a ta z kolei to niemiecki DKW wiec dostalismy rosyjski siermieżny wyrób, czego się spodziewałeś?:)

ito
wtorek, 11 lutego 2020, 22:49

Jak już kogoś poprawiasz to przynajmniej sprawdź o czym piszesz, Pobieda koło DKW w życiu nawet nie stała. A z czego była zrzynką to sam sobie sprawdź.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 02:56

No pierwszy raz w zyciu Ito masz rację, moja pomyłka. Choc Opel to tez niemiecka firma a na niej się wzorowali:)

Analityk inż. MAZUR
sobota, 8 lutego 2020, 18:02

Czasem myślę że tu ktoś kręci komedie pod tytułem "MAŁA KUFA OD DUŻEGO CZOŁGU" czołg ogromny, kupa żelaza, silnik dymi 100 km 500 l. I tak zastanawiam się, że takie działo na konnej bryczce można zamontować, i po co ta cała sterta żelastwa na gąsienicach? Może kręcą film " Głupi i głupszy"?

Tiger
sobota, 8 lutego 2020, 17:51

Co za głupoty Piszeczie że Ruscy mają bardzo dobry sprzęt jeśli tak jak mówicie dobry sprzęt mają to trzemu Budoja m8strale zamiast swojego złomu dużo nie wiecie takie czołgi jak T14 armata odpaczone jest w Polsce od Andersa Tak samo bumerang podpatrzone od Francuzów A technologię mają od zachodnich krajów bo tak na prawdę nawet komputerów swoich nie mają tylko ze Stanów Zjednoczonych mało po informowani jesteście i nie piszcie głupot bo tylko oni się chwała i wykraczają technologie.

Juzek
niedziela, 9 lutego 2020, 07:50

Pisz ze zrozumieniem, a sprzęt mają najlepszy i nowy powstaje bez idiotycznych dialogów technicznych ciągnącymi się latami. My co najwyżej możemy z nimi konkurować ławkami patriotycznymi i budową slęzaka przez 20 lat, najdroższej na świecie motorówki.

df
sobota, 8 lutego 2020, 17:39

Ciężkie BWP mają chronić przed ostrzałem z broni strzeleckiej i małokalibrowej oraz odłamkami a sam BWP z założenia razić przeciwnika za pomocą PPK. Zasięg rosyjskiej armaty 57mm to niby 14000m ale jaka stabilizacja przy takim strzelaniu ? optimum dla nas to kaliber 40mm a ten z powodzeniem może być w Borsuku. LOS w Polsce to maks 2,5km i na takim dystansie będą prowadzone pojedynki a ten zasięg z powodzeniem wypełni np Pirat będący w stanie zniszczyć każdy rosyjski BWP, do tego Raki strzelające zza ścian lasów. Resztę dopełnią PPK większych kalibrów, amunicja precyzyjna i nowa amunicja HE w dużych ilościach. Ten model BWP to bardziej do starcia w otwartym terenie stepów, pustyni lub np dorzecza Amuru stąd pływalność. Rosjanie przygotowują się na konfrontację z Chinami

Marek1
niedziela, 9 lutego 2020, 11:33

Ciekawe czy ty sam wierzysz w bajki jakie wypisujesz ?? Jakie Piraty ?? Gdzie one są ? Raki z amunicją wz. 43 o zasięgu do 7 km maks ? Ppk "wiekszych kalibrów" ?? Masz na myśli te ok. 250 szt przenośnych CLU dla Spike-LR z mocno już ograniczonym resursem(prod. 2004-2007) ? Jaka "nowa amunicja HE" ?? Do czego ? Zdaje się, że nawet nie wiesz CO oznacza skrót HE ;)). Ostatnie zaś zdanie w twym poście może tylko rozśmieszyć ;)) ...

df
niedziela, 9 lutego 2020, 12:32

nie zarażaj swoją niewiedzą innych i nie bądź wiecznym malkontentem tylko uwierz że dobrze wstrzelaną nowoczesną amunicją HE też można niszczyć BWP przeciwnika i to niekoniecznie uderzając w strop pojazdu, zapoznaj się z parametrami nowej amunicji 120 mm która wkrótce wejdzie do linii. HE to opcja przeciwko zmech ale APR120 to dopiero będzie wymiatacz rosyjskiego zmechu i nie tylko. reszty nie komentuje skoro hołdujesz zakupom obcych zamkniętych rozwiązań niż produktów PPO na bazie krajowej technologii przy okazji wspierając polskie badania i rozwój. Tak, Pirat się opóźnia ale warto zaczekać na efekt końcowy a ten powinien być w tym roku

dropik
niedziela, 9 lutego 2020, 10:13

14km to ogniem pośrednim. To nie na sensu

fifi
sobota, 8 lutego 2020, 19:29

Jestem pod wrażeniem. Największe zrobiły na mnie Chiny.

Cwcw
sobota, 8 lutego 2020, 16:47

Jak Zachód powie że robi 200 mm armata to ruskie zrobią 300mm.ech szkoda gadać.

Herman
sobota, 8 lutego 2020, 16:37

Nigdy ruskim nie dorównamy w zbrojeniach. Ile nam zajęło dotąd opracowanie wieży bezzałogowej, która nadal nie jest przyjęta do uzbrojenia?? Gdzie jest Noteć? Tryton?? Należy zatem wyszukiwać takie nisze i takie typy uzbrojenia które w miarę naszych możliwości dawałyby nam szanse na stworzenie sił odstraszania. Drony na masowa skalę, miny, amunicja kierowana, pojazdy lekkie, podwozia pływające, nośniki pod Spike i Piorun. To powinniśmy masowo produkować i się dozbrajać. Możliwie tanio ale jak więcej. MON ma maniery megalomańskie - jak niszczyciel czołgów to 30 ton?? To co, pewnie kupimy ich 6? Nam potrzeba by na początek ze 60 prostych pickupów a na każdym ze 4 Spike +4 zapasu. Takie "fire-forget" czyli odpal i wiej. I po 4 manpadsy!! Byle jaki, już dostępny w Polsce nośnik i do tego to co mamy Spike i Grom/Piorun. I dużo. Potem np. pływające Bobry, niech wożą Spike i manpadsy. Żadna przeszkoda ich nie zatrzyma. Taka filozofia powinna nam przyświecać. Nie pojedyncze drogie "mastodonty" , tylko duużo wrednych "moskitów" mocno uzbrojonych, kąśliwych. A z czasem dopiero cięższe, mocno uzbrojone grubsze sztuki.

Rhotax
sobota, 8 lutego 2020, 15:50

Niższa wieża --każde 20 cm więcej to dwukrotnie większa szansa wykrycia i zniszczenia wozu . Dlatego Rosomak jest taki wielki ?

Wydra
sobota, 8 lutego 2020, 18:48

Zapytaj tych co robili boksera czy strykera. A co do ich armatki to przyjąłem bo czegoz to oni nie pokazywali

FR technologiczne imperium
sobota, 8 lutego 2020, 15:00

I właśnie dlatego budowanie ciężkich BWP jest ślepą uliczką , bo wystarczy że wróg zmieni kaliber działek na wyższy co nie jest tak kosztowne jak dopancerzanie całego pojazdu a trzeba będzie tak zrobić .

Wydra
sobota, 8 lutego 2020, 18:50

Jest po czesci tylko. Maja mase bmp z ppk kornet a pancerz i tak przegral z pociskiem. Ciezkie sa potrzebne i nam ale piorytet to plywajacy borsuk. Ciezkie bwp ma zachod a my mozemy potem taki opracowac bez problemu korzystajac z doswiadczen Borsuka. Zreszta i taki zapowiadali wiec spoko loko skupmy sie na Borsuku

Rain Harper
sobota, 8 lutego 2020, 14:07

Zasilanie taśmowe czy z łódek?

Fanklub Daviena
sobota, 8 lutego 2020, 13:52

W sieci są filmy z pokazowego strzelania w Indiach. Skupienie na 2 km imponujące, aż się człowiek zastanawia po co "inteligentna" amunicja do tego.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 20:48

Funku, a czego się spodziewaz po module przeciwlotniczym, bo tym jest Baikał??Ale jakoś własnei amunicjęprogramowalna do niego opracowują a nie inna:)

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 13:10

No wiesz Davienku, amerykański moduł przeciwlotniczy, jak M163 VADS, to na 2km ma skupienie 30 metrów ze strzelania stacjonarnego a nie 25 centymetrów jak ten rosyjski system w ruchu... :)

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:28

Ale wiesz funku że dawno wycofany M163 wystrzeliwał wiecej pocisków w 2 sekundy niz rosyjski wynalazek ma w ogóle?:) A te 25cm to z przystawienia jak rozumiem:)

davienoznawca
wtorek, 11 lutego 2020, 15:36

Jak ktoś nie umie zrobić celnego działka, to musi jak USA nadrabiać szybkostrzelnością. Drogie to i niepraktyczne, ale USA już tak ma. Dlatego Flankery czy Folkrumy, które dzięki SKO na zestrzelenie wroga potrzebują statystycznie 3 pocisków, z których średnio 1,5 trafia w cel, mają szybkostrzelność "tylko" 1800/min i 200 szt. amunicji a takie F-16, F-15 muszą na samo uruchomienie działka zmarnować 20 szt. amunicji, strzelać 6000 minutę i zabierać 600-900 szt amunicji a i tak mają gorsze wyniki strzelań od Flankerów i Folkrumów. F-35 to z działka w ogóle nie może w nic trafić i nawet zakazano jego używania, by nie było postronnych ofiar. :-P

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:01

Taak, jak były celne to doskonale pokazały ZSU-57-2 że z trafieniem w stacjonarne cele miały problem:) A co do rosyjskich działek to jakos do tej pory trafić w nic za bardzo nie mogą za to amerykańskie jakos z tym problemów nei mają( dziennikarzy w których na pokazie walił Ka-52 pomijam, bo to friendly fire:)) A juz najlepiej o skuteczności działek przekonali się piloci MiG-17 w Wietnamie których bombowce F-105 zestrzeliwały jak kaczki( na 27 zestzrelonych MiG-ów 24 z działek)

ito
sobota, 8 lutego 2020, 18:37

Zasięg 14 500m. Na takiej odległości każda (nieunikniona) niedokładność elaboracji naboju da spory błąd.

Polak
sobota, 8 lutego 2020, 20:30

Ale te 14,5km to teoretyczny zasięg balistyczny ogniem pośrednim. To totalna teoria, praktycznie bez możliwości realnego zastosowania. Kto będzie prowadził pośredni ogień zaporowy z 14,5 km amunicją 57mm? Ważniejszy natomiast przy tym kalibrze vs 30mm i mniej, jest zapewne całkiem niezła donośność pionowa, umożliwiająca pewnie zwalczania celów powietrznych na odległościach i pułapie całkiem porównywalnym z MANPADS, za to dużo taniej.

ito
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:16

No to wyobraź sobie taką sytuację: wisi sobie dron i koryguje ogień. Uzyskanie na 14 km rozrzutu nie większego niż 30 m nie powinno być wielkim problemem, dodaj do tego korektę- powiedzmy możliwość odchylenia pocisku o 5 stopni na ostatnim kilometrze lotu- to też nie powinno być wielkim problemem, a oznacza odchylenie o prawie 45 metrów! Czyli nakierowanie pocisku w punkt da się zrobić, dron nie musi tylko przekazywać obrazu, może również podświetlać cele, a to powinno zapewnić powiedzmy 30% bezpośrednich trafień. Co powinno się udać, skoro 100 lat temu na 20 km, do celów dużo większych co prawda niż BWP (długość *20, wysokość *7-8, szerokość *8-10), ale manewrujących swobodnie co do kierunku (a nasze cele są ograniczone w manewrach terenem) z prędkościami rzędu 40 km/h, z platform poruszających się z prędkościami rzędu 40 km/h, według prymitywnych, mechanicznych przeliczników balistycznych zbierających dane z dalmierzy optycznych (o dokładności liczonej w procentach odległości) z dział nie mających stabilizacji dało się uzyskać ok 3% trafień bezpośrednich. Masz 150 nabojów, niech 1/3 trafi, powiedzmy 2 trafienia na obezwładnienie- właśnie rozwaliłeś całą kompanię używając tylko jednego własnego BWP. Wychodzi na to, że strzelanie ogniem pośrednim to nie tylko walenie na mniej- więcej z GRADA. Pora zacząć się przyzwyczajać do pola walki, na którym nie widzisz tego, który cię zabije. Oczywiście przydatność do likwidowania dronów spoza zasięgu 35- tek też jest miła.

Lord Godar
niedziela, 9 lutego 2020, 13:29

Dokładnie . Kaliber 57 mm do ostrzału artyleryjskim ogniem pośrednim to mizeria . Do obrony plot i przeciwko dronom już jak najbardziej tak . Dlaczego wybrali 57 ? Bo mają problem upchnąć programowalną i inną specjalną do mniejszego kalibru , dlatego siłą rzeczy idą w większy kaliber . Przecież mają te swoje niskociśnieniowe 100 mm . Zachodnie 30-50 mm działka mają bardzo dobre parametry balistyczne i mogą mieć ammo programowalne co im zupełnie wystarcza.

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 15:41

No nie opowiadaj, że jakaś 30mm zbliża się choć parametrami to tej rosyjskiej 57mm. Producent podaje, że prawdopodobieństwo zniszczenia małego celu (poddźwiękowego co prawda) 2 pociskami z tego działka wynosi 80% a pułap zwalczanych celów sięga 4,5km. Nawet 35mm zachodnie, jak Skyshiled, których producent wstydliwie nie podaje parametrów, ma szacowany zasięg skuteczny min. 2x mniejszy od tej rosyjskiej 57mm, a co dopiero 30mm. I kierowanego 30mm to nie zrobią nawet Japończycy, a rosyjskie 57mm mają być nie tylko programowalne ale i kierowane. Już za Sowietów w próbach konkurent Szyłki większego kalibru wypadł lepiej w testach i on został wybrany, ale w tajemniczych okolicznościach do dziś niewyjaśnionych, do produkcji trafiła 23mm Szyłka.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:32

Funku producent moze sobie podawac co chce ale juz działa S-60 pokazały jak sa celne inaczej chocby w ZSU-57-2 wiec bajki to opowiadaj na Sputniku. A szyłka trafiła do produkcji bo ZSU-57-2 okazał sie całkowicie nieudany, niezdolny do zwalczania czegokolwiek poza celami stojacymi w miejscu bo skumulowały się fatalne przyrzady celownicze i kiepska celność dział. O dziwo w wersji pojedyńczej, sterowanej radarem okazały się sporo lepsze:) Kierowane pociski sa juz opracowywane do broni strzeleckiej na Zachodzie wiec jak widać duzo jeszcze Rosji brakuje.

ito
poniedziałek, 30 marca 2020, 11:08

I znowu opowiadasz bzdury. ZSU 57-2 dysponował DOSKONAŁYM działem o bardzo dobrej balistyce, przyrządy celownicze też był (jak na tamte czasy) bardzo w porządku. Poległ jako działo przeciwlotnicze, bo wieża z długolufymi armatami miała za dużą bezwładność w stosunku do wydajności napędów i nie była w stanie nadążyć nawet za schyłkowymi samolotami tłokowymi, nie mówiąc już o odrzutowcach, a lepszych napędów zwyczajnie nie byli w stanie zrobić. Dla szyłek napędy mieli wystarczająco dobre, stąd ich sukces.

Lord Godar
niedziela, 9 lutego 2020, 17:40

Wiem co potrafi kaliber 57 mm w stosunku do celów latających , kumpel służył na naszych S-60 Blenda i w sumie szkoda , że poszły do wycofania . Problem z amunicją i tak by nas tu dopadł , a robić specjalnie dla niewielkiej ilości armat specjalnej ammo było bez sensu. Już pisałem w innym temacie , że Bofors 57 mm jest pod wielu względami optymalnym rozwiązaniem pod kątem opl na dedykowanym podwoziu . Bardzo efektywna jest też 40-tka z tej samej firmy i 35-tki , których możliwości nikt się nie wstydzi . Wybór takiego czy innego kalibru niesie za sobą pewne konsekwencje , mało kogo stać na posiadanie w linii 3 czy więcej podobnych kalibrów i wykorzystuje to co ma w najlepszy sposób, to są kompromisy jak zasięg , pułap itd . Kierowany pocisk 30 mm to nawet nie ma sensu , nawet programowany ma ograniczenia , to tez są kompromisy . Rosjanie też poszli na kompromis wprowadzając kolejny kaliber , aby móc iść do przodu , a jakie to będzie miało skuteczność w praktyce to się dopiero okaże , bo żadne wywiady z producentem czy filmy reklamowe pełnej prawdy nie mówią . Wiem , bo widziałem w akcji Szwedzkie Boforsy , że są znakomite , ale mają do tego już amunicję i są przetestowane . Rosjanie mają to dopiero przed sobą , więc zobaczymy ... A że w Rosji różne cuda się dzieją to też wiadomo . Na testach jak za czasów ZSRR szukano samolotu szkolnego i w szranki stanęły Iskra , Albatros i Jak , to wszyscy Rosyjscy piloci obstawiali naszą Iskrę tak byli pod jej wrażeniem , ale czerwonogowi na Kremlu zadecydowali inaczej . W Rosji też uwalono wiele ich ciekawego sprzętu .

davienoznawca
wtorek, 11 lutego 2020, 15:45

SKO (najlepsze na świecie, na drugim miejscu jest Gripen z ogniem działka korektowanym radarowo) MiG-29 i Su-27 na zestrzelenie celu powietrznego potrzebuje średnio 3 pocisków, z których średnio 1,5 trafia w szybki cel powietrzny. Ka-52 przy ogniu seryjnym z 1,5km 80% pocisków lokuje w tarczy 1x1m. Jak to potrafi 30mm na niestabilnej platformie latającej, to pomyśl co Rosjanie wycisną z 57mm z platformy naziemnej przy nowoczesnym SKO? Dlatego mniejszy zapas amunicji dla większego kalibru nie stanowi tu wady, bo jej zużycie będzie niskie, za to donośność zdecydowanie większa a i w pocisku można więcej upchać, więc jest nieporównanie skuteczniejszy.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:03

No padłem ze śmeichu:)) Ka-52 jak na razie najlepiej stzrela w dziennikarzy jak mu SKO fiksuje a co do bajek o "super celności " antycznych SKO na Su i MIg-ach....to jak na razie to raczej one padały ofiara działek a nei odwrotnie;)

Ruski sołdat-FR
sobota, 8 lutego 2020, 13:43

Czytając ten artykuł to WWO Anders - 120 mm armata i czterech wojaków desantu to był świetny program (masa od 34-45 ton w zależności od wersji oraz wersja BWP niepływającego) dla lekkich brygad WOT (tu w uzupełnieniu KTO Rosomak jako ukompletowanie bat - 1 komp. na gąsienicach 2 komp. na kołach) oraz brygad zmech. WO. A BWP Anders jest niestety niewypałem koncepcyjnym patrząc na to co kupują Amerykanie zamiast Bradleya i mają Niemcy Puma oraz modernizowane Mardery dla brygad panc. i zmech.. No i co tworzą Rosjanie.

Anders is OK
niedziela, 9 lutego 2020, 15:10

Bez sensu!! WWO z działem 120mm był planowany dla brygad na bwp - więc gąsienicowych. Dla bat na Rośkach powinny być wyłącznie Raki oraz może Rosomaki z wieżami 120mm od CMI lub Hitfist. Lekkie brygady WOT nie mają żadnych pojazdów bojowych , po jaki grzyb im gąsienicowy 40-o tonowy Anders?? To się nie trzyma żadnej kupy!! BWO Andersa można dopancerzyc do 45 ton . Wystarczy.

Ruski sołdat-FR
niedziela, 9 lutego 2020, 15:42

Dobrze mówisz WOT nie ma niczego ma tylko granatnik 40 mm, rpg, wkm sprzętowy, moździerz 60 mm i ręczne gradobicie nie ma nawet manewru kołowego a jedynie buty (nogi i plecaki). Odpowiedź brzmi by się bronić!!! jest im potrzebne cokolwiek, np. WWO Anders - 120 mm. A brygada podhalańczyków też posiada bat. czołgów - 1 Batalion Czołgów im. płk. Józefa Koczwary w Żurawicy.

Wydra
sobota, 8 lutego 2020, 18:51

Rosjanie stawiaja na mobilnosc. Szybkosc dzialania stad bmp. Robia armate ale to na potrzeby pasji ktora zarazili sie od USA czyli misyjki

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 13:21

Nic nie kumasz. Te 57mm mają przede wszystkim zapewnić tanią opl (również przeciw PGM i małym dronom) towarzyszącą kolumnom pancernym i zmotoryzowanym, na dystanse, które dotąd zapewniały droższe rakiety małego zasięgu. Natomiast zasięgi Pancyrów i Torów wzrosły na odległość zasięgu sensorów myśliwców czy helikopterów, czyli można nimi się pokusić o zwalczanie celów zanim zdążą odpalić swoje uzbrojenie, co do tej pory gwarantowały tylko systemy średniego zasięgu Niczym Rosjanie się od USA nie zarazili - gdzieś za 10-15 lat USA zbuduje coś podobnego.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:36

Taak, ładne bajki ale zasięg TOR-a w najnowszej wersji to maks 18km, zasieg Pancyra to 20km, 30 może jak dostanie nowe rakiety, ale dalej F-16 biedak z 20km nie namierzy a taki zwykły A-10 niszczy je pociskami z 27-miu km od dekad:) WAH-64 z 40km zdejmuje je Brimstone'ami wiec powodzenia w zmyslaniu zycze:)

Ruski sołdat-FR
niedziela, 9 lutego 2020, 14:09

No ale nic nie stoi na przeszkodzie by zwalczać cele naziemne również z tego BWP wyposażonego w tę armatę tak jak i obecne 35 mm armaty powszechnie stosowane w pojazdach. To ma kumanie czy nie Panie @fanklub Daviena??? Historia II WŚ armaty 88 mm giermańskie!!!!?????

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 21:15

No owszem, można z plot strzelać do celów naziemnych, ale to "overkilling" i narażanie cennego sprzętu. Ta niemiecka 88mm jest tego najlepszym, przereklamowanym przykładem: była droga, była... najgorszą armatą plot tego i zbliżonego kalibru ze wszystkich używanych w IIWŚ (wywodziła się z IWŚ) a jako przeciwpancerna... też ma niezasłużoną sławę: była o 1/3 droższa, dużo cięższa, zużywała więcej cennych strategicznych metali i... była gorsza od 75mm 7.5 cm KwK 42 z Pantery, również pod względem przebijalności pancerza, mimo większego kalibru! Tak jest jak się w desperacji adoptuje na szybko jakieś gotowe rozwiązanie vs użycie specjalnie do danego celu zaprojektowanego rozwiązania. Jak między stronami konfliktu nie ma jakiś gigantycznych dysproporcji finansowych to zwykle nie wygrywa ta, która ma najlepszy sprzęt, tylko ta, która ma najlepszy w relacji cena/efekt, bo jak blitzkrieg nie kończy wojny (a zwykle nie kończy) i się ona przeciąga, to może oburzy to wielu wojskowych, ale wojnę wygrywa się w fabrykach, a nie na polach bitewnych. Na polach bitewnych to Niemcy IWŚ wygrywały, nawet wojna nie toczyła się w Niemczech, ale przegrali ją gospodarczo. Podobnie było w IIWŚ: byli lepiej dowodzeni od Sowietów, mieli lepszy sprzęt, zadawali cięższe straty, ale Tygrysów wszystkich wersji Niemcy wyprodukowali mniej niż 1600 a T-34 Sowieci naciapali ponad 57000! To Sowieci nawet protoplastów T-55, czyli najlepszego czołgu IIWŚ, czyli T-44 wyprodukowali więcej! I nie wiem co Niemcom z tymi drogimi Tygrysami tak biło, jak tańsze Pantery de facto były odporniejsze na ostrzał (miały tylko odrobinę cieńszy pancerz ale za to pochylony) od frontu a armatę, jak wspominałem, miały lepszą.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:07

No to obalamy mity funka: Działa 88mm L56 i 75mm L70 dizeli ladne pare lat wiec takie porównanie nie ma zupełnie sensu,moze porównasz działo z Pantery do jego odpowiednika czasowego czyli 88mmL71?:) Akurat słynna acht-acht jka ją Niemcy nazywali okazała sie wystarczajaca na sowieckie czołgi a jako dizało plot była lepsza od rosyjskich 76-ek i 85-ek. Najlepszym czołgiem II W swiatowej były Pantera i M26 a nie T-44 który co prawda okazał się znacznie lepszy od nieudanego w gruncie rzeczy T-34 ale nie był to poziom ani Pantery ani M26. Pantera panie funklub powstała pózniej niz Tugrys( co wy macie z tym nieudanym Tygrysem to nie rozumiem:) ) i sami Niemcy doskonale wiedzieli o wadach Tygrysa bo juz jego nastepca czyli King Tiger to w gruncie rzeczy powiększona i dopancerzona rozwojówka Pantery Aha co do skuteczności to te 5000Panter i 1470 Tygrysów zniszczyło wielokrotnie więcej czołgów sowieckich i zachodnich. Jeszcze co do działa, to najepszym działem 75/76mm z II wojny swiatowe były brytyjskie 17-sto funtówki kal 76mm.

Dux
niedziela, 9 lutego 2020, 14:08

Zasięg sensorów optycznych F35 czy F22 to na wysokim pułapie 80 km. Nie chwal na próżno Rosjan. Tylko dzięki Francuzom w ogóle mają jakąkolwiek optyke. Ale do zachodniej to mają coś z 10 lat pracy. Tylko ty, jak zawsze, o tym nie wiesz!??

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 16:10

Skończ z tymi bajkami: może F35 (ale nie F-22) wypatrzy nocą, przy idealnej pogodzie, na płaskiej pustyni przy 5C, z 60km Ambramsa z jego gorącą turbiną, ale już w normalnych polskich warunkach zapomnij o wykryciu rosyjskiego czołgu z odległości ponad 15km (no może gdzieś na środku ogromnego ścierniska na płaskim Mazowszu), ale zamaskowane w lesie czy wśród zabudowy to będzie problem z 2-3 km. W Polsce nawet Hellfire naprowadzany półaktywnie laserowo się nie sprawdza, a ty chcesz z ponad 15km wykrywać niekooperujące cele z samolotu? Czy ty wiesz jak bredzisz? 70-80% chmur jest na wysokościach do 2km. Prawie nie ma w Polsce bezchmurnych dni. Teraz pomyśl jak nawet sporadyczne cumulusy przy ładnej pogodzie się "zagęszczą" jak będziesz obserwował cel pod małym kątem z 60km i przestań bredzić, że cokolwiek z tego dystansu zobaczysz. Wykrywanie radarem czołgów ładnie brzmi, ale znowu - jak będą stały na środku wyschniętego Bonneville, to może z 35km go zobaczysz, ale w zróżnicowanym terenie i z zabudową na pewno nie, przynajmniej jak będzie stał i nie będzie się dało użyć filtru dla ruchomych obiektów. Non stop słychać bajki jak to USA z satelitów czyta gazety i podobne brednie, a prawda jest taka, że w czasie Pustynnej Burzy nie udało im się wykryć ani jednego Scuda przed jego odpaleniem (mimo 100% panowania w powietrzu), w Jugosławii nie zniszczyli ani jednej mobilnej baterii opl, mimo obietnic Obamy nie przedstawili z Ukrainy fotek/zobrazowania radarowego sprawcy zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego, nie potrafią w Jemenie zniszczyć wyrzutni rakiet przed ich odpaleniem, podobnie było ostatnio z rakietami irańskimi, choć byli uprzedzeni i stanie alarmu...

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:41

Funku, dawno tak sie nei uśmiałem:)) Ale dla twojej wiedzy: od dizesięcioleci istnieje cos takiego jak radar z funkcja SAR/ISAR który nie am problemów z wykrywaniem celów naziemnych,nawet dla naszych F-16 to odległości liczone w dziesiatkach kilometrów a dla systemów F-35 jeszcze więcej,. I to tyle z twoich bajek ale co ie dziwić jak dla was w Rosji sczytem techniki są ciągle radary lampowe:)

złośliwy
niedziela, 9 lutego 2020, 19:06

O tym jak wzrosły zasięgi Pancyrów i jak sobie radzą ze słabymi zachodnimi sensorami był pięknie widać na filmikach z Syrii udostępnianych przez izraelskie lotnictwo. Gratuluję wiedzy co potrafią F-35 w warunkach bojowych...

Miki89
sobota, 8 lutego 2020, 13:12

Ciekawe czyja ta optyka

Fanklub Daviena
sobota, 8 lutego 2020, 19:10

Rosja chwali się, że 97% elementów uzbrojenia produkuje samodzielnie. To więcej niż USA, gdzie wynosi to 2/3 i które się skarżyło, że chińskie części są nawet na Air Force One... :)

złośliwy
niedziela, 9 lutego 2020, 19:08

Żeby mieć drony musieli kupić technologię od Izraela, Optronikę chyba zdążyli kupić od Francji zanim napadli na Ukrainę. Na szczęście z innymi systemami, jak z nowoczesną artylerią okrętową nie zdążyli.

davienoznawca
wtorek, 11 lutego 2020, 15:57

No cóż: USA technologię AESA ukradły w Japonii. Technologię pancerzy w Abramsie od Brytyjczyków. Armatę do Abramsa od Niemców. Termowizję od Francuzów. Napęd turbinowy też od Niemców. Peryskop od Polski. Amerykańskie są tylko gąsienice! Ależ nie, przecież gąsienice też wynalazł Polak, Józef Maria Hoene-Wroński... :-P

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:11

I znowu @dawienoznawca wszystkich rozbawia:) Technologie radarów AESA USA miało przed Japonią, zapoznaj sie beidaku z czyms co sie nazywa AN/APG-77. A teraz dalej: pancerz Burlington po pierwsze dostali od Brytyjczyków a po drugie od M1A2 pancerz jest zupełnie inna ich własna kompozycją, podobnie M256 nie am wiele wspólnego z 120mm L44 od Rheinmetalla, termowizje maja własną silniki też, peryskopy tak samo, pomerdało ci się z brytyjczykami z II wojny swiatowej:) Ale to przeciez Rosja musiała brac termowizje od Francuzów, silniki to kolejne wersje W-2 z T-34 a ten to moderka Hispano-Suizy, peryskopy tez posciagali z Shermanów z Lend Leasu, gasiennice jak widac z Polski, bawimy sie dalej? Moze cos o lotnictwie, tu bedzie zabawa:))

złośliwy
wtorek, 11 lutego 2020, 22:43

USA kupiły technologię. Od kradzieży to są Rosja i Chiny. Chyba, że coś się zmieniło i Rosjanie postanowili nam zapłacić zaległe tantiemy za peryskop Gundlacha.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:11

Za gasiennice jak widac wg @dawienoznawcy tez nie płacą:)

Antyfunek
niedziela, 9 lutego 2020, 14:14

Rosja chwali się też pokojowymi zamiarami , a właśnie w 2014 wyzwolili Krym . Bardzo pokojowe , bardzo wiarygodne chwalenie się. I podobnie jak Rosja i ty jakos nie zyskujesz na wiarygodnosci. Smutne takie.

Hmmmmmm
niedziela, 9 lutego 2020, 14:11

Chwalili się też że w 2918 będą mieć pierwsze 100 Armat! Oraz seryjnymi Su57. Jak cały świat się dowiedział , to pierwszy tzw "seryjny" Su57 , nie mając wciąż seryjnych silników , rozbil się niedawno w proch i pył. Chwal ich dalej. Nawet wbrew faktom.

No skąd
sobota, 8 lutego 2020, 15:58

Pewnie ich. Przecież mają embargo

ito
sobota, 8 lutego 2020, 21:50

Albo chińska. Czyli z dowolnego wybranego kraju na świecie.

Sarmata
sobota, 8 lutego 2020, 21:02

Embargo to UE, USA, Kanada plus jeszcze z 3 kraje swiata.Cała reszta świata te embargo ma głęboko........

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 12:58

Czyli te gdzie takie rzeczy powstaja:)

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 16:17

Termowizję do czołgów Rosja produkuje na francuskiej licencji a USA musi gotową kupować we Francji... :)

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:43

Funku USA produkuje własne systemy, a Rosja kupiła szumnie licencje na system Thalesa którego juz nawet na Zachodzie nie uzywają ale jak widac Catherine FC to dlaej dla Rosji nieosiagalny pułap by sami cos podobnego mogli zronić;)

RUDY
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:58

Devi, jesteś oszustem, lepiej czytaj Wikipedię. W 2016 roku matryce Thales Catherine-FC zostały porzucone w Rosji. W Rosji istnieje pełny cykl produkcji zarówno zwykłych, jak i chłodzonych matryc produkcji rosyjskiej.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 03:14

Rudy padłem ze śmiechu czytając te kwiatki:)) Ale eby ci cos uzmysłowic to termowizory Catherine FC sa ciągle produkowane w Rosji i uzywane do SKO w czołgach. Aha jak ci pisałem rosyjska wikipedia ma wiarygodność równa zero po cyrkach jakie odstawiali z Su-25. Aha doszłes juz co to ten ZRK Pancernik-C czy jeszcze nei?:)

Sarmata
niedziela, 9 lutego 2020, 13:36

Chyba zaspaleś parę lat. Dzieki wspaniałym neoliberałom z USA produkcja wyszła z tych krajów i nawet w Air Force One są czesci wyprodukowane w Azji.I to nie są tylko Chiny. UE, USA, Kanada to mamuty, rasa wymierająca.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:45

Sarmata, po pierwsze to wymiera twoja Rosja i to coraz szybciej, po drugie Air Force One to nazwa samolotu jakim aktualnie podrózuje prezydent USA a po trzecie B-747 jest normalnie maszyna cywilną, w sprzecie wojskowym nie mają częsci z Azji ale i tak tego nie zrozumiesz.

Sarmata
niedziela, 9 lutego 2020, 21:01

Taki fachowiec a nigdy nie czytaleś o tym że właśnie w sprzęcie wojskowym firmy z USA pchają podzespoły wyprodukowane w Chinach? Ps. Myślisz że my w Polsce nie wiemy co to Air Force One? Tam też znaleziono czesci wyprodukowane w Chinach... takie czasy, w USA to kraj rolniczy.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:09

Sarmata jak widac w Rosji nie wiecie co to Air Force One bo z Polska to nie masz nic wspólnego:) A w sprzecie wojskowym z USA nie ma częsci chinskich, kiedys były ale na skutek oszustwa pododstawcy, który juz nie istnieje bo go afera zmiotła:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama