Reklama

Rosja wprowadza "nowe" haubice. Z amunicją zakłócającą?

1 marca 2018, 13:03
msta550-550(2)
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o wprowadzeniu do jednostek artylerii Południowego Okręgu Wojskowego nowych, mobilnych systemów artyleryjskich. Nie chodziło jednak o zapowiadaną wcześniej nowej generacji samobieżną haubice 2S35 "Koalicja-SW", ale o zmodernizowane samobieżne haubice 2S19 "Msta-S". W komunikacie resortu wspomina się o pociskach stawiających zakłócenia.

"Nowe systemy" zostały wprowadzone do pododdziałów artyleryjskich stacjonujących w Wołgogradzie. Wybór był nieprzypadkowy, ponieważ przypuszcza się, że to właśnie stamtąd pochodził sprzęt, który był i prawdopodobnie jest wykorzystywany do wsparcia tzw. "separatystów" na wschodniej Ukrainie.

Rosjanie poinformowali, że w zmodernizowanych haubicach "Msta-S" zainstalowano nowy automatyczny system kierowania ogniem, zwiększono szybkostrzelność oraz wprowadzono możliwość wykorzystania map cyfrowych, co znacznie przyspiesza orientację w terenie w trudnych warunkach fizycznych i geograficznych oraz pozwala na szybszą i sprawniejszą realizację zadań ogniowych.

Haubicę "Msta-S" wyposażono dodatkowo w zmodernizowany system kierowania ogniem z nowym komputerem balistycznym oraz osprzętem do określania położenia i orientacji wspartym system nawigacji satelitarnej. Całe to wyposażenie elektroniczne pozwala według Rosjan na zaprogramowanie dziesięciu zadań ogniowych, co daje możliwość prowadzenia strzelań w sposób w pełni zautomatyzowany.

Rosjanie przypomnieli przy okazji, że haubice "Msta-S" są dostosowane do strzelania z wykorzystaniem różnego rodzaju amunicji, w tym pociskami odłamkowo-burzącymi, pociskami stawiającymi zakłócenia oraz naprowadzaną półaktywnie laserowo amunicją precyzyjną typu "Krasnopol".

Resort obrony omawiając "nowe" wyposażenie wołgogradzkich artylerzystów, nie wspomniał jednak o losach programu „Koalicja-SW” - a więc mobilnego systemu artyleryjskiego, który miał zastąpić "Msta-S". Prace nad nim trwają co najmniej od 2006 r., gdy ujawniono pierwsze informacje na ten temat. Jednak do dzisiaj nie zakończono jeszcze badań państwowych i jak widać po pracach modernizacyjnych nad starymi systemami artyleryjskimi, w najbliższym czasie nie nastąpi znaczące przyśpieszenie w tej dziedzinie. Sprawdzają się więc prognozy specjalistów, że w rosyjskich wojskach lądowych w pierwszej kolejności prowadzone będą programy związane z unowocześnianiem już istniejącego sprzętu, natomiast wprowadzanie nowej generacji wyposażenia zacznie się później - w jakimś nieokreślonym jeszcze czasie.

Tymczasem przekazanie do jednostek systemów "Koalicja-SW" rzeczywiście znacząco wzmocniłoby artylerię rosyjską. Nowa haubica przewyższa bowiem praktycznie pod każdym względem swojego odpowiednika:

  • Celnością (wniosek wynikający z ujawnionych wyników prób ogniowych);
  • Szybkostrzelnością (w przypadku "Koalicja-SW" szybkostrzelność ta dochodziła w czasie prób według Rosjan do nawet 22 strzałów na minutę, podczas gdy w "Msta-S" było to średnio 8 strzałów na minutę);
  • Szybkością i zautomatyzowanym sposobem ładowania amunicji;
  • Zasięgiem (w zależności od zastosowanej amunicji może to być nawet do 70 km w porównaniu do 29 km w przypadku "Msta-S");
  • Mobilnością (przewiduje się montaż wieży nawet na podwoziu kołowym);
  • Ergonomicznością (wieża jest w pełni automatyczna i bezobsługowa, a załoga została zmniejszona z pięciu do trzech osób – dowódca, kierowca i działonowy).

Jedyną wadą "Koalicja-SW" jest cena – znacząco przekraczająca koszty unowocześniania starych haubic "Msta-S". 

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
mgr historii andrzej pakuła
sobota, 31 marca 2018, 18:36

Wszystko ładnie pięknie/Dlaczego nikt nie stara się czegokolwiek napisać na temat pocisków z głowicami zakłócającymi/i o jaki rodzaj zakłóceń chodzi na polu walki?Przeciwko jakim rodzajom wojsk jest to dedykowane?

AAA
piątek, 2 marca 2018, 11:25

To doskonała informacja potwierdzająca zapaść finansową FR

hmm
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:06

A może planują rozpoczęcie większej wojny już niedługo i potrzebują sprzęt na szybko. Jak rozmawiam ze sfanatyzowanymi ruskimi to oni już się nie mogą doczekać, aby wyzwalać świat od zła swoimi bombami. Propaganda chyba za bardzo ich nagazowała.

Fridek
piątek, 2 marca 2018, 11:20

Co za glupoty wypisujecie jak dzieci te wszystkie zabawki moze by byly sprawne gdyby w swiecie niebylo atomu ale dzisiaj kazde panstwo duze ma atom tak niema szans zadne zbrojenie wszelkie pruby wybuchy tylko klimat niszczy i to moze bedzie przyczyna apokalipsy o ktorej tyle sie pisze w necie co czytamy

vocaltech
piątek, 2 marca 2018, 00:40

Koalicja nie ma szans z polskim Krabem z powodu lepszego polskiego systemu kierowania ogniem, braku zastosowania u rosjan nawigacji inercyjnej co w przypadku zakłócenia glonassa wprowadzi chaos w zarządzaniu baterią. Co do amunicji to Krasnopol nie umywa się do polskiego Szczerbca który będzie miał kodowane naprowadzanie kompatybilne z Piratem. Krab potrafi oddać serię kilku strzałów pod różnym kątem w ten sam punkt celowania. Zintegrowanie Topaza z FlyEye oznacza brak potrzeby naprowadzacza będącego pośrednikiem itp. Do tego mamy wysokomobilne Raki które ostrzelają Rosjan a następnie szybko zmienią stanowisko zanim nastąpi reakcja przeciwnika. Wkrótce APR 120mm. Akurat w artylerii lufowej ruscy są daleko za Polską. Tak trzymać :)

prorok
poniedziałek, 19 marca 2018, 19:27

Na tym terenie wojsko tubylcze jest całkowicie zbędne. Nikt już nie będzie zajmował terenu i siły roboczej, bo dzięki wspaniałemu związkowi zawodowemu i dzielnym solidarnościowcom cały teren jest pod czułą opieką dobroczyńców o ogromnym doświadczeniu kolonialnym. Tubylcy mają całkowicie wyprane mózgi i są szczęśliwi. Nie muszą organizować banków, fabryk, handlu, ubezpieczeń. Sprytnie wykorzystują umiejętności opiekunów. Rola kapo dla wybrańców jest bardzo opłacalna. Straszy się tubylców jakimś zagrożeniem tylko po to by wycisnąć z nich kasę, którą dobroczyńcy zmuszeni byli wypłacić pracownikom.

ejmen
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:23

Ostatnim krajem typowo kolonialnym jest Rosja, na całe szczęście Amerykanie ich wygonili.

obalaczmitow
piątek, 2 marca 2018, 23:36

Najpierw należy czytać a później komentować. Po pierwsze w POLSCE słowo BĘDZIE JEST KLUCZOWE, po drugie system kierowania ogniem ROSJANIE MAJĄ O 2 KLASY LEPSZY. Kraby usieciowione nie są - a ich MSTA są o koalicji nie mówiąc - już teraz potrafią to o czym tutaj piszesz - czyli kilka strzałów pod różnym kątem tak aby pociski spadły w ten sam cel + potrafią to zrobić z kilkoma haubicami JEDNOCZEŚNIE. Jak na razie koordynacja Fly-Eye to pieśń przyszłości , gdy oni już koordynują naprowadzanie przy pomocy orionów. Jakie mamy radary kontrbateryjne? oni wprowadzają zooparki, a my wprowadzamy nasłuchującego lot pocisku wojaka. O szybkostrzelności nie wspominając Obawiam się że to obecnie NATO jest DALEKO za Rosjanami w artylerii - no i te fantastyczne ładowanie ręczne - technika XXI wieku i bieganie z amunicją ze stara stojącego obok.

Davien
poniedziałek, 5 marca 2018, 01:04

Panie obalacz to co jest nowością dla Koalicji SW czy MSTY-S to na Zachodzie było lata temu, ale czemu sie dziwic przy zacofaniu rosji w elektronice:) ZOOPARK ma zasięg mniejszy od zasięgu artylerii zachodniej i to w najnowszej wersji w której waży ponad 30 ton wiec istotnie\"super\" sprzet:) Całej reszty nawet nie ma sensu komentowac.

Tak tylko...
piątek, 2 marca 2018, 10:45

Na razie jedyne co wiadomo, że robi Krab to jeździ i czymś strzela. Reszta to jedna wielka niewiadoma.

akh
czwartek, 1 marca 2018, 20:42

Porównuje się porównywalne a tu wykazuje się wyższość Koalicji porównując jej chwilową szybkostrzelność (\"dochodziła do\") do uzyskiwanej średniej. Tak manipulując można uzasadnić wszystko.

dim
piątek, 2 marca 2018, 09:39

Najbardziej rażące przeciwnika są zwykle pierwsze chwile ostrzału - działa element zaskoczenia. 22 pociski, w ciągu pierwszej minuty ? - to bardzo dużo. A jeszcze jesli także precyzyjnie wymierzone ?

Davien
piątek, 2 marca 2018, 16:33

Jak dodasz kolejna lufę to może. Oj zapomniałem, zrobili z dwulufki działo pojedyńcze o szybkostzrelności chwilowej ok 10-12 maks.

On
czwartek, 1 marca 2018, 18:15

Nasza Fabryka Broni w odpowiedzi zamówiła frezarki i czeka bo nie są w stanie wyprodukować karabinu Grot :) Tak jakby nie można kupić sprawdzonych i tańszych AR 15

Extern
piątek, 2 marca 2018, 12:35

A dlaczego Niemcy kupują HK zamiast sprawdzonych i tańszych ARów od Amerykanów?

ozone
czwartek, 1 marca 2018, 17:43

22 strzały na minute? po takiej salwie chyba lufa jest do wyrzucenia ?

ktos
piątek, 2 marca 2018, 09:25

Pewnie tak... ale grunt ze mozna sie pokazac.

Marek1
czwartek, 1 marca 2018, 17:35

Aż strach się bać, jakim potencjałem ogniowym dysponowałaby współczesna armia FR, gdyby NIE duże problemy z finansowaniem nowych systemów uzbrojenia. Ale i tak można tylko z zazdrością patrzeć jak pragmatyczni do bólu Rosjanie, NIE mając kasy na najnowsze systemy mądrze i masowo modernizują starsze typy uzbrojenia i amunicję do nich. To właśnie precyzyjne pociski Krasnopol i nowe, dedykowane dla artyleryjskich baterii/dywizjonów środki rozpoznania celów i szerokopasmowego transferu danych on-line, krwawo wybiły z głów Ukraińców pomysły zakopywania po wieżę MBT i tworzenia mocno ufortyfikowanych pkt. ogniowych z bronią ppanc, moździerzami i km. Masowo używane drony rozpoznawcze należące do tzw. nawodczików(naprowadzający ogień artylerii/lotnictwa) z baterii /dywizjonów artylerii lufowej/rakietowej pozwoliło wielokrotnie na kompletne rozbijanie kolumn armii UA poruszających sie 20-30 km od strefy walk lub niszczenie ogniem kontrbateryjnym jedn. ukraińskiej artylerii samobieżnej i holowanej głęboko poza polem walki. Polski przemysł NIE jest w stanie \"ogarnąć\" nawet stos. prostej budowy półaktywne naprowadzanych laserem pocisków 120/122/155mm, MON nie potrafi zakupić licencji lub wprost amunicji, a polskie służby kupić/wykraść brakujących danych/elementów. Czyli pełny dramat niemożności w kolejnej dziedzinie polskiego przem. zbrojeniowego. Ps. O ile(od biedy) jestem w stanie zrozumieć dlaczego w zachodnich MBT preferuje sie raczej ładowanie armaty ręcznie, to kompletnie NIE rozumiem skąd u polskich artylerzystów/producentów niechęć do pełnej automatyzacji/komputeryzacji syst. celowniczych i ładowniczych w systemach 155mm. Na tle nowoczesnych SH polski pomysł na Kryla z biegającymi wokoło artylerzystami ładującymi ręcznie ciężkie pociski i ładunki miotające ze stojącej obok ciężarówki jest wręcz groteskowy.

Rotterdam zkt
piątek, 2 marca 2018, 10:43

Masz. Rację bez dronów przypisanych do każdej kompanii i amunicji precyzyjnej możemy zmarnować moliony wydane na Kraby i Raki.

dim
piątek, 2 marca 2018, 09:50

Marek1 - owszem, jest aż tak groteskowy, że boję się, że kiedyś podawany będzie w podręcznikach historii, tyle że już niepolskich.

Ok bajdur
piątek, 2 marca 2018, 08:57

Wreszcie słuszne uwagi. Amunicja nie może odstawać od sprzętu. Kraby, Raki i Langusty muszą posiadać i tę precyzyjną, jak i kasetową. Już pierwsza salwa musi być skuteczna. Po za tym zapadła kompletna cisza nad amunicją Fenix. Czy nie ma alternatywnych rozwiązań francuskiego problemu?

kmieć
piątek, 2 marca 2018, 00:30

Niestety. Z przykrością i bólem zgadzam się z tą opinią.

Vvv
czwartek, 1 marca 2018, 17:06

Koalicja miała teoretyczna szybkosztrzelosc 22/min ale przy zdublowanym układzie luf a nie obecniej

R24
czwartek, 1 marca 2018, 16:38

A My zwycieżamy w salonowych interpretacjach Historii. ...to nic nie kosztuje a jakie zajmujące.

Dawien
czwartek, 1 marca 2018, 16:33

Putin - pochwalił się iż mają co mają - a nam nic do tego ?

ryszard56
czwartek, 1 marca 2018, 14:46

a jaka Nasza odpowiedz??

Smoleńsk 1634
czwartek, 1 marca 2018, 19:10

Mniej gazu na początek. Po drugie gazprom właśnie dostał kilka miliardów do zaplacenia ekstra. A właśnie putin już zdrowy kamień z serca mi spadł.

echo
czwartek, 1 marca 2018, 17:10

Mniej gazu z Gazpromu. Przynajmniej tyle.

kolo
czwartek, 1 marca 2018, 14:41

Śledzę naszą modernizację od kilku lat, kilka rządów, każdy obiecuje ale wszystko stoi w miejscu. Musi być jakiś haczyk. Moim zdaniem kasy nie ma a wszystko idzie na ZUS itp.

luka
czwartek, 1 marca 2018, 22:47

I dopiero się tego domyśliłeś? Panie samo 500 plus to rocznie z 20-25 miliardów - skądś to trzeba nabrać.

Extern
piątek, 2 marca 2018, 15:01

To takie tam tylko gadanie o tym że to 500+ jest wszystkiemu winne. Bo jak by politycy realnie chcieli i czuli potrzebę że trzeba wzmacniać armię to by ją wzmacniali, Nie robią tego z jakiś innych powodów.

loster
piątek, 2 marca 2018, 12:05

Niech politycy przestaną kraść to starczy na baterie Krabów w każdej gminie!

dim
piątek, 2 marca 2018, 09:59

@luka ********* Mam najczarniejsze myśli w kwestii skutku tego niedbalstwa RP w kwestii obronności, niemniej program 500 plus przeszkadza jej możliwie w najmniejszym stopniu, raczej pomaga. To z naszych greckich doświadczeń, jakkolwiek działały w drugą stronę. Że obcinanie pieniędzy biednym emerytom, czy np. rodzinom wielodzietnym właśnie najbardziej zupełnie ze wszystkiego niszczy gospodarkę. Gdyż to te pieniądze najszybciej (zwykle w ciągu kilku dni od ich wypłacenia) wracały dawniej na rynek i znów pracowały. W odróżnieniu od pieniędzy dużych firm, które dobrze jeśli w ogóle inwestowane są na lokalnym rynku, a jeśli nawet, to w cyklu naście razy dłuższym. Czyli pozostawienie - to z praktyki, Z PRAKTYKI - miliona euro emerytom jest dla gospodarki kilka - w niektórych przypadkach kilkanaście razy bardziej korzystne - niż pozostawienie miliona euro w rękach wielkiej, międzynarodowej firmy. Podobnie czarnym pomysłem było (i jest) zwalczanie małej (małej, nie afer) paraekonomii, jak to Polacy nazywacie szarej strefy, jeśli opartej o firmy rodzinne czy pojedynczych rzemieślników. Dawniej pieniądz w szarej strefie krążył po 5 - 6 razy w miesiącu, aż trafiał tak czy owak gdzieś w VAT\'y, składki ZUS itp. Dziś ten pieniądz, od razy wydany na VAT czy składki, po prostu nie pracuje w ogóle, jest \"papierowy\" także w przenośni. ***** Rekapituluję: 500 plus, od strony ściśle gospodarczej, to prawidłowy pomysł na trwałe ożywienie gospodarcze, z możliwie najniższym składnikiem wypływu pieniądza za granicę.

Nikt
czwartek, 8 marca 2018, 06:29

Gdyby jeszcze ludzie to rozumieli...

Prezes
czwartek, 1 marca 2018, 19:07

Gdyby politycy zrealizowali 20% swoich obietnic to Polska była by teraz najbogatszym krajem na świecie. A tak jesteśmy tam gdzie jesteśmy

lolo
czwartek, 1 marca 2018, 18:51

A o Krabach słyszał?

Krab
piątek, 2 marca 2018, 09:57

Nawet jadłem homara

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama