Reklama
Reklama

Rosja: ruszają testy nowego samolotu AWACS [Komentarz]

12 lutego 2019, 10:41
2cda7766-3459-4b55-bb1e-e925b5d6c54d555555
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o wykonaniu pierwszego lotu w ramach wstępnego programu prób samolotu radiolokacyjnego nadzoru A-100. Plan budowy przez Rosjan swojego nowej maszyny AWACS w ramach programu „Priemier 476” jest więc już opóźniony, o co najmniej dwa lata.

Komunikat Minoborony opublikowany 9 lutego 2019 r. oznacza, że Rosjanie rozpoczęli wstępne próby „najnowszego, wielofunkcyjnego lotniczego kompleksu radiolokacyjnego nadzoru i kierowania (MAK RLDN) A-100”. Maszyna ta ma być odpowiednikiem wykorzystywanych na zachodzie samolotów AWACS i służyć przede wszystkim jako system wskazywania celów dla systemów obrony przeciwlotniczej oraz do naprowadzania własnego lotnictwa myśliwskiego.

A-100 został zbudowany na bazie samolotu Ił-76 MD-90A, w którym zastosowano najnowsze rozwiązania wspomagające pilotów w tym tzw. „szklany kokpit” (w którym wskaźniki analogowo-mechaniczne zastąpiono wskaźnikami cyfrowymi i kolorowymi wyświetlaczami). Głównym źródłem informacji rosyjskiego „AWACS-a” jest radar dwupasmowy, którego płaska antena ścianowa została umieszczona w tradycyjnie zamontowanym nad kadłubem, obrotowym dysku. Jak na razie wiadomo na pewno jedynie to, że stacja radiolokacyjna została opracowana przez koncern radioelektroniczny „Wega” z Moskwy, ten sam który dostarczał radary dla obecnie wykorzystywanych w Rosji samolotów wczesnego ostrzegania A-50 i A-50U

image
Samolot A-50. Fot. www.vega.su

Nie znana jest natomiast rzeczywista budowa i parametry taktyczno-techniczne nowej stacji radiolokacyjnej. Minoborona potwierdziła jedynie oficjalnie, że zastosowano fazowaną antenę z elektronicznym kształtowaniem wiązki. Obrotowa antena wskazuje na mechaniczne przeszukiwanie w azymucie, nie wiadomo natomiast jak obywa się przeszukiwanie w elewacji. Rosjanie nie potwierdzili, że zastosowano aktywną antenę AESA, co może oznaczać, że w elewacji zastosowano standardową charakterystykę wielowiązkową.

Nie potwierdzono też od kilku lat reklamowanych parametrów taktyczno-technicznych samolotu podkreślając jedynie starym zwyczajem, że możliwości nowego samolotu „znacznie przewyższają zarówno krajowe, jak i zagraniczne odpowiedniki, w tym samoloty E-3 AWACS Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych”.

Informacja zamieszczona na stronie ministerstwa obrony Rosji zawiera pewne przekłamania i niedomówienia. Po pierwsze Minoborona nie poinformowała, że w programie A-100 jest wyraźne opóźnienie. Zgodnie z planem ten nowy, rosyjski samolot wczesnego ostrzegania miał być gotowy w 2017 r. To właśnie dlatego samolot Ił-76 MD-90 A, na którym planowano zabudować cały system wczesnego ostrzegania został dostarczony do zakładów lotniczych TANTK im. Beriewa już w listopadzie 2014 r. Od 2017 roku zaczęto już jednak informować, że seryjne dostawy A-100 do wojsk powietrzno-kosmicznych rozpoczną się w 2020 roku.

Nie był to również pierwszy lot nowego „lotniczego kompleksu radiolokacyjnego nadzoru i kierowania”. Został on bowiem podniesiony w powietrze po raz pierwszy 18 listopada 2017 r. na lotnisku zakładów Beriewa. Zgodnie z komunikatem opublikowanym wtedy przez koncern „Wega”, „podczas lotu sprawdzono właściwości aerodynamiczne samolotu, osiągi awioniki i części docelowego wyposażenia RTK [Red. radiotechnicznego]”. Ponad rok trwała więc integracja aparatury pokładowej i jej w ogóle przygotowanie do testów

image
Samolot A-100 przed swoim pierwszym lotem w 2017 r. Fot. www.vega.su

Informacja o pierwszym locie testowym samolotu A-100 oznacza, że ujawnione wcześniej parametry taktyczno-techniczne były czysto teoretyczne i niepotwierdzone praktycznie. Rosjanie już jednak poinformowali, że ich nowy radar jest zdolny do jednoczesnego śledzenia do 300 celów na odległości do 650 kilometrów. Część z tych danych mieli uzyskać podczas prób systemu przeznaczonego dla A-100, które były realizowane na latającym laboratorium A-100LL (zbudowanym na bazie standardowego samolotu A-50). Takie laboratorium rozpoczęło loty 26 października 2016 r. jednak dopiero po dwóch latach testów można było zainstalować wyposażenie na docelowym samolocie.

Rozpoczęcie prób przez A-100 jest dla Rosjan ważnym sygnałem, że w ich siłach zbrojnych wreszcie może pojawić się samolot wczesnego ostrzegania, który będzie mógł współpracować z samolotami myśliwskimi najnowszej generacji i zniwelować informacyjną przewagę w powietrzu, jakie nad Rosją mają niewątpliwie obecnie kraje NATO. Samo posiadanie rozwiązań technicznych wcale jednak nie oznacza, że do rosyjskich wojsk powietrzno-kosmicznych wejdzie od razu odpowiednia ilość samolotów A-100. Tutaj na przeszkodzie stanie niewątpliwie ograniczony budżet rosyjskiego ministerstwa obrony.

KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Marek1
czwartek, 14 lutego 2019, 00:32

Jaki by tam nie był ten jak zwykle "nie mający analogów na zachodzie" system, należy pamiętać, że WP nie ma nawet balonów(aerostatów) na których można by podwiesić pozahoryzontalne systemy radiolokacyjne. A bez własnych nośników na zawsze skazani jesteśmy na prośby/żebraninę o dostęp do cudzych satelitów. Ale o czym my tu - do dziś MON i MW nie potrafią nawet dostarczyć dla p. okrętowych NDR-ów powietrznych nośników radiolokacji 2D dla wykorzystania pełnego zasięgu rakiet NSM(~220km). Testy w Norwegii z polskim radarem na pokładzie samolotu M-28Bryza wypadły pozytywnie - rakieta poraziła precyzyjnie cel odległy o ok 160km i ... potem MON się tym przestał interesować. Ot tak i już ...

Wania
środa, 13 lutego 2019, 17:22

Do troll i to wredny. To dobrze, że wierzysz rosyjskim mediom rodem ze sputnika. 14 IX 2016 - "Uralwagonzawod" dostarczy rosyjskiej armii ponad 2000 czołgów "Armata". Zgodnie z harmonogramem miano dostarczyć 2300 tych czołgów do 2020 roku, choć nie wykluczano, że kontrakt da się wypełnić dopiero w roku 2025". 7 II 2017 - "Czołg "Armata" zacznie być produkowany seryjnie w 2018 roku"; 10 VII 2017 : "Seryjna produkcja czołgu "Armata" rozpocznie się w 2019 roku"; 24 VIII 2017 - "Ministerstwo Obrony FR do 2020 roku otrzyma 100 czołgów na platformie "Armata"; 24 I 2018 - "Masowa produkcja czołgów "Armata" rozpocznie się w 2020 roku"; 9 V 2018 - Ministerstwo Obrony, zamiast planowanych 100, zakontraktowało 50 sztuk czołgu "Armata"; VIII 2018 roku: "rosyjskie siły zbrojne zamówiły 32 czołgi T-14 Armata z których 9 ma być dostarczonych w 2018 r." Nie zakładaj, że połowę zamówienia zrobią w 2019 r., bo jak widzisz założeniami Rosja stoi.

Davien
środa, 13 lutego 2019, 15:58

Panie Taka prawda: Rosja dysponowała samolotami AWACS od dłuzszego czasu, co prawda miały one sporo ograniczeń ale były,To Tu-126, A-50, A-50U i obecny A-100

vvv
środa, 13 lutego 2019, 10:07

troll i to wredny - nowe komponenty bo t-14 okazal sie za drogi i nowe technologie nie do konca działały.

Taka prawda !
środa, 13 lutego 2019, 10:01

Rosja nigdy nie miała AWACSów to jest ich pierwszy !

Pirat
środa, 13 lutego 2019, 02:16

Wybudują trzy i zabraknie pieniędzy.

Niuniu
środa, 13 lutego 2019, 01:35

Przy długości granic Rosjii przebiegających głównie w obszarach niezamieszkałych to jedyny środek pozwalający na w miarę rzetelną kontrolę przestrzeni powietrznej państwa. Ale Rosja już od wielu lat dysponuje kilkunastoma samolotami A-50 i A-50U. Ten ostatni jest stale wykorzystywany w Syrii.

Buba
wtorek, 12 lutego 2019, 23:29

Czyli po raz 4 kilka t-14 wystąpi jako nowość ,która jeszcze nie weszła do produkcji,ale nie ma analogów. Mam tylko nadzieje,że tym razem się nie popsuje.

Davien
wtorek, 12 lutego 2019, 15:21

Czyli znów nowy element w wojsku... A my oczywiście - dialogi,sympozja,konferencje..

troll i to wredny
wtorek, 12 lutego 2019, 15:15

Do końca roku rosyjskie wojsko otrzyma 16 seryjnych czołgów T-14 „Armata” i cztery BREM T-16 (opancerzony pojazd ratowniczy oparty na platformie Armata.) Seryjny czołg „Armata” różni się od wcześniej prezentowanych maszyn eksperymentalnych. Spowodowane to jest testami prowadzonymi na obecnych egzemplarzach. Po przetestowaniu kilku komponentów i zespołów czołgu T-14 zaszła konieczność ich wymiany. W czołgach seryjnych wprowadzono nowe systemy i komponenty powodujące istotne różnice pomiędzy prezentowanymi wcześniej pojazdami a produkcyjnymi. Pierwsze czołgi seryjne wezmą udział w Paradzie Zwycięstwa.

Karol1987
wtorek, 12 lutego 2019, 13:57

Ale po co? Przecież trole upierają się, że AWACS jest niepotrzebny? :D

Maras
wtorek, 12 lutego 2019, 12:08

Akurat ten projekt ma b. wysoki priorytet. Więc nie dadza jeśc poborowym a kasa sie znajdzie. Oczywiście wszystko musi działac jak nalezy stąd opóźnienia (jak w wiekszości projektów , nie tylko rosyjskich). Zapewne pełnych parametrów tego kompleksu nigdy sie nie dowiemy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama