Reklama

Rosja: atomowa torpeda dalekiego zasięgu nabiera kształtów [WIDEO]

23 lipca 2018, 16:05
Zrzut ekranu 2018-07-23 o 15.35.33
Fot. YouTube/Минобороны России

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej ujawniło film prezentują po raz pierwszy wygląd oceanicznego wielozadaniowego systemu Posejdon, czyli nowej atomowej torpedy dalekiego zasięgu. Broń ta ma być przeznaczona do niszczenia lotniskowcowych grup bojowych lub infrastruktury nadbrzeżnej potencjalnego przeciwnika przy pomocy bezzałogowego pojazdu podwodnego o zasięgu międzykontynentalnym.

Pierwsze informacje o tym systemie, który do 22 marca br. nosił nazwę Status-6, zostały ujawnione 9 listopada 2015 r. przez rosyjskie kanały telewizyjne podczas relacji ze spotkania prezydenta Władimira Putina z kadrą dowódczą Ministerstwa Obrony FR. Spotkanie odbyło się w Soczi, a dotyczyło przeciwdziałania amerykańskim systemom przeciwrakietowym.

Program rozwoju tej broni nosi nazwę "oceaniczny wielozadaniowy system Posejdon", zaś za jego powstanie odpowiadać ma renomowane biuro konstrukcyjne CKB MT Rubin z Sankt Petersburga, od dziesięcioleci zajmujące się projektowaniem radzieckich/rosyjskich okrętów podwodnych głównie z napędem atomowym. Prace te realizowane są najprawdopodobniej w ramach projektu badawczego o kryptonimie Cefałopod, na którego wykonanie Rubin podpisał umowę z Ministerstwem Obrony FR wiosną 2014 r. Koszty programu badawczego szacowane są na kilka miliardów rubli, zaś uczestniczą w nim doświadczone firmy zbrojeniowe, w tym OKBM Afrikantow specjalizujące się w budowie morskich reaktorów atomowych.

Z informacji ujawnionych w 2015 r wynika, że chodzi o wielką torpedę (samobieżny aparat podwodny) o długości 24 m i średnicy 1,6 m, zdolną do zanurzenia na głębokość do 1000 m oraz legitymującą się zasięgiem do 10 tys. km i prędkością maksymalną 185 km/h (100 w.), dzięki wyposażeniu w małogabarytowy reaktor jądrowy chłodzony przez mieszaninę (eutektyk) ołowiu i bizmutu.

Według ujawnionego wtedy opisu torpeda będzie miała m.in. za zadanie "niszczenie ważnych obiektów gospodarki przeciwnika w rejonie wybrzeża i spowodowanie trwałego wyłączenia z użytku części terytorium państwa ze względu na skażenie radioaktywne tak, że nie będzie ono mogło być wykorzystywane do celów militarnych, gospodarczych i każdej innej działalności w długim czasie". Wskazuje to, że "modułem bojowym stanowiącym" uzbrojenie torpedy będzie głowica termojądrowa o dużej mocy lub głowica kobaltowa, czyli ładunek atomowy zawierający w swojej osłonie kobalt, który pod wpływem neutronów uwolnionych w wyniku eksplozji jądrowej przekształca się w izotop Co-60 powodujący silnie i trwale (okres półrozpadu 5,26 lat) skażenie promieniotwórcze.

Pierwotny harmonogram projektu zakładał zakończenie prac projektowych nad torpedą do 2019 roku i przeprowadzenie prób państwowych w latach 2019-20, co wydaje się być założeniem co najmniej ambitnym. Zgodnie z informacjami zawartymi w przemówieniu prezydenta Putina w rosyjskim parlamencie z grudnia 2017 r., pomyślnie zakończone zostały już testy siłowni jądrowej służącej do napędu tego bezzałogowego pojazdu podwodnego. Zgodnie z ostatnimi informacjami ministerstwa obrony w ramach projektu w dalszym ciągu prowadzone są prace badawcze, a zaangażowane w niego przedsiębiorstwa rozpoczęły sprawdzenie współdziałania i niezawodności wszystkich systemów i urządzeń zainstalowanych na bezzałogowcu. Natomiast na poligonach Ministerstwa Obrony Rosji prowadzone są testy w warunkach rzeczywistych, mające na celu potwierdzenia charakterystyk dynamicznych pojazdu podwodnego i sprawdzenia jego parametrów podczas ruchu w trybie autonomicznym.

Jako nosicieli tych torped wskazano znajdujące się jeszcze w budowie w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku atomowe okręty podwodne specjalnego przeznaczenia Biełgorod (K-139) proj. 09852 i Chabarowsk proj. 09851, oba zaprojektowane przez biuro konstrukcyjne Rubin. Budowę pierwszej z tych jednostek rozpoczęto 24 lipca 1992 r. jako 12 okręt proj. 949A (Antiej), przeznaczony do niszczenia lotniskowców przeciwnika za pomocą pocisków przeciwokrętowych 3M45 systemu P-700 Granit. Już 16 maja 1994 r. nastąpiła decyzja o przerwaniu budowy, która została wznowiona po katastrofie bliźniaczego Kurska (K-141), zakończenie formowania kadłuba nastąpiło 31 grudnia 2004 r. Dalsze prace w wyniku nie zapewnienia rytmicznego finansowania, przebiegały bardzo wolno i były wielokrotnie przerywane. W roku 2009 r. zapadła decyzja o zmianie przeznaczenia jednostki i ukończenia jej jako okrętu podwodnego przeznaczonego do zadań specjalnych proj. 09852. Jego cechą charakterystyczną będzie posiadanie w części dennej łoża do dokowania głębokowodnego okrętu podwodnego AS-12 proj. 10831 (Łoszarik). Ceremonia ponownego położenia stępki Biełgoroda odbyła się w stoczni Siewmasz 20 grudnia 2012 r.

Drugim okrętem, jaki wymienia się, jako potencjalnego nosiciela torped systemu Posejdon jest Chabarowsk proj. 09851 (Kalitka-SMP) zaprojektowany od podstaw do tych celów. Położenie stępki pod jego budowę nastąpiło 27 lipca 2014 r. W przypadku tego okrętu brak jest jakichkolwiek dokładnych informacji na jego temat, stąd przeznaczenie i charakterystyka pozostają jedynie w sferze domysłów.

Ponadto, jako jednostki mogące uczestniczyć programie rozwoju tego uzbrojenia wymienia się doświadczalny okręt podwodny Sarow (B-90) proj. 20120, który uczestniczy najprawdopodobniej w programie prób tych torped, jak również jednostki zabezpieczenia z typoszeregu proj. 20180/20180TW/20183/20183TW, które za zadanie miałyby transport tego uzbrojenia, jego załadunek zarówno w czasie prób jak i późniejszej eksploatacji.

KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Davien
środa, 5 grudnia 2018, 17:54

Aha panie magazynier, co do Zacharowa i Car-Bomby: ta zabawka wazyła kilkadziesiąt ton i nigdy nie osiagneła zakładanej mocy natomiast gen Matwiej Zacharow nie był fizykiem nuklearnym ani inzynierem morskim ale zwykłym zawodowym zołnierzem wiec tak raczej sie nie znał na budowie nuklearnych torped napedzanych miniaturowymi reaktorami bo i skad?? Na Frunzem go tego nie uczono , nie dowodził tez żadnymi jednostkami jadrowymi.

Davien
środa, 5 grudnia 2018, 17:44

Panie magazynier ogniwoRTG to nie reaktor, dostarcza jedynie energii elektrycznej ale nie napędu dla 24-o metrowej torpedy wa zacej wiele ton. Nie myl ogniw RTG z reaktorami.

magazynier
piątek, 16 listopada 2018, 16:57

Co do wielkości rosyjskich reaktorów nie będę się wypowiadał, ale już w latach siedemdziesiątych na podwoziach T-10 budowano atomowe elektrownie polowe. Działały jako termogniwa ( pręt ogrzany z jednej strony i chłodny z drugiej wykazuje różnicę potecjałów na obu końcach). Latały w kosmos. A torpeda raczej będzie wolno i cicho płynęła w stronę celu by być niesłyszalna dla sonarów. Te 100 węzłów to raczej w razie ucieczki lub ataku na akumulatorach. Tę koncepcję torpedy z 100 MT wymyślił Zacharow( ten od car bomby) i dostał za to order. Davien czy on też się na tym nie znał.

KAZIK szczerze
piątek, 12 października 2018, 17:10

..i co na to ekspedycyjne armady lotniskowców USA siejące pokój i stabilizacje......uuu będzie jak z pancernikiem Tripitz ..schowa się Nimtz w atolu ........a chwile później kapitan lotniskowca wyśle sygnał "poszła uszczelka pod głowicą" ....a następnie na 16 kanale UKF ...poda mayday,mayday ,mayday,....i co ważne sonary ,echosondy ,satelity...nie zauważa skąd przyszło qq

Kiks
poniedziałek, 30 lipca 2018, 16:43

No proszę Kimowi zabraniają, a ruscy szaleją.

Davien
piątek, 27 lipca 2018, 03:50

Majster, Posejdon ma 24mdł i 1,6m srednicy wiec istotnie jest dłuzszy od pocisku Buława, ale jak chcesz sie bawic w porównania to jedyna znana bomba trójfazowa o mocy połowy tej co podobno ma mieć Status-6 zatopiłaby go sama masą, . Natomiast Buława panie majster to prosta rura wypełniona paliwem, bez skomplokowanych i duzych systemów w srodku o średnicy wiekszej niz ta Posejdona. Co do SNAP-10A to nie jest klasyczny reaktor jadrowy tylko fuzyjne żródło mocy działąjące na zasadzie termoelektrycznej i jak widać nawet on nie wszedłby do Status-6, który wg Rosjan ma mieć reaktor jądrowy na ciekły metal (ołów) . Obecnie tego typu reaktory, o wiele nowoczesniejsze i wykorzystujące znacznie wydajniejsze komponenty nie weszłyby do NR-1 a ta miała 4m srednicy Co do reaktora AHR to Rosja nie ma zadnego doswiadczenia, nigdy ich nie uzywała ani nie produkowała, sam system jest eksperymentalny i nie nadaje sie nawet za bardzo do pracy w elektrowni, a co dopiero do napedu Status-6.Obecnie na swiecie jest 6 eksperymentalnych reaktorów AHR Naprawde panie majster.....

Majster
czwartek, 26 lipca 2018, 16:45

A ty Davien wiesz ze \"Posejdon\" jest \"nieco\" dłuższy niż \"Buława\"? I nie przenosi kilku małych głowic (ani wabików) a jedną dużą? To raz. Dwa - poczytaj o amerykańskim programie SNAP-10A z lat 60 (sic!) i zobacz jak niewielki reaktor udało się zbudować. Inny projekt: \"Aqueous homogeneous reactor\". To tylko dwa przykłady, jakie powstały lata temu.

Davien
czwartek, 26 lipca 2018, 15:44

Hanys, po pierwsze najmniejsza jednostka o napedzie nuklearnym jest 2x większa od Status-6 i ma śrenicę ok 4m, a nie 1,5, wiec jak sobie wyobrażasz wcisniecie reaktora, poteżnej turbiny napedzającej sruby, całej instalacji do tego plus osłon radiacyjnych na reaktor w kadłub cisnieniowy o wymiarach 24x1,6m, A zapomniałbym o 100Mt trójfazowej głowicy termojadrowej. Wez panie hanys porównaj sobie rozmiary istniejących komponentów a z głowic wymiary głupiej rosyjskiej 150Kt głowicy z Buławy i wtedy pogadamy.

Davien
czwartek, 26 lipca 2018, 15:36

Hym, zwykłe SSN nie maja reaktorów pozbawionych osłon bo w półtorametrowy kadłub reaktora na ciekły metal z osłonami radiacyjnymi nie wciśniesz. Co do okreslenia bron terrorystyczna to zapoznaj sie z dewiza terroru i do czego ma Status-6 słuzyc bo na pewno nie do ataku na USA czy Chiny które albo go po prostu zatopia zanim dopłynie albo zamiena rosje w radioaktywny parking. Urko, w twoim porównaniu jakbym miał broń i ktos by do mnie chciał celowac to bym raczej nie czekał na jego słowa tylko strzelał pierwszy, podobnie tu nikt nie będzie wierzył Rosji na słowo tylko odpalenie Status -6 będzie praktycznie oznaczać poczatek wojny. Rosjanie moga sobie mysleć inaczej , mam tylko nadzieje ze aż tak głupi nie będą.

Majster
czwartek, 26 lipca 2018, 13:12

Nie ma tak łatwo Davien: ja czekam nadal na przykład czujnika ZOP, który służy do wykrywania promieniowania emitowanego przez okręty podwodne. Ułatwię ci - może być nawet przenoszony przez okręt, nie musi być samolot. Dalej: 1. Promieniowanie gamma traci polowe swojej mocy po przejściu przez około 15 cm wody. Myślę ze po przebyciu kilometra nie będzie się różnic od poziomu tła. 2. Podaj przykład satelity wykrywającego podwodne źródła radiacji. Może być cywilny. 3. Rosyjski Rosatom projektuje nowe reaktory bizmutowe dla zastosowań wojskowych, m.in. dla \"Posejdona\". Wstawienie starego reaktora ALFY do torpedy o średnicy dwóch metrów nie wydaje mi się możliwe. 4. Termoklina - dokładnie. Ale to Ty pisałeś o używaniu samolotów ZOP. Jak taki samolot ma wykryć coś, co znajduje się POD termokliną? 5. 70 to nie 80. 6. Samoloty wykrywały okręty na jakich głębokościach, w jakich warunkach i przy użyciu jakich czujników? 7. Tylko moje lenistwo ratuje cie przed wyszukaniem Twoich postów w których twierdzisz, ze S-300/400 nie nadaje się do niczego, a już na pewno nie do przechwytywania rakiet balistycznych.

Urko
czwartek, 26 lipca 2018, 11:00

@yaro Wszystkie części składowe w zasadzie istnieją. Mówi się, że jest problem z tym jednorazowego użytku miniaturowym reaktorem ale oczywiście nie wiadomo jak bardzo istotne. Na pewno ciężko coś takiego przetestować, gdy z góry wiadomo, że każdy cykl pracy takiego urządzenia musi się zakończyć awarią.

Urko
czwartek, 26 lipca 2018, 10:45

@Davien ja oczywiście wiem, że Status-6 to nie cywilna zabawka i nie wyrażam swoich opinii, gdy cytuję rosyjskie media. Rosjanie chcieli by podwyższyć próg reakcji na zagrożenie. Tak jak człowiek, który dla zabawy celuje do kogoś z pistoletu i mówi, że to tylko na wodę i do tego nawet nie naładowany. Jeśli się przyzwyczaimy, któregoś dnia może przynieść prawdziwy i nikt go nie powstrzyma...

hym108
czwartek, 26 lipca 2018, 04:07

Nie znam sie , ale 1) teza o sledzniu okretow podwadych przez satelity wydaje sie falszwa. Gdyby byla prawdziwa by ich poprstu nie budowano. Wypada wiec by osoby stawijace taka teze albo sie wycofaly, albo jakos ja udowdnily. 2) Teza Davina ze jest to bron \"terrosrtczna\" dalej nie udowdniona. Jesli chodzi o \"bezzalogowosc\" to przeciez Drony sa bezzalogowe czy to powaduje ze Amerykanie np w Afganstanie ich uzwajacy sa terrrystami? Na moj gust za duzo nie logicznych sformulowan, ktore moze w sporze sa fajne ale chodzi przeciez o logike. wiec - 1) czmeu wciaz buduja okrety podwdne skoro sa wykrywane z kosmosu 2) czmeu to terroryzm? pozdrwiam logikow

Hanys
czwartek, 26 lipca 2018, 03:44

No niesamowite. Rosyjska kadra z \"Rubina\" która od 60 lat buduje atomowe rekiny, nie pomyślała o tym, że jak twierdzu Davien - torpeda ta będzie tak świeciła, że będzie widoczna z kosmosu - tylko ja się zastanawiam, czemu nie mamy w kraju takiego \"Rubina\" mając takich \"inżynierów\" tylko montujemy już 30 lat jakiegoś Gawrona z niemieckiego kadłuba i włoskich turbin. Wytłumaczy ktoś ten fenomen? Niektórzy też zupełnie nie czytają tego co sie pisze, tylko wiedzą od razu lepiej. Np. zastanawiają się, jak to będzie chłodzone. A odpowiedź mają już pod zamieszczonym filmikiem. No ale co się dziwić, jak ruskie to musi być do niczego, więc po co dalej czytać i w ogóle po co te USA tak się przejmuje rosyjskim złomem i nie wyrzuci z Syrii Asada a z Krymu Rosjan. Można to zrobić całkowicie bezkarnie jak tu niektórzy twierdzą i świat będzie lepszy :)

Kartel
czwartek, 26 lipca 2018, 03:15

Nie ma się absolutnie czego obawiać ( a nawet jeśli to niech boi się USA) bo zdaniem tutejszych ekspertów takich jak Downien, ta broń do niczego się nie nadaje. No skoro tak twierdzi Downien z kraju, który produkuje tylko kiszone ogórki i jabłka, to tak musi być. Rosjanie znowu wyrzucili swoje skromne fundusze w błoto. Jestem uspokojony.

Davien
czwartek, 26 lipca 2018, 02:24

Czyli jak zwykle panie majster się popisałeś:) Woda nie jest uzywana w żadnym reaktorze jak osłona przed promieniowaniem ale do chłodzenia albo jako moderator zwalniajacy neutrony, a na ekranowanie reaktora na płynnym metalu( a taki ma tam być) w półtorametrowes średnicy kadłubie cisnieniowym po prostu nie ma miejsca Woda majsterku ekranuje promieniowanie alfa czy beta ale nie gamma, ale jak widąć poziom poza szkoła podstawowa jest dla ciebie za wysoki:) obecnie satelity sa w stanie wykryc mniejsze ilosci preomieniowania niz stary typ reaktora a ALF wcisnięty w Status-6 a co do termokliny to blokuje oddziaływanie sonarów z powierzchni i w druga stronę ale nie tych pod termokliną choc dla ciebie to i tak czarna magia:) A co do liczby SSN we flocie USA to zaczynamy: 35 688, 18 Virginii 3 Seawolfy ido tego 18 Ohio, których pociski będa juz w drodze do Rosji wyszło ponad 70 Więc tyle zostało z twoich bajeczek majster. A co do samolotów to jakos wykrywali Alfy na takiej głebokosci wiec znowu dziecko pracy domowej nie odrobiłes:) PS Nigdy nie twierdziłęm ze S-300( bo S-400 to modyfikacja S-300) nie ma zdolności antybalistycznych wiec znowu nieudolnie kłamiesz:)

haz
czwartek, 26 lipca 2018, 00:47

Do wszystkich pseudofachowcow którzy wyśmiewają rosyjski sprzęt wojskowy. Co z tego ze torpeda bedzie zostawiala jakiś ślad radioaktywny czy inny. co jest w stanie zniszczyc taki system na głębokości 1000m który porusza sie 185 km\\h. przy detonacji bomby 200 kt zniszczy cała grupę lotniskowcową z 15 km. Rosja sie smieje z tych ograniczeń jakie same na siebie nakladaja inne armie świata.

JÓZEK mądrze mówi...
czwartek, 26 lipca 2018, 00:46

OK ..w/w torpedy-drony ...nie będą przenoszone tylko przez okręt podwodny lub samodzielnie mknąc ku celu.. ....będą wcześniej umiejscowione w odpowiednich kryjówkach w grupach po kilka sztuk gdzieś na dnie oceanu/atolach i będą czekać na sygnał..i żeby było poprawnie politycznie na wodach międzynarodowych przy granicy wód terytorialnych potencjalnego przeciwnika ...z chwilą zamieszania odpowiednia łódź podwodna lub nawet statek w typie łodzi rybackiej podpływa w rejon kryjówek torped-dronów i odpowiednim sygnałem/impulsem -rozkazem uruchamia stado \"śpiochów\" które według wcześniej zaprogramowanego programu ..mkną do celu ..a sonary / echosondy obrońców odczytują je jako przepływające stado humbaków ...i co można można ..czy ja mam się wziąć za rewitalizację i odbudowę przemysłu obronnego Polski..mam podać więcej pomysłów ..w przypadku Polski zasadne by było budowa zapór z dronów- min ..gdzie takie \"śpiochy\" lokowane na hipotetycznych torach wodnych npla były by budzone za pomocą charakterystyk przepływających jednostek .. lub obserwatorów

Davien
środa, 25 lipca 2018, 18:47

Narcyz, a jak chcesz schować cos co zostawia ślad radioaktywny jak stad do Moskwy? A co do wsadzenia JU-71 do Status-6 to głupszej propozycji nie słyszałem.

ZZZ
środa, 25 lipca 2018, 18:23

@hym108 \"To okrety podwodne lub torpedy sa obserowane przez satelite?\" - Tak, OP są obserwowane przez satelity. Torpedy nie, ale te torpedy nie będą wypływać samodzielnie z portu tylko na pokładzie OP nosiciela. W artykule powyżej jest mowa o tym, które rosyjskie OP będą nosicielami tych torped. I one jak najbardziej będą obserwowane.

Majster
środa, 25 lipca 2018, 18:06

A tak, zapomniałem. Radioaktywna plama. Wykrywana przez kilometr wody. Bo oczywiście Davien na fizyce spał i nie wie, ze woda ekranuje promieniowanie wyśmienicie. Nie mówiąc o tym, ze Rosjanie co nieco o reaktorach wiedzą i ekranowanie tychże raczej opanowali. Np. chłodzenie w obiegu zamkniętym. Ale jak zwykle wiesz lepiej wiec podaj proszę przykład czujników ZOP reagujących na promieniowanie na głębokości 1000 metrów. Przenoszone przez samoloty. Teraz już wiem skąd ten podstawowy brak umiejętności dodawania i odejmowania prędkości bo nie tylko o militariach pojecie masz zerowe. Pisanie ci o termoklinie i o tym, jakie to problemy stwarza dla lotniczego ZOP litościwie pominę. Tak samo jak policzenie pola koła o promieniu 40 kilometrów, pomnożenia tego razy 80 (liczba okrętów podwodnych USA zdolnych do zwalczania innych okrętów wzięta jak zwykle przez Daviena z kosmosu) i porównania tego do powierzchni oceanów. Co mnie obchodzi nagle traktat INF skoro mowa była o ABM? S-300/400 - to jak: maja zdolności ABM czy nie? Bo w innych tematach pisałeś, ze to rosyjskie bajki. Wiec się zdecyduj. Polański - doczytaj o kawitacji i zobacz do jakich głębokości występuje. To raz. Dwa - podaj przykład dronów podwodnych, działających AUTONOMICZNIE, produkowanych obecnie, potrafiących wykryć obiekt na głębokości 1000 metrów. Sorry, ale wy nawet nie silicie się, żeby napisać coś z sensem.

yaro
środa, 25 lipca 2018, 16:20

\"Status-6 to nie cywilny dron ale bojowa, samobieżna torpeda z głowica jądrowa. Teoretycznie( bo nie istnieje) \" --- a na stanowisku produkcyjnym w fabryce to widzimy miotłę z kręcocacą sie śrubą i ruszjącymi się sterami kierunku .... @Davien im dalej w las tym bardziej sie kompromitujesz ...

narcyz
środa, 25 lipca 2018, 16:02

Mniemam iż taki dron schowie się przed satelitami i poczeka na sygnał z Moskwy - i co na to Waszyngton gdzie i kiedy go znajdzie . A jeśli to czy w porę zniszczy go lub zneutralizuje by samemu nie uruchomić bomby atomowej ? Ryzyko zawsze będzie - np. fale tsunami na nie spotykaną wysokość ....? Davien znów nam objaśnia - iż to tylko propaganda Putina i całej Rosji .....OBY ? A by nie być gołosłowny wystarczy iż schowią głowicę Sarmata do tego drona !!!! Ot takie moje dywagacje .?

Polanski
środa, 25 lipca 2018, 15:50

Majster, nie napinaj się tak. Takie drony poszukiwawcze już istnieją, a kwestia naprodukowania tysięcy to tylko problem pieniędzy. Taki atomowy dron jest łatwy do wykrycia i śledzenia. Zostawia za sobą ślad radioaktywny, a technologia kawitacyjna ma jedna wadę, jest głośna. Poza tym do porównywania map dna morskiego potrzebne są pracujące sonary. Jak to ukryć?

Davien
środa, 25 lipca 2018, 14:56

No to dobijmy majstra:)) Na broń odwetowa Status-6 nie nadaje sie zupełnie bo nie dość że przeciwnik będzie w pełnym alarmie to beda zatapać wszystko co nie wygląda na ich okręt(wojna) Po drugie majsterku nie musza wysyłać okretów bo samolot zrobi to 10x szybciej a co do wykrycia to wielka radioaktywna plama poruszająca sie 100w/h raczej przykuje ich uwagę A OP maja ok 80, do tego 10LGU i poteżne lotnictwo morskie i ZOP wiec powodzenia:) A co do torpedy, to zrzuca ja z P-3/P-8 lub z przed Statusem-6 i po zabawie. ADCAP podałem jako przykład. S-300/400 testowo przechwytywały symulatory pocisków o zasięgu do 3500km więc zdolności ABM w fazie terminalnej mają wiec jak nawet o tym nie wiesz to jaki sens ma dyskusja:)) USA panie majster wycofało sie legalnie z ABM Treaty i poinformowało o tym Rosję, ta natomiast złamała INF i wypiera sie tego do tej pory . Co do tytułu bajkopisarza roku to naprawdę ciebie i obalacza nikt nie przebije:))

Edmund
środa, 25 lipca 2018, 13:25

@urko. To prosta historia. Moje wody terytorialne to równoważnik mojego terytorium. Chcesz na nie wpłynąć - musisz to zgłosić, poprosić o zgodę. Chcesz wjechać na teren USA? Musisz mieć co najmniej paszport a Polacy muszą mieć wizę. W przypadku obiektów rosyjskiej marynarki wojennej te kryteria będą ostrzejsze.

Davien
środa, 25 lipca 2018, 12:41

Urko, Status-6 to nie cywilny dron ale bojowa, samobiezna torpeda z głowica jadrową. Teoretycznie( bo nie istnieje) jakby USA odpaliło w strone rosji jakąś nowa wersje Gryphona oparta na BGM -109 Block IV to jak sadzisz jakby Rosja zareagowała. Albo wyobraz sobie ze Minuteman III odpalony w czasie ćwiczeń nie leci na poligon tylko w strone Petersburga. Urko, nikt nie prowadzi ćwiczeń z hudrolokacji czy mapowania dna morskiego czyms takim. Rosja może sobie mówic, co chce, do tej pory twierdzą że istnieja ladowe Tomahawki a nasze F-16 latały w Donbasie ale w takiej sytuacji nikt nie będzie na jej słowa zważał. Panei hym, satelity mające za zadanie monitorowanie prób jadrowych od razu wykryja nieosłoniety reaktor tego potworka.

Davien
środa, 25 lipca 2018, 12:30

Panei Szymon, nie chodzi o sam fakt odpalenia ale wykryja prace nieosłonietego reaktora na Status-6 i nie OP nie łatwo wykryć, ale nie buduje się ich by były z daleka widoczne na miernikach radiacji a Status-6 bedzie.

Majster
środa, 25 lipca 2018, 12:15

Mistrz zabijania się własnymi argumentami Davien: napisali mu \"Status-6 to uzbrojenie ODWETOWE\", Davien napisał \"nie nadaje się do ataku\". Zgadza się, bo jest to broń ODWETOWA. Służy do ODWETU. A teraz zagadka: powierzchnia oceanów to około 260 mln kilometrów kwadratowych. Davien nam poda w przybliżeniu ile Amerykanie musieli by mieć okrętów podwodnych aby ustawić ja tak, żeby odpalona torpeda Mk48 o zasięgu ok 40 km przy prędkości 55 węzłów miała choćby znikome szanse na przechwycenie. Dalej: S-300/400 nagle są zdolne do przechwytywania ICBM? Przecież według niektórych tutaj nie są zdolne przechwycić nawet latawca. A skoro Amerykanie JEDNOSTRONNIE wystąpili z dwustronnego układu ABM, to co ma ta druga strona robić? Laurki pisać? Polański - \"stada\" dronów, pływające \"miesiącami\"? Autonomicznie? W oceanie? I jeszcze pewnie tanie mają być? Widzę, ze razem z Davienem konkurujecie o tytuł bajkopisarza roku.

Szymon
środa, 25 lipca 2018, 11:03

Davien, ciekaw jestem, w jaki sposób odpalenie torpedy zostanie \"natychmiast wykryte przez satelity\". Pytanie pomocnicze - skoro okręty podwodne tak łatwo wykryć z satelity, po co w ogóle jeszcze ktokolwiek je buduje?

Wania
środa, 25 lipca 2018, 07:52

Do Naiwny. Torpeda oprócz (podobno) wczytanej trójwymiarowej mapy ma być podobno przenoszona przez flagowy parostatek. Za pięć lat gdy go odmalują i usuną sadzę (kasa pójdzie dla oligarchy jak zawsze) mają załadować nań atrapy SU-57 (samolotów nie dostaną bo zniszczą w czasie rejsu jak ostatnio) i te drony. Przed wyjściem z portu tradycyjnie zostanie zrobiona popijawa i na pokładzie po wyjściu z portu oprócz jednostek straży pożarnej stać będzie żuraw oczywiście też na podwoziu kraza z a jakże skacowanym operatorem. Zadaniem jego będzie dyskretne (i tak okręt jest w permanentnej zasłonie dymnej) spuszczanie drona do wody. Rosja ogłosi, że ma lotniskowiec uzbrojony w samoloty 5 generacji i drony. I oczywiście niet analogów na świecie.

Urko
środa, 25 lipca 2018, 07:39

@Edmund - to jest oczywiście bez sensu. Jasne jest, że Rosjanie nie będą wysyłając drona w misji szpiegowskiej prosić, by ktoś go wpuścił. Chodzi raczej o stworzenie braku pewności co oznacza wypuszczenie takiego obiektu. Davien napisał, że to już wojna, a Rosjanie mówią, że nie. Że to rak samo jak każde wypłynięcie rosyjskiego okrętu z portu. Taki dron może sobie pływać pół roku albo poleżeć na płyciźnie i poczekać na odpowiedni moment. I może nawet uda się ukryć po co on jest i co ma na pokładzie. Gdyby rzeczywiście miał głowicę o mocy 100MT wtedy nawet wcale nie musiałby przekraczać określonej przez prawo międzynarodowe 12 milowej granicy wód terytorialnych. Nawet jeśli potencjalny cel rosyjskiego ataku miałby inne zdanie o zasięgu swoich terytoriów, to Rosjanie mają nadzieję że w przypadku ataku, atakowani stracą trochę czasu. Ponieważ po wykryciu \"drona-torpedy\" będą zmuszeni prawem do jej identyfikacji, że nie jest to tylko \"niezapowiedziana pokojowa wizyta\".

hym108
środa, 25 lipca 2018, 03:32

Davien To okrety podwodne lub torpedy sa obserowane przez satelite? Ps Jak definiujesz bron \"terrorystyczna\" wzgedem \"innej broni\"? poprzez zasieg?Czy moze to ze jest bez zalogowa?

czytacz
środa, 25 lipca 2018, 01:57

@Dropik Hitler na początku miał normalna broń i wszyscy na około dosali bęcki, a cudowne bronie wzięły się wtedy kiedy zaczął przegrywać ... uczyć się historii to nie boli !

Davien
środa, 25 lipca 2018, 01:06

Józek, a od chwili wypłyniecia ta wielka radioaktywna plame na morzu spokojnie śledzą sobie satelity i jak tylko zrobi krok gdzie nie powinna to po niej. Szkoda tylko tych wielorybów o których piszesz.

Polanski
środa, 25 lipca 2018, 00:34

Majster, spokojnie. Nie ma mowy o pozostaniu kamienia na kamieniu. Takie cuda wykryją stada podwodnych dronów pływające miesiącami po Światowym Oceanie. Tanie zaprogramowane na przeczesywanie strategicznych rejonów. Potem tylko przekazywanie sobie śledzenia. W razie \"W\" misja samobójcza. No chyba że ruskie zbudują tak z 1000 takich torped. Zawsze wygrywa bogatszy. Paniał?

Polanski
środa, 25 lipca 2018, 00:28

Juzek odpowiada - w San Francisco nie ma bazy US Nawy. Jest w San Diego. Naturalny port głębokowodny. Najpiękiejsze miasto w Stanach.

Isa
środa, 25 lipca 2018, 00:19

@JÓZEK dopowiada I nie ma dokad wracac

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 23:45

Majster, jak widze dalej nic nie rozumiesz:)) Torpeda nie musi gonić Status-6 tylko znależc sie na jego trasie bo co jak co ale unikać to on nie będzie potrafił. Amerykanie panie majster wycofali się oficjalnie , nie łamali ABM jak Rosja np INF. Tia przeciwko rosji 24 SM-3 Block IIA nie zdolne sięgnąć pocisków lecących na USA SM-3 w Rumunii.... , jakoś rosyjskie S-300/400 tez podobno moga przechwytywac balistyczne, czyzby Rosja kolejny raz kłąmała? Status -6 panie majster do ataku na USA czy chocby do grozenia mu się nie nadajebo odpowiedz na jego odpalenie zmiecie Rosje z ziemi a 4 pociski jakie moga przenieść rosyjskie nosiciele USA nie zniszczy( zakładając że w ogóle dopłyna choćby do szelfu. Urko, jest zakaz zblizania sie OP z bronia jądrową blizej niz 500km do brzegu USA/Rosji wiec tu akurat Rosja bedzie musiała udowodnic że ten ich potworek nie łamie tego zakazu. Myslisz że Amerykanie by sie zastanawiali nad zniszczeniem tego czegos jakby im się do brzegu zbliżało?

Dropik
wtorek, 24 lipca 2018, 23:41

Hitler też miał cudowne bronie, a potem dostał becki

JÓZEK dopowiada
wtorek, 24 lipca 2018, 23:06

czyli taki dron wypuszczony z Nikolska z Wysp Komandorskich na Morzu Beringa ....błądząc jako płetwal błękitny ze stadem wielorybów po otrzymaniu sygnału..odłącza od stada .. ....robi duże qq w morskiej bazie Marynarki USA w San Francisco.i bliskiej okolicy..lub w morskiej bazie Kihei na Honolulu co na to sonary i echosondy podwodnych myśliwców USA.....

Edmund
wtorek, 24 lipca 2018, 20:50

@Urko Nawet jeśli jest nieuzbrojony to i tak musi zgłosić zamiar wpłynięcia na wody terytorialne innego państwa.

Urko
wtorek, 24 lipca 2018, 17:34

Trzeba zwrócić uwagę, że Rosjanie upierają się przy twierdzeniu, że Status-6 to nie torpeda tylko dron. Między innymi uważają, że skoro ten dron może pływać nieuzbrojony, to będzie miał prawo legalnie wpływać na wody terytorialne państw NATO! Nie wiem po co, ale trzeba by mu udowodnić, że robi coś nielegalnego, by go przechwycić. Te drony miały by sobie same pływać po kilka miesięcy przy granicach państw NATO, nie wiadomo z czym na pokładzie i dopiero po otrzymaniu odpowiedniej komendy okazało by się czy tylko sobie oglądają widoczki, czy to już jest atak... Moim zdaniem, to nadal fantastyka, ale jest chyba pewien problem do uregulowania.

Majster
wtorek, 24 lipca 2018, 16:25

Mhm. To jeszcze Davien porównaj prędkości Mk48 i Status-6. I zasięg. Ze już nie wspomnę o problemie znalezienia się akurat w odpowiednim miejscu, żeby ten rosyjski wynalazek skutecznie przechwycić. A bajki Amerykanów o tym, przeciwko komu jest tarcza to takie same bajki jakie ty wypisujesz. Jestem w 100% pewien, ze gdy Korea Północna całkowicie zrezygnuje ze swojego programu atomowego to Amerykanie nadal będą rozwijać systemy ABM. A przecież Iran nie posiada broni atomowej. Faktem jest ze Amerykanie jednostronnie wystąpili z układu ABM i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Status-6 to uzbrojenie odwetowe, bo nie sposób użyć jej do wykonania skrytego ataku wyprzedzającego. Chodzi o to, żeby przeciwnik miał świadomość, że u niego tez nie pozostanie \"kamień na kamieniu\".

kompetentny yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 14:02

Takie prezentacje to w szkole średniej robiłem, na freeware\'owych programikach. Mógłbym Rosjanom zrobić bardziej wiarygodną prezentację, ale raczej ich na mnie nie stać.

yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 13:59

@yaro - dokładnie :) Kolejna rosyjska propagandówka. W tym Rosjanie są mistrzami. Ale uprawy jabłek do dzisiaj nie opanowali.

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 13:44

Dyndas z przechwyceniem problemu nie bedzie, torpeda nie musi gonić Status-6 ale znależc sie na jego trasie. A co do zanurzenia na 3000m to kilkadziesiat razy większe cisnienei wody jest raczej sporą przeszkodą, nie uważasz. Torpedy rażące cele na 1000m były już parę ładnych lat temu i wcale bym się nie zdziwił jakby do produkcji seryjnej skierowano Barracudy, dla których Status-6 to powolny, duzy cel. Szybkośc obecnych torped dochodzi do 65-80 węzłów ( ADCAP. Spearfish) Do Szymona, odpalenie tego potworka zostanie natychmiast wykryte przez satelity na orbicie i jak sadzisz jak bedzie reakcja USA czy Chin na odpalenie w ich strone? To broń typowo terrorystyczna przeciwko państwom które nie mają dobrych sił ZOP czy broni jądrowej bo inni albo zniszczą tego drona albo wykonaja pełnoskalowy atak odwetowy zanm Rosji cos więcej strzeli do głowy.

Sailor
wtorek, 24 lipca 2018, 13:41

Jakoś nie boję się żadnych super nowoczesnych broni z Rosji, które są tak nowoczesne, że nie mają odpowiedników na świecie. Zacznę się tego obawiać jak Rosja zacznie produkować super pralki, lodówki, kuchenki, super samochody lepsze od niemieckich, najlepsze komputery i super sprzęt medyczny, super telewizory i super podpaski, tampony, bandaże i waciki.....

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 13:33

Do tylko uzupełniał: Odpalenie Status-6 to juz jest rozpoczęcie III wojny swiatowej na pełna skalę, a do czego innego ten potworek w ogóle się nie nadaje więc jak sadzisz że po jego odpaleniu USA czy Chiny będą czekac co jeszcze Putinowi do głowy strzeli to jesteś naprawde naiwny:)

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 13:28

Majster, i znowu kłamiesz jak zwykle:) Tarcza antybalistyczna USA powstawała nie przeciw Rosji bo żadna tarcza nie zatrzyma zmasowanego ataku ale przeciwko wspieranej przez was KRLD czy Iranowi Zakładajac ze ten potworek się w ogóle zblizy do USA i nie zostanie zatopiony to sama próba jego uzycia spowoduje że w Rosje poleci tak ze 100 tridentów by wybic jej z głowy dalsze szaleństwa . A w odwodzie jakby chciała czegos próbowac zostanie tak z 400Minutemanów IIi Istotnie opłacalna dla Rosji wymiana:) Panie magazynier, juz stara ADCAP mogła atakowac cele na tej głębokosci a nowe wersje tez nie maja z tym problemu Yaro , masz pokazana skorupe pocisku, a wszystkie odpalenia i co może zrobic to CGI. O 100Mt głowicy nie bede sie wypowiadał, rekord to była 57Mt i obejrzyjcie sobie jej wymiary . Nawet obecnie bomby trójfazowej nie wcisniecie w półtorametrowej srednicy kadłub.

yaro realista
wtorek, 24 lipca 2018, 13:25

Nawet lotniskowca nie potrafią wyprodukować a biorą się za atomowe torpedy, fantaści :D

yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 12:44

@prawdziwy yaro było by bardzo fajnie gdyby to była podrabiaczu nicków animacja ale to nie jest animacja tylko zaawansowane testy

obalaczmitow
wtorek, 24 lipca 2018, 12:39

Dlaczego nie ma prawdziwych filmów z tą bronią tylko animacje komputerowe?

JOHN
wtorek, 24 lipca 2018, 12:38

Ja bym się raczej ucieszył, gdyby Rosja rzuciła rękawicę gospodarczą zachodowi !! Tak to Rosja i jej obywatele są zawsze przegrani !

Marek
wtorek, 24 lipca 2018, 12:23

Czyli Rosjanie niechcący przyznali się do tego, że zachodnie systemy anty balistyczne są dla nich trudne do przejścia.

magazynier
wtorek, 24 lipca 2018, 12:17

Pan Sacharow wymyślił numer z podwodnymi ładunkami termojądrowymi o mocy 100 MT już w latach 60 ubiegłego wieku. Pan Chruszczow zademonstrował wybuch takiego ładunku o zredukowanej do połowy mocy. Kto wie czy one już tam są zakopane pod morskim dnem. A Posejdon zmusi Amerykanów do drobnych wydatków na sposób walki z nim i odwróci ich uwagę od innych pomysłów . Takie podwodne \"gwiezdne\" wojny.

asd
wtorek, 24 lipca 2018, 12:04

Ojojoj. Rosja znowu \"odpowiada\" na tarczę antyrakietową, która to niby jest nic nie warta. Co ciekawe odpowiada zawsze projektami, nad którymi musiała pracować w tajemnicy na wiele lat przed tym zanim zaczęto mówić o tarczy. Wniosek z tego taki, że nie ma co zwracać uwagi na szczekanie psów ze wschodu, tylko jechać karawaną dalej i się zbroić. Bo to, że ruscy będą się zbroić niezależnie od istnienia tarczy czy innych systemów OBRONNYCH to jest pewne.

maxio
wtorek, 24 lipca 2018, 11:52

Zamazali na filmie śrubę napędową, widocznie jej jeszcze nie opracowali.

cynik
wtorek, 24 lipca 2018, 11:46

Ewidentny dowód tego, że Rosjanie zdają sobie sprawę z tego, że na morzu już nie istnieją jako licząca się się siła i stąd klasyczna ucieczka w Wunderwaffen. Przy amerykańskiej przewadze ilościowej i jakościowej w myśliwskich i uniwersalnych okrętach podwodnych skuteczność takiego hałaśliwego drona [wielkość, prędkość, niewytłumiony z racji rozmiarów nosiciela reaktor] możliwego do zdjęcia zwykłą torpedą jest baaardzo wątpliwa. Opowieści o atakowaniu zespołów lotniskowców można włożyć między bajki. Nadaje się to co najwyżej do niszczenia portów. Coś co i tak ekonomiczniej niszczyć używając istniejące pociski rakietowe niż ponosić koszty tak specjalistycznej broni.

Realista
wtorek, 24 lipca 2018, 11:35

W sumie to nie ma się co ruskim dziwić. Muszą czymś przykryć klęskę programu Su57, więc wypuścili kolejną bajeczkę o kolejnej cudownej broni.

prawdziwy yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 11:33

Fajna animacja, gratki dla grafików komputerowych. Wiedźmin jednak bardziej mi się podoba.

Majster
wtorek, 24 lipca 2018, 11:11

O, Davien znowu bzdury opowiada. Ta bron to jest Rosyjska odpowiedz na jednostronne wyjście amerykanów z traktatu ABM. Już nie można planować bezkarnego ataku, licząc na to ze \"tarcza\" ochroni terytorium USA, bo te torpedy i tak zapewnią zniszczenie praktycznie wszystkich miast położonych nad brzegami oceanów. Doktryna MAD jest dla wszystkich gwarantem pokoju na świecie, a próba zaburzania tego porządku przez USA powinna budzić poważny niepokój, a nie zadowolenie co niektórych.

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 11:01

Naiwny, po pierwsze te 1000m to maks głebokość, po drugie juz pierwsze ADCAP mogły niszczyc cele na takiej głebokości a co do ruchu wg konturów dna, to z reguły sa one pare kilometrów ponizej wiec powodzenia;) Panie Yaro jak na razie to ten pocisk zestrzeli stary F-16, a jedyny oryginalny film, nie CGI pokazywał jego odpalenie ze zwykłym silnikiem rakietowym więc .... Ta broń dalej nie może wykrywać zagrożen, czy skierowanego w nia ataku, a przy tych rozmiarach co pokazywali to głowica będzie wielkości sliwki by zapewnic miejsce na jakikolwiek silnik:) i naprawde panie Yaro cytowanie Conrta Magazin to jak cytowanie Sputnika:))

yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 10:57

@Naiwny, może zmapowali tylko pas szerokości 1000 km (to i tak wystarczy by wyznaczyć trasę takiej torpedzie) - wtedy łatwiej taką prace wykonać, ale tylko gdybam :-)

tylko Uzupełniam
wtorek, 24 lipca 2018, 10:47

@Davien Oczywiście że Chiny i USA mogą zmienić Rosję w \"radioaktywny parking\", jest tylko jedno małe ale. USA rywalizuje z Chinami, a przy okazji toczy z nimi wojnę handlową a więc są przeciwnikami a nie sojusznikami, poza tym jak Rosja zmienia się w \"radioaktywny parking\", to to samo stanie się z pozostałą częścią Europy, Azji czy innych Chin. Oczywiście Rosja nie będzie się biernie przyglądać jak USA zamieniać ją będzie w \"radioaktywny parking\" i odpowie swoimi rakietami. To co opisałeś, to jest III wojna światowa i zagłada ludzkości. Nikt normalny nie dąży do takiego rozwoju wypadków, dlatego miedzy innymi ostatnie spotkanie Trump - Putin i w planach kolejne.

wania
wtorek, 24 lipca 2018, 10:46

do Dzikotrapez. Ma sens albo i nie. Biorąc pod uwagę to, że rosyjskie okręty mają aniołów stróżów na ogonie i zakładając, że torpeda zostanie odpalona 1000 km od wybrzeża USA to czas do wybuchu to ok 6 godzin. W tym czasie zarówno nosiciel torpedy jak i połowa Rosji pójdzie z dymem. Nie wspomnę o ewakuacji wybrzeża (a przynajmniej portów USA). Biorąc pod uwagę promieniowanie i jakość rosyjskiej techniki będzie to kolejny su-57. Czyli propaganda z przewagą lipy.

Szymon
wtorek, 24 lipca 2018, 10:28

Pomysł ma sens, ale nie jako broń odwetowa, tylko pierwszego uderzenia. 1. Start rakiety da się zauważyć, z torpedą może być kłopot. 2. Większość dużych miast USA to cele nadmorskie. Problemy, jakie widzę od strony technicznej - zapakowanie odpowiednio małego reaktora do tego pojazdu oraz wyciszenie go. Gdyby chodziło o broń odwetową, zwykła rakieta startująca z pociągu w dowolnym miejscu Syberii byłaby tak samo skuteczna, a dużo prostsza.

dyndas
wtorek, 24 lipca 2018, 10:16

Nawet jeśli ten aparat będzie bardzo hałaśliwy to przy prędkości 100w i na głębokości 1000m i tak nie ma go czym przechwycić,no chyba że detonacją w pobliżu innej torpedy atomowej... Jeśli coś potrafi bez załogi zanurzać się na 1000m to nie ma pewnie większego problemu technicznego, żeby potrafiło też na 3000m. Największy problem to zawsze załoga i strefa podtrzymania jej życia.

Naiwny
wtorek, 24 lipca 2018, 02:56

Nie ma co się wyśmiewać. Rosja odpowiada w ten sposób na budowę tarczy rakietowej. Takie torpedy uzupełnią strategiczne siły jądrowe Rosji i dodatkowo nie są objęte obecnymi traktatami rozbrojeniowymi. Rosyjskie rakiety, samoloty i łodzie podwodne teoretycznie można zniszczyć. Torpedy poruszającej się na głębokości 1000 m w dodatku dowolną trasą raczej jeszcze długo nie uda si zniszczyć. Ale w tej torpedzie najciekawszy poza napędem jest system naprowadzania. Torpeda ma podobno wczytaną trójwymiarową mapę dna morskiego i porusza się identyfikując położenie wg właśnie kształtu dna, Aby dokładnie zmapować dno światowych oceanów Rosjanie musieli wykonać niewiarygodną robotę.

Davien
wtorek, 24 lipca 2018, 02:15

Dzikotrapez, tyle że I USA i Chiny spokojnie moga w odpowiedzi zamienic Rosje w radioaktywny parking i na pewno by się nad tym nie zastanawiały tylko uderzyły zanim Rosjanom cos jeszcze strzeli do głowy. To jest broń dla terroryzowania krajów które nie maja ani dobrej MW( bo zatopia to coś zanim dopłynie) ani nie moga oddać bronia jądrową. No takie typowe działanie propagandowe Rosji.

yaro1
wtorek, 24 lipca 2018, 02:03

Z pewnością będzie to wielki sukces. Porównywalny jedynie z czołgiem T14 Armata oraz myśliwcem 5-ej gen Su57.

Raf
wtorek, 24 lipca 2018, 01:40

Niektorzy tutaj to naprawde specjalisci jeszcze lepsi od Daviena.

ehh
wtorek, 24 lipca 2018, 01:25

To są typowe materiały wzmacniające, dla wierzących w rosyjską potęgę. A to laser, a to czołg, superrakieta czy torpeda, wszystko to istnieje raczej teoretycznie, ale kto wie czy nie naprawdę? Tak działało ZSRR, a gdy upadło to okazało się że \"black weapons\" miała raczej druga strona, ale nie wypuszczała o nich nawet pary z ust. I ten naród przedstawia siebie jako szczególnie inteligentny...

baczny obserwator
wtorek, 24 lipca 2018, 00:54

@Tomek72 na Tobie nie ale na NATO już bardzo .... ot taka to różnica ...

yaro
wtorek, 24 lipca 2018, 00:50

@yaro to było pięknie gdyby ta broń istniała tylko w komputerze ale niestety to prawda i te bronie są już w fazach zaawansowanych testów ..... czyli my jako NATO nie mamy obecnie nawet pomysłu na nie ... a jak napisał dziś „Contra Magazin” - że nie ma możliwości wykrycia pocisku „Burewiestnik” z dużej odległości. Rosja pokazuje Stanom Zjednoczonym, że można tworzyć konkurencyjny, a nawet bardziej doskonały sprzęt wojskowy bez „nadmiernie zawyżonych budżetów wojskowych, które zasilają kompleks zbrojeniowy”. Zwiększenie wydatków obronnych do 2% PKB przez państwa NATO nie pomoże, jeśli te pieniądze kierowane są na przestarzałe i stosunkowo bezużyteczne systemy bojowe, podsumował Maier. Podrabianie nicka nic nie pomoże.

fghh
wtorek, 24 lipca 2018, 00:10

To nie ma co inwestować w okręty podwodne i marynarkę tyko tomahawki z głowicami jadrowymi ze 200 sztuk na wczoraj

Polanski
wtorek, 24 lipca 2018, 00:10

Yaro, laser był używany już nad Ussuri. To żadna nowość.

Gerald z Rivi
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:54

czego to ruscy nie wymyślą torpeda wielkości okrętu sterowana telepatycznie i głośna jak lotniskowiec, lasery bojowe wysyłające wiązkę śmiechu i kpin bo laser to ma gabaryty nie licząc potrzebnej do niego elektrowni a zasięg skutecznej skolimowanej wiązki mniejszy niż zasięg klasycznej broni. rakiety hipersoniczne cud techniki o prędkości ślimaka przy rakietach balistycznych. czy w końcu rakiety balistyczne odpalane z samolotu zabytku jako następna wunderwaffe tylko czy ten zabytek zdąży wystartować. mają ludzi za większych idiotów od siebie.

tp1
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:49

są i tacy co to nawet gdyby rąbnęli łbem o kadłub drona to twierdziliby, że kartonowy albo jakoś tak

Tomek72
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:19

Ja jestem cywilem - analitykiem w dużej firmie, więc nie mam dostępu do RZETELNYCH informacji o technologiach, którymi dysponują Rosjanie czy Amerykanie ... Zakładam, że tak jak do wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą - świat nie wiedział o jej istnieniu (wiem, że Sowieci wiedzieli za sprawą swoich szpiegów) - tak my dzisiaj NIEWIELE WIEMY o REALNYM POTENCJALE Rosji czy USA ... Powtarzam, NIE JESTEM EXPERTEM, ale np \"prezentacja rakiet manewrujących systemu „Kalibr” - w dobie GPS (a widziałem, takie trochę lepsze niż samochodowe), nie zrobiła na mnie większego wrażenia - ot taki MARKETING ...

Sopor
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:19

Bez sensu. Przy tylu głowicach, którymi można sasypać przeciwnika projekt jakiejś torpedy, a nich nawet o prędkości 300 węzłów, to żart. Mogli od razu powiedzieć, że budują gwiazdę śmierci.

Victor
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:11

@o ho. Nie popełniaj błędu niedocenienia Rosji jak tylu innych przed Tobą. Technologię można opracować, kupić lub ukraść. Amerykanie po wojnie nie wierzyli, że w dającej się przewidzieć przyszłości Rosjanie opracują bombę atomową lub wyślą rakietę w kosmos. Potem media naśmiewały się z rosyjskiego Sputnika, żeby przykryć własne zapóźnienie technologiczne. Zaś wojskowi wyobrażali sobie jakby zamiast Sputnika była w tej rakiecie bomba atomowa. Oczywiście Rosjanie uprawiają propagandę, ale nie można ich lekceważyć.

gumis
poniedziałek, 23 lipca 2018, 22:40

Za kilka miliardów rubli czyli około 100 mln.$ to sobie mogą zrobić nie działającą atrapę

Dzikotrapez
poniedziałek, 23 lipca 2018, 22:25

Z rosyjskiego punktu widzenia tworzenie takiej broni ma sens. Większość amerykanskiego przemysłu i ludności znajduje się na wybrzeżach (ten sam słaby punkt mają zresztą również Chiny), wyobraźmy sobie torpedę z bombą o mocy 200 megaton eksplodującą w pobliżu Nowego Yorku i kilometrową falę tsunami (takie są przynajmniej wyliczenia rosyjskich naukowców). Nie trzeba też używać wielkiej wyobraźni aby sobie pomyśleć, co zrobi taka broń z grupą lotniskowca. Natomiast Rosja od strony morza jest całkowicie bezpieczna. Jeżeli ta torpeda będzie odpowiednio szybka i dobrze wyciszona, jest praktycznie nie do pokonania.

realista
poniedziałek, 23 lipca 2018, 21:53

skoro tak to polecam ściągać Holenderki Belgijki i Brytyjki do Polski (granica Polsko Czeska) ... ew Bawarii kolejna sprawa to to że bez portów amerykanie są w stanie przepchać tylko i wyłącznie piechotę i lekkie pojazdy w sensownej ilości ... o tyś ton amunicji można zapomnieć bo CPL/CPK szlak trafi po 30 min ... tak się planuje NATO może pomarzyć o tego typu kadrze \'a szkoda\' ...

yaro
poniedziałek, 23 lipca 2018, 21:15

Kolejna rosyjska cudowna broń istniejąca tylko w komputerowych animacjach.

yaro
poniedziałek, 23 lipca 2018, 21:11

@Batory jak byśmy Gawrona budowali z napędem atomowym to do 2050 byłby jeszcze w stoczni.

o ho dwa
poniedziałek, 23 lipca 2018, 21:10

Zaraz będą piania, ochy i achy jakie to badziewie nowe, że to 100% atrapa na którą się złapią tylko nieuki, tych niestety nie brak. Bezkrytycznie patrzący prymityw rusofob tylko taką broń/złom, człowiek wykształcony zada sobie ważkie pytania: w jaki sposób Rosjanie opracowali podwodny pojazd o napędzie atomowym i działa jego chłodzenie?

skąd się biorą fakenewsy?
poniedziałek, 23 lipca 2018, 20:07

w rzeczywistości są to prace nad bronią napędzaną otwartym reaktorem z głowicą termojadrową - bliźniak super broni ogłoszonej pół roku temu. i co z tego, że załoga podobnie jak nic w oceanie przeżyje rejsu... ciekawe czemu też Chiny nie chwalą się takimi absurdami

dawo
poniedziałek, 23 lipca 2018, 19:47

\"Według ujawnionego wtedy opisu torpeda będzie miała m.in. za zadanie \"niszczenie ważnych obiektów gospodarki przeciwnika w rejonie wybrzeża i spowodowanie trwałego wyłączenia z użytku części terytorium państwa ze względu na skażenie radioaktywne tak, że nie będzie ono mogło być wykorzystywane do celów militarnych, gospodarczych i każdej innej działalności w długim czasie\". Wskazuje to, że \"modułem bojowym stanowiącym\" uzbrojenie torpedy będzie głowica termojądrowa o dużej mocy lub głowica kobaltowa, czyli ładunek atomowy zawierający w swojej osłonie kobalt, który pod wpływem neutronów uwolnionych w wyniku eksplozji jądrowej przekształca się w izotop Co-60 powodujący silnie i trwale (okres półrozpadu 5,26 lat) skażenie promieniotwórcze.\"- pokojowo nastawiona Rosja.

Batory pod pskowem.
poniedziałek, 23 lipca 2018, 19:22

Oni jeszcze dłużej budują niż mu Gawrona.

o ho
poniedziałek, 23 lipca 2018, 19:20

Zaraz będą piania, ochy i achy jakie to cudowne nowe wunderwaffe. Ale to 100% atrapa na którą się złapią tylko nieuki, tych niestety nie brak. Bezkrytycznie patrzący prymityw widzi super broń, człowiek wykształcony zada sobie ważkie pytania: w jaki czarodziejski sposób ten rzekomy podwodny pojazd o napędzie atomowym działa sobie na sucho bez żadnego chłodzenia? Co osłania widocznych ludzi (aktorów) przed promieniowaniem które w przypadku prawdziwej broni byłoby pochłaniane przez zasobnik pojazdu, kadłub okrętu podwodnego i wodę? Ach te tajemnice magii rosyjskiej inżynierii. Myślący niech myślą, pelikany niech łykają dalej.

yaro
poniedziałek, 23 lipca 2018, 18:18

A czemu nie piszecie o wszystkich nowościach właśnie ujawnnych przez MO Rosji łącznie z wprowadzeniem lasera bojowego do armi?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama