Premiera zminiaturyzowanej amunicji krążącej z Izraela [WIDEO]

22 lutego 2019, 11:22
IAI Mini-Harpy
Fot. IAI

Na trwających w Bengaluru targach Aero India 2019, izraelski koncern zbrojeniowy IAI zaprezentował nowe rozwiązanie będące rodzajem amunicji krążącej o nazwie Mini Harpy. 

Konstrukcja wywodzi się z większych systemów Harpia i Harop. Została zaprojektowana do głównie do niszczenia niewielkich celów. 

W dobie obecnych, asymetrycznych konfliktów zbrojnych, coraz częściej mamy do czynienia z niedużymi, szybko poruszającymi się celami które widoczne są tylko przez krótki czas. Nasz system nie opiera się na konkretnym punkcie odniesienia, tylko czeka na pojawienie się zagrożenia i atakuje w ciągu kilku sekund. Dowodem na skuteczność tego podejścia jest to jak wiele takiej amunicji krążącej sprzedaliśmy w kraju i za granicą. 

Szef IAI Systems, Missiles & Space Group Boaz Levy

Mini Harpy czerpie z doświadczeń uzyskanych przez IAI podczas produkcji systemów Harop i Harpia. BSP wchodzący w skład systemu Mini Harpy może być odpalany z kontenerów umieszczonych na ziemi, morzu i lub na śmigłowcach. Napęd  zapewnia mu silnik elektryczny, który pozwala na działanie w zasięgu 100 km od miejsca startu (lub przebywanie w powietrzu przez okres 2 godzin). W razie nie napotkania żadnych celów, dron ląduje we wskazanym miejscu. Masa BSP to 45 kg z czego 8 kg stanowi głowica niszcząca, w bezpilotowcu zastosowano też nową głowicę optoelektroniczną dzięki czemu operator dysponuje lepszym obrazem sytuacji. Pozostawiono też operatorowi możliwość przerwania ataku.

Firma IAI zaprezentowała wideo pokazujące symulacje działania systemu. Co ciekawe jednym z celów ataku Mini Harpy jest radar przypominający te wchodzące w skład rosyjskich systemów obrony powietrznej S-300 i S-400. W animacji można też zobaczyć użycie systemu podczas walk w terenie zurbanizowanym. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
MAZU
poniedziałek, 4 marca 2019, 15:00

"czepialski" pełna zgoda, musimy rozwijać swoje własne drony, innej drogi nie ma.

czepialski
wtorek, 26 lutego 2019, 13:25

„MAZU” zapomniałem się odnieść do warunków bojowych czy Donbas to jest słabe miejsce do sprawdzenia tego co potrzeba. A może Jemen nie to słaby przykład.

czepialski
wtorek, 26 lutego 2019, 13:14

„MAZU” nie moją intencją jest umniejszanie izraelskich rozwiązani, ale póki, co MH to tylko animacja i co gorsza nie oryginalna widziałem podobne rosyjskie a powiem więcej bardziej rozbudowane jak z jednego kontenera 18 stopowego staruje cały rój. Jak chcesz mieć dobre technologie to musisz je rozwijać sam i Warmate 2 może być początkiem do właściwych pożądanych rozwiązań kontener jestem za. Przykładem takiego dojścia Izraela do właściwych rozwiązań jest szyfrowanie transmisji wideo darmowym (open source) oprogramowanie, co kosztowało życie kilku komandosów mam nadzieje, że już takich błędów nie powtarzają. Co do przejęcia od Izraela technologii to mrzonki na 100% jej nie udostępnią chyba, że się zestarzeje i złotą część zostawią u siebie. I na koniec czy to będzie WB czy inne Aseco, PIT, WITU, 7M czy co tam jeszcze jest obojętne, aby było pod naszą pełną kontrolą.

MAZU
wtorek, 26 lutego 2019, 12:12

"czepialski", jeszcze jedno. Obejrzałem właśnie wideo z Warmate 2 i mam mieszane uczucia. Relatywnie niewielka konstrukcja (W2) wymaga do startu 5 m katapulty i nie posiada składanych skrzydeł. Taki dron powinien startować z kontenera, podobnie jak MH, z użyciem boostera (prosty rakietowy silnik prochowy) , co jest stosunkowo tanią opcją. Pozwala to do ostatniej chwili ukryć drona i upraszcza jego obsługę. M

MAZU
wtorek, 26 lutego 2019, 12:04

"czepialski", z całym ogromnym szacunkiem do WB, to jednak w mojej ocenie, najnowsze izraelskie konstrukcje są ciągle testowane bojowo m.in. w Syrii. Pozwala to zweryfikować i usprawnić łączność z dronami w warunkach silnych zakłóceń które są generowane na polu walki. A dron pozbawiony łączności jest niewiele wart. Zassania izraelskich technologii bardzo by się nam przydało, abstrahując od tego czy jest to realne. M

czepialski
poniedziałek, 25 lutego 2019, 12:27

„MAZU” a poco nam MH jak jest, Warmate 2 o podobnych parametrach i zasięgu długość lotu 120 min prędkość 150km/h i przebijalność pancerza 400 mm RHA. A Grupa WB ma opracowaną technologię sterowania rojem, więc, w jakim celu promować obce niepewne i niesprawdzone rozwiązania.

Bunio
poniedziałek, 25 lutego 2019, 01:48

@podbipieta: poki co to zrealizowano dopiero sto sztuk warmate i w tym tempie obiecany tysiąc (to i tak niewiele) będzie za 10 lat...

MAZU
niedziela, 24 lutego 2019, 13:48

Tandemowa głowica kumulacyjna o masie 8 kilogramów poradzi sobie przy top ataku ze stropem wieży każdego czołgu. A górnej półsfery nie chroni żadem z aktywnych systemów obrony. Zasięg 100 km to naprawdę dużo. MH wygląda na wartościową broń, która powinna być produkowana w Polsce. M

hmm
niedziela, 24 lutego 2019, 11:28

Zamiast 1 takiego drona (który wcale nie jest taki mini), można wypuścić np. 3 mniejsze Warmate działające w grupie i atakujące w zależności od sytuacji np. ten sam obiekt jednocześnie z 3 stron, na zasadzie autonomicznego manewru. To tylko kwestia oprogramowania. Hasło rozproszenie celu.

czepialski
sobota, 23 lutego 2019, 12:49

Panie „Marku” dodałbym tylko. 3xNIE i do Warmate i Warmate 2 Jet-2A co prawda to jeszcze nie amunicja krążąca ale ma potencjał (szybkość zasięg pułap) a przy zastosowaniu polskich silników powinien być tani.

Marek
sobota, 23 lutego 2019, 11:38

Na szczęście mamy własne. Jest Warmate, którego można podwiesić pod FT5, który także jest. Jest też Warmate 2. Nie musimy i nie powinniśmy kupować tego typu broni w Izraelu.

Adam
sobota, 23 lutego 2019, 10:46

Fajne zabawki czemu my czegoś takiego nie produkujemy

Andrettoni
sobota, 23 lutego 2019, 01:44

Wszyscy "Happy Hurra". Tymczasem prawda jest taka, że jak pojawia się miecz, to pojawia się i tarcza. Oczywiście nowa broń ma zawsze przewagę bo godzi w słabości przeciwnika, ale dopiero czas pokazuje czy jest skuteczna. W wypadku środków OPL zwalczających automatyczne systemy napadu powietrznego kluczowa wydaje się być automatyzacja środków OPL. Taka automatyzacja to nie tylko wykrywanie, ale i rozpoznawanie celu. Trzeba nie tylko dostrzec cel, ale rozróżnić czy jest to dron, trudno-wykrywalny samolot czy gołąb lub stado gołębi. O ile człowiek rozpatruje wiele czynników, to system automatyczny ma bardzo ograniczone możliwości, gdyż porusza się tylko w zakresie zadanych parametrów. Przy obecnych systemach jedynym rozwiązaniem wydaje się być zastosowanie w systemach OPL systemów SI. Byłoby to o tyle dobre, ze nie wymaga mechanicznych zmian. Innym rozwiązaniem może być broń elektromagnetyczna i ostrzeliwanie wszystkich potencjalnych celów, licząc, że gołębiom nie uszkodzimy elektroniki...Jeszcze innym rozwiązaniem może być tarcza elektromagnetyczna nad całym polem bitwy. Oczywiście tutaj płynę całkowicie z prądem fantazji, ale wyobraźmy sobie zasłonę podobną do zasłony dymnej, ale wykonaną z koloidalnej zawiesiny z drobinami metalu, w której następują wyładowania elektryczne. Oznaczałoby to wyłączenie łączności radiowej, radarów oraz broni laserowej. Systemy przeciwnika obserwowałyby tylko bańkę zakłóceń, w której kryłby się oddział wojska. Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości, ale jak jest miecz, to tarcza też się znajdzie.

Wojmił
piątek, 22 lutego 2019, 21:28

a jak gen. Koziej powiedział tak jakoś w 2001-2003 roku (pamiętam dokładnie to było w czasach przetargu na F-16), że przyszłością są drony i Polska wtedy zaczynając działania może być ważnym graczem... został obśmiany...

[sic!]
piątek, 22 lutego 2019, 20:34

Fajny film, start z kontenera przy pomocy wspomagającego silnika rakietowego - tanie to raczej nie będzie. 1:40 Abort mission - to nasi z ISIS

Davien
piątek, 22 lutego 2019, 17:26

Panie kasta, no własnie w Syrii drony pokazały jak łatwo je zestrzeliwać. Zwłaszcza Pancyry które chyba czesciej padały ich ofiarą. Żeby cos zestrzelic to najpierw musisz to wykryć a tu juz tak łatwo nie jest co pokazała własnie prawie totalna bezsilność Pancyrów przy próbie ich zestrzeliwania rakietami.

Gulden
piątek, 22 lutego 2019, 15:55

Ogólnie rzecz biorąc,jeśli to,co producent mówi o tej broni,pokrywa się z rzeczywistością i to naprawdę tak działa...to to jest naprawdę FANTASTYCZNY system.Przyszłościowy,autonomiczny,ale z opcją przerwania działania przez operatora.Naprawdę,npl,mając świadomość,że nad głową krąży mu z 50 takich dronów,to łba nie wychyli by się gdzieś ruszyć.

Mg
piątek, 22 lutego 2019, 15:08

Wychodzi na to, że w co raz większym stopniu drony będą wygrywać wojny. Tak jak ponad 20 lat temu amunicja precyzyjna wojnę w Iraku

Paweł P.
piątek, 22 lutego 2019, 14:41

Fajne, na marginesie to nie WIDEO w sensie Film, tylko ANIMACJA ;)

qaqa
piątek, 22 lutego 2019, 14:25

przyszle duze konflikty beda wlasnie tak wygladaly, masa roznorondej ilosci dronow.

Podbipieta
piątek, 22 lutego 2019, 13:37

Czas zamówić Warmate 2...

Nadzwyczajna kasta
piątek, 22 lutego 2019, 12:43

Fajna animacja ale on jest za duży i zbyt wolny a więc łatwy do namierzenia i stracenia nawet dla myśliwego z dubelyowka a co dopiero mówić o opl

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama