Reklama

Precyzyjna amunicja z donośnością 150 km. Koniec artyleryjskiego prymatu Rosji?

30 września 2019, 11:56
Nammo_zasieg
Rys. Nammo.

Norweska firma Nammo intensywnie pracuje nad nowej generacji, kierowaną amunicją artyleryjską o bardzo dużej donośności. W ramach współpracy z koncernem Boeing ma powstać 155 mm pocisk zdolny do dokładnego rażenia celów na dystansie 150 km. Przede wszystkim w jego opracowaniu wykorzystywana będzie nowa technologia strumieniowych silników (ramjet).

Przypomnijmy, że już wcześniej firma Nammo wypuściła na rynek 155 mm odłamkowo-burzący pocisk artyleryjski, który osiągnął na 40 km kołowy błąd trafienia CEP w granicach 13,5 metra, a podczas strzelania na odległość 42,5 km nieco ponad 16 metrów. Dla porównania takie standardowe/niekierowane pociski mają CEP przekraczający 200 metrów na takich odległościach. Ponadto pocisk z Nammo jest przystosowany do zamontowania w miejsce klasycznego zapalnika zestawu precyzyjnego kierowania takiego jak np. Precision Guidance Kit (PGK) bez stosowania  dostosowujących elementów mocujących.

Natomiast, jak podkreślają przedstawiciele Nammo, nowe prace badawczo-rozwojowe związane są z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji jak i innych państw. W Rosji weszły bowiem do eksploatacji wyrzutnie rakietowe 9A52-4 Tornado zdolne do rażenia celów oddalonych nawet o 120 kilometrów (starsza wersja miała zasięg prowadzonego ognia do 70 km). Z udostępnionych danych wynika też, że 152 mm haubica samobieżna 2S35 Koalicja-SW z użyciem standardowej amunicji może prowadzić ogień na odległości do 40 km, a przy użyciu amunicji specjalnej do 70 km (z dodatkowym napędem rakietowym i powierzchniami aerodynamicznymi). Ponadto w tym kraju jak i w innych państwach prowadzone są intensywne prace nad dalszym zwiększeniem zasięgów zarówno klasycznej amunicji artyleryjskiej jak i tej rakietowej.

Na zachodzie a przede wszystkim w krajach należących do NATO do tej pory silną pozycję w zakresie zwalczania celów lądowych położonych w głębi ugrupowania przeciwnika zajmowało lotnictwo. Jednak obecnie w wyniku rozwoju tzw. systemów antydostępowych rola lotnictwa w   niszczeniu systemów obrony i ataku wyraźnie spadła na rzecz systemów lądowych o większej precyzji i zasięgu. Stawia to NATO i kraje współpracujące w niekorzystnej sytuacji, którą trzeba szybko zniwelować.

Sam zasięg prowadzonego ognia a zwłaszcza jego skuteczność to problem istniejący niemal od powstania pierwszych armii. Posiadanie broni umożliwiającej rażenie przeciwnika na dystansach,  przy których on nie jest w stanie odpowiedzieć w wielu przypadkach decydowało o powodzeniu w bitwie, kampanii czy i całej wojnie.  Już w czasach starożytnych czy potem w średniowieczu łuk i umiejętności łuczników a potem kusze często wpływały na wynik bitwy. Później wprowadzono tylko coraz doskonalsze i skuteczniejsze działa, karabiny, rakiety itp.

Obecnie przewaga zasięgu nabiera jeszcze większego znaczenia. Gdy własna bateria strzela na większym dystansie to może razić cele bez narażania się na kontrbateryjny ogień przeciwnika. Ponadto to nieprzyjaciel musi użyć innych systemów walki, jak np. lotnictwa (może potrzebnego, gdzie indziej a na pewno narażającego się bardziej na straty ze strony naszych systemów plot.).

Na świecie trwa wyścig związany z zasięgiem i precyzją. Sprzyja temu rozwój technologii nowych napędów, układów korekcji lotu czy spadek kosztów opracowywania i produkcji nowej generacji amunicji i rakiet. Jednocześnie większość czołowych armii na szerszą skalę wprowadza uniwersalne radiolokatory artyleryjskie czy najnowszej generacji zestawy klasy C-RAM.

Nowy projekt Nammo opracowania kierowanej amunicji wyposażonej w silnik strumieniowy o donośności do 150 km tworzony jest we współpracy z Phantom Works Boeinga. Planuje się, że pierwsze testy rozpoczną się jeszcze w 2020 roku. Pocisk co prawda przenosił będzie mniejszy ładunek niż jego „konwencjonalny” odpowiednik jednak dzięki precyzji sam efekt niszczący ma być większy. Ponadto będzie on mógł być beż żadnych prac adaptacyjnych wystrzeliwany z obecnie wykorzystywanych haubic posiadających lufy o długości 52 kalibrów (155mm/L52).

Ale zasadniczym novum ma być zastosowanie silnika strumieniowego (ramjet). W konwencjonalnym silniku rakietowym tlen stanowi 80 procent masy paliwa, ale w przypadku ramjet wykorzystuje się tlen z otaczającego powietrza. W rezultacie dotychczas przenoszony tlen można zastąpić np. dodatkowym paliwem, zwiększając jego pojemność o cztery lub nawet pięć razy.    Ponadto gdy w tradycyjnym silniku rakietowym wymagane są sprężarki, komory spalania i turbiny a w ramjet przy odpowiedniej prędkości lotu (rzędu Mach 2,5) ciśnienie tlenu i temperatura będą wystarczająco wysokie. Sam czas spalania to ok. 300 sekund (czyli ok. 5 minut) i może on być regulowany, a silnik włączany/wyłączany podczas lotu pocisku.

Pocisk ten może lecieć na dużo większych wysokościach (ochrona przeciw systemom typu C-RAM) a w dopracowanych konstrukcjach (z lepszym systemem pozycjonowania) stanowić skuteczny system zwalczania wrogich rakiet czy innych pocisków. W wersjach odpalanych z pokładu samolotów osiągał by już zasięgu do 500 km.

Firma Nammo przeprowadziła już ponad 150 udanych testów swoich silników strumieniowych a jej przedstawiciele twierdzą, że artyleria wykorzystująca amunicję z silnikami strumieniowymi może być w użyciu już za dwa do czterech lat. W wypadku innych systemów uderzeniowych proces ich budowy, ze względu na złożoność problemów technicznych do rozwiązania, potrwa nieco dłużej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 91
Reklama
Andrettoni
piątek, 22 listopada 2019, 05:15

Artyleria została wyparta przez lotnictwo z powodu precyzji - lotnik widzi cel, jednak w dobie dronów artyleria zyskała oczy, a cena i siła ognia jest większa.

Antex
piątek, 22 listopada 2019, 15:45

Obecnie artyleria jest tańsza - i w inwestycji i w obsłudze, a przy tym trudniej wykrywalna niż lotnictwo (oczywiście przy określonym zasięgu)

Troll i to wredny
niedziela, 10 listopada 2019, 17:29

Sięgnijmy do historii wojskowości - Wikipedia Bitwa pod Verdun . W 116 dni Francuzi mieli wystrzelić podobno 15 mln szt. pocisków artyleryjskich. Zużycie, a właściwie produkcja amunicji artyleryjskiej w II Światowej jest doskonale znana pasjonatom wojskowości. Np. w 2009 r. Aleksiej Isajew opublikował zestawienia produkcji ros. w poszczególnych latach trwania konfliktu. Znamy również źródła niemieckie - i wiemy, że w osiem miesięcy na Sewastopol miało spaść 1,5 mln pocisków artyleryjskich , a Antony Beergov podaje, że łącznie (zapewne z p-lot i podobnymi zabawkami) na Stalingrad wystrzelono do 25 mln szt. Zastanawiam się ile potrzeba nowoczesnej amunicji precyzyjnej, aby zacząć piać z zachwytu ?! Ile mostów i wiaduktów trzeba ostrzelać skutecznie i jaką ilością amunicji...ile portów, lotnisk, węzłów kolejowych, itp.itd.....ile pojazdów pancernych będących w ruchu...ile schronów , bunkrów i umocnień polowych... Jak już kupicie przynajmniej kilka milionów takich pocisków i przynajmniej kilkanaście tys. luf - to zacznijcie się ekscytować.

Antex
piątek, 22 listopada 2019, 15:47

no cóż według analityków NATO zużycie amunicji precyzyjnej dla zniszczenia tych samych wybranych celów powinno być 10-20 razy mniejsze niż zwyklej. Więc podziel te liczby przez 20.

Gort
czwartek, 24 października 2019, 10:15

Wszyscy wiedzą, że Kraby są ślepe a amunicja do nich oparta na prochu gorszej jakości, który to skraca zasięg p kilka km.

Marek1
czwartek, 3 października 2019, 13:04

Na wszelki wypadek NIE kupować, NIE pracować nad technologią silników strumieniowych, ani nawet NIE pisać za dużo o tym, bo to tylko wzbudza niezdrowy "apetyt" wśród Polaków na posiadanie takiej amunicji ...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 2 października 2019, 22:25

Sprawa jest prosta, jak się nie chce wydać pieniędzy na systemy rakietowe odpowiedniego zasięgu i dysponujące odpowiednią siłą ognia, to się robi takie zabawki co niby mogą daleko strzelać tylko że taka popierdółka wręcz petarda zada przeciwnikowi znikome albo żadne straty. Szkoda zużywać lufę w haubicy na takie śmieszne coś!

dim
piątek, 18 października 2019, 04:05

Nie, nie jest "sprawa jest prosta". Widziałem zdjęcia z drona, jakaś ukraińska wioska, droga ze skrzyżowaniem, w pobliżu nich okopy - stanowiska strzeleckie... a w ziemi dziesiątki - setki lejów po pociskach. Ale stanowiska strzeleckie raczej nie trafione, może w 1 miejscu ? We wiosce trochę domów trafionych, na kilkadziesiąt widocznych. Choć artylerzystom zapewne nie takie postawiono zadanie. Otóż znacznie lepszy efekt dałoby wystrzelenie 10 pocisków precyzyjnych, prosto w stanowiska, przy tym w ciągu np. 2 minut. Po czym dana haubica mogłaby zająć się innymi zadaniami, czyli przejechać w inne miejsce i porazić kolejne pozycje przeciwnika.

Fanklub Daviena
środa, 23 października 2019, 11:06

Gdyby zamiast pocisków sprzed 60 lat użyto paliwowo-powietrznych, nie byłoby lejów i stanowiska a wszystko kilkanaście razy taniej niż PGM.

dim
sobota, 30 listopada 2019, 08:43

Niemniej Rosjanie dopiero zapowiadają, zapowiadają... pociski paliwowo powietrzne do TOS-1A, o donośności 10 km. Co nie sięgnie ani Goździka. ...a kiedy modernizacja Goździków ?

Danisz
niedziela, 27 października 2019, 02:14

a 90% strat w ludziach po takim ataku to cywile - dla was, agresorów, to bez znaczenia, dla krajów NATO które zestawiają się na obronę to nie do pomyślenia

Paweł P.
środa, 2 października 2019, 13:21

Mi najbardziej grafika się podoba, mam w końcu wyobrażenie o co chodzi :) Mówię sami róbmy, te naboje najlepiej jak potrafimy. Jeżeli nie ma czegoś, kupmy komponent, wjeść w biznes też można ale musimy mieć własne przesłanki, strategię co chcemy i czy chcemy, ponieważ sami nie potrafimy (jeszcze).

JÓZEK uzupełnił
wtorek, 1 października 2019, 22:22

uzupełniając do amunicji tego typu ale i też systemów rakietowych bliskiego i średniego zasięgu .testowane są tzw "znaczniki" który wystrzelony .... lecąc podobnie jak inne pociski /rakiety w cel w analogicznym czasie co rakiety /pociski jest specjalnym zasobnikiem rozpoznawczym w kształcie analogicznego pocisku jego zadaniem jest ustalenie współrzędnych i charakterystyki środków czy sił bojowych npla ....a dla npla tego typu zasobniki będą postrzegane jak seria pocisków które nie trafiły w cel i gdzieś tam wybuchły dzięki ładunkom samolikwidującym więc satelity ,AWACSy ...do odległości rzędu 300-500km nie będą w przyszłości tak potrzebne

polo
wtorek, 1 października 2019, 14:32

Zakładam, że do osiągnięcia wymaganej celności na dystansie 150km niezbędne jest poprawne działanie GPS. A to wcale nie jest takie pewne. Co jeżeli Rosjanie zakłócą/wyeliminują sygnał GPS?

Nikt
wtorek, 1 października 2019, 21:29

Ewntualnie głowica samonaprowadzajaca, tylko to już będzie cholernei drogie

gnago
wtorek, 22 października 2019, 15:11

przy masowej produkcji zejdzie do ceny smartfona średniego pułapu cenowego

Oki
środa, 2 października 2019, 12:28

Niekoniecznie, systemy bezwładnościowe dają CEP ok. 30 m a np. radar milimetrowy na końcowym odcinku był nawet w planach polskiej amunicji ppanc dla haubic 152 mm, projektowanej jeszcze w latach 90tych przez polskie instytuty. GPS jest prostszy, ale da się też bez GPS.

Dociekliwy
czwartek, 3 października 2019, 03:31

IMU zdolne przetrwać bez szwanku przeciążenia startowe w lufie i nie mające zbyt dużego dryfu podczas tak długiego lotu (150 km) też do tanich należeć nie będzie, co w przeliczeniu na ładunek użyteczny może sprawić, że cena będzie kompletnie nieadekwatna do możliwości. Radar to już inna bajka, ale i tak by móc to wykorzystać na 150 km to wypadałoby się wesprzeć GPSem i/lub INSem.

Davien
sobota, 5 października 2019, 04:10

I takie zapewne będzie kierowanei czyli INS/GPS, nikt na taki zasieg nie będzie się bawił w laser a głowica radarowa zredukowałaby i tak juz mały ładunek wybuchowy. A co do wytrzymałosci elementów to problemu nie będzie ,juz nawet w II wojnie światowej układy wytrzymuwąły takie pzreciażenia( zapalniki VT)

GAPS
wtorek, 1 października 2019, 13:32

A my wchodzimy z wielkimi bólami w 40 km.

Covax
wtorek, 1 października 2019, 11:41

Głowica bojowa 6 kilo, dziękuję miłego dnia.

Marek1
czwartek, 3 października 2019, 13:12

Widziałeś kiedyś z bliska eksplozję 6 kg wysokoenergetycznego mat. wybuchowego zamkniętego w stalowej skorupie z wtopionymi w nią setkami wolframowych elementów ? Jak NIE, to nie wypisuj dyrdymałów. Zwłaszcza, że zastosowanie choćby zwykłego PGK pozwala osiągnąć na 40 km CEP w zakresie 1-2m, co czyni z tego pocisku amunicję precyzyjną.

rmarcin555
wtorek, 1 października 2019, 11:35

Projekt jest nieporozumieniem. Serio. Masa użyteczna ładunku, CEP, czas lotu, krzywa po której pocisk będzie leciał. To broń na szmatogłowych. Droga.

dropik
wtorek, 1 października 2019, 10:48

Takie rozwiązania mają sens tylko o ile działa system naprowadzania czyli GPS , a z tym może być tym trudniej im głębiej w teren przeciwnika mierzymy. Rosjanie tu postępują rozsądniej bo ich rakiety, są przede wszystkim wyposażone w głowice kasetowe czyli o dużym polu rażenia, co pozwala trafić cel nawet bez dostępu do gps w końcówce lotu.

Davien
sobota, 5 października 2019, 04:15

Dropik, no to zaczynamy: Rosja posiada dwa pociski do artylerii rakietowej o zasiegu wiekszym od 70km, sa to 9M528 o zasięgu do 90km do systemu BM-30 i koszmarnie drogi, kierowany GLONASS 9M542 do systemu 9A52-4 Tornado. cała reszta ma zasięg do 70km. Oba pociski maja zwykła głowice HE.

Hmmmmmm
środa, 2 października 2019, 12:33

Nieprawda bo taki Pershing juz grubo ponad 20 lat temu miał celność systemu bezwładnościowego o CEP ok. 30m. Bez GPS!! A dziś ile by miał?? Rozpowszechniasz nieaktualne i przestarzałe informacje. GPS jest po prostu tańszy.

luka
czwartek, 10 października 2019, 11:31

Ta, ale Pershing miał też głowicę jądrową, więc czy spadnie 30, 40, 50 itd. metrów dalej niż powinien nie robi wielkiej różnicy.

Danisz
niedziela, 27 października 2019, 02:20

robi, bo na zachodzie od dawna powszechne jest ograniczanie mocy ładunków jądrowych - jakość a nie wielkość

Marek
wtorek, 1 października 2019, 23:13

Masz rację. Dlatego czym prędzej do Feniksów powinny być kasetówki.

GB
wtorek, 1 października 2019, 15:27

A które rosyjskie pociski 152 mm o donośności 50-150 km mają głowice kasetowe?

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 22:31

Panie GB, może inaczej zadajmy pytanie: jakie rosyjskie pociski 152mm mają zasieg wiekszy od 29km:)

Marek1
wtorek, 1 października 2019, 00:42

No i CO z tego ?? "Fachowcy" z MON i tak NIE kupią nowej amunicji Nammo, a co najwyżej zlecą najpierw fazę analityczno-koncepcyjna(6-10 lat), następnie zapytają zwiazków zawod. w PGZ czy potrafią coś takiego zrobić(2-3 lata) i finalnie MON ogłosi(ok 2030r), że rozpoczęły sie WŁASNIE prace nad "polskim pociskiem 155mm z silnikiem strumieniowy, co potrwa KOLEJNĄ DEKADĘ.

dropik
wtorek, 1 października 2019, 10:42

U nas podstawowym problemem jest brak zwykłej amunicji latającej na 30-40km. kupiono serię próbną i koniec - kraby mają amunicji na 2 rundy i tylko dlatego , że jeszcze nie wszystkie są dostarczone. Na takie nowoczesne rozwiązania nas nie stać.

wtorek, 1 października 2019, 09:56

No to może by tak kilka Kryli dla WOTu? Ja wiem, że im niepotrzebne. Chodzi o to, że jak poczują wewnętrzną potrzebę posiadania takiej amunicji, to bez zbędnych korowodów będą ją mieć. A dwa dni później też bez korowodów za ich pośrednictwem kupi sobie takie ammo zawodowe wojsko.

Paweł P.
środa, 2 października 2019, 13:08

Cuda wianki, ale pomysł jest :) na obejście systemu zamówień, jakby trzeba było go obchodzić.

Krab150
poniedziałek, 30 września 2019, 21:24

Docelowo mamy kupić dużo Krabów to priorytetem jest wejść w ten program zasięg z Kraba na dystansie 100 - 150 km to rewelacja da nam dużą przewagę i realne odstraszanie.

dropik
wtorek, 1 października 2019, 10:49

serio ? A wiesz ile to będzie kosztować ? Może 2 raz więcej niż rakieta do himarsa ? :P

Marek
wtorek, 1 października 2019, 23:11

Coś w tym jednak jest. Tylko, że ja bym postawił na dokupienie do przewidywanych Krabów dodatkowych Kryli. Izraelici oferują całkem fajne i niedrogie zestawy do konwersji standardowej amunicji 155 na precyzyjną z GPSem i nie tylko. Pocisk z takim zestawem jest dłuższy, ale za to może latać na dystans powyzej 40 kilometrów. Kryl nie ma wspomagacza ładowania, więc długość pocisku mu nie przeszkadza.

Szary
wtorek, 1 października 2019, 20:04

ale te tańśze rakiety do Himmarsa mają ok. 80km zasięgu a pociski z Nammo zasięg będzie dwukrotnie większy. Inna sprawa, że przydałaby się wersja kasetowa, a takiej Amerykanie nie mają a czy Nammo nad taką pracuje?

realista
poniedziałek, 11 listopada 2019, 20:18

taak, nammo pracuje ale za swoją prywatną kasę a nie podatnika. A cała armia norweska to jedna niekompletna brygada /niecałe 3tys ludków/ ja też pracuję nad rakietą hipersoniczną z miniaturowym silnikiem na paliwo neutrinowe / zasięg nieograniczony.

w
poniedziałek, 30 września 2019, 20:03

nad czyms takim pracowano w Polsce w latach 50/60 ub wieku. Ale my czekamy na LICENCJE lub ZAKUP za granica

cynik
wtorek, 1 października 2019, 10:00

w ktorym zwiazku zawodowym nad tym pracowano?

basza
poniedziałek, 30 września 2019, 19:00

A my na Tygrysy mamy Visy i pomalowane hełmy!...

wtorek, 1 października 2019, 00:06

Na razie nikt tych fajnych 155 nie ma.

xiomm
poniedziałek, 30 września 2019, 17:11

Już rozumiecie, dlaczego czołg to przeżytek? Żaden czołg, nie ważne z jakiego kalibru działem - nie przebije się, by tego swojego działa choć raz użyć. A jak w końcu nastąpi przełamanie bańki dostępowej - to wtedy do dobicia przeciwnika wystarczą zwykłe BWPy, a nie jakieś kosztowne i ciężkie czołgi. Choć ciężkie pojazdy >50+ ton będą miały sens, ale głównie jako platformy bezzałogowe.

dropik
wtorek, 1 października 2019, 10:56

Co za bzdury. skoro czołgi się nie przebiją to jak się przebiją BWPy? nikt nie będzie strzelał do pojedynczych czołgów odległość 100 km. Można trafić w ich zgrupowanie jeśli stoi godzinami jednym miejscu. Takie pociski służą do niszczenia celów stacjonarnych

Dudley
poniedziałek, 30 września 2019, 23:12

Bez przesady, jest prę czynników które skutecznie ograniczają wykorzystanie takich pocisków do zwalczania np czołgów. 1 to cena takiego pocisku, 2 możliwość wskazania celu, 3 cel jest mobilny. Do tej pory też nie brakowało środków zdolnych pokonać taką odległość i zniszczyć czołg, a jednak nikt z nich nie rezygnuje.

Oczki
środa, 2 października 2019, 12:42

Cena pocisku? No to porównaj cenę pocisku w relacji do kosztu czołgu i..... jego załogi! I wrócimy do dyskusji??

Mikroszkop
poniedziałek, 30 września 2019, 22:26

Czołg porusza się z prędkością ok. 60 km/h. W 5 min przejedzie dystans 5000 m.

Etam
środa, 2 października 2019, 12:46

Po pierwsze, 60km/h bo nigdy nie staje? Nie tankuje, nie zwalnia na zakretach, gna albo 60 km/h albo stoi?? Po drugie, poczytaj może do czego służy radar milimetrowy i jak działa pocisk np. BONUS, SMART, SADARM.

Mikroszkop
środa, 2 października 2019, 22:52

Po pierwsze poczytaj o radarach artyleryjskich i połącz tę wiedzę z sieciocentrycznością. Po drugie BONUS i SMART ma zasięg 27-35 km a nie 150 km i nie do nich się odnoszę.

dim
poniedziałek, 30 września 2019, 21:58

Następna sprawa - zobacz co Rosjanie robili w Syrii. Jak w walkach miejskich mordowali 100% obrońców poszczególnych obiektów (efekt uboczny, że także ludność, kryjącą się w piwnicach) z pomocą ładunków paliwowo-powietrznych. A automatu bojowego tak z walki nie wyłączysz, gdyż jego stanowisko tlenu nie wymaga. A jeśli odetniesz mu łączność, on z własnego programu, algorytmu dalszej pracy przy braku łączności i tak zacznie do ciebie strzelać. Jeśli tylko się pojawisz. Ty lub inny robot. Czyli potrzeba trafić go bezpośrednio. A może przy tym być bardzo dobrze chroniony pancerzem i ASOPami, może razić cię z broni lekkiej lub ciężkiej. Czyli jednak czołg. Pojawią się oczywiście także wabiki, prowokujące wrogiego robota do zbędnego otwarcia ognia... rozpocznie się doskonalenie algorytmów - jest tu duuuużo zajęcia do szkoleń, także przyszłych WOT, wysoko wykształconych technicznie już z cywila. Zmienią się sponsorowane przez MON sporty obronne, na bardzo zaawansowane technicznie wieloboje... zwycięzców spośród młodzieży będą czekały atrakcyjne wyjazdy na zgrupowania w piękne okolice, potem na zawody do... i tak można pisać i pisać, ale tak właśnie będzie. Jeśli w międzyczasie wszyscy bezsensownie nie wyparujemy jako obłok, bo gdzieś znów zamordowano jakiegoś kolejnego arcyksięcia Ferdynanda. I znów wszystko wymknęło się...

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 21:33

Xiomm CEP dla tego pocisku Nammo to ok 20-30m min na taki dystans.

dim
poniedziałek, 30 września 2019, 21:33

Czołg ewoluuje ale pozostanie przy swej idei pojazdu najlepiej chroniącego przed prawie każdą bronią, dużymi odłamkami, minami, pożarami na zewnątrz i chroniony aktywnie przed trafieniami ppk. To ludzi na pierwszej linii i w czołgach będzie coraz mniej. Lub w ogóle.

zdegustowany
poniedziałek, 30 września 2019, 16:12

koncernem Boeing ma powstać 155 mm pocisk zdolny do dokładnego rażenia celów na dystansie 150 km. " --- a ja myślałem, że juz jest a on dopiero będzie najwcześniej za jakieś 8 lat na uzbrojeniu .... mówiąc krótko z czym do ludzi ...

Pol
poniedziałek, 30 września 2019, 15:57

W tym wypadku oplaciło by sie w ten projekt wejść i jak by nie patrzeć koszty juz rozłozone na trzech.Czyli za 1/3 kosztu mozna by mieć coś co wyprzedza nasze pgz o 20 lat min.

Szwejk
poniedziałek, 30 września 2019, 15:53

Czyli jednak zakup licencji od Niemców nie od Czechów na ładunki nośne do naszych 155 i będziemy mieli zasięg dokońcZyć pracę nad kierowana amunicją 155 mm i młodzieżowa 120 mm

dim
poniedziałek, 30 września 2019, 15:48

Cieszę się i widzę same korzyści, jak z ekspresu do kawy, ale dostarczonego gdzieś o 1000 km ode mnie. A u nas co ??? Jaka amunicja ??? Artyleria rakietowa, ta zamówiona, dla nas ? Na ile salw wystarczy nawet tej o [...]wnianym zasięgu ? Gdy rosyjskie stanowiska artyleryjskie ustawią się tak czy owak poza nim ? I będą walić do nas jak do tarcz ?

Marek
wtorek, 1 października 2019, 12:46

Ja bym jednak dokupił Feniksów. I to sporo. Część z nich na stareńkich Gradach przygotowałbym do szybkiego wyjazdu z bratnią pomocą na Litwę. A jeszcze lepiej by było przekonać Litwinów, coby kupili sobie od nas Langusty. Jak nie od nas, to niechby sobie coś kupili od Izraelitów na przykład. Ot tak, żeby Ruskim smutniej się zrobiło w Kaliningradzie.

dim
środa, 2 października 2019, 10:20

Litwini coś nie bardzo chcą od nas kupować, za normalną odpłatnością, skoro otrzymują niedrogo, prawie prezenty od Niemców. To nie ta strefa wpływu, "rafineria wystarczy".

werte
poniedziałek, 30 września 2019, 15:32

Tymczasem to pieśń przyszłości do tego chyba taka sobie jeśli chodzi o możliwości. Pociski z Nammo&Boeing o zasięgu ok 100 km będą w linii najwcześniej za 3- 4 lata. O zasięgu 150 i więcej pewnie jeszcze później. Obecnie pociski artyleryjskie z napędem strumieniowym na paliwo stałe są już dwa w opracowaniu poza Nammo & Boeing to samo robi Korea. Współpraca dotycząca opracowania amunicji dla programu ERCA jest planowana na 25 lat więc nie ma co się gorączkować. Moc tych pocisków też jest taka sobie skoro 70-80% pocisku składa się z silnika rakietowego, z czego 80% to utleniacz. To faktycznie rakieta dla haubicy ograniczona kalibrem i dystansem. Program ERCA armii USA zakłada wykorzystanie takiej amunicji w haubicach bez konieczności modyfikacji sprzętu na dystansie 130 km i więcej. Zatem docelowo będzie to drogi pocisk o limitowanych kalibrem osiągach. Chyba jednak lepiej postawić na artylerią rakietową na takich dystansach.

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 30 września 2019, 15:27

U nas szczytem techniki jest amunicja slowacka o zasiegu max 40km (z prochem pozostawiajacym mnóstwo syfu w lufie) Natomiast zla amunicja niemiecka (bo wszysko co niemieckie jest przeciez zle) wali na 50km z luf tej samej dlugosci.

Marek
poniedziałek, 30 września 2019, 17:50

Tylko zauważ, że osławione Vulcano dopiero we wrześniu tego roku otrzymały certyfikat NATO, więc jakim cudem chciałbyś taką amunicję w naszych siłach zbrojnych już w dniu dzisiejszym mieć? Sprawa zresztą jest otwarta, bo Leonardo jak najbardziej chce z nami na temat tych pocisków gadac.

bbc
poniedziałek, 30 września 2019, 23:25

Zawisza nie mówi o Vulcano, tylko o prochach niemieckich zamiast słowackich, które są używane w klasycznej amunicji 155 mm. Mają one większą energię spalania i dzięki temu wyrzucają ten sam pocisk dalej. Czy o 10 km, to nie wiem.

Tomek Pl
poniedziałek, 30 września 2019, 20:55

Koledze chodziło o proch. z prochu słowcji walimy krabami na 42km a tymi samymi pociskami na prochu niemieckim możemy już strzelać na 50-60 km tylko ze jest droższy nie wiadomo co wojsko( politycy) wybiorą

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 22:38

Tomek, nie da sie, sami Niemcy podaja zasięg na 40+km. Te wyniki powyżej osiagnieto na amunicji specjalnej( Denel V-Lap i Excalibur)

Paweł P.
środa, 2 października 2019, 13:16

Kurdę a ja myślałem, że budujemy fabrykę prochu abyśmy sami mogli sobie je mieszać, testować i wymyślać. Powtarzam, kupujemy czas – tylko go nie marnujmy. Moja prośba.

Marek
wtorek, 1 października 2019, 12:53

Fakt doczytałem.

Tropiciel
poniedziałek, 30 września 2019, 15:09

Zastosowanie takiego napędu w pociskach artyleryjskich ma jak najbardziej sens, gdyż potrzebną minimalną prędkość do działania tego typu napędu nadaje pociskowi sam wystrzał.

w tyle...
poniedziałek, 30 września 2019, 14:47

Zumwelt też miał mieć takie możliwości a wyszło jak ze skutecznością "patriotów" czyli "0%" czyli jak zawsze :)

pol
poniedziałek, 30 września 2019, 17:05

w tyle... to cię mają amerykanie i cała zachodnia Europa :p Co do Zumweltów , bo jest ich kilka, kto bogatemu zabroni :P Dopracują działo elektromagnetyczne to je zainstalują. Co do patriotów - jest to najlepiej przetestowany i najwięcej razy system opl. Ponad 100 przechwyceń z Jemenu. Każdy użytkownik testuje i może się pochwalić wynikami. A super-hiper-extra S 400 - 500 milion sześćset czym się może pochwalić ?, ano niczym - nie ma żadnego potwierdzenia strącenia czegokolwiek i gdziekolwiek, czy to ruski poligon czy wojna , to już Pancyr potrafi przynajmniej w ptaki przywalić , bo nic innego nie strąca :P,- czyli jak zawsze :) P.S a jak tam duma narodu Kuzniecow ? :P

w tyle...
poniedziałek, 30 września 2019, 22:15

Ja nie rozumiem , przecież nie piszę niczego o S ileśtam czy "kuzniecowie" Ależ oczywiście "patryjot" przechwycił 100% celów, ale nie udało mu się dronów z dykty co doprowadziło do zniszczeń circle 5% światowej produkcji ropy. Ależ oczywiście że bogatemu wolno i moze se wybudować nawet 300 zumweltów i trzymać je nawet w suchym doku, wiec jaki problem i ta nerwowość ?!?!?!?!?!? bo niezaprzeczalnym faktem jest "plama" stsremu nplot USA co przyznał doradca obecnego prezydenta USA, a zumwelt :) i w tyle

Davien
wtorek, 1 października 2019, 12:47

Taak, tyle ze Patriotów nie było przy rafinerii ale do ciebie to nie dociera:) A Pancyry w hmiejmin raze z S-400 były i drony robiły co chciały:) USS Zumwalt panie w tyle jest dla twojej Rosji niedoscigłym marzeniem, ale wy nawet odpowiednika dla CG-47 zbudowac nie potraficie i jesteśce dekady WTYLE:) Aha Patrioty maja na koncie ponad 120 balistycznych w jemenie i AS, a ile maja rosyjskie systemy OP zestzrelonych w Syrii manewrujacych i balistycznych?? Czyzby okrągłe zero:)

Paranoid
poniedziałek, 30 września 2019, 16:41

Miałeś dostęp do danych? Jak tak, to się pochwal, jak nie to odpuść

Jacek
poniedziałek, 30 września 2019, 16:22

Głupstwa piszesz. Wyszło całkiem dobrze tylko za drogo. Z Rosją myślisz będzie inaczej?

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 15:11

Jakby wyszło tak jak ze skutecznością Patriotów to % byłby wysoki, w samej AS w ostatnich latach ponad 100 udanych przechwyceń. A ZERO to wyszło ze skutecznością rosyjskich S-300 i S-400.

GB
wtorek, 1 października 2019, 13:55

100 udanch przechwycen do rakiet z lat 60, swietnie i to strzelajac np 4 Patrioty na jeden cel a w rozpedzie to chyba nawet 7 lecia

Davien
sobota, 5 października 2019, 04:20

Taak, tylko te zestzrelenia to w 90%-tach robota zwykłych pocisków OPL czyli PAC-2 nie pzreznaczonych w ogóle do walki z balistycznymi:) A od o 5-ciu i 7-miu naraz nad Rijadem to odpalali je co 1sek wiec bez sprawdzania czy trafiły ale jakby ci balistyczna leciała w lotnisko.... W efekcie zestzrelili wszystkie pociski:)

GB
środa, 2 października 2019, 09:59

Ale jednak. Rosyjski złom nawet nie potrafił przechwycić i strącić ukraińskich Toczek, które trafiły w zgrupowanie rosyjskich wojsk.

baca
poniedziałek, 30 września 2019, 17:58

ale starsze systemy są ok zestrzelili malezyjskiego Boeinga i ruskiego IŁ 20.

Box123
poniedziałek, 30 września 2019, 14:44

Skoro polska stawia na haubice to może powinna wejść do tego projektu (finansowo)

tomo
wtorek, 1 października 2019, 00:09

A skad pomysł ze oni jeszcze kogoś do tego projektu szukają ?

xiomm
poniedziałek, 30 września 2019, 17:15

Popieram 100%

Marek
poniedziałek, 30 września 2019, 14:41

Nammo szuka wspólnika do innej ciekawej zabawki. Chcą zrobić rakietę z ramjetem o prędkości Mach 3.5 i zasięgu do 400 kilometrów, mieszczącą się w pojemnikach startowych NASAMS.

Marek1
wtorek, 1 października 2019, 00:48

Odpadamy -1. NIE bierzemy NASAMS 2 jako Narew. 2. Mamy kupować od USA WSZYSTKIE najistotniejsze systemy defensywne i być w pełni uzależnieni od dostaw efektorów dla tych systemów.

Davien
wtorek, 1 października 2019, 12:49

Marek, ale nie wiem czy zauwazyłeś że NASAMS-2 to sa same amerykanskie efektory wi.ec o co ci własciwie chodzi?:) Przeczysz sam sobie?

Marek
wtorek, 1 października 2019, 23:53

No i jeszcze jedno. Norwegowie chcą do NASAMS bo je mają. Ale po pierwsze ich pomysł to materiał na coś, co da się zastosować w myśliwcach. Po drugie zaś, kto zabroni Anglikom wejść w ten pomysł tak, żeby dopasowac go do swoich potrzeb?

Marek
wtorek, 1 października 2019, 23:35

Tym bardziej, że my w przypadku Narwi lewitujemy a stronę skłonnych do pełnej polonizacji Brytyjczyków. Z logiką mój imiennik chyba ma nieco na bakier.

Davien
sobota, 5 października 2019, 04:25

No jak jestem decydowanie za NASAMS bo daje znacznie wieksa elastyczność i ma zwyczajnie lepsze efektory. CAMM to na razie maks 25km .

fog
poniedziałek, 30 września 2019, 20:07

Ale najważniejsze...czym to naprowadzać... O GPS w czasie W można zapomnieć... Stado dronów z kierunkowym sterowaniem i łącznością za pomoca łącz laserowych... Inne rozwiązania łatwo wykryc/zagłuszyć...

asf
poniedziałek, 30 września 2019, 14:26

Wojsku Polskiemu by się przydało taki cudo...

Flanker
poniedziałek, 30 września 2019, 14:22

Przydałoby się coś takiego u Nas.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama