Reklama
Reklama

Tarcza droższa od F-16. Polska stawia poprzeczkę wyżej, niż europejscy sojusznicy [3 PUNKTY]

27 marca 2018, 13:20
Patriot Szwecja
Elementy systemu Patriot w Szwecji. Fot. Astrid Amtén Skage/Försvarsmakten

Podpisana umowa na pierwszą fazę programu Wisła to najbardziej kosztowny kontrakt zbrojeniowy, przewyższający wartością nawet 48 myśliwców F-16. Transakcja ta jest często porównywana do zakupów Patriotów przez Szwecję i Rumunię, dokonywanych za nieco mniejszą kwotę. Polska postawiła jednak zdecydowanie wyższe wymagania, zarówno w odniesieniu do konfiguracji samego systemu, jak i do współpracy przemysłowej.

Umowa została podpisana przez ministra Błaszczaka, jej wartość to 4,75 mld USD. W jej ramach zostaną pozyskane cztery jednostki ogniowe Patriot, wchodzące w skład dwóch baterii, dostosowane od podstaw do współpracy z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS, 208 bojowych pocisków PAC-3 MSE i 11 przeznaczonych do testów, a także elementy systemu IBCS, w tym jednostki Engagement Operations Center w różnych wariantach, jak i komponenty nowej generacji systemu łączności IFCN. 

Wartość umowy na pierwszą fazę Wisły przewyższa więc kwotę kontraktu na myśliwce F-16. Jak jeszcze w 2014 informowało Defence24.pl Ministerstwo Finansów, łączny koszt finansowania programu samolotu wielozadaniowego wyniósł nieco ponad 3,25 mld USD. Kwota polskiego programu Wisła przewyższa też maksymalne notyfikowane wartości umów sprzedaży zestawów Patriot do Rumunii i Szwecji.

W tym pierwszym wypadku chodzi o zakup za 3,9 mld dolarów siedmiu jednostek ogniowych Patriot PAC-3+/PDB-8. Dokument FMS objął 168 pocisków PAC-3 MSE i 56 GEM-T wraz z 28 wyrzutniami M903. W transakcji uwzględniono standardowy system łączności i nie wzięto pod uwagę offsetu. Szwecja z kolei otrzymała zgodę na pozyskanie czterech jednostek ogniowych PAC-3+/PDB-8 (a więc podobnej liczby, jak Polska), z 200 rakietami PAC-3 MSE i 100 pociskami GEM-T oraz 12 wyrzutniami i, standardowym systemem łączności, bez offsetu, za kwotę 3,2 mld dolarów. Dlaczego więc polski zakup, pomimo znacznego obniżenia wartości w stosunku do notyfikacji Kongresu (pierwotnie wynosiła 10,5 mld USD), wiąże się z takim kosztem?

  1. Różnice w konfiguracji systemu

Polska pozyskuje zestawy Patriot z nowym systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS. Co za tym idzie, polskie zestawy Patriot, będą różnić się konfiguracją od zestawów wprowadzanych w Szwecji i Rumunii. Otrzymają bowiem elementy IBCS, jak i nowego systemu łączności IFCN. Jednocześnie jednak będą wyposażone w zmodyfikowane stacje kontroli systemu Patriot Engagement Control Station i jednostki Radar Interface Unit, gdyż te są konieczne do komunikacji IBCS z sektorowym radarem Patriota.

W podobnej konfiguracji będą występować także amerykańskie baterie Patriot z IBCS, przynajmniej do czasu wprowadzenia nowego radaru dookólnego w programie LTAMDS. Ten ostatni będzie bowiem mógł podłączyć się bezpośrednio do sieci IBCS. Polska zdecydowała się też na zakup w pierwszym etapie wyłącznie pocisków PAC-3 MSE (208 + 11 przeznaczonych do testów). Te rakiety przeznaczone są do przechwytywania najtrudniejszych celów, włącznie z pociskami balistycznymi i w odróżnieniu od pocisków GEM-T nie wymagają podświetlenia celu przez radar systemu Patriot. Dzięki dysponowaniu naprowadzaniem inercjalnym (aktywnym radarowym) cel może być wskazany przez dowolną stację o odpowiednich parametrach, również przez radar krótkiego zasięgu.

Wadą pocisków PAC-3 MSE jest jednak koszt, według części szacunków wartość jednego to około 6 mln USD. Według dostępnych informacji są one znacznie droższe od rakiet typu GEM-T, przez co polski zapas łącznie 219 rakiet dla czterech zestawów w naturalny sposób będzie droższy, niż łącznie 224 (168+56) pocisków dla siedmiu baterii rumuńskich. Polska pozyskuje jednak rakiety PAC-3 MSE dla obu faz programu Wisła. Dodatkowo dzięki rezygnacji z pocisków GEM-T w drugiej fazie będzie można wybrać dowolny radar dookólny o odpowiednich parametrach, gdyż nie będzie konieczności zachowania zdolności kierowania rakietami tego typu. 

  1. Offset i transfer technologii

Drugim elementem różniącym polski zakup systemu Wisła od transakcji, jakie są prowadzone w Szwecji i Rumunii jest offset. Strona polska – w odróżnieniu od Szwecji i Rumunii zażądała zobowiązań offsetowych, co zostało uwzględnione w notyfikacji Departamentu Stanu dla Kongresu i potwierdzone zawarciem porozumienia offsetowego o wartości niemal miliarda złotych.

Polska zamierza bowiem już w ramach pierwszej fazy programu Wisła ustanowić na terenie kraju zdolności produkcyjno-serwisowe, pozwalające na bardziej samodzielne wsparcie eksploatacji zakupionych baterii w cyklu życia, produkcję niektórych komponentów, czy wreszcie przygotowanie się do szerszego transferu technologii w drugim etapie programu Wisła.

W momencie zakupu budowa dodatkowych zdolności serwisowych i produkcyjnych w kraju stanowi pewien koszt, co musi wpływać na wartość całego kontraktu. Z drugiej jednak strony poniesione wydatki na offset, i nieobjęty bezpośrednio offsetem transfer technologii mogą zwrócić się w trakcie służby systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego. Utworzony potencjał będzie używany do wsparcia czy modyfikacji polskich baterii Patriot, podczas gdy inne państwa będą – w większym stopniu – musiały polegać na dodatkowo zamawianych usługach z zakresu wsparcia, świadczonych przez kontrahenta zagranicznego.

Wreszcie, offset w pierwszym etapie stanowi przygotowanie do realizacji drugiej fazy programu Wisła, gdzie zakłada się większy udział krajowego przemysłu, zarówno jeżeli chodzi o technologie radarowe, jak i pocisku niskokosztowego. Kompetencje pozyskane w trakcie budowy obrony powietrznej średniego zasięgu planuje się też wykorzystać w programie obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew. Prezes PGZ Jakub Skiba w wypowiedzi dla Defence24.pl stwierdził: „Realizacja pierwszego etapu postępowania WISŁA w Grupie PGZ to czas budowy kompetencji, dzięki którym jesteśmy w stanie zredukować koszt utrzymania produktu oraz rozwijać nasze zaplecze techniczno-technologiczne.”.

Tworzenie potencjału przemysłowego musi zwiększać koszt umowy dostawy w momencie jej zawarcia, ale jeżeli będzie on prawidłowo wykorzystany, to te nakłady „zwrócą się” w trakcie realizacji kolejnych elementów programu obrony powietrznej.

  1. Pierwsza faza Wisły to część całości

W trakcie pierwszego etapu programu Wisła pozyskiwane są też pewne elementy, przeznaczone dla obu faz. To między innymi zapas pocisków PAC-3 MSE. W drugim etapie zostanie pozyskanych kilkakrotnie więcej rakiet, ale mają one w założeniu charakteryzować się dużo niższym kosztem. Kwota, jaką Polska przeznaczy na pociski w pierwszej fazie to znacznie więcej niż jedna czwarta kosztu pocisków rakietowych w obu fazach Wisły.

Raytheon deklarował wcześniej, że koszt pocisku SkyCeptor ma stanowić „ułamek”, być może nawet około 20-25 proc. ceny rakiety PAC-3 MSE. Jeżeli te deklaracje zostałyby spełnione, to koszt zakupu pocisków rakietowych w drugiej fazie Wisły (dla sześciu baterii) może okazać się nawet zbliżony do pierwszego etapu. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy uda się uzyskać tak niską cenę za SkyCeptora (uwzględniając założenie produkcji licencyjnej tych rakiet) i czy w ogóle ostatecznie dojdzie do integracji tego pocisku z zestawem.

Podobnie rzecz się ma z integracją systemu IBCS, którego elementy pozyskiwane są dla całego systemu Wisła. Jak powiedział w grudniu w rozmowie z Defence24.pl ówczesny wiceminister obrony Bartosz Kownacki: „Za system zarządzania obroną powietrzną IBCS nie będziemy płacić dwa razy, zapłacimy raz, a potem będziemy tylko dodawali kolejne elementy. W pierwszej fazie programu realizowany jest też offset dotyczący wyrzutni, który będzie wykorzystywany w obydwu etapach. Podobnie pozyskujemy pociski PAC-3 MSE dla obu faz obrony powietrznej średniego zasięgu.”.

W pierwszej fazie Wisły ponoszone są też pewne koszty całego systemu, zarówno jeżeli chodzi o zakupy sprzętu, jak i transfer technologii/offset. Wykorzystanie tych nakładów będzie zależne od skutecznej realizacji drugiej fazy Narwi i Wisły.

Pierwsza faza programu Wisła będzie kosztowniejsza, niż zakupy zestawów Patriot w Rumunii czy Szwecji. Te dwa państwa zdecydowały się jednak na zakup zestawów „z półki”, w istniejącej konfiguracji i bez offsetu. Warszawa pozyskuje system Patriot w najnowocześniejszym, rozwijanym jeszcze wariancie (w ramach specjalnej procedury „yockey waiver”), dzięki czemu będzie on od podstaw dostosowany do współdziałania z przyszłą architekturą obrony powietrznej US Army. Co za tym idzie, możliwości tych systemów będą znacznie większe – szczególnie, jeżeli dołączą do nich kolejne (zarówno polskie, jak i np. rozmieszczone przez sojuszników). Polskie baterie będą mogły korzystać z jednolitego, rozpoznanego obrazu sytuacji powietrznej różnych sensorów, a nie tylko wskazań własnych radarów. To krok naprzód w stosunku do istniejących Patriotów.

Polska uwzględnia też offset i transfer technologii, co musi zwiększać koszt systemu w momencie zakupu, ale może „zwrócić się” w trakcie późniejszej eksploatacji. Ponadto, pierwsza faza Wisły, to także pewne elementy całego systemu. Również konfiguracja pocisków i rezygnacja z rakiet GEM-T na tym etapie ma dać większą elastyczność w konfiguracji całej architektury obrony powietrznej.

Warto też zauważyć, że wszystkie trzy państwa: Rumunia, Szwecja i Polska pozyskują Patrioty w miejsce systemów przeciwlotniczych technologicznie pochodzących tak naprawdę jeszcze z lat 60. (Wołchow, Hawk, czy Newa), które zostały w większości państw zastąpione przez nowsze zestawy klasy Patriota czy np. S-300P (w wypadku systemów sowieckich). Polska zamierza jednak dokonać przeskoku generacyjnego i od razu włączyć się w sieciocentryczne systemy obrony powietrznej, jakie są dopiero rozwijane i mają zastępować klasyczną architekturę dowodzenia.

Poniesienie planowanych kosztów w pierwszej fazie programu Wisła może więc okazać się uzasadnione, jeżeli doprowadzi do budowy warstwowego i zintegrowanego systemu obrony powietrznej. Podobnego do tego, jaki tworzony jest np. w USA, i na jakim prawdopodobnie co najmniej w części wzorował się MON. W warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika tylko taki system, łączący różne elementy w jedną całość, może okazać się skuteczny. Polski system jest droższy od szwedzkiego i rumuńskiego, gdyż jest elementem szerszego programu obrony powietrznej, zakładającego od początku współpracę przemysłową. Obecna faza budowy obrony powietrznej średniego jest bardzo ważnym, ale dopiero pierwszym elementem.

Aby w pełni wykorzystać możliwości zapewniane przez system, jaki zamierza pozyskać Polska, należy przeprowadzić zarówno program obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, przewidziany do realizacji przez polski przemysł, jak i drugą fazę Wisły. To w jej trakcie z IBCS mają zostać zintegrowane polskie radary, a zestawy średniego zasięgu otrzymają radiolokatory dookólne i pociski niskokosztowe.

Oznacza to jednak również, że do wartości umowy podpisanej 28 marca trzeba doliczyć kolejne kilkadziesiąt miliardów złotych. Skuteczność programu „polskiej tarczy” będzie więc w dużej mierze zależała od możliwości finansowania i realizacji kolejnych jej elementów. Dopiero gdy zostaną one sfinalizowane, będzie można ocenić cały program obrony powietrznej i poniesione koszty. Ambitne założenia nie mogą rozbić się o finansowanie lub inne przeszkody. W innym wypadku armia i przemysł będą mogły tylko w ograniczonym stopniu wykorzystać miliardy złotych, wydane na pierwszą fazę Wisły. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 132
Hdjsus
piątek, 30 marca 2018, 00:27

Im szybciej tym lepiej, obrona powietrzna jaka kolwiek potrzebna na wczoraj.

popo
czwartek, 29 marca 2018, 19:10

wolałbym nowe drogi, elektrownie wodne i wiatraki na morzu

Aro
sobota, 31 marca 2018, 01:30

Potencjalny wróg też by chciał żebyśmy rozwijali majątek a nie obronę, wtedy potencjalny łup jaki mógłby wpaść w jego ręce byłby jeszcze większy

ja_
piątek, 30 marca 2018, 12:11

Nie tylko Ty. Problemem jest świat. Wolałbym jednak mówić po polsku!

55555
piątek, 30 marca 2018, 00:28

Znaczy że obrona tych dróg elektrowni jest mniej ważna?

PiotrNik
czwartek, 29 marca 2018, 02:04

Możliwości będą większe ale później niż Rumuńskich i Szwedzkich Patriotów - czyli wcześniej nasza obrona przeciwlotnicza będzie słabsza. Wpięte w system US Army tylko bliżej nas jest niemiecki system. Dodatkowo zwróćmy uwagę na zły stan naszego lotnictwa (3 eskadry nowoczesnych ale na dzś F-16 Block 52, 2 eskadry przestarzałych MiG-29 oraz 1 eskadra archaicznych Su-22 praktycznie bez wartości bojowej).

hobbymilitarysta
czwartek, 29 marca 2018, 21:23

Polska nie ma kuktury stalej pracy. Same F-16 sie dokupowac nie beda. I skad wziac pieniadze na staly program corocznego dokupywania?

w.w
środa, 28 marca 2018, 23:50

chyba nowy skld paliwa hipersonic sklonil usa do usteps .cos bylo na rzeczy 17; 3x wydajna w jednym czlonie ...?

Okręcik
środa, 28 marca 2018, 22:09

Jakby nie było wartość offsetu wypada skromnie, a wszak to był powód uwalenia Caracali. Dwa; strzelanie do celu 6 mln dolarów to chyba \"trochę\" drogawo. A w przypadku obcej agresji będzie potrzeba kilkuset pocisków i to w krótkim czasie. zastanowiłbym się więc czy nie ma innych systemów, co prawda np. 3x mniej skuteczniejszych ale z pociskami 10x tańszymi? Przykład z historii 1 Tygrys kosztował Niemców tyle co 16 T34, ale Rosjanie na zniszczenie tygryska poświęcali 6-8 T34, więc byli do przodu i dlatego m.in. wojnę wygrali. Wojnę wygrywają nie tyle żołnierze co gospodarka, ekonomia.

Niestety Rosja musi odpowiadac
sobota, 31 marca 2018, 09:19

70 lat nikt nie myslal o napasci Rosjan na Polske mimo to odesli i nic ze soba nie wzieli z paktu Warszawskiego a tu masz babo placek nagle tarcza obronna na terenie Polski USA pojawiaja sie czesciej w Polsce NATO odpiepsza cyrki na granicy przy Rosji A Rosja ma byc cichutko bo NATO i USA robia swoje jaja niestety i druga strona musi sie zbroic Sorry

pragmatyk
środa, 4 kwietnia 2018, 23:53

Ta druga strona gdy stwierdziała ,że sie uzbroiła sprawdziła to od razu na Ukrainie ,Trochę to przypomina Koreę Pólnocną ,gdzie ludzie na wsi klepią biedę ,ale państwo ma za to broń atomową,więc świat niech sie boi,a my pozbywamy sie kompleksów.

Mateusz
czwartek, 29 marca 2018, 11:26

Tak, tylko tu niema raczej marginałów na to, to jest broń ofensywna ktura własine jest po to żeby bronić obiektów gospodarki.

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:28

nie będę bronił tygrysa bo ta konstrukcja była przereklamowana , podobnie jak pantera. jednak niemiecka koncepcja nie była taka zła. mieli mniejsze zasoby ludzkie (żołnierze i pracownicy) i ograniczenia zasobów materiałowych (paliwo , wolfram itd). Optymalny byłby czołg mniejszy, ale lepiej opancerzony od pantery. Niestety pzkw IV to była już przestarzała konstrukcja - słabo opancerzona i kosztowna w produkcji.

Okręcik
czwartek, 29 marca 2018, 22:43

T34 miał jeszcze jedną zaletę był prosty w obsłudze jak drut, co w wojnie na wyczerpanie ma znaczenie. Tu z kolei przykładem lotnictwo Japonii. Byli w stanie wyprodukować samoloty, ale nie mieli czasu wyszkolić pilotów dlatego wymyślili kamikaze.

Nieździwiony
środa, 28 marca 2018, 17:57

Chyba pierwsz raz napiszę brawo MON i zarazem w końcu. Aczkolwiek sprzęt fizycznie pojawiać się zacznie dopiero ok 2021-2022 roku. Czy to dobrze? No cóż trzeba czekać i mieć nadzieję, że przez 4 lata nic złego dla Polski się nie wydarzy i w miedzy czasie zostanie zrealizowana Narew wspólnie z np. Anglikami

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:29

te baterie osiągną sprawność bojową ok 2024.

JSM
środa, 28 marca 2018, 14:43

\"Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł Defence24.pl umowa na pierwszy etap programu Wisła może mieć wartość od 4,5 do 5 mld dolarów.\" O tym od tygodnia z okładem piszą wszystkie media. Do niczego nie trzeba docierać, to oficjalna informacja min. Błaszczaka.

$$$
środa, 28 marca 2018, 14:34

A pociski Iskander K nam nie zagraża ?

Myśliciel
środa, 28 marca 2018, 18:02

Ta wersja , którą pozyskujemy podobno potrafi poradzić sobie z iskanderem M czy K. Ale zdaje się, że jeszcze tego nie sprawdzono. Pytanie czy też ogarnie Kalibry różnej maści choć to wszystko zdaje się pochodne tego samego. Niestety tu moja wiedza się kończy wiec poprosiłbym kogoś madrzejszego o porównanie. Z góry dzięki

Jfjdu
niedziela, 1 kwietnia 2018, 13:42

Nawet jeśli sobie poradzi, to tego towaru jest za mało by nas obronić od ilości jakie mogą w nas wystrzelić.

iskander
środa, 28 marca 2018, 12:14

Nawet jedna stara sowiecka bateria potrafiła nieżle napsuć krwi NATO w Serbii. Tych 200 pocisków to poważny argument dla Rosji. One nie są po to by strzelać, ale by pokazywać że nie ma żartów.

ZZZ
środa, 28 marca 2018, 13:49

>\"Nawet jedna stara sowiecka bateria potrafiła nieżle napsuć krwi NATO w Serbii. \" Strącenie 2 samolotów to jakieś \"niezłe napsucie krwi\"? Przecież już maleńka Gruzja odniosła większe sukcesy.

Fun funów USA
środa, 28 marca 2018, 22:07

A co ty porównujesz? Bombardowanie wielotygodniowe kraiku dosłownie \"trzeciego świata\" przez koalicję 13 najbardziej \"rozwiniętych państw\" (no może poza Turcją) świata do \"namiastki\" prawdziwej wojny (wojna - a w zasadzie \"wojenka\" Gruzja-Rosja) ?

LC
środa, 28 marca 2018, 11:23

Niewiem co,lecz coś jest nie tak z tym zakupem.Raczej chyba znowu nas \"ciulajaą\"

Ciemny Lud
środa, 28 marca 2018, 02:42

Szwedzi i Rumunii kupuja z polki bo wiedza, ze zagrozenie jest dzis i jutro a nie za 10 lat.

mario
środa, 28 marca 2018, 14:55

tak oni kupują gotowca, którego będą mogli u nas serwisować :) a to jest plus. A jeżeli mielibyśmy tak jak oni kupować wiecznie gotowce w jedynie w chwili zagrożenia to nigdy nie rozwiniemy przemysłu zbrojeniowego a jak nie będziemy mieli przemysłu to zawsze będziemy mieli stary sprzęt więc zawsze będziemy w zagrożeniu w naszej sytuacji. Pora już wydorośleć.

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:31

a jak kolejne 6 będzie kosztowac 50mld zł z Vat to może okazać się że skończy się na 2 lub 4 bateriach w sumie.

pragmatyk
czwartek, 5 kwietnia 2018, 00:02

Może z tym 500+ sie trochę PiS pospieszył, , 200 rakiet to jest na parę godzin odpierania nalotów ,szczególnie w przypadku szantażu rakietowego. Do czasu sfinalizowania zakupu może znajdzie się w Polsce parę baterii Patriot USA.Tak było w poprzednich negocjacjach.

Nieździwiony
środa, 28 marca 2018, 18:08

Nie tylko u nas będą serwisować ale być może kupować jakieś elementy zestawu. Dlatego był nam potrzebny offset taki a nie inny. Do tego Amerykanom opłacać się bedzie kupować i konserwować na miejscu niż wozić od siebie, bo u nas nadal koszty robocizny są mniejsze, a to znowu zarobek dla nas

Polak
środa, 28 marca 2018, 02:24

Problem najwiękrzy tej tarczy to to że chroni tylko kawałek tego kraju. A płacą wszyscy . Już lepiej bylo doprowadzić Opl do porządnego stanu a potem się bawic w przeciwrakietową.

eljot
czwartek, 29 marca 2018, 13:28

Strzelac też nie bedą w pole,tylko w obiekty tego warte.

Mikst
środa, 28 marca 2018, 16:07

z tej OPL mógłbyś co najwyżej do balonów strzelać.

qqqq
środa, 28 marca 2018, 00:31

Kiedy wyrzutnie I fazy będą w stanie gotowości? W 3 lata damy radę?

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:32

2022+ 1 do 2 lat

Myśliciel
środa, 28 marca 2018, 18:12

Błaszczak mowił, że 1sza część za 4 lata, a następna 2ga część po następnych 2óch

Lbn
środa, 28 marca 2018, 14:35

Co najmniej 6

Polak Świętokrzyski
środa, 28 marca 2018, 00:29

\"Raytheon deklarował wcześniej że koszt pocisku ......\" Takie rzeczy powinny być doprecyzowane w umowie bo po zakupie w 1 etapie pozycja negocjacyjna słabnie gdy klient już się zaangażował.

Ok
środa, 28 marca 2018, 00:29

Tak. Najlepiej inwestować w kompetencje... Każda niekompetencja się wybroni z podejmowanych decyzji

Radom
środa, 28 marca 2018, 00:10

Bardzo dobra wiadomość dla wszyscy znawców Dobrze wiecie że państwo nie może ujawnić szczegółów kontraktu a dla krytyków to proszę cofnąć się w przeszłość do czasów PRLu co było zrobione za ostatnich rządów Brawo dobra decyzja a cena No cóż bezpieczeństwo kosztuje A dlaczego najdroższa dlatego że ruscy mają iskandery do ich zwalczania potrzebne są najlepsze rakiety

Gts
środa, 28 marca 2018, 14:55

Ale jak PO kupowala to byl raban ze drogo, teraz jest jeszcze drozej a ty wyposujesz ze no coz bezpieczenstwo kosztuje, moze troche konsekwencji!

Nieździwiony
środa, 28 marca 2018, 18:15

PO chciało z PSL kupić za 47 mld poprzedną wersję z efektorami PAC 2. Tak dziś ujawniły media- hmm.... To też daje do myślenia

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:35

bzdury. nikt nie zakładał kupna samych pac-2, jesli już to pac3 i pac3-cri. SC jeszcze nie istniał więc nie mogł być rozważać. 2 faza to będzie 40-50 mld i co kto przepłaca ? ;)

jacek
piątek, 30 marca 2018, 03:28

2 faza tak samo będzie kosztowała 40-50 mld, jak niby, jeszcze kilka miesięcy temu, miała kosztować 1. ale nadzieje na to oczywiście mieć możesz:)

Kkk
środa, 28 marca 2018, 18:08

A jaki PO wynegocjowało offset kolego drogi? Może trochę konsekwencji !

Perun
środa, 28 marca 2018, 20:35

Kolego drogi jakie masz nadzieje związane z offsetem za jeden miliard złotych? Przypominam, że wielokrotnie krytykowany offset za F-16 wyniósł ostatecznie 6 miliardów ale dolarów. Widzisz różnice?

scythe
wtorek, 27 marca 2018, 23:21

Nie mam zbyt dużej wiedzy w temacie wojskowości - ale niech ktoś mi wytłumaczy jaki jest sens wyrzucania tylu pieniędzy coś takiego skoro obezwładniające uderzenie poszłoby Iskanderami z Obwodu Kaliningradzkiego?

asd
środa, 28 marca 2018, 09:37

Chodzi o to żeby nie pozwolic na uderzenie tzw. deeskalacyjne co Rosjanie już cwiczyli. Uderzają jednym małym ładunkiem atomowym na np.Wawe i proponuja rozejm - na swoich zasadach. NATO poza słownymi protestami nic nie robi . Jesli Rosjanie uderza atakiem saturacyjnym to całe NATO musiałoby odpowiedziec.

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:39

nawet jesli ochronimy warszawę to juz poznań czy bydgoszcz itd nadal bedą idealne do takiego uderzenia. Atakowanie 2 mln aglomeracji z pomocą atomu to niezbyt dobry pomysł. lepiej walnać w coś mniejszego. Hiroshima i Nagasaki to nie były najwieksze miasta japonii

jacek
piątek, 30 marca 2018, 03:18

Akurat i Poznan, i Bydgoszcz tez beda chronione:)

Ant
środa, 28 marca 2018, 16:38

@asd Super wyjaśnienie. Ten post powinien być na początku wszystkich artykułów o obronie powietrznej.

nikt ważny
środa, 28 marca 2018, 15:24

Jaką Wawe? Uderzenie deeskalujące polega na czymś zupełnie innym. Jeśli zakładamy że Rosja używa tej strategii wobec Polski to uderzenie deeskalujące pójdzie w jakieś bagno. Jak nie będzie woli do negocjacji i zawieszenia broni to pójdzie uderzenie w porty i terminale w Gdyni i Gdańsku oraz Szczecin i Świnoujście. Tyle że już nie celem zablokowania ich ale całkowitego zniszczenia. Gaz i ropa i tak będzie stop a Niemcy nic nie dostarczą bo Nord Stream przestanie istnieć. Różnica taka że Rosja ma ropę i gaz, Europa Zachodnia zacznie racjonować to co mają z innych źródeł a Polska będzie w czarnej dziurze. A to wszystko tylko przy zachowaniu życzeniowego myślenia że \"Europa\" będzie z nami \"solidarna\". Tyle że mówimy o czasie Wojny a wtedy wszystkie układy i sojusze nagle się zmieniają, a Nasz największy \"sojusznik\" właśnie dostaje \"w palniki\" bo jego problemem wtedy nie będzie Europa a Chiny. To jest taka geopolityczna układanka że rozpatrywanie tego w kategoriach systemu Wisła jest jak zastanawianie się nad zatemperowaniem ołówka kiedy trzeba wybudować 200 metrowy biurowiec.

nie nacjonalista
środa, 28 marca 2018, 12:48

A co jesli rosja pusci np swoje samoloty by zniszczyc wyrzutnie a dopiero potem uderzy atomowka ? I caly plan ... Maja taka przewage ze moga zrobic co beda chcieli. To jeszcze kupcie strasznie \'\'potrzebne\'\' okrety podowdne. Wyrzucenie pieniedzy w bloto, narodowa polska tradycja. Lepiej za ta kase wybudowac bylo elektrownie atomowa. I jak w tym kraju ma byc dobrze, rece opadaja.

ZZZ
środa, 28 marca 2018, 17:30

Jak Rosja \"puści swoje samoloty\" to w obecnej konfiguracji straci dziesiątki miliardów dolarów na dzień dobry.

Kozi
wtorek, 27 marca 2018, 23:11

Zdaniem autora dobrze że nie kupujemy taniego efektora Gem T bo Ameryka ma zamiar po 2025r wprowadzić radar 360. To kiedy ten radar bedzie kupiony i wprowadzony do służby w Polsce w 2030. Pozatym watpliwe jest czy taki rada powstanie skuteczny zasieg PAC 3 MSE przeciwko iskanderą na max 20-40km a jak wiadomo Pariot ma anarchiczny sposób odpalania pocisku (brak pionowego startu) radar 360° traci na znaczeniu. Brak taniego efektora to duży bład. Dlatego Szewdzki wariant były by lepszy bo IBS nie kosztuje 2mld $ a offset to jakiś żart. Cena za drugi etap będzie bardzo wysoka zewzględu na zerowe możliwości negocjacyjne i z tego powodu może nigdy niezaistnieć. Bardzo źle wykonany zakup nie wpływający na nasze bezpieczenstwo adekwatnie do wydanego 1mld $ nie mowiac o 5mld.

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:45

też tak uważam . trzeba było się zająć narwią , a patriotami czekać aż będą gotowe w noweje koncowej wersji. Teraz dodalismy 4 stare radary które mają ograniczone możliwości. te baterie nie mogą zostac podzielone na JO i muszą stacjonować dość blisko siebe żeby powiekszyć obszar obserwacji radaru a i tak pociski manewrujące bez problemu sobie poradzą ze tymi strefowymi radarmi.

ktos
środa, 28 marca 2018, 14:57

Wyrzutnia pionowa ma ta przewage ze rakieta moze poleciec w dowolnym kierunku po odpaleniu - zgoda. Zakladasz ze nasze wyrzutnie beda skierowane w kierunku niemiec? Chyba logiczne ze beda nastawione na atak z kierunku obwodu kaliningradzkiego, tym samym nie ma znaczenia czy wyrzutnia jest pionowa czy nie. Poza tym... obrot wyrzutni trwa kilknascie sekund, co w porownaniu do czasu jaki uplynie zanim cel znajdzie sie poza zasiegiem jest wystarczajace.

..!..
środa, 28 marca 2018, 23:29

\"...Poza tym... obrot wyrzutni trwa kilknascie sekund...\" A ile trwa \"obrót\" radaru? Ech nie ma to jak znafcy którzy samolot czy rakietę plot. widzieli w telewizji!

Dropik
wtorek, 27 marca 2018, 21:42

Artykuł nie wyjaśnia różnic cen tych dla tych 3 krajów. O ile cena dla Polski jest jeszcze zbliżona do szwedzkiej to od rumuńskiej odstaje na naszą niekorzyść . Ibcs miał kosztować do 10-15 % co w żaden sposób nie zrównoważony ilość JO 7 vs 4. Pytanie czy szwedzkie i rumuńskie ceny są ostateczne czy też jeszcze negocjacje przed nimi. Prawdopodobnie jeszcze przed nimi. Ogólne wrażenia : drogo, mało a offset mizerny

zeus89
środa, 28 marca 2018, 11:55

Przeczytaj jeszcze raz.

antyzeus
czwartek, 29 marca 2018, 01:18

zeus89 użyj argumentów

zły
środa, 28 marca 2018, 10:57

My dodatkowo zapłaciliśmy za offset czyli technologię produkcji śrubek (czyli \"produkcja ELEMENTÓW wyrzutni\") a Rumuni nie. Tylko, że Amerykanie sami zaproponowali Rumunom technologię produkcji śrubek (czyli \"produkcja ELEMENTÓW radaru\") za darmo. Jeżeli ktoś wierzy w zdanie \"Utworzony potencjał będzie używany do wsparcia czy modyfikacji polskich baterii Patriot...\" w ramach offsetu za miliard złotych to jest naiwny.

Gts
środa, 28 marca 2018, 15:07

Nasza naiwnosc jest legendarna. Ja nie wierze w zadne znaczace technologie w tym offsecie, zreszta praktycznie jak w kazdym przypadku zakupow w USA. Tam po prostu prawa nie daje mozliwosci dzielenia sie z takimi kraikami jak nasz. Europa pod tym wzgledem jest bardziej przychylna bo firmy i zamowienia sa mniejsze - potrzebuja wiekszej ilosci kontraktow i sa bardziej przychylni offsetowi i licencjom. Oczywiscie nikt nie liczy na zakup technologii objetych tajemnicami, ale tych mniej newralgivznych juz tak. Z USA za to mozna glownie dostac jakies malowanie czy skladanie ala ikea. Tam nawet srubki bez certyfikacji sie nie wymienia i nie ma odstepstw.

Fun funów USA
wtorek, 27 marca 2018, 21:15

W teorii wszystko wygląda \"w miarę\" racjonalnie i przejrzyście. Ale tylko w teorii bo w praktyce z tych \"całościowych\" założeń zapewne zrealizowane będzie z 50% (a obawiam się, że znacznie mniej). Jak słusznie zauważył szanowny autor: \"Skuteczność programu „polskiej tarczy” będzie więc w dużej mierze zależała od możliwości finansowania i realizacji kolejnych jej elementów...\". A realia są takie: po pierwsze, pieniędzy w budżecie nie będzie zawsze tyle co teraz kiedy ogólnoświatowa koniunktura weszła na \"szczyt sinusoidy\". Coraz większa liczba znanych w świecie ekonomistów prognozuje światowy kryzys już w perspektywie roku-dwóch. Jeżeli to się \"ziści\" Polska z obecnym \"modelem\" gospodarki i długiem \"leży i kwiczy\". I stawiam dolary przeciwko orzechom, że wówczas budżet tnąc wydatki nie zabierze np. 500+ (co byłoby dla rządzących samobójstwem) tylko innym \"ministerstwom\". Po drugie: to, że kiedy ( i w ogóle) powstanie ten wręcz \"mityczny\" Sky Ceptor (za \"jedynie\" 1,5 miliona USD/sztuka) to równie istotne, bo równie dobrze może nic z tego nie wyjść (że o \"360 stopniowym\" radarze nie wspomnę) . PS. \"Symboliczna\" zaś , (żeby nie rzec \"śmieszna\") liczba wyrzutni (zarówno \"pierwszego\" jak i planowanego \"kolejnego\" etapu) powoduje przy faktycznym - pomimo zaklinania rzeczywistości - \"zamarciu\" prac nad \"Narwią\" że ta cała nasza \"hipotetyczna tarcza\" obroni około roku 2025 w najlepszym wypadku \"kawałek\" stolicy (oczywiście z Sejmem i Senatem) i ew. lotnisko w Krzesinach (bo już nie w Łasku).

tak tylko... (Michał Rakowski)
środa, 28 marca 2018, 09:31

To zrozumiałe, że nasza inwestycja budzi tak duże emocje na Kremlu, staniemy się nietykalni, to musi rodzić ból, a wszelkie popiskiwania są tylko wyrazem bezsilności...

Fun funów USA
środa, 28 marca 2018, 15:06

Na Kremlu to nasza \"inwestycja\" - w obecnej formie - budzi co najwyżej rozbawienie ale aby to zrozumieć trzeba mieć trochę zdrowego rozsądku. A takie bredzenie o \"nietykalności\" nie dość, że po prostu śmieszy to ma taki wpływ na rzeczywistość jak wpływ wiatru halnego w Tatrach na populacje pingwinów na Antarktydzie.

Myśliciel
środa, 28 marca 2018, 18:25

Pozwolę sobie się nie zgodzić, bo po ilości ruskiego tzw trolingu dotyczącego Wisły widać, że jednak Kreml to boli i to mocno. Jeśli nie mam racji to w mediach będzie tylko chwalenie za nareszcie porządne OPL

Fun funów USA
środa, 28 marca 2018, 21:53

Cóż, żyjemy w wolnym kraju dzięki czemu funkcjonuje m. in. tzw. \"wolność słowa\" (choc na forach decydentem jest moderator). Pomimo tego śmieszy mnie ten wręcz \"mityczny\" wpływ jaki wg. części Tu obecnego \"towarzystwa\" ma wywoływać rzesza \"sowieckich trolli\". Ludzie, im szybciej zrozumiecie, że polityka określania każdego kto ma poglądy nie pasujące do waszych \"ruskim trollem\" jest żałosna tym mniejszy szok przeżyjecie. Niestety fakty są faktami i życzeniowe myślenie wpływu na rzeczywistość niestety nie ma. \"Porządne OPL\" - kiedy? - w 2022 czy raczej w 2028 r.? A przede wszystkim za ile??? Kupiliśmy za horrendalne pieniądze \"kota w worku\" i miejmy nadzieję , że to ryzyko się opłaci. Ale ja w to nie do końca wierzę-uważam, za nasz \"największy\" sojusznik (a w zasadzie \"senior\") z ceną za ten zakup zwykle nas \"wydym.ł\". Miejmy nadzieję, ze pożyjemy jeszcze z dziesięć lat aby \"zobaczyć\" co z tego wyjdzie.

xyzx2357
czwartek, 29 marca 2018, 12:41

Co proponujesz w zamian? Rozumiem, ze S400 i \"przyjazn\" z \"bracmi rosjanami\"? System Patriot jest przetestowany (rowniez w warunkach bojowych) i od samego poczatku kiedy o nim wspomniano powodowal wrzask z kremla. Tyle.

Smutek
wtorek, 27 marca 2018, 19:21

Odnosze wrażenie, że artykuł jest bardzo przewrotnie napisany. Nijak nasze wydatki na ten system nie mają się do szewdzkiej jak i rumuńskiej wersji. Przykro mi, ale czuje w tym kontrakcie tzw polski włazizm dla naszych amerkańskich przyjaciół. Rumuni kupili 50 rakiet wersji MSE mniej... to daje różnice 300mln dol. Gdzie reszta pieniędzy? Wychodzi na to, że ten mikro transsfer technologii + IBCS to koszt 2 mld dol.!!! (przy takiej samej ilosci baterii) I do tego jesteśmy uwiązani na 2 faze z izraelem tuż przed rozmomowami w sprawie ustawy reprewatyzacyjnej. Brawo!!!

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:53

IBCS to wiecej niz 2 mld bo przecież nie kupujemy starego systemu zarządzania walką. Uwiązania z Izraelem nie ma bo SC to produkt amerykański.

Kupiec Podolski
wtorek, 27 marca 2018, 18:50

Niemcy opracowali laser 20 kW nie na gazie ale solid-state lasers, do niszczenia przyrządów optycznych na 5 do 10 km. Amunicja średniego kalibru niszczy jest do 3 km. 100kW jaki opracowali niszczy pociski moździerzowe do 4 km nawet 6 pocisków wystrzelonych jednocześnie. 120kW do niszczenia samolotów bojowych do 4 km. Wg. ich specjalistów lasery są ekstremalnie precyzyjne i bardzo tanie jeżeli chodzi o oddanie jednego strzału, jeden strzał wychodzi mniej niż 1 euro. Broń jest niezwykle cicha co daje przewagę nad nasłuchowymi systemami przeciwnika. Nie potrzebuje uzupełnienia amunicji a logistyka jest niezwykle łatwa jeżeli broń działa w pobliżu istniejących liń zasilania, amerykanie nazywają to \"Deep magazine\". W czasie kiedy pierwsze baterie przyjadą do nas to Niemcy zaczną używać laserów 300kW lub więcej. Aha problemy z mgłą i deszczem już rozwiązali. Lasery to tak jak w średniowieczu broń palna. Takie arkebuzy ładowano 3 min i nie były precyzyjne a dziś Minigun wystrzeli 4000 pocisków na minutę. Nie kupujmy łuków od tatarów choć są najlepsze ale zainwestujmy w broń palną.

Futurolog
środa, 28 marca 2018, 09:30

Dlatego, jak już kiedyś pisałem dla mnie mogą nie kupować nawet rakiet a sam IBCS. Rakiety są drogie i nieefektywne w niszczeniu innych rakiet - znacznie tańszych i prostszych w budowie. Do tego lasery i na dalsze odległości kierowane pociski railgunowe są bronią XXI wieku.

mario
środa, 28 marca 2018, 15:24

uważam, że o tym każdy wojskowy marzy aby moc zestrzeliwać wszystkie pociski, więc to o czym piszesz nie jest niczym nowym, i wielu nad tym się zastanawia. Tylko to nie brak woli a ograniczenia techniczne nie pozwalają na stosowanie tego typu broni. Bo jak się zastanowisz to laser tylko pozornie jest taki skuteczny. O ile problem zasilania udałoby się rozwiązać ale broń laserowa ma swoje ograniczenia - zasięg i wrażliwość na warunki atmosferyczne np. zwykłe zachmurzenie . Przy błękitnym niebie zasięg max. do horyzontu czyli jeżeli 2m wysokości to 5km do horyzontu, mało jak na potrzebny czas do zneutralizowania pocisku. Jedynie zastosowanie to jakbyśmy taki laser umieścili na orbicie, byłoby to chyba jedynie sktucznie broń przeciwko rakietom hipersonicznym i innym balistycznym pociskom. Kierowane pociski railgunowe?? To już abstrakcja, pozatym czym będą się różnić od rakiet - prędkością? To czym byś nimi kierował przy takich prędkościach, lotkami?- przecież możesz wystrzlić tylko i wyłącznie w konkretnym kierunku - ewentualnie manewr w zakresie kilku % - bez sensu w zakresie przechwytywania - jako broń ofensywna/artyleryjska jak najbardziej tak.

DSA
środa, 28 marca 2018, 00:21

założenie że elektrownie będą działać w trakcie działań wojennych jest mocno optymistyczne

Courre de Moll
środa, 28 marca 2018, 15:38

Kontenerowy agregat 100kW kosztuje jakieś 50 tys. zł.

Koleszek
środa, 28 marca 2018, 13:56

Ale czytałeś, że sprawę deszczu i mgły już załatwili.... Planum KC podjęło odpowiednią uchwałę...

De Retour
wtorek, 27 marca 2018, 18:49

Niestety autor porównuje gruszki i jabłka. Czyli np maksymalną kwotę z FMS dla Szwecji z ceną uzyskaną przez Polskę po negocjacjach. Negocjacje Szwecji z USA dopiero się zaczęły i te ich 3,2 mld to odpowiednik naszych 10,5 mld.

Pawel
środa, 28 marca 2018, 01:28

Dokładnie

alkaprim
wtorek, 27 marca 2018, 23:41

De Retour-że co?

:))
wtorek, 27 marca 2018, 22:10

Autor ma rację. Polska kupuje system obrony a Szwecja jego fragment ponieważ sami są w stanie wiele elementów zbudować. Co jest ważniejsze ochrona IBCS przed wrogim przejęciem czy rakiety?

rococco
wtorek, 27 marca 2018, 18:48

Nikt nie neguje potrzeby poniesienia kosztów offsetu zwłaszcza gdyby oznaczało to realny transfer technologii dla przemysłu zwłaszcza tych potrzebnych do budowy własnego efektora naprowadzanego aktywnie. Jeśli jednak offset opóźni Narew o następne kilka lat albo polonizacja IBCS będzie polegała na możliwości podłączenia dowolnego sensora i efektora pod warunkiem że będzie on amerykański to będzie kpina. Bez kodów źródłowych będziemy zdani na zdefiniowane ustawienia bądź modyfikacje systemu przez Amerykanów. Dostaniemy blackboxy w postaci AB-kitów i co dalej ? Gdybyśmy mieli mini Narew moglibyśmy się bawić z integrację. Jak tu jednak integrować coś czego nie ma ? Jeszcze wyjdzie na to że Amerykanie zarzucą nam opóźnienia w IBCS z powodu opóźnień w Narwi.

zxcvb
wtorek, 27 marca 2018, 18:47

Trochę to zastanawia, bo plany są takie jakbyśmy \"mieli czas\". Ciekawe co spowodowało, że Szwedzi, którzy raczej finansowo by mogli to udźwignąć zdecydowali się na rozwiązanie na już.?

evvvvv
wtorek, 27 marca 2018, 18:40

200 rakiet. to wystarczy na jedną salwę z Kaliningradu. Na jeden ICBM potrzeba 2 - 3 PAC-3 by go zneutralizować. Zatem arsenału wystarczy na 50 - 70 rakiet. Czyli na 1 dzień obrony.

Tofik
środa, 28 marca 2018, 01:57

Nie przesadzaj naszej roli w ewentualnej wojnie. Inne panstwa tez maj swoją obronę. Rosja nie wystrzeli wszystkich pocisków w nasz kraj. Nawet nie ma tyle sensownych celow. W razie potyczki spokojnie nam wystarczy. Myślę ze ten nowy system pozwoli na wpiecie do obrony amerykańskie radary i pociski w nasz system. Przecież oni tu stacjanuja i posiadają wiele sprzętu. Nie wszystkie informacje są jawne i nie wiadomo ile dibrego sprzętu u nas stacjonuje.

KreatorM
środa, 28 marca 2018, 01:12

Hej, czy Ty serio piszesz o salwie ,,intercontinental ballistic missiles\'\' (ICBM) z Kaliningradu?

maxim
środa, 28 marca 2018, 00:42

Strzelanie pociskiem ICBM z Królewca w kierunku Polski to jednak zbytnia rozrzutność :) Biorąc pod uwagę minimalny zasięg pocisków międzykontynentalnych, to nie dość, że przestrzeliliby nasz kraj, to na dodatek dostaliby odpowiedź z USA :)

Zdziwiony
środa, 28 marca 2018, 00:26

Kolega zna sposób żeby ICBM zastrzelić używając PAC 3 ? :)

qqqq
środa, 28 marca 2018, 00:18

ICBM używa się jak sama nazwa wskazuje międzykontynentalnie. Po co ktoś miałby używać z Kaliningradu ICBM przeciw nam? Już prędzej pociski manewrujące.

DSA
środa, 28 marca 2018, 00:08

Po pierwsze Patriot nie ma możliwości przechwytywania głowic ICBM. Po drugie Iskander to SRBM.

ZIBI
środa, 28 marca 2018, 00:05

NA KRÓLEWIEC MAMY NAREW, PRAWY DOPŁYW WISŁY

komandoch
wtorek, 27 marca 2018, 22:45

w Kaliningradzie nie ma ICBM ! te są rozmieszczone w Azji i przed takimi PAC nie chroni tylko SM3 co innego SRBM

prawieanonim
wtorek, 27 marca 2018, 20:34

Na jeden ICMB wystarczy jeden pocisk. Drugi się wstrzeliwuje na wypadek awarii pierwszego.

Raf
środa, 28 marca 2018, 18:26

Ta i to Patriot pewnie.

Tomek31
wtorek, 27 marca 2018, 19:23

Kaliningrad i cały jego obwód raczej przestanie istnieć w pierwszym dniu i do tego wystarczy Polska artyleria i te siły które już mamy, poza tym nie sądzisz chyba że Rosja zacznie strzelać swoimi rakietami tylko w Polskę i że całe NATO jej na to pozwoli.

Mmx
środa, 28 marca 2018, 09:55

Myślę, że NATO niezwłocznie wyrazi głębokie oburzenie i nałoży na Rosję sankcje.

Tomek31
środa, 28 marca 2018, 12:48

A ja myślę że Rosja nie ma w tym żadnego interesu i że nie zaryzykuje bo to byłby jej koniec szczególnie gospodarczy po bardzo mocnych sankcjach

Ttt
środa, 28 marca 2018, 06:56

Oczywiście, ze pozwoli. Po to sa ruskie uderzenia tzw. Deeskalacyjne. Uderzyc głowicą w jakieś male miasto, po czym rozpoczynają sie negocjacje w obawie przed eskalacja napięcia

Tomek31
środa, 28 marca 2018, 12:52

Jak to sprawdzisz? Putina i Rosję interesuje tylko trzymanie się u władzy, a atakowanie kraju który kupuje u nich gaz i ropę nie ma sensu, za duże koszty i konsekwencje, takie straszenie opinii publicznej nie daje żadnych rezultatów kolego. A co zrobiła by Rosja gdyby na jej terytorium spadła jakaś jedna rakieta z małą głowicą, ktoś wyraził by zaniepokojenie?

Luke
wtorek, 27 marca 2018, 18:20

Sorry ale mamy taki klimat ze bezpieczenstwo kosztuje i ta cena zawsze bedzie szla w gore!

Naiwny
wtorek, 27 marca 2018, 17:53

A jaki jest deficyt budżetowy i dług narodowy Szwecji i Rumunii a jaki Polski?

OPI
wtorek, 27 marca 2018, 17:34

No i tu pytanie kiedy będzie realizowana druga fala zakupu systemu, ktoś wie?

alkaprim
wtorek, 27 marca 2018, 23:44

OPI-odpowiadam-nigdy-bo na drugą fazę nas po prostu nie stać.

prawieanonim
środa, 28 marca 2018, 13:05

Jakie nigdy? Już sama liczba zakupionych w pierwszej fazie niektórych komponentów systemu świadczy że baterii będzie więcej.

Niezależny
wtorek, 27 marca 2018, 21:23

W kwietniu mają rozpocząć sie negocjacje na druga część Wisły, a dostarczona ma być do 2024r.

Vincold
wtorek, 27 marca 2018, 19:25

zaraz po zrealizowaniu pierwszej.

Fred
wtorek, 27 marca 2018, 17:20

transfer technologii ma sens jeżeli sami możemy wytwarzać np. rakiety, a takiej możliwości nie będzie

Niezależny
wtorek, 27 marca 2018, 21:21

Ma sens jak chcemy zrobic coś swojego i zalezy nam na dopływie technologii do naszego przemysłu wiec nie pisz głupot. To czy bedziemy mogli produkować niskokosztowe rakiety (czy część kompletnej rakiety) dla Patriota okarze się w drugim etapie Wisły , na razie nie wiadomo nawet jaka to bedzie rakieta.

maniek
wtorek, 27 marca 2018, 17:08

\"cztery jednostki ogniowe\" - to znaczy cztery baterie czy cztery wyrzutnie?

Sobieski
środa, 28 marca 2018, 00:14

Jednostka ogniowa składa się z dwóch wyrzutni.

kyzgywy
wtorek, 27 marca 2018, 21:29

To znaczy 2 baterie i 16 wyrzutni

kbk
wtorek, 27 marca 2018, 21:11

16 wyrzutni

Tomek31
wtorek, 27 marca 2018, 19:26

4 jednostki ogniowe po 4 samochody wyrzutnie czyli razem 16 wyrzutni( w sensie pojazdów). A na każdym pojeździe jest od 8 do nawet 16 kontenerów z rakietami. Pytanie ile kontenerów z rakietami będzie na 1 polskiej wyrzutni.

Vincold
wtorek, 27 marca 2018, 19:24

cztery jednostki to dwie baterie i szesnaście wyrzutni.

prawieanonim
środa, 28 marca 2018, 13:07

Jednostka ogniowa to 3 wyrzutnie (1+2). Zakupiono 16 wyrzutni dla 16-stu baterii.

Polonez
wtorek, 27 marca 2018, 17:06

Artykuł ładnie i rzeczowo tłumaczy dlaczego takie wielkie koszty pierwszego etapu ale nie ma natomiast słowa o cenie za drugi etap. Cytat \" Ambitne założenia nie mogą rozbić się o finansowanie lub inne przeszkód\" mówi nam, że kolejnej fazy nie będzie i jest to podkładka do napisania za jakiś czas: \" jak informowały wcześniej media, II etap Wisły może nie dojść do skutku\".

Kaszlak
wtorek, 27 marca 2018, 16:48

Dzięki p. Jakubie. To wyjaśni nam tu wiele co do tego co kupujemy. Im więcej takich informacji tym mniej marudzenia.

As
wtorek, 27 marca 2018, 16:35

Polska od czasów PRLu nic nie robiła w zakresie obrony własnego nieba. Nic dziwnego, że teraz płaci frycowe. Każda kwota jest usprawiedliwiona. Rosjanie dopilnują abyśmy na obronę wydali 5 razy więcej niż na ich gaz.

Mroczysław
czwartek, 29 marca 2018, 12:28

Każda kwota jest usprawiedliwiona? To jakbyśmy zapłacili powiedzmy 200 mld $ to też byłoby usprawiedliwione. ? Przestały mnie już bawić te propagandowe bzdury w stylu \"bezpieczeństwo nie ma ceny\". Bezpieczeństwo może nie ma, ale broń już ma bardzo konkretną. A jaka to jest dokładnie zależy tylko od sprzedającego i zdolności negocjacyjnych kupującego.

alkaprim
wtorek, 27 marca 2018, 23:47

As-czyżby Rosjanie negocjowali zakup Patriotów za nas?Nie wiedziałem

Tomek31
wtorek, 27 marca 2018, 19:28

I bardzo dobrze, lepiej wzmacniać własną obronę niż cudzą Rosyjską, im mniej wydamy na gaz i ropę u nich tym lepiej dla nas.

beee
wtorek, 27 marca 2018, 16:22

No może ten artykuł zagłuszy ciągłe jęki ,że coś tam ... coś tam. Kupujemy bardzo dobry system w super konfiguracji. A reszta to beee....

dim
wtorek, 27 marca 2018, 21:42

@beee Mogę ci sprzedać bardzo dobre JEDNO koło i pół fotela do samochodu. Żebyś już nie jęczał, że nie masz czym jeździć... - to to samo. Sama Wisła, to jeszcze nie system OPL.

dim
wtorek, 27 marca 2018, 16:19

OPL bez Narwi, to las bez drzew. A z kilkoma bateriami, ale po 12 mln USD za każde odpalenie z nich dwóch rakiet, pozostaniemy podobnie bezradni - bezbronni, jak bylibyśmy i bez nich. - Zgoda, że to truizm, ale czemu wciąż aktualny ?

Paweł
wtorek, 27 marca 2018, 16:18

Bardzo dobry i w rzeczowy sposób opisany program Wisła przez autora tekstu. Po uważnym jego przeczytaniu nawet laik powinien zrozumieć dlaczego płacimy więcej za Wisłe niż Rumunia czy Szwecja. Oby tylko po podpisaniu 1 fazy kontraktu ruszyły negocjacje 2 fazy, oraz oczywiście program Narew z tanim pociskiem skyceptor. Niestety widać gołym okiem że na 2 fazy programu nie starczy 30 mld o których mówił poprzedni szef mon. Realna cena za obie fazy Wisły pewnie będzie w granicach 40-50 mld. Oby w 2 fazie kontraktu udało się większy offset wynegocjować na produkcje i serwisowanie tańszych pocisków, radar 360 stopni.

Gts
wtorek, 27 marca 2018, 23:28

Ha twierdzilem od poczatku ze bedzie blisko 50 mld. No ale nie bede sie meczyl z pisanina. Artykul wydaje sie byc swego rodzaju duzym usprawiedliwieniem tego co sie dzialo ostatnio. Nie bede sie wypowiadal o merytorycznej kwesti bo to syzyfowa praca. Mam nadzieje ze bedzie lepiej niz moze to wygladac z punktu widzenia kogos kto jest zaznajomiony z nieudolnoscia tej ekipy...

vvv
wtorek, 27 marca 2018, 16:15

cóż drogo i będzie drożej ale tak musi być.

Mroczysław
czwartek, 29 marca 2018, 12:32

Szwedzi i Rumuni pokazali, że jednak nie musi.

Napoleon
wtorek, 27 marca 2018, 16:14

Problem jest w tym, że znów podchodzimy do czegość w iście Polski sposób. Zamiast budować od dołu do góry to przyładujemy od razu w sam wierzchołek. Oby się okazało, że na tej pierwszej fazie się skończy, a druga faza to będzie taka rozbudowana Narew. Może kubeł zimnej wody przyjdzie jak zobaczą rachunek na II faze.

Trumna
wtorek, 27 marca 2018, 20:03

Federacja Rosyjska ma w doktrynie wojskowej deeskalacyjne użycie pocisków ze mikro głowicami jądrowymi. To jest pierwsza potrzeba, a nie wierzchołek...

Napoleon
środa, 28 marca 2018, 11:15

Uderzą tam gdzie będziemy najsłabiej chronieni, nie pokryjesz całej Polski tarczą, jesteśmy całkiem sporym krajem. Uzycie deeskalacyjne ma nastąpić w wypadku kiedy będą tracić inicjatywe w wojnie konwencjonalnej. Jak ty sobie wyobrażasz, że przy naszych siłach zbrojnych mamy przejść do kontr-ofensywy? Znów liczymy na cud nad Wisłą?

prawieanonim
środa, 28 marca 2018, 13:08

No to gdzie uderzą deeskalacyjnie? W las czy łąkę?

Mroczysław
czwartek, 29 marca 2018, 12:36

No nie wiem... np. w jakieś małe miasteczko, którego żadna tarcza nie chroni i chronić nie będzie? A takich miasteczek w Polsce jest około tysiąca. Albo jakąś elektrownię. Celów ci u nas dostatek.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama