Reklama

Szef MON: będzie możliwość pracy nad rozwojem Patriota

23 marca 2018, 15:21
Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Minister obrony Mariusz Błaszczak podkreślił w piątek, że zawarta tego dnia umowa offsetowa na pierwszy etap programu Wisła pozwoli produkować w Polsce sprzęt, który będzie służył do obrony kraju oraz uczestniczyć w pracach nad rozwojem uzbrojenia.

MON podpisało w piątek dwie umowy z amerykańskimi koncernami Raytheon i Lockheed Martin, które wzięły na siebie w sumie 46 zobowiązań offsetowych wartych prawie 1 mld zł. Są one związane z pierwszą fazą programu obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej Wisła, w którym Polska pozyskuje systemy Patriot.

Błaszczak w krótkim oświadczeniu dla prasy podkreślił, że umowa offsetowa stanowi wstęp do zawarcia umowy zakupu Patriotów. Podtrzymał też zapowiedź podpisania tej drugiej umowy do końca marca. Nieoficjalnie wiadomo, że jest to planowane na 28 marca w Warszawie.

Umowa offsetowa stanowi o tym, że będzie w Polsce produkowany sprzęt, który będzie służył do obrony Polski, a więc będą to elementy wyrzutni, będą to elementy pocisków, będzie to także laboratorium. To jest o tyle istotne, że da nam również możliwość pracy związanej z rozwojem tego sprzętu. Będą to także elementy służące transportowi uzbrojenia. To wszystko stanowi o wartości prawie 1 mld złotych.

szef MON Mariusz Błaszczak

Producentem systemu Patriot jest koncern Raytheon. Wersja, która kupuje Polska, będzie wyposażona w systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS (ang. Integrated Air and Missile Defense Battle Command System) rozwijany przez Northrop Grumman oraz uzbrojona w pociski PAC-3 MSE, które z kolei są produktem koncernu Lockheed Martin.

Obie umowy offsetowe przewidują realizację zobowiązań w ciągu 10 lat. Lockheed Martin zgodził się na 15 zobowiązań wycenionych na 725 mln zł. Obejmują one produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, produkcję wybranych elementów tych pocisków, budowę laboratorium dla badań pocisków rakietowych, a także zdolności związanych z utrzymaniem samolotów F-16, które także są produktem koncernu.

Raytheon wziął na siebie 31 zobowiązań offsetowych wycenionych na 224 mln zł. Dzięki temu Polska ma pozyskać zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł IBCS, produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych, utworzenia certyfikowanego Centrum Administracji i Zarządzania Produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami systemu Wisła i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej. Częścią umowy jest także pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster.

Jak dowiedziało się Defence24.pl, zgodnie z harmonogramem przed tygodniem do MON trafił kluczowy dokument – podpisany przez przedstawiciela strony amerykańskiej szkic umowy określany po angielsku jako Letter of Offer and Acceptance (LOA).

Podpisane przez Amerykanów LOA to nic innego jak oferta określająca istotne postanowienia umowy w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Jej przyjęcie oznacza zawarcie kontraktu. A że postanowienia umowy wykuwały się w toku negocjacji trwających do drugiej połowy stycznia 2018 r., to akceptacja LOA jest już tylko formalnością.

undefined
Fot. Defence24.pl

Oświadczenie szefa MON w sprawie systemu Wisła padło podczas wielkanocnego spotkania żołnierzami. Minister złożył im świąteczne życzenia oraz podziękował za udział w ogólnopolskiej zbiórce krwi w hołdzie Żołnierzom Wyklętym, która odbywa się pod hasłem "SpoKREWnieni Służbą".

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Ce
poniedziałek, 26 marca 2018, 19:37

Jeśl w tej umowie jest tajny załącznik o opłacie abonamentowej za obrone plot Polski w godzinę W przez Usa to rozumiem. Tyle tylko że historia nas boleśnie nauczyła co sojusze warte. W temacie obronności i interesu narodowego nasi politycy z mentalnością wasali niezależnie od opcji politycznej od lat robią te same błedy. Niestety przekaz medialny jest taki że odnieśliśmy sukces czas pokaże...oby.

Lobo
sobota, 24 marca 2018, 22:35

Jedno pytanie: czy sami będziemy w stanie produkować jakikolwiek rodzaj efektorów (w 100%) do tego systemu,bez importu części podzespołów ??? Bo jeśli nie, to znów będziemy uzależnieni od fochów sojusznika... Tak jak jest to teraz w przypadku PPK Spike...

realista
sobota, 24 marca 2018, 22:18

osobiście uważam że czegoś zabrakło ale zobaczymy trzeba sprawę jasno postawić USmani przechodzą na JAGM to Hellfire w nowszej wersji idzie na polonizacje a końcem tej umowy było by podpisanie kontraktu na kruka jednocześnie wyjaśnić dlaczego przecinek jest tu a nie gdzie indziej montując pociski na podwoziu od lekkich pojazdów do K-9 na plutony rozpoznania dać po wskaźniku robili by za FAC i jak tylko coś hałasuje to z 3-4 km dostaje strzała powiesz nie za dobrze ci chłopie z tym konceptem ja mowie głośniej zawsze można wskaźnik dać na drona np JET-2 lub robota coś jak MiniSpot wtedy dekonspiruje się puszka na nie człowiek a wiązkę wykryć dziś to banał ... kolejna sprawa to okolice Ustki z taktyką lat 40 tych gdzie chłopaki szorują dupa po piasku to daleko nie zajedziemy a kilka tego typu zabawek i dany dopóki będą w użyciu ... plus OPL w sumie Newa jest od dawna zobaczymy co dalej to już większy problem niż kilku szeregowych i chorążych z UKM 2000p ;] i RPG wpieranych przez Bwp,y i T-72 jest jak jest tylko dlatego ze wojskowi nie potrafią łapać za kołnierz polityków a potem politycy nie ruszają dyrektorów firm bo po co robić kumplowi koło czterech liter

Harry 2
sobota, 24 marca 2018, 21:39

Będzie możliwość pomalowania wyrzutni i napompowania kół. Amerykanie strategicznych technologii z dostępem do kodów itp nie przekażą krajowi/odbiorcy \"frontowemu\" w NATO. Chyba, że byłaby to Turcja, twarda w negocjacjach.

Paranoid
sobota, 24 marca 2018, 16:08

Pytanie do znawców odnośnie armaty. Poszukałem sobie w internecie czegoś na temat tej armaty Bushmaster, którą montują w Rosomaku a której technologia produkcji wchodzi w offset. Prototyp pierwszy raz pokazano w 1984 roku. Czyli lekko licząc ponad 30 lat temu. Pytanie - czy to jest tak skomplikowany produkt, że po 30 latach nasz narodowy PGZ (a nie jakaś tam jedna z wielu firemek) nie jest w stanie czegoś takiego sam zaprojektować i zrobić? Czy to jest aż tak skomplikowanie technologicznie, dzisiaj PGZ ma przecież o wiele lepsze możliwości projektowe niż miał Alliant Techsystems 30 lat temu, który tą armatę zaprojektował, że nasz narodowy PGZ musi pozyskać technologię w ramach offsetu?

magazynier
niedziela, 25 marca 2018, 23:57

Paranoid oni zmienią niedługo kaliber na 57 mm. Zrobili to Rosjanie i oni nie będą mieli wyjścia. Więc mogą nas uszczęśliwiać na siłę , mimo że w Tarnowie produkowaliśmy armaty S-60 tego kalibru. A niedługo połowa transporterów kołowych będzie miała wieże z armatami 105-125 mm do zwalczania ciężkich transporterów .

Myśliciel
sobota, 24 marca 2018, 11:59

Teraz przynajmniej wiadomo dlaczego trwało tak długi negocjowanie. Brawka za ofset. Piszę to w pełni świadomie brawo MON. Pytanie kiedy fizycznie bedzie u nas sprzęt i czy naprawdę bedzie wynegocjowany offset. I najważniejsze pytanie kto i ile dostanie kawałków z tego torcika. Była pamiętam mowa o Autosanie......... Pzdr

kkk
sobota, 24 marca 2018, 11:45

Pamiętam jak Antoni mówił ze wartosć offsetu na poziomie 50% wartości kontraktu ( które pewnie wyniesie jakieś 40-50 mld ) a tu mamy offset wartości 1 mld....

Marick
sobota, 24 marca 2018, 08:28

Wychodzi na to że prawie cały transfer technologi (umowa offsetowa) pójdzie do HSW poza punktem odnoszącym się do f-16.Czyli cały nasz przemysł poza HSW jest jeszcze w głębokim PRL-u że nie są w stanie przyjąć ŻADNEJ NOWOCZESNEJ TECHNOLOGII !!! Dramat Pozdrawiam

magazynier
niedziela, 25 marca 2018, 23:59

Reszta przemysłu hibernuje bez kadry technicznej i pomysłów na przyszłość. Wykończyli go dialogami technicznymi i kompetencjami tzw. polityków.

mnsg
sobota, 24 marca 2018, 07:57

Nie narzekać ,dobrze jest, trzeba zdać sobie sprawę z tego ze jedna taka bateria ma siłę ognia taką jak dwie brygady Iskanderów z obwodu kaliningradzkiego. Ich brygada posiada osiem wyrzutni startowych po dwie rakiety na wyrzutni a nasza bateria będzie miała też osiem wyrzutni ale po dwanaście rakiet . Pomijam zasięg bo to w naszych warunkach nie ma znaczenia. Nasze docelowo osiem baterii to 64 wyrzutnie i na każdej po 12 efektorów, to jest potężna siła, to tyle co 16 rosyjskich brygad . Dobrze jest.

sdf
niedziela, 25 marca 2018, 18:21

Będzie miała jak je kupisz, na razie dwie.

Sat00
piątek, 23 marca 2018, 21:55

Zauważcie że zobowiązania Northrtopp Grumana wziął na siebie Raytheon. NG przejął ATK producenta Bushmastera i jest podwykonawca Raytheona jedynie w ramach projektu IBCS. Podpisanie offsetu z Raytheonem ws. Bushmastera to jakieś kuriozum

Mroczysław
piątek, 23 marca 2018, 21:05

Serwisowanie, produkcja elementów wyrzutni - to chyba jakiś żart. A elementy rakiety to jak rozumiem obudowa, bo nie widzę tu nic na temat głowicy naprowadzającej, silnika, czy paliwa. A skoro nawet ten MON się tym nie pochwalił, to znaczy, że nie ma czym. I to ma być ten wielki offset, który tak długo i z taką pompą negocjowano? Tyle było szumnych zapowiedzi, a ostatecznie okazało się, że tak jak wszyscy mówili: produkcja kontenerów i podwozia na licencji oraz malowanie. IA no i laboratorium - do którego zbudowania oczywiście potrzebujemy Amerykanów, tak jakbyśmy sami nie mogli. I za to płacimy dodatkowy miliard zł. Nóż się w kieszeni otwiera! Żałosne to za małe słowo. Ci ludzie powinni być postawieni przed sądem za niegospodarność, bo niestety za głupotę i bycie szkodnikiem społecznym się niestety nie da. A szkoda, naprawdę szkoda.

Eugene14
poniedziałek, 26 marca 2018, 19:36

Spoko od poczatku bylo mowione ze bedziemy produkowac rakiety niskokosztwe (skyceptor). A to drugi etap.

andys
piątek, 23 marca 2018, 20:50

Zobowiazania Amerykanów pozwola im jescze bardziej uzaleznić nas od ich dostaw.

clash
sobota, 24 marca 2018, 14:50

mozesz uzaleznic sie of Pilicy I innego poskiego badziewia jak amerykanie ci nie pasuja

japa
piątek, 23 marca 2018, 19:44

a nie lepszy byłby Bushmaster 40mm ?

Miko
piątek, 23 marca 2018, 18:10

Dobre wieści!

aaa
piątek, 23 marca 2018, 17:37

Czyli z technologii GaN zostały tylko wspomnienia .

czepialski
sobota, 24 marca 2018, 13:29

Mamy własny GaN tylko trzeba w niego zainwestować i to szybko

B-art-as
niedziela, 25 marca 2018, 09:43

mamy technologię produkcji kryształów o ile uratowano firmę. Od kryształu to tranzystora mikrofalowego jest droga jak od polerowania kwarcowego rezonatorka do radiostacji. Inwestycja ? to rzędy kilku setek milionów złotych w fabrykę jak do produkcji procesorów ale najpierw trzeba mieć technologię

czepialski
poniedziałek, 26 marca 2018, 00:42

A tak na marginesie OMIG zaorany więc niema czego polerować a szkoda.

czepialski
niedziela, 25 marca 2018, 23:06

Tranzystor jest potrzeba inwestycji przykre jest to że po zaoraniu elektroniki w Polsce trzeba zaczynać od początku jak się tego nie zrobi o nowoczesny sprzęcie niema co myśleć im szybciej tym tych milionów wyda się mniej. A sam zakład istnieje.

clash
piątek, 23 marca 2018, 16:53

I kto niby w Polsce jest zdolny do zrobienia czegokolwiek dla rozwoju Patriota? Sprawa Zacharskiego sie przypomina po uzyskaniu dokumentacji zaawansowanych technologii wojskowych USA polskie tegie glowy nie potrafily nawet odczytac/zrozumiec planow . Kierownictwo kraju nastepnie zdecydowalo ze dokumentacja zostanie przekazana ZSRR za co czerwony brat obdarowal nas MIG 29 . W cale mnie nie dziwi sposob w jaki USA traktuje Polske ( mesjasza narodow)

Extern
piątek, 23 marca 2018, 23:39

Czyli już na zawsze mamy się pogodzić z tym że \"tutaj jest jak jest, po prostu\" i nawet nie próbować wyrwać się z tej pułapki? Poza tym najwyraźniej Sowieci też nie zrozumieli tamtych planów, bo jakoś żaden z ich systemów przeciwlotniczych Patriota nie przypominał ani nawet dzisiaj za bardzo nie przypomina. Nie zbudowali też sobie własnego Abramsa ani F-117 których plany też podobno im wywiad PRLu dostarczył.

-CB-
piątek, 23 marca 2018, 23:02

Tu nie chodzi nawet tylko o zaawansowanie technologiczne, ale najzwyczajniej o zaufanie. Już kiedyś ujawniliśmy i wyrzuciliśmy wszystkich swoich agentów, \"zdobywaliśmy\" szturmem swoją własną agencję NATO, zatrudniliśmy różnych dziwnych obcokrajowców w MONie itp. itd. Nie wiem czy ktoś się odważy powierzyć nam jakieś poufne i istotne dane.

man42
sobota, 24 marca 2018, 17:12

A służby do dzisiaj są nipewne i niszczą swoich obywateli którzy chcą wskazać podwójnych agentów

czepialski
sobota, 24 marca 2018, 13:24

Czy przypadkiem mowa jest o tych agentach co tak ochoczo jeździli do Leningradu :), Moskwy i podpisywali z nimi umowy?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama