Polska konfiguracja systemu Patriot z IBCS [ANALIZA]

30 marca 2018, 13:01
Photo Credit Sgt. Paige Behringer 10th Press Camp Headquarters a
Stanowsko dowodzenia klasyczną baterią Patriot fot. Sgt. Paige Behringer/U.S. Army

System IBCS na nowo spinający elementy systemu Patriot, wprowadza jakościowy skok, dzięki niemu system staje się rozproszony, nie ma w odróżnieniu od klasycznego Patriota centralnego mózgu którego wyeliminowanie powoduje unieszkodliwienie całego systemu. Dzięki zakupowi w pełni funkcjonalnych stanowisk ECS polski Patriot będzie mógł również działać w sposób klasyczny, będąc całkowicie odpornym na ewentualne problemy z działaniem sieci IFCN i systemu IBCS.

Klasyczny Patriot

Zanim przedstawimy szczegóły polskiej konfiguracji Patriot należy się wpierw zapoznać z architekturą klasycznego Patriota w najnowszej konfiguracji.

undefined
Architektura klasycznej baterii systemu Patriot obecnie w użyciu przez US Army

„Mózgiem” baterii klasycznego Patriota jest stanowisko ECS (Engagement Control Station), jest ono ściśle połączone z „oczami” Patriota czyli radarem AN/MPQ-65. Do ECS spływają informacje z radaru, gdzie są obrabiane i tam podejmowana jest decyzja o tym czy i jak razić wykryte cele. W przypadku podjęcia takiej decyzji zostaje wysłana informacja do wyrzutni o odpaleniu pocisku. ECS obsługuje do 8 wyrzutni, obecnie etatowo w jednostkach amerykańskich jest ich 6, zwykle 4 z pociskami PAC-2 GEM (do 4 pocisków na wyrzutni) oraz 2 z pociskami PAC-3 (do 16 pocisków) lub PAC-3 MSE (do 12 pocisków). Starsze pociski PAC-2 są używane przeciw celom aerodynamicznym, gdy nowe PAC-3 zarezerwowane są do użycia głownie przeciw trudniejszym celom balistycznym (choć są to pociski w pełni skuteczne również przeciw celom aerodynamicznym).  

Wyrzutnie mogą być połączone z ECS bezpośrednio kablowo lub radiowo (po przez łączność VHF). Amerykańskie baterie wyposażone są również w jednostkę przekazywania łączności  CRG (Communications Relay Group) która za pomocą zestawów masztów i radiostacji HF pozwala na zwiększenie odległości części wyrzutni od radaru i ECS (zwykle są one wysuwane bliżej przeciwnika). CRG również może być połączona z wyrzutniami fizycznie lub radiowo (łączność VHF).

undefined
Wyrzutnia M901 systemu Patriot fot. Airman 1st Class Debbie Lockhart/U.S. Air Force

Przedstawiona konfiguracja jest obecnie standardową w US Army, jednak należy mieć na uwadze, że była ona zmieniana z czasem, również odbiorcy eksportowi starają się konfigurować system pod własne wymagania. Konfiguracja ta pozwala na rozproszenie baraterii, w szczególności wysunięcie części wyrzutni wraz z przekaźnikiem łączności CRG, jednak jest ona całkowicie zależna od swojego mózgu (stanowiska ECS) i oczu (radaru). Wyłączenie każdego z nich czy to w wypadku zniszczenia, uszkodzenia, awarii lub zwyczajnie konieczności okresowej zmiany pozycji czyni całą baterię bezużyteczną.

Polski Patriot z IBCS

Najbardziej podstawową różnicą między polską baterią Patriot z IBCS a amerykańską klasyczną baterią Patriot jest fakt iż polska bateria jest większa i można ją traktować w przybliżeniu jako odpowiednik dwóch amerykańskich baterii.

Polska bateria dysponuje dwoma radarami AN/MPQ-65, amerykańska jednym. Polska bateria dysponuje 8 wyrzutniami z do 96 pocisków na nich, amerykańska bateria 6 wyrzutniami z 40 do 48 pocisków na nich.

undefined
Architektura polskiej baterii systemu Patriot z IBCS (faza I)

Często polska bateria jest przedstawiana jako składająca się z dwóch „jednostek ogniowych” FU (Fire Unit) czy bliżej polskiej nomenklatury z dwóch plutonów ogniowych, każdy składający się z radaru oraz 4 wyrzutni. Jest to prawda ale nie do końca. Obecność dwóch radarów w baterii umożliwia nie tylko stworzenie dwóch niezależnych elementów ogniowych wewnątrz baterii (choć oczywiście bateria może działać w ten sposób), ale również zapewnienie ciągłości działania baterii i co za tym idzie ciągłości w zabezpieczaniu ochranianego obiektu.

Przy takiej filozofii działania oczekiwać można raczej sytuacji, że jeden radar podczas pracy współpracował by ze wszystkimi 8 wyrzutniami w baterii. Drugi zaś będzie pozostawał w gotowości by przejąć jego zdania w przypadku jego zniszczenia, awarii lub innej potrzeby przerwania pracy (np. podczas okresowej zmiany pozycji). Taki sposób działania nie jest możliwy w klasycznym systemie Patriot, jednak jest to zdolność jaką zapewnia użycie systemu IBCS działającego na fundamencie sieci IFCN.

Patrząc z punktu widzenia architektury baterii mamy do czynienia z dwoma niezależnymi i pracującymi na przemiennie sensorami (radary AN/MPQ-65 wraz ze stanowiskami ECS), do trzech na baterię (kupiono ich 6 dla dwóch baterii) niezależnych centrów sterowania ogniem EOC (Engagement Operation Center) przekazujących informacje do 8 wyrzutni M903 z pociskami. Architektura ta sprawia że system nie ma centralnego mózgu którego wyłączenie spowoduje unieszkodliwienie systemu. Pojęcie sieciocentryczności zadomowiło się już w słownikach jednak do tej pory w zakresie obrony powietrznej sieciocentryczność tyczyła się zwykle ogólnej informacji o wykrytych celach, IBCS wprowadza tu nową jakoś w tym zakresie, że informacja „z sieci” jest wystarczająca by naprowadzić pocisk na wrogi cel.

undefined
Serwerownia S280 będąca elmentem stanowisk dowodzenia EOC, COC i FOC, osadzona jest na platofmie transportowanej przez ciężarówkę z systemem hakowym (na zdjęciu FMTV) fot. Northrop Grumman

Możliwości Patriota z IBCS są jednak o wiele szersze,  system spina nie tylko elementy w ramach baterii ale wszystkie sojusznicze sensory i efektory. W praktyce oznacza to stworzenie rozporoszonej sieci w której obecne będą nie tylko polskie radary AN/MPQ-65, stanowiska dowodzenia i wyrzutnie M903 z pociskami PAC-3 MSE ale również (w przyszłości) systemy fazy drugiej (radar 360 st, wyrzutnie z nowym pociskiem np. SkyCeptor) i systemy sojuszników (np. elementy amerykańskich baterii Patriot rozmieszczonych w Europie środkowo-wschodniej).

undefined
Oczami dwóch baterii sytemu Patriot dla Polski będą cztery radary AN/MPQ-65 fot. Staff Sgt. Christopher Ruano/U.S. Air Force

Dodatkową zaletą kupowanego przez Polskę systemu jest fakt że stanowiska ECS (przypomnijmy że są one „mózgiem” klasycznego Patriota) mają być w pełni funkcjonalne. ECS są konieczne do przetwarzania informacji z radaru na formę odpowiednia do transmisji w sieci IFCN. Fakt że stanowiska te są w pełni funkcjonalne sprawia że możliwe jest zestawienie obecnie kupowanych elementów systemu Patriot (4 radarów AN/MPQ-65, 4 stanowisk ECS i 16 wyrzutni M903) z całkowitym pominięciem systemu IBCS w odpowiedniki 4 klasycznych (choć nieco ubogich) baterii systemu. Możliwy jest również wariant mieszany gdzie część wyrzutni jest spięta z modułami ECS, a część działa w ramach sieci IFCN/systemu IBCS.

undefined
Pocisk PAC-3 MSE podczas startu z wyrzutni systemu Patriot, pociski tego typu są najkosztowniejszym elementem I fazy programu Wisła fot. Lockheed Martin

System IBCS najgorsze problemy ma już za sobą, jednak fakt posiadania  zdolności do cofnięcia się i działania w ramach klasycznego Patriota powinien rozwiać wątpliwości wszystkich którzy obawiają się problemów z tym systemem. Elementy zakupione w ramach I Fazy systemu Wisła mogą działać i prowadzić operacje bojowe z pominięciem tego systemu.

Wisła faza II

W ramach fazy drugiej MON planuje zwiększenie liczby baterii średniego zasięgu z obecnie kupowanych dwóch do ośmiu. Jednak docelowa konfiguracja tych baterii będzie bardzo się różnić od obecnej. Myśląc o docelowej konfiguracji należy zakup z fazy pierwszej traktować jako zakup wybranych elementów dla 8 baterii które tymczasowo będą działać jako 2 baterie. Przede wszystkim MON nie planuje zakupu kolejnych wyrzutni pocisków PAC-3 MSE, a zakupy samych pocisków będą ograniczać się do uzupełniania, bądź rozszerzania zapasów. Innymi słowy obecnie każda bateria ma 8 wyrzutni PAC-3 MSE, łącznie jest ich 16. Docelowo 16 wyrzutni PAC-3 MSE będzie rozproszonych po 8 bateriach, uzupełnić je mają wyrzutnie tańszego, ale nowoczesnego pocisku innego typu. Może to być np. pocisk SkyCeptor, odrzucono m.in. opcję zakupu wywodzących się z lat 80tych pocisków PAC-2 GEM, które zawiodły podczas działań przeciwrakietowych w Arabii Saudyjskiej.

undefined
Wizja artystyczna wyrzutni pocisków SkyCeptor jaka może stać się elementem drugiej fazy programu Wisła for. patriotsystem.pl/Raytheon

Zmienią się również sensory, w II fazie planowany jest zakup radarów z pokryciem pełnych 360 st., zakłada się wybór radaru tożsamego z rozwiązaniem wybranym przez US Army. Radary sektorowe AN/MPQ-65 po wyborze radaru 360 st. Będą dalej eksploatowane obok nich. Można spekulować że przy wyborze (przez US Army) radaru Raytheona możliwa będzie ich modernizacja do wersji 360 z antenami bocznymi. W przypadku wyboru innej oferty (np. obracanego radaru Lockheed Martin), nie będzie takiej opcji. Każdy FU ma dysponować własnym radarem.

undefined
Dla programu Wisła powstanie nowa konfiguracja węzłów RWŁC-10, docelowo system IBCS ma działać w oparciu o polskie środki łączności fot. WZŁ/PGZ

Opłaty za system IBCS zawarte są w kontrakcie I fazy programu Wisła, podobnie jak opłaty za uczestnictwo w programie na kolejne 6 lat. Zakupy kolejnych elementów systemu IBCS (do obsługi kolejnych baterii) nie będą obejmować opłat licencyjnych.

W drugiej fazie planowane jest odejście od amerykańskich sieci IFCN i zastąpienie ich krajowymi rozwiązaniami MCC. Docelowo system IBCS będzie działał w oparciu o polskie środki łączności.

Ważnymi elementami docelowej konfiguracji Wisły będą dodatkowe systemy wykrywania celów takie jak radar długofalowy P-18PL (mogący wykrywać cele używające technologii Stealth) oraz pasywny system wykrywania PET/PCL.

Polskie podwozia Jelcz w I fazie Wisły

Elementy takie jak radar, moduł zasilania radaru oraz wyrzutnie zostaną dostarczone z USA w konfiguracji na naczepach. Zakłady Jelcz mają opracować odpowiednie do ich holowania ciągniki siodłowe, dostosowanie ciągników obejmować ma m.in. pasujące siodło oraz kompatybilne instalacje elektryczną i pneumatyczną. Spekulować można że będzie to pojazd zewnętrznie podobny do ciągnika mostu MS-20 Daglezja. By zminimalizować koszty i ryzyko nie podjęto się osadzenia tych elementów bezpośrednio na podwoziach ciężarówek wieloosiowych (jak ma to miejsce np. w niemieckiej konfiguracji Patriot). Do transportu zapasowych pocisków ma służyć opracowany w Polsce samochód transportowo-załadowczy osadzony na ciężarówce Jelcz.

undefined
Ciągnik siodłowy mostu Daglezja, ciągniki naczep systemu Patriot zapewne będą wyglądać podobnie fot: mon.gov.pl

Maszty do komunikacji z siecią IFCN zostaną dostarczone na przyczepach jednoosiowych, za ich holowniki będą służyć samochody Jelcz 4x4.

Elementy stanowisk dowodzenia EOC, COC i FOC (centra operacyjne bojowe, operacji obecnych i planowania operacji) składają się z serwerowni S280 oraz stanowisk roboczych które w wersji amerykańskiej rozkładane są w namiocie. Serwerownia zostanie dostarczona przez stronę amerykańską osadzona na standardowej platformie (do jej transportu zostanie użyta ciężarówka Jelcz z hakowym systemem załadowczym), stanowiska robocze w polskiej wersji systemu zostaną osadzone w kontenerze (rozwiązanie podobne do Mobilnego Modułu Stanowiska Dowodzenia) przewożonym przez ciężarówkę Jelcz. Za łączność odpowiadać będą Ruchome Węzły Łączności Cyfrowej (w nowej, dostosowanej konfiguracji wyposażenia), osadzone na ciężarówce Jelcz 4x4.

 

undefined
Stanowiska robocze EOC, COC i FOC zostaną umieszczone kontenerach podobnych do MMSD fot. WZŁ/PGZ
Reklama
Tweets Defence24