Niskokosztowy oręż Wisły. SkyCeptor na drodze do polskiego arsenału

31 marca 2018, 09:04
DST-4-001
Fot. US Missile Defense Agency / mda.mil

Po historycznym kontrakcie na dostawy baterii systemu rakietowego Patriot, Polskę czekają starania o dopełnienie jego wartości obronnej w drugiej fazie programu Wisła. Na tym etapie trzon układu z flagowymi pociskami firmy Raytheon zostanie rozszerzony o wspomagające środki bojowe w postaci rakiet SkyCeptor. Przejmą one na siebie ciężar likwidowania zagrożeń powietrznych niższego rzędu. Sposób, w jaki mają temu sprostać, dyktowany jest zarówno ich izraelskim rodowodem, jak i nową amerykańską koncepcją działania.

Integracja pocisków Patriot i Skyceptor w ramach polskiego systemu obrony rakietowej Wisła pozostaje jednym z kluczowych warunków optymalizacji kosztowej stawianych w negocjacjach z Amerykanami. Zestawienia rynkowe sugerują, że przy wydatku sięgającym zaledwie 10 proc. ceny zestawu Patriot pierwowzory rakiet SkyCeptor zapewniają komplementarne, a nawet relatywnie zbliżone możliwości strefowego działania w ramach zintegrowanego systemu obrony rakietowej. Zgodnie z tymi hipotetycznymi założeniami, Polska mogłaby więc pozyskać odpowiednik obecnie zakontraktowanego amerykańskiego systemu (dwie baterie rakiet), z przeznaczeniem do likwidowania głównie zagrożeń powietrznych niższego rzędu.

Jako rozwiązanie o potencjalnie nieco krótszym zasięgu, SkyCeptor miałby pełnić rolę wspomagającego środka bojowego, pozwalającego na zabezpieczenie dolnej warstwy obszaru chronionego systemem Wisła, a także selektywne reagowanie w zależności od klasy i skali zagrożenia. W pierwszym przypadku byłoby to korzystne i perspektywiczne rozwiązanie pośrednie, zważywszy na planowane równolegle rozszerzenie zdolności obrony rakietowej o komponenty systemu krótkiego zasięgu Narew. Z kolei w drugiej kwestii gwarantowałoby możliwość ekonomicznego korzystania z bardzo kosztownego komponentu rakietowego systemu PAC-3 MSE.

Porównanie obu oczekiwanych składników systemu Wisła ujawnia relatywnie szeroki potencjał zamiennego stosowania. Zbliżone przeznaczenie w obu przypadkach można odczytać ze specyfikacji przedstawianych przez koncern Raytheon. Produkowane przez tę firmę rakiety Patriot są przedstawiane jako odpowiedź na zagrożenie ze strony pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, „rakiet dużego kalibru”, systemów bezzałogowych i pocisków manewrujących w strefie obrony wyższej warstwy atmosfery (endoatmosfera). Na dolnym skraju tego samego spektrum zastosowania lokowana jest macierzysta wersja SkyCeptora, czyli pocisk Stunner wykorzystywany przez Izrael. Zasięg tego systemu mieści się z założenia w strefie obrony niższego poziomu.

Odrębną kwestią wartą uwagi jest natomiast sama charakterystyka i specyfika zestawów SkyCeptor, czyli treść decydująca o korzystnej proporcji ich osiągów względem systemu Patriot. W pierwszej kolejności ma to związek z jego izraelskim rodowodem i tamtejszą percepcją zagrożeń, która determinuje restrykcyjne wymogi i oczekiwania dotyczące skuteczności. Pocisk Stunner, będący pierwowzorem SkyCeptora, pozostaje aktualnie trzonem głównego izraelskiego systemu przechwytującego David’s Sling (pol. Proca Dawida). Pocisk produkowany w oryginale przez koncern Rafael Advanced Defense Systems, stał się obecnie przedmiotem amerykańsko-izraelskiej współpracy technologicznej, którą podjęto z firmą Raytheon. Rząd Stanów Zjednoczonych wydał przy tym zgodę na zintegrowanie SkyCeptora z zamawianym polskim systemem wielostrefowej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

undefined
Fot. US Missile Defense Agency, Department of Defense

W wariancie izraelskiej Procy Dawida, dwusegmentowe rakiety Stunner są przystosowane do zwalczania rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu (według dostępnych informacji o zasięgu od 40 do 300 km), pocisków manewrujących, systemów bezzałogowych i innych zaawansowanych zagrożeń powietrznych. Rażenie celu odbywa się na zasadzie bezpośredniego trafienia (hit-to-kill) na niskim pułapie. Rakieta Stunner może osiągać w tym momencie prędkość hipersoniczną rzędu Mach 7, co umożliwia jej wieloimpulsowy silnik na stały materiał pędny. Dodatkową zwrotność w terminalnej fazie lotu zapewnia jej zaawansowany system sterowania i asymetryczna budowa.

Pierwszy etap dostaw systemu Proca Dawida dla sił zbrojnych Izraela rozpoczął się w marcu 2016 roku. Wcześniej jego elementy przeszły pozytywnie cztery serie izraelskich testów przechwytywania celów (począwszy od listopada 2012 roku). Operacyjność systemu zadeklarowano z kolei w kwietniu 2017 roku.

Zakładane podobieństwo parametrów SkyCeptor i Patriot to w dużej mierze wypadkowa tego, że Stunner został opracowany z myślą o zastąpieniu użytkowanych dotąd przez Izrael starszych systemów MIM-104 Patriot. Zbieżność z polskimi oczekiwaniami zagwarantowało z kolei deklarowane przystosowanie izraelskiego pierwowzoru do zwalczania rosyjskich pocisków Iskander w najbardziej aktualnych wersjach. Można zresztą oczekiwać, że SkyCeptory dedykowane programowi Wisła pójdą jeszcze dalej w tym kierunku.

W kwestii ostatecznych warunków cenowych polskiego zakupu Raytheon deklaruje, że SkyCeptor „będzie kosztował znacznie mniej niż pociski hit-to-kill obecnie używane w systemie Patriot”. Ralph Acaba, wiceprezes ds. zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej koncernu zapowiedział w tym kontekście także trwałe włączenie SkyCeptora do oferty firmy w charakterze „czwartego pocisku Patriota”. Rodzimy („polski”) SkyCeptor ma być przy tym produkowany przy znacznym udziale polskiego przemysłu.

System Patriot w bieżących konfiguracjach używa trzech rodzajów pocisków: PAC-3, PAC-3 MSE i GEM-T. Rakiety PAC-3 i PAC-3 MSE to pociski przechwytujące z głowicami kinetycznymi (hit-to-kill), które unieszkodliwiają cel przede wszystkim siłą bezpośredniego trafienia. Pocisk w wersji GEM-T używa z kolei głowicy rozpryskowej, co zapewnia mu uniwersalne zastosowanie w niszczeniu rakiet taktycznych i balistycznych, samolotów oraz bezzałogowych statków powietrznych.

W zakresie sposobu likwidowania celu niskokosztowy pocisk przechwytujący SkyCeptor będzie również działał w oparciu o metodę rażenia kinetycznego, podobnie zresztą jak jego izraelski pierwowzór. Odpowiedzialne za jego powstanie firmy Raytheon i Rafael realizowały jeszcze do niedawna testy, modelowanie i symulacje wersji rozwojowej, przy czym rozpoczęto już także wstępną fazę integracji nowych pocisków. Równolegle mają trwać też dalsze poszukiwania potencjalnych zagranicznych partnerów do prac rozwojowych i koprodukcji. Sprzyjać temu powinno rosnące aktualnie międzynarodowe zainteresowanie zakupem nowych amerykańsko-izraelskich rakiet – taką wolę miało zadeklarować do tej pory już pięć państw.

Zainteresowanie SkyCeptorami napawa optymizmem w kontekście informacji o planowanym włączeniu Polski do linii produkcyjnej tych rakiet przechwytujących. Udział ten miałby bowiem obejmować dostawy eksportowe na rzecz innych zagranicznych kontraktorów koncernu Raytheon. Konkretne ustalenia w tym zakresie będą jednak dopiero podejmowane.

Reklama
Tweets Defence24