Reklama
Reklama

MSPO 2018: wojskowy Głuszec i "europejski" Solo ze Świdnika

7 września 2018, 13:39
P9050020
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

W bieżącym roku zakłady PZL-Świdnik, należące do koncernu Leonardo Helicopters, prezentują dwa śmigłowce polskiej konstrukcji, znajdujące się w ofercie firmy. Jest to niejednokrotnie prezentowana podczas MSPO maszyna W-3PL Głuszec i równoważąca go nowość – śmigłowiec SW-4 Solo, czyli maszyna mogąca działać jako bezpilotowiec lub klasyczny śmigłowiec. Ten ostatni jest częścią programu OCEAN 2020 realizowanego w ramach Europejskiego Funduszu Obronnego.

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Ważący niemal dwie tony (1,8 t - przyp. red.) SW-4 Solo jest najcięższym śmigłowcem bezzałogowym w Europie. Dla tego typu maszyn jest to bardzo duża masa, dająca ogromne możliwości powiedział wiceprezes Leonardo Helicopters, Krzysztof Krystowski. Podkreśli również, że SW-4, który jest najcięższym bezzałogowym śmigłowcem i jednocześnie najlżejszą maszyną w ofercie Leonardo Helicopters, będzie rozwijany dwukierunkowo. Jednym torem będą szły badania związane z rozwojem platformy bezzałogowej Solo, drugim dalsze doskonalenie konstrukcji jako lekkiego śmigłowca załogowego AW009. Będą one dotyczyły m.in. zastosowania nowego, mocniejszego silnika oraz udoskonalenia tłumik drgań zastosowanego w tej konstrukcji.

SW-4 Solo jest częścią programu OCEAN2020, najważniejszego projektu związanego z inicjatywą Europejskiego Funduszu Obronnego. W ramach jego realizacji platformy bezzałogowe różnych rodzajów (stałopłaty, wiropłaty, platformy nawodne i podwodne) zostaną zintegrowane z ośrodkami dowodzącymi i kontrolnymi jednostek morskich, umożliwiając wymianę danych poprzez satelity z ośrodkami dowodzącymi i kontrolnymi na lądzie. Na zespół OCEAN2020, któremu przewodzi Grupa Leonardo, składa się 42 partnerów z 15 krajów europejskich, w tym z Polski. Ze strony polskiej w programie bierze udział także m.in. należący do PGZ OBR CTM.

image
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

Jeśli chodzi o program HELIMARIS, to ma on celu modyfikację opcjonalnie pilotowanego śmigłowca do realizacji misji morskich. Ten projekt jest prowadzony w PZL-Świdnik, we współpracy z polskimi ośrodkami badawczo-rozwojowymi oraz wyższymi uczelniami.

Druga prezentowana w Kielcach maszyna, to dobrze znany W-3PL Głuszec, maszyna wykorzystywana przez żołnierzy 56 Bazy Lotniczej w Inowrocławiu. Głuszec to najnowsza wersja śmigłowca Sokół, zmodernizowana do wersji wsparcia bojowego. Tym razem maszyna została zaprezentowana w bardzo tradycyjnej konfiguracji i uzbrojona w wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych. W ubiegłym roku, promował on propozycję uzbrojenia W-3PL w pociski kierowane Spike, aby umożliwić zwalczanie celów opancerzonych.

Natomiast śmigłowiec uderzeniowy AW249, który obecny był jedynie w postaci tablicy informacyjnej. Jak podkreślił prezes Krystowski, jest to jedyny obecnie projektowany śmigłowiec uderzeniowy, pierwszy od co najmniej 20 lat. Jego prototyp ma być gotowy do lotu jeszcze w bieżącym roku. Grupa Leonardo podpisała latem List Intencyjny z Polską Grupą Zbrojeniową, który przewiduje współpracę tych dwóch spółek w ramach programu AW249, który we włoskich siłach ma zastąpić maszyny AW129 Mangusta. W Polsce jest on propozycją Leonardo Helicopters w programie śmigłowca uderzeniowego Kruk.

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Gojan
wtorek, 11 września 2018, 00:17

SW-4 Solo, rozwijany jako platforma bezzałogowa w programie OCEAN2020, wspieranym przez Europejski Fundusz Obronny w celu integracji z ośrodkami dowodzącymi i kontrolnymi jednostek morskich, jest, moim zdaniem, perspektywicznym BSL-em pokładowym dla korwety ORP Ślązak, której pokład śmigłowcowy jest ponoć zbyt mały dla przyjmowania śmigłowców załogowych.

Beer ja
sobota, 8 września 2018, 11:45

Może lepiej było by gdyby Świdnik zamiast bawic się w bezpilotowca dopracowal pilotowana wersję maszyny która wiele lat czeka na nowy silnik i obniżenie poziomu drgań. Duży i ciężki bezpilotowiec? A komu to potrzebne, jeśli jego zadania wykonają lepiej i taniej małe drony? A przecież Chiny chciały brać całą produkcję na pniu pod warunkiem wymiany silnika. A Głuszec ? Kiedy będzie modernizacja kolejnych maszyn? Kiedy zostaną wznowione loty z nowymi łopatami? Dla czego splawia się potencjalnych klientów z za granicy?

ccc
sobota, 8 września 2018, 10:43

To jest naprawdę żałosne ! Za grosze i na siłę sprzedane ze wszystkim co było, a teraz też na siłę kupowane z chorendalne sumy !

w
sobota, 8 września 2018, 09:53

nasz <ON nie chciał kupować SW-4 bo ma 1 silnik. Atu -do lotów nad morzem ???> MON nie chce do lotów nad ladem a on chca go uzywac do lotów nad morzem ????Czyjas niewiedza albo zła wola

Gts
piątek, 7 września 2018, 18:32

Tak jasne, pan prezes chyba zapomina o VFL. Tam trwaja praca nie tylko nad wersja transportowa, ale tez szturmowa smiglowcoe nastepnej generacji. Moze sie nawet okazac ze amerykanie beda pierwsi.

pzlreturn
piątek, 7 września 2018, 16:45

Przydałoby się wreszcie pozyskać W-3PL Głuszec ze zintegrowanymi pociskami Spike ER lub Hellfire. To samo tyczy się dozbrojenia Mi24 w te broń plus dodatkowo nowe npr-y

Marcin
piątek, 7 września 2018, 16:30

I to jest polska moc! Oba śmigłowce zaprojektowane przez polskich inżynierów i zbudowane przez polskich pracowników. Tym bardziej cieszy fakt, że SW-4 SOLO RUAS jest pierwszym w europie śmigłowcem bezzałogowym, w całości sterowanym z bazy.

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama