Reklama

Postępy prób w locie SB>1 Defiant [WIDEO]

22 lutego 2020, 11:17
Zrzut ekranu 2020-02-21 o 16.08.03
Fot. Lockheed Martin

Boeing ogłasza postępy w programie wykonanego w technologii X2 śmigłowca SB>1 Defiant.

SB>1 Defiant to jedna z dwóch konstrukcji ubiegających się w programie Joint Multi-Role (JMR), będącym pierwszą częścią programu Future Vertical Lift (FVL). Jego celem jest wyłonienia następcy śmigłowca UH-60 Black Hawk (a teoretycznie także AH-64 Apache). Defiant został wykonany w rewolucyjnym układzie X2 opracowanym i przetestowanym przez Sikorsky'ego na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku. Pierwszą maszyną w tym układzie był demonstrator technologii Sikorsky X2, a kolejną proponowany na śmigłowiec rozpoznawczy S-97i Raider. Jej konkurentem jest zmiennopłat V-280 oferowany przez firmę Bell.

Zgodnie z harmonogramem programu wybór między Defiantem a Valorem ma nastąpić w 2021 roku. Do zalet Defianta należy większa prędkość maksymalna, promień operacyjny i manewrowość w stosunku do klasycznego śmigłowca. SB>1 potrzebuje też relatywnie niewiele miejsca do lądowania. Z kolei Valor cechuje się jeszcze większym zasięgiem i prędkością maksymalną po przejściu w tryb lotu poziomego, za to wymaga więcej miejsca do lądowania i raczej nie dysponuje aż tak wielkimi zdolnościami manewrowymi. Obydwie konstrukcje cechują się znacznie wyższymi parametrami niż maszyny w klasycznym układzie Sikorsky'ego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Ing. Kaman
niedziela, 23 lutego 2020, 14:41

Obawiam sie, ze Kaman byl pierwszy, a nie Kamow, drodzy towarzysze. A smiglo pchajace, to hoho, to juz AH56 Cheyenne. 50 lat temu, przepiekna maszyna.

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 18:25

Pierwszy to był Francuski smigłowiec prze Kamowem jeżeli chodzi o coaxial rotors, nastepny był amerykanski a potem same praktycznie maszyny Kamowa. Na swiecie wybrano bezpieczniejszy układ klasyczny.

R
poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:30

Czyl Defiant to mniej bezpieczy uklad?

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:56

Tak samo jak wszystkie Kamowy

Nowator
niedziela, 23 lutego 2020, 11:41

Łódź podwodna nie dla is airforce

yaro
niedziela, 23 lutego 2020, 09:32

Ma jedną wadę, nie może latać bokiem jak typowy kamow, kamow może lecieć w wybranym kierunku i jednocześnie zmieniać położenie w stosunku do osi dlatego ma nieruchome działko co nie ogranicza mu możliwości ostrzału ... śmigłowiec niszowy do specyficznych działań, idealnie ze względu na swoją szybkość przyda się do przerzutu grup specjalnych/dywersyjnych.

Rhotax
poniedziałek, 24 lutego 2020, 19:33

Dywersyjnych raczej nie -- bo do Rosji go nie sprzedadzą .

niedziela, 23 lutego 2020, 10:24

A co za problem? Układ wirników podobny do tego u Kamowa do tego kazdy smigłowiec może lecieć bokiem

Urko
niedziela, 23 lutego 2020, 20:14

Może to nie jest prawdziwy śmigłowiec, tylko "podobny". Są filmiki, jak na których to coś "lata" bokiem. Widać, że chyba nie do tego to coś zrobiono, bo robi to bardzo wolno i nieporadnie. Zresztą wszystkie manewry na małych prędkościach wyglądają słabo. Może dlatego, że to pierwsze próby i później będzie lepiej? Na razie wygląda to jaki manewrowanie balonem meteorologicznym...

yaro
niedziela, 23 lutego 2020, 22:00

jeśli masz włączony tylny wirnik pchający to bokiem nie poleci ...

Davien
niedziela, 23 lutego 2020, 23:12

Tylny wirnik jest jedynie potrzebny do osiagania duzej predkości przelotowej ,stabilnośc zapewnia układ coaxial rotors.

Gnom
poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:54

On pyta o moment reakcyjny od śmigła pchającego a nie od wirników nośnych, a ten trzeba skorygować (ale to mały problem w porównaniu z wirnikiem nośnym).

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:58

A ja panie Gnom pisałem że tylny wirnik jest uzywany jedynie do osiagania duzych predkości a do korekcji zapewne słuza powierzchnie sterowe smigłowca. W wirniku nosnym ma pan dwa wirniki obracajace się w przeciwne strony

Gregor
sobota, 22 lutego 2020, 22:59

Warto może dodać, że V-280 Bella ma mieć prędkość maksymalną 520 km/h, a Dephiant Sikorskiego 463 km/h.

Analityk inż. MAZUR
niedziela, 23 lutego 2020, 14:52

Prędkość? Ja zapytam ile spala paliwa ten Boeing Sikorski przy 463 km / h. To powinna być odpowiedz dla czego nie wejdzie do eksploatacji. Kompletnie nie opływowy wygląd . A Bell od wielu lat ma problemy ze startem, podczas oficjalnych prób dla wojska USA przy Generałach rozbił się, kilka razy?

Wojmił
sobota, 22 lutego 2020, 22:56

Jak Black Hawk bez rampy z tyłu.. to bardzo go ogranicza jako transportowiec.. maszyna specyficzna, do nie dużych zastosowań....

Gts
niedziela, 23 lutego 2020, 02:35

Bo to następca średnich śmigłowców typu BH. Tyle, że będzie trochę bardziej pojemny. Rampy do tej wersji nie potrzebują.

Analityk inż. MAZUR
sobota, 22 lutego 2020, 20:10

Praktycznie dwa śmigła to komplikacja, rosyjski taki jest transportowcem, podnosi duże ładunki, ale po co to w bojowym śmigłowcu i to śmigło z tyłu. No można i tak ale po co? jak Valkiria załatwia to na jednym śmigle. A to jakaś archeo prototypy, Bell zamiast 3 śmigieł ma dwa, a gdyby miał 3 startował by jak dron, i bez wypadków. a Boeing rozwija konstrukcję dziwnie, a to załatwia Valkiria w prosty sposób.

lawwal3
sobota, 22 lutego 2020, 17:30

U ruskich takie latają już od dłuższego czasu nazywają ich jakoś K-2.

Gts
niedziela, 23 lutego 2020, 02:36

Różnica polega na tym, że w układzie Kamova nie ma śmigła pchającego.

GB
sobota, 22 lutego 2020, 21:59

Nie mają śmigła pchajacego.

Syplog
sobota, 22 lutego 2020, 14:02

Pieknie by bylo gdyby to byl nasz kruk. Ech pomarzyc mozna

ryba
sobota, 22 lutego 2020, 16:58

obawiam sie że jak na nasza kieszeń to bedzie za drogi ale mogę sie mylić.

Analityk inż. MAZUR
sobota, 22 lutego 2020, 16:30

Wystarczyło by do UH-60 Black Hawk dopasować moduł Valkiria i 2 generacje do przodu był by UH-60 Black Hawk, a to można zrobić w Mielcu z pomoca Boeing, znakomitego producenta z USA.

michalspajder
sobota, 22 lutego 2020, 13:42

Jezeli JMR ma zastapic UH60 i AH64, to sadze, ze wygra, pomimo nizszych osiagow Defiant z Sikorsky/LM. Bo jest smiglowcem. Testy Valor nie wygladaja tak widowiskowo, ale mysle, ze i ta maszyna ma przyszlosc, tyle, ze w innej roli. Raczej dla US Navy czy US Marine Corps (szybkosc i zasieg), niz dla US Army. Jak V22 Osprey.

Gts
niedziela, 23 lutego 2020, 02:41

Mi się wydaje, że obie konstrukcje zyskają nabywców. Są na tyle obiecujące i w sumie dość różne, że znajdą się zadania dla jednych i drugich. Nawet jeśli USA wybrałoby Valora, to Defiant zainteresowałby z pewnością inne kraje.

Analityk inż. MAZUR
sobota, 22 lutego 2020, 16:25

Ale to nie jest nowa konstrukcja, ja to widziałem końcem XX wieku, tak jedna jak i druga, wymagała dopracowania a tu 20 lat mija i problemy nieskończone. Gdyby to było takie ekstra to już było by na rynku, a rynek to podstawa, zaś papier wszystko przyjmie.

Pim
sobota, 22 lutego 2020, 22:08

Czy na pewno? "Rynek" zadowala się samolotami z prędkością 0,8-0,9 mach i decyduje ekonomia i poziom hałasu. Concorde i TU-144 skończyły w muzeach. Wojsku to nie wystarcza, bo ma inne priorytety. Tak może być z tymi konstrukcjami. Wojsko potrzebuje większej prędkości, manewrowości. Na rynku cywilnym wcale to nie musi być najważniejsze.

ryba
niedziela, 23 lutego 2020, 09:30

Tu 144 to walka o klienta przez którą nie każdy sie przebije .Rynek jest jedynym wyznacznikiem a to co chce sie a niego wbić potrzebuje dorobienia ideologii.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama