Reklama

Polskie M-346 Bielik pozostaną bez uzbrojenia

18 października 2018, 15:23
M346 Master Radom
Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

W kontekście wypowiedzi wiceministra Wojciecha Skurkiewicza o belkach do podwieszania uzbrojenia na zamówionych samolotach M-346 Bielik Defence24 zwróciło się z prośbą o informacje do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Z odpowiedzi wynika, że samoloty tego typu nie będą przenosić uzbrojenia bojowego, a jedynie ćwiczebne zasobniki SUU-20. 

Warto zauważyć, że te pierwsze osiem to są typowo szkolne maszyny a cztery zamówione są już z belkami do podwieszania uzbrojenia – powiedział w kontekście maszyn M-346 sekretarz stanu w MON Wojciech Skurkiewicz podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej poświęconego bezpieczeństwu w siłach powietrznych RP, w dniu 4 października 2018 roku. Zgodnie z jego słowami kolejne maszyny których pozyskanie jest planowane również będą posiadać „belki do podwieszania uzbrojenia”.

Zgodnie z odpowiedzią uzyskaną przez Defence24 w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych samoloty M-346 Bielik które trafią w przyszłości do 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego, podobnie jak obecnie eksploatowane maszyny będą mogły przenosić jedynie zasobniki SUU-20.

Samoloty M-346 dysponują belkami uzbrojenia umożliwiającymi podwieszenie zasobników SUU-20 pozwalającymi na realizację procesu szkolenia bojowego z wykorzystaniem bomb niekierowanych. Podobnymi możliwościami dysponować będą maszyny z drugiej partii.
Producent nie zakończył procesu integracji i certyfikacji elementów systemu uzbrojenia w wariancie M-346 FA. Na obecnym etapie nie przewiduje się uzbrojenia samolotów M-346 w broń precyzyjnego rażenia.

Kmdr por. Czesław Cichy, Wydział Działań Komunikacyjnych DGRSZ

Warto tu przypomnieć, że zgodnie ze specyfikacją dotyczącą wymagań dla samolotów M-346 pozyskanych przez Polskie Siły Powietrzne, miały one symulować szeroką gamę uzbrojenia, łącznie z działkiem 20 mm i pociskami kierowanymi różnych typów, natomiast fizycznie przenosić będą jedynie zasobniki ćwiczebne SUU-20.

Zasobnik SUU-20 jest stosowany przede wszystkim na samolotach produkcji amerykańskiej, takich jak F-16 Jastrząb i służy do szkolenia z zakresu użycia amunicji niekierowanej. Zasobnik przeznaczony jest dla 4 niekierowanych rakiet 70 mm i 6 bomb ćwiczebnych BDU-33 o masie 25 funtów (11,3 kg). Bomby BDU-33 są pozbawione ładunku wybuchowego, natomiast mogą być wyposażone w ładunek dymny dla oznaczenia miejsca trafienia. Pod względem charakterystyki aerodynamicznej bomby ćwiczebne BDU-33 odwzorowują bojowe bomby Mk 82 o masie 500 funtów (227 kg).

Jeśli chodzi o belki do powieszenia uzbrojenia, to pierwsze osiem dostarczonych maszyn nie ma ich pod skrzydłami. W razie potrzeby to wyposażenie można jednak zamontować. Należy się wiec spodziewać, iż udzielając informacji Sejmowej Komisji Obrony Narodowej wiceminister Skurkiewicz miał na myśli to, że 4 kolejne maszyny przylecą już z podwieszonymi belkami. Natomiast nie będą to samoloty dostosowane do przenoszenia środków bojowych i realizacji zadań innych niż szkolno-treningowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Arek102
sobota, 24 listopada 2018, 23:52

Panie @arth widzę, że na siłę szuka pan dziury w całym oczywiście zawsze się coś znajdzie do czego można się przyczepić. A wracając do tematu mówiąc, że Iskry nie były uzbrojone nie brałem pod uwagę pokładowego kaemu tylko miałem na myśli dzisiejsze systemy walki powietrznej, której wymienione pańskie, sowieckie pociski R-60 w żadnej mierze nie spełniają nawet w dzisiejszym, rosyjskim lotnictwie (zasięg skuteczny 300m do 3km). Wymieniany przez Pana samolot Mig-29 UB to mógłby co najwyżej powalczyć z bezbronnymi lub lekko uzbrojonymi cywilami np. AK-47 bo już z uzbrojonymi w stare manpadsy typu Igła miałby spore kłopoty. Nawet rówieśnik polskiej Irydy czeska maszyna została wyposażona w nowoczesny radar 3 gen. produkcji brytyjskiej oraz nowoczesną awionikę i dzięki takim zabiegom sprzedali te maszyny dla sił zbrojnych Iraku. Samoloty Orlik oczywiście mają silniki turbośmigłowe i używałem tutaj skrótu myślowego pisząc iż ma silnik tłokowy (PZL-130 miały takie silniki) by bardziej zaakcentować różnice pomiędzy PZL-130, a Masterem. Nowe maszyny M-346 Master przewyższają te pierwsze w każdym parametrze lotu do których młodzi piloci muszą się przyzwyczaić tak by w przyszłości nie rozwalić jeszcze mocniejszej maszyny jaką jest F-16 (dwa lata temu doszło do takiego zdarzenia właśnie przez młodego niedoświadczonego pilota nie oblatanego na tym typie maszynie) czy Mig-29 lub jego następca. I to było sedno w tej części wypowiedzi. A jeśli chodzi o Irydy to samo można powiedzieć o Masterach, że także są nowocześniejsze od Iskier. A co do ich rezygnacji to niestety wojsko podawało inne przyczyny zwracając uwagę na to iż samolot ma wady ukryte (to dzisiaj nie jest niczym nowym przy nowych konstrukcjach nawet wiele lat po wdrożeniu) i jest niebezpieczny dla pilota więc nie może być zakupiony przez MON. To była prawda ale tyczyła się tylko pierwszej wersji tej maszyny, którą po pierwszej katastrofie Irydy w której znaleziono wady zagrażające załodze i to tylko w specyficznych warunkach lotu. Samolot został przekonstruowany przez nowego konstruktora i te wady usunięto. Niestety doszło do drugiego wypadku gdzie do dzisiaj nie znaleziono przyczyny tworząc przy tym kilkanaście tez dotyczących przyczyn tej katastrofy. Żadnej tezy nie uznano za właściwą przyczynę katastrofy wskazując także iż mógł to być błąd pilota. Sam samolot był gotowy do oddania do produkcji i ten pechowy lot miał być jednym z ostatnich lotów testowych jeżeli nawet nie ostatnim i miał zapoczątkować produkcję seryjną. Było to w okolicach 1996 roku. Na owe czasy była to nowoczesna maszyna bijąca we wszystkich parametrach Iskrę. Gdyby Iryda była na wyposażeniu WP to na pewno przeszła by modyfikację chociażby co do awioniki i posiadała możliwość uzbrojenia w systemy p-lot NATO najpewniej amerykańskie takie jak mają F-16. I to także było klu tego punktu wypowiedzi.Było także odpowiedzią na biedowanie nad tym iż zakupione Bieliki nie mają uzbrojenia bo mieć nie mogą z wymienionych przeze mnie powodów. PS. Panie @arth jak ktoś szuka "dziury w moście" to ZAWSZE ją znajdzie ale nie o to tutaj chodziło... Mój post był odpowiedzią w stosunku do osób zarzucających obecnemu MON-owi PIS-u iż nie zakupił Bielików wyposażonych w systemy uzbrojenia- belki podwieszeń będące malutką częścią systemu uzbrojenia samolotu i które zawsze można będzie dołożyć. Samolot zamówili ich poprzednicy z PO-PSL i także oni nie mogli zakupić innych maszyn bo innych po prostu nie było i nadal nie ma. Dopiero są opracowywane. Także w moim poście chodziło by dać odpór pożytecznym idiotom i agenturze wpływu jakie hulają na wszystkich polskich forach także i na tym specjalnie wprowadzając nie zorientowanego czytelnika w błąd. I jest to robione bardzo regularnie.

arth
sobota, 17 listopada 2018, 16:29

Do Arek 102. Iskry są uzbrojone od początku. Posiadają działko 23 mm, a w wersji DF cztery belki na uzbrojenie. Celownik jak w Mig-17. To tak odnośnie punktu 2. Ad.4 - w takim razie czym walczy Su-22? Podpowiem - posiada zdolność użycia rakiet R-60. I nie jest mu do tego potrzebny radar. Podobnie Mig-29 UB nie ma radaru, a może walczyć. Pociski zintegrowane są wokół stacji KOŁS. Ad.5 Orlik nie jest maszyną tłokową ale turbośmigłową. Tłokowy był prototyp Orlika. Ad. 7 Iryda oznaczona była I-22. I nie była sprzętem nowoczesnym, tylko nowszym od Iskry. Przyczyny rezygnacji z tego sprzętu były jasne - samolot miał złe własności lotne. Niedopuszczalne przy samolocie szkolnym.

B22
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:27

Złe własności lotne I-22 to znaczy jakie? Źródło tego info można prosić?

male be
sobota, 20 października 2018, 02:46

samolot jak nie może przenosić natowskiego uzbrojenia. kropka

Yugol
piątek, 19 października 2018, 21:32

Z pojemnikiem na chemikalia również dobry był by dla rolników, taki Belfegor II

jacek
piątek, 19 października 2018, 16:59

już dużo lepszy jest czeski Albatros, ten ma przynajmniej możliwość przenoszenia broni...

Arek102
piątek, 19 października 2018, 16:24

Znowu ci sami narzekacze, którzy na dodatek czytać ze zrozumieniem nie potrafią :-)). 1.Samoloty M-346 A Master w obecnej wersji szkolnej (A) zamówił min. Siemoniak, min. Skurkiewicz jest tylko beneficjentem tego programu. 2.Samoloty M-346 A Master mają zastąpić stare TS-11 Iskra skonstruowane przez zespół prof. Sołtyka. Nie słyszałem by Iskry były uzbrojone. 3.Producent Mastera NADAL INTEGRUJE UZBROJENIE (patrz cytat powyżej Kmdr por. Czesława Cichego) i nie jest dostępna wersją z literą F (FA) od angielskiego słowa Fight czyli walcz tylko wersja szkolna litera A. 4.Żeby jakikolwiek samolot mógł walczyć w powietrzu musi posiadać radar przynajmniej 2 gen. jak w polskim F-16 i komputer misji z szynami sterującymi (okablowaniem) oraz układami zwalniania zaczepów broni (czyli będzie sporo droższy). Różne systemy broni nawet w NATO posiadają różne zaczepy broni i całkowicie różne kody sterujące, których właścicielami są ich wytwórcy. Czyli pojęcie belki podwieszenia jest bardzo umowne i nie mówi dla jakich systemów ma być przeznaczone. Wszystko zależy z jakimi producentami producent Mastera się dogada lub jakie posiada licencje. 5.Żeby móc walczyć najpierw trzeba nauczyć się latać na maszynie odrzutowej, która ma dużo większe parametry lotu w porównaniu do maszyny tłokowej PZL-130 Orlik TC-II Garmin z jakiej się przesiądą młodzi lotnicy. 6.Samolot Master ma obniżyć koszty nauki, zastąpić starą Iskrę oraz nauczyć obsługi tak by nowocześniejszy F-16 nie został zniszczony czy uszkodzony tak jak to miało miejsce bodajże 2 lata temu i musiał być wycofany ze służby na kilka miesięcy (nawet pół roku) oraz remontowany w USA w zakładach LM. 7.Gdyby zakład PZL Mielec nie sprzedano i nie zniszczono programu samolotu TS-22 Iryda to już od ponad 20 lat szkolono by lotników na nowoczesnym samolocie odrzutowym w którym można by integrować wszystko co dusza zapragnie i politycy zezwolą. A tak trzeba czekać na Włochów. Tak poza tematem, integracja pocisków Brimstone I i II do samolotu brytyjskiego Eurofighter Typhoon ma się zakończyć nie wcześniej niż w 2020 roku i trwać będzie 3 lata, a w 2019 roku mają zostać wycofane Tornado, które są jedynymi nosicielami tych ciężkich ppk 3 gen. Polskie F-16 też musiały ponieść koszty z dostosowaniem ich do pocisków AGM-158 JASSM i wer. ER i też to trochę trwało i kosztowało za nim amerykanie dostosowali je do myśliwca tej wielkości. Pierwotnie były przenoszone przez kilkukrotnie większe bombowce B-1B. Na koniec to jak MON w przyszłości zadecyduje by myśliwce Master w wer. A dostosować do wer. FA to tak będzie. Nie jest to niemożliwe technicznie i finansowo. Kolejne zamówione 4 szt. będą w wersji bojowo-szkoleniowej i to też jest w tym artykule. Gdyby od razu zamówiono wer. FA to nadal polskie lotnictwo nie miało by NOWOCZESNEJ SZKOLNEJ MASZYNY ODRZUTOWEJ, ale to także byłby dobry powód do krytyki MON-u przez tych samych ludzi, którzy to robią dziś.

OKO..
piątek, 19 października 2018, 14:45

hmm jeśli pozyskane dla Polski Bieliki ala Mastery...tylko imitują wirtualnie działania pilota bez namacalnego treningu ( wystrzelenie rakiety ,zrzut bomby czy innego efektora ...po cholerę były zakupywane to nie lepiej było zakupić od Włochów w odpowiedzi na ich propozycje ... samoloty treningowe SIAI-Marchetti S.211 i ich kontynuacje tj M-345 HET posiadające możliwości konfiguracji w systemy bojowe i co ważne mające awionikę pozwalającą realizować uczniowi a przyszłemu pilotowi zadania na samolotach 4 generacji .... i to 2x taniej niż by miał to realizować na Masterach

qwqerqwr
piątek, 19 października 2018, 14:15

>>Wiceminister obrony powinien być przed powołaniem na tak >>odpowiedzialne stanowisko przeszkolony w temacie aktualnego stanu sił >>zbrojnych i realizowanych planów. Belki w Bielikach powinien mieć >>rozpoznane. Belki w Bielikach to najmniej istotny problem polskich sił zbrojnch. Belki w bielikach nie powinny w ogóle interesować wiceministra, a co najwyżej osobę odpowiedzialną za koordynację tego tematu.

Sisjsjis
piątek, 19 października 2018, 10:32

@Willgraf-oby, ale zanim co to się przedawni zwłaszcza z lat 2000-2010

robertpk
piątek, 19 października 2018, 10:03

"Należy się wiec spodziewać, iż udzielając informacji Sejmowej Komisji Obrony Narodowej wiceminister Skurkiewicz miał na myśli to, że ..." - jesteście organem prasowym MONu ?

Hunter
piątek, 19 października 2018, 09:48

Psioczycie na MON a jest napisane, że producent nie zakończył procesu integracji i certyfikacji uzbrojenia w wariancie M-346....wiec co MON zrobił źle? Na tym etapie nie ma innego wyjścia a w przyszłości zapewne będą przenosić uzbrojenie

Bellial
piątek, 19 października 2018, 00:34

To samolot szkolny i niech taki zostanie, jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.

Zbigniew
piątek, 19 października 2018, 00:21

Wiceminister obrony powinien być przed powołaniem na tak odpowiedzialne stanowisko przeszkolony w temacie aktualnego stanu sił zbrojnych i realizowanych planów. Belki w Bielikach powinien mieć rozpoznane.

Willgraf
czwartek, 18 października 2018, 23:45

decydenci nadal myślą ,że odpowiedzialności ich nie dotyczy...grubo się mylą już za kilka lat się o tym przekonają

rmarcin555
czwartek, 18 października 2018, 22:49

Ten samolot nie ma żadnych szans na polu walki i nie po to był kupowany. Ma umożliwić szkolenie pilotów, a nie ich eksterminacje. Czy naprawdę to tak ciężko zrozumieć?

Wojtek
czwartek, 18 października 2018, 21:50

Hmmm, ciekawe, czy możliwość latania jest włączona, czy wyłączona ?

Lucjan 3
czwartek, 18 października 2018, 20:23

W naszej sytuacji to marnowanie środków i krótkowzroczność. Każdy samolot przydałby się w razie konfliktu.

Marek1
czwartek, 18 października 2018, 18:43

Można się tylko zastanawiać, czy kolejny minister(vice) MON świadomie okłamuje opinie publiczną, czy "tylko" po prostu jest kolejnym niekompetentnym dyletantem(na to stawiam), który NIE odróżnia zdolności do przenoszenia pojemnika symulującego uzbrojenie(niekierowane), od faktycznej możliwości podwieszania systemów uzbrojenia, co uczyniłoby z M-346 samolot szkolno-BOJOWY z prawdziwego zdarzenia. Taki właśnie samolot szkolno-bojowy miał zostać zakupiony i za taki MON zapłacił, ale w realu oczywiście wyszło jak zwykle ... .

realista
czwartek, 18 października 2018, 18:11

istnieją cztery sposoby wydawania pieniędzy ...

Harry 2
czwartek, 18 października 2018, 18:07

I to jest właśnie tok rozumowania decydentów. Zamiast zakupić sprzęt który mógłby być użyty bojowo to zakupuje się bez takich możliwości zapominając, że w razie wojny każda sztuka się liczy. Ktoś powinien "oberwać po uszach"

JS23
czwartek, 18 października 2018, 18:07

Polska bogaty kraj , już tak było przd wojną kupiliśmy 350 RWD-8..... aw 1937 przekazano armii 80szt. ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama