Reklama

Pocisk powietrze-powietrze dla F-22 i F-35. Koniec „przewagi liczebnej” Azji?

23 września 2019, 16:37
Pocisk Raytheona
Wizja pocisków Peregrine Rys. Raytheon

Dwukrotnie mniejszy od AIM-120 AMRAAM ma być nowy pocisk powietrze-powietrze proponowany przez Raytheona. Tzw. Peregrine, ujawniony na konferencji Air Force Association, umożliwi prawdopodobnie podwojenie ilości przenoszonego uzbrojenia tej klasy w ładowniach trudnowykrywalnych myśliwców 5. generacji.

Problem jaki dzisiaj stanowi zbyt mała pojemność ładowni myśliwców F-22 i F-35 jest niebagatelny. Szczególnie biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy mogą zostać postawieni w sytuacji, w której potencjalny nieprzyjaciel (np. sojusz rosyjsko-chiński) będzie dysponował kiedyś w powietrzu przewagą liczebną. W takiej sytuacji może się zdarzyć, że Amerykanie - nawet dysponując przewagą techniczną – najzwyczajniej w świecie nie będą mogli zlikwidować wszystkich celów i pomimo początkowej przewagi ulegną – nawet myśliwcom generacji 4.

Problemowi temu próbuje się stawić czoła na różne sposoby. Po pierwsze myśliwce 5. generacji mogą być uzbrajane dodatkowe rakiety na zewnętrznych podwieszeniach. To w przypadku F-35 może zwiększyć zdolności do ich przenoszenia nawet do 14-16 egzemplarzy, co jest wynikiem lepszym niż w przypadku F-16 czy Eurofightera, ale niweluje ich własności stealth. Inną metodą jest łączenie myśliwców 5. generacji w zespoły wraz z samolotami generacji 4. Te drugie służą w tym przypadku jako lecące z tyłu platformy uzbrojenia korzystające z namiarów i informacji uzyskiwanych na sieciocentrycznym polu walki od działających z przodu trudnowykrywalnych sojuszników. Działanie w takich formacjach może jednak tworzyć różnego rodzaju problemy natury operacyjnej.

Tymczasem wprowadzenie mniejszych pocisków wydaje się rozwiązaniem najbardziej optymalnym, bo po prostu likwidującym piętę achillesową najlepszych myśliwców. Jest tak szczególnie, że nowe pociski mają nie być droższe niż poprzednicy i dysponować mimo to lepszymi parametrami. Pocisk zaproponowany przez Raytheona pod nazwą Peregrine (sokół wędrowny) ma mieć długość 1,83 m, dokładnie dwukrotnie mniej niż AMRAAM – do tej pory namaszczony jako główne uzbrojenie myśliwców 5. generacji.

Peregrine ma mieć ponad dwukrotnie mniejszą masę (ok 68 kg w stosunku do ok 152 kg dla AMRAAM). Szczególnie zmniejszona długość pozwala sądzić, że umożliwiłoby to zabieranie na pokład F-35 i F-22 dwukrotnie większej ilości pocisków powietrze-powietrze w komorach wewnętrznych, a zatem w przypadku Lightninga II ośmiu, a w przypadku Raptora – nawet 12-14 pocisków (obecnie może zabrać sześć AMRAAM-ów plus dwa AIM-9 Sidewinder). Oznaczałoby to zdolność do przenoszenia porównywalnej liczby pocisków do maszyn poprzednich generacji, a co za tym idzie niwelowało całkowicie problem potencjalnej przewagi liczebnej przeciwnika.

Pociski Peregrine są podobne kształtem do pocisków woda-powietrze Raytheon Standard SM-1/2/3/6 i zapewne wykorzystują wiele ich gotowych rozwiązań konstrukcyjnych. Jak podaje Aviation Week & Space Technology, mają one  wykorzystywać wielospektralną, autonomiczną głowicę śledzącą, która będzie mogła integrować w razie potrzeby albo sensor podczerwony albo radiolokator. Głowica bojowa ma razić cel odłamkami. Prawdziwa rewolucja w stosunku do poprzedników ma jednak zajść, jeżeli chodzi o sekcję napędową. To właśnie ona ma ulec znacznej miniaturyzacji, lecz mimo to dzięki zastosowaniu nowych technologii ma zapewniać „nieco większy” zasięg niż najnowsza wersja AMRAAM i bardzo dobrą manewrowość w końcowej fazie dolotu pocisku do celu, co będzie ułatwiało jego zniszczenie pomimo wykonywania przez niego manewrów unikowych. Peregrine ma być też „znacznie tańszy w zakupie i utrzymaniu” w porównaniu z obecnymi pociskami.

Czy zostanie wprowadzony do służby? Jego założenia z pewnością są obiecujące. Jednak nie tylko Raytheon pracuje nad podobnym rozwiązaniem. Na podobnych założeniach opiera się np. pocisk Cuda opracowywany przez Lockheed Martina. O wyborze zwycięzcy zadecyduje zapewne porównanie parametrów tych nowych rozwiązań. W opracowaniu znajduje się też m.in. następca AMRAAM dalekiego zasięgu - AIM-260.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 410
Reklama
gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:43

ta widać fascynacje filmem strażnicy galaktyki i gwizdałką pirata. No trochę pomoże przy założeniu że te czekające karnie na zestrzelenie wrogie samoloty same nie będą wystrzeliwać rakiet. A co jak to będzie odmiana dużej amunicji krażącej z subpociskiem lotniczym typu R77 w chmarze ok 50 sztuk

bender
piątek, 25 października 2019, 23:48

Do analizy skuteczności technologii stealth lepiej użyć wiedzy z zakresu historii jej rozwoju i współczesnych aplikacji, niż znajomości współczesnego kina rozrywkowego. Stealth na F-22 i F-35 jest akurat bardzo skuteczne w zakresie fal używanych właśnie przez R77. Choć przyznam, że wizja jednorazowego Ilji Muromca XXI wieku z 50 x R77 ma w sobie potencjał komiczny. Ale nie zrażaj się, per aspera ad astra.

Grigorij Sakaszfili
czwartek, 26 września 2019, 08:55

Panie i Panowie przerzucacie sie argumentami na temat tego co kto i czego ma wiecej i jakiej jakości a jak przyjdzie co do czego to Polska, Ukraina... staną się pustyniami (zonami) atomowymi i nic tego nie zmieni ajuż napewno żaden sprzęt. I jedna i druga strona poświęci pewien pas ziemi zeby utrudnić sobie troszę przemarsz.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:08

Grigarij, a jakies 10min póżniej cała Rosja staje sie jednym wielkim radioaktywnym parkingiem. I Putin doskonale o tym wie w przeciwieństwie do ciebie jak widać.

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 13:10

Podobnie jak inne kraje biorące udział w konflikcie. Polska nie będzie pierwszym celem ataku jądrowego tylko USA lub Chiny. Nas rozjadą czołgami i transporterami. Dzięki zagrożeniu jądrowemu nie ma wielkiej wojny od lat 50.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 15:54

Gnom, poczytaj może najpierw post Grigorija a potem komentuj.

Gnom
piątek, 27 września 2019, 20:54

Czytałem i zrozumiałem co napisał, ale nie wiem co twój komentarz (oprócz złośliwości) ma do rzeczy. Mój mówi tylko, że jakiekolwiek użycie broni jądrowej spowoduje konflikt światowy, a broń jądrowa przez ponad 70 lat zapewniała spokój w Europie. Opis Grigorija to opis tego co nasz nowy wielki brat chciał nam zrobić aby zablokować sowieckie czołgi, przedtem wokół Wisły, a teraz na Bugu.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:24

W razie konfliktu z użyciem broni atomowej Rosja postąpi dokładnie tak samo teraz wobec nas.

Gnom
czwartek, 3 października 2019, 00:21

To oczywiste, dostaniemy od obu stron, tylko ruscy położą zapore na Odrze.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:28

A USA na Rosji więc jak widac ...

Gnom
czwartek, 3 października 2019, 22:13

Jedyne co widać, to to, że gdy dojdzie do konfliktu zostanie tu pustynia na kilkanaście tysięcy lat. U ciebie też.

prawieanonim
sobota, 5 października 2019, 00:14

Na świecie zdetonowano do tej pory ok 2 tys ładunków nuklearnych i jakoś radioaktywnych pustyń nie ma.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:46

Sahara bliski wschód Dekan to pamiątki po poprzedniej wojnie nuklearnej. Tak przynajmniej twierdza ci co widzieli szkło libijskie . A i ja nie moge uwierzyć w rozpalony bolid co to spadł na pustynie zamienił ją w szkło a nastepnie odleciał. To oficjalne stanowisko nauki w tym zakresie

Obserwator
czwartek, 26 września 2019, 06:00

Rosyjski pocisk rakietowy powietrze-powietrze R-73M ma zdolność zwalczania celów na dystansie do 400 km i rozwija prędkość 6 Mach. Podobnych parametrów taktyczno-technicznych nie ma żaden z zachodnich odpowiedników np. amerykański pocisk rakietowy powietrze-powietrze Raytheon AIM-120D ma zasięg około 200 km i osiąga prędkość 4 Mach.

Obserwator
niedziela, 29 września 2019, 17:34

Faktycznie doszło do tzw. literówki, a raczej "cyfrówki" - Wympieł R-37M (Вымпел Р-37М). Pozostając w rzeczonym wniosku warto byłoby wspomnieć, że w lipcu br. Rosja podpisały kontrakt z Indiami na dostawę ponad 1000 pocisków rakietowych różnych typów klasy powietrze-powietrze. Według nieoficjalnych źródeł, mają być one warte równowartość ok. 700 mln USD. Z opublikowanych informacji wynika, że zamówienie dotyczy około 300 pocisków krótkiego zasięgu R-73E, 300 średniego zasięgu rodziny R-27 (R-27R1/ER1 i R-27T1/ET1) i 400 pocisków średniego zasięgu RWW-AE. Wymienione rakiety lotnicze będą stanowiły uzbrojenie indyjskich myśliwców MiG-29UPG, Su-30MKI. i MiG-21UPG. Ponadto Indie próbują zintegrować rosyjskimi pociskami R-73E francuskie myśliwce Mirage 2000H.

Davien
wtorek, 1 października 2019, 18:19

Czyli generalnie Indie kupuja stare rosyjskie pociski w wersjach eksportowych bo takimi jest zarówno R-73E jak i RWW-AE. R-73 to odpowiednik AIM-9L/M a RWW-AE to odpowiednik AIM-120A/B. Rosja niestety nic nowszego im nie jest w stanie zaproponować.

środa, 16 października 2019, 14:45

Według zachodniej prasy, poszukaj sobie, pociskR-77-1 jest na poziomie AIM-120C5. A skutecznością AIM-9X to popisał się, kiedy został zmylony flarą przez antycznego SU-22, o czym donosiła CNN.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:26

Zgadza się. Indie nie mają wyjścia i muszą kupować przestarzałe rosyjskie pociski bo od Rosji zależy zgoda na integrację samolotów z zachodnimi pociskami. Czasami się to Hindusom udaje, ale w większości przypadków NIE.

płacz fanboja rani me serce
czwartek, 26 września 2019, 12:20

Pomieszałeś nazwy, chodziło zapewne o R-37M. Reszta się zgadza.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 15:56

Taak, tylko może dodaj ze te cele to AWACS-y i pasażerskie, pocisk testowano na 300km a powyzej 150 prymitywny Zasłon AM musi stale podswietlac cel, natomiast sam pocisk może być uzywty wyłącznie przez MiG-31BM:)

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:50

Nie mieszaj samolotu systemu dla ochrony bezmiarów Syberii. A ten prymitywny zasłon był w swoim czasie szczytem techniki światowej a jankesi nawet nie marzyli o podobnym, bo i sensu ekonomicznego nie mieli - brak bezludnych obszarów. Ale podobne/lepsze osiągi mają dopiero w F-22

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 23:56

Gnago Amerykanie mieli radary PESA zanim jeszcze Rosja w ogóle wpadła na taki pomysł wiec naprawde.... Aha jak dla ciebie zasieg 200km dla RCS20m2 i mozliwośc wykrycia RCS 3m2 z 35-50km to szczyt techniki.....

Ukulele
czwartek, 26 września 2019, 19:01

To może porównajmy go z asatem na f 15 co osiągał kilkanaście machów i miał koło 600 km zasięgu i takie same zerowe szanse na strącenie myśliwca.

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 12:34

ASAT nie mógł strącić myśliwca bo to był pocisk przeciwsatelitarny.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:10

Panie obserwator, R-73 to pocisk pow-pow krótkiego zasięgu na podczerwień ,taki odpowiednik AIM-9L/M. Pomerdało ci się z R-37M czyli pociskiem przeznaczonym do zwalczania AWACS-ów czy transportowców i nienadającym sie do walki z mysliwcami. Przenosi go wyłacznie MiG-31BM. Czyli norma że nic nie wiesz:)

płacz fanboja rani me serce
czwartek, 26 września 2019, 15:09

Znowu wypisujesz brednie nie poparte żadnymi dowodami, cytatami niczym. Jak zwykle. Poczytaj sobie co o R-37M pisze Altair. Cytuję: "Poprzednia wersja rosyjskiego pocisku, R-37, mogła być przenoszona wyłącznie przez samoloty myśliwskie MiG-31. Jak podaje freebeacon R-73M ma stanowić uzbrojenie nie tylko zmodernizowanych MiGów-31BM, ale także innych myśliwców WKS FR – Su-30, Su-35 i Su-57 (Bojowe użycie Su-57 w Syrii, 2018-05-26). Co gorsza dla Zachodu, oznacza to, że w jego posiadanie może wejść wkrótce także ChRL – według niepotwierdzonych informacji przeprowadzono już pierwsze testy kompatybilności chińskich Su-35 z R-37M (Modernizacja MiGów-31, 2012-01-02). Zdaniem anonimowego informatora freebeacon samolotem najbardziej narażonym na działanie R-73M jest F-35 Lightning II, który nie ma wystarczającej prędkości i przyspieszenia, aby wymanewrować rosyjski pocisk. Charakterystyki stealth F-35 zostały dobrane tak, aby radzić sobie ze starszą generacją zagrożeń, co oznacza, że Lightning II może zostać wykryty przez nowsze urządzenia i uzbrojenie. Jest to poważny problem nie tylko dla Sił Zbrojnych USA, ale także wojsk lotniczych Japonii i Republiki Korei, które są lub będą użytkownikami F-35 i na co dzień mają do czynienia z prowokacjami chińskich samolotów (Pierwsze 4 Su-35S w ChRL, 2016-12-27)". Dobranoc

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 13:49

"Charakterystyki stealth F-35 zostały dobrane tak, aby radzić sobie ze starszą generacją zagrożeń". Nie wiesz? Nie pisz.

płacz fanboja rani me serce
piątek, 27 września 2019, 15:24

Jak cytujesz to cytuj do końca." Charakterystyki stealth F-35 zostały dobrane tak, aby radzić sobie ze starszą generacją zagrożeń, co oznacza, że Lightning II może zostać wykryty przez nowsze urządzenia i uzbrojenie. Jest to poważny problem nie tylko dla Sił Zbrojnych USA...". Dobranoc.

prawieanonim
sobota, 28 września 2019, 01:59

Przez które uzbrojenie Lightning może zostać wykryty?

płacz fanboja rani me serce
niedziela, 29 września 2019, 18:38

"...co oznacza, że Lightning II może zostać wykryty przez nowsze urządzenia i uzbrojenie". Tak ciężko przecedzić te kilka zdań?

prawieanonim
poniedziałek, 30 września 2019, 11:58

Tobie najwyraźniej jest trudno przecedzić nawet jedno zdanie. Pytałem które konkretnie uzbrojenie może namierzyć F-35?

płacz fanboja rani me serce
poniedziałek, 30 września 2019, 16:35

A chociażby, jak podaje Altair. cytuję: "Zdaniem anonimowego informatora freebeacon samolotem najbardziej narażonym na działanie R-73M jest F-35 Lightning II, który nie ma wystarczającej prędkości i przyspieszenia, aby wymanewrować rosyjski pocisk". Mało ci czy bawimy się dalej?

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 19:39

A ja mam anonimowego informatora który twierdzi że żaden pocisk nie jest w stanie naprowadzać się na F-35. Bawimy się dalej?

płacz fanboja rani me serce
środa, 2 października 2019, 11:30

Ale przecież to, że F-35 nie ma prędkości, przyśpieszenia i manewrowości aby uciec jakiemukolwiek pociskowi czy samolotowi to fakt, potwierdzony jego danymi technicznymi. Bawimy się dalej?

prawieanonim
czwartek, 3 października 2019, 13:37

To F-35 musi uciekać przed samolotami i pociskami? Ciekawe skąd obrona przeciwlotnicza i piloci samolotów wiedzą że F-35 tam jest? Bawimy się dalej?

płacz fanboja rani me serce
poniedziałek, 7 października 2019, 12:24

Widzą go na ekranie radaru.Bawimy sie dalej?

prawieanonim
wtorek, 8 października 2019, 11:29

A który radar wykrywa F-35?

środa, 9 października 2019, 00:01

każdy jeden.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:30

Płaczku ale żaden pocisk nie trafi F-35 bo nie może go namierzyc i to też potwierdzony fakt:) Za to tez potwierdzonym faktem sa rosyjskie maszyny spadające po spotkaniu z zachodnimi pociskami:)

płacz fanboja rani me serce
poniedziałek, 7 października 2019, 12:24

Tia, potwierdzony? A gfdzie? Kto strzelał?

prawieanonim
wtorek, 8 października 2019, 11:32

F-15, F-16 w Iraku, Serbii i Turcji, F/A-18 w Syrii nawet F-14 w Libii.

środa, 9 października 2019, 00:02

To F-15, F-16, F/A-18 czy F-14 strzelały do F-35? A to ciekawe.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:30

Ale jakie konkretnie? A po drugie z jakiej odległości? Po trzecie - wykrycie NIE równa się naprowadzeniu rakiety na F-35. Po czwarte - w stealth chodzi o to żeby dać własnemu samolotowi przewagę w wykrywaniu przeciwnika. Pierwszy wykrywasz pierwszy namierzasz i strzelasz pierwszy trafiasz WYGRYWASZ. Rozumiesz po co jest stealth, czy jeszcze nie?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 11:54

Racja przy wbudowaniu opcji niewyczerpoywalności rakiet

płacz fanboja rani me serce
środa, 2 października 2019, 11:35

R-77, R-73M, R-37M... Ty się lepiej martw o AIM-120 który nie był w stanie trafić wielkiego jak stodołą SU-30MKI nad kaszmirem i to sześć razy, czy AIM-9X który został zmylony flarami przez starego SU-22 nad Syrią o czym pisał magazyn Popular Mechanics i mówił CNN.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:32

A po co jak na 19 odpalń AMRAAM ma 12 straconych celów a AIM-9X nie został niczym zmylony bo IIR zwyczajnie ignoruje wszystko co nie wygląda jak cel. No ale skąd miałbys o tym wiedziec jak nie wiesz nawet co to IIR:)

wtorek, 8 października 2019, 22:08

Tia... Dolicz sobie te sześć co nic dad Kaszmirem nie trafiły i wyjdzie ci poniżej 50%.

płacz fanboja rani me serce
poniedziałek, 7 października 2019, 12:30

Wedłkug CNN i Popular Mechanics AIM-9X został zmylony. Cytat z portalu Popular Mechanics: "According to CNN, the Navy Super Hornet locked onto the Su-22 Fitter at a range of 1.5 miles. The Super Hornet launched an AIM-9X, and the Syrian pilot loosed flares to lure the infrared guided missile away from his fighter. The trick worked, and the American missile missed. The Super Hornet then launched an AMRAAM missile which, using radar guidance, is unaffected by flares. This time the Fitter went down". Przetłumaczę w kilku słowach. Superhornet odpalił AIM-9X, SU-22 odpalił flary, trik zadziałał i amerykański pocisk nie trafił. Wtedy odpalonny został AMRAAM i tym razem SU-22 został zestrzelony.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:03

Wow to w ciągu kilku lat zmieniły się prawa fizyki, czy mówisz o alternatywnej fizyce Putina:)

Obserwator
niedziela, 29 września 2019, 17:54

Stacje radarowe, które pracują na falach metrowych i częściowo decymetrowych mogą wykrywać samoloty V generacji, czyli F-35, F-22 i B-2. Jednym z takich urządzeń jest rosyjski radar 29B6 Kontener, który kontroluje przestrzeń powietrzną na odległość do 3000 km. Warto wspomnieć również o rosyjskiej stacji walki radioelektronicznej R-330Ż Żytiel, która namierza sygnały między satelitarnymi systemami nawigacyjnymi NAVSTAR i samolotami wojskowymi. Uzyskane dane pozwalają z pomocą metody triangulacyjnej ustalić pozycje myśliwców i bombowców V generacji.

prawieanonim
poniedziałek, 30 września 2019, 11:58

Rosyjski radar tego typu nie jest w stanie dostarczyć jakichkolwiek danych które można by wykorzystać przeciwko tym samolotom.

poniedziałek, 7 października 2019, 15:21

A skąd wiesz?

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:32

I co z tego że ewentualnie mogą wykryć? Z jaką dokładnością jeszcze napisz. Kilkaset metrów, km? Co to da? Z taka dokładnością nie można naprowadzać własnych rakiet.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:03

Panie obserwato radary Kontener to radary OTH przeznaczone do wykrywania pocisków balistycznych i głowic jadrowych więc zapomnij pan o wykrywaniu F-22/35:) Sa to systemy stacjonarne, diałające w jednym konkretnym sektorze i jako pierwsze stana się celem dla przeciwnika Stacja R-330Ż nie działą na nadajniki satelitarne w samolotach ale pmoże jedynie sledzic naziemne stacje Iridium i podobne:) Naprawdę panei obserwator, Sputnik to nie żródło informacji ale wręcz przeciwnie;)

płacz fanboja rani me serce
sobota, 28 września 2019, 16:54

Ty to masz problemy czytania ze zrozumieniem. Cytat: "Lightning II może zostać wykryty przez nowsze urządzenia i uzbrojenie. Jest to poważny problem nie tylko dla Sił Zbrojnych USA...". Dobranoc.

Davien
wtorek, 1 października 2019, 18:29

A niby jakie systemy maja wykryc tego F-35 jak najnowszy radar pokładowy czyli N035 Irbis widzi RCS 0,01m2 w trybie dalekiego wyszukiwania na 90km( normalnie połowa tego) RCS dla F-35 to 0,001m2 wiec miłych snów:)

środa, 9 października 2019, 00:03

Tia, a podaj źródło swoich danych że RCS F-35 wynosi 0,001 m2.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:38

Miłych snów, a w nich jak to F-35 zanim zostanie wykryty przez emisję radarową sam ją wykrywa, namierza radar i wystrzeliwuje rakietę przeciwradiolokacyjną, niszczy radar i realizuje dalej zadania.

GieBulek
piątek, 18 października 2019, 03:01

Jak pilot F-35 dowie sie ze gdzies w powietrzu sa SU-30SM lub SU-35S, to bedzie zwiewal tak, ze mu sie caly plastik z samolotu wytopi.

bender
piątek, 25 października 2019, 21:32

Ale przecież pilot F-35 od uruchomienia samolotu wie, gdzie ten Su-35S jest. Czy nawet Su-57. Jego zadaniem jest wiedzieć.

Gort
czwartek, 26 września 2019, 02:37

Artykuł ujawnia ścieżkę dla naszych Sił Powietrznych. Eskadra f-35 i dwie f-18, f-15 lub trzy f-16. trzydziestki piątki mają wykryć i naprowadzić a reszta odpowiada za walkę powietrzną. To jest właściwy balans między kosztami a efektywnością.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:01

Przy założeniu zabezpieczenia startu i lądowania. A to możliwe na terenie Niemiec , za Renem

Troll i to wredny
środa, 25 września 2019, 22:30

Martwią mnie dwie sprawy - pierwsza to zasięg samolotów. Amerykańskie samoloty projektowane są dla zasięgu max od ok 1600 (F-35 wersja B) do 2900 km (F-22). Zasięg maszyn ros. rozpoczyna się w granicach 2500 km, a nowsze konstrukcje mają od 3700 km, do 5000 km (czyli ich bazy mogą być dalej- czytaj poza zasięgiem npla, lub mogą przebywać w powietrzu zdecydowanie dłużej, lub -jeszcze inaczej -w krótkim czasie można zgromadzić siły rozlokowane na większym obszarze). Po drugie - samoloty niewidzialne mają bazy -dysponując większym zasięgiem samego płatowca, jak i zdecydowanie większym zasięgiem przenoszonego uzbrojenia (Ch-101), jak również większym udźwigiem przenoszonego uzbrojenia...los tych baz byłby przesądzony. Na koniec - bardzo fajnie, że F-22, czy F-35 zabierze dwa razy więcej pocisków. Tyle, że samolot musi być naprowadzany na cel będący poza zasięgiem wzroku...a Rosjanie już dawno temu pokazali, że posiadają ciekawą technologię (pocisk eksperymentalny R-37) i jakiś czas temu udowodnili,że potrafią zaatakować z bardzo daleka (KS- 172). Uderzenie wyprzedzające na 280-400 km ... Będę szczery do bólu, stawiał bym na Rosjan (nie mówiąc o Rosjanach i Chińczykach razem). Przenosząc ten problem na nasze podwórko...kilka minut i NATOwskie lotnictwo nie jest w stanie zbudować sensownej obrony powietrznej, aż do (optymistycznie) Loary (Ch-101).

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:13

Taak, rozumiem e będą tym R-37 stzrelać w jakiegos Galaxy, bo przeciwko mysliwcom to ten pocisk nadaje się jak3M14 do polowania na czołgi, czyli wcale:) A c do nieistniejacego KS-172.... Może jeszcze odpala go z Su-47? Aha co do zasięgu wzroku: Samoloty od dawna nosza taki mały przyrząd w przodzie kadłuba, to się chyba radar nazywa:))

czwartek, 26 września 2019, 12:01

R-37 to pocisk, który nie jest przeznaczony do niszczenia myśliwców. Na dodatek żeby naprowadzić go aktywnie albo półaktywne ruski myśliwiec musi widzieć albo wiedzieć gdzie jest cel. A to już w przypadku F-22 albo F-35 ciężka sprawa. Nie inaczej jest także w przypadku KS-172. Ten pocisk, jak i poprzedni to broń służąca do trzymania z daleka AWACSów i innych krowiastych, doskonale widocznych podobnych mu celów.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 15:58

Do 150km może go odpalać normalnie bez podświetlania stałego celu ale istotnie Zasłon AM nie ma szans wykryć F-22/35 nawet jakby mu ten latał z otwartymi klapami przed nosem:) KS-172 nie istnieje, mieli go uzywac Hindusi ale też zrezygnowali.

piątek, 18 października 2019, 03:03

Tia, nie wykryje... Tak jak nie mogli wykryc F-117 nad Jugoslawia...

bender
piątek, 25 października 2019, 21:28

Akurat feralny F-117 został namierzony radarem w odległości kilkunastu kilometrów od baterii, więc argument taki sobie. Spodziewano się jego przelotu i przygotowano pułapkę. Pociski detonowano ręcznie na przybliżonej trasie i pułapie lotu. Jeden wystarczająco blisko.

Ukulele
wtorek, 24 września 2019, 20:46

Taka mała dygresja z mojej strony. Ts 11 iskra produ9 polskiej z polskim silnikiem odrzutowym latała pół wieku temu. Iryda też miała polskie silniki. Jak to jest że Chiny do tej pory nie dorobiły się własnej konstrukcji silnika odrzutowego? C Czy silnik wojskowego myśliwca aż tak bardzo się różni od tego w iskrze. Jeżeli tak to czym dokładnie i czy nie dałoby się zwiększyć mocy iskry przez skalowanie silnika?? Wiem że so 3 to turboodrzutowy a nie turbowentylator ale czemu Chińczycy nawet takiego silnika nie wprowadzili? Jeśli ktoś ma fachową wiedzę to proszę o odpowiedź.

Bartek Z.
środa, 25 września 2019, 13:24

Większy ciąg wymaga większej wytrzymałość konstrukcji. Kłania się inżynieria materiałowa. Samo skopiowanie części nie wystarczy (to nie to samo co sklonować elektronikę). Zresztą widać to jak na dłoni w przypadku Chin właśnie. Chińczycy i owszem budują silniki do myśliwców. Tyle, że mają one bardo kiepską wytrzymałość. Stąd (póki co) muszą się posiłkować zakupami w Rosji.

Oldtank
środa, 25 września 2019, 11:49

Jak by to napisać, takie silniki jak w iskrach to studenci na uczelniach robią a Chiny mają masę swoich konstrukcji ale w najnowszych (najnowszej generacji) nie mają dopracowanych.

Ukulele
środa, 25 września 2019, 16:50

Z całym szacunkiem ale konkrety proszę. Ile samolotów lata z chińskim silnikiem? Żaden? A poza tym skoro robią studenci to czemu Chiny dalej nie mają nawet szkoleniowych odrzutowców z własnymi silnikami. I dalej można pisać o trwałości silników. W prl się udało a supermocarstwo nie potrafi?

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:15

Ukulele, całkiem sporo chińskich kopii Su-27 lata juz z miejscowymi Wopenami, co zabawqniej bazującymi na zachodniej technologii, JF-17 uzywają silników WS-13 zdae się, do J-20 powstał WS-20. A co do naszych SO i K-5/15 to były to silniki będące rozwojówka Vipera z UK

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 13:17

K-15 był rozwojówką Vipera tak jak F-135 jest rozwojówką Jumo 004 - bo przepływowy. Chińczycy chwalą się swoimi silnikami, ale prawie do wszystkich swoich samolotów importują silniki z Rosji. Właśnie z tego żyją ruskie fabryki silników. Jak na razie jako tako współcześnie wychodzą im próby uruchomiania produkcji AI-222 do L-15.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:06

Panie Gnom K-15 był daleka rozwojówka silnika Viper, a polskie SO-1/3 bliską Natomiast te porównanie F135 do Jumo 004 swiadczy że ma pan zwyczajnie zero wiedzy o temacie. A co do Chińskich silników to własnei ruskich sie pozbywaja i ich nie chcą, no teraz chcieli AL-41F1 z Su-35 ale Rosja odmówiła tylko biorą silniki z zachodu i je przerabiaja -WS10. Natomiast faktem jest ze nie chca juz rosyjskich silników nie tylko do L-15 ale i do nowego ciężkiego śmigłowca. Jakos wola ukraińskei:)

Gnom
piątek, 27 września 2019, 21:03

O wszechwiedzący! AI-222 to silnik ukraiński z Motor Sicz - aktualnie miał być produkowany w Chinach na licencji (także w wersji F do L-15B). Ponieważ jest ukraiński stąd ruskie problemy z Jak-130. Nadal nie rozumiesz, że równie dobrze jak K-15 za rozwój Vipera, tak każdy silnik odrzutowy ze sprężarka osiową uznać można za rozwój Trent'a. A Chińczycy - no cóż starają się, kokietują Europę, kradną metaurgię, ale troche im jeszcze zejdzie.

Davien
sobota, 28 września 2019, 14:52

Panie Gnom a o czym ja pisałem?? L-15 powstaje przy współudziale Jakowlewa a silniki w Jak-130 to rosyjska , produkowana na miejscu w firmie Salut odmiana silników ukraińskich. Tyle ze jakoś Chinczycy nie chcą wyrobu z Saluta ale oryginały z Motor-Sicz. Dalej widze panie Gnom że o K-15 wwiesz tyle co nic więc powodzenia w szukaniu wiadomości poza wiki, moze sie czegos dowiesz.

Ukulele
piątek, 27 września 2019, 20:21

Z tego co czytałem to so 3 ma tyle wspólnego z viperem że napedzał iskrę. W zasadzie viper napedzał prototyp iskry tylko że nie ma nic wspólnego z so3 jeśli chodzi o konstrukcję.

Davien
piątek, 27 września 2019, 22:29

Panie Ukulele silniki SO-1/3 powstały na bazie silnika Viper choć Polacy sporo zmienili. Pózniej na bazie SO-3 rozwijano linie K-5/K-15 dla irydy . Viper był protoplasta dla SO-1, nigdzie nie pisałem że kopiowali Vipera.

GB
środa, 25 września 2019, 11:39

Chiny mają wiele własnych silników odrzutowych, ale póki co nie są one porównywalne nawet z przestarzałymi silnikami rosyjskimi.

Łowca trolli
czwartek, 26 września 2019, 05:44

Jeżeli już podejmujesz jakiś wątek, to przynajmniej spróbuj podawać konkrety, a nie ograniczać się do ogólników. W innym przypadku wpisy takiego rodzaju mogą być ocenione jako mało merytoryczne, a nawet uznane za propagandowe slogany...

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:44

Jak ktoś nie wie jakie samoloty ma chińskie lotnictwo to ja już nic na to nie poradzę. Ale proszę bardzo silnik WS-10A do J-11, WS-15 do J-15, WS-20 do transportowego Y-20. Jeszcze coś?

Marek
środa, 25 września 2019, 15:53

Dlatego chcą wykupić Motor Sicz.

ŚWIERGOT
wtorek, 24 września 2019, 17:12

powstają pociski powietrze -powietrze dalekiego zasięgu o gabarytach i masie ponad dwukrotnie mniejszych 60 kg niż współczesne odpowiedniki 180kg i sile niszczenia im odpowiadającym ...zasadne byłoby zakup ze względu na tzw koszt /efekt eskadry zmodernizowanych samolotów bojowych klasy MASTER/BIELIK jaki proponują Włosi jako tani system ( 3xrazy tańszy w eksploatacji od F-16) włączony w system dyżurny ochrony granic , zadań typu "air policing" czy jako samoloty misyjne i nasuwa się pytanie jaką masę i zasięg będą miały pociski kierowane krótkiego zasięgu pewnie z 15 kg posadowione i wystrzeliwane z wyrzutni rurowych z jakich wystrzeliwuje się rakietowe pociski niekierowane np Hydra 70

Krzysztof Mróź
wtorek, 24 września 2019, 11:23

To samo zrobią Chiny i Rosja

bania Wania
wtorek, 24 września 2019, 23:07

Chiny i Rosja niczego takiego nie "zrobią" bo te fantasmagorie (zasięg, masa,głowica) potrzebne są USA tylko w celach "marketingowo-fantastycznych" tj. po o aby wydoić budżet na kolejne mld. USD)

Ciekawy
środa, 25 września 2019, 15:55

Chciałeś chyba powiedzieć, że ani Chińczycy ani Rosjanie nie zrobią tego, bo mają za chude uszy?

prawieanonim
wtorek, 24 września 2019, 19:01

Najpierw niech Rosjanie dokończą projekty których na obecnym etapie dokończyć nie potrafią. Miniaturyzacja nie jest mocną stroną rosyjskich inżynierów.

Salomon
wtorek, 24 września 2019, 09:42

Problem USA polega na tym ze oni zaczynaja od gadania ..pustoslowia...a Putin i Chiny mowia dopiero jak juz nowe uzbrojenie czy sprzet bojowy juz maja wyprodukowany ..i sprawdzony ....Nie bez powodu ..wszystkie zbrojeniowe info z USA ...Putin kwituje usmiechem....a Turcja woli kupic od niego rakiety i samoloty....

kłopotek
sobota, 28 września 2019, 03:47

Trzeba być niepoprawnym optymistom lub wielkim naiwniakiem myśląc, że państwo o budżecie ok 60 mld dolarów może mieć więcej nowoczesnego uzbrojenia niż mocarstwo o budżecie 700 mld. dolarów. Taka oczywista niedorzeczność może budzić jedynie uśmiech politowania.

Ciekawy
środa, 25 września 2019, 09:55

Jak na razie to właśnie USA ma F-22 wyprodukowane i F-35 w produkcji. Tymczasem Rosjanie do tej pory nie dali sobie rady z odpowiednikiem F-22. Odpowiednika F-35 na razie nie planują nawet robić. Co do Chińczyków, niby V generacją mają. Ale czy faktycznie jest to V generacja i co ona potrafi tego jeszcze nikt nie wie. Turcy? No cóż. Zakupem S-400 od Rosjan bardzo ładnie sami strzelili sobie w stopę.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:13

A czemu się ekscytujecie trwałością silnika skoro w razie konfliktu czas istnienia samolotu będzie jedynie ułamkiem żywotności silnika? Ważna jest możliwość zastąpienia zniszczonego sprzętu. Jak na razie toczone konflikty wyraźnie lotnictwo oszczędzają. Ekstrapolując konflikty będą toczyły drony i roboty. Co widzimy po zaangażowaniu dronów lotniczych i rakiet manewrujących w Syrii i na Ukrainie

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 12:43

Rosjanie nie dali sobie rady nawet z odpowiednikiem 40-letniego F-117 do którego szczątków mieli dostęp.

Ukulele
środa, 25 września 2019, 12:31

Niepojęte są te zachwyty chińskimi myśliwcami które mają importowane silniki a własne docelowe silniki są wzorowane w dużej części na silniku cywilnym. Bądźmy poważni w czym j 20 lepsze od su 57 oba są jeszcze nie gotowe a nawet i tu przynajmniej su ma wlasne silniki nie importowane w dodatku nie widać jakiejś przewagi nad ruskim prototypem.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:22

Ukulele, J-20 lata na chińskich silnikach, jedynie prototypy miały rosyjskie AL-31, przedseryjne maszyny maja WS-10B czyli silnik bedący wojskowa przeróbka cywilnego CFM56, albo WS-15. Tyle ze Chiny w rozwoju własnych silników raczej sciągaja pomysły i technologie z zachodu a nie ze wschodu. Aha Su-57 nie ma własnych silników, napędzany jest AL-41F1 czyli silnikiem z Su-35, własny AL-41FU( czyli zapewne jak sadzą sami Rosjanie kolejna wersja "niesmiertelnego" AL-31) pojawi sie dopiero w latach 2023-25.

Ciekawy
środa, 25 września 2019, 15:58

A kto się nimi zachwyca? Napisałem przecież o chińskich myśliwcach niby V generacji, że tak naprawdę nie wiadomo co to jest. A silniki do Su-57 nie są z Su-57, więc żadna z niego V generacja.

Ukulele
czwartek, 26 września 2019, 19:13

To shenyang j31 z silnikiem miga 29. jest lepszy? Bądźmy poważni skoro su 57 nie jest v generacją to ten ma być niby czemu . Silnik al41 jest udany i produkowany na miejscu a tamten ma gorsze i to importowane silniki i niby generacja wyżej? Może i su nie jest udany ale przynajmniej sam lata a tamten bez imprtowania silników niee

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:19

Panie Ukulele, tak zapewne jest sporo lepszy bo bazuje na F-35 a nie ejst Su-35 z niedopracowanym nowym kadłubem:) I nie uzywa silników z MiG-29 ale silnika opracowanego dla JF-17 a docelowo bedzie to WS-13 produkcji w całosci chinskiej. Aha dla Su-57 odpowiednikiem nie jest J-31 ale J-20 a tu rosyjska maszyna nie ma sie czym pochwalic w tej konfrontacji.

Davien
wtorek, 24 września 2019, 18:16

Taak, tak Turcja od Putina kupuje ze ma ponad 200 F-16 i zero rosyjskich Su i miG, czołgi też tylko z USA, Izraela i własne wzorowane na zachodnich, rosyjskich zero, okręty tez albo zachodnie albo własnej produkcji:) Ba nawet rakiety maja albo z USA albo z własnej produkcji a te 2 baterie S-400 to najwiekszy błąd Erdogana, no ale się biedak przeliczył:0

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 13:20

Jakby jankesi dotrzymali obietnicy po wycofaniu sie z chińskich kopii S-300 i udostepnili turkom część technologii Patriota to by ten problem nie istniał. No, ale jankesi przecież zwasze dotrzymuja danego komuś słowa ...

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:10

Panie Gnom, jakby Turcja nie rozrabiała to pewnie by dostała Patrioty, a o transferze technologii nie było nigdy mowy wiec nie wciskaj kitu. Od Rosji tez nic nie dostali. Aha jakby wzieli HQ-9 to technologie Patriota skopiowana przez Chiny by mieli bo przecież w HQ-9 rosyjskie pozostały jedynie rakiety, reszta to rozwiązania z zachodu, głównie własnei Patriot:)

Normalny Polak
wtorek, 24 września 2019, 16:50

Tak, tak. Putin się "ŚMIEJE" jak widzi swoje setki czołgów T14 Armata, te tysiące transporterów T15, dziesiątki wprowadzonych zgodnie z zapowiedziami znakomitych myśliwców PAK-FA zbudowanych dzięki współpracy z Indiami, uzupełnione setkami Su57, wsparte tanimi znakomitymi Mi28NM, te super fregaty rakietowe, nowe lotniskowce, nowe boomery, itd itp. Jest tylko jeden problem. Tego Putin NIE MA!!! CO Putin zatem kwituje uśmiechem! Te awarie i katastrofy a to nowego pocisku, a to okrętu podwodnego, taaaa. Trole wciąz obecne?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:16

No patrząc na te F-35 na placach fabrycznych, niezdolne do lotu, uziemione do chwili opracowania poprawek, na brak części do eksploatowanych obecnie samolotów, na polskie jaszczembie co czekaja na części po pół roku

bender
piątek, 25 października 2019, 21:18

Przywyknij do coraz powszechniejszego widoku F-35 na niebie. Brytyjczycy na Cyprze, teraz na własnym lotniskowcu, Włosi bojowo na Islandii, IAF, marines i USAF po użyciach bojowych, kadeci na F-35 spuszczający lanie weteranom na F-15 podczas Red Flag to fakty.

kłopotek
sobota, 28 września 2019, 03:43

PAK-FA i Su 57 to jedna i ta sama maszyna.

asad
wtorek, 24 września 2019, 14:03

Ostatnio to kto mówił o Migu-41 którego jeszcze nie ma?

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 12:47

I nie tylko. Mówili o Burwiestniku którego nie ma, Awangardzie którego nie ma, S-500 którego nie ma i który mimo to jest lepszy od istniejącego THAAD i nawet o pocisku 40N6 do S-400 którego nie ma gdy system jest już w służbie blisko 20 lat.

Prawda
wtorek, 24 września 2019, 13:06

Ehem zwłaszcza ten cały nowy sprzęt rosyjski zapowiedziany, który tonie albo wybucha na poligonach. A Chiny ogólnie nic nie mówią - ani co planują, ani co wprowadzają. Więc polegles na całej linii.

Tofik
wtorek, 24 września 2019, 12:42

Haha ale się uśmiałam. Putin ma gotowe rozwiązania haha. Putin mówił o bombowcach strategicznych 5 generacji już od 20 lat ale jak narazie posiada te 2 generacje wstecz. Porównywalne do b-52 z lat 60 tych. System przeciw rakietowe i obrony powietrznej jak s-300 czy s-400 widzieliśmy jaj działają w Syrii, gdzie Izrael i USA latają gdzie chcą i czym chcą. Zniszczono już wiele tego typy uzbrojenia które rosja sprzedała do Syrii. Czołg reklamowany od 15 lat niedawno sie zepsuł na placu defilad hehe. Wozy wsparcie nawet nie mogły go ściągnąć bo waga czołgu byla zbyt duża a rosja oczywiście nie posiada odpowiednich do wagi tego czołgu. Pisać by tak bez końca np. o jedynym lotniskowcu bez systemów gdzie non stop dochodzi do katastrof myśliwców, o braku bombowców czy myśliwców w technologii o utrudnionej wygrywalnosci, o nowych pociskach z napędem atomowym które się rozbily i doszło do poważnego skażenia i śmierci wielu osób. Putin juz 2 czy 3 lata temu mówił ze lada moment będą wprowadzane do wojska. To tak w skrócie jak cię interesuje więcej to odpisz to prześlę Ci długą listę takich rosyjskich "rewelacji"

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:17

dobrze a teraz napisz o faktach a nie swoich marzeniach

Wania
wtorek, 24 września 2019, 12:37

Żartujesz oczywiście. T-14 czy su-57 jest tego przykładem. Su-57 nie ma docelowych silników, testują system łączności a chwała się nim jakby już był sprawnym samolotem a nie prototypem w początkowej fazie rozwoju.

bania Wania
wtorek, 24 września 2019, 23:11

Wania, a F-35 który jest wydmuszką i wyprodukowano go dla "sojuszników" w "setkach" egzemplarzy to w jakiej jest "fazie rozwoju"?

pagadi
czwartek, 26 września 2019, 12:04

Skup się lepiej na opowiadaniu bajek o wilku i zającu.

GB
środa, 25 września 2019, 19:11

Dobrej.

Mikosz
środa, 25 września 2019, 16:27

Operacyjnej i przetestowanej? Np przez Izrael?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:20

Wieśc niesie o blamażu w czasie uroczystego przyjęcia tegoz do armii . Czekali czekali i niedoczekali się. Bo przyleciały te dwie sztuki nastepnego dnia . Bo we Włoszech deszcz padał i jankeski wodotrysk nie mógł lecieć na pewniaka

bender
poniedziałek, 28 października 2019, 11:16

Co powiesz o stacjonowaniu włoskich F-35 na Islandii? Też jakąś bajkę?

bender
środa, 25 września 2019, 15:50

F-35A i F-35B są przyjęte na uzbrojenie i wykonały już akcje bojowe. Posiadają docelowy płatowiec, silniki, sensory, radary i awionikę. Integrowane jest nowe uzbrojenie, tworzony jest nowy software pozwalający na bardziej dynamiczne latanie. Czyli normalne, nowe, gotowe samoloty. Zupełnie inaczej niż Su-57, który nie ma gotowych silników, radaru, awioniki, a ponoć nawet płatowiec będzie przerabiany. Tak jakbyś ze szwagrem budował samochód w stodole z przypadkowo znalezionych w lesie części i porównywał swoje dzieło do masowo produkowanego autka przechodzącego każdego roku kosmetyczne zmiany na linii produkcyjnej.

Bartek Z.
środa, 25 września 2019, 13:29

Ma docelowy silnik, ma docelowy radar i uzyskał IOC dla wszystkich wersji. No i jak sam wspomniałeś wyprodukowano już kilkaset sztuk. Więc jakby nie patrzeć jest na znacznie bardziej zaawansowanym stadium rozwoju niż Su-57.

środa, 25 września 2019, 11:00

Strzał w dziesiątkę.

bender
środa, 25 września 2019, 15:43

Chyba w kolano i to własne

płacz funboja rani serce
czwartek, 26 września 2019, 11:46

Głowa do góry. Świat nie kończy się na F-35.

kłopotek
sobota, 28 września 2019, 03:51

Świat samolotów V generacji, które obecnie są w produkcji, to właściwie się kończy na F35

czwartek, 26 września 2019, 01:03

To twierdzisz, że nie sprzedano kilkuset niedopracowanych, będących, jakby nie patrzeć prototypami F-35, które nigdy do niczego nie będą się nadawać, (może poza szkoleniem pilotów)? Twierdzisz że F-35 osiągnął już pełną gotowość bojową i jest w pełni dopracowany i nie ma już chorób "wieku dziecięcego" oraz zintegrowany jest ze wszystkimi rodzajami zaplanowanego uzbrojenia? Tak twierdzisz?

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:25

Nie, sprzedano kilkaset F-35 w pełnej, ostatecznej wersji wyposażenia i z oprogramowaniem wumozliwiającym wstepną gotowość bojową a pełną osiągna za 2-4 lata. Izraelskie juz ja mają. Natomiast Rosja produkuje Su-57 jako składankę części z Su-35 i niedopracowanego, wadliwego kadłuba( juz testują nowy) Aha takich maszyn powstanie zaledwie 76 bo więcej części z Su-35 nie daedzą rady wyciągnać:)

płacz fanboja rani me serce
czwartek, 26 września 2019, 15:14

Tia, w ostatecznej wersji powiadasz.. A to ciekawe. To napisz ile z nich przenosi 6 AIM-120 lub jest juz produkowana w Block 4F. O konkrety proszę, bo z tym u ciebie ciężko.

prawieanonim
czwartek, 26 września 2019, 17:33

Faktem jest że samolot został ukończony i wyprodukowany w kilkuset egzemplarzach i nie zakrzyczysz tego trollu. To co się teraz dzieje wokół F-35 (upgrade softu i zwiększanie pojemności komór) to jedynie program modernizacyjny a teraz możesz popłakać nad poziomem ukończenia Su-57 czyli brakiem silników, awioniki, radaru i uzbrojenia oraz nad nowo projektowanym kadłubem fanboju rosyjskiego złomu.

płacz fanboja rani me serce
piątek, 27 września 2019, 00:39

Żaden F-35 nie jest zintegrowany z pełnym zestawem deklarowanego uzbrojenia. Dale ma 111 wad krytycznych (pierwszego stopnia zagrażających życiu pilota). Więc to nie jest dokończona maszyna.

prawieanonim
poniedziałek, 30 września 2019, 12:00

F-16 też nie jest zintegrowany z różnymi typami uzbrojenia. Czy to oznacza że nie jest ukończony?

środa, 2 października 2019, 11:36

Ale F-35 nawet nie ma tego co podaje broszurka reklamowa, a raczej co podawała 15 lat temu.

prawieanonim
czwartek, 3 października 2019, 13:37

Czyli nie ma czego?

poniedziałek, 7 października 2019, 12:43

Jak byś poczytał raport GAO to byś wiedział.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:35

Nie dość ze ma to jeszcze moze tego uzywac ale i tak tego nie zrozumiesz:)

poniedziałek, 7 października 2019, 15:23

Nie może.

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:25

Czyli Su-35S tez jest niedokończony bo mimo deklaracji nie jest zintegrowany chocby z R-37M, a ten pocisk powstawał celowo pod niego:) O Su-57 juz nie mówmy: brak uzbrojenia, silników, awionika z poczatku wieku, radar niedokończony, ale dla ciebie to kompletna maszyna bo rosyjska:)) Zrozum może że uzbrojenie integruje sie z maszynami cały czas, rozumiem że jak nie sa niektóre maszyny zintegrowane z np JASSM-ER a w deklaracjach jest ze mają byc to sa niedokończone? Stanowczo udowadniasz jako wyjatek że myslenie nie boli:)

płacz fanboja rani me serce
piątek, 27 września 2019, 13:36

Tia, tylko że SU-35 nie ma 111 wad krytycznych zagrażających życiu pilota i chyba ośmiuset wad drugiej kategorii. Przebij to :).

chateaux
sobota, 28 września 2019, 08:12

Z całą pewnością. Rosyjskie konstrukcje jak zawsze, pozbawione są wad.

niedziela, 29 września 2019, 18:39

I dobrze że jesteś tego świadomy.

płacz fanboja rani me serce
niedziela, 29 września 2019, 12:36

Nikt tak nie twierdzi.

czwartek, 26 września 2019, 20:44

A tobie fanboju amerykańskiej techniki napomnę, że dzisiaj Boeing zaczął wypłacać pieniądze każdej rodzinie 346 ofiar B 737 MAX w Indonezji i Etiopi.

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 12:36

Co to ma wspólnego z tematem F-35?

piątek, 27 września 2019, 14:01

A co ma wspólnego SU-57 do 11 wad krytycznych F-35?

Davien
sobota, 28 września 2019, 14:55

Bo ma ich jakies 20x więcej:)

prawieanonim
wtorek, 1 października 2019, 19:47

Dowód? Proszę bardzo. Odrzucenie przez indyjskie siły powietrzne które stwierdziły jednoznacznie że ten samolot nie spełnia ani jednego warunku samolotu 5-tej generacji oraz że jest nawet gorszy niż europejskie samoloty 4-tej generacji czyli Rafale i Eurofighter. Mało tego Chińczycy wyrazili się dobitnie na temat tego złomu w jednej z najpopularniejszych chińskich gazet.

poniedziałek, 7 października 2019, 12:42

Kolejna bzdura. Hindusi nie mieli nic wspólnego z SU-57. Dla nich była opracowywana osobna maszyna na bazie PAK-FA.

niedziela, 29 września 2019, 18:40

To podaj jakiś dowód że SU ma wady. O wadach F-35 mówi oficjalny raport GAO.

niedziela, 29 września 2019, 18:40

Jak ma to podaj jakiś dowód że ma. O wadach F-35 mówi raport GAO.

niedziela, 29 września 2019, 18:39

Nie ma.

piątek, 27 września 2019, 15:25

Do 111 wad krytycznych...

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:21

Taak oni przynajmniej płaca, a nie jak Rosja że po katastrofie z ich winy naszych ił-62 zwyczanie umyli rece, o KAL-007 czy MH-17 nie wspominając.

piątek, 27 września 2019, 13:38

Żeby być precyzyjnym to sprostowanie do wcześniejszego komentarza, B 767 nie zaliczył gleby tylko się zapalił po wyładowaniu w Rosji.

klopot
sobota, 28 września 2019, 03:55

i tak dla porównania B737 w zasadzie lata w wiekszości linii lotniczych świata nawet w tych rosyjskich, a rosyjskiej inżynierskiej pomyłki nikt o zdrowych zmysłach nie chce kupić

Davien
piątek, 27 września 2019, 20:34

A ile ostatnio rosyjskich maszyn zaliczyło glebe jak piszesz? Poczynając od SSJ w Moskwie, AN-26 wyładowanego oficerami przy Hmiejmin pewen czas temu czy ciagle spadajacych rosyjskich maszyn na całym swiecie?

piątek, 27 września 2019, 13:10

A słyszałeś że ostatnio kolejny B 767 zaliczył glebę?

Jacek
wtorek, 24 września 2019, 12:04

Ta... Putin to dobry przykład. Bo Przecież Su-57 i T-14 najpierw wprowadzili do linii.... :D

kłopotek
sobota, 28 września 2019, 03:58

tak go wprowadzają, że T72B3 nadal pozostaje trzonem sił pancernych Rosji i długo jeszcze będzie. Rosjanie po prostu mają za słabą gospodarkę i przemysł by masowo wdrażać tak kosztowne projekty jak Su57, czy T14 na masową skalę.

Inżynier
wtorek, 24 września 2019, 10:34

Nie widać tego w skali wprowadzanego sprzętu. T-14 okazał się na tyle dopracowany i sprawdzony, że aż postanowili wrócić do wyciskania ile się da z posiadanej populacji T-72. Myśliwiec Su-57 jak do tej pory nie doczekał się docelowego silnika, którego dopracowanie póki co przerasta możliwości Rosjan. A sama maszyna przez koszty produkcji i użytkowania już wypadła z planów szerszego wprowadzenia. Mityczne zestawy S-300 i S-400 nie stanowią skutecznej osłony skoro Izrael w Syrii niszczy cele przez nie ochraniane za pomocą f-16 i rakiet kierowanych.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:26

ta znaczy się auta wymieniasz na nówki sztuki z salonu co dwa lata złomując poprzednie. To masz kupę forsy niestety Rosja i USA biedniejsze niż ty wolą modernizować to co maja

GB
wtorek, 24 września 2019, 10:24

Co do Putina to za jego rządów Rosja poniosła póki co największą klęskę (czekamy na kolejne) od rozpadu ZSRR - nieudana próba podporządkowania sobie Ukrainy i przejście Ukrainy na stronę Zachodu. Syria jako tako jest przy tej klęsce niczym ważnym. Co więcej Ukraina jest wielkim strategicznym sukcesem USA i Europy, a co do rakiet to umieszczenie ich przez USA na Ukrainie spowoduje że znajdą się kilkaset km od Moskwy.

Łowca trolli
czwartek, 26 września 2019, 05:51

Wiesz do czego o mało nie doprowadziło onegdaj rozmieszczenie radzieckich rakiet na Kubie, czyli bezpośrednio pod bokiem USA? Twierdzenie o tym, że Zachód odniósł sukces na Ukrainie jest co najmniej przedwczesne. Zapewne tylko przez przypadek pominąłeś Krym, jako niedoszłe miejsce dla amerykańskich baz wojskowych, tym razem pod bokiem FR. Natomiast próba umniejszenia roli w rozgrywce między mocarstwami, to już przykład totalnej indolencji...

kłopotek
sobota, 28 września 2019, 04:02

Putin w zasadzie zdestabilizował dwie wschodnie prowincje i anektował Krym. Natomiast resztę stracił na dekady. Mało tego,żaden Ukrainiec nie zrobił tyle dla wzmocnienia państwa ukraińskiego i jego armii, niż Putin. W zasadzie czas na szybki podbój Ukrainy już mija, albo minął.

GB
piątek, 27 września 2019, 12:53

Po co akurat na Krymie amerykańskie bazy przeciwko Rosji to wiesz tylko ty. Pod bokiem Rosji to znacznie lepsze miejsce jest koło Charkowa, czy Kijowa, szczególnie dla baz rakietowych, bo bliżej do Moskwy i czas na reakcję krótszy. Porównanie z Kubą - Rosja bardzo sobie protestuje przeciwko bazą rakietowym w Polsce i Rumunii i nic z tego nie wynika. Te bazy powstały/ją, a w Rumunii w ogóle jest już .operacyjna. Globalnej rozgrywce Syria nie ma żadnego znaczenia, gdyż strategicznym celem USA nie było pokonanie Asada, tylko zniszczenie PI, co się udało. A bazy w Syrii Rosja/ZRR miała od dawna.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:29

Kolejny... Rakiety na Kubie były dość głupią zagrywka Chruszczowa która mu w twarz wypaliła bo dla USA nie były najmniejszym zagrożeniem. Na Krymie nigdy nie miało byc baz USA bo i po kiego one im tam jak maja w Bułgarii, Rumuni, jeszcze w Turcji, teraz moga miec na Ukrainie bez problemu, a wczesniej Ukraina sama by ich wygoniła bo była neutralna i do NATO wcale nie chciała:)

czwartek, 26 września 2019, 20:46

Co za brednie. Nie zagrażały? Dlatego była z tego powodu blokada Kuby i o mało co nie wybuchła trzecia wojna światowa.

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:32

Panie ichtamniet, pociski R-12 i r-14 wymagały tankowania przez 24h co przy miazdżacej przewadze USA nad Kuba oznaczało ze nigdy naet nie zaczbna tego tankowania bo Stany zwyczajnie odparuja Kubę. Rosja mająca w 1962r całe 2 ICBM-y nie miała nawet jak oddać bo to tez były R-7 i nigdy by nie wystartowały. Reszta uzbrojenia jądrowego na Kubie mogła posłuzyc do zamiany tej Kuby w radioaktywny lej na morzu ale do USA by zwyczajnie nie doleciała:) Kennedy doskonale znajacy rosyjska sytuację wykorzystał to by pozbys sie Chruszczowa dla którego była to całkowita kompromitacja. Musiał sie wycofac nic nie uzyskując w zamian. Aha decyzja o wycofaniu rakiet Jupiter, którą Chruszczow podawał jako swoje zwyciestwo zapadła w 1961r czyli rok przed ta hecą a pociski wycofano planowo poczynając od 1963r:) A teraz co do III wojny swiatwej: to byaby ona krótka i po odpaleniu ICBMów ( a mieli ponad 100 i to znacznei nowoczesniejszych od R-7) USa zostałoby tylko czyszczenie po Układie Warszawskim bo ZSRS nic nie mógł wtedy Ameryce zrobić:)

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:30

Szkoda że pentagon i Kennedy tego nie wiedział

bender
piątek, 25 października 2019, 21:04

Może wiedzieli i dlatego Chruszczow odpuścił?

piątek, 27 września 2019, 15:25

Co za brednie. Nie zagrażały? Dlatego była z tego powodu blokada Kuby i o mało co nie wybuchła trzecia wojna światowa.

Andrettoni
wtorek, 24 września 2019, 07:40

Nie chodzi o to jak dobry jest samolot - liczba jest ważna w dużej wojnie. Przypominam II Wojnę Światową. Tygrysy były lepsze niż T-34, ale na długim froncie nie mogły być wszędzie. Sytuacja była taka, że T-34 walczyły z niemiecka piechota i wygrywały na całym froncie, a przegrywały tam gdzie były o wiele lepsze niemieckie czołgi, natomiast Tygrysy blokowały najważniejsze kierunki, ale stale musiały się cofać bo były oskrzydlane. O ile w małym konflikcie technologia jest kluczowa, to w czasie dużej wojny po prostu trzeba mieć duża liczbę środków. Zwykły żołnierz potrzebuje wsparcia nawet "przeciętnego" na co dzień, szybko i w każdej chwili, a nie "super wsparcia" od czasu do czasu, później. Dlatego F35 nie rozwiążą naszych problemów nie ważne jak będą dobre. Potrzebujemy 3 typów samolotów - jednego super, jednego "liniowego" i jednego "masowego". Przeciętny żołnierz na co dzień dostanie wsparcie masowego, a jak mu się uda to liniowego, a te super dokonają kluczowych uderzeń za linia frontu, ale przeciętny żołnierz ich w akcji nie obejrzy często. Przyczyną jest cena oraz zużycie paliwa. Inaczej mówiąc potrzebujemy trochę Tygrysów, sporo Panter, ale tak naprawdę bardzo dużo Hetzerów.

Mikosz
środa, 25 września 2019, 01:16

Od II WŚ minęło już trochę lat i Pan chyba raczy nie zauważać, że masówką już się nie wygra. Może kiedyś kurs pilotażu trwał kilka tygodni, ale czy wyszkoli Pan w tydzień pilotów dzisiejszych nowoczesnych maszyn? Czy jakikolwiek kraj obecnie jest w stanie produkować czołgi i samoloty choćby w tempie ułamka dziesiętnego tego, co było wtedy? Nawet jeśli, to kto niby miałby tym latać i jeździć, a przy tym być efektywny?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:33

Teoretyzujesz skarbie. To objaśnij nam działanie nowoczesnego lotnictwa nad Donbasem. Nie ma bo zostałyby zestrzelone oszczędza się je i dlatego o przewadze stanowią wojska lądowe z bronią pamiętająca czasy Gomółki. Dla weryfikacji tego twierdzenia trzaśnij się kamieniem w głowę. Bolało z dużą siła zabije. Nawet T34 jest lepsze od piechura z kałachem

nieienie
środa, 25 września 2019, 12:19

dokładnie. Wystarczy dużo precyzyjnych uderzeń w czułe punkty np. elektrownie, rafinerie, elektrownie atomowe, sieć GSM itp. Ba! Zbliżają się czasy, w których wystarczy odłączyć internet by ludzie wyszli na ulice bo nie będą mogli gapić się w ekrany smartfonów.

Marzyiel
wtorek, 24 września 2019, 17:00

Zupełnie niezła konkluzja na sam koniec. Z tym że my nawet "Hetzerow" nie będziemy mieć przy naszym MONie tyle, ile potrzebowali byśmy "Tygrysow"!!! Wszak już 15 lat wybierają nam granatniki ppanc., a 12 lat "integrowali" Spike z Rośkiem choć już po roku testów wieży z dodatkowym obciążeniem testowym było wszystkim inżynierom wiadomo że na tej wieży bez generalnego wzmocnienia napędów integracji NIE będzie. I już po 12 latach MON zrozumiał co mówią inżynierowie!!! A już 15 lat temu tenże MON wiedział, że zabraknie ppk na Mi24, ale po prostu to olał. Ciekawe, czy kogoś w MON za to rozliczono? Ale za to MON wyremontuje... torpedy. I pewnie ktoś w MON za to dostanie awans i nagrodę!!!

Davien
wtorek, 24 września 2019, 13:52

Panie Andrettoni, w tym swoim porównaniu zapomniał pan o tym że obecnie NATO ma i przewage w ilosci i jakości sprzetu nad Rosją, Innymi słowy tych Tyfrysów jak pan tak porównuje nie jest 1400 ale 70tyś np 60 tys T-34

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 24 września 2019, 21:50

Davien, NATO to może i mieć gwiazdę śmierci w kosmosie! tylko że NATO zanim te czołgi samoloty itd. przerzuci z Ameryki to może być po zawodach, tak samo z wysp, a reszta NATO czyli zachodnia Europa bez GB to się nadaje do tarcia chrzanu !! innymi słowy jak sami nie będziemy mięć wystarczających sił żeby wytrzymać kilka tygodni to może być jak w 39r. puki co mamy wojska na poważna obronę jednego województwa szczególnie lotnictwo i systemy rakietowe leżą i kwiczą i nic nie zmienią zakupy symbolicznej ilości super drogiego sprzętu.

Marek
środa, 25 września 2019, 16:03

I co z tego, że GB występuje z UE? W NATO pozostaje przecież.

POLAK
środa, 25 września 2019, 14:54

Trochę nieporadna odpowiedz- jak przygłupa z gilem w nosie w 3 B :P

Alaberta
środa, 25 września 2019, 12:20

Rosja nie była by w stanie okupować Polski, jesteśmy zbyt jednorodnym narodem.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 26 września 2019, 13:01

wystarczy że będzie kontrolować politykę za pomocą kontrolowanych przez siebie "naszych" polityków sprawa znana i praktykowana, kiedyś PRL do niedawna Ukraina obecnie chociaż by Mołdawia czy państwa Azji środkowej.

Davien
środa, 25 września 2019, 11:12

Grzegorz, ja mówiłem jedynie o maszynach NATO w Europie a nie o tysiącach amerykańskich mysliwców i bombowców. WB ciagle jest w NATO i ani zamierza z niego wystepować więc jak widac...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 26 września 2019, 12:57

Davien nie chodziło mi o to że GB opuszcza NATO źle to zostało zrozumiane, chodziło o to że GB jest na wyspach i przerzut wojsk wymaga czasu no i że reszta państw europejskich NATO ma słabe armie lub wręcz symboliczne.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:13

Panie Ggrzegozu, jakby pan nie zauwazył to z WB spokojnie może działać lotnictwo a co do słabych armii to juz od 1951roku nie liczy się ilość ale jakość.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 27 września 2019, 21:25

Z WB lotnictwo taktyczne jest na granicy zasięgu a i czas reakcji był by fatalny, bez własnego odpowiednio licznego, żadne inne cudów nie zdziała może ewentualnie pomóc, co do słabych to gdzie ta jakość bo ilości to nie ma od dawna a jakości jakoś nie zauważam.

czytelnik
wtorek, 24 września 2019, 21:36

Za to Rosja i Chiny łącznie mają przewagę nad NATO.

Davien
środa, 25 września 2019, 11:15

W czym? Bo ani w siłach powietrznych,ani w morskich nie mają do tego Chiny z Rosja nie sa w zadnym sojuszu ina pewno Xi za Putina umierac nie zamierza podobie jak Putin za niego.

Prawda
wtorek, 24 września 2019, 13:08

My obecnie samolotów nie potrzebujemy w ogóle bo z uwagi na brak obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w wypadku konfliktu te samoloty nie zdarza nawet wystartować...

hym108
wtorek, 24 września 2019, 12:28

Wazne jest tez planowanie, wywiad analiza i taktyka. Np wojna w Iraku. Gdyby Irakijczyli mieli dobrych strategow mogliby swoja armie inaczej wykorzstac i mieli by np efekt duzo lepszy

hjkjhkjhkj
wtorek, 24 września 2019, 11:59

Rzeczywiście przydałby nam się tani, operujący z odcinków autostradowych i słabych lotnisk (a nawet z gruntu), nie wymagający super przeszkolonych pilotów, niosący pociski pozahoryzontalne, operujący pod tarczą opl. samolot wsparcia. Taki samolot byłby bardzo mobilny, mógłby zostać łatwo zdekoncentrowany, a w razie potrzeby można by przy jego użyciu łatwo koncentrować siłę ognia.

bender
środa, 25 września 2019, 16:03

A czy nie lepiej zamiast taniego samolotu z pilotem samobójcą po prostu mieć drony? Amunicja krążąca, drony uderzeniowe, bezzałogowi skrzydłowi itp. Drony pozwalają podnieść możliwości uderzeniowe do poziomu osiągalnego jeszcze niedawno jedynie przez prawdziwe potęgi militarne i gospodarcze.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:37

Drogo jeśli mają wytrzymywać impuls magnetyczny

raKO
poniedziałek, 11 listopada 2019, 09:04

O ekranowaniu elektroniki w sprzęcie wojskowym Pan nie słyszał?

bender
piątek, 25 października 2019, 21:02

Samolotów załogowych EMP nie dotyczy?

pimcik
wtorek, 24 września 2019, 11:18

Formalnie: 1. Co to znaczy lepsze, i na jakiej podstawie dokonałeś porównania T34 i Tygrysów?

Andrettoni
środa, 25 września 2019, 06:15

Na podstawie tego, że 1 zniszczony Tygrys przypadał na 10 zniszczonych T34, a Tygrysy były niszczone zwykle przez artylerię i lotnictwo lub były porzucane z powodu braku paliwa i uszkodzeń uniemożliwiających wycofanie (gdyby Niemcy wygrywali i zdobywali panowanie nad terenem to by je wyremontowali). Zasadniczo gdyby wziąć pod uwagę wszystkie parametry i wyeliminować lotnictwo i artylerię to w walce typowy Tygrys był wart około 30 T34 lub Shermanów. Nie dziwi Cię, ile czołgów stracili podczas wojny Alianci, a ile Niemcy? Wygrała strategia i liczebność, a nie jakość uzbrojenia.

Davien
środa, 25 września 2019, 11:18

Panie Andrettoni Aloanci stracili relatywnie mało czołgów( Rosji do Aliantów nie zaliczam bo to państwo rozpoczeło II wojne swiatową) natomiast gigantyczne straty Rosji są faktem i tam rzeczywiscie wygrała liczebność. Zobacz sobie ile zniszczono Shermanów a ile T-34. Aha kiedy Alianci ladowali w Normandii mieli juz spokojnie czym zwalczac Tygrysy

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 13:27

Davien, a ile tygrysów czy Panter (procentowo do wyprodukowanych) było na zachodzie (Normandia, Włochy) a ile na wschodzie. Pod Studziankami byłow pewnie ich wiecej niż na całym froncie w Noramandii. Alianci każdy T-IV 75 mm mieli za Tygrysa. Dalej też nie odpowiadsz na pytanie - co na zachodzie (szczególnie latem 1944) było owym masowym niszczycielem Tygrysów, bo napewno ani Shermany ani Achillesy.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:22

Panie Gnom na Zachodzie było zapewne więcej Panter czy Tyfrysów niz na wschodzie bo Hitler potwornie bał sie własnei desantu natomiast od pewnego momentu role czołgów jakbys nie zauważył u Niemców przejęły działa samobiezne produkowane zreszta bardziej masowo od czołgów pod koniec wojny. A co do niszczenia Tygrysów to były to Shermany Firefly, Shermany M4A3 z działem M1, własnie Achillesy, Hellcaty i M36. Dla dział M1 czy brytyjskich 17-funtówek pancerz Tygrysa nie był żadnym wyzwaniem, ba M1 z M4A3 miała lepsze pod tym wzgledem osiagi od S-51 z T-34-85.

Gnom
piątek, 27 września 2019, 21:13

Powiedz to rodzinom poległych na froncie zachodnim. Własne szacunki jankesów oceniały minimum 4-5 Shermanów na 1 Tygrysa. A działą pancerne przejęły rolę niszczycieli czołgów a nie samych czołgów. Sprawdź też uzbrojenie jednostek niemieckich na zachodzie, szczególnie na poczatku czerwca 1944, to się zdziwisz.

Andrettoni
czwartek, 26 września 2019, 07:53

Panie Davien - pytanie mojego adwersarza było konkretne "Co to znaczy lepsze, i na jakiej podstawie dokonałeś porównania T34 i Tygrysów?" To kogo Pan zalicza do Aliantów nie ma znaczenia, po pierwsze jest to skrót myślowy by nie wymieniać wszystkich krajów (Wspólnota Brytyjska jest spora), po drugie o tym decydowali tacy ludzie jak Roosevelt i Churchill a nie Pan. Nie jest to jednak dyskusja polityczna - oceniam czołgi, a nie Stalina i to tylko jako porównanie. Fakty są jednak takie, że to nie Shermany niszczyły Tygrysy tylko artyleria i lotnictwo - często jeszcze w czasie przemieszczania się na drogach czy w transporcie kolejowym. Duży wpływ miały też bombardowania przemysłu przez które Niemcy zaczęli używać gorszej stali. Izolacja pola walki, niszczenie transportu i przemysłu to oznaki strategicznej przewagi - lepszej koncepcji, ale nie jakości sprzętu. W sprzęcie w wielu dziedzinach Niemcy górowali jeśli idzie o nowoczesność i nie chodzi tu o grubość pancerza. Po prostu robili znakomite działa i celowniki do nich. Mi jednak chodzi o coś całkowicie odmiennego na wojnie nie wygrywa lepszy sprzęt tylko lepsza koncepcja walki oparta na współpracy i wsparciu. Żołnierz z radiostacją i 2 działa mogą zniszczyć 10 dowolnych czołgów, które ich nawet nie zobaczą, a byle jaki czołg może rozjechać gąsienicami oddział wojska bez broni ppanc. Do porównania wybrałem akurat czołgi i to akurat takie, bo 90% ludzi umie je zidentyfikować. Podkreślam dyskusja dotyczy samolotu F35, a nie odjazdu historycznego na temat Wojny Stuletniej, Rewolucji Październikowej. Dlatego wolałbym usłyszeć Pana opinię na temat samolotu F35 a nie Aliantów.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:35

Panie Andrettoni, Rosja razem z Niemcami wywołała II wojneświatowa i tylko pjej niepochamowana żądza by miec więcej spowodowała że wyladowała po drugiej stronie. Co do niszczenia Tygrysów: wszystkich Pz VI Tiger powstało ok 1470 sztuk przez cała wojnę a przy panowaniu w powietrzu lotnictwa Aliantów na Zachodzie niszczenie kolumn pancernych zanim dotarły na miejsce to norma. Panie Andrettoni działa kiedys by znoiszczyc czołg musiały go widzieć. Natomiast co do F-35 to jest to obecnie maszyna bedąca jedna z najlepszych na świecie jako mysliwiec wielozadaniowy( lepszy jest tylko F-22) i pana porównanie jej z Tygrysem a rosyskich Su z T-34 nie ma najmniejszego sensu z racji tego faktu ze tych "Tygrysów" bedzie zwyczajnie więcej niz "T-34" Teraz pan zrozumiał?.

Andrettoni
niedziela, 29 września 2019, 18:04

Panie Davien, ja nie piszę o jakości F35, tylko o tym, że są drogie w zakupie i drogie w eksploatacji - zamiast 100 F35 lepiej kupić np. 50 F35 i 100 F16. Ze względu na cenę najlepiej byłoby mieć 3 typy - najmniej liczny zaawansowany, liniowy w średniej liczbie i trzeci tani masowy. Do wielu celów F35 jest po prostu zbyt dobry. Oczywiście z tym samym uzbrojeniem i w zintegrowanym systemie. W moim mniemaniu F35 może np. niszczyć systemy OPL czy radary itd. Cele typu np. ciężarówki może spokojnie niszczyć samolot poddźwiękowy, który np. dostanie dane od F35. Celowo nie upieram się przy nazewnictwie, bo za jakiś czas nie będzie F35 tylko np. F36. Na dzień dzisiejszy F35 jest zaawansowany, za 20-30 lat już taki nie będzie. F22 wykluczam, bo nie są do kupienia i są myśliwcami. Warto by było mieś typowe myśliwce np F15... ale prawdziwe myśliwce czy bombowce strategiczne to marzenia dla nas i musimy zadowolić się samolotami uniwersalnymi, czyli myśliwcami wielozadaniowymi. Ze względu na koszt i efekt najlepsza była by moim zdaniem właśnie mieszanka 3 samolotów, z których 2 typy po prostu musimy kupić. Trzeci moim zdaniem mamy możliwość budować sami lub w oparciu o licencje. Zasadniczo byłby to bieda odpowiednik A-10. Do niszczenia BWP czy T72 na linii frontu F35 nie są potrzebne. Tu możemy podyskutować na temat tego czy powinny to robić tanie samoloty czy śmigłowce ppanc. Oba rozwiązania mają swoje zalety. Nie wiem czy Pan rozumie o co chodzi w moim porównaniu - Tygrysy to odpowiednik F35, Panthery F-16 (choć może PzIV by bardziej pasowały), a Hetzery to tania masówka, która byśmy produkowali sami. Te 3 typy samolotów mają swoje miejsce w moim planie. Dla F35 w tej chwili nie ma zamiennika. F16 mógłby mieć, ale moim zdaniem nie ma sensu posiadanie kilku typów porównywalnych samolotów np. F16 i Eurtofightera - to jest ta sama kategoria. Ten nasz polski Hetzer to jest sprawa otwarta. Mieliśmy własny projekt, ale po 20 latach jest już przestarzały, są też nowe również z USA. Myślę, że w "pakiecie" do F35 Amerykanie mogli by nam dać licencję na tańsza maszynę. Taki Low Cost Battlefield Attack Aircraft, w przyszłości mógłby opcjonalnie funkcjonować jako dron. Przykładowo cele dla takiego drona mógłby wyznaczać F35. Używając takich dronów pilot F35 i sama droga maszyna byłaby 100% bezpieczna bo nawet nie miałaby bezpośredniego kontaktu bojowego z celem. Oczywiście czołgi to tylko przenośnia - mógłbym użyć np. czołgów IS, T34 i Su85. Nie chodziło moi o porównanie czołgów jednego kraju z czołgami innego - tylko o porównanie samolotów z czołgami jednego kraju. Nie ulega wątpliwości chyba, ze Tygrys jest lepszy od Hetzera, mimo, że Hetzer też zniszczy T34, tyle, ze zrobi to wielokrotnie taniej. Oczywiście o ile dostanie dobre rozpoznanie itd.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:44

Panie Andrettoni ale wie pan że F-35 zrównał sie już cenowo z F-16? wiec te 100F-16 i 50F-35 będzie kosztowało o połowe wiecej niż 100F-35. Koszty obsługi tez spadaja. Natomiast trzy typy jak pan postuluje to trzy rózn bazy logistyczne, trzy rózne sposoby szkolenia pilotów i mechaników, to znacznie wyższe koszty. F-35 może spokojnie współpracować z dronami, ba własnie jeden taki powstaje, nazywa sie Valkyrie. Panie Andrettoni, nie jesteśmy w stanie zbudować w Polsce tanio żanego samolotu bojowego bo nie mamy dosłownie nic pod taka maszyne, no chyba że przerobimy Orlika czy Bryzę. Biorąc pod uwage przewidywany koszt Valkyrie czyli ok 2mln usd za sztukę....

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:44

Hm zrównały ceną z produkcji czy z magazynu? obawiam się że zwyczajnie popyt spadł to i cena produktu zmalała

wtorek, 8 października 2019, 11:13

Tylko dlaczego nie wspomnisz o kosztach eksploatacji?

Yugol
środa, 25 września 2019, 22:13

To Niemcy rozpoczeli II w ś i dziś jesteśmy razem w sojuszu

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:36

Yugol, wojne zaczeła Rosja i Niemcy , ba to działania Stalina doprowadziły w ogóle do tego że NSDAP wygrała wybory w 1933r więc już daruj sobie.

środa, 25 września 2019, 15:54

Tylko ze 80% sil Wehrmachtu skoncentrowane było na froncie wschodnim, a nie we Francji.

GB
piątek, 27 września 2019, 12:57

Znaczne siły Luftwaffe były na Zachodzie (myśliwce i OPL), a bez nich na Wschodzie niemieckie wojska traciły panowanie w powietrzu. Co więcej kilkanaście tysięcy dział 88 mm jakie były rozmieszczone na Zachodzie w znacznym stopniu wzmocniłyby obronę ppanc na wschodzie. O dostawach wszelkiego wyposażenia, uzbrojenia, materiałów, obrabiarek, lokomotyw, wagonów do ZSRR też chyba nie trzeba wspominać.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:46

Tak jak o pracy całego francuskiego i czeskiego przemysłu na rzecz III rzeszy

obalaczmitow
środa, 25 września 2019, 13:57

A gdzie to tak wcześniej alianci walczyli tymi czołgami - tak kontretnie? Gdyby nie front wschodni i straty Niemców to nie byłoby żadego D-Day ani nic innego i pisałbyś teraz po niemiecku - teoretyku wojskowości

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:39

Obalacz, Afryka Zachodnia, Włochy, wystarczy? Aha gdyby nie Rosja nie byłob Hitlera czyli II wojny swiatowej wieć nie pisałbym po niemiecku ale po polsku, za to nie byłoby milionów ofiar wojny, obozów koncentracyjnych, holocaustu i wielu innych rzeczy.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:48

????? Doucz sie ale z prawdziwych podręczników nie tych dostępnych dla gawiedzi. Jakiego systemu księgowego używały Niemcy w KCetach? I kto im mimo wojny udzielał pomocy

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 23 września 2019, 22:31

Wystarczy ARRAAM naprowadzany tylko radiokomendowo i głowica 1kt najlepiej neutronowa i przewagi liczebnej nie ma. reszta to bzdety.

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 12:48

AMRAAM naprowadzany radiokomendowo? Dlaczego zachód miałby się cofać w rozwoju do poziomu Rosji?

pogromca fanbojów
czwartek, 26 września 2019, 18:46

Każdy AMRAAM naprowadzany jest radiokomendowo, jeśli cel jest dalej niż 12-20km (zasięg radaru AMRAAMa), dlatego naprowadzania AMRAAMa tylko na ostatnich 12-20km różni się od naprowadzania R-27. AMRAAM tylko z nazwy jest pociskiem fire&forget. Kiedy Brytyjczycy ze skąpstwa uwierzyli Amerykanom w fire&forget i Tornada wyposażyli w AMRAAMty bez datalinków, to ich skuteczność była gorsza od Skyflashy z naprowadzaniem SARH i szybko o datalinki modernizowano, co kosztowało oczywiście więcej niż zamówienie je od początku.

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 12:41

Nie radiokomendowo tylko leci po INS i zaprogramowanym kursie pogromco faktów. Nawet takich podstawowych rzeczy nie wiesz.

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:40

Panie "pogromca" żaden AMRAAM, R-77 czy inny SD-10 nie ejst naprowadzany radiokomendowo ale leci na INS a w końcówce sledzenie przejmuje GSN . Każdy AMRAAM jest wyposazony w datalink który słyzy jedynie do korekty kursu raz czy dwa podczas lotu a w przypadku pocisków AIM-120A/B dla Tornado F-3 problem był po stronie brytyjskiej bo zwyczajnie radar Al-24 Foxhound nie był dostosowany do współpracy z AIM-120 , Nigdy tez tego ie zmodernizowano i na F-3 latali ze Skyflashami czyli inaczej AIM-7 Sparrow. Aha co do naprowadzania R-27 to pocisk półaktywny wiec jak nie będzie miał stale podświetlanego celu to zwyczajnie ulega autodestrukcji:) Ile to mozna razy prostowac;)

Fanklub Daviena
piątek, 27 września 2019, 21:55

Każdy AIM-120, R-77 czy R-27E leci radiokomendowo, bo datalink to jest właśnie naprowadzanie radiokomendowe, "znafco". I nie bredź, ze Skyflash to "inaczej Sparrow" - amerykańskie Sparrow miały CEP 30m i... prawie nigdy nie trafiały, gdy tymczasem głowica Skyflash naprowadzała na bezpośrednie trafienie w cel i miały bez porównania lepszą skuteczność od Sparrow. USA oczywiście głowicę ze Skyflasha ukradły i zastosowały w najnowszym Sparrow, ale nie znalazły zastosowania, bo już były AMRAAMy.

prawieanonim
niedziela, 29 września 2019, 20:02

Datalink to nie jest żadne naprowadzanie radiokomendowe rosyjski "znafco". AMRAAM przed startem ma zaprogramowaną całą trasę do celu i leci po INS. Naprowadzanie radiokomendowe to masz np w dowolnej zabawce zdalnie sterowanej albo w rosyjskich pociskach które w przypadku utraty połączenia radiowego z samolotem pudłują.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 12:52

Znaczy gorsze niż radiokomendowe? Znaczy może lecieć tylko po uprzednio zakodowanej trasie? A jak cel, ten żałosny Mig 21 włączy dopalacz i zmieni pozycję o te 10 stopni od zadanej trasy? Nie śadziłem ze mamy w wyposażeniu za kupę forsy takie badziewie

Gnom
piątek, 27 września 2019, 21:20

Jak zwykle WIESZ! Wyobraź sobie, że tępe sowiety miały radiokorektę poprzez ichni d-link nawet na R-27 z lat 80. mocarzu wiedzy. Zresztą podobne rozwiązanie miały ostatnie Sparrow.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:07

Panie Gnom, pierwsze R-27 wyposazone w datalink to wersje ER i ET znacznie pózniejsze niz z lat 80-tych( sam pocisk w podstawowej wersji pojawił sie w 1983r) Wiec panie Gnom jak widac znowu nic pan nie wie;)

Gnom
piątek, 4 października 2019, 17:43

O mądry, czytaj co piszesz, i sam sobie nie zparzeczaj. 1983 rok to też lata 80, a E pojawiły sie w służbie w połowie lat 80. R-27 każdy był gotowy do link, choć nie każdemu to sprzedawano. Bo po cóż, skoro samolot nie miał modułu z linkiem. Ale przecież sowiecie wtedy (a i teraz) żyją w jaskiniach.

Davien
sobota, 19 października 2019, 15:06

Gnomku, R-27ET/ER nie pojawiły się w 1985r bo dopiero wchodziły wtedy pierwsze R-27 które wprowadzono 2 lata wczesniej Pierwsze R-27ER/ET pojawiły sie na poczatku lat 90-tych więc znowu wpadłes na swoich kłamstwach.

jan
poniedziałek, 23 września 2019, 21:56

Widze ze ktos buja w oblokach w przypadku konfliktu z CHINAMI lub ROSJA ,nikt by tego konfliktu nie wygral ,bylaby to zaglada ludzkosci ,technika ktora dysponuje USA w pierwszych godzinac zostala by zniszczona a wtedy ?.........

GB
wtorek, 24 września 2019, 09:50

Wojsko buduje się w jakimś celu, niekoniecznie na wojnę, ale np. w celu odstraszania przeciwnika. Po drugie, m.in wojsku, technice wojskowej, technologi w czasie Zimnej Wojny był wyścig zbrojeń, a to oznaczało koszty dla państw. M.in. z powodu wysokich wydatków na armię ZSRR tą wojnę przegrał, a później się rozpadł. Po trzecie - technika wojskowa jaką dysponuje USA nie zostałaby zniszczona, wręcz przeciwnie to ona by dokonała decydujących zniszczeń u przeciwnika.

płacz fanboja rani me serce
wtorek, 24 września 2019, 15:02

Jak być miał jakiekolwiek pojęcie o wojskowości, to byś wiedział, że w pełnosalowym konflikcie Rosja - USA czy Rosja - Chiny czy Chiny - USA, ta najnowocześniejsza "technika" zostanie zniszczona w kilku pierwszych dniach konfliktu.

Davien
środa, 25 września 2019, 01:03

A niby czym jak rosyjska i chińska technika wojskowa to tak ze 20 lat za USA:)

płacz fanboja rani me serce
środa, 25 września 2019, 11:07

Tia, zwłaszcza w dziedzinie pocisków manewrujących i pocisków średniego zasięgu, broni pancernej... Wspomnieć tez należy o pocisku LGM-30G Minuteman III z lat siedemdziesiątych :).

Davien
środa, 25 września 2019, 22:18

Taak, jakby te antyczne manewrujace przedstawiające poziom pierwszych Tomahawków sprzed 40 lat były jakims zagrożeniem:) A co do Minutemana to raczej spójrz na fakt że żaden rosyjski pocisk go w parametrach i niezawodnosci dogonic jakoś nawet teraz nie może:) Aha, a co może zrobic pocisk średniego zasięgu USA?? Ale Rosji jak najbardziej, zwłaszcza te chińskie:)

płacz fanboja rani me serce
czwartek, 26 września 2019, 12:25

Tia, dogonić nie może. A o pociskach R-36M czy RS-12M1 chociażby czytałeś? Tylko już nie poisz swoich bredni o CEP, bo przy takich mocach ładunków 100 metrów w te czy we wte nie ma żadnego znaczenia.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:29

I co to ma wykazac? Topol-M czy R-36M2 miały gorsze parametry od Minutemana III, dopiero RS-24 jars sie zblizył:) Wiesz jak chcesz strzelac jedynie w miasta to i DF-4 z CEP koło kilometra ci wystarczy ale jak w cos innego to te 100m robi duza róznicę:) Aha jak chcesz sie bawic w Wojewode to mże ja wezme Titana II o zasiegu jakiego nie ma zaden ICBM do tej pory:)

płacz fanboja rani me serce
czwartek, 26 września 2019, 20:56

To wyjaśnij jakimi to parametrami pięćdziesięcio letnie Minuteman III przewyższają rosyjskie pociski. Szkoda że nie wspomniałem o RS-28 Sarmat który przeszedł już próby i w przyszłym roku wejdzie na uzbrojenie.

GB
piątek, 27 września 2019, 12:57

Celnością.

wtorek, 15 października 2019, 20:51

Nie przewyższają celnością.

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:42

No teraz to padłem:)) Po pierwsze Minutemany III sa stale modernizowane a c do osiagów, to znacznie lepsze głowice, są celniejsze, maja wiekszy zasieg i sa MIRV a Topol-M nie:) A co do Sarmata to jak na razie nie może sie wygrzebac z testu silników pierwszego stopnia a do słuzby miał wejśc wg Rosjan trzy lata temu:)

płacz fanboja rani me serce
piątek, 27 września 2019, 13:32

Tylko że nie wspomniałeś w swojej słabej manipulacji, że MIRV przenoszą modyfikację Topol-M zwane Jars. Po drugie miszcuniu, ogromną zaletą pocisków Topol-M jest przenoszenie ich przez mobilne platformy, co przy ogromnym terytorium Rosji jest ich wielką zaletą, gdyż znacznie utrudnia ich lokalizację, jak to jest w przypadku powszechnie znanych lokalizacji silosów.

GB
środa, 25 września 2019, 19:19

Właśnie. Amerykańskie pociski manewrujace biją na głowę te wszystkie Kalibry (słaba celność, upadki jeszcze w Iranie), Iskandery (poczytaj o ataku w Gruzji, gdzie Iskandery trafił w miasteczko, zamiast w konkretny cel). Ta cała Armata jest zupełnie nieudana - słaby silnik, Rosjanie myślą o jego wymianie na inny, ale inny to też badziewie, słaba świadomość sytuacyjna załogi, praktycznie nieopancerzona wieża, przez co już działko 30/40 mm może je uszkodzić, a tym samym wyeliminować czołg z walki. Minuteman III i tak ma lepszą celność od najnowszych rosyjskich Buław. Jeszcze coś?

czwartek, 26 września 2019, 15:19

Ta mityczna celność. A jakie znaczenie ma 100 metrów w jedną lub drugą stronę w przypadku ładunku o mocy kilkuset kiloton?

GB
piątek, 27 września 2019, 12:59

Dla umocnionych (umocnienia przeciwko broni jądrowej żeby było jasne) obiektów, akurat ta celność ma istotne znaczenie.

płacz fanboja rani me serce
piątek, 27 września 2019, 14:09

Nie ma. Wkleję ci definicję żebyś zrozumiał co to CEP. "Circular Error Probable, CEP – miara celności broni rakietowej w badaniach nad militarnymi zastosowaniami balistyki, używana jako współczynnik w określaniu prawdopodobieństwa zniszczenia celu. Jest to określony w metrach promień okręgu, wewnątrz którego zakończy swój lot 50% wycelowanych w środek okręgu pocisków rakietowych".

piątek, 27 września 2019, 14:02

Nie ma.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:40

Generalnie to T-14 Armata ma silnik i działo z Obiektu 187 z lat 80-tych.

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 16:38

F-16 też jest z lat 70-tych tylko co z tego skoro jest stale modernizowany.

GB
wtorek, 24 września 2019, 23:12

Zgadza się, tylko co do rosyjskiej i chińskiej. Tyle tylko że trzeba dodać że ona jest tylko nowa, a nie nowoczesna.

płacz fanboja rani me serce
środa, 25 września 2019, 11:03

No i tylko takiej odpowiedzi można było się spodziewać od fanboja. To teraz wyjaśnij, dlaczego "zgadza się tylko co do rosyjskiej i chińskiej".

GB
środa, 25 września 2019, 19:13

Bo jest przestarzała. Proste?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 13:03

Dla zrozumienia problemu każ swej pani trzepnąć się a) gałęzią b) nówencją laptopem z całej siły. powód się znajdzie oceń skutki i ich koszt. Znajdziesz że "przestażałe" jest lepsze

płacz fanboja rani me serce
poniedziałek, 30 września 2019, 16:11

Uzasadnij.

środa, 2 października 2019, 23:58

Lech
wtorek, 24 września 2019, 08:24

Nie lekceważ przewagi technicznej. Bitwa między Rosją a Chinami nad rzeką Usuri wykazała że dziesięć razy mniejsze siły potrafią zwyciężyć liczniejszego przeciwnika o ile dysponują lepszymi gadżetami. W wojnie z Niemcami Rosja też obrywała niemiłosiernie (straty 20:1) do momentu zmodernizowania uzbrojenia.

Mix
wtorek, 24 września 2019, 16:24

Akurat w przypadku wojny między ZSRR a III Rzeszą początkowe klęski sowietów były spowodowane brakiem organizacji i głupotą komisarzy. Nowoczesność uzbrojenia nie miała tu zbyt wielkiego znaczenia.

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 11:53

A te kartofle zamiast granatów na poligonach to do tej nowoczesności się zaliczały?

Fanklub Daviena
wtorek, 24 września 2019, 15:50

Nie przeceniaj przewagi technicznej: klęska Brytyjczyków, Sowietów czy Amerykanów w Afganistanie czy klęska USA w Wietnamie dowodzą, że technologia to nie wszystko.

chateaux
środa, 25 września 2019, 04:40

Tak, nie wszystko. Liczy się jeszcze chęć zabijania. Gdyby Amerykanie chcieli za wszelką cenę skończyć zwycięstwem wojny w Wietnamie i Afganistanie - zrobiliby to w ciągu tygodnia. Tylko 300 mln Amerykanów w kraju, nie wybaczyłoby im 20 milionów ofiar w tych krajach.

Fanklub Daviena
czwartek, 26 września 2019, 10:55

Ale nie chcieli: 2/3 amerykańskich oficerów w Wietnamie zginęło od granatu wrzuconego nocą do ich namiotu przez... ich podkomendnych. Gdyby ciocia miała wąsy to byłaby... Tyle są warte twoje wywody.

prawieanonim
wtorek, 24 września 2019, 22:44

Nawet nie potrafisz znaleźć odpowiedniej analogii. Takie już są konflikty asymetryczne że często to pastuchy ustalają reguły gry. Niestety w konflikcie symetrycznym wygrywa technologia.

CdM
środa, 25 września 2019, 12:04

Z czego wniosek, że jeśli chcemy wygrać, to należy zrezygnować z armii regularnej i postawić na hodowlę owiec - wtedy to my będziemy ustalać reguły gry.

Marek
poniedziałek, 23 września 2019, 21:48

Wygląda na to, że odpada kolejny argument przeciwnikom F-35.

fxx
poniedziałek, 23 września 2019, 20:49

To wszystko brzmi aż za dobrze... Gdy ten pocisk powstanie to F-35 nagle zyska sporo sensu... pytanie tylko kiedy taki pocisk powstanie?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 23 września 2019, 20:28

Taka sama lipa jak obiecywane przez tą samą firmę rakiety CUDA dla F-35? Gdybym wierzył w takie newsy to Zumwalt miałby już "railguna który jednym strzałem spłaszcza góry" i "zestrzeliwuje pociski balistyczne i hipersoniczne", F-35 miałby laser zamiast działka (a na razie nawet nie może używać Sidewindera...), Zumwalt też zresztą miał mieć laser, a F-22 HMCS, IRST i dwukierunkowego datalinka, LCS wymienne platformy bojowe zamiast żenujących Hellfire itp. itd. USA w ostatnią dekadę jest śmieszniejsze od Radia Erewań i dlatego od 10 lat wierzę tylko we wdrożone amerykańskie czyny a nie w obietnice. :)

Davien
wtorek, 24 września 2019, 13:57

Funku po pierwsze od kiedy LM to Raytheon, po drugie F-35 może uzywać AIM-9X/X2 bez najmniejszego problemu, po trzecie F-22 ma i IRST i JHMCS i datalink po czwarte laser na Zumwalcie to kwestia zwykłego montażu chocby takiego działka jakie ma USS Ponce, a przy LCS-ach to sam nie wiesz o czym jak widac piszesz. Innymi słowy, mity funkluba znowu upadły.

DSA
wtorek, 24 września 2019, 23:37

tyle razy było już obalane: F-22 nie posiada IRST. Ma jedynie MLD. Kamera nie przesyła nic do kabiny ani innych systemów. Jest tylko ostrzeżenie o wykryciu odpalenia rakiety. USAF nie podjął do dziś decyzji czy będzie chciał IRST w F-22. Przełożyć ETOS z F-35 się nie da. Co do do linka. Miał IFDL do komunikacji z innymi F-22 i dostał teraz Link-16 dwukierunkowy, bo wcześniej miał jednokierunkowy i mógł się komunikować tylko przez radio z samolotami 4 gen. Jeśli chodzi o komunikację z F-35 to MADL i IFDL nie mogą się komunikować bezpośrednio. Jest na to rozwiązanie kombinowane ale wymaga obecności kolejnego samolotu lub drona, który ma zamontowany terminal Freedom 550. Doprowadzenie do poziomu 3.2B wszystkich samolotów ma zająć 3 lata. Więc JHMCS wszystkie będą miały właśnie wtedy (2022). Biorąc pod uwagę, że samoloty gen.4 takie jak choćby nasze F-16 mają go od dawna to nie jest jakieś specjalne osiągnięcie. Po raz pierwszy mówiono o JHMCS w F-22 w 1998. A potem cięcia załatwiały temat w kolejnych latach.

JW
środa, 25 września 2019, 12:52

W artykule Pawła Henskiego "Samolot F-22A Raptor. Dekada drapieżnika" zamieszczonego w "Lotnictwie" nr 5/2015 autor pisze, że cytuję "od transzy produkcyjnej nr 5, pokładowy system wykrywający odpalenia wrogiej rakiety przeciwlotniczej AN/AAR-56 MLD został wzbogacony o moduł wykrywania i śledzenia celów w podczerwieni". Koniec cytatu.

Fanklub Daviena
czwartek, 26 września 2019, 10:57

Podaje sektor z którego nadlatuje pocisk...

DSA
czwartek, 26 września 2019, 00:14

Czyli Paweł Henski wie więcej niż wiceprezes LM odpowiedzialny za program F-22. Oto cytat z wywiadu z roku 2018 dla Air Force Magazine: "Though the Air Force is considering an infrared search and track (IRST) system for the F-22 to help it better see stealthy adversaries, Merchant said, “we really don’t have the real estate” in the same location on the F-22. “We’re looking at other options.” He was unable to elaborate due to classification.

Davien
środa, 25 września 2019, 11:28

Panie DSA F-22 jak najbardziej posiada IRST, własnie MLD został zmodernizowany do pełnego IRST więc jak nie wiesz .... Jak widac sam przyznajesz że ma Link-16 a co do MADL to zrezygnowano z jego instalacji z uwagi na niedopracowanie w 2010r jak podejmowano ta decyzje i zdecydowano się na Link 16. JHMCS nie był instalowany z przyczyn powiedzmy braku miejsca w kabinie, zamiast tego stosowano system HHOBS, ale becnie JHMCS jest włąsnei integrowany wiec panie DSA...

DSA
środa, 25 września 2019, 14:11

Powtarzam - nie ma IRST, bo USAF nie zlecił takiej modyfikacji. Jeżeli Pan się upiera to proszę podać kiedy USAF podjął taką decyzję, w którym roku dokonano tej modernizacji i który block to obejmował (anglojęzyczne źródła). Z wypowiedzi prezesa LM odpowiedzialnego za program F-22 wynika, że nic takiego nie miało miejsca. A to czy jest to technicznie możliwe to zupełnie inna sprawa - problemem brak środków (patrz case JHMCS). I skoro przy tym jesteśmy - Pan napisał "po trzecie F-22 ma i IRST i JHMCS i datalink" - zarówno JHMCS jak i dwukierunkowy datalink (bo o dwukierunkowym pisał Pana Fanclub jeśli Pan nie doczytał) dopiero teraz wchodzi. W 2022 będzie mógł Pan napisać, że każdy F-22 zmodyfikowany do poziomu 3.2B to ma. A przyczyna braku JHMCS nie był wcale brak miejsca w kabinie.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:45

Panie DSA juz intrnauta JW wyjasnił panu sprawę, naprawdę nie widze senu powtarzania tego, bo i tak do pana jak widze nei dotrze. A z wypowiedzi pana z LM wynika jedynie ze IRST które ma F-22 nie pomoże mu zbytnio w wykrywaniu maszyn stealth, Pisąłem o obecnym F-22 nie o wersji z 2006r.I to tyle, jak widze dalsza dyskusja z panem zwyczajnie nie ma sensu, żegnam.

JW
czwartek, 26 września 2019, 12:27

Sam producent samolotu firma LM na swojej oficjalnej stronie internetowej informuje (cytat wkleiłem w innym poście), że kontynuuje integrację IRST z MLD. Raczej jest niemożliwe aby poważny autor w poważnym czasopiśmie lotniczym pisał o rzeczach niesprawdzonych i niepewnych. Dlatego dajcie sobie już spokój z tym brakiem IRST na F-22. Tym bardziej, że F-22 dysponuje wystarczającymi sensorami aby wykryć i zidentyfikować przeciwnika z dużej odległości jak radar AESA AN/APG-77(V)1 czy najbardziej zaawansowany RWR na samolocie myśliwskim AN/ALR-94 który składa się z 30 anten zabudowanych na kadłubie F-22. System ten jest uważany za najbardziej zaawansowane urządzenie elektroniczne na samolocie myśliwskim. Ten pasywny detektor wykrywa z odległości ponad 280 mil (ponad 450 km) wszelkie źródła emisji fal elektromagnetycznych wokół samolotu, identyfikuje cel i wyznacza współrzędne dla rakiet AMRAAM Jest to znacznie bardziej skuteczny sposób na wykrycie przeciwnika niż IRST zależne od warunków pogodowych. W każdym razie od samego początku MLD był przygotowany do integracji z IRST.

DSA
czwartek, 26 września 2019, 20:14

MLD był przygotowany do rozszerzenia do pełnego IRST ale zanim F-22 wszedł do produkcji zrezygnowano z wielu elementów z powodu kosztów. Między innymi z IRST. Co do tego co pisze LM. Owszem oni mogą jak najbardziej pracować nad takim rozwiązaniem ale czy to wejdzie i kiedy zależy już tylko od USAF, który musi za to zapłacić. A na razie nie słychać aby był zainteresowany. Może przy okazji MLU do tego dojdzie ale na razie nic na ten temat nie wiadomo, a to i tak okolica 2024-25. Proszę też zwrócić uwagę na słowo klucz w opisie LM "defensive". Z całym szacunkiem dla "Lotnictwa" proponuję opierać się jednak na źródłach amerykańskich. A jest cała masa artykułów, które wprost piszą, że F-22 nie posiada IRST. Dałem już cytat z człowieka, który odpowiada za program F-22 w LM, ten przy którym pan Davien udowodnił, że nie potrafi podać kiedy wg niego nastąpiła modernizacja a dodatkowo, że nie zna angielskiego. Dam też z tego roku: America’s F-22 Raptor is one of the world’s most advanced warplanes. But it has several weaknesses. For one, it’s blind in the infrared though several of its potential rivals have infrared-search-and-track sensors, effectively allowing them to scan for enemy warplanes’ heat signatures. The last U.S. fighter to have an IRST sensor built in during development was the F-14 Tomcat. i dalej w tym samym artykule: But in January 1989, the U.S. Air Force put a cap on the cost of the F-22’s avionics at 9 million per aircraft in production. At that time, Lockheed’s paper design had over 16 million of avionics in each aircraft. Thus, the IRST was dropped — as were a number of other systems, including the side-looking, cheek-mounted radars.

Fanklub Daviena
czwartek, 26 września 2019, 11:01

Z JHMCS jest inny problem: zabytkowe 25MHz procesorki awioniki F-22 nie wyrabiają ze współpracą z JHMCS a ze względu na zintegrowaną a nie modułową awionikę F-22 nie da się jej modernizować blokami tylko "wszystko albo nic" a na wszystko USA nie stać...

Jaca
czwartek, 26 września 2019, 15:08

Dlaczego dalej zmyślasz Panie kolego? Wielokrotnie już Ci to wyjaśniałem. W YF-22 zastosowano komputer firmy Hughes Aircraft Radar Systems zdolny do wykonywania 450 mln instrukcji na sekundę przy przetwarzaniu danych i 7200 mln operacji na sekundę przy przetwarzaniu sygnałów. W F-22 CIP wykonuje 700 mln instrukcji na sekundę (MIPS) z możliwością rozbudowy do 2000. W obróbce sygnałów planuje się osiągnąć 20 miliardów operacji na sekundę z możliwością rozbudowy do 50 mld/s. Całkowita moc obliczeniowa systemu wyposażonego w dwa procesory CIP samolotu F-22 wynosi około 10,5 Gflops(mld. op/s). Wydajność dwóch ukladów CIP w F-22 była równa wydajności dwóch superkomputerów Cray z tamtego okresu. Samolot MiG-29SMT pracuje na układzie Intela 486DX33/40 i jakoś mu całkowicie wystarczy moc obliczeniowa 40 milionów instrukcji na sekundę (MIPS).

pogromca fanbojów
czwartek, 26 września 2019, 18:23

W F-22 zastosowano procesory, z których Apple w Macach zrezygnowało w XXw... Po prostu bredzisz. Branżowe amerykańskie czasopisma wielokrotnie podawały, że HMCS na F-22 nie ma i nie będzie z powodu za wolnej awioniki. Zresztą dlatego nie było ich amerykańskich myśliwcach, bo gdy USA je zrobiły, to były w stanie pracować (właśnie z uwagi na wydajność obliczeniową) tylko 15 stopni/s więc uznano, że do myśliwców się nie nadają i trafiły do helikopterów. Sowieci, mający bystrzejszych inżynierów, odwrócili pętlę sterowania i dlatego trafiły do MiG-23, MiG-29 i Su-27. Teraz procki są na tyle szybkie, że można wrócić do pierwotnego rozwiązania USA, ale nie w F-22. Ponadto "znafco" mylisz procesory sygnalowe, pracujące na wewnętrznych rejestrach i cache z normalnymi, które muszą pobierać dane z szyn systemu i pamięci zewnętrznych. "Drugim czynnikiem do rozpatrzenia jest to, że awionika Raptora była przestarzała zanim jeszcze odrzutowiec został ogłoszony operacyjnym w grudniu 2005. Chociaż Raptor jest najbardziej zaawansowanym operacyjnym odrzutowcem w posiadaniu Sił Powietrznych, jego architektura komputerowa wywodzi się ze wczesnych lat 90. Zasadnicze procesory działają z prędkością 25 MHz - z tego powodu, że zajęło to tak długo od fazy projektu do produkcji" ("The second factor to consider is that the Raptor’s avionics were dated even before the jet was declared operational in December 2005. While the Raptor is the most advanced operational warplane in the Air Force’s inventory, its computer architecture dates back to the early 1990s. The core processors run at 25MHz–since it took so long to get the jet from the design phase to production.") - sam sobie znajdź skąd to jest i nie są to źródła rosyjskie, tylko amerykańskie.

Davien
piątek, 27 września 2019, 03:54

Panie" pogromca" Rosjanie nigdy nie mieli HMCS ale zwykłe HMD( tym jest Szczel z MiG-29 ) i jego uproszczona mocno wersję na MiG-23 wiec zwyczajnie zmyslasz:) w USA HMD były juz na F-14, a pierwsi zastosowali je w SAAF na Mirage F-1 Jakos na F-16, F-15 i F-18 sa uzywane JHMCS znacznie bardziej zaawansowane od rosyjskich i im o dziwo co mocy nie brakuje?:) W MiG-29 jest znacznie gorszy komputer niz w F-22 ale poniewaz to ruska maszyna.... Panie" pogromca" ładnie sam pan sie pogromił:)

Fanklub Daviena
sobota, 28 września 2019, 13:00

Zmodernizowane F-15,16,18 mają awionikę i procesory znacznie nowocześniejsze od F-22, bajarzu. A to dlatego, że mają awionikę blokową a nie zintegrowaną i jak w F-18 modernizuje się SKO to nie wpływa to np. na fly-by-wire, a w F-22 wszystko jest do wszystkiego, więc nie da się modernizować blokowo a jedynie kompleksowo a USA nie ma kasy na program kompleksowej modernizacji awioniki F-22... :)

Gnom
piątek, 27 września 2019, 21:29

Davien jest dokładnie na odwrót. Szczel to tylko prosty celownik, czyli skrót HMCS jest tu jak najbardziej na miejscu, a ponieważ nie wyświetla żadnych parametrów poza kręgami celownika nie jest HMD. JHMCS jest zaawansowanym wyświetlaczem danych, w tym celownikiem, a ruskiego odpowiednika nikt nie widział w serii.

Davien
sobota, 28 września 2019, 15:12

Nie panie Gnom, Szczel to HMD czyli Helmet Mounted Display i tak jest określany przez wszystkich specjalistów. JHMCS jest uzywany na maszynach zachodnich jak np F-16 czy F-15 a na F-35 jest system HMDS czyli jeszcze inna odmiana istniejaca wyłacznie dla tej maszyny. Szczel nie wyswietlał tylko celownika.

Gnom
poniedziałek, 30 września 2019, 13:26

Geniuszu, HMD to każde urządzenie optyczne na hełmie prezentujace dane. litery CS w skrótowcu ozanczają wskazywanie celu (czyli śledzenie położenia głowy). Dziennnikarze nie zawsze dzielą urządzenia wg funkcji. Zacznij wreszcie myśleć! - stać cię na to. A ty widziałeś kiedyś pracującego szczela, JHMCS albo choć Cyklopa (ten choć nie ma funkcji celowniczych był wiele razy na targach i pokazach w Polsce). Nie sądzę. A ja wszystkie z nich.

Jaca
piątek, 27 września 2019, 01:07

Architektura komputera samolotu F-22 jest architekturą wieloprocesorową panie kolego. Każdy F-22 posiada dwa uklady CIP, które wykorzystują do 66 procesorów PowerPC w jednym ukladzie .Obecnie 19 z 66 miejsc w CIP 1 i 22 z 66 miejsc w CIP 2 nie są używane i można je wykorzystać do przyszłego wzrostu wydajności. Do tego pozostawono miejsce na CIP 3 w razie konieczności rozbudowy CPU w samolocie. Wydajność przetwarzania procesora CIP jak pisałem wynosi 700 mln instrukcji na sekundę (MIPS) z możliwością dalszej rozbudowy do 2000 MIPS. W obróbce sygnałów osiąga 20 miliardów operacji na sekundę (BOPS lub GFLOPS) z możliwością rozbudowy do 50 mld/s. CIP samolotu F-22 kiedy powstał w latach 80-tych dysponował mocą obliczeniową wynoszącą 450 mln instrukcji na sekundę przy przetwarzaniu danych i 7200 mln operacji na sekundę przy przetwarzaniu sygnałów (DSP).  Jednocześnie procesor wykonywał 10500 mln operacji zmiennoprzecinkowych przy obróbce sygnałów. Dociera to do kolegi? Procesory PowerPC G4 z których sklada się CPU F-22 posiadają rozbudowane bloki funkcjonalne dla instrukcji stało- i zmiennoprzecinkowych AltiVec klasy SIMD głównie do obróbki sygnałów. CPU wykonany w technologii AltiVec, to połączenie elementów tradycyjnego procesora skalarnego (wykonującego rozkazy krok za krokiem) z niezależnym modułem, przetwarzającym instrukcje wektorowo (równolegle). Podobne rozwiązania  stosowane były jedynie w superkomputerach Cray. Powyższe rozwiązanie pozwala na przetwarzanie nawet i 50 instrukcji w jednym cyklu zegarowym! Jest to szczególnie przydatne w systemach wieloprocesorowych do znacznego zwiększenia wydajności i dlatego CIP wykorzystuje procesory PowerPC z Altivec ignorancie. Człowieku jeszcze raz Ci powtarzam: nie bierz się za tematy o których nie masz pojęcia.

JW
środa, 25 września 2019, 23:39

Panie DSA wklejam informacje producenta samolotu F-22 o integracji MLD z IRST: "Lockheed Martin continues to advance the modular design of MLD with the development of both high resolution and multi-spectral sensors and an expanded algorithm that incorporates situational awareness and defensive Infrared Search and Track (IRST)." Proponuję zapozanać się ze wspomnianym przeze mnie artykułem w Lotnictwie i przestać wypisywać ciągle jedno i to samo o braku systemów do wykrywania i śledzenia celów w podczerwieni. W tym samym artykule pisze wyraźnie, znowu zacytuję: "Testy wykazały, że pilot F-22 noszący hełm z JHMCS może obijać się nim o owiewkę kabiny. Rozwiązaniem jest zastosowanie systemu celowania typu Scorpion HMCS firmy Thales. Podobnie jak JHMCS jest montowany na standardowych hełmach lotniczych ale jest mniejszy gdyż jego głównym komponentem jest wyświetlacz w postaci monokla." To tyle jeżeli chodzi o modernizację F-22, IRST i celownik nahełmowy opisaną w Lotnictwie.

pogromca fanbojów
czwartek, 26 września 2019, 18:34

Proponuję zamiast pisania kłamstw, nauczenie się języka angielskiego. ""Lockheed Martin continues to advance the modular design of MLD with the development of both high resolution and multi-spectral sensors and an expanded algorithm that incorporates situational awareness and defensive Infrared Search and Track (IRST)." - to znaczy: "LM kontynuuje ROZWÓJ modułowego PROJEKTU MLD z rozwojem zarówno sensorów wysokiej rozdzielczości jak i multispektralnych i rozbudowę algorytmów by zawierały świadomość sytuacyjną i obroną IRST". Przełożę to na język prostych ludzi jak ty: LM prowadzi prace i badania CZYLI ICH NIE SKOŃCZYŁ. Nad MODUŁOWYM projektem MLD o NOWE SENSORY, czyli dopiero chce W PRZYSZŁOŚCI, do nowego, modułowego MLD PODŁĄCZYĆ SENSORY WYSOKIEJ ROZDZIELCZOŚCI. Nie ma w twoim tekście słowa, że LM taki system już opracował, jak opracował (nie wiem z którego roku to tekst), to nie ma słowa, że produkuje, a jak produkuje, to z tego tekstu nie wynika, że do F-22 ten nowy system wprowadzono. Przeciwnie - z wszystkich dostępnych źródeł wynika, że piloci F-22 bardzo ubolewają, że F-22 nie ma IRST.

JW
piątek, 27 września 2019, 11:17

To raczej kolega powinien koniecznie podciągnąć się z angielskiego, a nie kogoś pouczać. Tłumacząc na język polski informacja brzmi jednoznacznie: "Lockheed Martin kontynuuje rozwój modułowej konstrukcji MLD, opracowując zarówno czujniki wysokiej rozdzielczości, jak i czujniki wielospektralne oraz rozszerzony algorytm, który obejmuje świadomość sytuacyjną oraz pasywne wyszukiwanie i śledzenie w podczerwieni (IRST)". Z notatki wyraźnie wynika, że kontynuowane są prace nad rozwojem modułowej konstrukcji MLD w zakresie zwiększenia rozdzielczości, wprowadzenia czujników wielospektralnych i algorytmu zwiększajacego świadomość sytuacyjną pilota oraz PASYWNE ŚLEDZENIE W PODCZERWIENI (IRST). System AN/AAR-56 MLD od samego początku był przystosowany do integracji z IRST w przyszłości (było zarezerwowane miejsce i system chłodzenia). YF-22 posiadał moduł IRST ale w seryjnie produkowanych egzemplarzach samolotu ze względów oszczędnościowych z nich zrezygnowano. Systemy IRST na Zachodzie po pierwsze służą przede wszystkim do atakowanie celów naziemnych i po prostu zastępują klasyczne zasobniki celownicze na samolotach stealth i LO aby nie zwiększać ich SPO. Dlatego F-22 w ogle nie posiadał takiego urządzenia bo jest skonfigurowany jako myśliwiec przewagi powietrznej gdzie najbardziej zaawansowany na samolocie myśliwskim radar AESA APG-77 oraz równie zaawansowany RWR AN/ALR-94 są dużo bardziej skuteczne.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:02

Taak, ciekawe tylko ze jakoś nigdzie nei mozna tego twojego cytatu znależć, moze dasz jakieś zródło:)) Aha z tego roku a nie jak DSA z lat 80-tych:)

JW
piątek, 27 września 2019, 02:04

To raczej kolega powinien koniecznie podciągnąć się z angielskiego, a nie kogoś pouczać. Tłumacząc na język polski informacja brzmi jednoznacznie: "Lockheed Martin kontynuuje rozwój modułowej konstrukcji MLD, opracowując zarówno czujniki wysokiej rozdzielczości, jak i czujniki wielospektralne oraz rozszerzony algorytm, który obejmuje świadomość sytuacyjną oraz pasywne wyszukiwanie i śledzenie w podczerwieni (IRST)". Z notatki wyraźnie wynika, że kontynuowane są prace nad rozwojem modułowej konstrukcji MLD w zakresie zwiększenia rozdzielczości, wprowadzenia czujników wielospektralnych i algorytmu zwiększajacego świadomość sytuacyjną pilota oraz PASYWNE ŚLEDZENIE W PODCZERWIENI (IRST). System AN/AAR-56 MLD od samego początku był przystosowany do integracji z IRST w przyszłości (było zarezerwowane miejsce i system chłodzenia). YF-22 posiadał moduł IRST ale w seryjnie produkowanych egzemplarzach samolotu ze względów oszczędnościowych z nich zrezygnowano. Systemy IRST na Zachodzie po pierwsze służą przede wszystkim do atakowanie celów naziemnych i po prostu zastępują klasyczne zasobniki celownicze na samolotach stealth i LO aby nie zwiększać ich SPO. Dlatego F-22 w ogle nie posiadał takiego urządzenia bo jest skonfigurowany jako myśliwiec przewagi powietrznej gdzie najbardziej zaawansowany na samolocie myśliwskim radar AESA APG-77 oraz równie zaawansowany RWR AN/ALR-94 są dużo bardziej skuteczne.

hjlghjgkhjkhj
wtorek, 24 września 2019, 12:06

Myślę, że tego nie rozumiesz. Dlaczego USA sprzedaje nowoczesne uzbrojenie krajom, którym kiedyś nie chciało go sprzedawać, miedzy innymi nam? Dlatego, że nas lubi?, że jest dobrym wujkiem?. Nie, robi tak zwany cash out, chce sprzedać starsze generacje uzbrojenia, i zarobić, a samo już ma gotowe lub prawie gotowe nowe uzbrojenie. Inaczej utracili by przewagę jakościową. To jest tak jak kiedyś było z dużym fiatem i maluchem, włosi sprzedali nam licencję na produkcję samochodu, ale sami zaczeli produkować coś nowszego i lepszego.

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 13:06

I na potwierdzenie twoich słów USA sprzedaje nam stare F-35 i starego Patriot który dopiero wejdzie do służby w armii USA po 2020-stym roku.

GB
wtorek, 24 września 2019, 09:51

Czym się przejmujesz??? F-35, Zumwalt, F-22 to i tak technika nieosiągalne w perspektywie kilkudziesięciu lata dla przemysłu Chin i Rosji.

Voodoo
wtorek, 24 września 2019, 17:53

Właśnie po co wymyślać coś podobnego jak stare wystarczy....na F35 wystarczy SU30SM z nowym radarem N47/49 zje go na dzień dobry (szczególnie że tym co F35 ma to manewrowego Flankera nie zetrzeli) analogicznie F22 do SU35SM. O Zumwaltach i G.Fordzie się nie wypowiadam...to podrecznikowy przyklad "dojenia " podatnika ( w tym przypadku amerykańskiego) na zabawki które odbiegają dalece od deklarowanych osiągów.

GB
środa, 25 września 2019, 10:05

AIM-120 wystarczy na Su-35 spokojnie. A żaden radar Su-27/30/35/57 nie wykryje F-35 i F-22 wcześniej niż sam nie zostanie wykryty. A to oznacza że te rosyjskie samoloty zostaną bez problemu zestrzelone przez F-35 i F-22.

Szach mat.
środa, 25 września 2019, 11:13

AIM-120 to pokazały swoją skuteczność nad Kaszmirem, gdzie na bodajże sześć odpalonych żaden nie był w stanie zestrzelić SU-30MKI.

Davien
środa, 25 września 2019, 22:21

Taak, powiedz to Bisonowi, który nawet nie wiedział ze jest celem dopóki się nie rozleciał po trafieniu:0 A co do Su-30MKI to istotnie AIM-120 pokazały swoja skuteczność bo suczki ledwo uciekły zwiewajac tak że mało silników nie pogubiły:) Aha , a czemu nie wystzreliły tych swoich "cudownych" R-77??

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:39

Poczytaj sobie chłopczyku co o tej potyczce pisała indyjska prasa. Cytuję: "The IAF added that its Mirage-2000, Su-30 and MiG-21 Bison aircraft “were involved in the engagement” after what it described as Pakistan’s attempt to attack Indian ground targets using Pakistani Air Force (PAF) planes. During combat, use of F-16 by PAF and multiple launches of AMRAAM [air-to-air missile] were conclusively observed. Prompt and correct tactical action by Su-30 aircraft, in response to AMRAAM launch, defeated the missile”, the IAF pointed out. The statement came after IAF Air Vice Marshal RGK Kapoor said late last week that India’s MiG-21 Bison shot down a PAF F-16 on 27 February in an aerial incident in the contested province of Kashmir. The PAF earlier denied that it had deployed F-16 aircraft during the February 27 air battle, stressing that no PAF aircraft had been hit and that India’s MiG-21 was downed over Pakistan. The pilot of the downed plane was handed over to India on 1 March in what Pakistani Prime Minister Imran Khan described as a “peace gesture”. Jest wyraźnie napisane, że odpalenia pocisków AMRAAM były obserwowane a pociski zostały pokonane. I to tyle w temacie twoich bajek o uciekających SU-30MKI. Jeżeli było inaczej to przedstaw jakieś dowody, bo jakiś żadnych dowodów na ten temat doczekać się od ciebie nie można.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 16:36

czwartek, 26 września 2019, 12:52 No popatrz a osoba, która to wg tej propagandy miała stzrelac, twierdzi że : po pierwsze nie stzrelał niczym, po drugie nie widział na radarze żadnego F-16, po tzrecie nie wiedział nawet e jest atakowany dopóki mu się MiG pod nogami nie rozpadł, po czwarte powiedział to oficjalnie już po uwolnieniu przez Pakistanczykow. Po piate oficjalna kontrola PAF dokonana przez wkurzonych na łamanie umowy Amerykanów wykazała że nie brakuje nawet śrubki a co dopiero F-16:) Przebij to:

prawieanonim
czwartek, 26 września 2019, 12:44

Może sobie chłopczyku poczytaj co na ten temat powiedział zestrzelony indyjski pilot zamiast robić tu przedruk z indyjskiej propagandy.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 15:20

A to był tylko jeden pilot i jeden indyjski pilot wtedy w powietrzu?

prawieanonim
czwartek, 26 września 2019, 17:39

To był jedyny indyjski pilot który wypowiedział się na temat a że pozostałe Su-30 uciekły z pola walki przed 20-sto letnimi F-16 to efekt końcowy tego starcia jest ten sam co w przypadku zestrzelenia.

Szach mat.
piątek, 27 września 2019, 01:05

Dowody. Cytaty. Podaj cokolwiek.

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 14:03

Ty nie podałeś żadnych dowodów tylko zacytowałeś zmyślone brednie więc i ja nie muszę nic podawać.

piątek, 18 października 2019, 03:11

Nic nie podasz bo nie ma zadnych wypowiedzi tego pilota.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:53

To sobie poszykaj zakładając ze wiesz w ogóle jak sie to robi:)

Szach mat.
sobota, 28 września 2019, 12:02

Poczytaj raport GAO, Przegrana sprawa i nie wmówisz mi tego co próbujesz wmówić. I nie manipuluj bo to nie ładnie i zapewne nikt tego nie łyknie. Na te czasy nie ma wpływu ilość techników.

Szach mat.
sobota, 28 września 2019, 12:02

Poczytaj raport GAO, Przegrana sprawa i nie wmówisz mi tego co próbujesz wmówić. I nie manipuluj bo to nie ładnie i zapewne nikt tego nie łyknie. Na te czasy nie ma wpływu ilość techników.

najszybszy rosyjski zegarek
czwartek, 3 października 2019, 19:36

Czyli zgodnie z twoim tokiem myślenia F-35 po wykonaniu lotu transatlantyckiego stoi ponad tydzień w garażu. Tak?

poniedziałek, 7 października 2019, 12:28

Tak.

GB
środa, 25 września 2019, 19:21

Nad Kaszmirem to sukcesy odniosły F-16 z AIM-120, wszelkie rosyjskie samoloty nawet nawiązać walki z nimi nie mogły.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:27

Tia, zero zestrzeleń to według ciebie sukces. To jakaś alternatywna rzeczywistość.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 11:59

ZERO zestrzeleń to było po stronie hinduskiej. F-16 akurat zestrzeliły hinduskiego miga. A przepraszam... Hindusi zestrzelili przecież swój śmigłowiec. No chyba że przyjmiemy że on też został zestrzelony przez pakistańskie samoloty. I tyle co do skuteczności rosyjskich rakiet... One są zagrożeniem ale do własnych samolotów...

Szach mat.
poniedziałek, 30 września 2019, 22:00

W przypadku strzelań do SU-30MKI nie odniesiono żadnych sukcesów, a skuteczność wyniosła ZERO PROCENT. Zestrzelenia Miga-21 nikt nie kwestionuje i Mig-21 mnie w tym przypadku nie obchodzi. Dotarło?

najszybszy rosyjski zegarek
czwartek, 3 października 2019, 19:42

Uciekające w popłochu SU-30MKI to jest sukces.

poniedziałek, 7 października 2019, 12:29

Niech chociaż jeden z was poda dowód że te SU uciekały, bo doczekać się nie można.

chateaux
środa, 25 września 2019, 15:54

Piszesz o pojedynku sprzed kilku miesiecy? Tylko że to indyjski samolot produkcji rosyjskiej wówczas spadł, a nie pakistański produkcji amerykanskiej.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:26

Hindusi twierdzą że zestrzelili jednego F-16 pociskiem R-73 odpalonym z samolotu Mig-21 Bison. Przebieg potyczki, minuta po minucie, opisany jest w magazynie India Today

chateaux
sobota, 28 września 2019, 08:17

Za to Amerykanie twierdzą, że w Pakistanie znajduje się tyle samo F16, ile Pakistańczykom dostarczyli.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:52

No popatrz a osoba, która to wg tej propagandy miała stzrelac, twierdzi że : po pierwsze nie stzrelał niczym, po drugie nie widział na radarze żadnego F-16, po tzrecie nie wiedział nawet e jest atakowany dopóki mu się MiG pod nogami nie rozpadł, po czwarte powiedział to oficjalnie już po uwolnieniu przez Pakistanczykow. Po piate oficjalna kontrola PAF dokonana przez wkurzonych na łamanie umowy Amerykanów wykazała że nie brakuje nawet śrubki a co dopiero F-16:) Przebij to:)

prawieanonim
czwartek, 26 września 2019, 12:47

Żadnych szczątków F-16 nie pokazano to po pierwsze. Po drugie pokazano wrak zestrzelonego Miga-21 wraz z wyciągniętymi z niego szczątkami pocisku AMRAAM. Po trzecie jakoś umknęła ci wypowiedź zestrzelonego indyjskiego pilota. Szach i mat trollu.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 15:54

Jeszcze jedno prawieanonim, nie jestem trollem. Mi nadzwyczajnie sprawia ogromną przyjemność demaskowanie waszej niewiedzy i obalanie waszych bredni, kulturalnie, za pomocą między innymi cytatów z prasy zachodnie. Pozdrawiam i zdrówka życzę. A teraz poczytaj sobie jak to było. Cytuję: "The IAF added that its Mirage-2000, Su-30 and MiG-21 Bison aircraft “were involved in the engagement” after what it described as Pakistan’s attempt to attack Indian ground targets using Pakistani Air Force (PAF) planes. During combat, use of F-16 by PAF and multiple launches of AMRAAM [air-to-air missile] were conclusively observed. Prompt and correct tactical action by Su-30 aircraft, in response to AMRAAM launch, defeated the missile”, the IAF pointed out. The statement came after IAF Air Vice Marshal RGK Kapoor said late last week that India’s MiG-21 Bison shot down a PAF F-16 on 27 February in an aerial incident in the contested province of Kashmir. The PAF earlier denied that it had deployed F-16 aircraft during the February 27 air battle, stressing that no PAF aircraft had been hit and that India’s MiG-21 was downed over Pakistan. The pilot of the downed plane was handed over to India on 1 March in what Pakistani Prime Minister Imran Khan described as a “peace gesture”. Jest wyraźnie napisane, że odpalenia pocisków AMRAAM były obserwowane a pociski zostały pokonane. I to tyle w temacie twoich bajek o uciekających SU-30MKI. Jeżeli było inaczej to przedstaw jakieś dowody, bo jakiś żadnych dowodów na ten temat doczekać się od ciebie nie można.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:03

No popatrz a osoba, która to wg tej propagandy miała stzrelac, twierdzi że : po pierwsze nie stzrelał niczym, po drugie nie widział na radarze żadnego F-16, po tzrecie nie wiedział nawet e jest atakowany dopóki mu się MiG pod nogami nie rozpadł, po czwarte powiedział to oficjalnie już po uwolnieniu przez Pakistanczykow. Po piate oficjalna kontrola PAF dokonana przez wkurzonych na łamanie umowy Amerykanów wykazała że nie brakuje nawet śrubki a co dopiero F-16:) Przebij to:)

Szach mat.
piątek, 27 września 2019, 14:15

A gdzie tak twierdzi? Podasz w końcu jakieś źródło?

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 12:00

Wypowiedź hinduskiego pilota dla hinduskich mediów

Szach mat.
wtorek, 1 października 2019, 10:33

Której nie potrafisz zacytować. Poza tym cały czas mowa o konfrontacji z SU-30MKI. A w żadnej indyjskiej prasie nie ma takich wypowiedzi, tym bardziej o konfrontacji z SU-30MKI. Więc już daj sobie spokój.

bender
piątek, 25 października 2019, 19:43

Pogrzeb. Były jeszcze w maju. Sam czytałem.

chateaux
środa, 25 września 2019, 04:44

Chcesz powiedzieć że AIM-9X Sidewinder II na wyposażeniu F35 i m.in. polskich F16 manewrujący na granicy swojego zasięgu z 50G nie wystarczy na "manewrowego Flankera" który ledwo może wyciągnąc 9G?

Szach mat.
środa, 25 września 2019, 11:12

AIM-9X to pokazał swoją skuteczność w Syrii, gdzie nie poradził sobie z dziadkiem SU-22.

chateaux
środa, 25 września 2019, 15:52

Mógłbys podac garść szczegółów na temat epokowego wydarzenia?

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:47

Proszę bardzo. Cytat z portalu Popular Mechanics: "According to CNN, the Navy Super Hornet locked onto the Su-22 Fitter at a range of 1.5 miles. The Super Hornet launched an AIM-9X, and the Syrian pilot loosed flares to lure the infrared guided missile away from his fighter. The trick worked, and the American missile missed. The Super Hornet then launched an AMRAAM missile which, using radar guidance, is unaffected by flares. This time the Fitter went down". Przetłumaczę w kilku słowach. Superhornet odpalił AIM-9X, SU-22 odpalił flary, trik zadziałał i amerykański pocisk nie trafił. Wtedy odpalonny został AMRAAM i tym razem SU-22 został zestrzelony.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 12:55

Dobre, tyle ze ponieważ głowica IIR jest niewrazliwa na flary ponieważ kieruje się na obraz celu a nie na jego temperaturę całkowicie fałszywe:)Pocisk nawet nie właczył silnika tylko po odrzuceniu z zamków na belce spadł bo miał awarię:) Polecam lekcje fizyki:)

Szach mat po raz enty :)
czwartek, 26 września 2019, 16:08

Davienku, przegrana sprawa. PolularMechanics to prestiżowe czasopismo wydawane od 1902 roku w Nowym Jorku a CNN to także amerykańska telewizja informacyjna, założona w 1980 roku. Więc podawane przez nie informację o tych wydarzeniach są dla mnie bardziej wiarygodne niż twój komentarz, nie poparty jak zwykle niczym. Jeżeli było inaczej to przedstaw jakiś dowód. Ale nie płacz, czasami zdarzyć się może, że i pocisk klasy AIM-9X spudłuję, zostanie zmylony, a zakłucony, oszukany. Wszak nikt nie twierdzi, że skuteczność tej broni wynosi 100%. No może nikt oprócz was, bo dla was brak zestrzelenia SU-30MKI przez AIM-120 odpalonych nad Kaszmirem był pełnym sukcesem i stuprocentową skutecznością :).

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:47

Biorąc pod uwage ze nie wiesz nawet co to głowica iIR, jak działa to ni dziwię sie że takie bajki łykasz. No ale w Rosi dalej dla was to wyzwanie nie do pokonania.

Szach mat.
poniedziałek, 7 października 2019, 15:25

Davienku, przegrana sprawa. PolularMechanics to prestiżowe czasopismo wydawane od 1902 roku w Nowym Jorku a CNN to także amerykańska telewizja informacyjna, założona w 1980 roku. Więc podawane przez nie informację o tych wydarzeniach są dla mnie bardziej wiarygodne niż twój komentarz, nie poparty jak zwykle niczym. Jeżeli było inaczej to przedstaw jakiś dowód. Ale nie płacz, czasami zdarzyć się może, że i pocisk klasy AIM-9X spudłuję, zostanie zmylony, a zakłucony, oszukany. Wszak nikt nie twierdzi, że skuteczność tej broni wynosi 100%. No może nikt oprócz was, bo dla was brak zestrzelenia SU-30MKI przez AIM-120 odpalonych nad Kaszmirem był pełnym sukcesem i stuprocentową skutecznością :).

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 15:22

Ty jak zwykle wypisujesz bajeczki bez podania żadnych dowodów. Bardziej wierzę CNN niż tobie, znafco.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 13:49

A ja bardziej wierzę Raytheonowi i US Navy którzy w przeciwienstwie do ciebie wiedzą jak działą głowica IIR :) A CNN publikowała swoje info zanim USnavy sie wypowiedziała:)

Szach mat.
poniedziałek, 7 października 2019, 12:38

Tia, na pewno. To skąd CNN wiedziała o tym wydarzeniu, maja podgląd co sie działo w kabinie Super Horneta?

Davien
środa, 25 września 2019, 01:07

Voodoo, a co to za potworek ten radar, bo Su-30SM nic takiego nie ma, ma zmodernizowanego lekko Barsa z Su-27:)) A co do starcia F-35 z Su-30SM, czui okrojonym Su-30MKI i Su-35S to rosyjskei maszyny nawet nie zauwaza co je dopadło:) F-22 to juz byłby overkill:)

pogromca fanbojów
czwartek, 26 września 2019, 18:42

"rosyjskei maszyny nawet nie zauwaza co je dopadło" - naprawdę bajarzu? A jak ten F-35 ma odpalić AMRAAMa? Bez użycia radaru? Bez datalinka? Bez użycia ciepła (by Flanker nie zauważył AMRAAMa w podczerwieni)? AIM-190D ma silnik nie wydzielający ciepła? I jak najbardziej widoczny w podczerwieni myśliwiec świata F-35 ma podejść na skuteczną odległość odpalenia AMRAAMa by Flanker nie zobaczył go na OLS?

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:07

Panie "pogromca". a po co ma uzywac radaru jak ma i EOTS/DAS o zasiegu ponad 100km, system Barracuda umozliwia namierzanie wrogich radarow z dokładnościa wystarczająca do ataku, nawet jak właczy swój radar APG-81w trybie LPI( wiesz chyba co to jest?) to przestarzały rosyjskie WRE Chibiny-M z lat 80tych nie ma szans go wykryc:) Aco do rosyjskiego OLS to ze smiesznym w porównaniu do EOTS zasięgiem 35km od przodu to ten Flanker może jedynie robic za ruchomy cel:) Aha ostatnio rosyjsie systemy nie wykryły F-16 stzrelającego do MiG-21 Bison do chwili az AMRAAM go trafił:)

gnago
czwartek, 24 października 2019, 13:28

Czyli chwalisz naprowadzanie samolotów na cel aż po identyfikację wzrokową? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale chwalisz system z Lim 3 i pierwszych MiG 21

Dudley
wtorek, 24 września 2019, 13:48

Widocznie Amerykanie się mocno przejmują, mimo posiadania F22 F35 Zumwaltów i stałych zespołów grup lotniskowych na całym świecie, a dla nas to i tak nie ma znaczenia, bo Rosja mogła by mieć sprzęt z lat 70 a i tak byłaby ogromnym zagrożeniem

GB
środa, 25 września 2019, 10:06

Nie można popaść w zastój tak jak Rosja. Trzeba się cały czas rozwijać.

środa, 25 września 2019, 09:29

Rosja jest zagrożeniem. Fakt. Ale z biegiem czasu coraz bardziej zaczyna zagrażać sama sobie.

Bezstronny obserwator
wtorek, 24 września 2019, 13:30

Tak nieosiągalne, że cały projekt F-35 jest tylko nieudanym pod względem parametrów lotu ( utrata pionowego startu i możliwości długotrwałego lotu naddźwiękowego ) tuningiem Jaka 41, którego Lockheed kupił plany i pełną dokumentację techniczną. Całe rozwiązanie napędu też jest z Jaka. Obejrzyj porównaj ( z otwartym umysłem) i zobaczysz całą cudowną technologię USA.

Davien
środa, 25 września 2019, 01:10

Panie "obserwator" F-35 nie ma nic wspólngo z nieudanym rosyjskim demonstratorem którego LM musiał pomóc rosjanom dokończyc by w ogóle latał:) Naped bazuje panie obsrywator na V-101J i Pegasusie Rolls Royce, który jakbys nie wiedział opracował ten element.

Ukulele
wtorek, 24 września 2019, 20:33

Nie wiesz jednak że plany jaka 141 powstały w USA w latach 70 tych właśnie jego napęd jest projektem amerykańskim. Dlatego jesteś w błędzie bo f 35 wyewoluował z tego samego projektu ale według innych wymagań. Dlatego jest zwrotniejszy i ma stealth ale za to cięższy przez co mniej ekonomiczny.

Davien
środa, 25 września 2019, 11:31

Panie Ukulele, Jak 41, bo 141 to nazwa prototypu jaki musieli Jakowlewowi pomóc ukończyc Amerykanie nie powstałw USA ale jest rozinięciem koncepcji Jak-36/38 czyli posrednio harriera:) Nie ma tez nic wspólnego mimo fantazji piewców Rosji z F-35.

Ukulele
piątek, 27 września 2019, 13:42

Dysza f 35 wywodzi się z pratt whitney. Ta dysza była elementem projektu model 200. O to mi głównie chodziło. Proszę poszukać i tyle a nie opowiadać w kółko to samo. Bez tej dyszy nie byłoby ani yaka 141 ani f35b w tej formie. Dla jasności chodzi mi o tylną dyszę rozumie mnie pan???? Convair nie latał ale miał tak dyszę i to jest ta innowacja. F 35b i rolls royce lift sstem wykorzystują to rozwiązanie tylnej dyszy i tylko to łączy f 35 z yakiem i convairem. Mam nadzieję że wszystko jasne.

Davien
sobota, 28 września 2019, 15:16

Panie Ukulele nie powstał nigdy silnik do pana Convaria 200 bo sam samolot był jedynie w modelu i rysunkach technicznych i konec. Dziwne jakby Convair latał jak nie istniał fizycznie, może w końcu pan to zrozumieć. Nie było silnika P&W do Convair200 nigdy.

piątek, 27 września 2019, 13:35

Powiem krótko żeby była jasność. Rany żeby nie było czepiania sie convaira rozchodzi się od dyszę. Pochodzi ona od pratt whitney i to jest innowacja convaira. Bez dyszy pratt whitney nie powstała by jej kopia w zsrr i nie byłoby yaka 141 w tej formie. Na wzór rozwiązań i pozyskanych planów zmontowali ten element do 141. Generalnie w convair chodziło mi bardziej o dyszę pratt whitney Sam układ f35 b jest inny ale dysza wywodzi się z pratr

Davien
sobota, 28 września 2019, 15:17

Panie ichtamniet jakich rozwiazań jak cos takiego jak silnik do Convair 200 nigdy nie istniało?

Ukulele
sobota, 28 września 2019, 23:07

Dysza 3bsd pratta whitneya była wzorem dla yaka i f 35b i tyle. Miały one takie rozwiązanie. I to by było na tyle. A silnik powstał. Dziękuję za uwagę

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:10

Panie Ukulele, jakim cudem mógł powstac silnik jak samolot nie doszedł nawet do stanu makiety i nigdy nie miał byc produkowany, to była tylko propozycja pzreróbki F-106 dla USNavy:) Naprawdę nie zmyslaj.

Davien
piątek, 27 września 2019, 22:34

To moze ja dodam tak cos na ten temat: Silnik do Convaira 200 nie powstał, jedyne co powstało to rysunki techniczne maszyny i pomniejszony model, nic więcej. Czy tak trudno to sprawdzić w opisie Convair 200?

Ukulele
środa, 25 września 2019, 14:46

Convair model 200 jest bardziej zbliżony do f 35 niż harrier i tam ma swoje korzenie podobnie jak yak 141. Harrier był zbudowany inaczej a protoplastą właściwym wszystkich był niemiecki EVR i to on jest przodkiem yaków i f 35. Rolls royce pomagał przy projekcie tyle ze harrier miał inny układ niż EVR. Proszę zapoznać się z grafiką model 200 to bezpośredni przodek yaka 141 wedle układu konstrukcji jak i f35

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:07

Ukulele, chyba Rolls Royce wie troche lepiej na bazie czego opracowywał silnik do F-35B? A co do Jak 41 to maszyna powstawała jako nastepca Jak36/38. EWR panei Ukulele to nazwa fabryki, samolot nazywał sie VJ-101C i to z niego i z silnika Pegasus Rolls-Royce czerpał pomysły na naped dla F-35B. Naprawde niemiecka viki nie jest najlepszym żródłem A co do Jak-41 to LM pomagał w ukończeniu prototypu ale akurat LM nie miał nic wspólnego z napedem ani Jak-a ani F-35 Convair jakby pan nie zauwazył miał silniki tłokowe napedzające wentylatory, w F-35 masz napęd z silnika głównego jak w Pegasusie Aha VJ-101C nie był nigdy protoplasta Harriera, ba nie miał z nim nic wspólnego, zobaczy pan kiedy poleciał Hawker P1127.

Zacierki na mleku
czwartek, 26 września 2019, 09:37

Przodek, protoplasta... ale bądź szczery i po prostu pisz, który powstał wcześniej. Po prostu, chronologicznie. Bo następca (po przodku) jest rozwinięciem danego projektu, a nie: " ja sobie też taki zrobię ".

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:13

Pierwszy był P1127, po nim VJ-101C, potem Jak-36, nastepnie Harrier, Jak-38, Convair 200, Jak-41, F-35B. A co do nastepców to P1127-Harrier-F-35( naped częściowo) ;VJ-101C-F-35B( częściowo naped) ;Jak-36-Jak-38- Jak-441. Linia rosyjska z brytyjsko amerykanska i niemiecką nie miały nic wspólnego Convair 200 nie powstał poza modelem i na tym się skończyło.

Ukulele
czwartek, 26 września 2019, 18:50

Znowu tu coś zostało poplątane. Jak 141miał w zasadzie identyczny układ startu co jak 38 tyle że zastosowano w nim dyszę wylotową w dużej części skopiowaną z pratt whitney dla modelu 200 wystarczy zgłębić temat. Może po kolei . Z harriera jest idea jednego silnika z VR 101 silniki nośne za kabiną pilota. Yak 38 połączył te obie cechy biorąc ruchome dysze z tyłu jak harrier i silniki nośne z VR 101. Następnie convair model 200 dodał dyszę będącą pierwotną inspiracją tej w f 35b. Później powstał yak 141 który nic nowego nie wnosił tylko całkowicie.powtórzył założenia model 200 stąd nazywam go kopią rozwiązań convaira 200. Yak 141 był.l więc boczną odnogą rozwoju układu nośnego z modelu 200. F 35 natomiast wniósł jeszcze inne rozwiązanie z wentylatorem zamiast silników nośnych stąd więc jest boczną odnogą rozwoju koncepcji convair model 200. Drugą był yak 141. To że system startu nazywa się rolls.royce lift system nie oznacza że jest z pegasusa bo jego rozwiązania są inne niż ma harrier. Rozwinięto koncepcję convaira. Mówię o koncepcji a nie technologii żeby było jasne bo system jest identyczny z założenia do convaira z wyjątkiem zastąpienia silników startowych wentylatorem. Yak 141 powstał po projekcie model 200 i powtórzył dokładnie jego koncepcję nie wnosząc nic do projektu f 35 był zresztą oparty na wykradzionych planach convaira który nie był jakoś szczególnie ukrywany wycofano się z niego. A co do systemu startu od f 35 owszem wiedzieli na czym się. wzorowali wykorzystując dyszę koncepcji pratt whitney udoskonaloną i tej samej firmy silnik Szanujmy się f 35 to inny system niż harrier i w sumie tyle. A co do yaka 41 czy 141 to latał chyba przed lockheedem więc nie wiem o jaką pomoc miało niby chodzić.l.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:17

Panie Ukulele ilez mozna? Układ napedowy dla Jak-41 pochodził z Jak-38 i nie mógł korzystac z twj twojej dyszy do Convaira bo moe zrozumiesz ze ta maszyna poza model studyjny nie wyszła, nie było silników od P&W nic. Jak-38 jest rozwojowa wersją Jak-36 i popatrz sobie na daty kiedy sie te maszyny pojawiły. Zrozum moze w koncu że Jak-41 z rysunkami Convaira nie ma nic wspólnego, w Jak-u masz silniki odrzutowe w Convair wentylatory napedzane silnikiem tłokowym:) System z F-35 nie ejst w niczym podobny do tego z rysunków Convaira: w F-35 masz duzyw wentylator zasilany z silnika odrzutowego , w Convair 200 dwa małe wentylatory napedzane przez silnik tłokowy. Panie Ukulele, juz naprawde nie mam siły na pana teorie spiskowe, polecam zapoznac sie z programem F-35, jak-41, obejrzec jedyna istniejąca rzecz z Convaira 200 czyli rysunki bo nic więcej nie było, nie zrobili nawet makiety ale jedynie nieduzy model, a sam samolot miał byc przeróbka F-106. Pomoc Lockheeda w przypadku Jak-41 polegała na doprowadeniu go własnei do stanu lotnego bo Rosjanie umieli nim wystartowac ale to wszystko

Ukulele
środa, 25 września 2019, 14:32

Proszę zapoznać się z historią projektu Convair model 200 i rozwiązaniami przy nim użytymi. Harrier to jest osobna historia i nieco inaczej jednak zaprojektowany. Nawiasem mówiąc bliżej mo do evr 100 jeśli dobrze pamiętam niż do harriera. Dysza wylotowa f 35 jest pochodną projektu pratt whitney z końca lat 60 tych a rolls royce pracował przy f 35 ale jego system nie ma wiele wspólnego z harrierem więc tu jest mały błąd. Niemniej zgadzam się że z yakiem 141 mało ma wspólnego. Tak naprawdę oba projekty wywodzą się z inspiracji niemieckim projektem a harrier to inna para kaloszy. Był najlepszym stol ale jego rozwiązania są inne. Nawiasem mówiąc yak 141 to w dużej mierze rozwinięcie wykradzionych planów convair model 200.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:19

Panie Ukulele, ma pan wyżej odpowiedz z rozpisaniem kiedy i jakie byly linie rozwojowe. Convair 200 nei ma nic wspólnego z Jak-ami czy F-35B Mówi cos panu nazwa Rolls Royce LiftSysyem?? Akurat z systemem w Convair 200 ma mniej wspólnego niz z Pegasusuem Natomiast system napedowy Jak-41 jest wziety z Jak-36/38 sporo wczesniejszym od Convaira.( Jak-36 1963r. Convair 1973r)

Jasne
wtorek, 24 września 2019, 20:28

Moim zdaniem Rosja powinna zatrudnić konstruktorów amerykańskich. Dobrze zapłacić i może wtedy wyszedłby im projekt samolotu czy czegokolwiek. USA ma tradycje i doświadczenie więc na bank by powstało coś dobrego. To jest problem że nie uczą się od tych którzy są lepsi tylko próbują sami a później wychodzi im kuzniecow czy pancyr czy inne kompromitacje.

Gnom
wtorek, 24 września 2019, 13:30

Odpowiedz sobie na pytanie czy napewno potrzebna? Druga strona potrzebuje środków do ich zwalczania, a nie ich odpowiedników.

Davien
środa, 25 września 2019, 01:12

Gnom, a niby czym maja zwalczac takiego F-35 czy F-22 jak ich nawet wykryc nie potrafia bo rosyjskie radary nie sa do tego zdolne. A co do zwalczania USS Ford to niech najpierw mają czym zwalczać LGU ze zwykłymi Nimitzami:)

gnago
czwartek, 24 października 2019, 13:39

Niemce udowodnili w tym roku że ich radar widział ten niewidzialny prawie bojowy samolot

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 01:08

Ty zawsze swoje. Tym co do tego celu opracowali bądź opracowują. Żadna strona nie chwali sie rzeczywistymi rozwiązaniami przeciw drugiej. Chętnie bym zobaczył czyje rozwiązania będą skuteczniejsze, ale ostatecznie nie wyszłoby to na zdrowie nikomu na planecie.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:20

Gnom jak na razie to opracowuja i opracować nie mogą wiec znowu płaczesz:)) A co do zobaczenia to nie tak dawno w Syrii F-35 rozniósł w pył supernowoczesny radar antystealth Jy-27 a obsługa nawet nie widziała że jest atakowana dopóki nie oberwali:)

GB
wtorek, 24 września 2019, 23:19

Oczywiście możesz przestarzała technika próbować atakować czy bronić się przed najnowszą amerykańską techniką. Tylko że cena może być nieakceptowalna, tym bardziej że tych F-35 będzie już za parę lat więcej niż wszystkich rosyjskich samolotów wielozadaniowy razem wziętych. A co do systemów OPL to je się wykańcza po kolei. O tym decyduje mobilność samolotu.

Szach mat.
środa, 25 września 2019, 11:18

Tylko nie zapominaj że ten F-35 może wykonać jeden lot na trzy dni. Ruska maszyna wykona misję, wróci, zatankuję, podwieszą uzbrojenie i leci znowu. Patrz działania rosyjskiego lotnictwa w Syrii. A tak w ogóle, to może popisał byś o tych tysiącach F-35 wtedy, kiedy chociaż jeden osiągnie pełną gotowość bojową.

GB
środa, 25 września 2019, 19:26

Patrzę. A wnioski są takie że rosyjskie lotnictwo w Syrii jest na poziomie amerykańskiego z czasów 1 wojny irackiej. Patrz użycie, a raczej praktycznie go brak broni kierowanej. W zasadzie rosyjskie lotnictwo używa bomb i rakiet niekierowanych. I jeszcze doczytaj - szkolenie pilotów wojskowych (cywilnych też) w Rosji leży . Problem jest o tyle poważny że jest przedstawiany nawet oficjalnie. A wyszło gdy piloci nowych samolotów takich jak np. Su-34 zaczęli zdarzać się w powietrzu, czy zestrzelić się wzajemnie (sprawa MiG-31). Jeszcze coś wyjaśnić?

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:57

A po co mają tracić pieniądze i używać drogiego uzbrojenia kierowanego, skoro osiągają swoje cele przy pomocy prostego i tańszego uzbrojenia niekierowanego? Widzę kolejne rewelacje o problemach szkolenia pilotów wojskowych a jakichkolwiek dowodów, cytatów, czegokolwiek na potwierdzenie swoich bajek jak zwykle brak.

GB
piątek, 27 września 2019, 13:33

Problem w tym że uzbrojenia kierowanego jest w Rosji mało i jego użycie także w Rosji jest przedstawiane jako wielki sukces. W wojnie z przeciwnikiem, który miałby choć szczątkową OPL ale opartą na radarach i rakietach to lotnictwo poniosłoby duże straty. Patrz działania lotnictwa rosyjskiego w Gruzji - parę dni lotów, kilkadziesiąt lotów bojowych i kilka, kilkanaście samolotów i śmigłowców trafionych, zestrzelonych i uszkodzonych. Co do szkolenia lotniczego to przecież na początku roku zderzyły się na w powietrzu (na Dalekim Wschodzie Rosji) dwa Su-34 i przynajmniej jedna maszyna została utracona, ostatnio w koło Lipecka znów zderzyły się w powietrzu na 2 Su-34, tym razem pilotom udało się wrócić. I jest to efekt mało wylatanych godzin i braku umiejętności lotów w szyku - czyli brak odpowiedniego wyszkolenia. Kuriozalne zestrzelenie jednego Mig przez drugiego świadczy o braku wyszkolenia załóg. Co do pilotów cywilnych to ci popisali się ostatnio rozbijając Suchoj Superjet 100. Jak oczywiście stwierdziła komisja samolot był świetny tylko załoga niedoszkolona.

Szach mat.
piątek, 27 września 2019, 15:44

A skąd wiesz że jest mało uzbrojenia kierowanego? Minister Szojgu wysłał ci raport stanu uzbrojenia FR? Ciagle przytaczasz tą Gruzję. Tylko dlaczego niech chcesz zauważyć faktu, że po Gruzji była reforma armii i sytuacja diametralnie się zmieniła na korzyść armii FR. Samoloty zderzają się wszędzie, w Rosji, Europie czy USA. Jak się lata to wypadki się zdarzają. A jeżeli jesteś rzetelny (bo w krytykowaniu ruskich to bardzo rzetelny jesteś, wręcz maniakalnie) to napisz, ile zderzyło się samolotów i było wypadków w siłach powietrznych państw NATO.

Davien
piątek, 27 września 2019, 22:35

Może ze zdj.ec jak rosyjskie Tu-22 zrzucaja masowo bomby grawitacyjne albo ze zdjec pokazujacych uzbrojenie pod skrzydłami Su-30-34?

niedziela, 29 września 2019, 18:59

Jak popatrzysz w internecie to zdjeć Su-34 z uzbrojeniem kierowanym jest więcej niż zdjęć z niekierowanym uzbrojeniem trollu.

GB
poniedziałek, 30 września 2019, 12:03

Powinieneś jednak wiedzieć że większość misji wykonują tam Su-24 i Su-25, a Su-34 te jedynie propagandowe... Poza tym Su-34 jest zwykle do 4, a Su-25 i Su-24 zwykle kilkanaście...

Szach mat.
poniedziałek, 30 września 2019, 22:08

Jak ty mało wiesz. W Syrii było i jest sześć SU-34 i potwierdzono, że przenosiły one bomby KAB-500. A był o tym artykuł na portalu Defence24 pod tytułem: "Rosyjski poligon bomb kierowanych w Syrii. Su-34 na Bliskim Wschodzie".

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:11

Taak ichtamnietku, w Rosji, na pokazach z czego połowy uzyc nie moga;))

poniedziałek, 30 września 2019, 19:53

A kto lata na pokazach z podwieszonym uzbrojeniem? Kolejna kompromitacja.

Szach mat.
niedziela, 29 września 2019, 18:52

Ty nie rozumiesz że wojna kosztuje, prawda? Bo w grze to masz pod swoim samolotem podwieszone po dwieście pocisków... Każdy pocisk kierowany to koszt kilkuset tysięcy lub więcej dolarów, a zwykła bomba to koszt kilka - kilkadziesiąt tysięcy? Dociera?

prawieanonim
środa, 25 września 2019, 17:54

"Tylko nie zapominaj że ten F-35 może wykonać jeden lot na trzy dni" I żeby udowodnić to co mówisz izraelscy piloci latają nad Syria po kilka razy dziennie. Jeżeli grasz w szachy na tym samym poziomie co argumentujesz to mogę tylko pogratulować twoim rywalom.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 11:59

Według oficjalnych danych obsługa na godzinę lotu wynosi 30 roboczogodzin A co, oni tam latają jednym F-35 cały czas, czy jak. A skąd wiesz że oni latają tam kilka razy dziennie, przesyłają ci raporty, albo może plany lotu?

gnago
czwartek, 24 października 2019, 13:54

tylko donoszą jankeskie media o problemach z zamówieniem części jak i ich adekwatności do danego samolotu. Niczym do paseratii . Zatem w sumie 30h ale z dostarczeniem części ok pół roku

prawieanonim
czwartek, 26 września 2019, 12:49

Poproszę linka do tych twoich "oficjalnych danych"

Szach mat po raz enty :)
czwartek, 26 września 2019, 17:54

Powiem ci gdzie to możesz znaleźć. Znajdziesz to w raporcie GAO (Government Accountability Office). Raport z końca 2018 roku. Więc według tego raportu te czasy pracy wynoszą odpowiednio dla wersji: A - 38,436 godziny, B - 55,266 godziny, C - 68,040 godziny. Dziękuję za uwagę.

Davien
piątek, 27 września 2019, 04:18

A teraz sobie sprawdż z ilu osób składa sie obsługa naziemna dla F-35 i podziel te godziny przez ich liczbe tylko się nie popłacz:)

Szach mat po raz enty :)
piątek, 27 września 2019, 22:34

Poczytaj raport GAO, Przegrana sprawa i nie wmówisz mi tego co próbujesz wmówić. Na te czasy nie ma wpływu ilość techników.

prawieanonim
sobota, 28 września 2019, 13:23

Kolego tobie się nawet nie udowodni że 2+24. Jedyne co wynika z twojej postawy godnej betonu że nadinterpretujesz ten raport do swoich manipulacji i przyjmujesz z niego tylko te dane które ci pasują.

Szach mat po raz enty :)
niedziela, 29 września 2019, 13:44

Ja ci podałem dane z oficjalnego raportu, to jakich dowodów byś chciał? To są suche fakty wyrażone liczbą z dokładnością do trzeciej cyfry po przecinku. To co ty byś jeszcze chciał? Podążając twoją logiką, to wystarczy rzucić na samolot 500 chłopa i wtedy nawet nigdy nie będzie musiał wylądować. Zresztą wystarczy, zobaczyć ile trwa, powiedzmy dwuletni serwis (lub ze względu na przebieg) samochodu, a ty nie potrafisz zrozumieć, że obsługa niedokończonego samolotu bojowego piątej generacji trwa tyle, ile podaje ten raport. Teraz doczytaj ile trwa obsługa F-15, F-22 to może zrozumiesz że te cyfry to żadna abstrakcja. Ja wciąż czekam na jakieś dowody że nie ma racji. Ale wiem, że się nie doczekam, bo raport GAO nie kłamie.

Davien
poniedziałek, 30 września 2019, 01:13

Tyle ze zrozum że roboczogodzina oznacza prace wykonywana w ciągu godż przez jednego robotnika wiec jak nie wiesz nawet tego...

środa, 2 października 2019, 11:41

Ty to sobie doczytaj co to jest roboczogodzina i dopiero potem się udzielaj....

Szach mat po raz enty :)
czwartek, 26 września 2019, 17:50

Powiem ci gdzie to możesz znaleźć. Znajdziesz to w raporcie GAO (Government Accountability Office). Raport z końca 2018 roku. Więc według tego raportu te czasy pracy wynoszą odpowiednio dla wersji: A - 38,436 godziny, B - 55,266 godziny, C - 68,040 godziny. Dziękuję za uwagę.

prawieanonim
piątek, 27 września 2019, 14:05

Podziel te godziny przez liczbę osób z obsługi naziemnej samolotu. Powiem tak. Nie wiesz co piszesz tylko piszesz co wiesz.

Szach mat po raz enty :)
wtorek, 1 października 2019, 10:35

Tylko że w raporcie GAO nie użyto terminu "man - hour", co oznacza "roboczogodzina. Poczytaj sobie ten raport. Przegrana sprawa, choćby nie wiadomo jak się byś nie starał, nie wmówisz że jest inaczej.

prawieanonim
czwartek, 3 października 2019, 13:42

Dokładnie użyto terminu "man-hour" tylko jakoś zabrakło ci odwagi aby zacytować całość. Na szczęście inny ichtamnietek w innym temacie o F-35 to zrobił.

Szach mat po raz enty:)
poniedziałek, 7 października 2019, 12:34

W raporcie GAO użyto dokładnie tego terminu: "Average labor hours per F-35A delivered". Twoje komentarze dowodzą że tego raportu na oczy nie widziałeś. Szach mat po raz enty!!!

Gnom
czwartek, 26 września 2019, 01:11

Byłeś i widziałeś - taka sama dezinformacja jak ta z lotami F-35 raz na 3 dni. W czasie wojny zazwyczaj z deklaracji obu stron wynika że przeciwnik trzeciego dnia nie istnieje, ale dziwnym trfaem na czwarty dzień nadal tocza sie walki - ciekawe kto walczy.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:24

Widziało SAA jak im bomby spadały na głowy i załoga bazy Akrotiri skąd sobie latały F-35B RAF-u.

Gnom
poniedziałek, 30 września 2019, 13:32

Ty swoje - w necie i prasie znajdziesz wszystko. Od kilku lat nawet filmy z działań, których nie było. Nie wiem czy wiek ci pozwala przypomniec sobie relacje z okresu Falklandów , albo choć z drugiej wojny w zatoce, bo Jugosławi nie pamiętałeś. Nie takie cuda 20 lat później okazują się bajką.

Szach mat.
czwartek, 26 września 2019, 00:52

Czas obsługi na godzinę lotu to 30 roboczogodzin. A to oni tam latają ciągle jednym i tym samym samolotem?

Davien
czwartek, 26 września 2019, 13:22

Taak, ale chyba rozumiesz ze Zachód to nie Rosja i ma troche więcej techników do obsługi tego F-35:)) A IAF lata w tech chwili zdaje się 9-cioma F-35i w pełnej gotowości bojowej:)

Gnom
piątek, 27 września 2019, 21:41

Czyli ile to procent?

Davien
sobota, 28 września 2019, 22:30

Lataja wszystkie dostarczone wiec 100%:)

Davien
sobota, 28 września 2019, 15:20

Miało byc F-35I:)

Gnom
poniedziałek, 30 września 2019, 13:33

To rozumiem, ale czy pewien jesteś ile doatrczono?

Davien
wtorek, 1 października 2019, 18:59

No zobacz IAF i USA nie wiedza ile Izrael ma F-35?? Takie cuda to tylko u Gnoma:)

Gnom
czwartek, 3 października 2019, 09:54

Pytanie dotyczyło tego czego ty jesteś pewien (jeszcze raz bo chyba nie zrozumiałeś).

qwert
wtorek, 24 września 2019, 12:35

Dla przemysłu USA w sumie też nie

Fanklub Daviena
wtorek, 24 września 2019, 10:35

Martwię się tym, że Polska swoje skromne środki marnuje na takie buble jak F-35, Patriot, HIMARS itp. płacąc kilka-kilkanaście razy drożej niż inni klienci USA i ta "przyjaźń" z NAJDROŻSZYM naszym przyjacielem rujnuje nas jak okupacja...

GB
wtorek, 24 września 2019, 23:20

F-35 daje przeskok techniki o generację w stosunku do zakupu F-16.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 13:58

???? Nie daje faktycznie dałaby gdyby obsługa zasadzałaby się w całkowitych remontach uzbrojenia. A tak to do małpiego gestu wciskania guzika

czwartek, 10 października 2019, 15:57

nie

ggg
wtorek, 24 września 2019, 19:02

Bzdura z tym rujnowaniem. Kupujemy badziewie, ale wydajemy na zbrojenia 2% PKB z czego 2/3 idzie na emerytury wojskowe i płace żołnierzy. Zmarnowane 0,3 % PKB to mały okup.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 14:01

Ale glebiemy polskie pomysły... czemu fonet dopracowano i sprzedano jankesom. Bo niezależne od decydentów i jankesom potrafią wykazać swój interes. A jak finansowane przez państwo to max do prototypu i glebimy

Patcolo
poniedziałek, 23 września 2019, 19:43

No i kolejna rzecz dopracowana. Szkoda że tak późno bo rosyjskie pakfy 5 generacji już masowo latają a i czasami 6 generacja se poleci więc ma co USA gonić hehe.

Wania
wtorek, 24 września 2019, 12:40

6 generacja w Rosji lata do monopolowego a i 7 powoli się produkuje. 4 ++++ to na każdym skrzyżowaniu stacjonuje. Ot Rosja.

Muminek
wtorek, 24 września 2019, 11:56

Mogę zapytać gdzie one masowo latają ??

chateaux
środa, 25 września 2019, 04:46

To była ironia.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 14:02

Hm no Niemce były sporo zaskoczone uzbrojeniem mimo doniesień z Finlandii o nowych typach sowieckiego uzbrojenia

clash
poniedziałek, 23 września 2019, 19:20

Dodam tylko od siebie ze dzialko od F35 nie jest uzbrojeniem docelowym dla tej platformy. Bardzo dobry zkup ...

Gj
poniedziałek, 23 września 2019, 18:49

Aim 260 i silnik pulsacyjny Moze więcej informacji

Davien
wtorek, 24 września 2019, 14:01

AIM-260 to nowy pocisk p-p o zasięgu ok 300km bedący nastepca AIM-120, a co do silnika pulsacyjnego to najprostsza wersja silnika odrzutowego taka jak np była w V-1 ale do napedu rakiet zupełnie się nie nadająca. Może chodziło o silnik strumieniowy?

Aurora
środa, 25 września 2019, 00:08

Napęd rakiety będzie stanowić Pulse Detonation Engine (PDE).

Davien
środa, 25 września 2019, 11:35

A niby jakim cudem silnik odrzutowy ma stanowic naped pocisku RAKIETOWEGO? To odmiana silnika odrzutowego pod wzgledem osiągów podobnego do scramjet-a ale umarła praktycznie smiercią naturalna, nawet DARPA juz się w to nie bawi.

gnago
czwartek, 24 października 2019, 14:20

Racja, bezczelni, Daviena o akceptację nie zapytali , ale nieposłuszni bawią się silnikiem pulsacyjnym i jego odrzutowa odmianą . Bo i widzą pewnie zalety, tak jak w GB banda zapaleńców lokomotywę parową(!) budowała i zbudowała

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama