Reklama

"Odmłodzona" brytyjska fregata z rakietami CAMM w Gdyni [FOTO]

4 grudnia 2018, 15:05
Zdj fregata dziób
Brytyjska fregata HMS „Westminster” przy Nabrzeżu Francuskim w Gdyni. Fot. M.Dura

Do Gdyni przebyła brytyjska fregata HMS „Westminster” typu 23 znana m.in. ze swojego udziału w jednym z filmów o Jamesie Bondzie. Jest ona bardzo dobrym przykładem, jak dzięki przemyślanej modernizacji można dać drugie życie nawet dwudziestopięcioletniemu okrętowi.

Fregata HMS „Westminster” została wprowadzona do służby 13 maja 1994 roku, a więc w przyszłym roku będzie obchodziła 25 lat. Jest to jeden z trzynastu okrętów typu 23 „Duke” projektowanych jeszcze za czasów Zimnej Wojny, jakie są wykorzystywane w Royal Navy. Trzy takie jednostki zostały również sprzedane dla chilijskiej marynarki wojennej.

image
Brytyjska fregata HMS „Westminster” przy Nabrzeżu Francuskim w Gdyni. Fot. M.Dura

 Jest to okręt o długości 133 m, szerokości 16,1 m i wyporności około 4900 ton. Pomimo swojego wieku fregata HMS „Westminster” nadal może wykonywać stawiane przed nią zadania, ponieważ w czasie swojej służby kilkakrotnie przechodziła bardzo poważne modernizacje otrzymując bardzo nowoczesne systemy uzbrojenia. Generalne zmiany na pokładzie brytyjskiego okrętu były realizowane praktycznie co 10 lat.

image
Rufa fregaty HMS „Westminster” z dobrze widocznym slipem do wypuszczania sonaru CAPTAS-4 (z lewej strony) i otworem do wypuszczania anteny systemu zakłócania torped (z prawej strony. Fot. M.Dura

Rok 2004 upłynął pod znakiem modernizacji zwiększającej przede wszystkim możliwości zwalczania okrętów podwodnych (ZOP). To właśnie wtedy fregata HMS „Westminster” otrzymała bardzo nowoczesny śmigłowiec ZOP typu AW101 Merlin Mk1 (wcześniej fregaty typu 32 otrzymywały lżejsze śmigłowce Lynx). Okręt ten jako pierwszy otrzymał wówczas również jeden z najnowocześniejszych w swojej klasie sonarów holowanych typu CAPTAS-4 (Combined Active and Passive Towed Array Sonar), znanych również jako Typ 2087 (firmy Thales). W odróżnieniu od większości sonarów z antenami holowanymi jest to bowiem aktywno – pasywna stacja hydroakustyczna, której dodatkowo zaletą jest praca na bardzo niskich częstotliwościach (od 100 Hz).

image
Aktywno-pasywny sonar holowany typu CAPTAS-4/Typ 2087. Fot. M.Dura

 image

System opuszczania i podnoszenia aktywno-pasywnego sonaru holowanego typu CAPTAS-4/Typ 2087. Fot. M.Dura

Jest to więc sonar przystosowany do wykrywania najnowszej generacji, wyciszonych okrętów podwodnych, które są dodatkowo lokalizowane w odległości nie pozwalającej im na przeprowadzenie skutecznego ataku bronią torpedową. Rozwiązanie to okazało się na tyle skuteczne, że jego najnowsze wersje mają być również zamontowane na przyszłych brytyjskich fregatach Type 26 GCS (Global Combat Ship).

image
Holowany system antytorpedowy Type 182. Fot. M.Dura

Dziesięć lat później, w październiku 2014 r., na okręcie HMS „Westminster” rozpoczęto kolejną poważną modernizację, tym razem zwiększającą możliwości zwalczania celów powietrznych. Przy czym unowocześniono zarówno system obserwacji technicznej, jak i efektory. W przypadku sensorów zastąpiono stary radar obserwacyjny typu 996 nową, trójwspółrzędną stacją radiolokacyjną typu 997 Artisan 3D (Advanced Radar Target Indication Situational Awareness and Navigation). Stacja ta może wykrywać obiekty nawodne i powietrzne w promieniu 200 km z możliwością śledzenia aż 900 z nich.

image
Antena trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej wykrywania celów powietrznych typu 997 Artisan 3D z widoczną na górze „belkową” anteną systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój-obcy”. Poniżej wokół masztu rozmieszczony jest system antenowy systemu walki radioelektronicznej. Fot. M.Dura

Kolejną ważną zmianą na fregacie HMS „Westminster” było usunięcie rakietowego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu (około 10 km) z pociskami Sea Wolf (o długości 2 m, średnicy 0,18 m i masie 82 kg), które startowały z wyrzutni pionowego startu GWS-26 VLSW (Vertically Launched Sea Wolf). Został on wymieniony na zupełnie nowy system Sea Ceptor, który wykorzystuje rakiety przeciwlotnicze CAMM, większe od Sea Wolf (długość 3,2 m, szerokość 0,166 mm, masa 99 kg) i mające zasięg ponad 25 km. System ten stosuje dokładnie takie same pociski jak zestawy lądowe, które są również proponowane dla Polski w ramach programu Narew.

image
Wyrzutnie pionowego startu systemu przeciwlotniczego Sea Captor, które wykorzystują rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu CAMM. Fot. M.Dura

Brytyjczycy w czasie swojej wizyty w Gdyni ujawnili również, że na ich okręcie zmodernizowany został także okrętowy system walki wraz z Bojowym Centrum Informacyjnym. Do pomieszczenia tego jednak dziennikarze nie zostali wpuszczeni, za to pokazano mostek, na którym generalnie nie dawało się odczuć, że ma się do czynienia z silnie unowocześnioną fregatą. Nie był to zintegrowany system nawigacyjny, a typowy mostek okrętów z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

image
Mostek nawigacyjny na fregacie HMS „Westminster”. Fot. M.Dura

Zmiany na fregacie dotyczyły również systemu artyleryjskiego. Objęły one modernizację zarówno dziobowej armaty BAE 4,5 Mk 8 (kalibru 114 mm), jak i rozmieszczenie na obu burtach zdalnie sterowanych zestawów artyleryjskich DS30M Mark 2 kalibru 30 mm (wprowadzanych na fregaty typu 23 od 2009 roku).

image
Dziobowa armata BAE 4,5 Mk 8 (kalibru 114 mm). Fot. M.Dura

 image

Jeden ze zdalnie sterowanych zestawów artyleryjskich 30mm DS30M Mark 2 kalibru 30 mm. Fot. M.Dura

 Zmiany były związane m.in. z unowocześnieniem trzech obserwacyjnych i śledzących głowic optoelektronicznych, jakie są wykorzystywane na fregacie HMS „Westminster”. Dwie z nich Sea Hawk FCEO (fire control electro-optical director) firmy Chess Dynamics są rozmieszczone na burtach i wykorzystywane do kierowania ogniem armatami 30mm DS30M Mark 2. Na głównym maszcie jest natomiast zamontowana głowica obserwacyjna, która może być także użyta do wsparcia strzelania armaty głównej kalibru 114 mm.

image
Jeden z dwóch optoelektronicznych systemów kierowania ogniem artyleryjskim Sea Hawk FCEO. Fot. M.Dura

 image

Optoelektroniczna głowica obserwacyjna umieszczona na maszcie głównym fregaty. Fot. M.Dura

 image

Głównym uzbrojeniem przeciwokrętowym fregat typu 23 jest osiem rakiet typu Harpoon. Fot. M.Dura

 image

Pomocą w wykonywania operacji abordażowo inspekcyjnych są niewątpliwie dwie szybkie łodzie motorowe rozmieszczone na obu burtach. Fot. M.Dura

 image

Dwie anteny radarów nawigacyjnych na pasmo X i S. Fregata HMS „Westminster wykorzystuje również do zabezpieczenia pływania transponder systemu identyfikacji statków R4 AIS, taki sam jak okręty Marynarki Wojennej RP. Fot. M.Dura
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Rafal
piątek, 7 grudnia 2018, 12:33

@Davien rozumiem ze to co mogo przenosic Bujany to jak zwykle informacje masz od uzytkownika czyli Rosyjskiej Marynarki? Sciemniaczu, zerknij na YT gdzie w trakcie testow przed oddaniem jednego Bujana do sluzby strzelaja przeciwokretowym 3M54. Twoje zrodla to z cyklu Kalibry nie lataja nizej niz 150m bo na takiej wysokosci je widziano przelatujace nad Syria, nie osmieszaj sie koleszko.

Davien
czwartek, 6 grudnia 2018, 23:13

Rafał, po pierwsze naraz uzywaja jedynie jednego typu rakiet jak to wykazały stzrelania jakie do tej pory robili, nawet na cwiczeniach, a do ich wyrzutni wchodza jedynie 3M54; 3M14 lub Oniksy. Do tej pory żaden Bujan-M nie miał innego uzbrojenia jak 3M14 wiec powodzenia w zmyslaniu:)

Rafal
czwartek, 6 grudnia 2018, 16:55

@Davien Bujany maja uniwersalne VLS, czyli wchodza wszytskie typy Kalibrow plus Onixy, take nie klam poraz kolejny.

Davien
czwartek, 6 grudnia 2018, 16:10

Panie tak mysle: Wszystkie zmodernizowane fregaty typu 23 będą rozbrojone wiec nie bedzie radaru, CAMM czy systemów WRE i sonaru, te wyposażenie trafia na typ 26 wiec mamy kupic gołe kadłuby ??

Gliwiczanin
czwartek, 6 grudnia 2018, 14:54

U nas kupowanie używanego sprzętu wygląda tak, że politycy biorą najtańszą opcje i kupują lub dostają niesprawny sprzęt taki jak ORP Kościuszko czy ORP Pułaski gdzie połowa osprzętu, uzbrojenia nie działa i jest do remontu. Podobnie sytuacja była z Mig-29 czy Leopardami. Używany sprzęt tak ma że po prostu jest wyeksploatowany. Doprowadzenie go do stanu używalności w polskich warunkach (bo na inne się nie zgodzą rządzący) w najlepszym wypadku potrwa długie lata. Czego pokazały przykłady examerykańskich okrętów na których do dziś część sprzętu nie działa z tego co kiedyś czytałem. Patrz na zestaw artyleryjski kalibru 20 mm Phalanx, który niby jest, ale nie do końca. Podobnie z Leopardami gdzie duża ich część musiała długo czekać na remont w gliwickim bumarze, a to tylko czołgi.

kalekos
czwartek, 6 grudnia 2018, 11:25

oplacaloby sie kupic ale z pelnym uzbrojeniem. golas to tylko nastepny kuter w naszej mw.

tak myślę
czwartek, 6 grudnia 2018, 10:34

Zgadza się, kupowanie używanych szkodzi gospodarce ale nie w tym wypadku, bo do lat około 2024-2025 na Marynarkę będzie szło rocznie około miliarda złotych czyli wystarczy to na nowe kormorany, na holowniki, okręty ratownicze i kilka tańszych okrętów z długiej listy potrzeb (np. z obszaru logistyki, zbiornikowiec itp.) może na jakiś sprzęt obserwacyjny (drony, samolot) dla MW bo dywizjony NDR mogą obecnie strzelać tylko na kilkadziesiąt km. Nie będzie pieniędzy na nowe fregaty czy korwety. Reszta pieniędzy w tym okresie pójdzie na pilniejsze nabytki (Wisła, Narew, artyleria, czołgi, transportery, BWP, rozpoznanie, śmigłowce, drony. ORKA czy samoloty wielozadaniowe HARPIA musi pójść ze spec ustaw (dodatkowe fundusze) bo z budżetu MON nie wystarczy, jeśli nadejdzie kryzys to plany wzrostu budżetu MON pozostaną na papierze. Dlatego takie fregaty typu 23 bardzo by się nam przydały już teraz np. od 2020roku bo OHP mogłyby posłużyć do ok.2025 roku, dwie fregaty typu 23 przejęte w 2020 roku mogłyby służyć przez 15 lat do około 2035 a w tym czasie około 2023-2024 rozpisywano by przetargi na nowe fregaty i nowe korwety by ich budowę i finansowanie wykonać w latach 2025-2032. Optymistycznie patrząc dwie nowe fregaty mogłyby powstać : pierwsza do 2028/2029 a druga 2029/2030, do tego minimum dwa lata na szkolenie by osiągnąć gotowość bojową na początku lat 30tych czyli na kilka lat przed zakończeniem służby przez fregaty typu 23. To się logicznie układa, bo kołdra finansowa jest krótka i albo kupimy używki albo po około 2025 roku nie będzie już nawet fregat OHP których wartość bojowa jest symboliczna. Typ 23 ma Harpoony i CAMM i można z Brytyjczykami dogadać się co do ceny, gdybyśmy teraz chcieli kupić nowe fregaty to raz, że byłyby nie wcześniej jak w połowie przyszłej dekady ( o ile nie powtórzyłby się problem znany z Gawrona) to po drugie kosztowałyby kilkakrotnie więcej niż używane typ 23 a nie ma w tym okresie finansów na nowe fregaty. Przy naszych wydatkach na siły lądowe i lotnictwo nie ma co marzyć o nowych fregatach wcześniej niż pod koniec lat dwudziestych. Bądźmy realistami.

46
czwartek, 6 grudnia 2018, 08:44

@Gliwiczanin . W każdym normalnym kraju kontrakt na budowę okrętu dostają stocznie, które są w stanie fo zbudować. I nas o wyborze decyduje polityka. Jedyna szansa na zbudowanie fregata to kooperacja z zagranicznym parterem. Samodzielna integracja wyposażenia jest po za zasięgiem. Są cztery podmioty , które mogą nam zbudować fregaty uniwersalne lub pół to Dałem, Naval Group, TKMS i BEA w oparciu o Duński projekt Iver H. Trzwba tylko wybrać jeden z tych podmiotów i w kontrakcie zawrzeć, że drugą oraz ewentualnie trzecią fregatę budujemy w całości w Polsce. Włosi za ostatnie Fremm wcale nie zapłacili tak dużo . Francja mogła by pójść na układy i sprzedać nam egzemplarz który już jest w produkcj. Ale do tego musi być wolą podjęcia decyzji.

x
czwartek, 6 grudnia 2018, 00:53

Bierzcie !!! ale nie goły kadłub a radar 3D i wyrzutnia CAMM + CAMMy dla Narwi

ZROZUMIANO
czwartek, 6 grudnia 2018, 00:22

NIE MARZYĆ ..MYŚLEĆ ...dla Polski tylko ZMORy

kuba18
środa, 5 grudnia 2018, 21:46

Dziękujemy, Panie Komandorze za interesujący opis i fotografie.

Gliwiczanin
środa, 5 grudnia 2018, 16:22

Do ''tak myślę'' Kupowanie używanych szkodzi polskiej gospodarce. Pieniądze zamiast trafić do polskich firm i w efekcie do polskich pracowników i pracodawców to pójdą zagranicę. Lepiej samemu zbudować okręt i go doposażyć w zagraniczny sprzęt. Pomimo lamentów niektórych osób polska potrafi budować zarówno statki jak i okręty. Należy to wykorzystać. W każdym normalnym kraju właśnie państwo poprzez kupno nowych okrętów i statków w swoich stoczniach wspiera je.

Davien
środa, 5 grudnia 2018, 15:47

Panie 77: Bujan-M w starciu z 23-ka ma praktycznie zerowe szanse. Pociski 3M14 nie moga zwalczac celów ruchomych a sam Bujan_m jest praktycznie bezbronny przeciwko poc. pokr.

Davien
środa, 5 grudnia 2018, 15:45

Panie tak mysle: Brytyjczycy rozbrajaja 23-ki jak je będą wycofywac. Radary pociski CAMM, WRE wszystko idzie na nowe 26-ki wiec po co nam łyse kadłuby z działem 114mm?? Adelaidy miały byc z kompletnym uzbrojeniem, taka malutka róznica, do tego sporo silniejszym od tego co maja 23-ki .

asd
środa, 5 grudnia 2018, 15:43

Z profilu wygląda jak łajba rodem z II WŚ.

tak myślę
środa, 5 grudnia 2018, 14:44

Odkupienie od Brytyjczyków dwóch takich fregat byłoby sensowne i wskazane gdzieś w okolicach 2020 roku bo ich możliwości są dla nas bardziej przydatne niż australijskich "adelajd" o ile oczywiście cena byłaby dla nas przystępna. Harpoon i CAMM jak najbardziej stanowi ich pozytyw. Stanowiłyby efektywne i znaczące wzmocnienie floty do około roku 2035, ponieważ te okręty u nas śmiało posłużyłyby jeszcze z 15 lat, wtedy OHP mogłyby dosłużyć jeszcze do połowy najbliższej dekady i około 2025roku zakończyć służbę, a w tym czasie od około 2023-2024 powinna być decyzja o zakupie kolejnych okrętów tym razem nowych. Czy byłyby to kolejne dwie fregaty czy może korwety to już inna sprawa. Do tego czasu przy obecnym ograniczonym kosztownymi wydatkami budżecie na najbliższe 7 lat kontynuowano by nabywanie dla MW już zaklepanych do budowy okrętów (kormorany, holowniki, ratowniczy) plus kilka mniej kosztownych z długiej listy oczekujących. ORKA dla MW i HARPIA dla sił powietrznych to wymagają spec ustaw z dodatkowym finansowaniem bo obecna kołdra jest za krótka by wszystko objęła.

Napoleon
środa, 5 grudnia 2018, 14:11

@admirał, problem w tym, że Gawronów nikt nie chce. Nie wiadomo nawet jakie poparcie było dla M+C. Jest to nasz sposób na zabawe w ciuciubabke gdzie MON na ślepo próbuje złapać jakiś pomysł. Te wszystkie pomysły od OPNT po fregaty AAW, to kpina ze strategii obronnej, z wydatkowania publicznej kasy i jak tu zbudować cokolwiek jeśli nie potrafimy być konsekwentni. Paranoja i tyle. Pewnie że dodatkowe Gawrony to naturalna i logiczna decyzja. Dodatkowo można dokupić oceaniczny crossover dla wypadów w zespołach NATO - wyjdzie poniżej 1mld i razem z Xawerym załatwiłby nam wszystko. 4 korwety + 4 Kormorany uzupełnienie w postaci dronow i mamy wszystko. Przy przekładce systemów z zdezelowanych Orkanow za 4mld PLN mamy flote na Bałtyk.

PRS
środa, 5 grudnia 2018, 14:01

MON ogłasza, że jednak Homar od US LM i od razu atak na wystawę IPNu w Ottawie. CAMM należy obecnie traktować jako efektor krótkiego zasięgu. W ERce jest znacznie lepiej i w takiej wersji te efektory można gdzieś umiejscowić między ,,czymś lepszym" a bronią ostatniej szansy. 23ki ani nie posiadają ,,czegoś lepszego" (o większym zasięgu jak np. SM-2) ani zestawów obrony bezpośredniej. Moim zdaniem Adelki jednak były lepsze, prawdopodobnie za dobre i dlatego zostały uwalone. Turcy pokazali jak się je modernizuje.

koniec_świata
środa, 5 grudnia 2018, 13:47

Brać. Ustawić z 8 Krabów i będziemy mieli okręt liniowy.

77+
środa, 5 grudnia 2018, 13:09

Ale widać na nim starość , rdza przeżera tą jednostkę , świeżo pomalowana i już na dziobie taka rdza ??? Uzbrojenie dla biedaków - Bujan-M to inna klasa ? Zapomniałem to stateczki wroga - przepraszam ! Tych nie wolno nam kupić ?

miras
środa, 5 grudnia 2018, 12:00

Co byśmy nie pisali o naszych marzeniach to zawsze jest miło popatrzeć na żywo jak wyglądają fregaty rakietowe gotowe do konfliktu.Take trzy przydały by się naszej MW,stacjonując w zachodnim porcie,i popieram zawsze uzbrojenie Ślązaka plus jeszcze takie dwa

anakonda
środa, 5 grudnia 2018, 09:59

Willgraf chce ci przypomniec że ostatnie doniesienia o skutecznosci francuskich rakiet nie napawaja optymimem ( MDcN) wiec raczej nie ma tematu ale fakt były szumne zapowiedzi skyceptora i raczej bedzie figa bo cos strasznie ucichł na ten temat.Osobiscie uważam camm z dobra alternatywe ale podchodzac do negocjacji trzeba wiedziec co sie chcei wykorzystac to ze ktos nam czegos nie zaoferował .

Ślązak
środa, 5 grudnia 2018, 09:57

Też jestem zdania że należy dozbroić ORP Ślązak i wykorzystać licencje na Gawrona/Ślązaka ( podzieliłem się tym pomysłem z posłem Kownackim dozbrojenie ok , ale chcą żeby pływać zaczął najpierw o serii Gawronów już tak bez entuzjazmu mówił ) listę zbędnych rzeczy popieram , ale z pocisków manewrujących bym nie rezygnował.

retro
środa, 5 grudnia 2018, 08:39

3 takie jednostki mozna by kupic

PRS
środa, 5 grudnia 2018, 02:56

Brytole są pragmatyczni - podpicują i sprzedadzą z zyskiem. Czy oprócz HMS Agryll i HMS Westminster jeszcze jakaś 23ka została przezbrojona w Sea Ceptor ? 23ki po moderce mają swoje zalety, ale Adelki też miały swoje... Ale wróg nie spał i zablokował - storpedował patriotyczne wysiłki.

vvv
środa, 5 grudnia 2018, 02:16

OKM jakim cudem camm jest lepsze sm-2 block II/III? camm to zasieg 40km a sm-2 to ~150-200km

smiley
środa, 5 grudnia 2018, 00:56

wypada zaczac jakas strategiczna wspolprace np z wielka brytania na budowe okretow i transfer technologii bo nic nie bedzie z tej naszej floty. moze nie tego tylko jakies wieksze nowsze ale z mozliwoscia kolejnych ulepszen.

wedas
wtorek, 4 grudnia 2018, 23:55

pieniadze za adelajda na ten rok przesuneli na dywizje himarsa. a chca te fregaty w 2019. imo lepsze niz adelajdy.

evo
wtorek, 4 grudnia 2018, 23:33

Camm to Poland, cam to Narew ;)

piotrs
wtorek, 4 grudnia 2018, 22:23

Tylko CAMM mają na pokładzie? żadnych aster15/30?, jeśli tak to straszna bieda ;/

Stary Grzyb
wtorek, 4 grudnia 2018, 21:36

No tak. Natomiast "Adelaidy" (owszem wskazane byłoby wymienić radar na trójwspółrzędny), to jest złom, zwłaszcza, że ich system OPL to równoważnik "Wisły", nie "Narwi"?

Napoleon
wtorek, 4 grudnia 2018, 21:34

A ja myślę że spuszczanie się nad fregata ma sens. Bo co innego budować flotę, a co innego przyjemność. To pierwsze u nas e kraju to cierpienie, a drugie to każdy polubić.

Lucjan 3
wtorek, 4 grudnia 2018, 20:10

Uczmy się ludzie, uczmy od lepszych, bo źle skończymy. Kieruję ten apel do MON.

-CB-
wtorek, 4 grudnia 2018, 19:30

Kluczowe jest tutaj to: "w czasie swojej służby kilkakrotnie przechodziła bardzo poważne modernizacje". My używamy sprzęt po 30-40 lat nie dotykając palcem poza bieżącymi naprawami, a później kiedy właściwie nadaje się już na złom, to chcemy z tego ukręcić nie wiadomo jak nowoczesną broń. I to dotyczy tak samo czołgów, śmigłowców czy samolotów, jak i okrętów. Teraz już jesteśmy w takiej sytuacji, że żadne reanimowanie trupów nic nie pomogą (vide T-72, Mi-14, Mi-24, MiG-29, Su-22, OHP itd.), tylko trzeba po prostu kupić nowe i dbać o to od samego początku, planując już teraz, długofalowo przyszłe modernizacje.

Okm
wtorek, 4 grudnia 2018, 19:02

Ooooo zaczyna się reklama .... za rok okaże się że będą że 3 sztuki na sprzedaż. Ale gdyby tak było to wariant lepszy niż Adelajda

w
wtorek, 4 grudnia 2018, 18:36

nasz MON brzydzi sie pracami B+R oraz wszelkiego rodzaju modernizacjami

NsZ
wtorek, 4 grudnia 2018, 18:31

Chociaż już ma swoje lata to ten jeden okręt ma lepsze uzbrojenie niż cała nasza Marynarka Wojenna

Willgraf
wtorek, 4 grudnia 2018, 17:54

to ZAKUP tych okrętów podobno negocjuje PIS od GB ..to o tych była mowa jako fregatach przeciwlotniczych, jest to efekt porażki w Wiśle i zakup rakiet CAMM ... trzeba było od razu o[rzec Wisłę o MBDA i system Aster 30-60

admirał
wtorek, 4 grudnia 2018, 16:46

Z braku kasy trzeba uzbroić Ślązaka iź dorobić mu 3 braci z pomocą niemieckich stoczni. Żeby tego dokonać trzeba pozbyć się nieprzydatnych lublinów (sprzedaż bądź złom), kosztownych OHP, wywalić trałowce (i tak nic nie znaczą), część Bryz, które kosztują fortunę a nic w zasadzie nie mogą. Kolejny krok to wyrzucenie mi-2, mi 14 i Kamanów z lotnictwa morskiego bo to czysta statystyka. Dalej należy pozbyć się znacznej części administracji i kadry. Z uzyskanej kasy trzeba załatwić temat wspomnianego Ślązaka i Gawronów, oraz kupić śmigłowce nh-90 w wersji ZOP. Sar przenieść do SG. Co do OP, to trzeba wybrać ofertę o najtańszą i możliwie cichą (prawdopodobnie szwedzką lub koreańską). Tomahawki możemy sobie darować bo zeżrą nam środki, a szału tym nie zrobimy. Taki plan można zamknąć w ciągu dekady tylko trzeba chcieć. Aha, i co do celów MW, ma ona chronić nasze wybrzeże i szlaki transportowe aż do cieśnin duńskich. Tylko tyle i aż tyle. Na koniec dodam, że całość naszej floty trzeba rozdysponować między inne porty, gdyż w zatoce gdańskiej to nie popływają zbyt długo.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama