Reklama
Reklama

Oblot nowego włoskiego odrzutowca w konfiguracji seryjnej

27 grudnia 2018, 16:27
original_06_g
Fot. Leonardo

Pierwszy produkcyjny egzemplarz samolotu szkolno-treningowego M-345 HET wytwarzanego w zakładach Leonardo wzniósł się w powietrze. Włoskie siły powietrzne planują pozyskać 45 egzemplarzy tych samolotów, a dostawy mają ruszyć na początku 2020 roku. 

Pierwszy egzemplarz seryjny samolotu M-345 HET (High Efficiency Trainer) wzniósł się do pierwszego lotu w dniu 21 grudnia br. z zakładowego lotniska Leonardo w Venegono Superiore (Prowincja Varese). Za jego sterami zasiedli Quirino Bucci i Giacomo Iannelli. Obaj piloci stwierdzili, że maszyna spisywała się doskonale i spełnia wszystkie założone parametry. 

Samolot M-345 HET jest rozwinięciem samolotu szkolno-treningowego SIAI-Marchetti S.211.  Wyposażony jest w Health Usage and Monitoring System (HUMS), który redukuje koszty eksploatacji. Awionika oparta została na rozwiązaniach i doświadczeniach z maszyną M-346, dopasowana jest do standardów w najnowszych myśliwcach. Modułowa awionika w standardzie „glass cockpit” ma zapewniać niezawodność i zgodność z maszynami wyższej klasy, na które piloci trafią po lotach na M-345 HET. System sterowania ma spełniać warunki HOTAS (Hands On Throttle-And-Stick), czyli umożliwiać obsługę urządzeń pokładowych i zmianę ustawień bez odrywania rąk od drążka i przepustnicy. Silnik Williams FJ44-4M-34 zapewnia maszynie, prędkość 420 węzłów i wznoszenie na poziomie 5200 stóp na minutę. Zasięg lotu to ponad 1400 km, a pułap ustalono na 40 tys. stóp. 

image
Fot. Leonardo

Oprócz szkolenia maszyna może również pełnić dodatkowe funkcje bojowe (prowadzić ataki na cele naziemne, zwalczać niektóre cele powietrzne czy wykonywać misje rozpoznania). M-345 może przenosić ładunek bojowy do 1000 kg na 4 podwieszeniach podskrzydłowych (dwa z nich mogą również przenosić zewnętrze zbiorniki paliwa - po 265 litrów każdy).

M-345 ma być przede wszystkim konkurentem dla samolotów turbośmigłowych, takich jak PC-21, jest także przewidywany jako następca czeskich L-39.

Do tej pory jedynym klientem Leonardo na nowe odrzutowce są siły powietrzne Włoch, które kupią 45 samolotów T-345A (takie oznaczenie M-345 otrzyma w Aeronautico Militare) w miejsce MB-339. Niewykluczone są dalsze zamówienia biorąc pod uwagę, że obecnie w służbie pozostaje we Włoszech ponad 100 MB-339.

Nowe maszyny będą stacjonować w bazie lotniczej Galatina (Prowicja Apulia)  i będą uzupełniać większe, dwusilnikowe oraz dysponujące znacznie większymi możliwościami M-346 Master m.in. w szkoleniu pilotów Eurofighterów i F-35. T-345A mają też wejść w skład Międzynarodowej Szkoły Lotniczej, która jest wspólną inicjatywą Leonardo i Włoskich Sił Powietrznych. Nowe samoloty szkolno-treningowe mają też trafić do słynnego włoskiego zespołu akrobacyjnego Frecce Tricolori. 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
bryxx
niedziela, 6 stycznia 2019, 16:17

Panie Davien jak napisałem wcześniej już sie pan dokumentnie ośmieszył pisząc o D-18T w kontekście Irydy,ma pan zerową wiedze na jej temat. Nie były inne wersję w planach? Człowieku piloci MW już sie przeszkalali na typ. MW miała dostać Iryde w wersji specjalnie dla niej opracowanej. Tak więc owszem były inne wersje Irydy planowane. Czytanie ze zrozumieniem jest podstawą, w wyliczeniu cytowanym wcześniej prównywano su-25 z Irydą w wersji szturmowej. Zaprzeczaj więc dalej faktom . Popisz więc o kilkudziesięciu polskich lotniskach gotowych do przyjmowania i obsługi f-16,35 to taka sama prawda jak to co wypisujesz o projekcie Iryda.

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 21:47

No panie Bryxx znalazłem w końcu cos o tym mitycznym D-18:)) Taki silnik nigdy nie istniał, D-18 to proponowana nazwa dla polskiej produkcji silnika dwuprzepływowego który nawet nie wyszedł z pierwszej fazy projektowania a prace nad postawowym projektem całkowicie przerwano w końcu lat 90-tych. Wiec jak widac panie bryxx...

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 21:16

Panie bryxx, silnik D-18 o którym piszesz wystepuje tylko w jednym krótkim tekscie i nie ma nigdzie indziej nawet kulawej wzmianki o nim wiec cos chyba nie tak z twoja wiedza. Jak K-15/16 SO-3 czy inne produkowane w Polsce i opracowywane silniki maja i dokumentacje i plany i nawet zdjęcia to o tym D-18 nie ma nic, prawdziwy Yeti z niego:)) Co do porównania L-39 z Irydą: panie bryxx jak najbardziej je mozna porównywac , odpowiednikiem Iskry był L-29 który wygrał konkurs na samolot szkolny dla UW. Nigdy nie planowano wersji szturmowej Irydy, miał powstac zupełnie nowy samolot M-99 Orkan lekko na niej bazujacy . Co do zestzrelenia z wkm-u: spróbuj z Su-25 albo A-10, zycze powodzenia:) Własnie ci sami praktyczni ludzie nie dali sie wpuscic w dziwne wyliczenia z iryda i postawili na znacznie lepszego od niej Su-22M4. A co do tego że Iryda by zastepowała Su-2M4: to chyba w twoich marzeniach, może i była nowsza ale zupełnie nie nadajaca sie do tych zadań, równie dobrze mógłbys nia chciec zastapic MiG-29, tez była nowsza konstrukcja:)) PS Innej wersji niz szkolna i szkolno bojowa Irydy nie planowano.

bryxx
piątek, 4 stycznia 2019, 16:45

Uzupełniając Iryda była w poczatkowej fazie życia, pierwsza jej wersja zmieniana ulepszana zresztą cały czas weszła dopiero do służby. Porównywanie uzbrojenia wersji szkolnej( bo tak raczej należałoby traktowac te maszyny) z samolotem szturmowym czy też wersją szturmową jest nieporozumieniem. W wersji szturmowej dostałaby na pewno inne uzbrojenie. Po drugie L-39 to z Iskrą raczej można porównywać . Wersje szturmową z lim-6,6bis bo to ta sama generacja. Iryda to inna bajka inna generacja. Jak widać na świecie samoloty oparte na tej samej koncepcji są nadal użytkowane, produkowane, konstruowane. Każdy istniejący samolot można strącić za pomoca wkm na samochodzie czy nawet zwykłego kałasza jak sie go trafi. Nie mówiąc o igłach, strzałach, gromach itp. Nie sztuka latać parę kilometrów nad ziemią i udawać mistrza. Na wojnie gina ludzie, pala się czołgi spadaja samoloty ważne kto osiagnie swój cel i jakim kosztem. W tamtym czasie Iryda dawał mniejszy koszt niż su-25. Wyliczyli to ludzie znający sie na swojm fachu, przyjeli to po drugiej stronie nie tak łatwo dający sie robić w konia. Ci sami praktycznie ludzie odbyli dyskusje i nasi nie dali sie wpuścic w su-20 czy su22m3 tylko w końcu dogadali sie co do su-22m4 . Zreszta Iryda miała także cześciowo zastępowac z czasem su-22m4. Była nowszą konstrukcją.

bryxx
piątek, 4 stycznia 2019, 14:32

" W ramach programu opracowano i wdrożono do produkcji: • samolot szkolno-bojowy I-22 Iryda • rodzinę silników odrzutowych jednoprzepływowych SO-3-22, K-15 i K-16 oraz dwuprzepływowy silnik D-18. • wyposażenie radiowo-nawigacyjne "Plejada" • system symulatorów lotu Japetus" To jako uzupełnienie nieistniejącej wiedzy Daviena dotyczącej programu Iryda. Wykazujesz się nie tylko brakiem umiejetności czytania ze zrozumieniem ale i zaczynasz dyskusje nie posiadajac podstawowej wiedzy w temacie. Pisząc o silniku d-18t konstrukcji z całkiem innego kraju, gdy ja piszę o d-18 sam sie najlepiej przedstawiłeś.

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 07:36

Panie bryxx w Syrii latają Albatrosy w wersji bojowej L-39ZA i jak na razie z 0k 40 maszyn w walce z rebeliantami majacymi maks MANPADS spadło ich ponad 10. Panie bryxx nie chodzi o to czy była to wersja szkolno bojowa czy szturmowa ale o fakt że Iryda ak i inne podobne maszyny nie nadawała sie do bliskiego wsparcia wojsk z uwagi na konstrukcje. Nie ma opancerzenia, nie ma specjalistycznych systemów jak maszyny szturmowe. Dzis podwieś sobie panie bryxx te 4000kg uzbrojenia i lec takim Jak-130 na zwalczanie kolumn pancernych przeciwnika w zasięgu wszystkiego od wkm-ów po wyrzutnie OPL. Natomiast panie bryxx porównywanie strat odniesionych przez nieopancerzone Irydy a opancerzonymi Su-25 jako takich samych... Panie bryxx po odrzuceniu Su-25 jego zadania powierzono nie nieudanej Irydzie ale własnie Su-22M4( mała litrówka wczesniej) Egzemplarzy Irydy z silnikami z Angli było całe 1. Ciag najmocniejszego silnika z Irydy czyki K-16 to całe 1540 daN, przy ciagu Vipera i K-15 1500daN. Panie Bryxx silnik D-18 to silnik z An-124, dokładniej D-18T wiec ... Alpha jet panei bryxx powstał od razu w dwóch róznych wersjach juz na etapie projektowania czyli Alpha Jet A i Alpha Jet E nie miał byc przerabiany z maszyny szkolno-bojowej. Udżwig dla Irydy z K-15/K-16 wynosił maks 1800kg i było to poza R-3S i R-60 wyłącznie uzbrojenie niekierowane., dla silnika K-5 udzwig był 1200kg. Aha panie bryxx nie porównałem pana do ... Ale jak widac przywidzenia pan ma.

bryxx
czwartek, 3 stycznia 2019, 18:23

Ciekawie w tym kontekście wyglada to że dzisiaj całkiem poważnie Maestry sa jednak brane pod uwage jako następca su-22. Ironia.

bryxx
środa, 2 stycznia 2019, 16:59

Muszę podać autora użytego cytatu: tekst pochodzi z artykułu płk. Antoniego Milkiewicza, w latach 1974-1988 Głównego Inżyniera Wojsk Lotniczych, zamieszczonego w "Przeglądzie Sił Powietrznych" nr 9/2004 , to po pierwsze. Po drugie panowie adminowie skoro pozwalacie panu Davienowi na taki sposób dyskucji to mnie musicie dać mozliwość obrony. Więc pan Davien i pan -CB- wykazuja się ogromna biegłością w sztuce nie rozumienia czytanego tekstu. Radzę popsrosić kogoś kto opanował wiedze na poziomie szkoły postawowej aby wam wyjaśnił znaczenie tego tekst. Skończy moze pan Davien wtedy z uznawaniem za idiotów innych ludzi i chęci ich wysyłania Irydy w wersji szkolno-bojowej do niszczenia czołgów, jak wie każdy co interesował sie sporawą tej maszyny ten samolot miał powstać w kilku wersjach w tym czysto szturmowej. Jak już wzorować sie na Alphajetcie to na całego. Szkolno- bojowa wersja była w służbie, wersja dla MW była w przygotowaniu(piloci MW szkolili sie na typ) wersja szturmowa także miała powstać, zresztą tak planowano chyba od poczatku.Piloci Dęblińscy konkretnie śp. ppłk Chudzik chwaląc samolot opowiadał że latali z 1000kg uzbrojenia, na maszynach w wersji z najsłabszym slnikiem. Z silnikami angielskimi tego uzbrojenia prawie drugie tyle by można wziąć nie mówiąc o przyszłości i silniku D-18. -CB- poproś niech ktoś ci przetłumaczy na twój język to wyliczenie. Su-25 w tamtym czasie z silnikami jakie wtedy miał mógł teoretyczniue zabrać 4000kg praktycznie aby mieć jakiś zasięg to brał połowe. O wyposażeniu szczególnie z awioniką Seagem to su-22m4 czy su25 czy Iryda co Davien? Ciekawe co to za samolot su-22f4 możesz przybliżyć?

-CB-
niedziela, 30 grudnia 2018, 22:14

@bryxx - tylko w tej całej wyliczance brakuje jeszcze ceny za ludzkie życie i kosztu wyszkolenia nowych pilotów...

Davien
niedziela, 30 grudnia 2018, 17:25

No i panie bryxx obecne działania w Syrii dobitnie zweryfikowały całe te porównanie:)) Gdzie Albatrosy w wersjach bojowych spadają jeden po drugim( juz ponad 10) walcząc z przeciwnikiem majacym MANPADS:)) O całej reszcie nawet cięzko sie wypowiadac, zwłaszcza kapitalne jest to załozenie strat: 5% takie same dla obu typów jak Iryde zdejmie nawet wkm na jeepie:)). No ale jak szukali pretekstu by nie kupować Su-25 to go znależli . Tyle ze powierzyli te zadania nie I-22( czyli ktos jednak tam myslał) ale Su-22F4

bryxx
sobota, 29 grudnia 2018, 14:08

"Głównym argumentem przemawiającym za odrzuceniem oferty zakupu samolotów Su-25 było porównanie kosztów zniszczenia jednej kompanii czołgów przez samoloty Su-25 i szturmowe I-22 z wykorzystaniem taktycznego promienia działania 220 km, który ograniczał masę środków rażenia samolotu Su-25 do 2000 kg (rys. 3). Wynik porównania był zaskakujący. Uwzględniając ówczesne koszty zakupu samolotu Su-25 wynoszące 270 195 200 zł (6 080 000 rubli transferowych) i koszty zakupu samolotu I-22 - 40 000 000 zł, a także koszty strat powstałych podczas przełamywania obrony przeciwlotniczej - 5% od 76 samolotolotów (4 samoloty) oraz koszty środków rażenia, sumaryczne koszty wykonania zadania przez samoloty Su-25 wyniosłyby 1150 224 000 zł, natomiast koszty wykonania zadania przez samoloty I-22 - tylko 202 940 000 zł. Techniczne wspomaganie ataku obu samolotów było w zasadzie jednakowe. Tak więc, jeśliby zaatakowanie celu zlecono samolotom I-22 zaoszczędzono by około 947 284 000 zł".

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 03:10

Panie bryxx porównywanie Irydy czyli maszyny szkolno bojowej do klasycznej maszyny szturmowej jaka jest Su-25??? No dawno sie tak nie usmiałe, tylko nie wiem czy z pańskiego wpisu czy jezeli to co piszesz jest prawda z głupoty zarówno Rosjan jak i tego "inzyniera". Jak sie sprawuja takie maszyny to mozna ładnie zobaczyc w Syrii, gdzie spadło już ponad 10 a przeciwnik nie ma nic wiecej od MANPADS:)

-CB-
sobota, 29 grudnia 2018, 00:00

@bryxx - Su-25? Przecież Iryda była dużo mniejsza, miała 4x mniejszy udźwig i nie była opancerzona... Skąd Ty to wytrzasnąłeś?

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 20:13

Andrzej, po pierwsze M346 to nie Jak-130, obie maszyny powstały z rozwoju demonstratora Jak-130D i poza tym nie maja ze soba nic wspólnego, po drugie ten samolot to M-345 czyli wersja rozwojowa Siai-Marchetti S-211.

bryxx
piątek, 28 grudnia 2018, 18:17

Patrząc na to jak wyglądają nowokonstruowane i modernizowane samoloty szkolno-bojowe i na to jak w praktyce sprawuje sie su-25 można tylko jedno powiedzieć. Ludzie odpowiedzialni za uwalenie Irydy powinni stanąć jedni przed sądami powszechnymi drudzy przed Trybunałem Stanu. Nie bez kozery pisze o su-25 bowiem to ten samolort mielismy według ruskiego rozdzielnika zakupić i on miał byc produkowany w Mielcu dla innych członków układu warszawskiego. Wyliczenie przedstawione przez głównego inżyniera wojsk lotniczych oraz przedtawiony przez niego stan projektu Irydy spowodował że rosjanie zgodzili sie aby to Iryda zajeła u nas miejsce su-25. Iryda była tańsza w produkcji i użytkowaniu( przedstawiono wyliczenie kosztów zniszczenia pododdziału pancernego przez su-25 i Iryde, Iryda wygrywała porównanie). Szlag człowieka trafia. Ruscy wtedy tak łatwo nie odpuszczali swojm "przyjaciołom" tak samo jak amerykanie dzisiaj.

Gość:(
piątek, 28 grudnia 2018, 14:04

Może wyglądać nawet jak wrona! Ważne ze piloci będą mieli na czym sie szkolić! A w Polsce to zostana im drzwi od stodoły bo zakładów swoich nie mamy zeby zbudować! No chyba że USA cos nam promocyjne(czytaj dwa razy drożej niż wszystkim) sprzeda!!!

Wolf83
piątek, 28 grudnia 2018, 12:12

Jaka Iryda????? Chyba pierwszym skojarzeniem powinien być ALPHA JET. Sorki panowie ale niech lotniczy patrityzm nie odbiera wam obiektywizmu. Nasza IRYDA w zasadzie była aerodynamiczną kopią francusko niemieckiego ALPHA JETA.

Andrzej
piątek, 28 grudnia 2018, 11:39

Mogę się mylić oczywiście ale czy M346 to nie JAK 130 , a JAK 130 to nie Iryda ?

Prusak
piątek, 28 grudnia 2018, 11:34

Iryda miała 2 silniki i płat na grzbiecie ponad gondolami silników, jak w AlphaJet.

Hmm
piątek, 28 grudnia 2018, 09:49

https://www.defence24.pl/oblot-nowego-wloskiego-odrzutowca-w-konfiguracji-seryjnej

Hmm
piątek, 28 grudnia 2018, 09:46

Trochę przypomina Irydę ale ma jeden silnik i jest mniejszy. Nie mniej po tylu latach widać, że wprowadzenie Irydy do użytkowania nie było wcale głupim pomysłem. Tylko że program zamknięto, maszyny wycofano, zakłady sprzedano. I komu to przeszkadzało?

rafal
piątek, 28 grudnia 2018, 09:12

Ta maszyna nie ma sensu. Coś pośrodku między samolotem turbośmigłowym a Masterem. Po co to wprowadzać w system szkolenia?

Patcolo
piątek, 28 grudnia 2018, 09:08

No i co z tego że to wygląda jak Iryda tamto indyjskie jak Anders a coś innego jak Skorpion może se nawet wyglądać jak statua wolności bo zarabiają na tym inni. Ludzi którzy pewne programy sabotowali powinno się eliminować z życia publicznego a oni nadal pełnią ważne funkcje.

Paweloz
piątek, 28 grudnia 2018, 04:48

Podobny do IRYDY.

Davien
piątek, 28 grudnia 2018, 01:44

Akurat M-345 nie ma nic wspólnego z Iryda , to rozwojowa wersja Siai_Marchetti S-211. A ze wyglądają podobnie.. Iryda wygladała jak Alpha Jet

Rzeszow
piątek, 28 grudnia 2018, 00:37

Iryda miala problem ...skrzydla byly za wysoko umieszczone dlatego byla nie stabilna..

Tym
czwartek, 27 grudnia 2018, 18:24

Iryda

Anders
czwartek, 27 grudnia 2018, 18:06

Wygląda jak IRIDA

sarkafarka
czwartek, 27 grudnia 2018, 18:00

z zewnątrz jakby IRYDA

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama