Nowe Bieliki wylądowały w Dęblinie

20 października 2020, 15:47
Bielik ZŁotnicka
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. por. Ewa Złotnicka/4 SLSZ

Na lotnisku 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie wylądował nowy  samolot szkolny M-346 Bielik o numerze bocznym 7710. Dołączył on do ośmiu samolotów z pierwotnego zamówienia, a także do pierwszej z dokupionych w 2018 r. maszyn o numerze 7709, która pojawiła się w Polsce kilka dni wcześniej.

W ten sposób w Polsce znalazło się już 10 samolotów szkolenia zaawansowanego zmówionych we włoskiej firmie Leonardo. Samoloty zostały dostarczone zgodnie z ustalonym harmonogramem, który przewidywał dostawę czterech do końca października 2020 roku. Aby w pełni wywiązać się ze zobowiązania Włosi mają na dostarczenie kolejnych dwóch maszyn jeszcze 11 dni.

Polska podpisała kontrakt na osiem samolotów M-346 jeszcze w lutym 2014 roku. Ostatnie z nich zostały dostarczone w październiku 2017 roku. Wkrótce potem rozpoczęły się negocjacje między MON a firmą Leonardo ws. zakupu kolejnych czterech maszyn, właśnie tych, z których dwa pierwsze dotarły teraz do Dęblina.

Stosowana umowa została podpisana w marcu 2018 roku i zawierała zamówienie na cztery samoloty wraz z symulatorami (Simulation Based Training) za 600 mln PLN. Przewidziano także opcję na jeszcze cztery samoloty z wyposażeniem, która została wykorzystana w grudniu 2018 r., zwiększając zamówienie do ośmiu maszyn (za łączną kwotę 1,275 mld zł brutto), a ich docelową liczbę do 16. Ostatnie Bieliki mają zostać dostarczone do końca października roku 2022. Wszystkie samoloty należą do 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 156
Reklama
Tani
środa, 28 października 2020, 19:07

Znalazlem fajny artykul na rosyjskim blogu militarnym o tej dostawie ze znakomitej jakosci zdjeciami wloskiego fotografa. I informacje ze Wlosi w ramach tego dodatkowego kontraktu maja zmodyfikowac elektronike tego samolotu do najnowszego standartu NATO. I oczywiscie ani slowem o tym ze te samoloty nie moga... .

Tani
czwartek, 29 października 2020, 07:55

Jest juz zdjecie CSX 55246 czyli nr 11 przechodzi proby producenta . Rosjanie podali ze istnieje juz 74 maszyn tebo typu my mamy 10,wlosi 22,Izrael 30 i Singapur 12 i Turkmenia czeka na 6 samolotow. Fajne maszyny

podatnik
środa, 21 października 2020, 18:49

Czy Włosi zapłacili kary za opóźnienie pierwszej transzy? Coś ucichło na ten temat

Paweł P.
środa, 21 października 2020, 21:53

W gratisie miał być jeden lub +1 – tak mi się coś kojarzy.

LG
środa, 21 października 2020, 23:32

Tak, jeden jest gratis, przynajmniej tak "nasi" twierdzą..

Gość
środa, 21 października 2020, 18:43

Tylko dlaczego nie szkolno- bojowe.

Zawisza_Zielony
środa, 21 października 2020, 14:10

Dlaczego kolejnych 8 maszyn nie kupiono w wersji LIFT, odbiedy mogłyby służyć jako lekkie szturmowce. Niedługo będziemy mieli więcej maszyn szkolnych niź bojowych. (1/4 nowoczesnych samolotów odrzutowych naszego lotnictwa to maszyny szkolne)

Tomek pl
środa, 21 października 2020, 19:36

Bo geniuszu bieliki potrzebne są do szkolenia pilotów i podtrzymywania nawyków instruktorów w wersji szkolnej są tańsze w kupnie jak i użytkowaniu i te 16 maszyn kupiliśmy tak jak powinniśmy. Jeśli chodzi co dalej to następne zakupy bielików można rozważyć co lepsze czy dalej wersja tylko do szkolenia czy może eskadra szkolno- bojowa będzie lepszym rozwiązaniem

Zawisza_Zielony
czwartek, 22 października 2020, 08:56

Może i tańsze tylko w razie czasu W można ich użyć co najwyżej jako maszyn kamikadze.

kmdr
czwartek, 22 października 2020, 03:57

Ale geniuszu po co szkolić pilotów,jak nie będą po szkoleniu mieli na czym latać.Na drzwiach od stodoły?Ciekawe czy nie kombinują wprowadzić szkolenie pilotów z państw trzecich.Mam tylko nadzieje ,że za pieniądze, a nie w ramach jakiegoś bzdurnego programu pomocowego dla Ukrainy na przykład.

AlS
środa, 21 października 2020, 13:20

Dokupić do nich zasobniki WRE Elettronica ELT-55, z którymi awionika Masterów jest zintegrowana i mamy w dużej mierze odpowiednik EA-18G Growler, w sam raz na warunki polskie. Przy odległościach w naszym kraju prędkość okołodźwiękowa zupełnie wystarczy do zadań wsparcia radioelektronicznego dla samolotów bojowych. Zasobniki posiadają rownież zdolność prowadzenia zwiadu elektronicznego ELINT, z rzutowaniem danych na wyświetlacz MFD w kokpicie i ich eksportem via Link-16 do innych samolotów i naziemnych ośrodków dowodzenia. Posiadanie floty kilkunastu maszyn wyspecjalizowanych w WRE byłoby znacznym poszerzeniem naszych możliwości w tym zakresie i odciążeniem samolotów bojowych w tego typu zadaniach. Na co dzień niech ćwiczą kadetów, ale od czasu do czasu, po podwieszeniu zasobników, mogą służyć do szkolenia pilotów wyspecjalizowanych w WRE, którzy na co dzień trenowaliby na symulatorach. W odróżnieniu od proponowanej przez niektórych „przeróbki” tego samolotu na wersję bojową, taka zmiana nie wymagałaby praktycznie żadnych inwestycji, poza zakupem zasobników i upgrade-m awioniki. Przy tym uzbrojony Master jest dość średnim samolotem bojowym, ale w roli Wild Weasel jego ograniczenia nie odgrywają większej roli. W lotnictwie USA jeszcze do niedawna rolę samolotu wsparcia WRE odgrywał poddźwiękowy EA-6 Prowler.

Zenon
środa, 21 października 2020, 13:19

Bardzo dobry zakup. Jak to dlaczego nie zamowiono samolotow szkolno-bojowych? A po co Polsce zdolnosci obronne, lepiej niech bedzie latwym celem na wypadek dzialan wojennych.

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 21 października 2020, 13:14

No tak, wszystko jest potrzebne. I samoloty szkolne, a w razie W to wielka impowizacja. Czyli np butelki po napojach 1,5 litrowych, napchane piaskiem do otoczenia ppk-a...taki obrazek z Armenii (chyba ) strony frontu. Nasi geniusze wybrali , w tym 2014, samoloty szkolne. Odrzucono szkolno - bojowe, jakie kupili z kolei decydenci z Bangkoku ( z Korei, taki "mniejszy" praktycznie F-16). Ci z Bangkoku "dorzucili" te szkolno - bojowe do portfela z Cracalami , sztuk 8. A Tu nagle def.24. podaje na tacy jak to w desperacji bitwy granicznej Su-25 "udaje"...F-16. Bezbronny Bielik nie uda niczego, tylko znowu plan Pekin. taki 1939

Patry
środa, 21 października 2020, 13:13

zakupy z półki zagranicznego sprzętu to norma stosowana przez naszych zamawiaczy ... nawet nie udają że chcą pozyskać jakiekolwiek kompensaty przemysłowe, włączenie polskich firm w łańcuchy dostaw czy adekwatne zakupy naszego sprzętu w zamian za zakupy ichniejszego ...( tak min. odbył się zakup M-ów przez Izrael ...) były inne propozycje min zakup czeskich L-ów w wersji szkolno-bojowej z duzym udziałem naszych firm i instytutów podobno nawet z montażem w Bydgoszczy ale kiedy zaczęło wyglądać że ma szansę na zwycięstwo zmieniono warunki zamówienia i anulowano przetarg ... i odtrabiono wieki sukces w postaci zakupu najnowocześniejszego szkolniaka który był oczywiście potrzebny na wczoraj ale bez uzbrojenia -a teraz mówi się coraz głośniej o pilnej potrzebie moderki i doposażenia do wersji LIFT czyli takiej jaka koncepcja pozyskania sprzętu dla Dęblina na początku -pytanie za jakie pieniądze ?? chyba lepiej dokupić starsze F 16 czy nawet nawiązać współpracę za Szwecją ... i zakonczyć tę farsę

Jan
środa, 21 października 2020, 12:53

Samolot M-346 niewątpliwie jest jednym z najlepszych samolotów szkolnych.Ale tez przy okazji jest bardzo drogi w eksploatacji.Dwa silniki (zuzycie paliwa rzędu 3000l/h),znaczna masa i konstrukcja typu zmniejszona kopia samolotu bojowego.Samolot szkolny powinien być prosty, tani i bezpieczny. Jeżeli tak nie jest, mamy do czynienia z wynaturzeniem uniwersalnej idei.

środa, 21 października 2020, 20:09

Tak było przed wojną.Teraz potrzeba bardziej wyrafinowanych systemów;

KUKUŁKA
środa, 21 października 2020, 12:37

SPOKOJNIE....w kręgach decyzyjnych wróciła koncepcja budzenia do życia projektu a następnie budowy polskiego samolotu odrzutowego FM-13 Delta.. dzisiejsza Delta ubrana w dzisiejszą technikę ma charakteryzować się nowatorskim rozwiązaniem a mianowicie możną nią będzie stosować jako dron i jako system kierowany przez pilota ..samolot ma mieć różnorodny charakter w zależności od zastosowania podwieszonych systemów albo myśliwca czy samolotu wsparcia oraz WRE ..uzbrojony ma być w dwie rakiety typu powietrze -powietrze średniego zasięgu i dwie krótkiego zasięgu a wersji wsparcia w 8-10 lekkich bomb szybujących i dwie rakiety powietrze -powietrze krótkiego zasięgu ..samolot ma być nowatorski z racji budowy może startować z przygodnych terenów trawiastych czy odcinków drogowych .waga jego ma oscylować w granicach 2-3 ton a udźwig bojowy efektorów i czujników oscylować w granicach 800 kg ..ma być wyposażony w nowatorski zmodernizowany do współczesnych czasów energooszczędny silnik turbowentylatorowy Wiliams F-107. Kolejną, nietypową cechą samolotu będzie układ aerodynamiczny delta, a także umieszczenie wlotu powietrza do silnika, który będzie na grzbiecie samolotu. a radar zaczerpnięty mówi się o włoskim Master czy czeskim Albatrosie . istotne w samolocie będzie to że będzie składać się z szybko wymienialnych modułów np nie będzie posiadać stałego zbiornika na paliwo tylko doczepiane zbiorniki konforemne ..ideą samolotu ma być jego modułowość a za tym prostota zabezpieczenia technicznego i logistycznego i zminimalizowana obsługa naziemna inny ważny czynnik możliwość startu z każdego terenu a dostarczenie samolotu czy też wersji dronu na linie styczności z nplem lub jak sobie zażyczy klient samochodem ciężarowym ..z założeń i wyliczeń rozbieg samolotu ma oscylować na 150 metrów a dobieg ok 220-metrów ,zasięg ok 1500,pułap od 100 metrów do 10000 m ,jako dron-kamikadze z podwieszonym ładunkiem ok 500 kg może działać jako niszczyciel okrętów czy OP a na lądzie jako niszczyciel stanowisk dowodzenia i łączności ,czy infrastruktury specjalnej i krytycznej

Dr House
czwartek, 22 października 2020, 10:16

Kukułka masz u mnie duże piwo za pozytywne myślenie o polskim WSB.

Patry
środa, 21 października 2020, 22:32

pomarzyć piekna rzecz ... ale przy transferze całej naszej kasy na zakupy sprzętu za ocean z czego niby sfinansujemy ten cud techniki ...?? w sytuacji kiedy ślimaczą sie prace nad zwykłem Borsukiem z naszą bezzałogową wieżą ... potrzebne na wczoraj gotowy Pirat i ponoć dość dobry Moskit nie wzbudzają ani zainteresowania naszych zamawiaczy ... opracowanie i wdrożenie do produkcji i wyposażenie naszej armii w taki sprzęt brzmi niestety w moich uszach jak zapowiedź kolonizacji Marsa przez województwo piotrkowskie ...

sża
środa, 21 października 2020, 11:38

Nie można było od razu zamówić kilkanaście sztuk i w zamian dostać jakiś offset?

Gg
środa, 21 października 2020, 11:01

Jak czytam w jakich okolicznościach zlikwidowano projekt Iryda, to ktoś powinien siedzieć

środa, 21 października 2020, 17:57

Pełna zgoda,a teraz się podniecamy obcym samolotem, śmiech

jacek
środa, 21 października 2020, 10:47

samolot który podczas wojny nie nada się do niczego...

Andrzej
środa, 21 października 2020, 10:24

9 samolot, strasznie wolno to wszystko się ciągnie..

Dalej patrzący
środa, 21 października 2020, 10:06

Widzę po chórze głosów oponentów zupełne niezrozumienie zadań dla Bielika FA, który winien wyprzeć Su-22 i w pewnym stopniu w ramach wewnętrznej obrony nieba zastąpić MiGi-29. Po pierwsze nosiciel rakiet dalekiego zasięgu powietrze-powietrze poczynając od Meteora - czyli szybkie mobilne stanowisko plot. Po drugie nosiciel pozahoryzontalnych efektorów precyzyjnych powietrze-ziemia. Po trzecie - nosiciel modułów czy dronów rozpoznawczych i WRE. Oraz przyszły nosiciel dronów uderzeniowych [rzecz jasna ze składanymi skrzydłami i tak samo dla amunicji krążącej]. Podobny profil operacyjny - tylko uboższy pod względem udźwigu - dla Turbo Orlików. Do zwalczania grup sabotażowych i desantów aeromobilnych można użyć samoloty rolnicze z odpowiednimi zestawami modernizacyjnymi - dla przenoszenia pozahoryzontalnych środków precyzyjnych. Generalnie i Bielika FA i uzbrojone Turbo Orliki i uzbrojone samoloty rolnicze nie muszą mieć radarów i bardziej zaawansowanego wyposażenia - winny być traktowane jako nosiciele operujące w strefie przestrzeni powietrznej Polski. Dostarczanie danych operacyjnych i nawet kontrola/sterowanie zdalne to kwestia sieciocentrycznego wpięcia do nadrzędnego C5ISR. Gdzie sensory, retransmitery i jednostki analityczno-obliczeniowe i punkty kontroli/zarządzania przez człowieka - winny być rozproszone na aerostatach HALE, samolotach [np. przystosowanych transportowych] i ośrodkach naziemnych, najlepiej maksymalnie mobilnych. Przenoszone efektory winne być wpięte sieciocentryczne - tzn. zewnętrzna C5ISR winna przechwytywać po odpaleniu dany efektor precyzyjny z pozycjonowaniem celu. Ogólnie potencjał całokrajowej sieciocentrycznej C5ISR - jako rdzeń całokrajowej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - winien obsługiwać wszystkie nosiciele i ich efektory we wszystkich domenach - nie tylko lotniczej. Co jest realizacją zasady sieciocentryczności: "Każdy nosiciel - każdy sensor - każdy efektor". Tylko w ten sposób można uzyskać skokowy synergiczny wzrost wartości operacyjnej SZ WP jako całości - z całokrajową saturacyjną A2/AD Tarczą i Mieczem Polski jako wystarczający do obrony Polski w strefie zgniotu - szczególnie jest to KONIECZNE wobec projekcji siły i zasięgu strefy antydostepowej A2/AD Kaliningradu, która od 2023 zostanie wzmocniona systemami S-500 o zasięgu 600 km, co bez naszej kontry SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy i Miecza Polski - praktycznie odda Rosji panowanie w powietrzu [i przez to na ziemi, a także na Bałtyku] nad całą Polska. W dodatku ca 2025 możemy oczekiwać budowy rosyjskiej A2/AD na Białorusi - po jej anschlussie, który obecnie jest wprowadzany małymi krokami w modelu armeńskim przez maskirowkę tzw. "wolnych wyborów" dla uzyskania pozoru tzw. legitymizacji demokratycznej - przy jednoczesnym całkowitym przejęciu Białorusi dla potrzeb Armii Czerwonej. Wracając do Bielików FA, uzbrojonych Turbo Orlików i "zmilitaryzowanych" samolotów rolniczych w wo zakresie operacyjnym - sensowne wydaje się ich wyposażenie w zestawy do zdalnego sterowania czy przekształcenia w półautonomiczne bsl. Są takie zestawy [oglądałem na wystawie lotniczej 2 lata temu] wykorzystujące "załogowe" sterowanie praktycznie dowolnym płatowcem. To dla zwiększenia liczby pilotów/załóg samolotów i śmigłowców do bardziej zaawansowanych zadań - czyli zwiększenia ergonomicznej "zmianowości" obsady samolotów i śmigłowców w konfliktach o bardzo dużej intensywności - w działaniach wymagających maksymalnej dyspozycyjności bojowej i użycia sprzętu.

Ktoś
środa, 21 października 2020, 18:29

Rakieta może mieć i 6000 km zasięgu, ale nie zmienia to faktu, że będzie jeszcze musiała dostać dane z radaru o tym gdzie potencjalny cel się znajduje, więc to akurat nie powoduje z automatu, że cała Polska będzie w ich zasięgu. Samolot bez radaru i elektroniki nie będzie w stanie wykorzystać Meteorów. Nawet jak będzie opierał się na innych radarach, to i tak będzie musiał dostać dużo elektroniki (hajsy), i zawsze będzie musiał polegać na innych samolotach, przy czym będzie wolniejszy i bardzo podatny na środki przeciwdziałania, czyli jego wsparcie dla innych maszyn będzie iluzoryczne. No i sam będzie łatwym celem. W walkach na bliższy dystans będzie jeszcze gorszy, czyli nie nadaje się do obrony baz ani niczego. Jako nosiciel amunicji krążącej jest bez sensu, bo tej używa się z ziemi, jest na tyle tania, że może być w każdej kompanii i nie ma po co jej wozić samolotami. Samoloty szkolno bojowe i uzbrojone turbośmigłowe używa się przeciw wrogowi, który ma przestarzałe uzbrojenie (Korea Płd) albo nie ma przeciwlotniczego prawie wcale (Nigeria, Ameryka Południowa, Afganistan). Nie w walce z wrogiem mającym w miarę nowoczesny sprzęt, jak wszyscy potencjalni rywale Polski.

Paweł P.
środa, 21 października 2020, 08:50

Brawo, poprawiać to teraz dziesięcioma eskadrami Skorpion-2-WAT.pdf

środa, 21 października 2020, 16:11

Wojsku projekt i model drewniany się podobał. Niestety jak zwykle w naszym kraju brakowało kasy. Podobno jakaś firma z USA buduje bardzo podobny samolot także życzliwy MON dla jankesow to kupi.

Obserwator
środa, 21 października 2020, 08:48

I znowu sukces PO.

Zawisza
środa, 21 października 2020, 16:46

"Obserwator" ponownie nie doinformowany... :-( Odebrane samoloty są z partii zamówionej przez "Zjednoczoną Prawicę"; to pierwszy w historii, po odzyskaniu przez Nas niepodległości, takie wydarzenie, by rząd z tej samej opcji zarówno zamówił, jak i zdołał odebrać samoloty! Brawo PiS :-)

block
środa, 21 października 2020, 08:41

Cytat "Polska podpisała kontrakt na osiem samolotów M-346 jeszcze w lutym 2014 roku. Ostatnie z nich zostały dostarczone w październiku 2017 roku. Wkrótce potem rozpoczęły się negocjacje między MON a firmą Leonardo ws. zakupu kolejnych czterech maszyn ..." - z tego co pamiętam nie tyle rozpoczęły się negocjacje (jak jest to zapisane w artykule), co raczej wystąpiły problemy z odbiorem samolotów w konfiguracji współpracującej online z symulatorem misji. Rok czy półtora samoloty stały w Dęblinie, w hangarach. Oczywiście, mógł być to zamiarzony element negocjacji, ale w tym czasie nie wyglądało to dobrze. Poza tym samoloty, które stoją w hangarze przez ponad rok nie są chlubą zamawiającego.

P.M.
środa, 21 października 2020, 15:07

Afera tzw. latającego symulatora lotu Bielik M346 - licencja Jak-130, miał być uniwersalny dla wszystkich samolotów np. USA, jest znana od lat. W samych założeniach popełniono błędy (czy polska generalicja – specjaliści lotnictwa nie wiedzieli o tym?) bowiem, takie poważne państwo jak USA nie udostępnia nikomu szczegółowych danych swojego wyposażenia (oprogramowania), nawet takim konkurentom jakimi są Włoch i dalej Rosja – ba, o czy to pisać.

Dr House
środa, 21 października 2020, 08:22

Polska powinna jak najszybciej ponownie uruchomić program IRYDA w nowoczesnej wersji a Bieliki oddać Włochom lub do muzeum. My jako państwo musimy mieć swój samolot szkolno-bojowy.

BieS
środa, 21 października 2020, 19:25

Brawo, ja proponuję jeszcze "lepsze" rozwiązanie: 300 sztuk Limów-6 rocznie, 200 sztuk Limów-7 rocznie, wziąć z muzeów Iły-28 i Su-7 oraz rozpocząć produkcję na masową skalę drewnianych makiet PZL-130F Skorpion w Puszczy Białowieskiej.

środa, 21 października 2020, 16:11

Nawet był taki projekt Grot 2

????
środa, 21 października 2020, 08:21

dlaczego te izraelskie kopie rosyjskiej kopii Irydy sa pecio,..czterokrotnie drooższe niż max .dopuszczalna cena za nie ???/

???
środa, 21 października 2020, 08:02

...dlaczego to jest droższe za sztukę od f-35 ???????? ..a przecież to sa kopie irydy w formie kopi rosyjskiego Jak.. ???? i to nie wloskiej produkcji a z grami komputerowymi z pustyni ???

Rain Harper
środa, 21 października 2020, 07:53

Iryda to był gruchot. Niebezpieczny dla pilota.

Zawisza_Zielony
środa, 21 października 2020, 14:07

11 latających prototypów. Wraz z kasowaniem Irydy straciliśmy możliwość produkcji odrzutowych samolotów szkolno-bojowych. Uwalono też program polskiego dwuprzepływowego silnika odrzutowego.

biały
środa, 21 października 2020, 13:27

nie był po prostu jeszcze dopracowany , jeszcze 5 lat prac rozwojowych i powinni go dopracować aby był bezpieczny

asdf
czwartek, 22 października 2020, 09:54

tak tak jeszcze tylko 5 lat jakos wczesniejszych 15 lat bylo malo na dopracowanie

BieS
środa, 21 października 2020, 19:28

A może 10, 15 lat? Silnika nie było, awionika leżała, jakość wyrobu made in Mielec porównywalna z MiGiem-15. Alphajety (wzór dla wyglądu Irydy) nadal latają i mają się dobrze. Jaki resurs miała mieć Iryda? Pamiętasz?

anty
środa, 21 października 2020, 12:50

Bzdurne podejście, poczytaj dokładnie KTO naciskał na uwalenie możliwości rozwoju polskiego lotnictwa i wtedy bądź tak kategoryczny. Teraz nie mamy nic,a w lotnictwie już ile rodzajów samolotów, z 5 - 6 krajów? Kupmy jeszcze jakiegoś nielota z Chin i będzie komplet.

mc.
środa, 21 października 2020, 12:27

Powiedzieli Niemcy, proponując 18 letnie Alpha Jety.

Yaro62
środa, 21 października 2020, 11:21

Taaa... Ciekawa próba racjonalizacji zezłomowania nowych płatowców, wyrzucenia miliardów zł. w błoto i, ostatecznie, zniszczenia produkcji lotniczej w Polsce oraz pozbycie się najbardziej zaawansowanych kompetencji w zbrojeniówce. I na koniec sprzedaż fabryk w Mielcu i Šwidniku coby nigdy więcej takich gruchotów!! Sam to wymyśliłeś, czy odgrzewasz osłonkę propagandową rodem ze służb PRL? A może cię nie doceniłem i to sarkazm?! Wolałbym to drugie, choć gorzkie...

Co z tego
środa, 21 października 2020, 11:03

Za to związki zawodowe bardzo IRYDĘ lubiły!

~PAS
środa, 21 października 2020, 10:52

Sam jestes gruchot. Brak było właściwego wprowadzenia/szkolenia i dały o sobie znać przyzwyczajenia z poprzednich samolotów.

środa, 21 października 2020, 09:04

Synku Iryda to juz w tamtych czasach była przystosowana do przenoszenia i współpracy z dronem.Dzisiaj to sie nazywa chyba "lojalny skrzydłowy" . Popisz jescze coś na temat jak była ona przestarzała i jaki gruchot z niej był. Kim ty jesteś nie bedziemy tego badać.

J@
środa, 21 października 2020, 16:54

Była tak dobra, że ... została wycofana (niestety), bo szkoda żeby młodzi ludzie ginęli.

asdf
środa, 21 października 2020, 16:43

kolejne opowiesci z mchu i paproci taka wspaniala byla szkoda ze nie nadawala sie na samolot szkoleniowy. to byl gruchot ktorego nikt nie chcial pomimo oplacenia przez podatnikow kilkanascie egzemplarzy stalo w mieleckich hangarach do odebrania, chetnych na to cudo nie bylo.

Dr House
środa, 21 października 2020, 08:50

Nie wiesz jaka była Iryda więc nie osądzaj. To był dobry samolot który mógł być rozwijany do wersji bojowej takiej jak rosyjski SU-25.

asdf
czwartek, 22 października 2020, 09:56

polski su 25? i tak ledwie latala a ty chcialbys jeszcze tam opancerzenie dokladac? chyba ze wysylalbys piolotow w tych wiatrowkach a co tam tak lataja "debesciaki"

Czysta prawda
środa, 21 października 2020, 21:42

Tu racja, mogła być (wersje rozwojowe szły w tym kierunku) nie najgorszym samolotem szturmowym. Na taki byłoby nas stać i co najważniejsze dawałby on szanse dalszego istnienia i rozwoju polskich firm lotniczych.

środa, 21 października 2020, 19:31

Dr House
środa, 21 października 2020, 07:41

Te samoloty są bezużyteczne. Należy kupić inne samoloty od innego producenta które mają podstawowe możliwości bojowe. A Bieliki oddać do muzeum głupich militarnych zakupów.

Halo
środa, 21 października 2020, 16:39

Bieliki służą do szkolenia, bo do walki nie nadają się. Turcy swoimi F-16 strącają armeńskie SU-25 (takie dozbrojone Bieliki) jak ulęgałki.

uofca
środa, 21 października 2020, 13:40

Do czego Ci na naszym TDW samoloty z PODSTAWOWYMI możliwościami bojowymi? To są maszyny szkolne. I w tej roli są potrzebne.

Ktoś
środa, 21 października 2020, 12:54

Docelowo mamy mieć 5 eskadr samolotów mających zdolności bojowe i to całkiem spore. Może nawet trochę więcej zostanie dokupione. Dlatego sensowne u nas jest posiadanie maszyn szkolnych, jako tańszych w zakupie i utrzymaniu. Zakup szkolno-bojowych też można by jakoś uzasadnić, ale na pewno nie da się uzasadnić pozbywania się Bielików.

GB
środa, 21 października 2020, 12:36

Ich głównym zadaniem jest szkolenie pilotów, a nie walka.

mc.
środa, 21 października 2020, 12:29

Dla tych którzy kupowali, to wcale nie było głupie. Można było kupić koreańskie samoloty, ale nie... tylko szkolne. Inne nie będą potrzebne.

andrzej.wesoly
środa, 21 października 2020, 12:16

to nie są głupie militarne zakupy lecz samoloty przeznaczone do szkolenia pilotów samolotów bojowych, których mamy 48 + myślę że jeszcze 12 dokupimy + docelowo 24 F-35. Na wykorzystanie tej ilości środków powietrznych wypada mieć zatem ponad 200 pilotów. Nowych (co roku w Dęblinie) do wyszkolenia oraz już posiadanych. To samolot szkolenia zaawansowanego i jest bardzo potrzebny. Może też współpracować z F -16 we wspólnych misjach szkoleniowych. (O migach i suczkach nie wspominam)

grosh
środa, 21 października 2020, 10:01

Mógłbyś uzasadnić, dlaczego są bezużyteczne? Bo ja słyszałem, że są bardzo dobrymi maszynami szkolnymi i mają bardzo szeroki wachlarz możliwości, łącznie z kooperacją symulatora z maszyną w powietrzu.

Grredo
środa, 21 października 2020, 07:33

Dobrze, że wreszcie dotarły. Czekamy teraz na program Narew, najważniejszy z programów obronnych.

Herr Wolf
środa, 21 października 2020, 10:41

Tylko po co Tetrę masterki?

Pol
środa, 21 października 2020, 01:24

PZL Mielec sprzedano za free ale za bryzy po przejęciu Amerykanom zapłacili x 2 Czyli zakład za free . Tfuuuu tyle do powiedzenia . Takich mamy polityków że za parę euro lub dolara to cuda robią tylko im portki spuścić taka prawda.

jarek
środa, 21 października 2020, 15:44

Samolot to oprzyrządowanie a nie tylko skrzydła

W3-pl
środa, 21 października 2020, 14:25

A za Ile, konkretnie, wsk? I co to ma do rzeczy w temacie master bielik?? Te Dwa silniki do szkolenia 1-silniikowych F- to za euro czy tfu dolary,od Leonardo Co???

mc.
środa, 21 października 2020, 12:30

Po pierwsze nie za free. Biorąc pod uwagę wartość maszyn (Bryzy) to sporo do tego doplacilismy.

Bielik
wtorek, 20 października 2020, 21:56

A jak Leonardo splacil kary umowne za opoznienie pierwszych sztuk pare lat temu? W gotowce, w sprzecie czy w innej formie? Prosze o informacje lepiej zorientowanych.

Gnom
środa, 21 października 2020, 08:45

Było, w zniżkach na kolejne (te właśnie dostarczane).

---
środa, 21 października 2020, 08:22

dostał kilka razy wiecej pieniedzy.. zamiast zapłacić zwrot

Dawo
środa, 21 października 2020, 06:51

Tak. Równowartość kwoty zostanie obliczona w wysokości 92% od 3 transzy płatności.

Extern
środa, 21 października 2020, 16:03

A gdzieś czytałem że za te kary dostaniemy jednego Mastera extra, to w końcu jak jest?

Polak
wtorek, 20 października 2020, 21:53

Panie ministrze a gdzie śmigłowce te zamiast caracali? Ile to już lat będzie? ...

AXE
środa, 21 października 2020, 12:43

Po co nam latające tramwaje? Najpierw parasol ochronny w postaci systemu obrony przeciwlotniczej i rakietowej trzeba postawić. Wydać 50 mld tylko po to żeby oglądać jak spada albo nie zdąży wystartować to trochę słabo.

znawca tematu
środa, 21 października 2020, 07:26

śmigłowce to przeżytek. za łatwo je zestrzelić aktualnie.

Extern
czwartek, 22 października 2020, 11:11

Nawet nie o to chodzi. Po prostu przestaliśmy budować armię ekspedycyjną a budujemy taką bardziej do obrony naszego terytorium. Więc lekko uzbrojona kawaleria na śmigłowcach przestała być priorytetem w wydatkach.

oleś
środa, 21 października 2020, 10:03

A samolot to trudno zestrzelić no chyba, że nad terytorium Papuasów prawda/ znawco tematu. Czy na Bałtyku okręt z lądu to łatwo trafić, czy nie/ znawco tematu. A bigos to się kilka dni gotuje, czy konsumuje od razu/ znawco tematu.

Lol
środa, 21 października 2020, 17:21

Biorąc pod uwagę pułap i prędkość to chyba jednak samolot ciężej zestrzelić.

Sternik
wtorek, 20 października 2020, 23:12

A do czego ci te Caracale? Polsce nie brakuje śmigłowców transportowych. Jeśli już to uderzeniowych.

Herr Wolf
środa, 21 października 2020, 10:43

A ile jest tych heli i ile mają lat?!

edss
środa, 21 października 2020, 10:18

W Polsce brakuje wszystkich rodzajów śmigłoców, transoportowych też.....wystarzczy poczytać a nie bredzić na forum jak potłuczony

P.M.
wtorek, 20 października 2020, 21:47

Ciekawa wiadomość – najpierw koncern lotniczy USA skasował Irydę pod pretekstem rzekomych błędów konstrukcyjnych (pocięto sprawne, aby nie było śladu o naszych narodowych możliwościach) a później dogadano się kto i za ile ma nam wciskać ich sprzęt. A tak na marginesie Turcji zabrania się kupować rosyjskie rakiety a nam wciska się licencję Rosyjską, którą Włoch kupiły – tak się robi kasę na naiwnych narodach.

AndyP
środa, 21 października 2020, 08:26

Nic się nam nie wciska... Jakieś 10-12 lat temu Włosi po całej Europie prosili by ktoś chciał z nimi Mastery robić. Ale MY kupujemy tylko sprawdzony sprzęt (czytaj: z półki) i nie będziemy ryzykować rozwijania nowych technologii i zajmowania się produkcją.

Jak coś piszesz, najpierw sprawdź
środa, 21 października 2020, 07:33

Irydę skasował gość, który chciał mieć z Niemiec używane Alpha Jety. Tych samolotów nie produkował żaden koncern z USA.

AR
środa, 21 października 2020, 11:48

Trochę inaczej było chyba. Gdyby nie program Irydy mieliśmy szanse wziąć za grosze partię Alpha Jetow. Skończyło się tak że Iryda dogorywała jeszcze kilka lat a piloci szkolili się nadal na Iskrach kilkanaście lat...

BUBA
środa, 21 października 2020, 10:37

Oprzyrządowanie do budowy Irydy zniszczył nowy właściciel PZL Mielec. Tak wiec śmierć Irydy nastąpiła po prywatyzacji Mielca przez PiS........................................................................................... .................................................................................................................................................................... Youtube: "Iryda na złom [Zabytki Nieba]"................Kaczyński definitywnie wykończył Irydę.........

AR
środa, 21 października 2020, 04:16

Gdyby Iryda była dobrym produktem to pewnie program skończyłby się inaczej. Moja osobista opinia jest taka że wina leży pośrodku wojsko miało swój wkład w porażkę ciągle zmieniając wymagania jednocześnie produkt nie był dostatecznie dobry... Włosi nie kupili licencji tylko rozwijali projekt z Rosją ale zerwali projekt wykupując prawa do powstałego projektu i w sumie rozwinęli nieco lepszy samolot dzięki przewadze technologicznej.

mc.
środa, 21 października 2020, 12:33

Ostatnie wersje Irydy spełniały nawet szalone wymagania MON, dlatego potrzebny był "pretekst". Niestety katastrofa maszyny zdarzyła się w idealnym dla niszczycieli zakładu momencie.

Patryk
środa, 21 października 2020, 09:13

Została skasowana bo oficjele chcieli 20 paro letnie Alpha Jety.

AR
środa, 21 października 2020, 23:06

Niestety Alfa Jet był znacznie lepszym samolotem...

BieS
czwartek, 22 października 2020, 08:33

I jest do dzisiaj... Masa własna Alpha Jeta wynosi 3500 kg, a Irydy aż 4600 kg. Nawet stare wersje silników Alpha Jeta 06-C4 przewyższają ciąg tych "lepszych" w Irydzie: 26,4 kN każdy do 15 kN (PZL K-15 ten lepszy), natomiast 04-C20 w Alpha Jecie to już 34,2 kN! Ponad 2 x więcej niż poczciwy K-15, za to Iryda była cięższa i miała mniejszy udźwig - raptem 1800 kg przy K-15 (1100 kg przy K-5), Alpha Jet może zabrać 2500 kg uzbrojenia. Pomijam jakość wykonania i awioniki, bo tu Iryda po prostu leży...

Bania
środa, 21 października 2020, 02:45

Nie kłam..to żadna licencja mozna bez problemu przeczytać dzieje tej współpracy.Oprócz podobieństwa zewnętrznego to sa rózne samoloty zupełnie inaczej wyposażone i o zupełnie róznych silnikach.Włoski jest znacznie lepszy i lepiej wykonany.

środa, 21 października 2020, 09:13

Poczytaj kto zajął miejsce Boeinga w programie SSJ.

Darek
wtorek, 20 października 2020, 23:42

Co ty za bzdury wypisujesz. Poczytaj dokładnie kiedy odpuszczono sobie Irydę to raz i co wspolnego prócz wyglądu ma ruski do włocha, odpowiedź to nic, jaka licencja??? Poczytaj bo to nie boli.

Dalej patrzący
wtorek, 20 października 2020, 21:14

Pytanie zasadnicze - KIEDY modernizacja wszystkich Bielików do wersja FA? To wraz z zakupem przynajmniej kolejnych 8-16 Bielików - już od razu jako FA. Zresztą i modernizacja Turbo Orlików do wersji bojowej - jak najbardziej wskazana. To tak darmowo palcem wskazuję dla MONu, IU i przyszłej AU, którzy nie widzą się zza papierów i procedur - i w tym całym bałaganie liczą już liście - a nie widzą lasu. I nie widzą prostych, oczywistych i konsekwentnych ruchów.

Tomigan
środa, 21 października 2020, 17:04

Nigdy. Uzbrojony samolot szkolny nie poradzi sobie na współczesnym polu walki. Ma za słabe osiągi aby nawiązać walkę z pełnokrwistymi samolotami bojowymi i za mały udźwig aby zmieścić sensory i systemy WRE o wystarczająco dobrych parametrach i porządny zestaw uzbrojenia. Lepiej dokupić rakiet, bomb i części zamiennych do F-16. Relacja koszt/efekt będzie korzystniejsza.

grosh
środa, 21 października 2020, 10:07

Co to jest Turbo Orlik? Bo obecnie wojsko eksploatuje PZL-130 Orlik TCII. Po co w ogóle uzbrajać samolot, którego Vmax to 420km/h, nie ma radaru i z czym wogóle miałby walczyć? Walki powietrzne sprzed 80 lat Ci się marzą?

Gnom
środa, 21 października 2020, 08:47

Po co? Jakie zadania maja realizować? Bądź łaskaw oświecić. Czyżbyś zakładał istnienie na terenie RP partyzantów, których trzeba będzie ganiać po lasach?

22
środa, 21 października 2020, 08:45

Nigdy. Z dwóch powodów. Po pierwsze nasze nie nadają się do tej modernizacji. W tym znaczeniu że ingerencji wymagałaby zarówno konstrukcja nośna jak kesony i węzły konstrukcyjne jak i awionika. Jeśli awionika to nie problem, to wzmocnienie konstrukcji zdecydowanie wyklucza możliwość przeróbki. "Kłania się" nasze "wczorajsze skąpstwo", które dziś wyklucza techniczną możliwość modernizacji. Po drugie, co z resztą ważniejsze, MON nawet nie rozważa uzbrojenia naszych samolotów. To MON od zawsze jest głównym hamulcowym postępu i modernizacji technicznej w WP. Zatem zapomnij o modernizacji.

Rex
środa, 21 października 2020, 07:43

Ale na co nam wersja FA? Rozumiem że w krajach w których siłach lotniczych jest tylko kilka/ kilkanaście maszyn to taka wersja jako uniwersalna się przyda. Natomiast nam potrzebna nie jest

rwearewtertew
środa, 21 października 2020, 09:17

Samoloty szkolno-bojowe, mają swoje zalety. Mogą je pilotować, mniej wyszkoleni piloci, są mobilne - szybko mogą dostarczyć wsparcia ogniowego (szybciej niż np. raki). Mogą wykonywać misje wsparcia na zapleczu, czyli dla WOT. Jeśli mają pociski poza-horyzontalne, mogą także działać na rzecz wojsk operacyjnych. W czasie P, mogą robić air policing, oszczędzając rasowe samoloty bojowe.

AR
środa, 21 października 2020, 04:23

Przy naszej mizerii finansowej to trochę bez sensu systemy bojowe to najczęściej dwie trzecie wartości platformy. Lepiej mieć te systemy na szybszym i większym samolocie. Ja bym nie chciał siedzieć w takim samolocie do którego można zmieścić mały radar o kiepskich parametrach i ograniczonym udźwigu uzbrojenia. Entuzjastom użycia takich samolotów do CAS sugerowałbym schować się w kontenerze i sterować dronem dłużej można pożyć ...

Dd
środa, 21 października 2020, 10:08

Mimo wszystko taki samolot z małym radarem byłby lepszy od SU-22 bez radaru - tak na marginesiea to wstyd, że coś takiego (SU) jeszcze lata w SP europejskiego państwa takiej wielkości jak Polska. Poza tym nasze SP nie są aż tak potężne (liczebne) jak sugeruje powyższy wypis - raptem około 100 samolotów, z czego połowa z poprzedniej epoki.

Antex
środa, 21 października 2020, 01:18

To mamy w planie formowanie specjalnych jednostek uderzeniowych - kamikaze?

LeMo
wtorek, 20 października 2020, 23:10

Zasadniczo pewnie nigdy. Instruktorzy mogą na 16 maszynach uczyć latania kandydatów lub sami się uczyć walki powietrznej. Oczywiście kto bogatemu zabroni. Mając pewnie 32 maszyny można by realizować oba zadania naraz. Tylko czy Bielik lub przeciwpartyzancki Orlik na TDW ma sens? Trzeba by w nie wpakować systemy obrony jak w normalny myśliwiec. Ale i tak nie będą miały dużego udźwigu czy prędkości. Pewnie lepiej mieć min samolotów szkolnych na miarę potrzeb i więcej bojowych. Trochę jak z samochodami pancernymi w II wś. W Afryce znaczący udział. W Europie sprzęt pomocniczy.

Krzys
wtorek, 20 października 2020, 20:52

Błaszczak jak zwykle szczęśliwy. Kupiono sprzęt potrzebny ale o zerowym potencjale bojowym. Nie ma co więc panie ministrze się podniecać. Kupiono sprzęt szkoleniowy.

Stefan 1
środa, 21 października 2020, 12:41

Byle co jesz i byle co gadasz. Najważniejszą bronią człowieka jest jego umysł. Skuteczny jest tylko dobrze przeszkolony żołnierz. To jest właśnie ten potencjał: wiedza i umiejętności.

Krzys
czwartek, 22 października 2020, 07:00

Napisałem że jest to sprzęt potrzebny (czytanie ze zrozumieniem). Nie podoba mi się rozdmuchana kampania kolejnego sukcesu i budowania nieprawdziwego obrazu armii.

jg
środa, 21 października 2020, 10:51

sprzęt nie ma potencjału bojowego, ale służy do uzyskania takiego potencjału. Skąd chcesz mieć pilotów w myśliwcach bojowych? Poligony też nie mają potencjału bojowego. To co likwidujemy?

Paweł P.
środa, 21 października 2020, 09:44

Mamy mieć najlepszych pilotów, taki jest plan – a to tylko droga do jego realizacji. Będziemy też na tym zarabiać.

Rosa
wtorek, 20 października 2020, 23:02

W Rosji nie macie sprzętu szkolnego ? No tak,pilotów kupujecie w narożnym sklepie z pilotami.

A może
wtorek, 20 października 2020, 20:25

Irydy made in Poland nie chcą?

Znudzony
środa, 21 października 2020, 08:46

Jakiej Irydy? Po co taki beznadziejny wpis? Iryda to miała szansę jakieś 25 lat temu. Nie wiesz nawet o czym piszesz?

!!!
środa, 21 października 2020, 08:25

Irydy beda jak do warszawwy wróca Polacy.

Wojciech
wtorek, 20 października 2020, 19:51

Smutne to podwójnie. Po pierwsze jest efekt zaorania naszego przemysłu lotniczego. Po drugie jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć że w 2014 zamówiono samoloty tylko szkoleniowe to NIE JESTEM w stanie zrozumieć dlaczego drugie zamówienie nie opiewało na samoloty szkolno-bojowe. W przypadku jakiejś zawieruchy mamy 16 kompletnie BEZUŻYTECZNYCH samolotów odrzutowych. Nawet na Zaleszczyki nie sa potrzebne bo rząd ma już czym się ewakuować. Razem ze wszystkimi krewnymi królika i kotem.

Marek
środa, 21 października 2020, 07:36

Nie zamówili samolotów szkolono - bojowych, ponieważ w naszym lotnictwie nie latają Japończycy bawiący się w kamikadze.

Wojciech
środa, 21 października 2020, 14:27

Lataja, lataja. I to całkiem sporo ich.

środa, 21 października 2020, 09:09

Przypomne tylko że Iryda z awionika Saegema była nie tylko skuteczniejsza maszyna szturmową od naszych Su-22 do tego posiadała mozliwość aktywnej samoobrony. Nasze Su-22 posiadają dzisiaj takie możliwośći? Tyle w temacie kamikadze.

Davien
środa, 21 października 2020, 18:19

A ja ci przypomnę że PZL M93 Iryda bo o tej maszynie mówisz nie miała nawet ułamka mozliwosci bojowych Su-22, mogła zabrać jedynie 1800kg na podwieszeniach i mogły to byc jedynie zwykłe bomby i rakiety niekierowane oraz do samoobrony pociski p-p R-60. Miała jedynie 4 belki podwieszeń. Więc daruj sobie bajki. Nie było tez systemów aktywnej samoobrony ale zaledwie wyrzutnie flar i dipoli jak juz co.

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 07:57

Bo nie miła zastępować Su-22. Poza tym M-93 nie był samolotem uderzeniowym, tylko szkolno-bojowym. Dopiero kolejna wersja specjalistyczna (nazwy tak "z czachy" nie pamiętam ale na pewno jest w necie) miała być czymś w rodzaju AMX.

środa, 21 października 2020, 22:38

Popisz lepiej chłoptasiu o niemieckich F-4 uzbrojonych w 1973 roku w AIM-120 albo referndum w Polsce w sparawie wejscia do NATO, albo że silnik docelowy dla Irydy to był silnik od Antonowa bo nigdy nei słuszałeś o silnku D-18 dla Irydy(potem twierdziłeś że to tylko szkic na serwetce był, potem że nieudany projekt ot znafca). Taki to z ciebie znafca tematu tego samolotu. Daj sobie człowieku siana po prostu. Już ci w innym temacie napisałem że jak masz zerowe pojęcie o sprawie to lepiej milczeć. Tylko gwoli nauki przypomne że Iryda miała na przykład pewne możliwości jakie z zachodnich maszyn maja dopiero cuda czyli F-35(jakie to sam sobie znajdź) po drugie w temacie tak teraz modnym to była przystosowana do przenoszenia i współpracy z dronem, jaki to nowoczesny samolot ma takie możliwości hmmm może mi powiesz? Su-22 przenosi więcej uzbrojenia ale Iryda 100 razy celniej nawet to niekierowane była w stanie zrzucić. Naweet rosjanie uznali wyliczenia naszych specjalistów że dużo efektywnieje będzie używani jako maszyny szturmowej Irydy niz Su-25. Już ci te wyliczenia swego czasu przytaczano.A nikt na zdrowych zmysłach nie będzie udowadniał wyższości Su-22 nad Su-25.

Darek
wtorek, 20 października 2020, 23:44

I twój rozum powinien się pierwszy ewakuować...

Monkey
wtorek, 20 października 2020, 19:39

Czyli szkolenie zaawansowane wygląda nienajgorzej. Ciekawe jaki jest stan floty bojowej? Nie pytam o ten na papierze, ale o ten rzeczywisty.

Marek1
wtorek, 20 października 2020, 22:57

Zaawansowane szkolenie pilotażu jak najbardziej, ale już nawet z symulacją podst. syst. uzbrojenia dla celów szkol. bojowego na Bielikach jest problem. Po prostu NIE zamówiono takiej opcji. Ot, klasyka monowskich zakupów - ZAWSZE czegoś MUSI brakować lub coś niedomagać, tak, by NIE można było osiągnąć maksimum efektu za duże pieniądze.

Gg
środa, 21 października 2020, 10:58

Co ty będziesz. A kary Leonardo za co płaci?

Davien
środa, 21 października 2020, 09:01

Mareczku, nie musieli zamawiac bo to jest integralna funkcja M-346 Master i wszystkie nasze Orliki to potrafia:)

Piotr Skarga
środa, 21 października 2020, 09:00

Popieram. Ktoś w MON zawsze, przy każdym zakupie, od lat wrzuca "łyżkę dziegciu" do MON-owskiej "beczki miodu". Nie ważne c o to jest, ale ktoś zawsze o czymś "zapomni" lub dołoży coś "niezbędnego" tak by albo zakup nie był możliwy do realizacji (opancerzona wersja Mustanga), albo żeby opóźnić dokończenie projektu (zbędne ćwierć tonowe ZSMU na kabinie Baobaba), albo po prostu zmniejszyć skuteczność (oddzielenie i opóźnienie projektów amunicyjnych w programach Krab i Rak), albo kupienie nie tego co komu potrzeba (WOT dostał stricte "artyleryjskie" FlyEye, współpracujące z Topazem na Rakach, Krabach, Langustach i Gozdzikach, choć nie ma żadnej lufy z Topazem), albo po prostu n i e kupując tego co niezbędne czyli AWR, radary artyleryjskie, rakiety ppanc dla śmigłowców, CLU, czy najprostszy w świecie... granatnik ppanc.

BUBA
wtorek, 20 października 2020, 19:37

Ale to jest sukces poprzedniego MON. Bo obecy MON lubi zlom ....

Rex
środa, 21 października 2020, 07:48

To jest jedyny sukces poprzedniego MON...bo oni nie lubieli wydawać kasy na modernizację... woleli dostawać darmowy sprzęt z niemieckich szrotów - patrz Leopardy (gdy była szansa dokupić kolejne to zrezygnowali bo woleli oddawać kasę do budżetu). Patrioty też chcieli za darmoszke dostać bo Niemcy planowali złomować najstarsze wersję.

On
środa, 21 października 2020, 13:15

Akurat interes z Leo to dobry interes, z perspektywy czasu chyba odkupienie używanych patriotów i nawet ich modernizacja byłaby lepsza niż kupno nowych z półki- mówię stosunku koszt-efekt

BUBA
środa, 21 października 2020, 10:46

Teraz dokupił byś sobie nowsze i zmodernizował stare. A tak nie masz nic.................................... ...................................................................................................................................................................

Patryk
środa, 21 października 2020, 09:17

Leopardy nie były za darmo...

skład dtp
wtorek, 20 października 2020, 18:54

zamówione czy zmówione? co na to autor?

anty
wtorek, 20 października 2020, 18:53

A mogliśmy robić IRYDY, zapewne obecnie już na poziomie 5+. Taka nasza głupota, a z tymi Bielikami to też były komplikację i jakoś ich nie "uwalono".

Ziutek
środa, 21 października 2020, 09:57

Z tymi samolotami to tak jak z samochodami kiedyś mówiono że rosjanie nie pozwalają a teraz kto czesi ,rumuni produkują swoje samochody że na licencji ale mają a my co obce fabryki.

Ikar
wtorek, 20 października 2020, 23:07

Iryda już w momencie oblotu była przestarzała,więc nie twórzcie legend o uwalonym supersamolocie.

Patryk
środa, 21 października 2020, 09:18

Sam jesteś przestarzała, była na takim samym poziomie co brytyjskie Hawki, T-38 Talon, Alpha Jety, a mogła przenieść 2 tony uzbrojenia.

BieS
czwartek, 22 października 2020, 09:13

Nie mogła. Maksymalnie 1800 kg. Dla porównania Alpha Jet 2500 kg.

środa, 21 października 2020, 09:06

Była przestarzała? Moze podasz jakies dowody na to? Możliwość przenoszenia i współpracy z dronem może świadczy o jej przestarzałośći? Ile najnowocześniejszych maszyn w tamtym okresie posiadało taka możliwość?

dww
wtorek, 20 października 2020, 18:43

To już mogli dokupić wersje szkolno-bojowe tych Masterów, zawsze to jakieś zwiększenie potencjału.

LOL
środa, 21 października 2020, 09:44

Nie, to żadne wzmocnienie potencjału.

Arnold
środa, 21 października 2020, 09:06

Żartujesz? MON miałby kupić uzbrojenie?? Zauważ, że ten MON de facto n i c z e g o - z jedynym bardzo wątpliwym z resztą wyjątkiem AW101 - nie kupił z nowego uzbrojenia. Wszystko co podpisali, to i tak, dokumetacyjnie było przecież przygotowane przez poprzedników! PiS kompletnie nic w ł a s n e g o, żadnego nowego zakupu uzbrojenia przygotowanego przez siebie przez 6 lat (!?!?) nie zrealizował!

cosma
wtorek, 20 października 2020, 18:32

co z tego że nowe skoro bezbronne to Iskra była bardziej uzbrojona

wrony
wtorek, 20 października 2020, 18:29

A gdzie Polskie TS 11 ???????????????? Gdzie Limy ???????????????????????? Gdzie MI -------------- zniszczona gospodarka .

---
środa, 21 października 2020, 08:27

Limy i Iskry Polskie lataja w Australii i w USA..bo tam uzywa sie dobrych samolotów

mądry Jasio pyta
wtorek, 20 października 2020, 18:23

Rzec można 3x hurra ...tylko czemu nie ma opcji z uzbrojeniem typu lekkie bomby szybujące i zasobników z dronami bojowymi czy WRE

Polak z Polski
wtorek, 20 października 2020, 18:19

A co z uzbrojoną wersją Masterów? Czemu nie zamawiamy?

Ktoś
środa, 21 października 2020, 12:46

Bo przy 5 eskadrach samolotów bojowych potrzebujemy maszyn typowo szkoleniowych, a nie szkolno-bojowych.

22
środa, 21 października 2020, 09:12

A jaką b r o ń MON kupił za PIS? Ale taką, której zakupu nie przygotowała Platforma? Taką, której zakup s a m i w pełni przygotowali, udokumenetowali i zrealizowali? Tylko AW101, ale nawet i tu mieli do pomocy już przecież całą "przećwiczoną" dokumentację z poprzednich targów o Caraczana. MON za PiS jest nieudolny i nieefektywny jak nikt inny. Uzbrojona wersja Mastera? Żartujesz?

Rex
środa, 21 października 2020, 07:50

Bo nie potrzebujemy?

Casius
środa, 21 października 2020, 15:23

Bzdura, i to taka "na rękę" Rosji. Każdy zakup uzbrojenia jest potrzebny.

Marek
środa, 21 października 2020, 07:37

Bo nie nadają się na nasz TDW.

On def18
wtorek, 20 października 2020, 18:05

Kupić taka eskadrę uzbrojonych i wymienić Migi 29 tylko nasz rząd musi szybciej działać koszt napewno nie jest wielki jak F16V

asdf
czwartek, 22 października 2020, 10:00

kilka lat temu mozna bylo kupic za grosze czeskie L159 moze jeszcze jest dostepna ta opcja

Herr Wolf
środa, 21 października 2020, 10:49

...i pozbawić się całkowicie własnego lotnictwa myśliwskiego..! To rada dla zdrajców..

Tweets Defence24