NATO zwiększa potencjał pomimo kryzysu. "Polski budżet to 2,3 proc. PKB" [RELACJA]

21 października 2020, 15:59
Zrzut ekranu 2020-10-21 o 17.10.43
Fot. NATO

Przed spotkaniem ministrów obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego sekretarz generalny Jens Stoltenberg przedstawił priorytety NATO na najbliższe miesiące i lata. Jak poinformował, sojusz wydaje na zbrojenia coraz więcej (z danych Sojuszu wynika, że kraje członkowskie generalnie podnoszą nakłady na obronność, a udział budżetu MON w PKB Polski to 2,3 proc.) i zwiększa swoje zdolności. Przed krajami członkowskimi nadal stoją jednak poważne wyzwania.

Po raz kolejny już wystąpienie sekretarza generalnego NATO rozpoczęło się od zreferowania sytuacji i roli sojuszu w zwalczaniu epidemii COVID-19. Jak stwierdził nadal jest to wielkie wyzwanie, a sojusznicze siły zbrojne odgrywają ważną rolę we wsparciu działań służb cywilnych. NATO wspiera tych sojuszników, którzy w danej chwili znajdują się w najtrudniejszej sytuacji. Aktualnie z zapasów NATO korzystają trzy państwa bałkańskie – Czarnogóra, Albania i Macedonia Północna.

Stoltenberg przypomniał, iż COVID-19 nie sprawił, że inne problemy zniknęły. Trwa zwiększanie inwestycji NATO w zdolności do obrony i odstraszania potencjalnych przeciwników. Dotyczy to państw europejskich i Kanady, których średni wzrost nakładów na obronność w 2020 roku wyniósł  4,3 proc. To szósty rok konsekwentnych wzrostów wydatków w sojuszu, zapoczątkowany w 2015 w reakcji na agresję na Ukrainę.

Z udostępnionych przez NATO danych wynika, że kryterium wydawania na obronę 2 proc. PKB spełnia 10 państw, w tym Polska, której udział nakładów na wojsko w PKB zwiększył się w 2020 roku do 2,3 proc. Należy zwrócić uwagę, że dane NATO uwzględniają spadek PKB związany ze skutkami pandemii koronawirusa, wskutek czego do krajów wydających 2 proc. na obronę dołączyły np. Francja i Norwegia (gwoli sprawiedliwości, oba te państwa zwiększyły swoje wydatki obronne w 2020 r., pomimo problemów gospodarczych, podobnie zresztą jak Polska).

image
Fot. NATO. 

Stoltenberg przewiduje, że trend ten utrzyma się w kolejnych latach i zostaną wydane na zwiększone zdolności obronne i odstraszania. "Trwają prace nad wzmocnieniem zdolności obronnych powietrznych i rakietowych, wzmocnieniem zdolności konwencjonalnych i zapewnieniem, że nuklearne zdolności odstraszania są bezpieczne i efektywne" - powiedział. Ma to być odpowiedź na "rakietowe wyzwania" ze strony Rosji, które rośnie zarówno ze względu jeśli chodzi o skale jak i kompleksowość.

Jednocześnie wzmacniane są konwencjonalne zdolności sojuszu i istnieje nacisk na dalsze nuklearne rozbrojenie, które w ciągu ostatnich 30 lat doprowadziło do 90-procentowej redukcji broni nuklearnej na Starym Kontynencie. Przy tej okazji sekretarz generalny podkreślił znaczenie przedłużenia obowiązywania układu New START i wyraził zadowolenie z postępów jeśli chodzi o porozumienie w tej sprawie osiągnięte w ostatnich dniach przez Rosję i USA.

Sekretarz NATO sporo uwagi poświecił domenie kosmicznej, w której „robi się coraz bardziej tłoczno” i następują coraz większe przełomy techniczne i mentalnościowe.

"Niektóre kraje, włączając w to Rosję i Chiny, rozwijają systemy, które mogą <<oślepić>> lub wyłączyć satelity. Przestrzeń kosmiczna jest kluczowa dla naszych zdolności do nawigowania, komunikowania i wykrywania wyrzutni rakiet. Szybka, bezpieczna komunikacja satelitarna odgrywa niezbędną rolę dla naszych żołnierzy" – powiedział Stoltenberg.

Jak powiedział na zaczynającym się właśnie szczycie ministrowie powinni zgodzić się na stworzenie kosmicznego centrum dowodzenia NATO na terenie bazy w Rammstein.

Kolejnym poruszanym tematem jest obecnie odporność społeczeństw państw sojuszniczych i cywilnej infrastruktury. Nie chodzi przy tym wyłącznie o odporność na ataki kinetyczne, ale np. o bezpieczeństwo informacyjne i inne zagrożenia zaliczane do tzw. wojny hybrydowej.

Sekretarz generalny NATO poświecił ostatnią część swojego przemówienia misjom sojuszu w tym największej w Afganistanie, w której nadal bierze jednocześnie udział 12 tys. żołnierzy Sojuszu. Jak powiedział, istnieje w tym kraju najbardziej realna szansa na zakończenie konfliktu.

"Dalsze dostosowanie pozostaje zależne od spełnienia określonych warunków. Talibowie muszą wypełnić swoje zobowiązania i znacznie zmniejszyć poziom przemocy, by utorować drogę do zawieszenia ognia. Muszą zerwać wszystkie więzi z Al-Kaidą i innymi międzynarodowymi grupami terrorystycznymi. Muszą negocjować w dobrzej wierze" - oświadczył. Dodał, że już uzgodniono że siły zbrojne Afganistanu będą otrzymywały wsparcie finansowe przynajmniej do 2024 roku. Sytuacja w Iraku została za to scharakteryzowana jako "pełna wyzwań". "NATO wspiera jednak Irak w jego walce z międzynarodowym terroryzmem. Zdecydowaliśmy się wkroczyć z misjami szkoleniowymi i powiększamy nasze wsparcie w pełnej koordynacji z rządem Iraku i globalną Koalicją do pokonania ISIS" – deklarował sekretarz.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
takie fakty
niedziela, 25 października 2020, 20:33

Czytając poniższe posty -za przeproszeniem "deficytowo intelektualnych " namawiających do wydawania milionów złotych na zbrojeniowe zakupy -oczywiście w USA- , kiedy ogranicza się do dobie epidemii wydatki na ochronę zdrowia człowiek zastanawia się jak nisko upadł system podstawowej polskiej edukacji.

tomm
niedziela, 25 października 2020, 18:06

Zacofanie techniczne w wojsku jest porazające..Wszystko i nic....

Gort
sobota, 24 października 2020, 23:43

Nie chodzi o to ile %PKB będzie przypisane na obronę, lecz ile i jsk zostanie wydane. Porownajcie budżety z Finlandią. Singapurem, Tajwanem. Racjonalnie wydatkowanie w cztery, pięć lat może zmienić oblicze naszej armii. Tylko, że te pieniądze muszą trafiać na dobre zakupy. Np. Bsl, Berberys. Opl, . Dlaczego Finowie swoje pojazdy chronią polskim maskowaniem a nasza armia nie dokonuje zakupu ba tę skalę. Wybrano ławeczki..., remonty dróg itp. Dlaczego program min z Belmy i baobaba leży na łopatkach?

Dobro powraca
sobota, 24 października 2020, 23:41

Pszoły są dobre i prawdziwe. Razem narody. 1 wartość ile pieniędzy?.. pszczoły razem narody 1 wartość

Autor
sobota, 24 października 2020, 02:51

Procent GDP idzie w górę, bo administracja generał (dyrektor), pułkownik (sekretarz) itd mają coraz większe apetyty. Jak cała armia młodych wojskowych emerytów po 40.

gnago
czwartek, 22 października 2020, 20:37

Szkoda że rozdysponowanie tych kwot jest w szczegółach skandaliczne Za kolosalne kwoty kupuje się z półki rzeczy nie przydatne w polskiej sytuacji

Gar
czwartek, 22 października 2020, 15:14

Przy tym jakie zakupy poczynili ostatnio Węgrzy maja tak niskie wydatki? Czyżby nie musieli płacić do przodu i te wydatki pojawia się dopiero w następnych latach? A może maja tak ułożony budżet MON że nie ma w nim emerytur i rent? W zasadzie jak określane są dla danego państwa „wydatki na obronność”- jak to jest porównywalne? Tak muszę jednak czegoś nie rozumieć.

dim
czwartek, 22 października 2020, 08:19

Na wykresie przydałyby się jeszcze słupki Szwecji i Finlandii

Zawisza_Zielony
czwartek, 22 października 2020, 08:05

A z tego 2,3 ile procent to renty i emerytury?

wert
niedziela, 25 października 2020, 12:53

tak było jest i będzie. Nie ma to dziś ŻADNEGO! znaczenia. Powiedz wojsku że będą mieli emerytury z ZUS-u. Powtórz to policjantom ,sędziom etc. Najlepiej wcześniej sam wstąp do wojska

No
środa, 21 października 2020, 18:23

Będą walczyć z Cowidem?

Marek
czwartek, 22 października 2020, 08:05

Nie. Z Rosją jak przyjdzie jej do głowy rozrabiać, do czego mam nadzieję nie dojdzie.

Rhotax
niedziela, 25 października 2020, 15:41

A ja mam nadzieje ze dojdzie...chcialbym zobaczyć w TV na co tyle lat wydawali moja kase z podatków na 2 czy 5 dni obrony ? A potem poddanie sie...

sforg
czwartek, 22 października 2020, 17:02

Sami z soba bedziecie walczyć, czego przykładem Grecja i Turcja, po co Rosji utrzymywac biedaków i dłużników. Ostatno wzrosło zadłużenie łunii o 12 bilionów euro, i tylko drukuja i wykupuja obligacie i tak zyja z dnia na dzien. "Dobrobyt cała "gembom".

czwartek, 22 października 2020, 12:54

Z Rosją oni? Rosja może uderzyć na Bałtów a nawet na Polske i jakoś jestem dziwnie przekonany że oprócz USA to cała reszta będzie sie wykręcać od pomocy militarnej jak długo się tylko da jednocześnie wyrażając głębokie zaniepokojenie i przysyłając koce

Dudley
piątek, 23 października 2020, 11:03

A USA to będą nas bronić, pewnie tak jak w Teheranie, jak Gruzinów, Ukraińców i Kurdów? Zejdź człowieku na ziemie, nikt nas nie będzie bronił, jak nie będzie miał w tym interesu. Zawsze i wszędzie sojuszników łączy wspólny interes, kto gdzie i jak wielkie ma u nas interesy, za które warto wysyłać na śmierć własnych obywateli? Chcesz by USA ciebie broniły to prze prowadź się na Hawaje. Lub napisz jakie interesy mają amerykanie w PL, by warto było poświęcić tysiące ludzi lub rozpętać 3WŚ? A po za tym Ameryka się zwija, właśnie oglądamy początek końca imperium.

chateaux
piątek, 30 października 2020, 16:20

Po zaatakowaniu Polski, i braku reakcji NATO, NATO moze sie rozwiazać bo bedzie tylko fikcją. Wtedy kazde panstwo zostanie samo sobie. I to jest wlasnie ten wspolny interes o ktorym piszesz. Żadne państwo nie chce zostać same.

Tweets Defence24