Orka od nowa? Niespełnione obietnice [OPINIA]

26 lutego 2018, 16:56
Orzeł Dura
Fot. M. Dura

Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało Defence24.pl wyjaśnienia dotyczące realizacji programu okrętów podwodnych Orka. Wynika z nich, że wcześniejsze deklaracje resortu pod kierownictwem Antoniego Macierewicza w odniesieniu do programu pozyskania okrętu podwodnego nowego typu (OPNT) pk. „Orka” nie zostaną spełnione.

Nie zostaną więc spełnione obietnice byłego Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza z 28 listopada 2017 r. w Gdyni, który mówił: „…zostały już podjęte decyzje o wyborze w ciągu najbliższych kilkunastu dni naszego partnera w budowie co najmniej trzech nowoczesnych okrętów podwodnych wyposażonych w rakiety manewrujące”. Podobnie nie zostanie zrealizowana zapowiedź przekazana przez ówczesną rzeczniczkę MON płk Annę Pęzioł-Wójtowicz, która potwierdziła 29 grudnia 2017 r.: „decyzja odnośnie wyboru partnera strategicznego w programie ORKA zostanie podjęta w styczniu 2018 roku”.

Z odpowiedzi udzielonych przez Oddział Mediów MON wynika wyraźnie, że termin rozpoczęcia negocjacji w sprawie „Orki” został przesunięty – i to prawdopodobnie o wiele miesięcy. Resort wycofał się z uznanego wcześniej za optymalny, planu pozyskania nowych okrętów podwodnych w trybie umowy międzyrządowej i dopiero będzie się zastanawiał (w nieokreślonym terminie), jaka procedura będzie wykorzystana z „szerokiego spektrum narzędzi” ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Przy czym wcale nie wyklucza się ponownego powrotu do koncepcji działania w ramach umowy międzyrządowej. Jednak stanie się tak dopiero po przeprowadzeniu odpowiedniej analizy.

Resort realizuje pozyskanie okrętu podwodnego nowego typu w ramach obowiązujących przepisów. Zgodnie z ustawą – Prawo Zamówień Publicznych – Zamawiający, dysponent publicznych środków finansowych, może udzielić zamówienia korzystając z szerokiego spektrum narzędzi, w tym m.in. procedury pozyskania na podstawie umowy międzyrządowej

Oddział Mediów MON, 22 luty 2018 r.

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło przy tym, że w praktyce będzie to najprawdopodobniej związane z koniecznością tworzenia dodatkowych dokumentów, prowadzenia wstępnych negocjacji lub konsultacji oraz wydłużeniem czasu, w jakim zostanie wyłoniony kandydat na budowę okrętów podwodnych w ramach programu „Orka”.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami regulującymi pozyskanie sprzętu wojskowego (SpW) oraz udzielanie zamówień publicznych, postępowanie o udzielenie zamówienia prowadzi się z zachowaniem formy pisemnej. Nie jest wykluczone, że proces realizacji przedmiotowego zadania będzie wymagał tworzenia dodatkowych dokumentów i prowadzenia wstępnych negocjacji lub konsultacji

Oddział Mediów MON 22 luty 2018 r.

Z informacji udzielonych przez resort obrony wynika jednak pośrednio, że to opóźnienie nie wynika z procedur, ale z braku woli decydentów do podjęcia konkretnych działań w sprawie okrętów podwodnych. Program „Orka” został więc najprawdopodobniej zamrożony na czas nieokreślony (tak jak wcześniej inne programy dotyczące okrętów bojowych: „Miecznik” i „Czapla”).

MON na pytanie Defence24.pl „Jaki okres czasu według MON będzie potrzebny, by określić dostawcę okrętu podwodnego Orka?” odpowiedział tylko wymijająco, że „Czas trwania procedury wyboru wykonawcy jest ściśle uzależniony od wyboru trybu, w jakim zostanie udzielone zamówienie publiczne”. Wyborem tego trybu ma się zająć specjalna komisja. Przez dwa miesiące nie powołano jej jednak, i nic nie wskazuje na to, aby miało to mieć miejsce w najbliższym czasie.

W sytuacji, jeśli prowadzone będzie postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, powołana zostanie komisja do przeprowadzenia postępowania, która zgodnie z obowiązującymi przepisami tworzy wniosek o wybór trybu udzielenia zamówienia oraz prowadzi negocjacje i przygotowuje zapisy umów

Oddział Mediów Ministerstwa Obrony Narodowej 22 luty 2018 r.

Nie wiadomo nawet, kto będzie wchodził w skład tej komisji i dlaczego przez kilka lat przygotowań do programu „Orka” takiej komisji nie powołano - chociaż według obecnego MON nakazują to „obowiązujące przepisy”. Oddział Mediów Ministerstwa Obrony Narodowej poinformował tylko, że „Skład tego zespołu określi Zamawiający”, co może oznaczać, że zadanie wyboru oferenta ponownie wróci do Inspektoratu Uzbrojenia. A przecież rok wcześniej Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało to zadanie właśnie z Inspektoratu Uzbrojenia do Departamentu Polityki Zbrojeniowej. To wszystko spowoduje dalszy upływ czasu.

W zamian za to rozwiązano najprawdopodobniej „Zespół do spraw wypracowania rekomendacji dla Ministra Obrony Narodowej w zakresie pozyskania OPNT w ramach realizacji Wymagania Operacyjnego kr. Orka”, który pracując w ramach Departamentu Polityki Zbrojeniowej miał w styczniu 2018 r. przedstawić ministrowi docelowego oferenta okrętu podwodnego, z którym powinno się rozpocząć negocjacje. Świadczy o tym chociażby powrót do Inspektoratu Marynarki Wojennej oddelegowanego wcześniej do pracy w tym Zespole komandora Jacka Hamery Szefa Oddziału Gestorstwa i Rozwoju. Był on prawdopodobnie jednym z filarów grupy specjalistów zajmujących się programem „Orka” w DPZ, ale według niepotwierdzonych oficjalnie informacji został teraz od niego odsunięty.

Ministerstwo Obrony Narodowej zaprzeczyło, by praca ww. Zespołu zakończyła się tym, czym powinna, a więc wskazaniem „rekomendacji dla Ministra Obrony Narodowej w zakresie pozyskania OPNT”. Poinformował tylko, że „W związku z prowadzoną przez nowe kierownictwo MON weryfikacją Planu Modernizacji Technicznej, Zespół nie przedstawił rekomendacji”.

Była rekomendacja, czy jej nie było?

Z informacji przekazanej przez rzeczniczkę prasową MON płk Annę Pęzioł-Wójtowicz 29 grudnia 2017 r. wynikało wyraźnie, że:

  • w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeprowadzono szereg spotkań na szczeblu rządowym, wojskowym oraz przemysłowym, zbierając i weryfikując dane operacyjne i finansowe możliwe do otrzymania od oferentów na obecnym etapie postępowania. Zebrane informacje dotyczą zarówno okrętów, jak również ich kluczowego uzbrojenia, czyli pocisków manewrujących”.
  • resort oczekuje również na ostatni pakiet informacji od wybranych potencjalnych wykonawców, którzy zapewnili o ich przekazaniu do końca roku lub na samym początku roku 2018”;
  • decyzja odnośnie wyboru partnera strategicznego w programie ORKA zostanie podjęta w styczniu 2018 roku”.

Resort obrony otrzymał ostatni pakiet informacji od wybranych potencjalnych wykonawców i w/w Zespół miał pełną wiedzę i możliwości, by taką rekomendację dla Ministra Obrony Narodowej przedstawić. Ministerstwo Obrony Narodowej nie zdecydowało się jednak na wypracowanie takiej rekomendacji na bazie wcześniej przyjętych kryteriów.

Co rzeczywiście trzeba by uruchomić program „Orka”?

Z racjonalnego punktu widzenia trudno jest powiedzieć, co tak naprawdę jest jeszcze potrzebne Ministerstwu Obrony Narodowej do wypracowania decyzji w sprawie programu „Orka”. Zarówno Inspektorat Uzbrojenia jak i później Departament Polityki Zbrojeniowej otrzymały przecież wszystkie informacje od każdego z trzech oferentów (koncernów Naval Group, Saab i TKMS), jakie sobie wcześnie wojskowi zażyczyli. Resort obrony się zresztą z tym wcale nie kryje, zastrzegając jedynie, że nie były to negocjacje a rozmowy na szczeblu rządowym i przemysłowym w ramach obowiązujących przepisów. W każdym postępowaniu rozpoczyna się z reguły od tworzenia kryteriów, do tych kryteriów ustala się wagi, i po nich otwiera się oferty wszystkich firm. Obecnie w programie okrętów podwodnych resort ustala kryteria pomimo tego, że w fazie analityczno-koncepcyjnej przekazano w zasadzie pełne informacje od wszystkich oferentów. Jest więc potencjalne ryzyko, że wagi zostaną dopasowane do konkretnej oferty.

Współpraca z potencjalnymi oferentami w projekcie ORKA jest realizowana na bieżąco oraz na zasadach równego traktowania, uczciwej konkurencji oraz przejrzystości dla obu stron. Resort otrzymał te informacje, które były możliwe do pozyskania na obecnym etapie prac …Resort nie prowadził negocjacji z potencjalnymi oferentami, a jedynie w ramach obowiązujących przepisów rozmowy na szczeblu rządowym i przemysłowym mające na celu pozyskanie niezbędnych informacji.

Oddział Mediów MON 22 luty 2018 r.

MON mając już wszystkie karty nie rozpoczął gry na ustalonych wcześniej zasadach, oczywiste pozostaje pytanie dlaczego. Jest to bardzo trudne chociażby ze względu na wymaganie, by nowe okręty podwodne miały na swoim wyposażeniu od razu rakiety manewrujące. Żaden z trzech oferentów nie jest w stanie samodzielnie dostarczyć tego rodzaju uzbrojenia bez zgody własnego rządu, a więc pod uwagę może być brana tylko umowa międzyrządowa.

Oczywiście można teoretycznie zrezygnować z rakiet manewrujących, ale MON wcale nie zamierza tego zrobić, o czym świadczy jednoznaczna odpowiedź na nasze pytanie: „Czy podtrzymywany jest warunek, by okręty podwodne były od razu dostarczone z rakietami manewrującymi?” - „Na obecnym etapie prac koncepcja techniczna oraz charakterystyki operacyjno-techniczne przedmiotowego SpW nie uległy zmianie”. Podobna sytuacja jest zresztą z tzw. „rozwiązaniem pomostowym” zakładającym współpracę z siłami morskimi państwa, z którego pochodzi dostawca w okresie przejściowym. Nawiązanie takiej współpracy bez umowy międzyrządowej jest po prostu niemożliwe.

Czytaj też: „Kondor” opuszcza banderę. Pomostowe rozwiązanie konieczne dla utrzymania floty [ANALIZA]

Rzeczywistym powodem negowania działań poprzednich ekip, mnożenia procedur oraz powoływania zespołów i komisji (niewymaganych zresztą przepisami) może być wzrost kosztów innych projektów modernizacyjnych w stosunku do wcześniejszych planów, na przykład zakupu systemu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła. Istnieje ryzyko, że modernizacja Marynarki Wojennej zostanie kolejny raz odsunięta, a kosztem jej będą realizowane zakupy dla pozostałych rodzajów sił zbrojnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 115
Reklama
Ciemny Lud
środa, 14 marca 2018, 04:26

Niestety problem nie dotyczy tylko MW. Tak samo wyglada zamowienie na smiglowce, Wisle i Narew, rakiety (granatniki) ppanc itd. Wyglada to tak, ze w IU sa chyba ruscy agenci a polityczni decydenci sa sparalizowani perspektywa wydania wielkich kwot oraz spetani doktryna offsetu. W ten sposob zagrozenie rosnie (bo i Rosja jest co raz to agresywniejsz) a w sile armii wyprzedza Polske Rumunia. Tu trzeba zdecydowanych dzialan i odwagi politycznej.

koko
piątek, 9 marca 2018, 20:15

po co w ogóle te dyskusje ? Niemcy i Francuzi maja portfel zamknięty na kilkanaście lat. Szwedzki okręt to w zasadzie prototyp. Może będziemy mieć te okręty za 15 lat. A drugiej strony, to działanie Macierewicza ociera się o chorobę psychiczną ( i to jest lepsze rozwiązanie dla niego ) lub o zdradę stanu, bo nikt tak nie skotłował naszej armii. Cieszą się tylko Rosjanie

Mario
poniedziałek, 5 marca 2018, 13:30

Kompromitacja AM, zwazywszy na jego zapowiedzi

Andrzej
poniedziałek, 5 marca 2018, 11:08

Polska jest krajem nieszczęśliwym z powodu posiadania dostępu do morza . Przez ostatnie 30 lat zdewastowaliśmy własne stocznie i porty a teraz nawet nie chcemy bronić tego co pozostało . Czy tak czynią politycy chcący uchodzić za poważnych ?.

qwe
sobota, 3 marca 2018, 14:50

Nie ma Maciarewicza i nie ma kto postawić się prezydentowi. Ale mamy nowych generałów

ja
piątek, 2 marca 2018, 23:46

Zastanawiałem się ostatnio co z tym kontraktem(miał być podpisany do końca stycznia, według przecieków z grudnia). To teraz już wiem, to nawet nie jest śmieszne co się wyprawia, obawiałem się że obecna ekipa będzie chciała trochę przyoszczędzić na wojsku, nie spodziewałem się tylko że tak szybko o tym się przekonamy. Po co te całe przetargi robić, zawracać głowę ludziom, ehhh...

Z
piątek, 2 marca 2018, 11:15

Przypominam dzielnym planistom militarnym - juz marzec - czas zaczac orke !!!

gosc123
czwartek, 1 marca 2018, 12:17

NO TAK NASTEPNI MUSZĄ KASE ZGARNĄĆ BIEDNY TEN NASZ KRAJ

JB
środa, 28 lutego 2018, 21:32

Już dawno mielibyśmy w MW nowe OP gdyby nie działalność francuskich lobbystów.

sylwester
czwartek, 1 marca 2018, 16:56

nie mielibyśmy , jest mało kasy a najważniejsze to opl , artyleria rakietowa , bojowy wóz piechoty , może starczy na modernizację czołgów i kilka śmigieł dla specjalsów i dla jednostek ratownictwa morskiego , nic więcej nie będzie kupowane z dużych projektów przez najbliższe piętnaście lat , a po tych 15 latach dojdzie zakup nowych samolotów , śmigła uderzeniowe , kilka statków nawodnych i początki pozyskania nowych czołgów , nie ma miejsca i kasy na okręty podwodne

Duda
środa, 28 lutego 2018, 11:05

Chca miec super wisłe z super offsetem(podwozia, generatory pradu, kablei inne malo istotne elementy) beda mieli cena całej armii! 1939 nic ich nie nauczył... Pozostaje sie tylko modlic!

LP
środa, 28 lutego 2018, 10:58

gdybyśmy mieli polityków z jajami, to ni było by większego problemu ... szybki audyt oszacowanie realnych kosztów opóźnień i wskazanie winnych zaniedbania ... oskarżenie, proces o niegospodarność ( teraz lub po wyborach) i surowa kara ... niestety każdy wie ze po wyborach tez nikomu się nie będzie spieszyło bo trzeba swoje koraliki zarobić i swoje interesy zabezpieczyć .... farsa i tragikomedia

grzegorz
wtorek, 27 lutego 2018, 21:01

pewnie ,nie ma co się spieszyć rumunia sprawnie modernizuje swoją armię to w razie czego nas obroni....

As
wtorek, 27 lutego 2018, 19:39

Ktoś się założy, że nowo wybudowanych okrętów podwodnych z rakietami manewrującymi nie będzie nawet za 30 lat?

sylwester
czwartek, 1 marca 2018, 16:58

żadnych okrętów podwodnych Polska nie będzie miała za 30 lat , a nie tylko takich z rakietami manewrującymi

pamietajacy
wtorek, 27 lutego 2018, 18:49

Jaką metodą będzie przeprowadzony proces wyboru metody wyboru, tego jeszcze nie wiemy. Dotychczasowe analizy wskazują, że należy przeprowadzić conajmniej kilka analiz bardzo czasochłonnych i kosztownych, dzięki którym prawdopodobnie zostaną określone precyzyjnie kryteria wyboru. Oczywiście temat jest na czele zainteresowań MON, a o wynikach społeczeństwo będzie niezwłocznie informowane.

Janusz
wtorek, 27 lutego 2018, 18:35

A zatem nie będzie okrętów podwodnych w tej dekadzie. Jak tak dalej pójdzie, to nie będzie ich nawet w przyszłej dekadzie. Na miejscu Szwedów, Francuzów i Niemców tupnąłbym nóżką i powiedział: \"Dokonajcie wreszcie wyboru, albo to my się wycofamy\". Naprawdę, obecna ekipa jest po prostu niepoważna. To kiedy te okręty? Może jak członkowie MON dorosną?

Fred
wtorek, 27 lutego 2018, 17:42

Mam pomysł. Skoro jest tak źle to stanąć na uszach, wyremontować \"Orła\" i wydzierżawić jeden op, nie ważne czy ze Szwecji czy z Niemiec. Przemęczyć się tak parę lat, a w tym czasie przygotować się do kontraktu. Uniknie się tym samym nadmiernego spiętrzenia wydatków i jednocześnie utrzymamy kadrę i zdolności. Wiem, że niemieckie stoją w dokach ale wiecznie tam nie będą, do tego mają deficyt w personelu i być może byliby skłonni puścić okręt w leasing. Tylko trzeba ruszyć zad i wziąć się do ROBOTY.

Dan
wtorek, 27 lutego 2018, 17:05

nasuwają się oczywiste pytanie, na które powinna paść jak najszybciej odpowiedź: 1. czy chodzi o brak środków finansowych 2. czy zamówienie jest odwlekane ze względów a wykorzystanie go jako karty politycznej w relacjach europejskich, 3. czy jesteśmy blokowani z zewnątrz w sytuacji decyzji o wyposażeniu tych okrętów w pociski manewrujące, 4. czy zwykła przepychanka grup lobbystycznych chcących sobie zapewnić realizację tego zamówienia w przyszłości lub niedopuszczenia konkurentów do jego realizacji lub przynajmniej odsunięcia jego realizacji przez konkurentów w czasie?

Ant
środa, 28 lutego 2018, 08:08

Na pewno dotyczy to p.2.

Kozi
wtorek, 27 lutego 2018, 22:38

5. Nieudolność elit politycznych

Janek23
wtorek, 27 lutego 2018, 17:02

Co by o tym nie opowiadać to sprawa jest prosta. Nie ma kasy na okręty, więc nikt nie będzie prowadził wyboru dostawcy.

zły
wtorek, 27 lutego 2018, 16:20

\"Z informacji udzielonych przez resort obrony wynika jednak pośrednio, że to opóźnienie nie wynika z procedur, ale z braku woli decydentów do podjęcia konkretnych działań...\" I tak życie przerosło kabaret.

Victor
wtorek, 27 lutego 2018, 15:57

Z powyższego artykułu wynika, że w dającej się przewidzieć przyszłości nowych OP nie będzie. Może w takim razie ktoś by pomyślał o remoncie tego nieszczęsnego ORŁA? Inaczej zostaną tylko ćwiczenia załóg na lądzie. To tak jak spieszona kawaleria.

bary
wtorek, 27 lutego 2018, 15:52

i bardzo dobrze, systemy wczesnego ostrzegania i OP jest potrzebne, po zajeciu terytorium kraju okrety podwodne i tak przejda na strone aliantow tak jak to bylo podczas 2 wojny swiatowej wiec nie ma co wyrzucac kasy a kierowac ja na obrone na ladzie i w powietrzu taka prawda, marynarka wojenna musi poczekac , Kownacki cos majaczyl o \"Plomykowce\" i to w sumie dobrze majaczyl bo to jest jak najbardziej potrzebne zeby w pelni wykorzystac potencjal obronny kraju np.NDR czy nowa bron dla f.16 itd. czy tez Narew ktora wogole pominieto co jest skandalem!!!!

-CB-
wtorek, 27 lutego 2018, 15:52

A za kilka miesięcy się okaże, że jednak robią normalny przetarg, gdzie ofertę będzie mógł złożyć każdy, a całe te konsultacje i wybory oferty, to był zwykły pic, żeby zyskać na czasie i odwlec kupno. Czyli trzy lata stracone. Później terminy przetargu się przedłuży z \"ważnych powodów\", później unieważni i tak można do końca świata i jeden dzień dłużej...

autor
wtorek, 27 lutego 2018, 15:45

przypomnę Państwu , ze dwa ostatnie okręty podwodne przed wojną kupiono ze zbiórki społecznej - nie z pieniędzy budźetu Pierwszy kosztował prawie 10 mln złotych drugi ( prawo serii 8,5 ) Przed wojna były to astronomiczne sumy , ale ; -już przed wojną roczne utrzymanie brygady kawalerii kosztowało rocznie 2,5 raza więcej niż utrzymanie brygady pancernej ( konie są drogie w utrzymaniu ) Sentyment do konia spowodował ,że nie zrealizowano od połowy lat 30 wymiany polowy brygad kawalerii na brygady pancerne -obecność na morzu wtedy miała bardzo ważne wręcz podstawowe znaczenie dla państwa któremu chciano odebrać ten dostęp -dzisiaj jedynym potencjalnym rodzajem naszej broni potrzebnym naszym sojusznikom-USA - sa konwencjonalne oceaniczne OP jesli chcemy wzmocnić relacje transatlantyckie to właśnie tędy droga -jesli chodzi o projekcję siły na Bałtyku -nasz wpływ na kraje nadbałtyckie to liczą się tylko OP i NDR powinniśmy wynegocjować ochronę portów nadbałtyckich za wkład np finansowy albo korzystne dla nas koncesje gospodarcze - np; szybka budowa elektrowni jądrowych w Polsce i prąd z Polski

Kris25
wtorek, 27 lutego 2018, 15:23

ręce opadają.... mamy armie bez rakiet, jako obywatele nie mamy dostępu do broni, nic tylko sobie w łeb strzelić jak nas napadna... pytanie czym? pistoletem na kulki czy wiatrówką przez oko?

Zbys
piątek, 2 marca 2018, 11:18

Pozostaje tylko gaz - ale on tez zagraniczny i reglamentowany. To jak nie gaz to pozostaje glaz ...

gabon77
wtorek, 27 lutego 2018, 15:06

litości - ile można się zastanawiać, planować, deliberować nad wyborem 1 modelu z 3 ofert!?!? mamy do wyboru U-212/214 ,A26,Scorpene - ile można to przeciągać??? po co ściemniaja lepiej niech napiszą ,ze nie bedzie okrętów i koniec kropka kończymy z marynarką .

wqq
poniedziałek, 5 marca 2018, 15:27

Jak napiszą czego nie będzie bo nie kupią to IU może się zwijać bo nie będzie miał nic do roboty .O dobre posady trzeba dbać .

Lord
wtorek, 27 lutego 2018, 15:03

Okręty podwodne są potrzebne, bo mogą pełnić różne zadania. Mając na wyposażeniu rakiety manewrujące mogą stanowić realne zagrożenie dla Kaliningradu i są mogą wykonać uderzenia w głąb lądu niszcząc różnego typu obiekty wojskowe. Szkoda, że nie posiadamy rakiet z głowicami atomowymi, bo wtedy byśmy mieli jeszcze większe możliwości strategiczne.

dfg
wtorek, 27 lutego 2018, 14:53

Pieniądze zmarnowane na leśnych partyzantów, zamówione samoloty dla VIPów z naruszeniem przepisów, uwalona większość przetargów które mogły dojść do skutku za tej kadencji. Oto sukcesy tej ekipy. Wniosek taki - albo brak kasy, albo sabotaż obcych służb.

Zbys
piątek, 2 marca 2018, 11:20

A sprawdzic kto jest wlascicielem NBP to nie laska ??

Pamcy
wtorek, 27 lutego 2018, 18:51

Najkrótsza i w dosadności najtrafniejsza ocena sytuacji.

Drapik
wtorek, 27 lutego 2018, 14:41

Szkoda tylko nerwów sobie psuć na tych byłych, obecnych i przyszłych pokoleniowych złodziei politycznych. Kradli i będą kradli kasę, która wychodzi z naszych kieszeni na naszą armię, ale cóż było, jest i tak będzie, bo historia a w szczególności ta nasza historia w aspekcie wydatków na zbrojenia pokazała, że nasi wspaniali politycy oraz MON mają armię a dokładniej nas w czterech literach.

Rdl
wtorek, 27 lutego 2018, 13:31

A na niebie tylko... helikoptery... a sorry, tego tez juz nie bedzie.

Lew
wtorek, 27 lutego 2018, 12:53

Po prostu ręce opadają... MON ma już wszystko czego potrzebował do podjęcia decyzji. To podchodzi pod jawny sabotaż. Nawet jeśli powodem jest brak pieniędzy, to za takie kontrakty nie płaci się od razu całą sumę. Niedługo wszystkie okręty podwodne trzeba będzie wycofać ze służby i odtworzenie zdolności użytkowania okrętów podwodnych będzie horrendalnie drogie. Chciałbym, żeby za zmarnowany czas ktoś poniósł wreszcie w MON konsekwencje, ale chyba tego nie dożyję.

kim1
wtorek, 27 lutego 2018, 16:01

Co tam, po co nam MW, lotnictwo, po co nam wojska pancerne, obrona PL, obrona ppanc. W ogóle po co nam wojsko? I na koniec po co jest MON?

Patcolo
wtorek, 27 lutego 2018, 12:49

Bardzo ciężko się czyta takie opinie. Najgorsze w tym wszystkim jest to że robimy z siebie ludzi bardzo niepoważnych w środowisku przemysłu zbrojeniowego. Kto będzie nam poważne oferty składał jak i tak to wszystko będzie analizowane a żaden z oferentów nie może się doczekać podjęcia wiążących decyzji

nie wojskowy
wtorek, 27 lutego 2018, 11:52

Panowie- w PSZ brakuje 2 rzeczy: pieniędzy tak ale głównie wizji jak mają się one rozwijać. To różni nas od państw o porównywalnym potencjale gospodarczym takich jak Chile, przywołana w komentarzach Algieria czy nawet Rumunia, które zdefiniowały swoją politykę obronną/morską. U nas takiej definicji nie ma i długo jej nie będzie. Sami nie potrafimy budować okrętów, a kupować nie potrafimy ponieważ nie wiemy co nam jest potrzebne. Koło się zamyka. Miłego dnia.

Mikołaj Rej
wtorek, 27 lutego 2018, 10:54

No i dobrze! Nasz potencjalny agresor zagraża nam na lądzie a nie na morzu. Wojska Lądowe powinny być w pierwszym rzędzie modernizowane, w tym szczególnie OPL. MW musi poczekać. Załogi likwidowanych Kobenów niech podtrzymują umiejętności na symulatorach i na sojuszniczych jednostkach.

PRS
środa, 28 lutego 2018, 01:33

Wincenty Witos z PSLu także wyrażał publicznie opinie, że Marynarka a w szczególności Marynarka Wojenna jest nam całkowicie zbędna. Włodzimierz Lenin nazywał takich polityków ,,pożytecznymi idiotami\".

Cooky
wtorek, 27 lutego 2018, 17:41

Zgadzam się, armia lądowa to podstawa a nowe okrety jeśli już musimy mieć, to jakieś małe i w miarę niedrogie uzbrojone tylko w torpedy bo do czego będziemy strzelać tymi pociskami? Na 1 lotnisko poszło 51 tomahawkow w Syrii a to więcej niż salwa 3-4 okrętów za ogromną kasę kupionych

Ewas
wtorek, 27 lutego 2018, 21:35

Torpedy. ...stek bzdur i bredni. ..kajaki będą dobre? Epoka rakiet a ten torpedy.

Z
wtorek, 27 lutego 2018, 10:24

A czy rzad i mon juz sie szykuje do orki ??? Pola czekaja ...

Sdf
wtorek, 27 lutego 2018, 09:05

AntyMON skutecznie działa na szkodę armi i całej Polski.

nikt ważny
wtorek, 27 lutego 2018, 08:57

Tak tylko dopiszę. Wciąż setki słów o czymś co nigdy nie będzie istnieć i jest wirtualne. Artykuł za artykułem, komentarz za komentarzem. Od gadania (i pisania) nigdy jeszcze nic nie urosło. Jak druga strona czegoś nie chce dać to nie da choćbyśmy się zaparli. Obwinianie kogokolwiek po naszej stronie niezależnie od \"ekipy\" nie ma sensu. Można co najwyżej mieć pretensje za tempo ale faktycznie od kilkunastu lat wygląda to tak że druga (albo drugie strony w zależności od programu) przeciąga \"postępowania\" od czasu do czasu wręcz drwiąc z Nas ofertami \"nie na temat\". Jeśli ktoś uważa że za tzw negocjacje i ich rezultaty odpowiada jedna strona czyli My to chyba jest niespełna rozumu. A rynek jest na tyle wąski że w przypadku takich np. okrętów te kilka firm po drugiej stronie dobrze wie że nie ma co odpuszczać bo My \"jesteśmy w potrzebie\". I można \"bajać\" że potrzebujemy taki czy innych okrętów (po potrzebujemy) i może nawet więcej i mniejszych, ale nawet jak pójdziemy do Koreańczyków (południowych oczywiście choć północni też co tam budują a niby takie straszne sankcje mają) to sytuacja się nie zmieni bo oni też wiedzą że jesteśmy w tej materii w potrzebie i nie ma za wielkiego wyboru. To nie podwozia (do Kraba czy czegoś tam) tylko OP a tu niestety \"jest jak jest\".

ktos
wtorek, 27 lutego 2018, 08:31

To ja proponuje co nastepuje. Wszystkie komisje robia na umowe o dzielo. Kasa placona jest po poprawnym i zweryfikowanym wynenerowaniem raportu. Wszystki potrzebne raporty sa zamawiane na poczatku inwestycji. Jezeli okaze sie ze potrzebny byl dodatkowy raport osoba ktora byla odpowiedzialna za inwestycje jest zwalniana jako niekompetentna i musi zwrocic kase ktora wziela zaswoja prace. Gwarantuje ze wszystkie przetargi i komisje beda trwaly max miesiac.

kalia
wtorek, 27 lutego 2018, 08:11

smiech na sali. maja frnacuskie z manewrujacymi na wyciagniecie reki.

Razparuk
wtorek, 27 lutego 2018, 13:55

Słaba oferta...niestety ale słaba

Janek23
wtorek, 27 lutego 2018, 17:05

Przed wojną jak wybierali działa na Hel też wszystkie oferty były słabe. Skończyło się tak, że z musu na koniec wybrali najsłabszą.

inter
wtorek, 27 lutego 2018, 07:27

Błaszczak wszystko zatrzymał i taki jest tego powód. Bo co prezydent przy tym nie uczestniczył i nie będzie słupków poparcia? Żenada.

sternik
wtorek, 27 lutego 2018, 05:43

Żadnych OP! Nie stać nas na wszystkie programy więc priorytetem są obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa + wojska lądowe. W latach 30-tych wydaliśmy gigantyczny majątek na okręty podwodne co skutkowało brakiem myśliwców, czołgów, broni automatycznej, broni p-panc, transportu dla wojska. Choćby rowerów których używali Niemcy. Kpt. Raginis do obrony Wizny dostał 2 Ury i 10 szt amunicji. A naprzeciw miał Guderiana z 350 czołgami. Ale za to jakie mieliśmy piękne okręty podwodne! A jakie były \"dokonania\" tych 5 okrętów? 1 zatopiony na minie kuter rybacki zarekwirowany przez Kriegsmarine. Polacy to chyba jedyny naród na świecie, który nie wyciąga wniosków z historii. Mówicie że rakiety manewrujące. Ale Rosja nie przestraszy się kilkudziesięciu pocisków konwencjonalnych a jądrowych nikt nam nie sprzeda.

Pancerne Rowery
środa, 28 lutego 2018, 01:42

Proponowałbym się doedukować - polecam książki a nie Internet - biblioteki w Polsce są jeszcze bezpłatne.

Bartek 1
wtorek, 27 lutego 2018, 02:22

Bez złudzeń Panowie! Polsce potrzebne są: wojska lądowe z OPL, lotnictwo a na końcu marynarka. Kolejność absolutnie nie jest przypadkowa. Dopiero po zaspokojeniu elementarnych potrzeb tych dwóch pierwszych, można myśleć o marynarce. Łatwo policzyć, że nie stanie się to wcześniej niż za 10-15 lat. Do tego czasu wygaszamy to co pływa z małymi wyjątkami - i jest to proces jak najbardziej oczekiwany, choć dla niektórych - w tym autora artykułu - bolesny. A za 15 lat w morzach i oceanach i tak będą rządzić drony.

Jak orka to orka
wtorek, 27 lutego 2018, 02:08

Dlaczego nie tną na emeryturach tych czerwonych z monu. A po za tym wydłużyć przejście na emeryturę o 10 lat wszystkich co nieuczestnicza w misjach .I problem rozwiązany z orka i innymi programami.Po za tym samoloty VIP są niezgodne z zamówieniem MON i należy przenieść koszty na inny resort.

krk
wtorek, 27 lutego 2018, 00:18

może defence24 zrobiłoby analizę na co idzie kasa w budżecie MON, może te dyskusje o modernizacji sprzętu są wyssane z palca bo mamy na to np 2 mld PLN rocznie więc starcza na jakieś pierdoły?

Szantaż
wtorek, 27 lutego 2018, 00:12

W razie konfliktu społeczeństwo się z tym układem rozliczy wzajemnych adoratorów i królików królików. Jeżeli orka miała by być po części robiona w Polsce to dziś musiała by być podpisana umowa.Same szkolenia pracowników do takiego projektu 1 rok potrwają niemówiac o przygotowaniu hali czy przemysłu 2 rok .

Cesar
wtorek, 27 lutego 2018, 00:06

I tak o to wkopali się w program Wisła z którego nie można się już wycofać, a razem z narwia i homarem pochłonie lekko 90% budżetu na modernizacje 2018-2022 (z czego wisła to 60%). Nie zapominajmy o tym, że przecież mamy już sporo podpisanych kontraktów w trakcie realizacji i nawet jeśli zaliczki były wypłacone to i tak 75% prawdopodobnie jest jeszcze do wypłacenia w kolejnych 5 latach. Ja rozumie, że dla polityków jest pierwszorzędnym zadaniem wysłanie do wyborców wiadomości, że obroniliśmy was przed Iskanderami. Ale w przypadku konfliktu asymetrycznego to Putin już ogłaszał, że po 48 godzinach wjedzie do Warszawy i przy obecnych możliwościach i inwestycjach tak będzie. Zmasowany atak rakietowy sparaliżuje nasz kraj z tarczą lub bez tarczy. Od wisły dużo ważniejszy jest homar i nasze zdolności do lokalizacji wyrzutni, te w kaliningradzie i na białorusi można byłoby zlikwidować po pierwszej salwie, a dodatkowo zlikwidować ich radary (tu można zastosować taktyke Koreańców z Północy ze zmasowaną artyleria). Narew jest tez istotna ponieważ mobilna opl zablokuje polskie niebo - zresztą w konfliktach asymetrycznych najważniejsza przewaga to mobilność i łatwość ukrycia. Ale bez podwodnych partyzantów to kaliningrad w moment będzie sięgał całą linią brzegową, aż po Szczecin (pomijam, że przydałaby się chociaż jedna fregata na każde 10 lat). Nie dogonimy militarnie Rosji nawet za 100 lat, ale możemy zawsze kreować asymetryczny konflikt pod nasze dyktando, i nie szukać 30 miliardów na zwlaczanie Iskanderów tylko na odpowiedź artyleryjsko/rakietową i pełną gotowością partyzancką (najlepiej jakbyśmy lotnictwo oparli również na walce partyzanckiej - myśliwce krótkiego startu w każdych warunkach). System odstraszający musi być oparty o model wojsk rozproszonych, mobilnych, a dopiero później nowoczesność, technologie. Asymetryczność to nie tylko rozmiar wojsk, ale też różnic taktycznych, filozofi prowadzenia wojny, świadomości społecznej. Orki obok NDR\'ów są jedną z najbardziej sensownych rzeczy w całej strategii obronności na bałtyku, ale są jeszcze inne zadania MW, o których nie można zapominać. Tak jak mamy F16 (obecnie przy konflikcie z Rosją bezużytecznych), tak powinniśmy mieć jeszcze taką samą bez użyteczną fregate. Ja już nie wierzę w żadne mieczniko-czaple, juz nam ślązak wystarczy, ale tak jak samoloty dla vip\'ów tak i ta fregata by przystała (to nie są pieniądze wyjdzie na pewno taniej niż vip\'y). Miejmy chociaż forpoczte na niebie (f16), na lądzie (jednostka grom), na wodzie (fregata). Może czas zorganizować petycje w sprawie modernizacji wojska, przecież to wszystko jest chore, a jedna głupia decyzja może odmienić sprawy modernizacji na dziesięciolecia.

dropik
wtorek, 27 lutego 2018, 12:36

\'myśliwce krótkiego startu w każdych warunkach\" -w zasadzie to nie ma takich myśliwców . no ok jest jeden. po 300 mln $. to tyle w kwestii twoich \"mondrości\"

Davien
wtorek, 27 lutego 2018, 21:42

O a kto opracował jakis nowy mysliwiec STOVL bo F-35B to ok 120-130mln $:)

NAVY
poniedziałek, 26 lutego 2018, 23:16

..i tak PMW odchodzi do historii ! Dobrze,że nasi ojcowie w okresie międzywojennym budowali okręty ,to przynajmniej mamy o czym czytać i,co wspominać ... PS.ta sytuacja nie jest, ani śmieszna ani tragiczna,bo po prostu w jeżyku kulturalnego człowieka nie ma określenia którym mógłby się posłużyć ,aby opisać tą sytuację...

po co ja w ogóle pisze te dyrdymały?
wtorek, 27 lutego 2018, 13:06

obecna sytuacja jest naturalną konsekwencją niedofinansowania armii i niegospodarności kolejnych rządów. Mnie jedynie dziwi, że do tej pory opinia publiczna, w tym jak się wydaje większość lepiej poinformowanych i myślących obywateli daje się na to nabierać.

say69mat
wtorek, 27 lutego 2018, 05:40

??? Który z okrętów stanowiących rdzeń sił uderzeniowych floty IIRP, był zbudowany w Polsce??? Burza??? Wicher??? Grom??? Błyskawica??? Orzeł??? Sęp??? Wilk??? Ryś??? Żbika??? Możee ... Gryf???

Sailor
poniedziałek, 26 lutego 2018, 23:00

Jakoś nie jestem zdziwiony takim obrotem sprawy. Nic, a nic. Tak na marginesie ciekawe co na to powiedzą piewcy geniuszu poprzedniego ministra ale bardziej mnie interesuje się stało ze środkami, które były zabezpieczone na modernizację za rządów poprzedniej ekipy?

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 10:26

Juz dawno wydane. Teraz trwa walka o rozparcelowanie nowych 40 mld zl ...

skipper
wtorek, 27 lutego 2018, 09:40

Zawsze twierdziłem ,że jesteśmy oszukiwani przez Macierewicza .PIS do wyborów nie kupi nic nic nic Cała kasa będzie skierowana na różne dyrdymały społeczne ,polityczne by dokupić trochę elektoratu.i kto za to odpowie.? To jest frymarczenie potrzebami wojska i okłamywanie społeczeństwa

JSM
wtorek, 27 lutego 2018, 05:48

Wydane co do grosza. A na wszystkie programy nie ma szans żeby wystarczyło więc wybiera się ważniejsze. Proste? Bitwa lądowo powietrzna jest ważniejsza niż wszystko czego mogłyby dokonać OP nawet z wyrzutniami pocisków manewrujących. Chyba, że załatwisz jednego małego boomerka z głowicami jądrowymi.

cabat
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:45

Pieniądze zamiast na wojsko pójdą na służbę zdrowia. Nie będzie żadnego zwiększania budżetu ministerstwa obrony do 2,5%pkb. Widać to po zakupach mon a raczej po ich braku i odwlekaniu.

Dumi
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:34

Kolejny raz powtarzam: Z takim budżetem tak będzie wyglądać modernizacja armii. W żółwim tempie... 2,5% PKB od 2019 roku ROZWIĄŻE GLÓWNE PROBLEMY.

JSM
wtorek, 27 lutego 2018, 05:49

Rozwiąże. Za jakieś 15 lat.

Rumcajs
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:34

No to możemy powoli LIKWIDOWAĆ Marynarkę Wojenną. Widać rządzący nie widzą potrzeby jej istnienia... Żegluga do naszych portów będzie niczym niezakłócona się rozwijać, nic nie grozi naszym wodom terytorialnym i zalegającym pod nimi surowcom. Przed naruszeniem naszej suwerenności od strony wybrzeża obronią nas rakiety (ciekawe jak się dowiemy czy i do czego je wystrzelić??) a w razie konieczności ewakuacji większej liczby naszych obywateli z miejsca letniego wypoczynku w Egipcie, pomogą okręty chińskie albo jeszcze lepiej rosyjskie. I to wszystko w kraju, który niegdyś, w znacznie trudniejszych warunkach gospodarki socjalistycznej potrafił zbudować dużo i całkiem niezłych okrętów dla siebie i dla innych krajów. No ale to było, kiedy nie byliśmy suwerenni i ktoś nam ciągle mówił co mamy robić i jak żyć...

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 10:29

Obrona bedzie - w kazdym porcie juz mamy po 3 Admiralow - a bedzie ich wiecej. Maja banderki i fajerwerki. Bedzie gites.

PRS
wtorek, 27 lutego 2018, 09:40

Marynarka Wojenna RP jest likwidowana od 30 lat. Fakt - powoli. Czyli ponosimy jako podatnicy ogromne koszty jej utrzymania a nie posiada ona żadnych zdolności bojowych. To co się teraz dzieje nie jest niczym nowym - jest po prostu ciągłością działań. Żeby nie było niczego - żeby nie było NIC.

ktos
wtorek, 27 lutego 2018, 08:32

No wiesz w PRL nie bylo masla, chleba, miesa ale za to okrety desantowe budowalismy pierwsza klasa. Faktycznie jest co wspominac.

kim1
wtorek, 27 lutego 2018, 16:08

Nie pisz jak nie wiesz. PRL jakie było takie było, ale masła, chleba, mięsa starczało dla wszystkich. Nikt głodny po ulicy nie chodził.

TomekB
niedziela, 11 marca 2018, 21:19

No ja jeszcze pamiętam to masło solone- z darów z Zachodu.

Marek
niedziela, 6 maja 2018, 11:04

A ja pamiętam chłodnie z napisem \"Sovtransavto\". Dużo ich wówczas jeździło po drogach i myślę sobie, że zamrożonego powietrza z Polski do sojuza bynajmniej nie woziły.

Wawiak
środa, 28 lutego 2018, 09:37

Pewnie dlatego po powrocie ze szkoły na zmianę z siostrą i rodzicami staliśmy przez kilka godzin w kolejce po mięso - dodam, że było to w Warszawie.

Willgraf
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:05

tworzenie dokumentów w MON nie wpływa na budowę potencjału stoczniowego w Polsce, a te rządy nie wyrażą zgody na budowę poza Polska, ..Patrolowca nie potrafią zbudować a OP chcą budować.....

sternik
wtorek, 27 lutego 2018, 05:51

Ale niszczyciel min potrafią. Wszystko zależy kto buduje. Remontowa dałaby radę i z fregatami ale to prywaciarz.

Kozi
wtorek, 27 lutego 2018, 22:56

z tymi fregatami to przesadziłeś ale masz racje Remontowa to jedyna duża Polska stocznia która przynosi zysk powód jest prosty jest prywatna. Myślę że gowinda z pomocą Francji by zbudowała

Are
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:05

Przecież od początku to nie było żadną tajemnicą, że te deklaracje Macierewicza i zespołu to tylko deklaracje. Zanim nastąpi wybór oferenta potrzeba jest mnóstwo przygotowań, sama budowa okrętów plus bazy to okres kilku lat. A tajemnicą poliszynela jest, że to zostało zrobione przez jego poprzedników zostało wywalone do kosza. I co: przez dwa lata miało wszystko zostać od nowa zrobione, i to jeszcze przy atmosferze podejrzeń i szukania potencjalnych winnych? Rewolucjoniści znają się na przeprowadzaniu rewolucji, ale nie znają się na biurokracji i nie potrafią budować, tylko rozwalać. Trochę szkoda wyszkolonej załogi, ale cóż, nie jest to przecież jedyna szkoda.

Gdańszczanin
poniedziałek, 26 lutego 2018, 21:55

Obecny \"rozrzut\" w wartości kontraktu na pierwsze dwie baterie Wisła tj. 1,5 mld $ (pomiędzy 4,5 a 6 mld ) to połowa wartości kontraktu na Orkę... Tak samo jest zresztą z Homarem. Amerykanie podbijając cenę za Wisłę ogromnie obniżają nasz potencjał obronny na innym kierunku. Najchętniej przywaliliby takie ceny, żeby starczyło nam tylko na Wisłę i Homara ale już nie na Orkę ani inne programy, których nie da się pozyskać z USA...

po co ja w ogóle pisze te dyrdymały?
wtorek, 27 lutego 2018, 13:11

To amerykanów wina, że nam nie wychodzi?

Davien
wtorek, 27 lutego 2018, 21:44

Mozna i tak powiedziec bo PIS pewnie chciałby od nich OP tyle że USA nie ma konwencjonalnych poza tymi w muzeach.

Victor
poniedziałek, 26 lutego 2018, 21:31

Przez wiele ostatnich lat internauci zawzięcie kłócili się na forach, który OP będzie dla polskiej MW najlepszy. Wreszcie może dotrze, że to nieważne. Bo nie będzie żadnego.

NIEorka
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:26

Poczekają do 2025 i wezmą 35 letnie norweskie ULE. My Polacy tak jak z samochodami lubimy \"używane\". Zawsze to lepsze niż nowe !

ojtam
środa, 28 lutego 2018, 20:39

i szybko przerobić na gaz będą tańsze w eksploatacji

2000
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:26

będą szukać 4 lat kwadratowe jajko, i ostatecznie będą kupować używane niemieckie okręty podwodne. I takie beda zakupy.

krk
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:19

Wybór jest bardzo ograniczony - tak na prawdę wchodzili w grę Francuzi (być może tylko). Amerykanie nie pozwolą użyć Tomahawk\'ow bez ich zgody. Więc MW może gra na czas żeby Szwedzi nadgonili... albo nie ma z czego wybierać...

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:55

a kogo obchodzi NIE zmodernizowanie ani jednego phalanxa na naszych ohp? Jak kto poprawi czy to zrobili np. za tak chwalonego Siemoniaka - za te marne 200 mln usd-to przepraszam. fakt Rumuni kupili najpierw Patriot-a , przed orkami, korwetami itd. Czy widzano kiedkolwiek odpalenie rakiety SM-1 z trzonu naszej \"floty\"? Strzelali ...z armat 76mm. UFF to przynajmniej.

miras
wtorek, 27 lutego 2018, 08:27

Żeby strzelać z rakiet to trzeba je posiadać

Kowalskiadam154
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:47

Obóz dobrej zmiany obiecywał wszytko wszystkim ale jak się zorientowali że nie wystarczy robić łaski USA by dostać coś za połowę ceny i podliczyli ile bedzie kosztować opl okręty śmigłowce etc to wyszło im że muszą wydawać 10proc Tera kombinują jak odkręcić to co wcześniej obiecali i wymyślają komisje czy konwertykle techniczne

Czesio
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:06

Na OP nie ma kasy i długo nie będzie. Żadne ściemnianie rządzących tego nie zmieni. Nie ma śmigłowców i nie będzie okręgów podwodnych bo wstajemy z kolan.

Neptun
wtorek, 27 lutego 2018, 12:56

Zapomniales Czesio tylko dodac, ze dotyczy to wszystkich rzdzacych, poniewaz z pustego to i Salomon nie naleje!

Krzysztof
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:03

Katastrofa !!!! Ponownie...

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 10:34

Jak ponownie ??? Ona jest CALY CZAS !

Krzysztof
wtorek, 27 lutego 2018, 19:38

Slusznie. Przyznaje racje....

Jazon
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:01

Czy właściwie jest \"co \" i po co komentować.... w kontekście światło rzuca wypowiedź wice szefa sejmowej komisji ON pana posła Marka Jakubiaka ..mówiącego o Bałtyku jako \"kałuży\".... i Marynarce Wojennej ....która jak trzeba to gdzieś ucieka i broni Bóg wie kogo i gdzie (wypowiedz dla TVP info w zeszłym tygodniu...)

tred
poniedziałek, 26 lutego 2018, 18:59

Ja wam powiem czego brakuje aby MON podjął skuteczną decyzję co do zakupów jakiegokolwiek uzbrojenia, brakuje KASY. To ten właśnie brak wymusza podejmowanie ststegicznych analiz, dialogów i niekończących się badań rynków. To wąłsnie dzięki temu że MON jest goły i wesoły mamy takie nieustanne przesuwanie terminów na \"kiedyś tam\". MON ma kase tylko na WOT, 3MLD wydali na samoloty dla VIP i teraz bidaaaaaaa, bida straszna a tu trzeba płacić kolejne raty za Kraby i Raki. Z czego? z tych smiesznych 6mld które MON ma do wydania na zakupy rod do roku? Wisła i tak skończy się prawdopodobnie na pierwszym etapie. SKĄD mon ma wytrzaskać 4.5-5mld dolarów? zrobia wyprzedaż F16? zlikwidują jakąś dywizję?.....my się tu denerwujemy a przyczyna jest prosta: MON wydaje pieniądze na prawo i lewo ale nie na uzbrojenie. Tu postawi pomnik, tak kupi wegiel, wyremontuje drogę.....zamiast uzbrojenia rozbudowują stany osobowe co się odbije w przyszłości czkawką ....MON to drugi ZUS i tyle.

Stefan III Chrobry
wtorek, 27 lutego 2018, 13:02

Dokladnie tak jest i powtorze jeszcze raz za kolega: 6 miliardow PLN czyli nawet nie 1,5 miliarda Euro! Takie sumy to np. ta bedaca w \"oplakanym stanie\" Bundeswehra na papier toaletowy i papier do drukarek przeznacza! Za takie \"psie pieniadze\" to sobie mozna sztukowac Kraby, kupic kilka holownikow portowych, zakupic 3-4 Mastery, 80 rakietek do F-16 raz na 10 lat, jakies 23mm na pace NeoTarpana - utrzymujac poprzez ten 10-krotnie przep;lacony zakup skansenu cala fabryke przez lata, 4 orliki kupic, 4 Mi-2 wyremontowac i 1 W-3... itd. Nic konkretnego za tak smieszna kase sie nie kupi!

Qwert
poniedziałek, 26 lutego 2018, 18:23

Czemu program Wisła jest ważniejszy od Orki? Przecież potencjalna możliwość użycia precyzyjnych rakiet manewrujących o zasięgu 1000 km chyba w naszej sytuacji najlepszy argument \"odstraszający\"?

Ehhh
poniedziałek, 26 lutego 2018, 22:58

Odpowiedź, nawet dla mnie jako laika, jest oczywista. Bez Wisły przeciwnik zagraża organicznym strukturom, zaś Orka zagraża drugorzędnym przeciwnika.

dim
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:58

No tak ! To przecież wystarczy ze 200 takich orek, z kilkoma tysiącami takich rakiet (jasne, ze z ładunkiem konwencjonalnym) i już ruskie zaczynają się ich obawiać...

Lto
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:14

System przeciwlotniczy i przeciwrakietowy to podstawa. Obrona baz lotniczych; punktów strategicznych, osłona wojsk przed atakiem z powietrza, rakietami balistycznymi etc. Co z tego, że dasz komuś w zęby i wystrzelisz te kilka pocisków manewrujących; jak wróg z powietrza będzie niszczył bazy wojskowe jak będzie chciał. A taki system wiadomo, że nie przechwyci wszystkich rakiet przeciwnika; w sensie skończą się pociski po pewnym czasie; ale umożliwi przebazowanie sprzętu takiego jak np F16; albo chociażby w ogóle jego start i odpowiedź z powietrza. Wróg chcąc zaatakować z zaskoczenia z poza granic Polski będzie musiał korzystać z rakiet większego zasięgu niż te 300km, a jak wiadomo są dużo droższe i ich ilość jest w armii znacznie mniejsza od gradów, smiercz-i itp. Chcąc współpracy z wojskami powietrznymi sojuszników np. z USA musimy zapewnić osłonę lotnisk. Nikt nie mówi, że orka to nie istotny program,moim zdaniem Narew i Wisła powinna mieć pierwszeństwo zakupu, a wręcz bezwzględnie należy poczynić starania by jak najszybciej zapewnić wojsku sprawny system przeciw lotniczy i rakietowy.

Mikołaj Rej
wtorek, 27 lutego 2018, 11:01

Lto: Zadzam się w 100%.

Szymon
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:00

4 okręty z na przykład 6 rakietami każdy, to daje 24 rakiety. To ja już wolę kupić więcej JASSM.

Dropik
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:44

A to rakiety z atomem będą czy bez , bo jak bez czego tu się bać? Jeden f16 może przenieść tyle ton bomb co 2 łodzie podwodne..

Lto
wtorek, 27 lutego 2018, 12:57

Polska podpisała dokument o nierozpowszechnianiu broni jądrowej. Jeżeli byśmy próbowali sami z siebie pozyskać broń jądrową znajdziemy się w takiej samej sytuacji jak Korea Północna...

kim1
wtorek, 27 lutego 2018, 16:25

I co z tego? Za to bylibyśmy niezależni od nikogo i sami moglibyśmy się obronić w razie ataku. Zobacz dlaczego USA jeszcze nie zaatakowały Korei Płn. Irak, Afganistan to wojny ekspedycyjne USA a do Korei Płn. jakoś im się nie spieszy. Kraj, który posiada broń atomową bardzo trudno zaatakować i pokonać.

Lto
piątek, 2 marca 2018, 01:10

Z Korea granicza Chiny i Rosja... wyobrazasz sobie ze te panstwa od tak pozwola na konflikt prz ich granicy? Poza tym zeby zbudowac bombe trzeba wiele lat i setki milionow. Jak by sie ktos dowiedzial ze to robimy mielibysmy pozamiatane. Poza tym z tego co kojaze wedlug tego traktatu inne panstwa maja wglad w to co robimy na tle \"jadrowym\". Korea jest panstwem rezimowym i zamknietym. Tam nie ma problemow z tajnoscia badan.

Gts
poniedziałek, 26 lutego 2018, 18:20

Przieciez nikt w bujdy poprzenika nie wierzyl, przynajmniej nikt normalny kto choc troche sie zna na wojsku. I dalej nic sie nie zmieni, w wojsku, policji czy sluzbach bo dobra zmiana juz okrzepla na stoleczkach i teraz zsie kase dla siebie. Po co wiec zmiany? Po co cos kupowac jak pieniadze mozna wziac do wlasneh kieszeni w formie premii i roznych bonusow. Dzis nawet symulowac dzialan nie trzeba, sami swoi nikt nikogo nie rozliczy. Juz po malu o maluczkich sie zapomina, co mieli dostac dostalo, kto mial byc awansowany zostal (kolesie i rodzina) teraz kase trzepia nowe elity. Fachowcy jak byli robolami z marnymi poborami, tak robolami z marnymi pensjami pozostali.

MBb
poniedziałek, 26 lutego 2018, 20:34

Odwiecznym problemem polskiej wierchuszki wojskowej i politycznej jest brak ludzkiej przyzwoitości. Dbanie o swój prywatny interes kosztem interesu narodowego. Braku wizji nowoczesnej armii i bezpieczne powielanie schematów z przed ćwierćwiecza. Jak można wymagać od ludzi aby walczyli za kraj w starych muzealnych BWP1 na okrętach które ledwo mogą obronić się przed piratami z somalijskimi? Popatrzcie Panowie na Algierię, której budżet jest zbliżony do polskiego MON. Nie macie wstydu bo o honorze nawet nie wspomnę.

Tweets Defence24