Reklama

BME 2018: Polska premiera francuskiej rakiety manewrującej

25 czerwca 2018, 10:54
DSC_0002
Fot.M.Dura

W czasie targów Balt Military Expo 2018 koncern MBDA prezentuje po raz pierwszy w Polsce model rakiety manewrującej MdCN, która jest proponowana dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu Orka. 

Rakieta manewrująca MdCN (Missile de Croisière Naval), która w wersji eksportowej jest oznaczana jako NCM (Naval Cruise Missile) jest oferowana polskim Siłom Zbrojnym. Zgodnie z deklaracjami strony francuskiej może ona jednak zostać sprzedana tylko wtedy, gdy Marynarka Wojenna RP zdecyduje się na pozyskanie w ramach programu Orka okrętów podwodnych Scorpène francuskiego koncernu Naval Group. Taki pakiet uzbrojenia może dać Polsce efektywny system odstraszania, który może atakować cele na terytorium przeciwnika w odległości ponad 1000 km od linii brzegowej.

Polska jest pierwszym krajem, który otrzymał zgodę francuskiego rządu na kupno rakiet manewrujących MdCN. W ten sposób okręty podwodne Scorpène proponowane dla Polski przez koncern Naval Group będą miały praktycznie takie same możliwości bojowe, jak uderzeniowe atomowe okręty podwodne typu Barracuda budowane dla sił morskich Francji. Uzbrojeniem obu tych jednostek będą bowiem: rakiety manewrujące MdCN, rakiety przeciwokrętowe SM-39 Exocet i ciężkie torpedy F21.

System rakiet manewrujących MdCN dla okrętów podwodnych jest już gotowy operacyjnie, a więc Polska nie będzie obciążana kosztami ich integracji na okrętach podwodnych. Dodatkowo gwarancję prawidłowej pracy systemów daje Dyrekcja generalna ds. uzbrojenia DGA, co jest równoznaczne z gwarancją rządu francuskiego.

Oferta MBDA obejmuje nie tylko przekazanie samych pocisków, ale również pomoc techniczno-operacyjną w organizowaniu systemu ich użycia bojowego z gwarancją pełnej swobody w wykorzystaniu tego systemu uzbrojenia.

Pierwowzorem dla rakiet MdCN są pociski lotnicze SCALP EG/Storm Shadow. Prace nad wersją przeznaczoną dla okrętów podwodnych i wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm rozpoczęły w 1999 r. W tym celu:

  • zmieniono przekrój i kształt kadłuba pocisku (jest on bardziej kulisty i dłuższy);
  • zmniejszono wagę głowicy bojowej (do około 250-300 kg);
  • zastosowano inny mechanizm skrzydeł nośnych rozkładanych w czasie lotu (które nie mieszczą się już na korpusie pocisku, ale są umieszczone w jego wnętrzu);
  • dodano rakietowy silnik startowy,
  • zastosowano nowy, turboodrzutowy silnik marszowy (Microturbo TR50 o ciągu 350 daN);
  • wprowadzono nową konstrukcje wlotu powietrza, który w przypadku pocisku w wersji lotniczej jest wysunięty na stałe, natomiast w przypadku rakiety „morskiej” jest wysuwany dopiero po starcie i odrzuceniu silnika startowego.

Rakieta manewrująca NCM jest uzbrojeniem zdolnym do rażenia celów lądowych w odległości ponad 1000 km (oficjalnie nigdy nie ujawniono dokładnego zasięgu). Pocisk w momencie startu waży 1400 kg, ma długość 6,4 m i średnicę 0,5 m.

Pocisk przeszedł już chrzest bojowy - w czasie nalotu przeprowadzonego 14 kwietnia 2018 r. Przeciwko celom w Syrii użyto wtedy trzech rakiet MdCN odpalonych w salwie trwającej około 16 sekund (co 5 sekund) z wyrzutni pionowego startu typu Silver A70 francuskiej fregaty typu FREMM „Languedoc”.

Czytaj też: Francuskie uderzenie z morza. Chrzest bojowy pocisków MdCN w Syrii [ANALIZA]

Francuska rakieta została zgłoszona podczas targów Balt Military Expo 2018 do konkursu o Nagrodę Grand Prix im. kontradmirała Xawerego Czernickiego, którego celem  jest promocja produktów o najwyższej użyteczności dla Sił Zbrojnych RP i służb Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, charakteryzujących się nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi oraz unikalnymi walorami eksploatacyjnymi.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
PolExit
środa, 27 czerwca 2018, 14:06

Te Francuskie OP z rakietami o masie głowicy 250-300 kilo to odpowiednik Caracali z odpadającymi wirnikami. I co przepraszam my zrobimy tymi 75-cioma rakietami? Zerwiemy dachówki na wieżach Kremla? Gdyby jeszcze były wyposażone w głowice paliwowo-powietrzne i to mocy odpowiadającej małej atomówce to Ok, ale za 12 miliardów sponsorować Francje i mieć co? Misia na miarę naszych możliwości by zamknąć usta niedowiarkom?

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 27 czerwca 2018, 13:33

Szwed hm...jak to zrealizowali kontrakt na dostawy Tego oferenta? czy RBS-15MK3 do Grudnia 2015? Kto wie? Bo od 2008 to -MK2 Tak? To zlepiano to \"wszystko do kupy\" czyli intergracja, certyfikacja dla klasy \"orkan\" ile LAT?

dropik
środa, 27 czerwca 2018, 12:49

na takie małe rakietki szkoda nawet złotówki. pewnie i latają bliżej niż potrzeba i lądują kilometr od celu (taki żarcik). 200kg głowicy to jakiś żart - tym razem francuski ;) Rosjanie pewnie kibicują francuskiej ofercie bo im wiecej wydamy na te bzdury tym mniej zostanie na rzeczy niezbędne.

rema
środa, 27 czerwca 2018, 11:12

Potrzebujemy miecza a nie tarczy. Wojny obronne już przerabialiśmy, ale nasza generalicja widać nie. Nawet kadra z prlu wiedziała, że podstawa to atak na terytorium przeciwnika inaczej kolejne powstania. Potrzebujemy rakiet i technologii produkcji bliskiego, średniego i dalekiego zasięgu zdolnych przenosić każde głowice. My mamy odstraszać, a nie palić, burzyć i mordować Polaków na terenie RP. Potrzebujemy świadomości sytuacyjnej własnej ponad horyzont, nasycenie wojsk w tym WOT wyrzutniami ręcznymi. I ustawy, która zobliguje do bezwzględnego odpalenia arsenału w przypadku agresji kogokolwiek. A orki, honkerki, rośki, krabki, kruczki, leośki to zabawki do przeszłych wojen. Uwaga też na hybrydówkę czyli dostarczenie mln migrantów i tzw zielonych ludzików ze wschodu pod pozorem pracy.

Dalej patrzący
środa, 27 czerwca 2018, 11:02

Popatrzmy na Szwedów. Sami proponują nam A26 z sekcją wyrzutni rakiet, ale nawet obecnie nie planują wstawienia takiej sekcji do już budowanych własnych A26, ani nawet nie planują tego na najbliższe kilka lat. RBS15Mk3+/4 na Gotlandii z wyrzutni lądowych plus podwieszenie tych nowych RBS pod Grippeny - i wg Szwedów projekcja siły zapewniona. Gdzie jako opcję dodatkową Szwedzi widzą NSMy Kongsberga z wyrzutni torpedowych do swoich OP [Kongsberg ze względów eksportowych zamierza stworzyć wersję NSM dla wszystkich użytkowników OP z torpedami 533 mm, a nie tylko dla klonów 212] i ewentualnie podwieszenie wersji NSM [czyli JSM] pod Grippeny. Więcej nam da zapewnienie parasola A2/AD dla uzyskania obrony, ale i przewagi na Bałtyku, samo rozpięcie rozległej sieciocentrycznej pajęczyny sensorów, rozpoznania, analizy, pozycjonowania - już skokowo da wzrost zasięgu rzeczywistego dla naszych NSM z brzegu - bo na razie to zasięg skuteczny uderzenia to...50 km. Natomiast pełen zasięg NSM, nawet z wyrzutni lądowej, już zapewnia ustanowienie linii blokadowej dla jednostek nawodnych - przynajmniej od Zatoki Gdańskiej. W przypadku Polski - już mamy zapewnione dostawy JASSM-ER do F-16 o zasięgu 1000 km, gdzie sam zasięg efektywny można zwiększyć przez zasięg F-16 pod parasolem zewnętrznym naszej A2/AD. Pod wodą ciężkie torpedy SeaHake Mod4 ER, odpalane z brzegu z wyrzutni mobilnych, naprowadzane światłowodowo \"od brzegu do brzegu\" [zasięg 150 km - notabene: tak zrobiły ZEA zamykając całkowicie Zatokę Perską - i Iran jest bezradny] - na liniach blokadowych z dronami z sensorami sonarów aktywnych i pasywnych, wpiętych w C4SRI A2/AD. No i właśnie - koniecznie główna strategiczna A2/AD oparta o efektory antyrakietowe przeciw rakietom, samolotom, śmigłowcom npla - plus do precyzyjnych uderzeń powierzchniowych na wzór SM-6 ERAM - i niebo, powierzchnia i strefa podwodna naszej części Bałtyku [i Polski i bufora wokół] pod nasza kontrolą do Bałtów i Gotlandii, z pełną blokadą kotła Kaliningradu, a przy współpracy z Bałtami, Szwedami i Finami - zamknięcie Rosji już w Zatoce Fińskiej. Przy zduszeniu A2/AD Rosji przez naszą A2/AD, zapewniamy bezpieczny morski wielkoskalowy transport strategiczny przez Sund i most powietrzny przez Skandynawię [Szwedzi się zgodzili na most powietrzny w ramach tzw. \"złotego partnerstwa\" z USA] - i Polska \"odkorkowana\" logistycznie dla wielkoskalowych dostaw przynajmniej USA i UK - bez łaski Niemiec i Beneluxu. Plus współpraca ze Skandynawami i Bałtami - i Rosja ma pozamiatane.

Dalej patrzący
wtorek, 26 czerwca 2018, 19:46

Jeszcze taka uwaga - na budowę strategicznej strefy antydostepowej A2/AD powinno pójść ok. 2/3 z 230 mld zł PMT. Reszta na systemy podpięte pod A2/AD. I aerostaty-nosiciele sensorów i efektorów A2/AD, to pułap od razu 20 km [jak Thales Stratobus] z docelowym podniesieniem do 40+ km, co Chiny i USA już robią w programach rozwojowych. Stąd owe 8 mld zł na A2/AD z 12 mld przeznaczonych na Orki - to tylko cząstka, która powinna by zebrana z każdego \"klasycznego\" programu obecnego PMT, tak samo powinno się zebrać 2/3 finansów z Kruka, Borsuka [zwłaszcza Borsuka - zupełny biały słoń, potwornie drogi rządu 22, a realnie 30 mld zł, a przydatność z jego \"pancerzem\"...delikatnie mówiąc kontrowersyjna], Homara, Harpii, Narwi [te dwa ostatnie programy będą nieporównanie LEPIEJ zrealizowane w ramach A2/AD]. Generalnie - podpięcie systemów zadaniowych pod sieć A2/AD i dronizacja nosicieli efektorów i pozycjonerów lokalnych dla szybkiego przerzutu - i głebokie zabezpieczenie zewnętrznej głębi strategicznej \"buławą zabójcy\" - też zasadniczo efektorami antyrakietowymi z aerostatów. Bo na upartego, to te nasze bomby Mk82 Nitro-Chemu, na wzór Szwedów, można wyposażyc w boostery od Fenixa i dodać zestaw szybujący - i z dużego pułapu będzie tani efektor do zmasowanego ataku, który relacją koszt-efekt zwyczajnie \"zużyje\" rosyjska obronę plot/prak. Od razu mówię, że wiem, że LM pokazuje na BME2018 te swoje aerostaty PTSD klasy MALE [z udźwigiem aż...500 kg], dobre [i to kiedyś] na Afganistan [aczkolwiek cena przeskalowana koszmarnie przez tragiczne zarządzanie i niekonsekwentne zwroty projektu i zamówień]. Natomiast na polski TDW to muszą być aerostaty HALE 20+ km [docelowo 40+ km] z udźwigiem kilku ton, a nie jakieś namiastki LM dla amerykańskich asymetrycznych wojen kolonialnych. przy pełnym panowaniu w powietrzu. Czyli na początek potrzebujemy aerostaty klasy Thales Stratobus dla sensorów i efektorów.

tak będzie
wtorek, 26 czerwca 2018, 19:45

Primo - nie ma na to piniendzy. Drugie primo - to nie jest amerykańskie

Dalej patrzący
wtorek, 26 czerwca 2018, 18:17

Te 4 Scorpene z 72 NCM to realnie min 12 mld zł w całym pakiecie. To wolę przeznaczyć z 2 mld zł na 50 ciężkich torped z mobilnych wyrzutni brzegowych plus system sonarow aktywnych i pasywnych w 4 liniach blokadowych [ot kłania się najnowszy dron podwodny Spartaq na BME2018], 8 mld zł wrzucić w budowę A2/AD, która przy okazji w strefie zewnętrznego bufora bezpieczeństwa [zewnętrznej głębi strategicznej] - w tym w powietrzu i na powierzchni Bałtyku, zapewni nam pełne panowanie. Pozostałe 2 mld zł wrzuciłbym w dodatkowe zakupy JASSM-ER dla F-16, które to F-16 właśnie pod parasolem naszej SILNIEJSZEJ A2/AD, będą mogły atakować cele npla na 1500-1800 km od granic - co dla NCM zasadniczo niemożliwe, nie mówiąc o ich ograniczeniu do odpalania z wód Bałtyku, a tu mówię o pełnej dookólnej dostępności celów także daleko od Bałtyku. Zresztą - jak niby NCM coś zwojują, jeżeli nie będzie sieciocentrycznego systemu sensorów na wysokim pułapie [aerostaty 20/40+ km]? Czyli bez części C4SRI sieciocentrycznego A2/AD. Po prostu - najpierw priorytet kolejności i koncentracji wydatków na A2/AD - a dopiero reszta systemów, w tym ofensywnych, uszyta i zoptymalizowana pod podpięcie do A2/AD. Kwestia asymetrycznej obrony i asymetrycznego odstraszania - a my dalej montujemy siły symetryczne, jakbyśmy mogli podołać Rosji w siłach konwencjonalnych, nie mówiąc o siłach jądrowych - na które to siły jądrowe FR nasza A2/AD oparta o efektory antyrakietowe z najwyższej półki, powinna być priorytetowo skoncentrowana do odparcia realnego ataku jądrowego. A tak ...zabawa w systemy zimnej wojny, zupełnie oderwane od zasadniczych realiów wymogów strategicznej obrony Polski. Teraz, to co się lepi bez CAŁOŚCIOWEJ optymalizacji i bez SYNERGII, to ani armia ekspedycyjna, ani to odległa projekcja siły, tylko jakieś sny o potędze i ślepe naśladownictwo tych \"innych\", jakbyśmy byli mocarstwem z kolonialnymi interesami typu Francja.

fefko
wtorek, 26 czerwca 2018, 15:19

zakup niemieckich OP bez manewrujacych mija sie z celem. niemcy maja juz w planach budowe nowego OP z manewrujacymi, my zakupem starych 212a tylko im zasponsorujemy budowe Op posiadajacych manewrujace a my bedziemy mieli stare gowno bez takiej ofensywnej mozliwosci bojowej.

Davien
wtorek, 26 czerwca 2018, 14:08

Panie Boczek MdCN były juz odpalane z wyrzutni podwodnej i pocisk był certyfikowany zdaje sie w 2014-15r. Co do IDAS to w czym ta przeróbka IRIS-T jest bardziej skomplikowana od MdCN. Bo integracja to włozenie kontenera do wyrzutni i podłaczenie do interfejsu w 212A. reszta to oprogramowanie. Konstrukcyjnie na pewno jest prostszy IDAS niz MdCN.

Davien
wtorek, 26 czerwca 2018, 14:02

Parę sprostowań do Boczka( ponownie): Panie Boczek, pocisk NSM SL jest identyczny z JSM jesc tylko odpalany z OP o zasięgu ok 300km( dla wersji lotniczej to 550km maks ) wiec do MdCN to raczej Kongsbergowi lata swietlne brakuje. Scorpene ciągle w grze bo to jest prządny OP jakoś kupowany przez całkiem sporo państw z dostepem do najnowszych technologi w dziedzinie OP Panie Boczek jak pan porównuje pocisk przeciwokretowy do manewrującego,,, no ale u pana to norma.

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 26 czerwca 2018, 13:50

gotowy operacyjnie. Gotowy! KOSZTY intergracji NIE nasze!!! patrz spike+Rosie panie Boczek. Patrz INTEGRACJA w...Brazylii milowego kroku Super puma familii - pierwszego \"naval\" C-cala z Exocet mk2. Do dzisiaj nie przekazany, planowali w kwietniu (do 2014 dostali 12 transportowe, w tym jeden zmontowany w Brazylii). A \"stare\" seahawki zintegrowane z TAKIM radarem z jakim \"walczy\" HeliBras, Wprowadzone, BOJOWO zastosowane w flocie. Singapuru. Kupione w Indiach

Troll i to wredny
wtorek, 26 czerwca 2018, 12:29

Kongsperg opracowuje nowe pociski dla nowych typów o.podwodnych Niemiec (za Altair). Mamy z nimi bardzo dobre relacje. Może warto chłopakom zlecić opracowanie wersji kontenerowej pocisków dla jednostek nawodnych o zasięgu minimum 1500 km ?! Wyjdzie o ciężkie miliardy taniej ,niż zakup o.podwodnych i pocisków od Francuzów. My potrzebujemy broni odpowiedzi ,lub jak wolą inni odstraszania-mogącej razić cele na głębokich tyłach npla. Jeśli to ma mieć sens, to musimy mieć tych pocisków naprawdę dużo, a ich zasię musi robić wrażenie (wybrał bym współpracę z Chinami, ale nasze marionetki amerykańskie by się zagotowały).

dim
wtorek, 26 czerwca 2018, 12:15

@Polak z Polski . . . - I jak te liczne, dodatkowe rakiety w czasie wojny pobierzesz na op ? Gdy sprawnego portu już nie będzie ? Rakiety odpalane z lądu można rozśrodkować, zamaskować, generalnie ukryć je w jednej czy w dwudziestu, spośród 500 lokalizacji. A przeciwnik nie wie w której. Przy czym transport lądowy po Polsce jest relatywnie błyskawiczny - nie to co Szwecja, Norwegia, Grecja - gdzie wszędzie blisko jest tylko morzem, a i zakamarków i linii brzegu tysiące i tysiące kilometrów Ani też na lądzie nie potrzeba, jako wyrzutnie rakiet, nabywać, a potem utrzymywać bardzo drogich op. Ani też zbombardowanie bardzo niewieloma i to lekkimi głowicami konwencjonalnymi czegoś, w okolicy Petersburga czy Moskwy, nie spowolniłoby rosyjskiego natarcia na Polskę i jak zwykle wielką siłą przez Brześć i w stronę stolicy i okręgów przemysłowych. Nie mazurskich jezior. Ani też nie ma sensu atakować takimi dalekosiężnymi okrętami i rakietami pobliskiego Królewca czy Bałtijska.

Troll i to wredny
wtorek, 26 czerwca 2018, 12:07

Jeżeli prawdą jest to, co padło z ust prominentnych polityków opozycji - a mianowicie ,że z uszczelnienia VAT budżet otrzymał do 6 mld zł, a dług publiczny w ciągu trzech ostatnich miesięcy wzrósł o 27 mld zł, to możecie liczyć najwyżej na odmalowane i wprowadzone do linii T-72. Jeżeli prognozy Banku Światowego i KKR są prawidłowe ,to w 2020 polska armia będzie wyglądała, tak jak wygląda...reprezentacja narodowa.

De Retour
wtorek, 26 czerwca 2018, 11:42

\"Taki udział Australii w budowie Shortfin Barracuda...?\" - Taki, że nawet stal na kadłuby będzie z australijskich zakładów. Już dawno dostali technologię i przeszli ścieżkę certyfikacji. A jak chcesz się wykazać wiedzą o rakietach, to opowiedz jak fregata Sachsen chciała odpalić SM 2. Coś te norweskie poligony są pechowe dla DM. Najpierw Uboot, teraz fregata.

Gort
wtorek, 26 czerwca 2018, 09:46

Zabawy trwają od lat a każde takie targi wystawy i dialogi techniczne zostaną dodane do faktury. Pora na podjęcie decyzji i tyle i aż tyle. Podobnie z zakupami czołgów od KMW czy z dokupieniem przynajmniej 24 f16v lub zamówienie kolejnych 200 ppk Spike. Trzeba mieć siłę by podjąć decyzję o zakupie, który dostarczą dopiero w przyszłym rozdaniu politycznym.

Boczek
wtorek, 26 czerwca 2018, 09:15

Im bliżej ewentualnego pozyskania, tym mniejsza głowica i zasięg. Taki udział Australii w budowie Shortfin Barracuda...? ... a Scorpène z uporem maniaka nadal w grze... Czarujący ci Francuzi. Jeszcze trochę a NSM SL zacznie bić MdCN w blokach

Boczek
wtorek, 26 czerwca 2018, 00:39

Im bliżej ewentualnego pozyskania, tym mniejsza głowica i zasięg. Taki udział Australii w budowie Shortfin Barracuda...? ... a Scorpène z uporem maniaka nadal w grze... Czarujący ci Francuzi. Jeszcze trochę a NSM SL zacznie bić MdCN w blokach

Boczek
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 21:59

@maxio poniedziałek, 25 czerwca 2018, 14:09 Barracuda już jest przesunięta na 2020. Ja wiem, że IDAS jest dużo bardziej skomplikowany niż MdCN, ale popatrz ile lat trwało jeszcze certyfikowanie po pierwszym opaleniu. I jeszcze ca. 2 lata do certyfikacji produkcji seryjnej.

MiP
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 21:54

Przestańcie pisać o OP bo tylko robicie przykrość naszym marynarzom,niema pieniędzy i nie będzie żadnych OP.500+,grające ławki i 2 miliardy dolarów na bazę dla amerykanów i na nic innego środków niema

Frankie
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 21:13

Powinniśmy kupić Okręt Podwodny z Tomahawk, kupno czegoś innego i ładowanie się w MdCN mija się z celem.

bobo
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 21:07

Tylko że my czekamy aż Norwegia wycofa Ule z rakietami NSM SL.

reda
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 20:15

brak kasy I KONIEC W TYM TEMACIE...wystarczy? a dla wszystkich hejterów i pieniaczy na Francję: macie rację lepiej nie mieć nic niż jakikolwiek nowoczesny okręt podwodny....na złość światu!

kj1981
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 19:58

Davien - przecież patrząc obiektywnie, to właśnie w Polsce są niepewne politycznie rządy, a nie we Francji. To u nas zmiana ekipy rządowej spowodowała radykalną zmianę spojrzenia na niektóre kwestie, nawet o 180 stopni.

Harry 2
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 19:01

\" która w wersji eksportowej\" .... czyli zubożonej. Przypominam co napisałem kiedyś: potrzebne nam są 4 okręty małe na Bałtyk (np. prod. Koreańskiej.) Zwykle jeden jest w remoncie, drugi w przeglądzie i konserwacji, a 2 pływają. Dobrze byłoby mieć 6 takich okrętów. Na to nas stać, a posiadanie pocisków o jakich mowa w artykule będzie nas kosztować jak PATRIOT i wydrenuje środki budżetowe nie będąc jednocześnie odstraszaczem.

Rolnik
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 18:11

Nie zwlekać tylko brać jak rolnik dopłaty!!

wesa
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 18:00

Dajcie już spokój z tymi okrętami. Każdy jaki byśmy kupili będzie dobry. W porównaniu do tego złomu co mamy to skok o kilka generacji. Jest tylko jeden mały problem. BRAK KASY. Brak kasy na zakup i utrzymanie okrętów w sprawności. Nic nie kupią.

Razparuk
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 17:45

Wiewiórki donoszą ze realny zasięg tego cuda to 500km...w wersji dla OP-problemy z wyważeniem pocisku w trakcie startu.... Kurtyna.

Io
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 17:33

Z licencja na produkcję u nas NCM.

MiP
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 17:01

Mi nic nie kupimy ani żadnych okrętów ani rakiet manewrujących,niema kasy wszystko poszło na socjal.

Frank
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 15:58

Powinniśmy kupić Scorpene z MdCN, kupno czegoś innego i proszenie się o Tomahawki mija się z celem.

Lucjan 3
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 15:55

Trzy, cztery pierwsze nowe okręty podwodne nie ma sensu wyposażać w takie zabawki. Może 5 i 6 okręt, to tak ale nie wcześniej. Te kilkanaście rakiet, nawet o zasięgu 1000 km nie zmieni nic w potencjalnym konflikcie. No chyba, że z głowicami jądrowymi ale to niemożliwe i niewykonalne.

asd
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 15:50

Zapomnieliście dodać, że ten chrzest bojowy odbył się z poważną awarią. A w zasadzie pierwszy rzut w ogóle nie wystartował i konieczne było odpalenie rezerwowego tria.

ccc
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 15:25

To jest polska premiera MODELU francuskiej rakiety manewrującej, a nie rakiety ! Jej samej nigdy nie zobaczymy na własne oczy podobnie jak i francuskich OP w naszej MW !

koko
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 15:14

Weźcie przestańcie ludzie z tą Orką! Nie ma kasy i nie będzie więc po co się narzucacie?

Polak z Polski
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 14:44

Kupmy wreszcie minimum 4 okręty podwodne ze sporym zapasem tych rakiet.

dim
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 14:35

Maksymalny atak takiego op. - kilkanaście rakiet z niedużą głowicą konwencjonalną uderza w cele w Rosji - przecież to dla Rosji byłoby jak celnie przeprowadzony atak jednego bombowca w II wojnie światowej ? Tym bardziej, że przeprowadzony na obiekty o drugorzędnym znaczeniu, gdyż te pierwszorzędne będą starannie bronione przez nowoczesną opl. Pytanie główne: czy taki atak mógłby znacząco opóźnić postępy wojsk wroga, nacierających na Polskę ? Przecież z początku bronić musimy się sami ? Prawdopodobnie nikt z nas tutaj (prócz płatnych troli) nie jest przeciwnikiem nabycia przez Polskę dobrze uzbrojnonych okrętów podwodnych, niemniej czy jest to faktycznie nasza pierwsza linia potrzeb obronnych ? Z tymi najważniejszymi już wcześniej zaspokojonymi ? OK, wszyscy wiemy, że budżet przeznaczony na obronność jest zbyt szczupły.

Davien
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 14:27

Wszystko tylko nie Francuzi nie powinniśmy się wiązać z nie pewnymi politycznie rządami

maxio
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 14:09

Ciekawe kiedy NCM zostanie zintegrowany z jakimkolwiek okrętem podwodnym, bo budowa pierwszej Barracudy ma się skończyć teoretycznie dopiero w tym roku. Podwodne testy NCM niby się odbyły się, ale tylko z nieruchomego stanowiska podwodnego, a to jednak nie to samo, co testy w realnych warunkach na okręcie podwodnym.

Jan
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 13:52

Przecież i tak nie kupimy okrętów francuskich z uwagi na antyfrancuskie fobie przy Caracalach że o Rafale nie wspomnę. więcej zostanie dla \'\'partyzantów\'\' i celebry różnych świąt - to zawsze wychodzi.

oj tam
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 13:50

Głowica bojowa o masie 250-300 kg jest zapewne w stanie zniszczyć tylko pewne kategorie celów na dystansie ponad 1000 km. Zakładam, że nie będą to rozległe zniszczenia, czy będą bolesne dla przeciwnika to zależy czy jest duża precyzja i nieuchronność trafienia nawet w sytuacji silnego przeciwdziałania przeciwrakietowego przeciwnika. Miałoby to sens jeśli byłaby to skuteczna broń odwetowa np. w przypadku ataku jądrowego na nasz kraj, my odpowiadamy uderzeniem na reaktory jądrowe u przeciwnika co skutkuje skażeniem radioaktywnym terenu wroga. Ciekawe jakie jeszcze kategorie obiektów moglibyśmy skutecznie niszczyć takim uzbrojeniem? Może dla celu propagandowego, jedno piętro głównej siedziby władz (z okresu pokoju) państwa które nas zaatakowało. Wątpliwe by rakieta zniszczyła umocnione, ukryte pkty dowodzenia przygotowane na okres wojenny. Najpierw trzeba je odkryć lub znać wcześniej a potem określić czy można je zniszczyć takim pociskiem.

jurgen
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 13:20

łaaaaaaa, ale czad, sama rakieta jest dłuższa niż okręt. Mają rozmach ....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama