Reklama
Reklama

Lockheed Martin przerabia LCS-y na fregaty

17 lutego 2018, 17:33
Lockheed_Martin_FFG_X
Fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin otrzymał kontrakt o wartości 15 milionów dolarów na przerobienie projektu okrętu do działań przybrzeżnych LCS typu Freedom pod potrzeby amerykańskiego programu fregaty przyszłości FFG(X).

Piętnaście milionów dolarów, jakie amerykańska marynarka wojenna przekazała koncernowi Lockheed Martin oznacza, że Pentagon nadal rozważa kontynuowanie programu budowy okrętów do działań przybrzeżnych LCS (Littoral Combat Ship), tylko że w nieco odmienny sposób.

W pracach nad projektem fregaty „Freedom-Variant” mają uczestniczyć specjaliści z firm: Fincantieri Marinette Marine (jako ewentualna stocznia realizująca umowę) oraz Gibbs & Cox (jako biuro konstrukcyjno-projektowe). Przy takiej współpracy koncern Lockheed Marin ma ogromne nadzieje na uzyskanie kontraktu podkreślając, że jego rozwiązanie jest niedrogie i obarczone niewielkim ryzykiem.

Koncern ten przekazał już bowiem dla US Navy wspólnie z Fincantieri Marinette Marine pięć gotowych okrętów LCS, a osiem kolejnych właśnie buduje. Ma więc wyszkolonych specjalistów, linię produkcyjną i możliwości technologiczne, które będzie można wykorzystać dla programu nowych fregat.

Nie będzie to zresztą pierwszy przypadek przerabiania okrętów do działań przybrzeżnych LCS pod zupełnie nowe zadania. W taki bowiem sposób Amerykanie mają spełnić zamówienie Arabii Saudyjskiej na wielozadaniowy okręt bojowy MMSC (Multi-Mission Surface Combatant). Ten pierwszy od trzydziestu lat okręt wyprodukowany w Stanach Zjednoczonych i sprzedany za granicę będzie właśnie lepiej uzbrojoną wersją typowych jednostek typu Freedom.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Urko
niedziela, 18 lutego 2018, 13:15

Bardzo dobry pomysł. Klasa \"Freedom\" ma bardzo udaną, chociaż klasyczną, konstrukcję kadłuba. Wyposażono go w ekonomiczny napęd dający jednostce duży zasięg jak na okręt przybrzeżny oraz możliwość, gdy tego trzeba, popływania z naprawdę dużą szybkością. Szkoda było by nie wykorzystać tych możliwości.

a niech se robiom
niedziela, 18 lutego 2018, 12:03

Lockheed Marin i niedrogie to oksymoron. Lockheed Marin i obarczone niewielkim ryzykiem to oksymoron.

Gts
niedziela, 18 lutego 2018, 22:57

Zgadzam sie w 100% jak jest LM to bedzie drogo, a bajki nie porkyja sie z rzeczywistoscia. Oczywiscie roznych produktow dotyczy to w roznym stopniu, ale zawsze znajdzie sie jakis niedasizm w stylu nowy firmware tylko dla nowego procesora, czyli jednostka do wymiany w cenie nowego samolotu.

Urko
poniedziałek, 19 lutego 2018, 00:15

Akurat tak się składa, że klasa Freedom skonstruowana przez LM bije na głowę niedopracowaną, konkurencyjną konstrukcję Independence. Nie jestem miłośnikiem LM, ale to im się udało. Oczywiście, że gdy zrobimy z tego fregaty to będzie drożej, ale to sprawa praw rynku. Jeśli politycy stworzyli taką sytuację, nie można mieć pretensji, że firmy maksymalizują swój zysk. Od tego właśnie są. Tak jak zbrojeniowi lobbyści, którzy do takiej sytuacji dążyli. Wina leży po stronie polityków, którzy za łatwo ulegają naciskom. Zapomnieli, że gdzieś w jakiejś perspektywie może być prawdziwa wojna i wtedy każda biznesowa decyzja może zostać zweryfikowana jako działanie na szkodę bezpieczeństwa kraju (a gdy mówię o kraju chodzi mi o USA) Tzn. że granica między skutecznym lobbingiem a zdradą jest bardzo cienka.

Davien
niedziela, 18 lutego 2018, 08:59

Modernizacja trudna byc nie powinna, to w końcu okręty modułowe wiec kwestia jest opracowanie odpowiednich modułów.

Gts
niedziela, 18 lutego 2018, 23:03

Niestety, sledzac zycie LCSow wiem ze jest tam wiele rozwiazan ktore sa niedopogodzenia w wymaganiami pelnomorskimi. Co wiecej podawana cena nie dotyczy modulow ktorych de facto jeszcze nie ma, a ktore podnosza cene calosciowa wyekwipowanwgo okretu wiecej jak dwukrotnie. Nie, LCS to slwpa uliczka, do dzialan typu patrolowanie.. pewne modyfikacje owszem beda lepsze, ale producenci europejscy oferuja w tej cenie znacznie lepsze kosntrukcje. Wiadomo ze duzy kraj jak USA ze swoja flota potrzebuje innych okretow niz europejskie fregaty, ale jednak pozostaje niedosyt zwlaszcza w kategoriach rozpoznania i uzbrojenia... tyle ze z powpdu ciec budzetowych braku bastepcow Ticonderogi i skadowanie Zumwaltow moze zmusic amerykanow do zainwestowania we fregaty rakietowe. Liczy sie liczba wyrzutni... ktorych w amerykanskiej foocie ciagle ubywa.

Davien
poniedziałek, 19 lutego 2018, 13:46

No jak na razie w liczbie wyrzutni to bija każdą flote a nawet kilka wiekszych naraz wzietych:) Ponad 60 Burke-ów i Tico spokojnie zapewnia im przewage w tej dziedzinie. LCS-y nigdy nie miały być okretami w stylu FREMM czy type 124, to po prostu nowoczesne okręty do działań przybrzeznych. Do działan na otwartych wodach był Burke\'y. USA chce obecnie nowe fregaty z uwagi na wzrost zagrożenia głównie ze strony Rosji i Chin i w tym celu modernizacja LCS-ów jest o wiele szybszym i tańszym rozwiązaniem niż budowa od podstaw nowych jednostek. Co do ceny modułów to nie wiadomo jaka będzie ale dostosowanie LCS-ów pod nowe uzbrojenie i wyposażenie trudne raczej nie będzie. Jakie to ich cechy niby powodują ze sa złymi jednostkami pełnomorskimi, mógłbys je podać?

Rafal
poniedziałek, 19 lutego 2018, 16:25

Tak czy siak, LCSy sie nie sprawdzily, cos trzeba z nimi zrobic zeby nie bylo, ze pieniadze poszyly w bloto. Gdyby faktyczneie ich modernizacja byla taka prosta jak mowisz bo to okrety modulowe to raczej by nie wstrzymano ich budowy i nie bylo by konkursu na nowa fregate dla USN.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 02:30

A w czym miały sie sprawdzic jak nie powstawały jako okręty pełnomorskie tylko przybrzeżne? Nigdy nie miały zwalczac Harpoonami rosyjskich fregat tylko niszczyc miny, walczyc z płetwonurkami i zagrożeniami asymetrycznymi. Nowa fregata ma bazowac własnie na koncepcji LCS jakbys nie zauwazył z dostosowaniem do zadań jakie ma wykonywac. PS Jakos wg Pentagonu bedą dalej je budować tylko po dostosowaniu do nowych zadań.

Rafal
wtorek, 20 lutego 2018, 13:52

Davien, czy ty potrafisz czytac ze zrozumieniem, LCSy sie nie sprawdzily jako koncepcja, gdyby sie sprawdzily to wstrzymano by ich produkcje? Nowa fregata to narazie konkurs, jest 5 roznych projektow, dwa to owszem oparte na LCS-ach i tyle.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 19:11

Produkcję LCS-ów wstrzymano bo zmieniły się załozenia taktyczne i potrzebuja obecnie nie okretów do zadań przybrzeżnych ale fregat. Kilka lat temu Rosja nie rozrabiała, podobnie jak Chiny więc LCS-y byłyby przydatne. Obecnie potrzebują fregat więc będą je przebudowywać i budować nowe. FFG(X) to prawie pewne albo LCS albo F-100

gosc456
sobota, 17 lutego 2018, 21:33

Ciekawe co My możemy przerobić hahha

Jacek alex
poniedziałek, 19 lutego 2018, 01:34

Kajak aleksandra doby na fregate

Marek T
niedziela, 18 lutego 2018, 11:36

Ślązaka na korwetę ...

denater
niedziela, 18 lutego 2018, 01:42

my mozemy najwyzej przerobic kartofle na buraki lub tysiace hektarow drzew na papier ktory bedzie pozniej makulaturą po tym jak zostanie uzyty do kolejnych dialogow , analiz , konferencji , odpraw , ustalen , definicji , redefinicji itd itd itd itd ............

ryszard56
niedziela, 18 lutego 2018, 12:36

Brawo ,dobrze napisane

halny
sobota, 17 lutego 2018, 20:01

Aha czyli rosyjskie doświadczenia się przydały i okazuje się, że Rosjanie mieli świetny pomysł.

Polanski
niedziela, 18 lutego 2018, 12:21

Ale na co mieli świetny pomysł? Na przerabianie projektu? To niech go opatentują.

Davien
niedziela, 18 lutego 2018, 08:58

Niby jakie rosyjskie doświadczenia?? Jak na razie rosyjskie doświadczenia z fregatami to brak silników i sprzedaz di Indii i Wietnamu tych jednostek. Chyba nie piszesz o Bujanach-M czyli przerośniętych kutrach rakietowych bez mozliwości obrony przed czyms większym od motorówki:)

Rah Warsz
niedziela, 18 lutego 2018, 16:04

Dokładnie Davien, jedna malutka rakietka (nie mówiąc o np. NSM czy RBS) i buja się Bujan... Czyli to takie jednorazowe platformy, dobre do strzelania z daleka np. z Kaspijskiego akwenu i to przy przy spokojnym stanie morza, ale nie ze sztormowego i nafaszerowanego wszelkim uzbrojeniem akwenu jakim jest Bałtyk gdzie ich los jest przesądzony i liczony w minutach. No cóż prawdą jest jednak, że na obecnym etapie to i Ślązak jest takim łatwym celem, ale w jego przypadku przy odpowiedniej dobrej woli decydentów można temu zaradzić, w przypadku Bujanów nie jest to możliwe.

Davien
poniedziałek, 19 lutego 2018, 13:49

Bo i takie miały być. Bujan-m to pływajaca platforema pod 8 wyrzutni Kalibr-NK bez zapasowych rakiet. jej zadaniem jest wystrzelic pociski i zwiewać jak się da. W naszej flocie tez sa podobne jednostki czyli Orkany o praktycznie takich samych możliwosciach zwalczania celów nawodnych

Rafal
wtorek, 20 lutego 2018, 16:06

Orkany i te same mozliwosci co Bujany?

Davien
środa, 21 lutego 2018, 12:46

Jeżeli chodzi o zwalczanie celów nawodnych to takie same, 8 pocisków pokr, działo sredniego kalibru. Orkany maja nowoczesniejszą stację radiolokacyjną od Bujanów-M .Obie jednostki na dalej niz 100-120km nie moga atakować więc...

Antex
niedziela, 18 lutego 2018, 03:15

Rosjanie rzeczywiście mieli parę świetnych pomysłów - ale o jaki konkretnie Ci chodzi?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama