Reklama

„Tobruq Legacy-19”: Polski przemysł ma się czym chwalić [FOTO]

20 czerwca 2019, 10:41
Zdj Patriot MAN
Wyrzutnia „niemieckiego” systemu Patriot zamontowana na pojeździe MAN 8x8. Fot. M.Dura

Podczas ćwiczenia obrony przeciwlotniczej NATO „Tobruq Legacy-19” w Ustce polski przemysł udowodnił, że może brać aktywny udział w budowie nowej generacji systemu obrony powietrznej w Polsce, a jego już opracowane rozwiązania w tej dziedzinie są na najwyższym poziomie światowym.

O tym, że polski przemysł ma się czym pochwalić można się było przekonać zarówno w czasie przebiegi samych ćwiczeń „Tobruq Legacy-19”, jak i podczas okazjonalnej wystawy zorganizowanej przy komendzie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce. W pierwszym przypadku chodzi przede wszystkim o dwie domeny: systemy dowodzenia oraz o rakiety przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu.

image
Holenderski, mobilny system przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu oparty o rakiety „Stinger” zamontowane na podwoziu taktycznego pojazdu kołowego Fennek. Fot. M.Dura

Ćwiczenie „Tobruq Legacy-19” nie polegało bowiem jedynie na wykonywaniu faktycznych strzelań rakietowych na poligonach, ale również na integracji systemów zarządzania przestrzenią powietrzną i sprawdzaniu interoperacyjności systemów łączności. Wykorzystano do tego rozwiązania, która jeżeli chodzi o automatyzację procesu dowodzenia w całości zostały wykonane przez polski przemysł. Jest więc potencjał do opracowania w Polsce nowego systemu zarządzania przestrzenią powietrzną, który będzie integrował m.in. zestawy rakietowe zakupione w ramach programów rakietowych „Wisła” i „Narew”.

image
Prezentowane przez węgierskich żołnierzy przeciwlotniczy zestaw rakietowy „Mistral”. Fot. M.Dura

Polskie „Pioruny” skuteczniejsze od zestawów MANPADS wykorzystywanych w innych krajach NATO

Same strzelania rakietowe przeprowadzone na poligonie w Ustce w ramach ćwiczenia „Tobruq Legacy-19” pokazały z kolei, że polskie, przenośne, rakietowe zestawy przeciwlotnicze krótkiego zasięgu „Piorun” i „Grom”, produkowane przez należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółkę Mesko, nie tylko są porównywalne do tej samej klasy systemów wykorzystywanych przez inne państwa NATO, ale je przewyższają co najmniej jeżeli chodzi o skuteczność i celność.

image
Przenośny, przeciwlotniczy zestaw rakietowy „Stinger”. Fot. M.Dura

Było to widoczne szczególnie 17 czerwca 2019 r., gdy dziennikarze mogli obserwować działania słowackich, węgierskich, rumuńskich i amerykańskich operatorów rakiet MANPADS („Igła”, „Stinger” i „Mistral”) oraz mobilnego systemu przeciwlotniczego Avenger. Dokładna ocena tego epizodu jest oczywiście niemożliwa, ale z obserwowanych odpaleń pocisków „Igła”, „Stinger” wynikało, że skuteczność tych rakiet (celność oraz prawidłowe działanie) jest nie większa niż 70%.

image
Przenośny, przeciwlotniczy zestaw rakietowy SA-18 („Igła”). Fot. M.Dura

Tymczasem w ciągu ostatnich kilku miesiącu przeprowadzono dziesięć faktycznych strzelań polskich zestawów MANPADS „Piorun” (podczas prób zakładowych i odbiorczych), które wykazały się stuprocentową skutecznością. Na taką celność miała niewątpliwie wpływ opracowana przez spółkę Telesystem-Mesko nowej generacji głowica naprowadzająca, oparta o fotodiody chłodzone na nowej zasadzie.

Można tylko żałować, że na poligonie w Ustce nie zorganizowano swoistej „konfrontacji” połączonej z pokazem „Piorunów” dla obecnych tam żołnierzy z kilkunastu państw, tym bardziej, że polskie pociski w czasie prób były wykorzystywane m.in. do zwalczania tak wymagających celów jak ICP-89 (którymi są tak naprawdę rakiety, o średnicy poniżej 6 cm, długości 110,5 cm oraz prędkości około 290 m/s). Tymczasem żołnierze słowaccy, węgierscy i rumuńscy z gorszą skutecznością strzelali do wolno opadającej na spadochronie zapalonej racy, natomiast Amerykanie „niszczyli” małe drony, zdalnie sterowane radiowo.

image
Trenażer UST-1 dla strzelców przenośnych, przeciwlotniczych zestawów rakietowych „Grom”. Fot. M.Dura

 Co trzeba kupić dla programów „Wisła” i „Narew”?

Najgorzej jest oczywiście jeżeli chodzi o rakietowe systemy przeciwlotnicze krótkiego i średniego zasięgu. Na wystawie zorganizowanej w Ustce można było zobaczyć zarówno to, czego potrzebują Siły Zbrojne RP, jak i to, co już w tej chwili polski przemysł może zaproponować dla systemu obrony powietrznej kraju.

W pierwszym przypadku były prezentowane systemy, które Polska już kupiła w ramach programu „Wisła” i te, które są proponowane Siłom Zbrojnym RP w ramach programu „Narew”. Jeżeli chodzi o zestawy średniego zasięgu to wystawiono dwa typy wyrzutni wykorzystywanych w bateriach Patriot („holenderską” w której mechanizm podnoszenie kontenerów z rakietami jest zamontowano na naczepie kołowej oraz „niemiecką”, w której wykorzystano podwozie samochodu MAN 8x8). Na każdej z nich zainstalowane były po dwa kontenery treningowe rakiet PAC-2 GEM, a więc innych od tych, jakie kupiła Polska (PAC-3 MSE).

image
Wyrzutnia „holenderskiego” systemu Patriot oparta o naczepę kołową. Fot. M.Dura

 Czytaj też: Polska konfiguracja systemu Patriot z IBCS [ANALIZA]

O ile wybór typu baterii średniego zasięgu w Polsce został już dokonany, to w przypadku systemów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu sprawa jest nadal otwarta. W Ustce zaprezentowane dwa rozwiązania, które przez wielu specjalistów są umieszczane w grupie faworytów w programie „Narew”. Pierwszym z nich była wyrzutnia samochodowa brytyjskiego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu Land Ceptor na której zainstalowano osiem kontenerów z rakietami CAMM (Common Anti-air Modular Missile) koncernu MBDA.

image
Wyrzutnia samochodowa brytyjskiego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu Land Ceptor z rakietami CAMM. Fot. M.Dura

 Czytaj też: CAMM - brytyjskie rakiety dla systemu Narew? [ANALIZA]

Drugim rozwiązaniem była przewoźna wyrzutnia sześciu rakiet przeciwlotniczych systemu NASAMS produkowanego przez norweski koncern Kongsberg z amerykańskimi rakietami AIM-120 AMRAAM. W obu przypadkach nie zaprezentowano radarów współpracujących z tymi wyrzutniami. Tą "lukę" wypełniła należąca do PGZ polska spółka PIT-Radwar.

image
Przewoźna wyrzutnia norweskiego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu Land NASAMS. Fot. M.Dura

 Czytaj też: Raytheon: NASAMS najlepszym uzupełnieniem dla Patriota

Co już teraz można wyprodukować w Polsce dla systemu obrony powietrznej?

Należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka PIT Radwar zaprezentowała w Ustce trzy opracowane przez siebie radary, które mogą wzmocnić polski system obrony powietrznej. Pierwszym z nich była Zdolna Do Przerzutu Stacja Radiolokacyjna ZDPSR Soła. Jest to reprezentant całej rodzinę radarów, które mogą działać zarówno jako radary wstępnego wykrywania dla baterii przeciwlotniczych krótkiego (SHORAD) i bardzo krótkiego (VSHORAD) zasięgu (już wprowadzone na uzbrojenie ZDPSR Soła i ZDPSR Bystra), jak również jako specjalistyczny radar kierowania strzelaniem rakietowym (opracowywany przez PIT-Radwar radar Sajna).

image
Zdolna Do Przerzutu Stacja Radiolokacyjna ZDPSR Soła. Fot. M.Dura

 Czytaj też: Polska radiolokacja wraca do łask. Wojsko zamawia radary AESA

Soła to stacja, która już współpracuje z mobilnymi wyrzutniami rakiet „Grom” zainstalowanych na pojazdach w Samobieżnym Przeciwlotniczym Zestawie Rakietowym Poprad oraz zestawami artyleryjskimi AG-35. Oba te systemy uzbrojenia były również prezentowane w Ustce.

image
Mobilny zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Poprad z rakietami „Grom”. Fot. M.Dura

 Czytaj też: MSPO 2013: Soła - radar bezpośredniej obrony

W przypadku zestawu artyleryjskiego wystawiono system AG-35 oparty o automat kalibru 35 mm produkowanym przez HSW. Posiada on hydrauliczny układ sterowania i kontroli armaty, hydraulicznie rozwijane podwozie, podsystem napędów, podsystem automatycznej orientacji i pozycjonowania (oparty na nawigacji inercyjnej), podsystem łączności i transmisji danych, podsystem zasilania oraz zintegrowany system dla amunicji programowalnej z pomiarem prędkości wylotowej pocisku.

image
Armata przeciwlotnicza AG-35 kalibru 35 mm. Fot. M.Dura

 Czytaj też: Zestaw przeciwlotniczy Poprad i jego miejsce w Tarczy Polski

Wersja zestawu artyleryjskiego kalibru 35 mm prezentowana w Ustce posiadała zintegrowaną optoelektroniczną głowicę śledząco-celowniczą, a więc może działać autonomicznie. Pomimo tego obok ustawiono wóz kierowania ogniem WG-35, który stanowi element systemu dowodzenia i kierowania bateriami przeciwlotniczymi krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu.

image
Wóz dowodzenia WG-35 do sterowania armatami AG-35/A-35. Fot. M.Dura

Głównym zadaniem tego pojazdu jest odbieranie wstępnej informacji o sytuacji powietrznej z nadrzędnego stanowiska dowodzenia lub radaru lokalnego, a następnie przejecie wskazanego celu i jego śledzenie za pomocą własnej, wielosensorowej głowicy optoelektronicznej i układu wideotrackera. Zaimplementowany na pojeździe system dowodzenia i kierowania pozwala przekazać dane o śledzonym obiekcie do systemów ogniwowych, którymi standardowo mają być armaty AG-35/A-35 (do 8 sztuk). Przy czym każdy system WG-35 może skonfigurować jeden kanał celowania.

O ile radary Bystra i Sajna mogą wejść w skład przyszłych baterii przeciwlotniczych krótkiego zasięgu to dwa inne, większe radary prezentowane przez spółkę PIT-Radwar w czasie ćwiczenia „Tobruq Legacy-19” będą niewątpliwie pomocą we wstępnym wskazywaniu celów zarówno dla baterii pozyskanych w ramach programu „Wisła”, jak również w ramach programu „Narew”.

image
Długofalowy radar P-18PL z częściowo rozwiniętym system antenowym. M.Dura

W Ustce pokazano dwie takie stacje radiolokacyjne, których cechą charakterystyczną jest m.in. skuteczność wykrywania statków powietrznych wykonanych w technologii stealth. W przypadku po raz pierwszy prezentowanego publicznie radaru P-18PL osiągnięto to poprzez pracę na długich falach - w paśmie metrowym (VHF). Taka długość fali ułatwia nie tylko wykrywanie obiektów powietrznych o małej, skutecznej powierzchni odbicia radiolokacyjnego, ale również utrudnia zastosowanie pocisków przeciwradiolokacyjnych (które nie działają w tym paśmie). Sukces producenta jest tym większy, że w radarze P-18PL zastosowano antenę aktywną z elektronicznym sterowaniem wiązką nadawczą i odbiorczą w płaszczyźnie azymutu (pomimo obrotowej anteny) i elewacji.

image
Radar Pasywny PET/PCL po podniesieniu obu anten odbiorczych. Fot. M.Dura

 Czytaj też: Wisła i Narew: rakiety dla wojska, technologie dla polskiego przemysłu

W przypadku drugiego radaru PET/PCL (Passive Emitter Tracking/Passive Coherent Location) wykrywanie samolotów stealth zapewniono dzięki unikalnemu sposobowi pracy. Jest to bowiem urządzenie całkowicie pasywne (wykrywające i śledzące cele powietrzne bez emitowania własnych sygnałów radiolokacyjnych), w którym stosuje się zarówno:

  • pasywne rozpoznanie i namierzanie promieniowania elektromagnetycznego (PET - Passive Emitter Tracking) generowanego przez urządzenia pokładowe obserwowanych obiektów takie jak: radary pokładowe, łącza komunikacyjne, systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój-obcy” IFF i systemy nawigacyjne,
  • jak i pasywną lokalizację koherentną (PCL- Passive Coherent Location) wykorzystującą sygnały odbite od celów pochodzące od tzw. nadajników okazjonalnych. Te ostatnie nie mają nic wspólnego z namierzanym obiektem powietrznym i należą do nich m.in.: radiofonia FM, telewizja cyfrowa DVB-T oraz systemy łączności komórkowej GSM.

Prezentowany w Ustce radar jest jednym z czterech, jakie wchodzą w skład całego zestawu PET/PCL (jest to system multistatyczny). Stacje te są oddzielnie rozstawiane, jednak są identyczne pod względem sprzętu i oprogramowania. Jedna z nich pełni w systemie funkcję nadrzędną („master”), zbierając dane od pozostałych radarów PET/PCL i utrzymując łączność z nadrzędnymi systemami dowodzenia i kierowania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
Piorunem w okno
piątek, 28 czerwca 2019, 15:36

Mesko mowi ze ostatnie niedoloty byly spowodowane niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi HAHAHAHA. Tak więc seria 12_1af3 do magazynu.

Autor komentarza
wtorek, 25 czerwca 2019, 17:44

Wszystko idzie jak krew z nosa. Dialogi, prezentacje, licencje, 10 lat mija i nic, a jak już coś jest zamawiane, to bez amunicji lub w ilościach śladowych. Może to jest taka polska strategia? Ruscy nie zniszczą polskiego sprzętu bo jest go tak mało, że nie znajdą. Ręce opadają.

Lord Godar
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 00:47

Polski przemysł ma się czym chwalić ... o tak , ale nie polska armia . I to by było tyle w temacie ...

Dudley
niedziela, 23 czerwca 2019, 20:17

Czy ktoś wie, czy te radary którymi chwali się polski przemysł (chodzi o Bystrą i P18PL) to egzemplarze przygotowane do produkcji, czekające na zamówienia z MON, czy też jak większość osiągnięć naszego przemysłu obronnego to "demonstratory technologii"? Oba radary miały mieć anteny typu AESA

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 19:16

Bystra jest wdrażana a P18PL prawdopodobnie będzie wpięty w patriota

Ziemniak
niedziela, 23 czerwca 2019, 08:20

Nigdzie nie widzę "hitu", armatki holowanej (!!!!!) zsu 23 mm Pilica. Min. M. kupił te cuda radzieckiej techniki za mld. złotych. Dorzucono rakietki.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 19:48

Armatka holowana Pilica to nie armatka tylko system broni! i jest to system skomputeryzowany automatyczny wyposażony w nowoczesne sensory i wpięty w sieć obrony, dzięki temu niema potrzeby żeby się tam żołnierz kręcił i psuł swoją ciepłotą ciała znakomite maskowanie tej broni a znakomite bo gabaryty minimalne i brak silnika spalinowego. a salwa kilkunastu pocisków w cel cel zdejmie.

tak myślę
wtorek, 25 czerwca 2019, 17:44

Cel zdejmie jeżeli będzie w jego zasięgu. Kto przy zdrowych zmysłach będzie podchodził tak blisko by zniszczyć bronione lotnisko tym sprzętem? Rosyjskie pociski p/panc mają zasięg co najmniej 8km. Tak więc atakujący śmigłowiec będzie poza zasięgiem. Nasza infrastruktura wojskowa i cywilna (choćby mosty) zostanie zamieniona w pył przy obecnie posiadanym sprzęcie.

Ecco
środa, 26 czerwca 2019, 12:49

Zawsze się zastanawiam skąd u co po niektórych przekonanie, że skomputeryzowany i zautomatyzowany system już dziś zdolny do pracy sieciocentrycznej można ustawiać wyłącznie w bezpośrednim pobliżu chronionego obiektu? Skąd założenie, że WP zachowa się jak zgraja kretynow? Skąd założenie że środki napadu np. śmigłowce nie znając położenia pracującej pasywne Pilicy nie wejdą w jej zasięg? Ano stąd, że wystarczy poczynić szereg głupich założeń mających na celu wyłącznie bezmyślną dyskredytację Pilicy.

bo tak moze być
sobota, 22 czerwca 2019, 12:28

Żeby tylko tych unikalnych technologii PET/PCL nie oddali za friko największemu sojusznikowi

w
niedziela, 23 czerwca 2019, 23:30

przeciez sprzedano do USA ze 140 Piorunów. Po to by je zbadali i zebysmy mieli mozliwość kupna ich najnowszego opracowania. O tym ze tak bedzie swiadczy brak pokazu dzialań Piorunów

Teddy
czwartek, 27 czerwca 2019, 00:27

Żadnych Piorunów nikomu nie sprzedano, USArmy kupiło bodaj dwie partie Gromów - chyba ok 100 szt., w tym ponoć nawet do prób zwalczania pocisków manewrujacych. Bo głowice Gromów są lepsze niż głowice Stingerow.

czepialski
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 12:06

Zanim napiszesz kolejną bzdurę wymień triody na coś nowszego na pewno pomoże. Pioruny nie były i póki co w najbliższej przyszłości nie będą na sprzedaż nikomu poza WP.

w
sobota, 6 lipca 2019, 12:10

pisano na tym forum, bodajze o 140 szt po "przegranym ' kontrakcie dla Finnlandii. . Pisza tez ze P-18 to rosyjska stacja. Czy literki "PL" cos zmieniaja oprócz rozsuwania masztu ???

RZOF
piątek, 21 czerwca 2019, 21:42

No ok wszystko ładnie pięknie mamy armaty ,radary ,elektronikę, rakiety tylko czemu nikt nie wpadł na to by spiąć to wszystko w jedną sensowną całość osadzić to na jakimś sensownym podwoziu gąsienicowym czy nawet np Rosomak i zrobić z tego mobilny system który może chronić kolumny zmech w marszu tak jak np Koreańczycy czy Rosjanie.

Tak myślę
sobota, 22 czerwca 2019, 16:26

Tak ma być. Wojsko ma być pozbawione sprzętu w ilości zapewniającej jako taką obronę, a już o osłonie wojsk w marszu nie ma mowy.

Szal Podkowinskiego
piątek, 21 czerwca 2019, 20:41

Dla mnie SZAŁ!!!!!! Och te 35mm!!!! Strzelalo się Dobra wiadomość niemiecki Patriota rozlokowal się za Odrą od północy Takze chroni nam Pomorze Zachodnie i Brandeburgie ie Gorzów CUD. Nasza oszczędność to koszt 4 baterii

wss
piątek, 21 czerwca 2019, 16:42

Chyba nie sądzicie że MON jest od zakupów uzbrojenia dla naszej armii?

tak myślę
wtorek, 25 czerwca 2019, 17:46

Nie sądzimy. MON to V kolumna celowo opóźniająca zakupy wartościowego sprzętu dającego siłę uderzeniową armii.

Anty-Che
piątek, 21 czerwca 2019, 16:15

Marketingowo porażka. Jak Pioruny są takie dobre to powinnniśmy je używać na tych ćwiczeniach i chwalić się tym na lewo i prawo.

Anty onuca
sobota, 22 czerwca 2019, 00:02

Pioruny na razie nie są na sprzedaż. Na razie jeszcze produkcja nie ruszyła pełną mocą. Póki co pierszeństwo ma WP.

wojtek
piątek, 21 czerwca 2019, 13:54

co tu gadać co tu kryć obrona powietrzna to bardzo ważna sprawa

say69mat
piątek, 21 czerwca 2019, 11:43

??? Jakim to cudem izraelski system obrony bezpośredniej Iron Dome, został zbudowany w oparciu o pocisk rakietowy. Zdolny do zniszczenia atakującego obiektu w terminalnej fazie lotu. Pomimo, że Izrael dysponuje całkiem pokaźnym arsenałem systemów - zdobycznych - ZU-2-23/ZSU-4-23, Bofors L70 oraz samobieżnych M163 VADS/Macbeth. Stąd, pojawia się kwestia, czy w warunkach geostrategicznych Polski, konstrukcja systemu obrony bezpośredniej. W oparciu o - efektor - holowane systemy artyleryjskie, jest rozwiązaniem sensownym??? Bo ... na ile efektor ZU23-2/AG35 jest efektorem na miarę zagrożeń??? Czy jest wyłącznie wersją militarnego 'kropidła'???

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 20:46

Hm na muchy starcza packa nie trzeba używać lidaru z komputerem weryfikacji celu i laserem 0,5 kW do spalenia celu, mniej zniszczeń. Tak i tu pocisk artyleryjski jeśli trafi jest skuteczny

czepialski
piątek, 21 czerwca 2019, 15:58

Szanowny „say69mat „ pytasz wielokrotnie o to samo na co dostałeś wielokrotnie odpowiedź wróć do swoich starszych komentarzy tam znajdziesz na nie argumenty za i przeciw. Nie szkoda Ci czasu na pisanie tego samego?

say69mat
piątek, 21 czerwca 2019, 16:36

Nie ... dopóki problem istnieje. Bo wystrzelone pociski z artylerii p-lot nie dematerializują się w przestrzeni. Tylko spadają na głowy nie spodziewających się tej z form zagłady zwykłych ludzi. Dlatego państwo - Izrael - zdecydował się na kosztowny i efektywny system obrony swoich obywateli. Zatem, dopóki w Ministerstwie ON i WP będą rządzić ludzie, którzy przywykli do traktowania obywateli naszego państwa, jako rezerwuaru mięsa armatniego, trzeba pisać.

BUBA
sobota, 22 czerwca 2019, 13:13

Przeciwlotniczy Zestaw Artyleryjski "Loara" miał niszczyć cele latające klasy BSL, pocisk manewrujący czy rakietowy pocisk kierowany z MLRS/BM21, pocisk antyradiolokacyjny lub bomby lotnicze czy pocisk moździerzowy za pomocą programowalnej amunicji 35 mm. ............................................................................................................................................................ Nie strzelasz wtedy setkami pocisków jak w Vulcanie czy Kasztanie a wysyłasz w miejsce spotkania z celem kilka zaprogramowanych pocisków klasy AHED. Pociski eksplodują na zaprogramowanej precyzyjnie trajektorii dzięki radiolokacyjnemu kompleksowi celowniczemu i chmura odłamków poraża cel inicjując jego własny ładunek wybuchowy...................................................................................................................................... .......................................................................................................................................................... PZR Loara i Pancyr -1S to nowatorskie systemy OPL XXI wieku, niestety my zamknęliśmy program "Loara" a Rosja z powodzeniem rozwija Pancyra........................................................ ............................................................................................................................................................ Prawdopodobna przyczyną zamknięcia Loary był nacisk firm zachodnich i lobbystów na Klicha Tuska i obecny rzad by nie budować polskiego systemu OPL krótkiego zasięgu. Zestaw rakietowy Loara miał zastąpić PRZ KUB którego również modernizację zblokowali politycy a proponowano integrację KUBów z RIM ESSM. Innej przyczyny nie widzę............................................................................................................................................... ......................................................................................................................................................... Dziwnym trafem w Polsce wszelkie projekty mające uniezależnić Polskę od dostaw z zewnątrz upadają...czy to Iryda, czy Loara, czy głęboka modernizacja T-72/PT-91M...wszystko co ma rozwiać przemysł jest szybko wyrzucane na śmietnik.

Dudley
niedziela, 23 czerwca 2019, 19:55

Program Loara został zamknięty w 2005r a rządziła wtedy koalicja PIS-Samobrona-LPR, przdnimi zaś koalicja SLD UP i PSL, a wieczne twierdzenie że to wina Tuska jest nieuprawnione, by nie powiedzieć śmieszne, gdyby nie było tak często powtarzane.

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 25 czerwca 2019, 18:57

co na TO net po wbiciu loara pzr? pierwszy “seryjny” PZA Loara został przekazany do “eksploatacji próbnej” na stan 10. Brygady Kawalerii Powietrznej w grudniu 2005 r. W latach 2006-2008 pojazd uczestniczył w kilku ćwiczeniach...nie to nie wina tego co siedzi. w Brukseli, jak i nie uzbrojenie Gawrona w rakiety. Bo To na wniosek ministra obrony. on tylko dalej podpisuje

BUBA
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 23:51

Demonstrator Przeciwlotniczego Zestawu Rakietowego krótkiego zasięgu "Loara" został zniszczony za Bogdana Klicha zdaje się w 2012...są nawet zdjecia resztek zestawu w internecie abrakowało tylko...efektora, i za chwilę pojawiły się rozmowy o Narwi. PZL Swidnik sprzedano w 2010, dwa lata później pojawiły się dyskusje o przetargu na śmigłowce, zamknięto produkcje PT-91, zniszczono PZL Wola i nagle kilka lat później pojawiły się przestarzałe leopardy 2A4 bez aamunicji ale za to Niemieckie.......................................................................................................... .............................................................................................................................. Zrezygnowano z okazyjnego zakupy systemów Patriot PAC-2 od Niemców: "Ministerstwie Obrony Narodowej informacje o potencjalnym przejęciu przez Polskę od Niemiec nawet 12 baterii systemu Patriot PAC-2 (czyli połowy obecnego stanu posiadania)." i zakupiono os Amerykanów za cięzkie pieniadze 4 baterie z 200 pociskami PAC-3MSE zamiast zmodernizować PAC-2 do PAC-3 jak Arabia Saudyjska.................................... ................................................................................................................................ Takie zupełne przypadki...a Patriot PAC-3 w dniu wejścia do służby w Polsce będzie wymagał natychmiastowej modernizacji radiolokatora x4 szt. Znowu przypadek...

Czesio
niedziela, 23 czerwca 2019, 00:03

Dziwnym trafem? A może poprostu nasza myśl techniczna i zdolności technologiczne są tak imponujące, że stosunek koszt-efekt wskazuje na wyższą opłacalność zakupów za granicą? Porównać wystarczy używane Leopardy 2a5 i "nowe" PT91? Co jest lepsze i mniej nas kosztowało? Nie wspominam już o żenującej Irydzie.

poniedziałek, 24 czerwca 2019, 11:45

Jest takie powiedzenie, że kłamstwo 1000 razy powtórzone staje się prawdą. Żenujące było zamknięcie programu Irydy przez gości, którym wydawało się, że projekt samolotu to coś, co nie zalicza wpadek i tych, którzy chcieli iść na taniochę i wziąć używane Alpha Jety

BUBA
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 00:39

Wskaż proszę system artyleryjski OPL który był by tańszy od Loary a prowadził ogień w czasie jazdy. No to porównaj sobie tak jak napisałem LEO 2A5 z PT-91M(Malay). Jakoś klienci nie chcą wymienić ich na używane Leopardy, "..w przetargu ogłoszonym w 2002 Bumar pokonał konkurentów z Ukrainy, Rosji, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Czech". Mylili się? Mogli byśmy i pewnie kolejne partie sprzedać ale..Polska zlikwidowała produkcję czołgów. Po co produkować całkiem niezły sprzęt jak można oddać rynek konkurencji. A potem zdziwienie że jak odeszli inżynierowie z doświadczeniem to ci co zostali nie potrafią porządnie podwozia pospawać pod hałbicę... ...............................................................................................................................

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 04:01

BUBA to takie sprostowanie dotyczace przetargu: Dotyczył on pojazdów o określonej masie maksymalnej wieć standardowe MBT z zachodu nie mogły startowac bo były za ciężkie. Obecnie w starciu pomiędzy PT-91M z Leo2A5 to Pendekar nawet leoparda nie zarysuje a w druga stronę Leo2 nie będzie miał z nim problemów. Do tegpo cześć kontraktu miała byc spłacona w naturze, olejem palmowym jak dobrze pamietam. I ty siedziwisz...

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 23:06

Panie BUBA po pierwsze LOARA i Pancyr to zupełnie inne systemy, Loara to praktycznie kopia Geparda z lat 70-tych. a Pancyr to system rakietowo artyleryjski bezposredniej obrony wojsk pancernych. Pancyr nie jest zadnym nowoatorskim systemem , wiec panei BUBA nie zmyslaj. A teraz co do Loary: zestaw PZA Loara zastał zamkniety z powodu ceny i niezadawalajacych mozliwości bojowych i zbyt małego zasiegu. Przeciwnik albo by go zwyczajnie ominał albo zniszczył bez prob;lemu doskonale wiedząc gdzie jest

BUBA
wtorek, 25 czerwca 2019, 00:01

No tak Daien, wymagać by precyzyjny zestaw CIWS strzelający programowalną amunicja po kilka sztuk do celu poruszającego się z prędkością 500 m/s na dalekim dystansie to nieporozumienie przy kalibrze 35 mm............................................................................................... ......................................................................................................................... Jeżeli rozwiązanie jest polskie i najlepsze w swojej klasie to nie zostanie kupione bo musi być tanie a nie dobre - potem można narzekać ze to syf, jak rozwiązanie jest amerykańskie, przeciętne i drogie to MON kupi to od zaraz i zrobi referacik o unikalności systemu i supertechnologi.

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 04:13

BUBA, jakim dalekim dystansie?? 5km to było maks a z kolei zestaw mógł zostac wykryty z kilkunastu kilometrów i zniszczony bez problemu. Nie mogła tez strzelac w ruchu, mogła wykrywać i namierzac cele w ruchu a zaczynać ostrzał 10 sek po zatrzymaniu się Podstawowym problemem LOARY był własnei radar który zwyczajnie zdradzał jej pozycję. A co do najlepszego w swojej klasie to LOARZE daleko było wtedy do tego. Aha panie BUBA, jakoś nie pisałem ze to nieporozumienie więc nie zmyslaj by swoje bajki podeprzeć.

Covax
piątek, 21 czerwca 2019, 11:22

W normalnym kraju strzelania były by "ustawione" pod promocje produktów krajowego przemysłu. A jak to rozegrał warszawski MON......

Marek
piątek, 21 czerwca 2019, 11:00

Pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy przypomnę sobie jak nie tak dawno jeszcze niektórzy tutaj wylewali wiadra pomyj na Pioruny. To bardzo dobry MANPADS. Teraz czas na to, by zrobić powiększoną jego wersję do Popradów i zacząć pracować nad mobilnym zestawem z KDA-35, powiększonymi Piorunami i systemem do obezwładniania dronów.

tak myślę
wtorek, 25 czerwca 2019, 17:54

Już pracują nad nowym PIORUNem https://www.defence24.pl/multispektralna-glowica-dla-pioruna-defence24-tv tylko czy wojko zakupi? Czy wujek Sam pozwoli na to?

Darfiq
piątek, 21 czerwca 2019, 05:36

Radar to radar ,zawsze to jest jakaś unowocześniona wersja pierwszych z II wś ;)

tak myślę
piątek, 21 czerwca 2019, 00:20

Niestety, większość prezentowanego sprzętu krajowej zbrojeniówki nie znajduje się na wyposażeniu naszego wojska i prędko to nie nastąpi. Brak ponadto skutecznego sprzętu do osłony wojsk w marszu.

Wojmił
piątek, 21 czerwca 2019, 00:16

Fennek-3 m wys z rakietami, poprad: 5 metrów... co do naszych możliwości: są... mogłyby przyspieszyć, ale kupujemy politycznie i sojuszniczo w 99%... zajmijmy się amunicją chociaż i elektro i optoelektroniką tak jak zrobili to w Izraelu... ma największy wartościowo udział w uzbrojeniu... i nie wymaga tak wielkich nakładów na stworzenie jak np cały czołg...

czepialski
piątek, 21 czerwca 2019, 17:43

Różnica między jednym a drugim rozwiązaniem jest taka, że pierwszy zestrzeli obiekt na wysokości ponad 100m a drugi od 10m. Tak, więc wybieram Poprada. Tak na marginesie dwa razy wysokość przeciętnego żołnierza w butach, czyli około 3,6m z rakietami

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 23:07

I dalej, bo Grom/Piorun mają wiekszy zasięg od Sitngerów.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 19:52

i mają lepszą jakość wykonania bynajmniej Piorun co przekłada się na możliwości manewrowe tej rakiety i głowica śledząca już Grom potwierdził swoją skuteczność w Gruzji

Olo
czwartek, 20 czerwca 2019, 22:42

I co, stealth poszło się pitu-pitu? A radary takie mają Rosja, Białoruś, Polska i Niemcy. I zapewne Szwedzi. A radary kwantowe które też widzą stealth: Chiny, Rosja i Kanada.

xawer
piątek, 21 czerwca 2019, 13:18

To, że wykrywają, nie oznacza, że mogą naprowadzić rakiety(zbyt mała dokładność) Tak, jak z radarem pozahoryzontalnym, mogą stwierdzić, że coś leci mniej więcej z "tego" kierunku:-) Radary kwantowe to "pieśń przyszłości" i daleko im do powszechnego wykorzystania.

hmm
piątek, 21 czerwca 2019, 12:34

Tak a kamerą termalną można wykryć żołnierzy w krzakach więc po co im te łaciate mundurki? Ano po to bo termowizja jest nie wszędzie i nie w każdych warunkach działa.

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 20:49

te nowczesne łaciate nasączane na przykład chlorofilem zatem tylko gęby i oporządzenie zobaczysz. Ale poruszyłeś ważny temat obronie terytorialnej potrzebne są nowoczesne mundury wielospektralne, a przy planowaniu działań partyzanckich takie same ale cywilne

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 23:10

Gnago. chlorofil to takie coś co pozwala roslinom czerpać energie ze słońca i uzywane jako barwnik w przemysle spozywczym.

beldin
piątek, 21 czerwca 2019, 11:26

Widzą. Ale nie na tyle żeby namierzyć I zastrzelić. A te jak są zamieszane to mają czym odpowiedzieć.

ryba
piątek, 21 czerwca 2019, 10:49

chyba nie zrozumiałeś o co w tym stelth chodzi ,najpierw poczytaj a dopiero potem komentuj .Stelth oznacza że obiekt zostanie wykryty z opuznieniem co pozwoli mu wykonac zadanie i uciec zanim przeciwnik zdąży zareagować,jest również wiele środków zakłucających prace radarów i to jest tak jak byś na np dwie minuty wyłączył światło zrobił co chciał i wyszedł .Wszyscy wkoło by wiedzieli ze to ty ale nie mieli by zadnych szans na przerwanie tego co robisz. Tak właśnie działa stealth .

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 20:53

Znaczy się nie zrozumiałes idealny stealth to całkowity brak zauważenia. Tj. Budynek na przykład na wiejskiej eksploduje , wszyscy wypatrują terrorystów czy zamachowców wewnętrznych, a dron stealth oddala się niezauważony. Albo świętujesz urodziny pierworodnego a w myślasz rozpatrujesz po kim on taki rudy

sobota, 22 czerwca 2019, 13:05

nie ma czegos takiego jak iealny stealth i raczej nigdy nie bedzie

Olo Kwasek
piątek, 21 czerwca 2019, 09:32

No i te wszystkie "Gwiazdy śmierci". Radary kwantowe? Na dziś to tylko radary "kantowe"! Może za 10-15 lat...!?

czepialski
piątek, 21 czerwca 2019, 00:29

Jak "Olo" mógłby coś powiedzieć jak te rosyjskie radary sprawują się w Syrii.

ola
czwartek, 20 czerwca 2019, 21:42

ile z tego kupiliśmy?

Zły
piątek, 21 czerwca 2019, 09:47

MON nie chce NIC kupić. Co najwyżej samoloty transportowe, sanitarki, kuchnie polowe, łącznice polowe, warsztaty kontenerowe, pociski dymne. MON nie kupuje nic bojowego, tylko rzeczy pomocnicze, i to tak by były najmniej użyteczne. Radary też czasem kupuje. Takiego doskonałego Liwca (radar rozpoznania artyleryjskiego) kupili lata temu bodaj coś 7 sztuk, gdy czy Amerykanie czy Niemcy mają takich co najmniej 4 razy więcej. Nowych aż do 2026r. nie planuje się kupić w ogóle. Horror! Dla MJR kupili owszem, ale zbędne im radary przeciwlotnicze TRS15M, zamiast duzo lepszych wręcz dedykowanych niemal niewykrywalnych radarów RM100. Paranoja?? Nadal radarów systemu obserwacji morskiej nie zintegrowano z systemem obrony powietrznej więc wymiana informacji może się odbywać co najwyżej telefonicznie! Radarów rozpoznania pola walki, czy radarów na samolotach nie planuje się. MON wstrzymał modernizację starych radarów AS400 - tych na Bryzach - do standardu kilka razy lepszego czyli AS800. Bo i o co, nie? A w MON! -ie rozdano w międzyczasie nagrody, premie, odznaczenia i awanse!! Co robi minister? Organizuje kolejną defiladę? Leci do USA "organizować odbiór" F35 w 2026 roku???

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 20:55

Ech marudo nie starcza potężne wzmocnienie obronności Polski nominacjami generalskimi . A to w służbie celnej a to w policji czy straży granicznej. Ups zapomnieli o straży leśnej

niki
czwartek, 20 czerwca 2019, 20:01

Dawno już się powinno powiekszyć Groma/Pioruna w rakietę o zasięgu ok 10-15 km i dawać go do Os i Popradów. Oczywiście też większa głowica bojowa.

Skitarii
czwartek, 20 czerwca 2019, 16:29

Trochę to ironicznie wygląda. Polskie Patrioty miały być jak Niemieckie, wyrzutni posadzona na podwoziu wysokiej mobilności. Jednak zgody nie było i zostaliśmy ze starą naczepą. Szkoda, wielka szkoda.

piątek, 21 czerwca 2019, 11:26

O ile jest mi wiadomo nasze Patrioty mają być na tych samych podwoziach Jelcza, które wojsko zamówiło do transportu czołgów.

Skitarii
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 17:35

Tylko jako ciągniki, nadal naczepa która była krytykowana za niską "dzielność terenową" po tym jak się przy pokazach zakopała i trzeba było WZT by wyciągnąć. Od tamtej pory był warunek że wyrzutnie, nie ważne jakie, sadzamy na podwoziu wysokiej mobilności. Ale jak to u nas bywa, sensowne wymogi wylatują przez okno szybciej niż tusz na papierze wyschnie.

Sebo
piątek, 21 czerwca 2019, 13:41

Z tego co mi wiadomo natomiast jedynie ciagniki jelcza beda a podwozia wyrzutni z USA..

Imperial Palace
czwartek, 20 czerwca 2019, 16:18

Naiwnie trzymam kciuki za CAMM Narwiowy. Tylko że on nie Amerykański i tu zaczynają się poważne schody.

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 20 czerwca 2019, 16:13

Biorac pod uwagę,że do 89 byliśmy blokowani i hamowani wiadomo przez kogo. To możemy być względnie zadowoleni choć pewnie zawsze mogło by być lepiej.

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 20:58

Racja wtedy hamowani a dziś blokowani w miejscu. Za UW mielismy produkcję wojsk lądowych w kraju i skuteczną ówcześnie amunicję. Dziś mamy ruchome cele o ksywie leo i T72 bo żadne nie ma amunicji zdolnej do przebicia czołowego pancerza czołgów w krajach sąsiednich

zegota
czwartek, 20 czerwca 2019, 20:11

od 89 minelo dokladnie 30 lat... po takim czasie zwalanie winy za obecna katastrofalna sytuacje na komune jest po prostu smieszne

hermanaryk
piątek, 21 czerwca 2019, 12:22

Potrafisz to uzasadnić?

Marek
piątek, 21 czerwca 2019, 10:47

Nie wiem czy wiesz o tym, że ludzi, którzy chcieli sprzedać swego czasu Gromy aresztowano za granicą Polski. I nie wiem czy wiesz, że kiedy wygrali proces, dano im do zrozumienia że jeśli ważą się wystąpić o odszkodowanie, to Polska będzie miała problemy z przyjęciem do NATO. To jest tylko drobniutki przykładzik. I tak. Byliśmy hamowani. A najbardziej przykre w tym jest to, że niektóre rodzime "autorytety" w tym hamowaniu dzielnie pomagały.

Poważnie rzecz biorąc
piątek, 21 czerwca 2019, 09:56

A ja się zgodze. Rzecz w tym że bylibyśmy daleko dalej gdybyśmy nie byli ograniczani. To że nie mamy praktycznie przemysłu rakietowego to efekt właśnie "miłości" Rosji do Polski. 30 lat wolności niczego nie oznacza w sytuacji gdy masz pełno "śpiochów" i "pożytecznych idiotow" ulokowanych strategicznie przez komunistyczny, wierny Moskwie reżim. To nie jest wcale śmieszne. To jest tragiczne że nie potrafimy się uwolnić od zaszłosci nawet w tak krytycznym obszarze jakim jest obronnosc!!

beta vulgaris
sobota, 22 czerwca 2019, 03:15

O czym my mówimy? Przecież politykę światową prowadzą mocarstwa i państwa, które się liczą. Polski przemysł rakietowy? Czym jest ten przemysł w skali globalnej dominacji? USA zawsze dogada się z Niemcami, Rosją, Francją, czy nawet Turcją. Sami, to możemy sobie tworzyc lemiesze, albo przekuwać kosy w wielu płaszczyznach... Żartujecie sobie? Polska zawsze będzie technologicznym zaściankiem - w sam raz aby wstępnie wykrwawić Niemców, lub FR, ale aby nigdy nie stanowić realnej siły - divide et impera. Co, nie widać podziału społecznego? Przecież to nie jest prawdziwy podział. Wszyscy Polacy mają podobne poglądy, ale dają się sterować mediom - tak działa właśnie inżynieria społeczna...

Marek
piątek, 21 czerwca 2019, 18:15

Nie tylko Rosji. Nasi obecni partnerzy także nie chcą za bardzo, żebyśmy coś poważniejszego w tej dziedzinie produkowali samodzielnie. Po pierwsze sami chcą sprzedawać, po drugie im więcej rzeczy robimy u siebie, tym mniejszą sprawują na nami kontrolę.

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 21 czerwca 2019, 08:56

Komuna to była u Was. U nas to był socjalizm czasami z ludzką twarzą. Śmieszny to jest Twój wpis z którego nic nie wynika.

Borman
piątek, 21 czerwca 2019, 01:58

No nie do końca bo ludzie ukształtowani przez PRL byli i są nadal decydentami w wielu organach państwa......

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 20 czerwca 2019, 14:52

... a co oznacza To" treningowe kontenery rakiet"? czyli dalej sojusznik hula w serialu Polskie Drogi na "pusto", tj BEZ rakiet bojowych??? a niedaleko taka Milicja Obywatelska - Donbasu, ma dywizyjnego Buk-a. Na filmach upublicznionych po 4 latach tropienia, NAJWIDOCZNIEJ z-rakietami, wcale nie trenigowymi. Czy Sojusz wreszcie przyczepi nawet takiego PAC-2 (Saudowie pac-li czyli zestrzelili Toczku odpalonego przez biedniutki Jemen?). Przez 4 ostanie lata Holendrzy bardziej ufali opinii Makreli z Niemiec - o partyzantach co zdobyli na armii Ukrainy wyrzutnie i rakiety systemu Buk. i wcielili w czyn

Olo
czwartek, 20 czerwca 2019, 22:44

Orle, ten "wytropiony" Buk to sprzęt trafiejny, zostawiony na podpuchę przez Ukraińców.

W3-pl
piątek, 21 czerwca 2019, 17:28

i dlatego niecnie obwinia to dochodzenie TRZECH obywateli FederacjiR + jednego obywatela Ukrainy? i nie mowa o tych co "odpalili". ten numer. Gierkin na czele tej czeredy, no bo jak "separy" dostali paszporty ukochanej Rossiji - to teraz -hehe eTO obywateje tego pokojowego kraju na celowniku. prawa. aha i niech echo Moskwy wie - nikt nie plecie na globie o Su-szce w pogoni za SZybszym Boeningiem. co?

Davien
piątek, 21 czerwca 2019, 00:45

No popatrz olo, a sa wyraznei dowody ze przyjechał z Rosji i tak zwiał po zestrzeleniu MH-17.

gnago
piątek, 21 czerwca 2019, 21:02

I z nieba spadały ciała pasażerów w kawałkach a ekipy poszukiwawcze donosiły że zmrożone i w stanie rozkładu. Potęga Rosji jest wielka!! Głowica atermiczna i temporalna jednocześnie. Ciekawe, fabryczne oznaczenia płatowca też odmieniło na te z oceanu spokojnego

Tak myślę
czwartek, 20 czerwca 2019, 14:33

Nasz przemysł zbrojeniowy, dzięki decydentom i wojskowym, zmarnował lata. Polska mogłaby posiadać własne pociski p/lot o zasięgu do 40km jak CAMM i CAMM-R. To samo dotyczy HOMARA.

NAVY
czwartek, 20 czerwca 2019, 13:44

...O tym, że polski przemysł ma się czym pochwalić[...] - tylko kontraktów brak ,bo z chwalenia się pieniążków nie będziemy mieć ...

Marek
piątek, 21 czerwca 2019, 10:49

Już raz, kiedy próbowali sprzedać Gromy, to trafili w Szwajcarii do pierdla. Po uniewinnieniu nawet odszkodowania nie dostali

Trzeźwy
piątek, 21 czerwca 2019, 10:00

Nam nie brakuje dobrych rozwiązań. Nam brakuje zakupów przez MON co zazwyczaj potwierdza skuteczność produktu. Jakby MON kupił - co i tak powinien zrobić bo nam tego sprzętu po prostu brakuje- to kontrahenci widzieli y że to towar godny zaufania. Po wtóre to brakuje nam właściwej promocji zagranicznej - na targach innych niż Kielce!

w
czwartek, 20 czerwca 2019, 13:15

P-18PL czyli unowoczesnione P-12 Maria. Ale dobre i to

operator
czwartek, 20 czerwca 2019, 17:11

nie Maria a Laura

czwartek, 20 czerwca 2019, 16:28

Nie unowocześnione ale właściwie przekonstruowane

anakonda
czwartek, 20 czerwca 2019, 15:41

może Maria i była protoplasta ale teraz to różnica światów . Nasze pioruny jak widać i wierzyc autorowi sa niezłe ale czy na wiszacy nad ziemia obiekt ( Śmigłowiec ) potrzeba coś wiecej jak zwykły tani sprzet który bedzie można użyc nawet bez przeszkolenia ? Piorun ze swoj skutecznościa jeśli nie bedzie pośiadał prostych warunków użycia ,to raczej strata czasu i pieniedzy chyba że przeniesiemy go do krótkiego zasiegu gdzie spore koszta kierowane sa na szkolenie obsługi oraz utrzymanie i rozwój projektu co ma scisły wpływ na jednostkowa cenę .

poniedziałek, 24 czerwca 2019, 19:58

do użycia Pioruna nie trzeba mieć żadnego przeszkolenia tak samo jak do Groma choć Gruzini

piątek, 21 czerwca 2019, 11:29

Dlatego należy przestać lepszego Pioruna produkować i zacząć kupować gorsze od niego MNDPASy z zagranicy.

anakonda
piątek, 21 czerwca 2019, 13:44

akurat nie tak tylko szkoda że z 90 % Polaków tak pomyśli - kupowac swoje gromy a z pioruna robić krótkiego wszak wiekszość juz jest skompletowana i wystarczy skupić sie na wydłużeniu lotu rakiety i zasiegu urzadzenia wykrywajacego .Groma do śmietnika nie wyrzucimy a dublowac produkt nie ma wiekszego sensu ,owszem na rynki zewnetrzne powinniśmy proponować nasz produkt ale docelowo możemy z pioruna osiagnac zasieg nawet i 20 km a to już jest poważny dystans wliczjac w to skuteczność jaka dysponuje staje sie poważnym graczem na rynku światowym pocisków rakietowych .Niestety ale my juz na boisku a ty dalej korki wybierasz bo nie możesz sie zdecydowac zielone czy niebieskie .

Marek
piątek, 21 czerwca 2019, 18:26

Należy kupować Pioruny, bo są lepsze od Gromów, A krótkiego zasięgu z prawdziwego zdarzenia na jego bazie nie zrobisz. Można jednak wydłużyć zasięg do 10+ i dodać mu większą głowicę. I faktycznie dziwne jest, że nic w tym kierunku się nie robi, bo wszystko co potrzebne jest, więc rozwój takiej rakiety byłby obarczony znikomym ryzykiem. A przydała by się bardzo do zestawów mobilnych, które towarzyszą wojsku.

Smiersz
czwartek, 20 czerwca 2019, 15:37

Żal.... Nawet nie musisz mieć jakichkolwiek informacji - wywołaj sobie zdjęcia P-12 i P-18PL i zagraj w grę: znajdź elementy wspólne. Ale wiem, siedzisz sobie i trollujesz aby wywołać dyskusję na temat, który Ci jest na rękę, czyli w tym momencie: jak to Polacy nie potrafią nic wymyślić, tylko reanimują poradziecki złom. Żałosny troll z Petersburga.

w
sobota, 22 czerwca 2019, 00:27

Nie jestem z Petersburga, mam swoje lata, wieki temu kilka triod dyskowych z P-12 "przetrenowałem" ( moze wiesz co to znaczyło). Ciesze sie z kazdego rozwoju sprzetu, ale po co powtórka symbolu "P" - po rosyjsku to "R" od radiolokator. Ktos nie ma wyobrazni ???Czy MON musi rozpisac kolejny dialog techniczny ???

Sebo
czwartek, 20 czerwca 2019, 15:19

Ogólnie radary (nie licząc aktywnego skanowania) są unowocześnioną wersją starszych radarów.. (Polskie znaki wstawiam ku uciesze tych którzy twierdzą że komenty bez nich są wstawiane przez obce agentury, sam z regóły i przyzwyczajenia ich nie robię, pozdrawiam!)

Stary Grzyb
czwartek, 20 czerwca 2019, 17:17

Z "regóły" nie robisz polskich znaków? Ech ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama