Rumunia wzmacnia artylerię rakietową. Kontrakt na HIMARS podpisany

27 lutego 2018, 16:28
HIMARS strzelanie
Fot. Amanda Kim Stairrett/US Army

Władze Rumunii podpisały umowę międyrządową w sprawie zakupu systemu artylerii rakietowej HIMARS w Stanach Zjednoczonych. Tamtejsze siły zbrojne zyskają zatem łącznie ponad 50 wyrzutni systemu artylerii rakietowej, z pociskami GMLRS, jak i z taktycznymi rakietami ATACMS.

Zgodnie z informacją rumuńskiego resortu obrony procedura zakupu systemu HIMARS została zakończona poprzez podpisanie umowy międzyrządowej (Letter of Offer and Acceptance – LOA) pomiędzy władzami obu państw. Sygnowanie kontraktu to standardowy element procedury Foreign Military Sales, w ramach której Bukareszt pozyskuje systemy rakietowe.

Zgodnie z przekazaną informacją umowa dotyczy „pierwszych trzech” systemów rakietowych. W praktyce chodzi o trzy dywizjony, po 18 wyrzutni HIMARS w każdym.

Rumuńskie media (np. hotnews.ro) podają, że wartość tej umowy wynosi do około 1,5 mld dolarów włącznie z VAT. Zgodnie z komunikatem agencji DSCA maksymalna notyfikowana kwota wynosiła 1,25 mld USD. Prawdopodobnie więc różnica wynika z doliczenia podatku VAT.

Rumuński pakiet FMS obejmuje między innymi 81 zestawów z pociskami GMLRS z głowicami odłamkowo-burzącymi (po sześć rakiet w każdym) i taką samą liczbę rakiet z głowicami Alternative Warhead. Uzbrojenie 54 wyrzutni HIMARS będą też stanowić rakiety taktyczne ATACMS z głowicami odłamkowo-burzącymi Unitary (notyfikacja obejmowała po jednym pocisku na wyrzutnię. HIMARS-y zostaną wsparte przez pojazdy transportowo-załadowcze czy wozy wsparcia na bazie Humvee.

Bukareszt otrzymał zgodę na zakup systemów HIMARS w sierpniu ub. r., a 26 lutego zdołano sfinalizować transakcję. Wyrzutnie rakietowe są jednak pozyskiwane w istniejącej wersji i bez offsetu. Zakup systemu odbywa się na podstawie specjalnej ustawy, podpisanej przez prezydenta 23 lutego br. po wcześniejszym przyjęciu przez parlament.

Umowa na zakup wyrzutni HIMARS to kolejny w ostatnim czasie kontrakt na zakupy uzbrojenia podpisany przez władze Rumunii. Po wybuchu wojny na Ukrainie tamtejszy rząd zdecydował się na skokowe zwiększenie nakładów na obronę narodową z ok. 1,3 proc. PKB w roku 2013 do 2 proc. PKB w roku 2017 i w latach następnych.

Dzięki temu w ubiegłym roku podpisano umowę międzyrządową LOA na zakup pierwszej baterii Patriot (łącznie Bukareszt chce pozyskać siedem baterii), a na początku br. – kontrakt na dostawę 227 transporterów opancerzonych Piranha V od General Dynamics Land Systems, przy czym większość z tych ostatnich powstanie w kraju. Realizowane są też zakupy pocisków przeciwpancernych Spike, które mają być używane w wersjach LR i ER na pojazdach MLI-84M1, śmigłowcach, ale też na wyrzutniach przenośnych (niedawno przeprowadzono certyfikację).

Rumunia chce też pozyskać dodatkowe 36 myśliwców F-16 (prawdopodobnie używanych), pierwotnie z powodu ograniczeń budżetowych zakupiono jedynie 12 maszyn. Wreszcie, planowana jest modernizacja marynarki wojennej. Zatwierdzono już zakup czterech korwet, przewidziane jest też pozyskanie nowych okrętów podwodnych, czy śmigłowców bojowych (AH-1Z Viper) i wielozadaniowych.

Wszystkie te zakupy stały się możliwe dzięki zwiększeniu nakładów na obronę do 2 proc. PKB, gdyż wcześniej modernizacja rumuńskiej armii prowadzona była w bardzo ograniczonym zakresie. Działania Bukaresztu są wzmocnieniem potencjału obronnego NATO na wschodzie, szczególnie w regionie Morza Czarnego i z tego punktu widzenia są korzystne również dla Polski.

KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Jery
środa, 13 lutego 2019, 20:16

Nooo a Polska kupila wlasnie 20 wyzutni w tym 18 bojowych 2 cwiczebne i zapas 300 rakiet... Buhaha... wstyd...

dred
czwartek, 1 marca 2018, 00:27

My mamy ambicję a Rumuni homara .Co do offsetu to Amerykanie dobitnie już pokazali jak wygląda offset w ich wykonaniu.

Derff
piątek, 2 marca 2018, 10:53

Dokładnie. Nie wierzę w żadne uczciwe offsety od koncernu, który sprzedał nam f16. Zbić cenę fo minimum i kupić za to części zamienne oraz przeszkolić serwisantów. Nasz przemysł nie może produkować wszystkiego, tak więc niech sie skupi nad tym, co może i niech wreszcie produkują tanio, na światowym poziomie i terminowo. Póki co to kontrakty eksportowe obnażają niemoc zbrojeniówki. Co sprzedalismy w ostatnich 10 latach? Kamizelki, hełmy, namioty, pokrowce maskujace, gromy, hangaru, trochę optoelektroniki, i starą broń strzelecką. Gdyby nie prywatne WB to byłoby jeszcze gorzej.

Robert
środa, 28 lutego 2018, 20:37

Człowieka zazdrości bierze. Od tych dialogów i powołania komisji do komisji już szlag mnie trafia

Spajkobus
środa, 28 lutego 2018, 10:18

Najciekawsza informacja: integracja Ppk Spike z MLI-84m1.

Realista
środa, 28 lutego 2018, 00:29

dlaczego tak sprawnie im to idzie a nam tak nie sprawnie ??? bo u nich w istotnym przypadku słuchać było suwadło i przełącznik ognia w AK ...

analytic
środa, 28 lutego 2018, 00:22

Szkoda, że możemy się jako kilkakrotnie bogatsze państwo tylko przyglądać jak się powinno kupować ale dobrze byłoby też rozwijać nasz potencjał przemysłowy a tu niewiele się dzieje tylko analizy i gadaniny co może być zgubne dla kraju niestety

Łukasz
wtorek, 27 lutego 2018, 22:55

Panowie, nasze uzbrojenie i czas na uzyskanie gotowości bojowej pozwoli nam odpowiedzieć na atak w 20minut , rosjanie wiedzą, że nasze lotnictwo nie znaczy nic , a marne kilka setek artylerii samobierznej typu Dana Krab Goździk może nie wiele, jeżeli rosjanie użyją do ataku zaledwie 48iskanderów a tylko połowa dojdzie do celu (a dojdą zapewne wszystkie) to Polska utraci zdolności na najwyższym dowodczym szczeblu i zapanuje chaos decyzyjny

Dropik
wtorek, 27 lutego 2018, 22:02

Rakiet to na lekarstwo. 10 razy tyle nie byłoby za wiele

Patcolo
czwartek, 1 marca 2018, 09:00

Tylko że rakiety zawsze można dokupić a zdolności już się ma. Rumuni poszli inną drogą niż my inna kwestia czy w ostatecznym rozrachunku lepszą. Po takich zakupach a nie paplaninie USA może dojść do wniosku iż to Rumunia jest lepszym sojusznikiem niż Polska.

dropik
piątek, 2 marca 2018, 13:06

można ale i tak jest to smieszna ilość, jak sie nie kupi od razu to potem i tak nie ma pieniedzy. liczenie na zapasy sojuszników to głupota bo to nie czasy UW - nikt nie trzyma szczegolnie wielkich a amerykanskie się wyczerpały w toku wojen ostnich 10 lat

Grredo
piątek, 2 marca 2018, 10:56

Zdolnościami nie zatrzymasz kolumn pancernych, nie rozwalisz stacji radiolokacyjnych ani nie ostrzelasz innych ważnych obiektów.

Kozi
wtorek, 27 lutego 2018, 21:58

I tak powinno modernizować się armie, brawo Rumunia aż zadrość człowieka bierze. Niech się wypowiedzą teraz osoby które przekonują że za 10mld rocznie nieda sie zmodernizować armii.

ryszard56
wtorek, 27 lutego 2018, 21:40

Brawo Rumunia ,a u Nas dialogi

Sat00
wtorek, 27 lutego 2018, 20:58

Rumunia kupi \"z półki\" i co dalej ? skąd dane do strzelań ? jaki system kierowania ogniem ? My mamy radary artyleryjskie Liwiec i inne, Topaz z FlyEye, zmodernizowaną Langustę i Reginę nie możemy kupić Homara bez integracji z posiadanymi systemami. Już to wymusza offset. Do tego jak pisałem mamy ambicje przemysłowe i zdolności do rozwijania technologii rakietowych. Ponadto graniczymy nie z Mołdawią czy Naddniestrzem a Rosją będąc w zasięgu Iskanderów. To całkowicie zmienia potrzeby obronne. Musimy mieć zdolność to prowadzenia ognia kontrbateryjnego od pierwszego wystrzelenia Tornada czy Iskandera. Efektory o zasięgu ponad 120 km to minimum. Darujmy sobie GMLRS oferowanym wariancie, rozwijajmy Langustę (APR i zasięg ok 60 km) + kupujmy rakiety taktyczne podobne do Extra IMI z głowicami aktywnymi z ew. możliwością zwalczania okrętów przeciwnika (150-300km).

bobo
środa, 28 lutego 2018, 11:22

W Naddniestrzu stacjonuje rosyjska armia. Więc Iskandery też tam mogą szybko trafić.

dropik
piątek, 2 marca 2018, 13:25

nie bardzo bo Ukraina nie przepuszcza już żadnego wsparcia do Naddniestrza, a po za tym ten teren nie bardzo nadaje się do operowania dla tych jednostek. OK- 80km x160km a Naddniestrze to 260km x 10km , a w najszerszym miejscu ma ok 30km.

Sat00
środa, 28 lutego 2018, 17:41

siły pokojowe to co innego, wątpię aby ruscy ryzykowali wyciekiem technologii a przede wszystkim stosowną reakcją NATO czyli stałym rozmieszczeniem amerykańskich rakiet taktycznych na Litwie

zły
środa, 28 lutego 2018, 09:35

Sugerujesz, że Rumuni (ale też ZEA czy Jordania) nie postrzelają sobie z HIMARS bo kupili bez offsetu? A jaki to będzie offset w wydaniu Lockheed Martin? Co najwyżej dostosowanie wyrzutni do podwozia Jelcza bo na produkcję rakiet w Polsce jakoś się nie zanosi.

Sat00
środa, 28 lutego 2018, 17:48

PGZ ma średnie możliwości ale państwowy przemysł jako całość już duże a w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego bardzo duże. Mamy własne systemy zarządzania walką i własną artylerię i musimy je integrować. Systemy INS+GPS to nie jest szczyt techniki, Mesko, Grudziądz, PiT Radwar, Gamrat, WBE .. plus uczelnie to aż za dużo a mając kody możemy optymalizować trajektorię lotu przy mniejszych dystansach. W takich sprawach jak programowanie jesteśmy naprawdę dobrzy. Musimy mieć również możliwość integracji z efektorem własnych głowic z subamunicją to absolutny priorytet.

zły
czwartek, 1 marca 2018, 10:12

No i w pełni się zgadzam. Z tym, że LM nie pali się do przekazywania nam jakiejkolwiek technologii i już dawno zapowiadali, że produkcji rakiet w Polsce nie będzie.

Patcolo
czwartek, 1 marca 2018, 09:03

Zgadzam się z Tobą, ale kiepsko u nas z zarządzaniem, szeroko pojętą logistyką, a najgorzej z konsekwencją.

Oray
środa, 28 lutego 2018, 09:25

Dokładnie!

Gts
środa, 28 lutego 2018, 08:42

Taa w tym calym komentarzu zabraklo ci trzezwego spojrzenia na mozliwosci technologiczne polakiej zbrojeniowki. Sami to sobie mozemy klepac technike z PRLu. Nasze zdolnosci w zakresie rakiet czy amunicji pokazuja doskonale nieudane projekty, ktore trwaja juz kilkanascie lat bez efektu i kosztuja setki milionow rocznie. My wszystko zbudujemy, wszystko potrafimy tylko jakos na koncu wychodzi jedno wielkie G.

dropik
środa, 28 lutego 2018, 08:31

\" My mamy radary artyleryjskie Liwiec \" ---- dwa ? \"Topaz z FlyEye \" ----- nie wystarczy to do strzelania na 60-80 km. \"Ponadto graniczymy nie z Mołdawią czy Naddniestrzem a Rosją będąc w zasięgu Iskanderów \" ----- a Krym to do kogo należy i biorać to pod uwagę to przy realnym zasięgu 600 km to 40% powierzchni Rumunii jest nim zagrożone...

Sat00
środa, 28 lutego 2018, 17:52

Praktycznie teren całej Polski jest w zasięgu Iskanderów ale dzięki rakietom taktycznym cały Obwód może być w naszym zasięgu co musimy skwapliwie wykorzystać. Rumuni ze swoimi ATACMS nie \"wyłączą\" z walki rosyjskich instalacji na Krymie my musimy mieć możliwość \"wyłączenia\" bańki antydostępowej S400 i prowadzenia skutecznego ognia kontrbateryjnego. Rumunom pozostają jedynie antybalistyczne PAC3

dropik
piątek, 2 marca 2018, 13:13

Rumuńskie ATACMSy nie dolecą do Krymu, bo minimalna odległość do wybrzeża to wlasnie 300, a realnie to 370-450 Atacms to dosc prosta rakieta wiec s400 moze sobie z nią poradzić

Krs
wtorek, 27 lutego 2018, 23:15

Jedyny sensowny komentarz.

Podbipieta
środa, 28 lutego 2018, 08:47

To fakt bezsporny

Leszek
wtorek, 27 lutego 2018, 20:00

Tak sobie myślę nad tymi zakupami i związanym z tym offsetem. Czy to jest potrzebne w każdym zakupie. Jeśli bowiem nasz przemysł tego nie przełknie lub ma to gdzieś to czemu nie brać z półki. Szybciej i taniej. Nie wiem jak to w rzeczywistości wygląda w Rumunii ale medialnie ma to rozmach. Ja co do Antoniego miałem duże nadzieję ale chyba w MON teraz są na etapie prostowania wszystkiego i powolnego wycofywania się z tego co obiecał. No ale nie ma co biadolić trzeba iść dalej.

Extern
środa, 28 lutego 2018, 10:48

Dobrze byłoby jednak dostać te technologie i moc dzięki temu coś z tą bronią dalej robić. Uzbrojenie kupowane z półki jest względnie ok przez 10 lat a potem i tak trzeba je modernizować, dostosowywać do nowych systemów łączności, zarządzania, geopozycyjnych, kalkulatorów balistycznych itp.. A w czasie prowadzenia działań wojennych możliwość modyfikowania broni inteligentnej nabiera jeszcze większego znaczenia bo przeciwnik zmienia formy ataku i trzeba się dostosowywać.

Gts
środa, 28 lutego 2018, 08:53

Niestety tak juz bylo ze slynnym offsetem na F-16. Wielu sie smialo ze dostalismy technologie tuczenia swin, ale zadna polska firma nie byla w stanie przyjac technologii. Na przestrzeni lat sie to troche pozmienialo, ale dobrze wcale nie jest. Panstwowe firmy ograniczaja sie glownie do sciemniania tego ze vos potrafia i przepuszczania dotacji, nie bez winy jest rowniez zamawiajacy, ktory czesto chce ozenic \"swinie z ryba\". Po swiecie chodza doecipy jak to Polacy chca cos kupic i wybieraja sobie z kazdej specyfikacji cos co cih interesuje a potem szukaja mozliwosci tego spelnienia. Oczywiscie najczesciej sa to rzeczy nie do jednoczesnego spelnienienia, no ale ktos za to pieniadze bierze i sie absolutnie tego dehilizmu nie wstydzi. Dlatego tak, pewne rzeczy nalezy kupic z polki zapewniajac sobie odopwiednie koszty utrzymania. Nie zawsze produkcja jest nahlepsz, zwlaszcza jesli mamy kupic cos czego nie da sie sprzedac, albo sa niskie zamowienia. Jest tu wiele aspektow ktorych nie bede rozwijal ze wzgledu na dlugosc komentarza. Jedno jest pewne, nam powinno zalezec na szybkosci pozyskania sprzetu i modernizacji naszej armii, bo jest w oplakanym stanie. Lepiej gospodarke ciagnac wchodzac w uklad z dobrym podmiotem niz zlecac np budowe czolgu rodzimej zbrojeniowce, ktora nie zbuduje prototypu - demonstratora w 30 lat.

Patcolo
czwartek, 1 marca 2018, 09:06

O przepraszam demonstratora drewnianego to szybko zbudują

Edmund
wtorek, 27 lutego 2018, 19:56

Zakupy w Polsce, plany, analizy, dialogi, konferencje, zapowiedzi, uzgodnienia. Tylko efektów brak.

zniesmaczony
wtorek, 27 lutego 2018, 19:38

Smutno mi się robi jak czytam takie wiadomości. I niech mi nikt nie mówi, że kupują bez offsetu lub sprzęt używany bo jednak kupują i podnoszą swój potencjał obronny ! Tak sobie myślę czy w naszym kraju jeszcze komukolwiek w rządzie zależy na wzmocnieniu armii bo z tego co czytam programy modernizacyjne albo są anulowane albo przeciągane w nieskończoność. A może po prostu zaczyna już brakować na 500+ ?

Rad
wtorek, 27 lutego 2018, 19:34

I to jest odpowiednie tempo zakupu uzbrojenia, nie co to u nas dialogi, dialogi i jeszcze raz dialogi.

Marek1
wtorek, 27 lutego 2018, 19:34

Jak zawsze szlag człowieka trafia jak czyta takie newsy. Latami gawędzimy z LM o offsetach, a oni konsekwentnie mówią nam - NIE, NIE dostaniecie technologii produkcji syst. naprowadzania i rakiet o zasięgu powyżej 80 km. Mamy wszystko kupić z półki, a w ramach \"polonizacji\" możemy sobie co najwyżej dopasować krajowy nośnik/podwozie wyrzutni, łączność, serwis i maskowanie, a to wszystko za koszmarnie wielkie pieniądz. PO JAKĄ CHOLERĘ nam taki ... \"offset\" ???

Extern
środa, 28 lutego 2018, 11:04

Sam się czasem zastanawiam po co my ciągle jeszcze rozmawiamy z tym LM o Homarze. Przecież widać że to porozumienie nie będzie po naszej myśli. Daliśmy szanse tej miłości, ale w pewnym momencie trzeba sobie powiedzieć dość i przestać dzwonić.

Gts
środa, 28 lutego 2018, 09:01

Nie mozemy, bo Jelcz nie jest w stanie tego dzwignac. Juz amerykanie byli i wypowiadali sie negatywnie. Co so offsetu, w przypadku Patriota jest calkowicie zbedny. Jedyne o co powinnismy zabiegac to mozliwosc produkcji z podzespolow rakiet ktore damy rade robic. Offsety to byly potrzebne przy okazji Caracala i inwestycji w zaklady WZL-1. Offsety i licencje sa przydatne jesli zamowienie jest duze i produkcja bedzie trwac lata, do tego jest szansa na eksport. W innych przypadkach lepiej stawiac na serwis, utrzymanie czy szkolenie. Caracal to idealny przyklad na zmarnowana szanse jesli chodzi o wrecz wzorcowy kontrakt, ale z Amerykanami nie ma szans na cos takiego. Tam zbyt duzo technologii nie opuszcza USA.

roxkick
środa, 28 lutego 2018, 03:25

teraz to już nawet nie chcą dać technologii GMLRS .. wszystko z półki ew. offset to integracja z Topazem. żenada nie Homar

Michal
wtorek, 27 lutego 2018, 19:30

A u nas? Czcza gadanina: dialogi/analizy/negocjacje (niepotrzebne skreślić). I odkładane wszystkiego na potem...

gregorx
wtorek, 27 lutego 2018, 19:29

A my mamy WOT i samoloty dla VIPów.

Extern
środa, 28 lutego 2018, 11:46

A reszta armii: 110 tyś ludzi, 700 czołgów, 1000 BWPów, 800 Rosomaków, 400 dział i wyrzutni rakietowych, 90 samolotów bojowych, 20 śmigłowców bojowych, kilkanaście okrętów, gdzie się zapodziało?

Dar
wtorek, 27 lutego 2018, 19:21

A u nas dialogi po 5 lat, nasz MON i Inspektorat Uzbrojenia to porazka

Kowalskiadam154
wtorek, 27 lutego 2018, 19:15

Brawo Brawo Brawo!!!

Załamka...
wtorek, 27 lutego 2018, 19:08

Rumuni pokazują co trzeba robić, żeby realnie wzmacniać obronność! U nas tymczasem były v-ce MON za największy sukces 2.5 roku urzędowania ogłasza zapowiedź podpisania kontraktu na Wisłę...

Extern
środa, 28 lutego 2018, 12:02

No fakt lekka żenua z tym sukcesem, ale tego co robią Rumuni czyli kupowanie broni inteligentnej bez możliwości jej samodzielnego dostosowywania, bym mimo wszystko nie naśladował. Oczywiście możemy się obawiać czy nasi politycy w ogóle chcą kupić cokolwiek, bo fakty sugerują że jednak nie. Ale jeśli jednak na prawdę chcą kupić również technologie, to dla kraju który planuje bardziej długofalowo niż na najbliższych 10 lat, to jest to znacznie lepsze podejście (vide Turcja).

Gts
środa, 28 lutego 2018, 09:02

Meritum to \"Zapowiedz\" i wszystko inne wydaje sie zbedne... jesli chodzi o podsumowanie dokonan tej ekipy.

ZSMW
środa, 28 lutego 2018, 11:55

Ta... natomiast dokonania PO w dziedzinie obronności to kroki milowe! PO przez długie 8 lat nie kupiła praktycznie NIC nawet tych waszych karakanów!

skipper
wtorek, 27 lutego 2018, 19:03

Brawo Rumuni .Oby nie oglądali się na Polskę

keller79
wtorek, 27 lutego 2018, 18:49

Ach ci niemądrzy Rumuni - tak bez dialogów, offsetu, w parę miesięcy!? Muszą przyjechać na szkolenie do naszych speców od zakupów uzbrojenia z MON-u - inaczej zginą marnie...

Bazyl
wtorek, 27 lutego 2018, 18:28

A my kupiliśmy dwa Gulfstreamy i trzy Boeing także nam nie zaimponują.

pikol
wtorek, 27 lutego 2018, 18:23

a my jak zawsze dialogi, konferencje, oceny, instytuty, finansowanie muzeów, projekty które nigdy nie wchodzą do produkcji i wielkie nic, ale najważniejsze prowadzący je, mają wieczną pracę nikomu nie potrzebną - to wyrzucanie pieniędzy z podatków w błoto, a politycy i oficery ładnie wychodzą na fotkach

Sat0
wtorek, 27 lutego 2018, 18:12

Super ! gratulacje dla Rumunów dobrze że nasz sojusznik wzmacnia swoje siły ! Problem w tym że Rumunia nie graniczy z Rosją i nie jest w zasięgu balistycznych Iskanderów. Polska musi dysponować realną zdolnością odstraszania tak więc to co jest dobre dla Rumunii która kupuje rozwiązanie z półki jest zdecydowanie NIEWYSTARCZAJĄCE dla Polski. 50 efektorów ATACMS to śmiesznie mało, ponadto to klasyczne rakiety z małą prędkością o balistycznym torze lotu. Na Ukrainę, Naddniestrze, Mołdawię taki potencjał wystarczy, na Rosję dysponującą silną OPL z możliwością zwalczania rakiet taktycznych zdecydowanie NIE. Stąd Polska musi dysponować technologią rakiet taktycznych o zasięgu minimum 150 km jako odpowiedź na zagrożenie rosyjskim Tornado oraz mieć w zasięgu ognia kontrbateryjnego cały Obwód Królewiecki. Warto także dodać że nasi sąsiedzi Rosja Białoruś a nawet Ukraina dysponują rakietami taktycznymi o zasięgu od ponad 100 km (Toczka-U) po nawet 300 (chiński-białoruski Polonez).

Willgraf
wtorek, 27 lutego 2018, 18:01

...Bukareszt kupuje wyrzutnie w istniejącej wersji..... napisano w artykule. ...no bo Polska wszystko zawsze kupuje lub udaje ze kupuje ale w niesiniejących wersjach dlatego nic nie kupuje :) taka GRA w kupowanie bez kupowania

Fred
wtorek, 27 lutego 2018, 17:59

A Rumuni realizują postawione cele. Panowie na salonach, zacznijcie się zachowywać jak mężczyźni. Bierzecie wynagrodzenie za pracę, tylko efektów tej pracy nie ma. Jeśli jest brak pieniędzy to miejcie odwagę powiedzieć, że w tym i w tym okresie to a to zrobimy a co innego zawieszamy lub rezygnujemy. Brak przejrzystości w wydatkowaniu pieniędzy na modernizację. Bardzo proszę redakcję o zajęcie się tym tematem bo zachłystujemy się tym ile pieniędzy idzie na unowocześnienie armii a brak jest konkretów. Spróbujcie przeprowadzić rzetelny bilans wydatków.

Qwe
wtorek, 27 lutego 2018, 17:44

Proszę, bez offsetu, bez dialogu technicznego, mają kasę to kupują. Nie mają kasy to nie kupują albo kupują używki. Rumunia.

Zbrojmistrz
wtorek, 27 lutego 2018, 21:40

Nie mają kasy, to kupują na kredyt.

Marius
środa, 28 lutego 2018, 09:05

We don\'t buy on credit. Romania GDP is around 200 billion USD, 2 % defense budget means 4 billion, and we spend 40% on new equipment (1,5 billion USD). Until now we spend 800 million on Patriot, some 200 million on Piranha V, and close 200 million for C4ISTAR systems. We can access credit if we pass those 1,5 billion a year, until now we never needed a credit. Maybe this year if we are going to pay for the Corvettes and AH 1 Viper we weil acces a credit line.

Raja MTM
środa, 28 lutego 2018, 07:28

Wszystkie umowy są wypłacane z funduszy gotówkowych DoD z góry. Nic na kredyt.

K.
wtorek, 27 lutego 2018, 17:43

A u nas bida. Orki odesłane na \"niewiadomo kiedy\". Homar - cisza. Wisła - cisza. Znowu wymieniono \"obsadzaczy stołków\" w zbrojeniówce. Dramat.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama