Reklama

Czołg T-14 Armata gotów do prób państwowych

2 stycznia 2019, 16:53
pcsjw4_T14Armata20181
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że czołg T-14 Armata zakończył testy zakładowe i w 2019 roku rozpoczną się próby państwowe. Ich celem jest certyfikowanie pojazdu i przyjęcie go na uzbrojenie rosyjskich wojsk lądowych.

W komunikacie rosyjskiego ministerstwa obrony z dania 31 grudnia 2018 roku pojawiła się informacja o planowanych na 2019 rok próbach państwowych czołgu nowej generacji T-14 Armata. Zostaną one zrealizowane w podległym ministerstwu instytucie naukowo-badawczym. Za tego typu realizację w Federacji Rosyjskiej odpowiada Naukowo-Badawcze Centrum Testowania Techniki Pancernej w Kubince, około 70 km na zachód od Moskwy.

Co istotne, jeszcze przed zakończeniem badań zakładowych, w sierpniu 2018 roku, rosyjskie siły zbrojne zamówiły 32 czołgi T-14 Armata z których 9 miało być dostarczonych w minionym roku. Reszta maszyn ma trafić do rosyjskich wojsk lądowych do 2021 roku.

Mimo tego zamówienia Rosja nie planuje w najbliższym czasie masowo wprowadzać czołgów nowej generacji do sił zbrojnych. Obecne plany mówią o dwóch batalionów pancernych wyposażonych w czołgi T-14 Armata i batalionie piechoty zmechanizowanej na ciężkich bojowych wozach piechoty T-15, korzystających z tego samego, uniwersalnego podwozia.

Jest to liczba czysto reprezentacyjna, co wynika wprost z możliwości finansowych i organizacyjnych rosyjskich sił zbrojnych. - Tak naprawdę nie potrzebujemy masowej wymiany sprzętu, te modele są dość kosztowne w porównaniu z obecnymi - oświadczył Jurij Borysow, wicepremier Rosji ds. przemysłu zbrojeniowego i kosmicznego w sieroniu 2018 roku. Przekonywał jednocześnie, że jeśli obecnie używany sprzęt zacznie ustępować swoim zachodnim odpowiednikom, to dopiero wtedy nowe typy uzbrojenia, takie jak T-14, Su-57 czy Kurganiec-25, trafią do służby w większej ilości. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
Mobilny
czwartek, 31 stycznia 2019, 18:35

Jak oni wprowadza armatę my zmodernizujemy nasze Leo;-) ale jak lepiej się poczujecie to ok. Armata jest do bani

bryxx
środa, 9 stycznia 2019, 15:43

Taki drobny fakt historyczny, zanim oficjalnie su-25 został przyjety na uzbrojenie to zdążył świetnie sie sprawdzic w Afganistanie. Bynajmniej nie były to 1 czy 2 maszyny testowe, tak więc zalecam ostrożność co do szucunków w ilości T-14. No jak amerykanie napisali że w 2018 przyjma na stan tyle a tyle maszyn to napisali. Davien z czołgami jak z cwaniakami na każdego sie znajdzie .... coś. Na filmiku widać że TOW nic nie zrobił t-90. Tylko debile tworzący załogę problemy ze słuchem mieli potem, ale jak sie siedzi z wyłączaną sztorą i z otwartymi włazami na pozycji bojowej. Poogladaj filmik z powstania sadrystów jak amerykanie swoje abramsy ściagali i zbierali te, których nawet ściągnąć nie można było.

Achtung panzer
środa, 9 stycznia 2019, 10:19

Osobiście uważam, że jest to rosyjski koń trojański. Przeniesienie załogi do kadłuba wg mnie jest równoznaczne z rezygnacją z załogi w ogóle. Moim zdanie będzie to pojazd autonomiczny sterowany zdalnie. Dlatego ma słaby pancerz/niską masę. Dopóki wieża będzie broniła pancerza aktywnie dopóty wóz będzie bezpieczny, ponadto Ruscy zapakują mu armatę 135-155 mm bo takowe mają.

Gracz
wtorek, 8 stycznia 2019, 22:19

Jeżeli twierdzisz że doszło do penetracji w t 90 i że te leopardy Turcy sami zniszczyli to powiedz na czym się opierasz, na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Davien
wtorek, 8 stycznia 2019, 17:01

Panie gracz, po pierwsze nie ma ani jednego zdjecia pokazujacego latajaca wieże Leo2A4 po trafieniu ppk, sa jedynie zdjecia pokazujace wysadzonego przez Turków Leo2. po drugie do penetracji wieży przez TOW-2A doszło

bania Wania
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 21:31

W "fachowości" znafcow zarówno broni pancernej jak i "przeciwpancernej" wszystkich bije na głowę komentarz "Daviena": "...T-90 obrwał TOW-2A i zarobił dziure w wiezy (co już samo w sobie jest brednią bo żadnej "penetracji" pancerz nie było") , a że strumień kumulacyjny nie trafił celowniczego to ten zwiał..." To majstersztyk: syryjski celowniczy był "szybszy" niż strumień kumulacyjny!!! Czy ktoś poważy się powyższy - za przeproszeniem - "idiotyzm" skomentować?

Gracz
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 18:11

Panie Davien niestety są zdjęcia i filmy które przeczą temu co napisałeś chodzi mi o T90 vs tow i leoparda. Wystarczy wpisać w Google grafika turkey leopard syria. Z t 90 tak samo zdjęcia pojazdu który oberwał TOW są ogólne dostępne i nie ma tam żadnej dziury.

BEREK
niedziela, 6 stycznia 2019, 22:02

z analiz zasięgniętych przez wywiadownię amerykańskiego General Dynamics Land Systems oraz potwierdzona przez niemiecki Krauss-Maffei Wegmann (KMW) i francuski Nexter Systems SA..... w działaniach wojennych na tzw "full kontakt " zagonów pancernych potrzeba aż 4-5 sztuk najnowszych czołgów wykonywanych przez w/w koncerny tj ( Abramsy serii M1A2 i M1A2SEP czy Leopardy serii 2A6/7 UrbOp by móc wyeliminować rosyjski T-14.....natomiast rosyjska taktyka walki ma się opierać na czołgach T-90 które że względu na dynamikę ,prostotę budowy oraz potrzebujące mniejsze zabezpieczenie logistyczne ..będą wystarczające by sprostać najnowszym zachodnim czołgom ..Czołgi T-14 natomiast będą tworzyć tzw powiększone kompanie pancerne ( mówi się o15 sztukach T-14) które będą lokowane w strukturach rosyjskich batalionów pancernych i będą służyły do wypracowywania przewagi oraz eliminacji sukcesów taktycznych nieprzyjaciela ..będą to formacje "pretorian" w dyspozycji głównodowodzącego dowódcy danym odcinkiem frontu czy epizodem taktyczno/operacyjnym..natomiast czołgi pokroju T-72 i ich modyfikacje będą służyć jako psy gończe myśliwych ..służąc do eliminacji lekkiego pancerza i wszelkiego rodzaju stanowisk oporu ...czyszcząc przedpole

piątek, 14 czerwca 2019, 01:08

Ty się BEREK zaciągnij do tych powiększonych kompanii

Davien
niedziela, 6 stycznia 2019, 17:02

Panie Nojatotamnwn i ładnie tak oszukiwac:) Ten T-90 obrwał TOW-2A i zarobił dziure w wiezy, a że strumień kumulacyjny nie trafił celowniczego to ten zwiał. Z irackich M1A1 zostało zniszczone kilkanaście sztuk, reszte porzuciły w pełni sprawne uciekające załogi, tak samo jak w 41r Rosjanie porzucali swoje sprawne czołgi.. Zaden M1 w 2003r nie został zniszczony przez jakikolwiek granatnik, sa zanotowane trzy przebicia pancerza bocznego kadłuba i wieży przez RPG-29 ale czołgi zostały jedynie uszkodzone. W jemenie AS straciła ok 10-12 M1 w wersji eksportowej i miała kilkanascie uszkodzonych. Panie Nojatotamnwn, nie jest mozliwa latajaca wieża w Leo2, to nie skopany pod tym wzgledem T-72/T-90. Indie całkowicie zrzygnowały z FGFA uznając ze nie przewyzsza on Su-30MKI( czyli maszyny na poziomie ostatnich niemodernizowanych F-15C) na tyle by uzasadnic wymianę Więc jak zwykle panie Nojtotamnwn z twoich mit ow zostały jedynie pył:)

Nojatotamnwm
sobota, 5 stycznia 2019, 15:26

@Davien- T-90A nie mógł zostać uszkodzony przez TOW-2A, bo celowniczy straciłby głowę. Abrams ponoszą duże straty zarówno w Iraku ("About one-third of the 140 Abrams tanks delivered to the Iraqi Army had been captured or destroyed by ISIL.") jak i w Jemenie (tu co jakiś czas pojawiają się ładne materiały z eliminowania M1). Z resztą już 2003 sporo stracono od RPG-7. Natomiast latające wieże stały się domeną Leopardów 2, dzięki starym Fagotom. Co do Indii- te najpierw informowały o wadach, a później sam przyznały że chcą mieć te maszyny, tylko z pełnym transferem technologii. Jakoś na F-35 się nie rzucili.

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 10:48

Panie Nojatotamnwn, tu masz kolejny wycinek z tego samego żródła czemu rezygnuja: "But IAF has been unhappy with the Russian FGFA called Sukhoi T-50 or PAK-FA because the jet lacks proper stealth and its engine does not have "enough thrust", which are among 43 critical modifications or shortcomings it pointed out earlier "

dim
sobota, 5 stycznia 2019, 09:00

@bikerus. Gdyż branie starych Abramsów, nawet "za darmo", jest całkowicie nieopłacalne ekonomicznie. Co wielokrotnie obliczyli już eksperci kilku krajów, m.in. tu w Grecji. Stary Abrams, bez dostępu do amerykańskich cen zaopatrzeniowych, tych wewnętrznych, przy tym wymagający także remontu, to jest bardzo dziurawe wiadro na wydatki, na każdą śrubkę. A wartość bojowa kiepska.

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 22:58

Panie Niki, Hindusi zgłosili ponad 50 poprawek do Su-57 który miał byc podstawa pod ich FGFA. Masz rację dla Indii miał to nyc inny samolot , Hindusi chcieli lepszego bardziej zaawansowanego Su-47 a obecnego okreslili jako nie dajacego wyrazniej przewagi na Su-30MKI, które FGFA miał zastapic. F-35 panie Niki od chwili uzyskania IOC mógł wykonywac akcje bojowe, co prawda z ograniczeniem. Ciekawe tylko czemu porównujesz F-35 do Su-57 jak Suchoj miał byc odpowiedzia na F-22. Co do krytykowanego przez Hindusów stealth Su-57, : to wwg samych Rosjan wynosi on od 01,do 1m2 średnie 0,5m2. Nasze F-16 maja 1m2 RCS, stary, wycofany jako przestarzały F-117 miał 0,01m2. Co do sprzetu sprzedawanego przez USA: Nasze F-16 jak je dostalismy były jedna z najnowszych wersji na świecie, USA nie miało tak zaawansowanych F-16. F-35 tez są sprzedawane w takiej wersji jak te co kupuje USA F-5SE dla Korei był o całe niebo lepszy od F-15E/C jakie miało USA wiec nie kłam. Czołg w stylu T-14 w USA był ponad 30 lat temu: M1TTB tyle ze wybrali M1 i jak widac wystarcza do tej pory, a TTB miał lepszy pancerz i działo od obecnej ArmATY.

Davien
piątek, 4 stycznia 2019, 22:49

Panie Nojatotamnwn, jedyne znane przypadki uszkodzenia Abramsów przez RPG to przypadki z RPG-29 i zaden M1 nie został przez nie zniszczony, co w porównaniu do ponad 300T-72 bezpowrotnie zniszczonych przez własnie RPG-7, Malutkie/Fagoty czy RPG-29 tylko w niecałe 2 lata.... T-90 panie Nojatotamnwn został trafiony i uszkodzony przez tego starego TOW-a a fuks załogi polegał że trafili w górna część wiezy a nie w kadłub bo wtedy miabys ładny fajerwerk. Irak zakuił T-90 by zastapic antyczne rosyjskie T-72 a nie Abramsy wiec jak zwykle ...

Nojatotamnwm
piątek, 4 stycznia 2019, 20:33

Indie wstrzymały FGFA z powodu braku transferu technologii, a nie złych parametrów (a na pewno nie złych Su-57 tylko FGFA): "NEW DELHI: India will go in for the multi-billion dollar joint development and production fifth-generation fighter aircraft FGFA with Russia only if there is full-scale transfer of technology as well as "benefits" for the indigenous effort to build a futuristic stealth fighter."

Junger
piątek, 4 stycznia 2019, 15:31

@niki No ale z Su57 zrezygnowali. Taki dobry samolot z niego. A Armata to ślepa uliczka, nikt inny czołgu w takiej konfiguracji nie wprowadza na uzbrojenia swojej armii. Szybciej pojawią się na polu walki, na masową skalę, czołgi-roboty, zdalnie sterowane. Aniżeli czołgi z bezosobową wieżą i załogą zamkniętą w kapsule.

Nojatotamnwm
piątek, 4 stycznia 2019, 15:05

@Davien- RPG-7 równie dobrze masakrował muzealne T-72, co całkiem nowe Abramsy w Iraku. Tak dobrze masakrował Abramsy, że Irakijczycy postanowili zakupić T-90, który z resztą bez problemu przetrwał trafienie z TOW-2A.

bender
piątek, 4 stycznia 2019, 13:00

@niki: pewnie masz racje, że pewnego dnia, za jakąś dekadę lub dwie i T-14 i Su-57 będą dojrzałymi konstrukcjami. Kiedyś. W przyszłości. Być może. Na razie nie są, ale za to szum wokół nich jest taki, jakby były gotowe i najlepsze. Fakt, że Rosjanie najpierw ogłaszają sukces a potem przystępują do testów wcale nie czyni ich konstrukcji lepszymi a przemysłu sprawniejszym. Czas to w końcu zrozumieć. Co do różnic pomiędzy PakFa a hindusko rosyjskim FGFA to Hindusi wycofali się po 11 latach między innymi dlatego, że rosyjski samolot nie spełniał ich oczekiwań dotyczących niewidzialności i pola powierzchni przekroju poprzecznego, znacząco odbiegając w tym względzie od myśliwca F-35 (patrz tu: https://www.defence24.pl/koniec-rosyjsko-indyjskiego-mysliwca-indie-wycofuja-sie-z-fgfa). Rosjanie akurat nie dysponują szczególnymi osiągnięciami w powłokach antyradarowych i ich własny Su-57 nie jest pod tym względem lepszy. Zresztą pewnie Davien sam to Ci wyjaśni. Amerykański F-35 (nie wspominając o F-22) jest już konstrukcją dojrzałą i jest go już więcej niż rosyjskich samolotów generacji 4+. Kiedy Su-57 lub jego następca dojrzeje będą latać już samoloty przyszłej 6 generacji lub bojowe bezzałogowce stealth.

niki
piątek, 4 stycznia 2019, 11:26

Davien a co Ty myślisz że Rosjanie zaproponowali Hindusom taką samą wersję Su-57 z takim samym wyposażeniem jak dla siebie? Zasadniczo nigdy tego nie robili podobnie jak i Amerykanie - najbardziej zaawansowany sprzęt tylko dla siebie. Nie martw się Rosja nie po to władowała mld w Su-57 czy Armatę T-14 aby z nich zrezygnować. Wprowadzą sprzęt jak będzie dopracowany. Amerykanie wprowadzili F-35 w stadium kompletnie niedopracowanego bez możliwości wykonywania misji bojowych ale teraz krok po kroku powoli dochodzą do stanu pożądanego. Przy tak zaawansownych maszynach czas to podstawa.

Pepe
piątek, 4 stycznia 2019, 00:31

Pancyry też były rewelacją, do czasu gdy w Syrii zaczęły nad nimi latać ptaki - wtedy pokazały co potrafią..... Biedne ptaszki....

Davien
czwartek, 3 stycznia 2019, 23:56

Funku, tak sie osmnieszyc to dawno ci się nie udało:)) W Syrii to padł mit T-72 rozwalanych masowo RPG-7 i malutkimi albo jak w przypadku T-90 ponad 30-sto letnim TOW-2A. T-14 to praktycznie taka gorsza pod wzgledem uzbrojenia i opancerzenia wersja M1 TTB z 1984r. M1A2SEP3 jest znacznie więcej niz Armat, a rosyjskie T-70B3 to tak poziom M1A1HA, bo na poziomi M1A2 to może bedą T-90M( te nowe). a to sa stare czołgi USA:)) Su-57 panie funku miał byc odpowiedzią na F-22 ale wyszedł im samolot który jak twierdzą Hindusi nie daje znaczącej przewagi nad Su-30MKI czyli odpowiednikiem F-15C sprzed modernizacji:) Porównywanie go do F-35 swiadczy jdynie o rozpaczy i desperacji rosjan którzy widzą jak ich "cudo" przegrywa nawet z tanim i masowo produkowanym( tylko w 2018r oddano do uzytku tyle F-35 ile będzie w Rosji wszystkich Su-35) mysliwcem wielozadaniowym V gen.

tomuciwitt
czwartek, 3 stycznia 2019, 22:35

Do Fanclub Daviena. “a USA ma tylko 6 szt. Abramsów SEP3” Bzdura , bzdura , bzdura. Jeszcze w tamtym roku na to się powoływałeś. Te kilka sztuk to kontrakt z 2015 roku . Dla przypomnienia według kontraktu z 2017 roku US Army w 2018 odebrało coś ponad 50 sep3 a ponad rok temu podpisano umowę na modernizację ponad 700 sztuk do tego wariantu do 2020 . To jest żenujące żeby na potrzeby swoich komentarzy zmyślać ( delikatne określenie bo aż się chce napisać coś mocniejszego) .

bikerus
czwartek, 3 stycznia 2019, 22:34

Panowie. Krótkie pytanie. Czemu Polska nie ma Abramsów? Ma je Egipt chyba nawet zostały w Iraku.Proszę o odpowiedź

Whiro
czwartek, 3 stycznia 2019, 21:52

Do @fanklub daviena. Tak się rozpisałeś o rozsądku Rosjan w czekaniu na coś mocniejszego na zachodzie, zapominając np że su 57 powinieneś porównać do raptora a nie f35. No jeśli bierze Rosja pod uwagę takie porównania to fakt , ma najlepszy sprzęt. Choć i tak nie jestem przekonany bo raptory pokazały za są w stanie podejść nowsze wersje maszyn Suchoja. Dlaczego więc zakładać że f35 tego nie zrobi?

Stalker
czwartek, 3 stycznia 2019, 20:45

Mają sporo T-90/ T-72b3 itd. itp. Wg mnie Armata jest droga a przede wszystkim nie do końca jeszcze dopracowana. W jakim czasie są w stanie zastąpić nowym tankiem te obecnie eksploatowane? Będą robić to powoli ale sukcesywnie. Logicznie działają i jakby nie było wszystko u nich idzie do przodu. My nadal w analizach tkwimy

abc
czwartek, 3 stycznia 2019, 20:12

Panie @Fan Klub Daviena znowu kłamiesz. Cytat z def24.pl: " W 2018 roku US Army planuje odebrać 56 zmodernizowanych M1A2SEPv3". Kolejny cytat z tego źródła: "Armia amerykańska podpisała umowę z koncernem General Dynamics Land Systems, na mocy której wykonana zostanie modernizacja 100 czołgów M1A1 Abrams do najnowszego wariantu M1A2 SEPv3. Umowa to część większego kontraktu, podpisanego w grudniu minionego roku. Na jego podstawie U.S. Army zmodernizuje do 435 czołgów M1A1 Abrams do wariantu M1A2 SEPv3- najnowocześniejszego czołgu na świecie." Kolega pisze: "To samo z Su-57. F-35 to śmiech i nie daje rady zwykłym Flankerom, więc po co mają się wykosztowywać na seryjną Su-57?". Kolejne bzdury... Nawet w Rosji zastanawiają się kto wygra w powietrzu Su-57 czy F-35 i głosy ekspertów są podzielone o czym donosi często Sputnik, a Ty zwykłe Flankery porównujesz do maszyny 5 generacji. Naprawdę skończ te kłamstwa bo się niedobrze robi.

gru
czwartek, 3 stycznia 2019, 19:29

Ten czołg jest bezbronny wobec pocisków typu Spike (wyrzutnie ASOP są pod wieżą) . Czy mi się tylko wydaje? Wieża wygląda tak jakby 30mm ją mógł na wylot przestrzelić.

Pim
czwartek, 3 stycznia 2019, 19:09

Jest to konstrukcja awangardowa. Załoga w kadłubie, silnie chroniona, wieża bezzałogowa. Dla mnie są dwa słabe punkty: świadomość sytuacyjna załogi. Moim zdaniem opracowanie systemu obrazowującego dla dowódcy, działonowego, to problem sam w sobie. To będzie klucz do skuteczności tego czołgu. Zwizualizowanie tego co się dzieje na polu walki wokół, kiedy trzech członków załogi jest schowanych w kadłubie, tak by to było ergonomiczne, pozwalało na błyskawiczne podejmowanie decyzji, co może oznaczać być albo nie być - to jest zadanie. I powiem szczerze, liczę na to, że właśnie ten element stanie się kulą u nogi. Rosyjska technologia + ergonomia nie idą w parze. Drugie zagadnienie. Czy dobrze rozumiem: wieża jest bezzałogowa, ale magazyn amunicji jest pod spodem, pewnie w układzie karuzelowym? Jeżeli tak ciekawe co będzie się działu w przypadku jego wybuchu? Magazyn w tyle wieży ma tę zaletę, że mamy przynajmniej dwie płaszczyzy - strop magazynu i tylną płytę, które mogą pełnić rolę membran przeciwwybuchowych. A w przypadku T-14? Boki opancerzone, dno opancerzone, w stropie elementy wieży, armata (swoje waży), elementy obudowy o jakiejś minimalnej odporności (byłoby słabo, gdyby armata została nieruchomiona pociskiem 20mm). Coś mało miejsca na ukierunkowanie eksplozji. Do tego dochodzi wytrzymałość przegrody pomiędzy załogą a magazynem i przedziałem napędowym. Jest wiele elementów w tej konstrukcji nastręczających problemy.

kamyk
czwartek, 3 stycznia 2019, 17:29

Nie mówiąc już o tym co ma na Syberii w magazynach na ZN-ach. Ostatnio był reportaż z takich miejsc. Można znaleźć relacje reporterów którzy odwiedzili takie magazyny. Tysiące czołgów T-34-85 pod dachem. Jeżeli są zakonserwowane a raczej są to wystarczy zalać olej, płyn chydrauliczny i elektrolit do akumulatorów pojazdzgotowy do użytku. Rosjanie nic nie wyzucaja. Wszystko się może przydać.

Wajda
czwartek, 3 stycznia 2019, 17:02

"Panie Oko Saurona: osiagi pocisków systemu Kalibr były znane od lat" - i od lat klepałeś, że zasięg rosyjskich Kolibrów to zaledwie 300 km, dopiero w Syrii okazało się jak mało wiesz.

Fanklub Daviena
czwartek, 3 stycznia 2019, 16:57

@Davien: "No chwilę, miało byc najpierw ponad 2000 do 2020r, nastepnie zmienili to na 100 do 2020r, a teraz zaledwie 32 i to do 2021r??? Cos chyba porządnie nie taz z tym czołgiem." - a USA ma tylko 6 szt. Abramsów SEP3. Wcześniejsze wersje nawet nie mają detektora promieniowania laserowego, autotrackera, programowanej amunicji a ich hydrauliczne zawieszenie pada nawet na minie przeciwpiechotnej. Jak Zachód nie ma nic lepszego od T-72B3M czy T-90BM to po co szaleć z masową produkcją T-14? Syria i Jemen rozwiały mit jakości zachodnich czołgów a ostatnia wojna w Libanie izraelskich. Dlatego Rosjanie poczekają na nowy niemiecko-francuski czołg i wtedy się zdecydują, czy masowo T-14 ma mieć 125mm czy potrzebny jest większy kaliber. Rosjanie podchodzą bardzo racjonalnie. To samo z Su-57. F-35 to śmiech i nie daje rady zwykłym Flankerom, więc po co mają się wykosztowywać na seryjną Su-57? Będą go dopracowywać i udoskonalać a z masową produkcją wejdą gdy pojawi się godny przeciwnik.

Taki
czwartek, 3 stycznia 2019, 16:13

Może nie będą mieli 2300 sztuk za dwa lata, no ale czołg mają, testują, rozwijają, nie jest wirtualny ani kartonowy jak PL-01, wiadomo że musi być nowa linia produkcyjna do nowego czołgu, produkowanie nowego czołgu a nie klepanie podrasowanych starych modeli to zupełnie co innego. Więc ja bym nie lekceważył, mogą mieć np. 500 sztuk do 2025 r. Co i tak będzie poważną siłą, poważnym wzmocnieniem ich armii lądowej która i tak ma na stanie 40 000 innych czołgów.

Hajnel
czwartek, 3 stycznia 2019, 16:01

Bawi mnie jak większość komentatorów wierzy Rosjanom że mają/zamówili 32 sztuki tego czołgu, czy tam ile, w każdym razie mało. Ale jak Hitler uderzył na ZSRR to dopiero wtedy się dowiedział ile mają czołgów, w tym 1400 T-34 i kilkaset KW-1, na którym to niejaki Kołobanow po akcji naliczył 135 "obić" od niemieckich pocisków. Dwa radzieckie KW-1 zniszczyły pod Krasnogwardiejskiem 43 czołgi niemieckie. Oczywiście był to tylko epizod, wiadomo ogółem brak radia w radzieckich czołgach, kiepskie wyszkolenie, dowodzenie itd. doprowadziły nie mal do klęski, no ale maszyny mieli wtedy najlepsze i było ich dużo.

Grzyb
czwartek, 3 stycznia 2019, 15:21

@niki bo jak towarzysz Stalin powiedział: ilość jest jakością samą w sobie ;)

Davien
czwartek, 3 stycznia 2019, 15:02

Panie Oko Saurona: osiagi pocisków systemu Kalibr były znane od lat, te 300km to maks zasięg w wersji eksportowej limitowany MTCR, nowoscia było jedynie wsadzenie ich na tak małe okręty. Co do T-14: czy to nie dyrektor Uralmaszzwod twierdził że będzie 2300 Armat do 2020r? Jak widac najpierw Borisow a teraz rzeczywistośc brutalnie zweryfikowała jego mrzonki.

Lord Godar
czwartek, 3 stycznia 2019, 14:27

Samo wyprodukowanie nowego typu czołgu to nie wszystko . Produkcja serii wstępnej , czy dużej liczby prototypowych pojazdów to tez inne koszty niż produkcja seryjna , a to też koszty , które trzeba ponieść. Następne koszty to wprowadzenie ich do użytkowania , szkolenie , kosztowne serwisowanie i walka z problemami "wieku dziecięcego " , dużo nowego i często kosztownego. Fakt , jest to po części składak czasem już dawno opracowanych technologii , ale nie do końca są one jak widać sprawdzone i niezawodne . A co do taniejących systemów elektronicznych ... trzeba mieć dostęp do wszystkiego co potrzebne , co innego mieć to w garści , a co innego oglądać przez szybę ...

Michnik
czwartek, 3 stycznia 2019, 13:57

Wygląda jak M60 z inna wieżą. Potrzebowali aż pół wieku żeby dojść do tego etapu? No chyba, że w środku są cuda, ale coś mi się nie wydaje na pierwszy rzut oka. Jakoś nie widzę kosmicznych rozwiązań. Nawet wydaje mi się, że ten wóz nie ma we wnętrzu kapsuły dla załogi, a to miała być podstawa czołgów nowej generacji.

Kiks
czwartek, 3 stycznia 2019, 13:08

@niki A z drugiej strony Chiny. I Japonia.

bender
czwartek, 3 stycznia 2019, 12:56

Krótko o zarządzaniu programami zbrojeniowymi: Rosjanie w 2014 ogłosili, że skonstruowali nowy czołg bez 'analogow w mirie'. Potem pokazali go na paradach i w dziesiątkach programów TV. Następnie ogłosili, że zbudują go w tysiącach. By po 4 latach nieustającego sukcesu medialnego ogłosić zakończenie prób zakładowych i próby państwowe na 2019. Jednocześnie rosyjskie siły zbrojne zamówiły 32 niewdrożone do uzbrojenia (czyli wciąż niegotowe) czołgi. Od 4 lat piewcy Rosji są w ekstazie i pieją z zachwytu nad szybkim tempem modernizacji rosyjskich sił zbrojnych, podczas gdy w tym przypadku (ale zapewne i wielu jeśli nie wszystkich innych) to tylko rosyjski bałagan, propaganda i odwrócenie procedur badania i rozwoju. Typowa maskirowka i produkcja prototypów na parady. No ale Rosjanie i ich sympatycy się cieszą, choć tak naprawdę nie ma z czego. W tym samym czasie rozwijający się z kłopotami program F-35 wszedł w fazę dojrzałą, roczna i wciąż zwiększająca się produkcja F-35 wielokrotnie przekracza ilość wszystkich dotychczas wyprodukowanych Su-35. Ba, tegoroczna produkcja F-35 jest większa niż całość wieloletnich rosyjskich zamówień na Su-35. Cena F-35 spada, niezawodność rośnie, podobnie jak i skala produkcji (i to w szybkim tempie). Natomiast rosyjskie programy zbrojeniowe dopiero po propagandowym ogłoszeniu spektakularnego sukcesu przechodzą przez bolesny proces weryfikacji prototypów, po którym cena rośnie absurdalnie, a pakiet zamówień maleje do symbolicznych ilości. Myślę, że na nawet na naszym podwórku istnieje szansa, że pokazany po raz pierwszy zaledwie w 2017 BWP Borsuk wejdzie oficjalnie na uzbrojenie mniej więcej w tym samym czasie co pokazany po raz pierwszy już w 2015 rosyjski BWP Kurganiec. Rosjanie bez poczucia obciachu ogłaszają, że programy typu Awangard, Cyrkon czy ostatnio lasery są gotowe, choć tak naprawdę ich konstruowanie skończą jakąś dekadę później. Tak samo było z Buławą i Sarmatem, tak samo jest z Su-57. Jedyne co idzie im sprawnie, to modernizacja istniejących postsowieckich konstrukcji.

niki
czwartek, 3 stycznia 2019, 11:37

Jak czytam te komentrze naszych Januszy to ręce opadają. T-14 to czołg który wyprzedza wszystkie zachodnie konstrukcje łącznie z Leopardami i Abramsami. Wymaga jednak dopracowania a to oznacza czas. Rosja nie musi się spieszyć bo i tak ma najpotęzniejsz siły pancerne gdzie oprócz kilku tysięcy czołgów w linii (T-72B3, T-90 (A)) posiada 20-30 tys starych T-72, T-62 czy T-55. Niby to złom ale jak wróg się wypstyka ze swoich drogich i nielicznych zabawek one po prostu zrobią robotę swą masą i siłą ognia.

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 3 stycznia 2019, 11:27

Racja stanu państwa polegająca na zwiększaniu jego siły zawsze sprowadza się do pozyskania pieniędzy – jest to niezmiennie od wieków końcowy efekt walki o dominację i wpływy. Tak jest i dzisiaj, narzędzia tylko uległy pewnej modyfikacji. Kiedyś był to tylko brutalny podbój, dzisiaj korporacje pełnią rolę zagonów Guderiana. Konsekwencje podobne – dojenie. Pytaniem dla nas: w co inwestować? W rakiety (jak Rosja), czy gospodarkę (jak Niemcy)? Gdzie będzie większa szansa na większą stopę zwrotu z inwestycji? Przykład: Polska i Rosja od pięciu wieków rywalizują na pomoście bałtycko-czarnomorskim, ostatni akord to Ukraina. Efekty? Rosja zajęła surowce Donbasu, my przejęliśmy 2 mln Ukraińców pracujących w naszym kraju. Kto jest na plusie? Ciekawe były by wyliczenia…

Yugol
czwartek, 3 stycznia 2019, 11:21

Panowie trochę brakujące wam powagi życzę w 2019 roku! Zapomnijcie zimną wojnę i wyścigi zbrojeń!

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 3 stycznia 2019, 11:03

Rosja to państwo, w którym ścierają się marzenia neoimperialne z wielkim biznesem, czyli podboje terytorialne właściwe dla minionych wieków i zwykłe zarabianie pieniędzy skutkujące bezwstydnym przepychem oligarchów. Wyzwaniem dla Kremla jest utrzymywanie koegzystencji tych opcji. Podboje skutkują sankcjami i uderzeniem po kieszeni, co w skrajnym przypadku może doprowadzić do przewrotu pałacowego niezadowolonych oligarchów. Opcja neoimperialna inwestuje w zbrojenia, niestety stopa zwrotu z tych inwestycji wiąże się z podbojami, obliczonymi na wybuch wojny. A co będzie, gdy jednak USA i Chiny pokojowo podzielą tort? Rosja zostanie wtedy z ręką w nocniku – nietrafione inwestycje w zbrojenia. Stawia to przed nami dylemat: inwestować w zbrojenia, czy rozwój, np. CPK?

Autor2
czwartek, 3 stycznia 2019, 11:03

a życie znów, najpewniej gdzieś w Syrii, brutalnie zweryfikuję tę kolejną rosjańską wunderwaffe T-14 Sratatata, kiedy polegnie to to od granatnika za 80tyś dolarów obsługiwanego przez gościa w galabiji

realista
czwartek, 3 stycznia 2019, 10:49

A na defiladach już trzy lata temu pokazywali. Okazuje się, że jechałą makieta.

inż.
czwartek, 3 stycznia 2019, 10:46

do "Sailor" - zacznij się obawiać: Firma z Krasnojarska "Biryusa" już produkuje lodówki. Firma z Donbasu "NORD" ma swoje fabryki w Rosji i również produkuje wyczesane lodówki. jest jeszcze kilka mniejszych firm ale szkoda czasu na opisywanie ich.

CdM
czwartek, 3 stycznia 2019, 10:31

@Sailor: "zacznę się obawiać Rosji jak wyprodukują porządną pralkę czy lodówkę" - no, u mojej mamy w spiżarni chodzi radziecka lodówka z lat '60. Chodzi, chodzi i nie chce przestać... a mrozi jak szatan! Fakt że nie jest piękna (ani lekka) ale w dziedzinie uzbrojenia takie detale nie są ważne...

Mg
czwartek, 3 stycznia 2019, 10:29

Ciekawe czy ma system ochrony przed pociskami atakującymi z góry, takimi jak np. Javelin czy Warmate. Bo Spika chyba zestrzeli

Gość
czwartek, 3 stycznia 2019, 10:23

Śmiejcie się znich Rosja coś modernizuje buduje a my mamy tylko plany nawet T 72 NIE POTRAFIMY ZMODERNIZOWAĆ A ONI ROBIA TO NA DUŻĄ SKALĘ .JAK BY MIELI ZAATAKOWAĆ TO UKRAINĘ I POLSKĘ NA PEŁNYCH ZBIORNIKACH BY PRZEJECHALI NIŻ NATO BY ZAREAGOWAŁO JAK W DRUGĄ WOJNE ŚWIATOWĄ. A tych parę leopardow co mamy to śmiech.

Kol
czwartek, 3 stycznia 2019, 09:42

do tych co sie śmieją - my nic nie produkujemy.

Patcolo
czwartek, 3 stycznia 2019, 08:45

Czołg za drogi pakfa czy tam inne Su za dobre tak więc o co Wam chodzi przynajmniej jasno stawiają sprawę że mają problemy tylko to są problemy które da się rozwiązać.

Ernst Junger
czwartek, 3 stycznia 2019, 08:45

Koncepacja czołgu z bezzałogową wieżą sprowadza się do silnie chronionego podwozia i niewielkiej wieży, która z racji swoich rozmiarów stanowi trudny cel. To Rosjanom udało się połowicznie. Pancerz przedni podwozia prawdopodobnie jest odporny na liniowe APFSDS typu DM-63a1 czy M829A3 oraz wszystkie ppk. Jeśli dobrze pamiętam to fizyczna grubość pancerza podwozia szacowana jest na 940-980 mm, natomiast jego odporność przeciw APFSDS na 1000-1100mm, a przeciwko ppk na 1200-1300mm. I takie osiągi z pewnością należy uznać za sukces. Co innego z kolei wieża... Ma ona bardzo duże rozmiary przez co jest dość łatwym celem. Co gorsza, statystycznie 75% trafień przypada właśnie na wieżę. Grubość maskownicy wieży szacowana jest na 20mm, więc nie zapewnia ona nawet ochrony przed pociskami naszego Bushmastera (110mm penetracji). Po takim trafieniu czołg zamienia się w bardzo kosztowny BWP dla trzech osób. Poza tym, jest to prawdopodobnie najkosztowniejsza część tego pojazdu.

Davien
czwartek, 3 stycznia 2019, 07:05

Panie Lord Godar tyle ze te zapowiedzi to dosłownie pod rzad w ciagu 2 lat nastąpiły wiec to raczej nie cena ropy. Co do nowoczesności to tz nie do końca tak jest. Zarówno działo jak i silnik to rozwiazania z lat 80-tych z Obiektu-187 nieco tylko zmodernizowane. Co do ceny, to Armata tez wg Rosjan nie jest taka droga podaja ze jest tańsza od T-90MS. Do tego w produkcji jest od 2015r a powstało całe 20 prototypów.

Oko Saurona
czwartek, 3 stycznia 2019, 06:13

Rosjanie są mistrzami w mydleniu oczu. Kalibry też mieli latać do 300 km. Dopiero parę lat temu pochwalili się że mają zasięg 2000 km. Dyrektor Uralmaszwagonu rok temu w rozmowie z rosyjskim dziennikarzem powiedział że codziennie z taśm fabrycznych schodzi po kilkanaście podwozie do czołgu T -14. To znaczy że gdzieś robią i wierzyczki do nich.

Patrząc inaczej
czwartek, 3 stycznia 2019, 02:58

Komentujecie sprawy o czolgach ktore moga mydlic oczy. Rakiety Awangard ktore pan prezydent Putin "dostał na nowy rok" (o ile to wszystko prawda, to jest problem ktory powinni rozwiązać. Rakiety lecace na 7 tys km z predkoscia ponad 2 machy, zmieniajace tor lotu??? Jak wojna to w ten sposób a nie czołgi i nad tym powinni sie rozwodzic debaty.....

dim
czwartek, 3 stycznia 2019, 01:46

@Lord Godar. - właśnie policzyłem, że hurtowe ceny wizyjnej elektorniki profesjonalnej (instaluję ją) spadły od początku wieku około 50-krotnie. O drastycznym wzroście jakości nie zapominając. Spadły też pobory mocy, ale tutaj przełom jest jeszcze przed nami. Na najbliższe lata. Więc po co mieliby Rosjanie owe 2 tysiące czołgów produkować już teraz ? Potestują części mechaniczne, poprawią, poczekają na zobrazowany przykładem wyżej kolejny spadek kosztów elektroniki. A potem nawet nie będą musieli dodawać agregatu, w przypadku doposażania starego wozu bojowego. Pociągną to z baterii - w akumulatorach elektrycznych też dokonuje się przełom. A co jeśli to naprawdę zrobią i prócz czołgów nowoczesnych rzucą do walki dziesiątki tysięcy tych starych, trochę podrasowanych ? Jasne, ze Polska nie ma wiele nowoczesnej broni p/panc. Przełamią nas błyskawicznie samą liczbą, po czym mocarstwa zachodnie zatrzymają ich czym ? No co mają ? Taktyczną bronią jądrową oczywiście. Na polskiej ziemi, jak w czarnych snach Kuklińskiego.

biała dziura
środa, 2 stycznia 2019, 23:42

tak się rozpisywano o "dziuuurze" w wieży Leo-2PL..., a w Armacie jest w ch...j takich dziur

Fun funów USA
środa, 2 stycznia 2019, 23:34

Czytając posty "tytanów intelektu" (cały czas zresztą Tu znanych i wiadomych) stoimy przed dylematem: czy to system naszej podstawowej edukacji "zawiódł" na całej linii nie wypracowując w absolwentach gimnazjum realnej percepcji rzeczywistości czy "wirtualny" świat znany z Xboksa i PS tak mocno zakorzenił się w ich umysłach, że "matrix górą".

JÓZEK uzupełnił
środa, 2 stycznia 2019, 23:24

czy T-14 potrafi z odległości 20 km unicestwić "Kraba" ...bo "Krab" na dzień dzisiejszy. unicestwia T-14 z odległości 30 km ....i gdzie w tym wszystkim jest koszt/efekt....dlatego czołg z dzisiejszymi możliwościami bojowymi ..to "ślepa uliczka"...

gogol
środa, 2 stycznia 2019, 22:40

Wieża jest bezzałogowa a poza tym chroniona przez system Hard-Kill więc się nie podśmiewaj bo my nic nie produkujemy.

Lord Godar
środa, 2 stycznia 2019, 22:28

>> Davien ... Nie tak jest z kasą jak miało być , bo ropa taniutka to i pieniążków brak. Brakuje kasy i technologii aby ogarnąć tak nowoczesny i awangardowy czołg . Z racji rozwiązań konstrukcyjnych naszpikowany systemami opto-elektronicznymi między innymi dla odpowiedniej świadomości załogi , co się dzieje wokół i koniecznej wymiany informacji między pojazdami. Rosjanie mieli z tym problemy , z powodu sankcji z pewnością jest to trudniejsze do załatwienia , co nie znaczy że tego problemu nie mogli w mniejszym czy większym stopniu rozwiązać . Najprawdopodobniej jest nadal z tym problem , rozwiązania mogą nie być satysfakcjonujące i ostateczne o czym świadczą choćby próby mieszanych pododdziałów w których są T-14 i "stare" czołgi . Z resztą nie po raz pierwszy dobry i czasami wręcz o rewolucyjnych rozwiązaniach sprzęt radziecki/rosyjski ( trzeba to przyznać) , ale skomplikowany i drogi nie wchodzi do produkcji czy szerzej do linii , bo w tym kraju zawsze to było problemem. Jak najniższe koszty produkcji i eksploatacji oraz prostota i podatność do napraw i szkolenia oraz obsługi od zawsze była tym czynnikiem , który tam był bardzo istotnym , a czasami był języczkiem u wagi . Tutaj ponownie dało to o sobie znać tak jak i w przypadku samolotu Su-57 ...

Hmmm 34
środa, 2 stycznia 2019, 22:08

Problem polega na tym że Rosja nie jest ZSRR i nie będzie w stanie wyprodukować takiej liczby czołgów jak za czasów imperialnych. Więc zastopowanie wszystkich czołgów obecnie eksploatowanych armatami będzie niemożliwy.

utopić Orków w ropie
środa, 2 stycznia 2019, 20:58

A ropa tanieje, wieczna zmarzlina rozmarza, a wraz z nią 50 letnie linie przesyłu węglowodorów padają i oby spełnił się słowa króla Arabii Saud. - niebawem Rosja może przestać eksportować ropę.

artur wielki
środa, 2 stycznia 2019, 20:19

Jak widać odgrzewany kotlet z 2018r. Mają czołgi ale na przyszłość coś nowego można naszykować ?

Grigori
środa, 2 stycznia 2019, 19:45

A tą "półkę na kwiatek" we wieży to skopiowali z Leo 2A4 ?

Sailor
środa, 2 stycznia 2019, 19:16

Cyrku na kółkach, a raczej gąsienicach ciąg dalszy:)))) Tak na prawdę zacznę się obawiać Rosji jak wyprodukują porządną pralkę czy lodówkę. Będzie to znak, że coś ta się zmieniło.

Davien
środa, 2 stycznia 2019, 18:35

No chwilę, miało byc najpierw ponad 2000 do 2020r, nastepnie zmienili to na 100 do 2020r, a teraz zaledwie 32 i to do 2021r??? Cos chyba porządnie nie taz z tym czołgiem.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama