Reklama
Reklama

Dowódca operacyjny: chcemy wycofać kontyngent z Kuwejtu [SKANER Defence24]

6 kwietnia 2018, 14:03

Z końcem czerwca chcemy wycofać polski kontyngent wojskowy z Kuwejtu, nie przewidujemy już kolejnej zmiany – poinformował w programie SKANER Defence24.pl dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Sławomir Wojciechowski. W rozmowie padły też nowe informacje na temat innych misji zagranicznych – w Afganistanie, Iraku oraz na Morzu Śródziemnym.

Dowódca operacyjny powiedział, że ogłoszona w ubiegłym tygodniu przez prezydenta Andrzeja Dudę decyzja o zwiększeniu polskiego zaangażowania wojskowego w Afganistanie wynika z potrzeb operacyjnych. W kontyngencie w tym kraju zwiększyć się ma liczba plutonów, których zadaniem jest ochrona instruktorów szkolących afgańskie siły zbrojne. Rozszerzony ma zostać także zakres szkolenia – chodzi tu o specjalistów w wojskach pancernych.

Gen. Wojciechowski wyjaśnił, że zapowiedź zwiększenia liczby Polaków w Afganistanie o kolejne 50 osób nie będzie oznaczała podwyższenia maksymalnego limitu wielkości kontyngentu. Ostatnie postanowienie prezydenta określa tę liczbę na 350 żołnierzy i pracowników wojska. Tymczasem faktycznie jest ich w Afganistanie prawie 250.

Gość programu SKANER Defence24 poinformował, że wojsko chce wycofać kontyngent z Kuwejtu. Polscy lotnicy wykonują stamtąd misje rozpoznawcze nad Irakiem na rzecz globalnej koalicji, która walczy z tzw. Państwem Islamskim. Wiele wskazuje, że chyli się ono już ku upadkowi.

Chcemy wycofać kontyngent z Kuwejtu. Są już wstępne zgody, nasze rekomendacje i w zasadzie przestępujemy już do takiego momentu, w którym przygotowujemy, żeby z chwilą zakończenia obecnej zmiany na koniec czerwca być w gotowości do nieprzedłużania naszej obecności. To trochę potrwa, bo trzeba się rozliczyć, będzie grupa, która będzie musiała pozamykać wszystkie sprawy logistyczne i nie tylko. Natomiast właśnie ze względu na zmianę sytuacji operacyjnej i taktycznej w rejonie chcemy kontyngent odwołać.

dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Sławomir Wojciechowski

Nie przewidujemy kolejnej zmiany, która by wylatywała do Kuwejtu. Ona się przygotowywała, ale na razie wygląda na to, że już nie wyślemy kolejnej rotacji.

dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Sławomir Wojciechowski

W drugiej połowie roku – tłumaczył generał – w Kuwejcie mogą zostać już tylko logistycy, których zadaniem będzie zamknięcie wszystkich spraw związanych z polską obecnością wojskową w tym państwie. Wśród zysków z misji lotniczej nad Zatoką Perską gen. Wojciechowski wymienił rozwój zdolności do analizy informacji rozpoznawczych.

W programie SKANER Defence24.pl padły też pytania o obecność Wojska Polskiego w Iraku. W połowie lutego szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział, że Polska weźmie udział w planowanej przez NATO misji szkoleniowej w tym państwie. Dowódca operacyjny wyjaśnił, że zakres polskiego zaangażowania na razie nie jest znany. Naczelne Dowództwo Sojuszniczych Sił w Europie (ang. SHAPE) nie przedstawiło bowiem jeszcze planu operacji. Według szacunków gen. Wojciechowskiego weźmie w niej udział ok. 500 żołnierzy z różnych państw.

W Iraku obecnie są żołnierze polskich Wojsk Specjalnych, którzy w ramach operacji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu zajmują się szkoleniem sił irackich. Część tego kontyngentu wejdzie w skład misji NATO, część pozostanie częścią globalnej koalicji – tłumaczył gen. Wojciechowski.

Polscy żołnierze zajmują się również szkoleniem irackich instruktorów z obsługi posowieckiego sprzętu pancernego. Ta misja – powiedział dowódca operacyjny – wyewoluowała we wspólne przedsięwzięcie polsko-słowackie. W pierwszym cyklu szkoleniowym, który właśnie się kończy, wzięło udział ok. 30 Irakijczyków, w kolejnym – zbliżona liczba. Przewidywana jest kolejna tura szkolenia. Żołnierze z Iraku uczestniczą w zajęciach w Polsce. Odbywają się one w ośrodkach w Grudziądzu i Kołobrzegu.

Najnowszy polski kontyngent wojskowy to grupa żołnierzy uczestnicząca w misji Sophia, którą Unia Europejska prowadzi w środkowej części Morza Śródziemnego. Są to zarówno żołnierze Wojsk Specjalnych, jak i lotnictwa morskiego. Gen. Wojciechowski poinformował, że w tym tygodniu polscy komandosi zostali zaokrętowani na włoski okręt San Giusto, z którego będą operować najprawdopodobniej do końca roku. Natomiast w przypadku samolotu patrolowo-rozpoznawczego Bryza nastąpiła już rotacja – maszyna, która początkowo została wysłana nad Morze Śródziemne (z powodu okolicznościowego malowania nieoficjalnie zwana "Białą Damą") wróciła już do kraju, jej miejsce zajął inny samolot. – Nie ma horyzontu polskiego zaangażowania w tej misji. Myślę, że ta misja będzie dotąd, dopóki będą potrzeby. Nie jest ona wyczerpująca dla naszego wysiłku zbrojnego. Na dziś nie zostały określone żadne limity czasowe – powiedział gen. Wojciechowski.

Gość programu SKANER Defence24.pl został także zapytany o ponadroczną przerwę w nominacjach generalskich w Wojsku Polskim. Czy zdaniem gen. Wojciechowskiego siłom zbrojnym brakowało awansów generalskich? Tego można się dowiedzieć, oglądając rozmowę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
PRS
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 11:31

I to jest w końcu ważna wiadomość a nie temat zastępczy. I do tego dobra. Prawdopodobnie zdano sobie sprawę, że zarzynanie F-16 postępuje tak szybko, że za chwilę nie będzie czym rotować. Decyzja jest w pewnym sensie w opozycji do zapowiedzi i deklaracji Prezydenta o ,,konieczności\" trwania tego kontyngentu. Przyniósł on nam ogromne straty materialne (remonty maszyn i wyposażenia vide nalot i klimat) i żadnych korzyści politycznych. ,,Wśród zysków z misji lotniczej nad Zatoką Perską gen. Wojciechowski wymienił rozwój zdolności do analizy informacji rozpoznawczych\" Takie ogólne stwierdzenie jest robieniem dobrej miny do złej gry. Jak to mówią lepiej późno niż wcale.

ZZZ
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 18:09

Jaka piękna bzdura. Pisze Pan z zadziwiającą pewnością siebie o sprawach, w które nie ma Pan wglądu. Szczególnie to: \"prawdopodobnie zdano soboie sprawę, że zarzynanie F-16 postępuje tak szybko, że za chwilę nie będzie czym rotować\". Proszę się nie krępować i przedstawić szczegóły, skoro za taką oczywistość uważa Pan to \"zarzynanie\".

Karo
sobota, 14 kwietnia 2018, 17:56

Przeanalizuj sobie jaki nalot wykonały tam łącznie nasze 4 samoloty i nie trolluj więcej. Zapewniam, że takiego nie zrobiłyby w kraju w czasie nawet 5 lat. Także zurzycie sprzętu było potężne a korzyści niewiele :(

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama