Reklama
Reklama

Rosja: bezzałogowiec w układzie latającego skrzydła gotowy do oblotu

28 stycznia 2019, 11:36
50844736_811685235840562_7824268384140263424_o
Fot. via Facebook

W ostatnich dniach w rosyjskojęzycznym internecie pojawiły się fotografie pokazujące najprawdopodobniej najnowszy rosyjski system bezzałogowy Ochotnik (pol. myśliwy). Maszyna, nosząca oficjalnie nazwę Udarno-Razwiedietelnyj Bezpilotnyj Kompleks, czyli Bezzałogowy System Rozpoznawczo-Uderzeniowy, jest rozwijana od wielu lat przez biuro konstrukcyjne Suchoj.

Bezzałogowe latające skrzydło

Fotografie pokazują duży bezzałogowiec zbudowany w układzie latającego skrzydła pozbawionego usterzenia pionowego i poziomego. Specjaliści zwracają uwagę na jego podobieństwo do dwóch zagranicznych podobnych aparatów bezzałogowych - amerykańskiego Northrop Grumman X-47B i znacznie bardziej tajemniczego chińskiego drona AVIC 601-S Sharp Sword. Według niektórych komentatorów Rosjanie mogli skorzystać przy tym programie z rozwiązań konstrukcyjnych amerykańskiego drona RQ-170 Sentinel, który został przechwycony przez Iran w 2011 roku. 

Rosyjskie ministerstwo obrony zapowiadało szybko zbliżający się etap prób w locie nowego bezzałogowca już od kilku miesięcy. Na ten temat wypowiadał się m.in. zastępca ministra obrony Rosji Aleksiej Kriworuczko, który stwierdził, że "Ochotnik wejdzie wkrótce w etap prób, a pierwsze loty tego systemu spodziewane są wiosną 2019 r., prace nad nim posuwają się szybko do przodu". W listopadzie minionego roku agencja TASS przytaczała zaś wypowiedzi anonimowego przedstawiciela Minobrony, który przekazał informacje o trwających próbach naziemnych drona, podczas których kołował on po pasie startowym i bez odrywania się od ziemi rozpędzał do prędkości ok. 190 km/h. Próby kołowania i startu miały odbywać się "w trybie w pełni automatycznym".

Testy z Su-57? 

W rosyjskojęzycznym internecie w ostatnich dniach opublikowano także interesujące zdjęcia jednego z prototypów samolotu Su-57. Maszyna ma zainstalowane niewidziane wcześniej anteny i pomalowana jest w sposób mogący sugerować, że wykorzystuje się ją lub będzie wykorzystywać w przyszłości do wspólnych lotów z systemami bezzałogowymi. Na usterzeniu pionowym Su-57 namalowana jest bowiem sylwetka samolotu, obok której znajduje się sylwetka bezzałogowca Ochotnik, obie maszyny przedzielone są charakterystycznym piorunem, mogącym symbolizować wymianę danych. Dolne powierzchnie prototypu pomalowane są dodatkowo w unikatowy kamuflaż cyfrowy, układający się w sylwetkę nowego bezzałogowca.

Tego rodzaju malowanie może sugerować, że Su-57 wykorzystywany będzie w trakcie prób nowego systemu bezzałogowego - do przekazywania danych zbieranych w czasie prób w locie lub też - w szerszym stopniu - jako element większej formacji, w której maszyna pilotowana przez człowieka współdzieli dane z systemem bezzałogowym, wykorzystując jego możliwości do gromadzenia informacji lub uderzenia na cel.

Podobny system opracowywany jest w Stanach Zjednoczonych, jedną z koncepcji jego wykorzystywania przedstawiał film opublikowany na początku minionego roku, pokazujący F-35A Lightning II w otoczeniu sześciu bezzałogowców. Pilot myśliwca pełnił w nim funkcję dowódcy formacji, zlecając zadania rozpoznawczo-uderzeniowe poszczególnym bezzałogowcom, wykorzystywanym w roli półautonomicznych platform przenoszących środki bojowe.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
Miłośnik bajek znanego bajarza.
sobota, 2 lutego 2019, 16:35

@davien, a co ty na to że twój super / hiper / gwiazda śmierci F-35 został odrzucony w niemieckim konkursie :-D . Może drony RQ-170 czy X-47 mają prawidłowe dysze, ale super / hiper F-35 ma zwykłą starą okrągła dyszę :-D

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 19:36

Panie miłosnik bredni, nie nie jest gigantyczna to normalna dysza silnika, natomiast obejrzyj sobie tego drona z tyłu i zobacz jak to rozwiazano chocby w RQ-170 czy X-47:)

Miłośnik bredni znanego bajarza.
piątek, 1 lutego 2019, 08:30

@davien, a jaki kształt silnika ma dysza silnika f-35? Czy to aby też nie gigantyczna okrągła dysza?

gość
środa, 30 stycznia 2019, 09:36

@Majster Byłeś, widziałeś? Rosjanie mają tak zryte berety jeśli chodzi o NATO (i Polskę), że to kwestia niedużego podkręcenia śruby i stosownego czasu, tzn. chwili słabości (prorosyjskie rządy w państwach nadbałtyckich i tracimy je bez możliwości ingerencji) bądź nielojalności (tzn. niechęci do realnego wywiązania się z zobowiązań przez kluczowych sojuszników jak w 1939 r. lub ich długotrwałe zaangażowanie na innym teatrze) i będzie po wschodniej ścianie NATO. Tak się składa, że rozmawiałem z przysłowiowymi Iwanami i aż zieją nienawiścią do Polaków. Dosłownie.

Wania
wtorek, 29 stycznia 2019, 22:59

Teraz zastanawiają sie gdzie posadzic pilota. Przebranie w strój robota juz mają. I bedzie srosyjska ztuczna inteligencja w dronie z Iranu. Zastanawiam sie co na to piewcy rosyjskiej myśli technicznej udowadniający, że obniżona wykrywalność to ślepa uliczka. I nie potrzeba su-57 bo su-35 wystarczy. Tak samo jak zbędny był niepowstały program pak-da.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:36

Panie uderzajace podobieństwo: od przodu morze i tak ale wystarczy spojrzeć od tyłu by zauważyc że Rosjanie nie kopiowali ale zrobiliswoje własne wyobrażenie drona stealth z gigantycznym silnikiem sterczącym z tyłu.

uderzające podobieństwo
wtorek, 29 stycznia 2019, 07:07

Wygląda dokładnie jak ten, którego przejęciem swego czasu chwalił się Iran.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 07:07

Przemo co ty bierzesz że masz taki odlot:)) Oj dostanie sie twojemu opiekunowi że cię bez nadzoru do klawiatury dopuscił:)

luka
wtorek, 29 stycznia 2019, 03:27

@Azia Sam płatowiec to nawet i grupa rozgarniętych modelarzy z dobrym budżetem byłaby w stanie zbudować - problemem są wszystkie systemy komputerowe i o oprogramowanie sterujące wszystkim.

Młody Grzyb
wtorek, 29 stycznia 2019, 03:10

Wygląda na to, że mamy w Rosji kolejnego drona, obecnie na testach fabrycznych: "UAV "Carnivor" (lat Carnivora - mięsożerne) opracowane w firmie badawczo-produkcyjnej "Micran". Urządzenie przeznaczone jest do przechwytywania innych dronów za pomocą netballów (siatka chwyta inne urządzenie i obniża się do ziemi za pomocą spadochronu), przeprowadzając rozpoznanie, a także niszcząc cele naziemne. Może zacząć od nieprzygotowanych stron i stracić 10-15 godzin. Rozpiętość skrzydeł wynosi 5 m, maksymalna masa startowa to 40 kg, a prędkość lotu do 150 km / h. Urządzenie może pracować w warunkach tłumienia elektronicznego z całkowitą utratą sygnałów nawigacji satelitarnej, ma duży ładunek (35 litrów) i skrzydło przesuwne, aby wyrównać centrowanie. Również "Carnivore" jest w stanie wykonywać zadania w trybie offline.

DSA
wtorek, 29 stycznia 2019, 02:50

są przypuszczenia, że te drony mają latać w zespołach z Su-57. Na razie w locie nikt takiego drona nie widział, więc trzeba przyjąć, że na razie jest testowany na ziemi albo maskirowka. Jeśli jednak lata lub zacznie latać to przy tej wielkości może przenosić sporo uzbrojenia wewnątrz.

Wut
wtorek, 29 stycznia 2019, 02:20

To nie jest czasem x47 ? Amerykański dron?

Mireq
wtorek, 29 stycznia 2019, 02:00

Skorupa jest, teraz myślą co wsadzić do środka.

gary
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 23:39

Rosja robi super-drona ale po co?

Azia
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 22:41

Wygląda dobrze. Nie oszukujmy się u nas żadna firma nie jest w stanie zbudować takiego drona.

John
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 22:05

@przemo - rozpiętość skrzydeł 15 m, odległość od przedniej goleni do głównego podwozia 3,8 m, rozstaw podwozia głównego 5,9 m, udźwig 500 kg, bomby chowane w lukach drona, zasięg podobno 6000 tyś km bez tankowania w locie, wysokość dolnego poszycia od gruntu ok 1.8 metra, jeden silnik odrzutowy, szybkość poddźwiękowa,. Tyle można znaleźć w rosnecie. Prawdopodobnie to dane przybliżone bo całość jest tajna. Rosjanie skrzętnie ten projekt ukrywali i udało im się zaskoczyć cały zachód pokazem tego drona. Z nieoficjalnych wiadomości podobno już nie tylko kołował ale odbył lot testowy i podobno na 9 maja ma przelecieć w czasie defilady.

znawca
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 19:07

No to chyba towarzysze rozwiąźli problem nietrzeźwości pilotów?! teraz będą mieć nowy problem z operatorami tych cacek !! a wśród pilotów samolotów cywilnych i ich pasażerów nastanie czas strachu i niepewności !!

Maciek
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:31

Mnie tam się ta maszyna podoba. Znaczy z wyglądu. Bardzo podoba mi się również Su27. Natomiast możliwości tych wynalazków to już zupełnie inna bajka. Szczerze mówiąc nie rozumiem po co sowietom taki dron. Kosztuje toto dużo kasy, a uzbrojenia przeniesie pewnie mniej niż marny Su25. Zdolności rozpoznawcze będzie miał na poziomie Orłana, bo wątpię, żeby ktoś ryzykował misje w głębi terytorium npla. Od zawsze powtarzam, że sojuz powinien przestać żyć mrzonkami, wydawać kasę na bzdury i skupić się na tym, co mu dobrze wychodzi. Czyli masowej produkcji taniej, prostej, łatwej w obsłudze broni. Zamiast ciągnąć kompromitujący serial pt. T14 Armata, powinni przywrócić do służby (znaczy zmodernizować), ze 3 tys. T72, może jeszcze ze 3 tys. T80. Szkolić do tego rezerwistów, żeby można było łatwo te kilka tys. czołgów wprowadzić do walki. To samo z lotnictwem, gdzie wiedzie im się nieco lepiej, bo nowe wersje Su27 są naprawdę niezłe i na ich produkcji powinni się skupić. Przy przewadze 4:1, czy 5:1 nie będzie się już liczyć zachodnia technologia i wyrafinowane systemy. Puszczą 3 tys. czołgów, to stracą głupi tysiąc czy dwa, ale ten ostatni tysiączek dojedzie do Atlantyku. A oni stracili nawet przewagę ilościową! Na morzu powinni dać sobie spokój z flotą nawodną, bo nie mają szans na nawiązanie rywalizacji nawet z Chinami, ale już pod wodą są potęgą. Do tego przywrócić pobór i mieć na skinienie 2 mln mołojców, których będzie można rzucić na Europę. Ten dron to ślepa uliczka i marnowanie kasy na bzdury.

LK
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:19

Przemo Ty widać także masz dostęp do rosyjskich tajnych danych, skoro wiesz, że te cuda techniki, które nie mają analogów na świecie, podobnie jak Pancyr czy wyłączane systemy S-400 i S-300 sprawdzają się w akcji.

ziom
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 16:03

Prawie taki sam, jak amerykański. ;))

Przemo
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 16:01

Dość sporych rozmiarów ta maszynka, sądząc po "ciągniku" ale spokojnie, to na pewno jest z tektury. Davien, Stirlitz i Stary Grzyb mają wgląd do tajnych i nietajnych rosyjskich projektów i znają ich dokładne parametry i możliwości, o ile można tak powiedzieć, bo wg nich rosyjski sprzęt nie ma żadnych możliwości ;) No i kończąc powiem że wystarczy jeden F-35, jeden Apacz i jeden abrams i jest po Rosji, to chyba oczywiste ;) Aha i jeszcze jeden tomahawk co leci 5 metrów nad ziemią pomiędzy budynkami he he, wyceluje nawet w okno na Kremlu przemknie przez korytarz i trafi Putina w ubikacji :)))))

Majster
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:47

"tak tylko": Jak ci będą ruskie bomby lecieć na głowę to tez się będziesz zamartwiał dostępnością pieczywa w ich kraju? Co ma jedno do drugiego? A te propagandowe nagłówki to raczej nie Rosjanie, tylko zachodnie media tworzą, ciągle przeskakując z "Rosja jest biedna jak mysz kościelna a jej armia to śmiech na sali" na "Rosja to nasz największy wróg i miliony specnazowców tylko czyha na chwilę nieuwagi NATO", często nawet w jednym artykule. Rozdwojenie jaźni normalnie.

Stirlitz
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:43

Pytanie dlaczego koła tego traktodrona są powiązane sznurkiem? Czyżby było ryzyko samoczynnego złożenia się podwozia? ;)

lbn
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:43

Niestety nasi generałowie chyba sa trochę na bakier z nowymi technologiami i najlepiej na koniach z szabelką by jeździli a tu trzeba rozwijać i pozyskiwać najnowe zdobycze techniki bo inaczej Afryka nas przscignie. Nasi żolnierze zasługują na najnowocześniejszy sprzet skoda tylko ze decydenci tego nie rozumieją

asf
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:22

@Sternik. Flyeye zostały wprowadzone do Wojska Polskiego na skutek potrzeb wynikających z misji Afgańskiej, czyli przed 2014 kiedy komponent bojowy został z Afganistanu wycofany

tylko Pytam
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:20

@tak tylko... (Michał Rakowski) Gdzież Waść znalazł te "jak zwykle groźne tytuły artykułów " ??? Z ciekawości zerknąłem na "Sputnik" a tam ani śladu komentarza w sprawie tego drona....

Odyn
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:13

" ...po co budować UAV/RPA (Remote Piloted Aircraft) skoro nasz wróg sam je dla nas wybuduje, uzbroi i będzie trzymał je w gotowości bojowej, aby mu odciąć głowę jego własnym mieczem..." CYBERBESPIECZEŃSTWO .

dim
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:13

Ruskie sklecili prototyp czegoś tam. Na razie holowany za samochodem. I mają kilkadziesiąt - łącznie z zamówionymi - czołgów "Armata". Ale jak mają się w międzyczasie te polskie tysiące dronów konwencjonalnych ? W końcu co kupiono i w jakiej liczbie ?

Poczciwy Rusek
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:47

Wybuch wulkanu Yellow Stone + wielkie zadłużenie i USA zapadną się w niebyt

niunios
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:30

Biuro Suchoja jak oni zdołali tak zmodyfikować SU27 no no nieźle ;-)

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:05

Zabawna jest w Rosji cała otoczka propagandowa związana z pierwszymi informacjami o dronie. Tytuły artykułów są jak zwykle groźne, cały świat zamarł w milczeniu na wieść o pojawieniu się "Myśliwego", boją się Amerykanie, Europa jest w panice, a Chiny postanowiły wybudować podobny. Jednym słowem świat zadrżał w posadach na wieść o tej śmiercionośnej broni. Symptomatyczne są za to komentarze samych Rosjan, powściągliwe, a nawet szydercze. Rosjanie mają już przesyt filmików propagandowych, pytają się gdzie te tysiące zapowiadanych czołgów Armata? No i dlaczego chleb w Krasnojarskim Kraju dostarczają do sklepów tylko raz w tygodniu?

Markonn
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:35

Coś podobnego? Dron i nie jest przenoszony w plecaku piechociarza? No kto to widział? Ci Ruscy całkiem powariowali.

Sternik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:34

A nasi generałowie jeszcze 5 lat temu nie widzieli w ogóle potrzeby posiadania dronów. Gdyby nie Antoni to WB Electronics pewnie do dzisiaj by się nie przebiło z Warmate i FlyEye.

Stirlitz
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:26

To duże osiągnięcie w rosji: Próby kołowania i startu miały odbywać się "w trybie w pełni automatycznym". Szkoda tylko, że tryb w pełni automatyczny w rosji oznacza holowanie traktorem ;)

Rzyt
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:07

Polska obecnie też jest bezalogowcem i bez steru...dryfuje już lohoho od momentu pozbycia się armii w 20leciu międzywojennym. Może ster opracuja wreszcie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama