Reklama

Armaty 76 mm dla korwet K130

6 listopada 2018, 10:30
DSC_2191
Fot. M.Dura

Koncern Leonardo otrzymał kontrakt na dostawę zestawów artyleryjskich OTO 76/62 Super Rapid kalibru 76 mm dla pięciu nowych, niemieckich korwet K130. Zamówienie oznacza, że Niemcy definitywnie postanowili pozostać przy kalibrze 76 mm dla artylerii głównej na swoich okrętach bojowych.

Umowę z koncernem Leonardo na dostawę armat dla okrętów niemieckich sił morskich zawarła agencja do spraw zamówień obronnych BAAINBw. Skorzystano z systemu sprawdzonego, ponieważ różne wersje armaty 76/62 Super Rapid są już wykorzystywane w prawie sześćdziesięciu siłach morskich na całym świecie. Jest wśród nich również niemiecka marynarka wojenna.

Obecny kontrakt obejmuje nie tylko dostawę zestawów artyleryjskich, ale również zabezpieczenie odpowiedniego pakietu części zamiennych i szkolenie. Umowa ma zostać zrealizowana prawdopodobnie do końca 2025 roku. Jest to bowiem czas, do którego konsorcjum ARGE K130 (w składzie: stocznia Lürssen Werft, koncern ThyssenKrupp Marine Systems i stocznia marynarki wojennej German Naval Yards Kiel w Kilonii) ma dostarczyć pięć korwet ("Köln”, „Emden”, „Karlsruhe”, „Augsburg” i „Lübeck”) wartych około 2,4 mld euro.

Poza armatami kalibru 76 mm mają być one uzbrojone w system obrony przeciwlotniczej RIM-116 RAM i co najmniej cztery rakiety przeciwokrętowe RBS15 Mk3. Wszystko to ma zintegrować okrętowy system walki opracowany wspólnie przez firmy Atlas Elektronik i Thales.

KomentarzeLiczba komentarzy: 62
Marek
piątek, 16 listopada 2018, 22:25

@Napoleon MW to system powiązany ze sobą, który musi się na wzajem uzupełniać. Nie stworzysz go bez minimum tego, co jest mu potrzebne. Kormorany bez tego minimum zdadzą się jedynie psu na buty.

Napoleon
piątek, 16 listopada 2018, 12:04

@Marku, wiesz przecież, że MW to nie tylko bitwy morskie. Zagrożenie minami jest cały czas i dlatego Kormoran ruszył bez specjalnych dyskusji. Trzeba znaleźć nową formułe na jednostki większe i bardziej bojowe i jest to możliwe moim zdaniem. Ale do tego potrzeba zmian na wysokich szczeblach i wizji. Jak widać po odesłaniu koncepcji rozwoju MW do redefinicji, błądzimy i kręcimy się jak mucha w smole. Jest to nasza klasyka w MON.

Marek
piątek, 16 listopada 2018, 09:27

@Napoleon Jeśli jak piszesz nie będzie, to budowa Kormoranów nie ma sensu, ponieważ nie będziemy mieć marynarki.

Marek
czwartek, 15 listopada 2018, 12:57

@De Retour Bida tylko taka, że jak już wcześniej wspominałem, nas nie stać na oszczędzanie. Dlatego skoro zamierzamy coś pozyskać, to nie na zasadzie sztukowania albo dziadowania. Należy to zrobić raz a porządnie, bo jak uczy doświadczenie, pozorne oszczędności kończą się tak, że drożej wychodzą od porządnego zakupu.

Napoleon
czwartek, 15 listopada 2018, 12:19

@Marku, Skurkiewicz ostatnio przedstawił na posiedzeniu komisji sytuacje PMT. Ja też bym dużo chciał, ale środki są ograniczone. Zarezerwowano pieniążki na: Wisła+Narew+Homar+Borsuk+Harpia+Gryf+Zefir+Karabela+Pustelnik+Kruk+Smiaglowce ZOP/SAR. Wszystko to są wielomiliardowe projekty. Fregat nie ma i nie będzie. Wszystko te opowieści i obietnice są dla bajkosłuchaczy. Jedyną szansa, że po uwaleniu C+M pójdzie decyzja o budowie kolejnych 3 Kormoranów. A reszta to będzie karmienie gawiedzi KONCEPCJAMI, remont Orkanów, plastusi i szukanie rozwiązań przejściowych.

De Retour
czwartek, 15 listopada 2018, 08:58

@ Marek. Ja wiem, że mamy ambicje mieć wszystko naj. Niestety tak się nie da.

Marek
czwartek, 15 listopada 2018, 00:31

@De Retour przykrość taka, że jeśli chodzi o PMW w 2001 roku była jakaś wizja. Na nieszczęście oparta o rodzimy przemysł zależny od panów polityków. I masz rację. Jeśli tak dalej pójdzie, skończymy na Gawronie niezależnie od kolejnych wizji. Do tego, żeby zmienić ten stan rzeczy potrzebny jest polityk z jajami, zamiast dotychczasowych jaj z polityków. Przytoczyłem tu wcześniej przykład zakupu samolotów dla VIP. Spór o to trwał od dawna. Zaczął się jeszcze przed pamiętną katastrofą. Cały czas było mówione "się nie da że to marzenia, że wyborcy nas zjedzą". Po katastrofie znany i lubiany bardzo śmieszny polityk rozwiązał jednostkę wojskową, w której latały takie samoloty. Żeby oszczędności z tego tytułu poszły na zbrojenia to pół biedy. Nie poszły. Zostały zwrócone do budżetu i poszły na głupoty. Tymczasem jak przyszedł kto inny dało się jak widać i wyborcy nie zjedli. Mało ważne, czy to był sensowny zakup. Ważne, że ktoś, kto to zrobił miał jaja. Bardziej potrzebny jest kogoś z jajami, żeby poważnie poszedł do spaw marynarki. I tak sobie myślę, że ktoś, kto tu będzie dostarczał LNG da do zrozumienia wybieranym przez nas kolejnym "geniuszom", że nie ma darmochy i dlatego taki pan jest im bardzo potrzebny.

Marek
środa, 14 listopada 2018, 20:30

@De Retour No i jeszcze jedno. Gdyby za mieczniki robiła Belh@rra to potrzebowalibyśmy mieć ich trzy, przy założeniu, że za budżetowe Czaple (które też wyewoluowały zmieniając się z "kolonialnej kanonierki" w typową korwetę) będą robić Gowindy. I tak masz rację. Belh@rry trza by było modernizować, bo inaczej zrobią się z nich korwety. Ale bez modernizacji to będą aż korwety. Tymczasem korwety także trzeba modernizować, bo bez modernizacji zrobią się z nich wadliwe, wolno pływające duże schnellbooty, które nadają się głównie do patrolowania zachodnich wybrzeży Morza Śródziemnego, w razie kolejnego kryzysu związanego z gumowymi łódkami. Stać nas na tego typu "oszczędzanie"? Jesteśmy biednym krajem, więc szczerze mówiąc wątpię. Dlatego jak chcesz mieć porządnego Miecznika, to w naszym wypadku na dzień dobry powinien być lekką fregatą. Zresztą o ile się nie mylę, taką właśnie fregatą miał być.

De Retour
środa, 14 listopada 2018, 19:51

@ Marek. To puszczamy wodze fantazji. Francja zamówiła 5 FTI/Belh@rra. Grecja prawdopodobnie chce minimum 2 (z mocną OPL i MdCN) i dochodzi Polska z 2 lub 3. Przy takiej serii cena jednostkowa powinna być znacznie niższa. W ramach kontraktu wypożyczamy pomostowo 2 La Fayette które Francja daje do rezerwy. Przezbrajamy je jak Marine Nationale swoje 3 w oczekiwaniu na FTI. (Sonar Kingklip Mk 2 , wymiana Crotali na SANDRAL/ SIMBAD RC) - a jak nam mało to z przodu jest miejsce (przewidziane od poczatku) na VLS Sylver A 43 (pewnie są dostępne używane, bo na 2 FREMM wymienili je ostatnio na A50) a z tyłu (po magazynkach Crotali) na Sylvery A 35. Teraz trzymamy kciuki za próby Ślązaka... bo długo nic innego nie będzie.

Marek
środa, 14 listopada 2018, 19:39

@Napoleon No i jeszcze jedno. Czemuż to nie miałbym sugerować ewentualnego wykonawcy, skoro w żaden sposób nie jestem związany z przemysłem stoczniowym? Akurat Gowind jak pokazał czas, to był dobry pomysł, więc sugeruję właśnie tego wykonawcę, który te okręty robi. Jak chcemy coś więcej, to jest Belh@rra od tej samej firmy i K 200 od firmy konkurencyjnej, którą przy wybraniu tej ostatniej także sugeruję. Przy czym nie kryję się z tym, że wlałbym pierwszy wybór ze względu na rury, które kosztem naszych interesów, biegną po dnie Bałtyku od Niemiec do Rosji. Tak samo jest z Iverami. Jeśli politycy się na nie uprą, to pozwalam sobie sugerować, żeby robiły je te stocznie, która będą robić Arrowhead 140 dla Anglików.

Marek
środa, 14 listopada 2018, 15:44

@Napoleon Już wcześniej pisałem, że mam zaufanie do możliwości naszych stoczni. Wiem, że kadłuby potrafimy spawać. Zastrzeżenia natomiast mam co do polityków i dlatego z rezerwą podchodzę do budowy okrętów w sytuacji, w której nad głowami nie wiszą kary umowne. @De Retour Ale świat się zmienił i nagle modne stały się fregaty. Dlatego jak chcą koniecznie, to z takiego miejsca, w którym są stocznie potrafiące te fregaty zrobić. Dokładnie z takich powodów jakie wymieniłem w odpowiedzi skierowanej do Napoleona. I przykro mi, że piszę co piszę, bo jestem gorącym zwolennikiem robienia tego, co tylko można przez rodzimy przemysł.

Davien
środa, 14 listopada 2018, 15:05

Czyli jak zwykle panei Boczek zero dowodów na twoje fantazje:)) Powodzenia:) PS Porównaj sobie panie Boczek wymiary Umkhonto z wymiarami SM-3 i powodzenia w zmyslaniu.

Boczek
środa, 14 listopada 2018, 20:42

1 pokład to ~2,7-2,8 m, to 3 pokłady to 8,1-8,4 m. CBDO. ### Albo - wysokość kadłuba A200 do weather deck to 9,7 m minus dno podwójne ~1,5 m +0,0/-0,3 m to 8,2-8,5 m. CBDO

Davien
wtorek, 13 listopada 2018, 17:31

Panie Boczek, to po kolei bo juz nudny sie pan robi: 32VLS pod Umkhonto zajmuja znacznie mniej miejsca w kadłubie niz 32VLS Mk-41, podałem panu wymiary takiego bloku, teraz pan poda gdzie go mozna wcisnac miedzy działo a nadbudówke w A-200. MEKO-200 swoja wyrzutnie VLS1x8VLS MK-41 dostały na dwumetrowym podwyzszeniu by w ogóle sie zmiesciła.Formidable panie Boczek to odmiana La Fayette dla Singapuru i pański płacz nic tu nie zmieni, takie sa fakty. Panie Boczek, biorac pod uwage liczbe manipulacji, oszukiwań i innych bajek jakie pan produkuje to w pańskie, niepoparte dowodami słowo wierzą może w TKMS ale tu jego wartość jest... I to by było na tyle. Jak na razie panie Boczek to czas raczej obalał pańskie manipulacje:)

Boczek
wtorek, 13 listopada 2018, 19:03

Nie, tyle samo. Tak właśnie tam. Gdzie na jakim? Tak, przy 2 m zanurzenie więcej i 1m szerokości to 1:1 to samo. Olewaj co tylko chcesz.

De Retour
wtorek, 13 listopada 2018, 11:42

@ Marek. Jak zmienimy wymagania na Miecznika to dialogi techniczne wystartują od zera. Teoretycznie można, ale to prawdopodobnie następne lata. Belh@rra dla Francji w skromnej wersji to 4 mld euro za 5 okrętów. Problem jest też inny. Teraz w okresie życia fregaty powstanie może 5 (4,5,6 ?) generacji systemów "informatycznych" Bez systematycznej modernizacji (skrótowo mówiąc) z fregaty zrobi się korweta. Pytanie czy nas stać.

Napoleon
poniedziałek, 12 listopada 2018, 23:00

A i Marku mylisz się. My okręty wyspawać potrafimy i można to robć u nas tyle, że to o czym piszę trzeba je później wysłać na wykończenie do zachodnich stoczni. Problem natomiast jest taki, że jeśli nie będziemy chcieli pozyskiwać kolejnych kompetencji to zakup okrętów dla MW nie ma po prostu sensu. Przemyśl to.

Marek
poniedziałek, 12 listopada 2018, 22:43

@Napoleon Sorki miało być: "A z czego wnioskujesz, że ja podniecam się "pełnoprawnymi" fregatami?" @De Retour dla mnie coś co robi za Miecznika powinno nazywać się Belh@rra albo A200. I nie powinno być produkowane u nas, bo tu jest taki przykry obyczaj po wyborach, że następca, to co robił poprzednik na przekór poprzednikom dokumentnie spieprzy. Nie mówiąc już o tym, że następca będzie potrzebował pieniędzy na swoje "genialne" wizje, które na przykład mogą dotyczyć jednolitych trampek dla każdego młodzieńca kopiącego piłkę na "orlikach", albo wybudowania kolejnej podniebnej tęczy w Warszawie, lub też pomysłu, że środki przeznaczone na budowę okrętów trzeba przeznaczać na przyjęcie tak zwanych "uchodźców", albo na coś jeszcze bardziej idiotycznego od wymienionego ostatnio pomysłu.

Napoleon
poniedziałek, 12 listopada 2018, 22:42

Marku zgoda ja też twierdzę, że coś jak Gowind dla Malezji to jest to (tylko na przyszłość proszę bez sugerowania wykonawcy) - czy to realne to inna kwestia naszego sporu. @De Retour doczytaj o torpedach i co się stanie z taką fregatą. Propounje kroniki WW2 i statystyki odnośnie zatapiania okrętów za pomoca poszczególnych broni - chyba torpedy wypadają rewelacyjnie? Co taka torpeda może zrobić z Iverem to już wogóle ciekawa historia mechaniki tego co tanie.

Marek
poniedziałek, 12 listopada 2018, 14:24

@Napoleon A z czego wnioskujesz, że ja podniecam się "pełnoprawnymi" korwetami? Oczywiście, chciałbym, żeby ktoś w tym kraju pomyślał na tyle poważnie byśmy mogli je mieć. Twierdziłem jedynie i twierdzę nadal, że K130 na nasze potrzeby ma za chude uszy. Co więcej, zamówienie tych okrętów na dłuższą metę niczego nie zmieni, bo po ich pozyskaniu przez wiele lat nikt nie zastanowi się nad ich doposażeniem czy modyfikacją. To dodatkowy powód, dla którego uważam, że powinniśmy na samym początku już zamówić okręty w pożądanej przez nas konfiguracji. Pisałem o bazującej na K130 Sa'ar 6. Ale tu też nie do końca jestem przekonany. Choć możliwości tego okrętu wydają się być imponujące, to jednak patrząc na wizualizację, mam poważne obawy co do stateczności otrętu. A kłopoty ze statecznością mogą zaskutkować podobnymi przykrościami jakie ostatnio spotkały KNM Helge Ingstad. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by zainteresować się Gowindem. Malezja tak zrobiła i chce mieć sześć lekkich fregat o wyporności 3100 i długości 111m. A to już na pewno nie jest zbyt drogie, choćby tylko z powodu wielkości zamówień na przeróżne Gowindy. Nigdzie też nie pisałem o tym, żeby marnować RBSY, które dziś są na Orkanach. Zdaję sobie też sprawę, że FREMM leży poza naszym zasięgiem. Ale taka Belh@rra na przykład, to już jest coś, na co możemy się szarpnąć. No i niestety nadal uważam, że okręty nie powinny być budowane w polskich stoczniach. Patrząc na to, co działo się w naszej polityce całkiem realne jest, że znajdzie się ktoś racjonalnie myślący, który uzna, że tragiczny stan naszej floty wymaga natychmiastowych działań naprawczych. Ale to długotrwały projekt, dlatego równie prawdopodobne jest, że przy okazji następnych wyborów jego miejsce zajmie pan, który postanowi budować okręty beznakładowo, albo jeszcze inny pan, który powie wprost, że takie motorówki "nie są nam potrzebne". I mało istotne jest to, z jakiej tacy panowie będą opcji. Dlatego okręt powinny być budowane przez kogoś, kto nie jest zależny od rodzimych polityków i w przypadku kombinacji z finansowaniem uświadomi takim panom, że kara umowna za ten numer będzie tak wysoka, że przeszkadzającym w budowie okrętów od razu buty z nóg spadną.

De Retour
poniedziałek, 12 listopada 2018, 12:15

@ Napoleon. Takie korwety jak proponujesz czeka los południowokoreańskiej 'Cheonan' (2010 rok)  W przetargu na 4 dla Brazylii złożono 21 ofert (tak 21 !!!), więc spokojnie można wybrać dobrą korwete (czyli zdolną by się obronić i zabezpieczyć podejścia do naszych portów i wybrzeża) za dużo mniejszą cenę niż podałeś. Niestety MW nie jest też wyjątkiem, bo wszystkie duże programy modernizacyjne leżą. (2 baterie Wisły i jeden dywizjon Homara...)

Davien
poniedziałek, 12 listopada 2018, 11:47

A to ciekawe bo przy ofertach dla Polski nie ma nigdzie mowy o 32VLS Mk-41, co nie jest niczym dziwnym, bo bloku o wymiarach 9x9x8m po prostu nie wcisą na A-200 xchocby nie wiem co( standardowy układ 4x8 VLS Mk41 ma takie wymiary:) Popatrz sobie panie Boczek na wymiary MEKO A-200 i potem cos pisz, bo juz naprawdę... Jakos ani Algieria ani RPA czyli jedyne państwa które zdecydowały sie na MEKO A-200 nie wybrały Mk-41 ale znacznie krótsze umkhonto i doskonale widac dlaczego . Dalej czekam na dowód, może jakis link do tych propozycji bo pańskie słowo panie Boczek dowodem nie jest PS Rozumiem Że dla Pana Formidable to nie La-Fayette, ale jak cos obala pańskei teorie to najlepiej ignorowac:)) I to by było na Tyle,

Boczek
wtorek, 13 listopada 2018, 13:45

"A to ciekawe bo przy ofertach dla Polski nie ma nigdzie mowy o 32VLS Mk-41..." - widziałeś? "Jakos ani Algieria ani RPA czyli jedyne państwa które zdecydowały się na MEKO A-200" - przespałeś Egipt! i to w czasie trwania projektu Gowind!? ### A co mnie interesuje co oni zamówili? Idziesz do internetu i szukasz wizualizacji A200 i już masz że projekt A200 to 32 VLS. Ja widzę 32 pokrywy. ### Ale my też nie zamówimy - zakład? Bo tak jak i tamci, nie będziemy mieli tyle pieniędzy. Zrobimy dla 16 FFBNW i wszystko. ### Jeszcze raz, jeżeli jakiś zrealizowany A200 nie ma 32 to znaczy, że część została usunięta. ### No to Formidable, czy La Faytte? La Fayette czy Formidable? ### La Fayette - 124 m, wyporność ~3500 t, szerokość - 15,4 m, zanurzenie 4,1 m. Formidable - 114 m, wyporność ~3500 t, szerokość - 16,3 m, zanurzenie 6,0 m. ### Ten sam projekt wyjściowy, ale absolutnie nie ten sam okręt. "...bo pańskie słowo panie Boczek..." - Co mnie interesuje Twoja opinia na ten temat? Nie przy tej ilości wypisywanych przez Ciebie bzdur? Uwierzysz, tak jak do tej pory uwierzyłeś we wszystko - tyle że jak zwykle będziesz potrzebował miesięcy. Ja nie mam potrzeby tu czegokolwiek udowadniać. 1. Jak ja piszę, to tak jest - koniec dyskusji. 2 Czas Ci to udowodni.

Napoleon
niedziela, 11 listopada 2018, 14:34

@Marku, ale ja nie bronię nikomu bujać w obłokach. VIPy to dowód na to, że MW nie jest priorytetem nawet wobec programu transportu Head. Jest to żałosne lecz nasze podejście do spraw morza. Kolejne programy rozdawnicze skutecznie redukują szanse na jakieś dodatkowe środki to raz. Dwa to podejście polityków do zakupu okrętów za granicą. Jeśli tanio to tak, ale wydatek 2mld USD na Adele to już marnowanie środków na ratunek stoczni - przekaz jasny i chyba nie muszę rozwijać? Nie ma szans zamówienia FREMM za granicą, nie ma szans budowy fregat w kraju. Okręty ASW są diabelnie drogie. Małe korwety AAW+ASuW moim zdaniem są do zrobienia w serii dużo i tanio. Olać wyciszenie i skroić do budżetu. Na rynku są sonary holowane które nie wymagaja wyciszenia jednostek więc i ASW to nie problem. Korwety są w naszym zasięgu i powinno ich być z 6. RBSy mamy w nagazynach, MU90 też, systemy na Orkanach też dość nowe. Okręty 1600t w takiej konfiguracji spokojnie beda maily 32 rakiety CAMM, 4 RBS, 6 MU90, lądowisko na heli. Masz wszystko hangar fajny na dalekie wyprawy, ale nie wiadomo czy niedługo latajace drony ZOP nie będą bardziej skuteczne. Bo nawet na korwecie mozesz mieć 1 z pingiem i drugi z bombami glebinowymi etc ... Skupiamy się na zdolnosciach zbyt szeroko i tworzą się korwety za 2mld lub fregaty za 4mld PLN. I tu nie będzie taniej. Osobiście nie widzę nikogo ani w MW ani w polityce, kto byłby w stanie zdobyć coś więcej środków na modernizację. Tu nie ma cudów. BBN ogłosił koncepcje i co zrobili? Przyczaili sir na Adele - tak to wygląda. Jesteśmy żałośni.

Marek
niedziela, 11 listopada 2018, 04:48

@Napoleon Znów nie zgadzam się z tobą, ponieważ napisałeś, że jest źle. Tymczasem ja uważam, że jest tragicznie. Ale ten stan rzeczy można zmienić. Tytułem przykładu jeden Boeing 737-800NG to zdaje mi się 2,05 mld PLN. za trzy takie trzeba zapłacić 6.15 mld PLN. Dodaj sobie do tego Gulfstreamy i proszę nie mów mi, że nas nie stać. Stać nas jak najbardziej, tylko trzeba chcieć. Co więcej, finansowanie takiego zakupu wcale nie musi pochodzić ze środków MONu, lecz na przykład ze specjalnego budżetu w ramach programu rządowego. Jest tutaj tylko jedno małe ale. Ze smutkiem to muszę powiedzieć, ale po doświadczeniu z Gawrono-Ślązakiem uważam, że okręty powinny być budowane nie w polskich stoczniach, tylko na przykład u Francuzów przez Naval Group (albo gdzie indziej, byle tylko nie tu). Nie, żebym nie wierzył w możliwości polskich stoczni. Chodzi mi tutaj o to, że z naszymi stoczniami politycy mogą sobie pogrywać jak chcą i dlatego na etapie budowy, nie mając na karku kar umownych, są w stanie zatopić dowolny okręt.

Davien
niedziela, 11 listopada 2018, 00:34

Aha panie Boczek , jeszcze co do dowodów to 25 Meko-200 wyraznie twierdzi ze więcej niz 1xVLS MK-41 jest niemozliwe, teraz pańska piłka:)0 Twierdził pan że TKMS stwierdził mozliwość montażu 32VLS Mk-41 wiec udowodnij TO:)

Boczek
niedziela, 11 listopada 2018, 22:14

Wystarczy abyś zajrzał do ofert tkMS na A200. Co Ci stoi na przeszkodzie?

Napoleon
sobota, 10 listopada 2018, 19:26

@Marku ja nie przesadzam i z tego co mi wiadomo jest po prostu źle :( . Nie da się budować okrętów wartych 4mld PLN (bo tyle kosztuje fregata czy OPNT) przy finansowaniu jak w tym roku na poziomie 700mln PLN - w takim układzie jest to 1 okręt w 4 lata i nie masz szans na serie bo będziemy budować ją 12 lat. To jest dramat, ale z drugiej strony jestem daleki od krytyki decydentów ponieważ takie same braki są we wszystkich innych formacjach wojska. Ale przejmowanie złomów, czy reanimacja choćby Orkanów tylko utrzymują ten stan rzeczy. Widze, że się znasz coś na temacie MW to pewnie wiesz też, że Brytyjskie eskortowce podczas II WŚ miały 1000t wyporności i konwoje szły przez Atlantyk. Na dziś dobrym przykładem jest Karakurt, że się da i można, ma VLS (dzisiaj to miejsce na 32 rakiety OPL), koszt kadłuba to 30mln USD, można go wydłużyć o 1 sekcje skoczy ci wyporność i upakujesz jeszcze z 4 RBSy. Da się? Oczywiście, że tak jedyny problem to, że wypadniemy z SNMG, ale mamy wiodącą role w SNMCG i zawsze można dorzucić jakiegoś jednego crossovera (koszt poniżej 1mld PLN) wzorem Absalona do SNMG. Nie mamy przecież kasy na eskortowanie po wszystkich Oceanach Świata, działamy w sojuszu, ale głównym wymogiem zawsze było, że zabezpieczamy żegluge na własnych wodach. A już obecnie nie jesteśmy w stanie tego zrobić bo flota się sypie, a za 10 lat będzie dramat. Może i przesadzam, ale czarno to widzę, niestety :(

Davien
piątek, 9 listopada 2018, 21:56

Panie Boczek, proste pytanie: Jak pan chce na okręt o wymiarach 126/6m wcisnąć 4 moduły VLS Mk-41 w wersji strike mające długość komór prawie 8m. Czekam na jakis dowód bo na A-200 ledwo wcisnęli 32 ale Umkhonto IR w wersji dla Algierii, a ŻADEM Meko-200 niema więcej i jeden moduł VLS Mk-41.

Boczek
sobota, 10 listopada 2018, 17:12

No to mamy postęp - 32 już powoli wchodzą. Nareszcie znalazłeś wizualizację oryginalnego (Mk-41 to oryginał projektowy, Umkhonto to adaptacja.) A200 Valour z 32 Mk-41? To dobrze. ### Teraz tylko jeszcze wysokość. ### Zatem, proste pytanie, prosta odpowiedź - dźwigiem. ### A na poważnie - 1 pokład to ~2,7-2,8 m, to 3 pokłady to 8,1-8,4 m. CBDO. ### Albo - wysokość kadłuba A200 do weather deck to 9,7 m minus dno podwójne ~1,5 m +0,0/-0,3 m to 8,2-8,5 m. CBDO ### A jak mi zabraknie 10 cm, to zrobię sobie zrębnicę 20 cm (żeby ludziom było łatwiej spawać), a jak mi zabraknie 30 cm, to zrobię sobie zrębnicę 30 cm. Oczywiście przy brakujących 50 cm, będzie to zrębnica o wysokości 50 cm. ...żaróweczka świeci...? ### "...a ŻADEM Meko-200 niema więcej i jeden moduł VLS Mk-41." - tym samym, ponieważ La Fayette nie ma wersji z jakimkolwiek VLS, to nie może żadnego posiadać. To po co było mi wmawiać, że może? ### "Czekam na jakiś dowód..." - jeżeli ja coś na ten temat piszę, to jest to dowód. Koniec dyskusji.

Marek
piątek, 9 listopada 2018, 16:25

@Napoleon Nie przesadzaj. Mimo tego, że po odzyskaniu niepodległości nie mieliśmy żadnych tradycji morskich i malutki kawałek wybrzeża, udało się nam zbudować całkiem sensowną flotę. Słusznie prawisz, że obecnie są z tym trudności. I nie dziwię się wcale, że są. Od 1945r. robiono co tylko można, żeby każdą decyzję, którą podjęto w okresie międzywojennym przedstawić jako twór sanacyjnych idiotów. Dochodzi do tego jeszcze fakt, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że ta flota musiała zostać wyprowadzona z Bałtyku, bo była tworzona na wypadek wojny z Rosją a jej użyteczność podczas wojny z Niemcami była w zasadzie zerowa. Na dodatek w czasach Układu Warszawskiego Rosjanie wcale nie byli zainteresowani tym, żebyśmy mieli sensowną marynarkę, co dodatkowo jeszcze pogłębiło stan marazmu. Obecnie jednak rola morza w polskiej gospodarce rośnie. Po podpisaniu długoletniej umowy na dostawy LNG, ktoś wreszcie będzie musiał podejść do tego zagadnienia poważnie. Nawet nie chce mi się myśleć, żeby było inaczej, bo wówczas wyszłoby na to, że jesteśmy narodem idiotów.

Napoleon
czwartek, 8 listopada 2018, 20:31

No to nam Davien błysnoł swoją nieskończoną wiedzą na temat OPL. A tak a propos moje pytanie na temat C-Flexa, to jeszcze szukasz, czy już odpuściłeś? Sprawy się mają tak, że nie ma na nic środków i czym szybciej skończymy z fantasmagoriami na temat okrętów AAW tym lepiej dla nas. Żebyśmy się rozumieli to te ceny 1mld EUR za ubrojoną fregatę nie biorą się z nikąd. Cena 330mln USD za SAMP/T z 4 wyrzutniami i o zasięgu 70km to też nie koszt radaru, czy wyrzutni z rakietami i na pewno nie ciężarówek! To, że taki jeden z drugim jak ty liczą OPL dla okrętów po kosztach radaru i rakiet+VLS, wynika po prostu z głęboko zakorzenionej NIEWIEDZY!!! Taki radar Tipi od Thaadka to koszt 200mln USD , a dodając do tego rakiety po 10mln USD za sztukę to wychodzi mniej niż koszt patriota. Więc nie prowokuj mnie, a siebie nie ośmieszaj. Nie masz najmniejszego pojęcia o czym wogóle piszesz. Cenowy poziom Meko-200 i to jeszcze z 32-komorowym VLS to fantastyka dla kraju, który uwalił zakup zbiornikowca za 150mln PLN, bo się inny nagły zakup pojawił dla wojsk lądowych. Przypomnieć ci budowę Smoka? Tu nawet nie chodzi o to, że nas nie stać na porządną korwete, nasze tradycje morskie nakazują nam coś takiego spartolić! Jedyna nadzieja to budowa patrolowców o dużej wyporności. Tak z ciekawostek to ci sprzedam, że jak wybierzemy NASAMS to Ślązak nie zobaczy OPL nigdy w życiu bo mu się Mk41 nie zmieści. Już się chłopaki nie mogą zdecydować czy montować sonar podkilowy czy nie bo wyrzutnia dla CAMM-ER jest już za długa. Takich i innych ciekowostek jest sporo odnośnie systemów i różnych okrętów itd... Taki postulowany przez ciebie Gowind to 250mln EUR, ale bez jednostki ognia, gdzie dochodzi ci w wersji podstawowej 100mln USD za Exoteci+VL Mica, a torpedy to kolejne 50mln USD. A gdzie lufa, czy VDS? (zresztą te Mici to chyba nie o to co ci chodziło?) ###################### Jedyną szansą dla naszej MW jest to, że zaakceptujemy fakt naszych narodowych pakietów ułomności morskich! Dlatego (choć dla niektórych absurdalnie to brzmi) jestem za tym by robić totalnie ułomne korwety, wedle naszej tradycyji chochołowej budowy okrętu Polskiego - partner zagraniczny tu nic nie da, bo się nie będzie w stanie połapać o co w tym naszym grajdole chodzi i dlaczego jeden z drugim nie odróżnia mod0 od mod1, choć o VLS tak cudnie mówił itd... Możemy skorzystać z dostępności technologi i zrobić coś na wzór SeaHuntera do zadań ZOP, które działałyby na zasadzie naszych starych 912M zresztą bardzo chwalonych. Nad nimi czuwałby helikopter z lądowiskiem na naszej ułomnej korwecie. Koszt wyciszenia okrętu do zadań ZOP to jakieś 30% kosztu budowy, prękość okrętu bym zostawił jako jedyny atut. W momencie kiedy projekt zbliży się do około 1 mld za 3 okręty możemy marzyć, że to wyjdzie. Na dzień dzisiejszy to będzie jakiś OPV, który kosztuje od 40-50mln USD, oferuje hangar+lądowisko i armate na dziobie. To tylko tyle i aż tyle. Uwierz mi każdy inny projekt to proszenie się o klęske. Można kombinować jeszcze z przerzutką sprzętu z innych okrętów, ale czym więcej czytam komentarzy ekspertów to tym bardziej dochodzę do wniosku, że to nie ma sensu. Trzeba kiedyś odpuścić, wody mamy w większości płytkie i nie sprzyjają OP, jakieś VDS to też chyba tylko do szurania po dnie. Miny na naszych wodach są groźne więc fajnie, że Kormoran idzie po dobrej drodze, przydałyby się jeszcze jakieś drony do ciągłego patrolowania tego co pod i na wodzie, oraz takie OPV dla picu, być może jeden crossover do popisów w NATO. Uwierz mi lub nie ale nie stać nas na MW, ani finansowo, ani mentalnie. Było hasło budujemy OOW 1000t to skończyliśmy na projekcie pełnomorskiej korwety 3000t - nawet FAK potrafimy spartolić. Dla ciebie to co piszę to może kosmos, ale takie są fakty :(

Davien
czwartek, 8 listopada 2018, 17:22

De Retour, obojętnie co wybierzemy to dla nas potezny boost. Jak dla mnie to z korwet Gowind lub MEKO-100 ale po potężnych przeróbkach, by dostał jakies OPL i mozliwości ZOP, a z fregat to FTI lub w ostateczności MEKO A-200 ale z VLS Mk-41. Idealne by było cos w stylu Formidable czyli La Fayette po dozbrojeniu. Z OP to albo 212A( najlepiej) albo Scorpene.

Davien
czwartek, 8 listopada 2018, 17:15

Napoleon, widze że prawda zabolała:) Sam przywołałes duńskie fregaty a jak sie okazao jakie maja możiwosci to zaczynamy manipulację? Jakbys nie zauwazył to chodzi o możliwośći BMD a nie OPL, no ale jak tego nie rozróżniasz... A teraz co do poprzedniego postu.: USS Arlegh Burke to NISZCZYCIEL a nie fregata, widzisz róznicę?? Praktycznie wszystkie fregaty maja uzbrojenie OPL pozwalajace na cos wiecej niz samoobrona, nawet na La-Fayette zostawiono na to miejsce. Panie napoleon, dziwne by Arrowhead-140 był kopia Huitfielda jak to jednostka dla zupełnie innego państwa, uzywającego zupełnie innego uzbrojenia i elektroniki. A co do OPV to sie nei osmieszaj, w porównaniu do Huitfielda to wiele fregat mogłoby za coś takiego robić. Mniejszy okret to mniejsze mozliwosci , gorsze systemy i uzbrojenie, oraz mniej tego uzbrojenia. Zobacz co maja korwety za uzbrojenie OPL i potem cos pisz.

Marek
czwartek, 8 listopada 2018, 15:19

@Boczek Jak pamiętam, to Ty na pewno nie postulowałeś niczego w stylu K-130. Ale poczytaj komentarze. @Napoleon Ślązak też ma potencjał rozwojowy. Tylko, że taki rozwój to jest łatanina. Dlatego należy obstalować sobie okręty od razu z przewidzianym uzbrojeniem, dostosowanymi do niego sensorami oraz systemami walki.

Boczek
czwartek, 8 listopada 2018, 19:59

Ok, ale już z RFI, które zacytowałem niżej w poście do De Retour wynika, że Miecznik nigdy nie miał mieć nic wspólnego z K130 - raczej Czapla odpowiadała niemieckiej korwecie. ### Ale - jako, że już stało się jawne, że kolejne zamówienie MEKO A200 idzie do Egiptu, to dlaczego nie dla nas A200?* Jeszcze wiele się może zdarzyć, bo w wyniku turbulencji z Arabią Saudyjską, Egipt może nie otrzymać (lub możne być wstrzymane) pozwolenie na eksport - patrolowce dla AS zostały właśnie przez rząd niemiecki wstrzymane, stocznia wysyła ludzi do urzędu pracy. ### DCNS będzie z całym rządowym zaangażowaniem temu przeciwdziałać, bo w czasie trwania budowy niewiele mniejszych Gowind jest to dla DCNS policzek. ### Tu muszę się sprostować. Otóż, zawsze twierdziłem, że o ile w podwodnych - szczególnie w odniesieniu do 212, na świecie nie ma produktu konkurencyjnego i to z dystansem technologicznym mierzonym w dziesięcioleciach, o tyle zawsze wyrażałem opinię, że ze wszystkich wchodzących w grę partnerów, DCNS oferuje najbardziej rozwinięte technologicznie jednostki. Tymczasem, w obliczu bliskiego wodowania pierwszego Scorpène w Brazylii, pojawiły się interesujące fakty i wypowiedzi dziennikarza Roberto Lopes'a - i przy okazji oceny dowodzących brazylijska MW, które wskazują na załamanie się projektu Scorpène w Brazylii i możliwym opóźnieniu aż do 2030. Mowa o sprzedaży budowanych OP. Jedną z przyczyn to morze być kasa państwowa. Z drugiej strony jednak mało prawdopodobne w czasie światowego boomu gospodarczego. Dalej. Jest również mowa o tym, że Brazylijczycy byli w Polsce rok temu z zamiarem zaoferowania nam owych OP. I teraz - "Negocjacje nie ruszyły, ponieważ siły morskie [polskie] już zaangażowały się w nabycie niemieckich okrętów podwodnych technologii TKMS,...". :O ### I teraz o nawodnych - "Pomimo oferty korwety Gowind, pompatycznie zwanej Gowind 3000 w celu stworzenia okrętu o odpowiednich parametrach technicznych i właściwościach morskich, moim zdaniem, gorszej niż okręty konsorcjum Damen i TKMS,..." ...i tu "mnie zdziwko chapło" ... ############################################################################## * A200 - już kiedyś na forum wyraziłem tu opinię, że byłby to dla nas okręt idealny - prawdziwy okręt walki. Wysoka dzielność morska, napęd CODAG WARP o wielokrotnych redundancjach, 76/127 mm armata sparowana z 32 VLS - wg. tkMS full size czyli strike, miejsce na 2 x 35 mm, miejsce na 16 x SSM, miejsce na 2 x RAM, wszystko z wystarczającymi zapasami stateczności - wyjątkowo nisko leżący środek ciężkości. Wyjątkowe właściwości stealth. Sukces eksportowy gwarantuje niską cenę powinien wypaść poziom Miecznika. No, może aktualny state of the art - SMART-L MM nie wejdzie, ale na pewno coś solidnego - a nawet 2.

Boczek
piątek, 9 listopada 2018, 15:19

to tylko test, czy 2 kaskada pójdzie

Napoleon
czwartek, 8 listopada 2018, 15:19

A i Davien bylbym zapomnial. Jesli wierzysz w te dunskie bzdury na temat ich AAW i integracji z C-Flex to jestem ciekaw czy sie doszukales juz, czy sie Termie udalo zintegrowac cos wiecej oprocz CEROS'a? Jeszcze sie wszyscy przekonaja ile tania fregata kosztuje. Wkurzaja mnie takie osoby jak ty czy inni fantasci. Moze jeszcze powiesz, ze Polski SCOT tez da rady? ##################################### As the leading Danish defense and aerospace company, Terma was selected to deliver our C-Flex command and control system to the frigates. The C-Flex system is also deployed throughout the rest of the Danish navy vessels. From the initial design phase, the frigates where prepared for a potential BMD mission. Therefore all the systems onboard the ship have a clear pathway to BMD functionality through upgrades or can easily be replaced with BMD capable systems. ########################

De Retour
czwartek, 8 listopada 2018, 12:40

@ Davien. Niestety. Teraz marzymy o fregatach i niszczycielach. Ja bym się cieszył z korwety z dobrym stealth plus soft kill(WRE, wabiki, itd) plus rakiety krótkiego (bardzo) zasięgu, ewentualnie CIWS. Oczywiście prawdziwe zdolności ZOP. Przewidzieć, że przy modernizacji w połowie życia trzeba im zmienić radary i część uzbrojenia by mogły się bronić przed hipersonicznymi. Do tego 3 lub 4 dobre OP i ekonomiczne Czaple i mamy fundament nowoczesnej MW.

Napoleon
czwartek, 8 listopada 2018, 12:01

A Burek jest jeszcze wiekszy i ma 96 VLS. To co budujemy bo taki pojemny? Iver to fajny produkt marketingowy i nikt, ale to nikt sie tym nie ekscytuje tak jak my Polacy. Nawet Arrowhead 140 (jesli ruszy) to nie bedzie Iver, no oprocz budy. OPL strefowa to droga zabawka i dlatego buduje sie korwety. Oszczednosci wynikajace z mniejszego okretu laduje sie w stealth. Wsrod fregat Iver to tak jak OPV wsrod korwet, a taki to mozna miec za 140mln PLN wielkosci Slazaka. To co OPV wedlug ciebie Davien to swietny pomysl? W cenie 1 Ivera natluczemy takich 10! Rewelacja! A teraz uwaga! Remont Orkanow wisi w powietrzu i decyzja pewnie w tym roku. Sorry Davien, ale nie bedzie decyzji w sprawie Miecznika to nie bedzie niczego nowego. Bo jeden z drugim uparl sie, ze 32 VLS to jest to co nam potrzeba. Totalny nonsens i brak orientacji jesli chodzi o budzet MW. Mozliwe, ze srodkow nie ma nawet na OPV, a tu jeden z drugim bedzie sie spieral o to czy czasami fregaty nie wybudujemy. Nic nie wybudujemy. Z nowych okretow do budowy pierwszy w kolejce jest zbiornikowiec. Tak cudownie przygotowalismy program modernizacji marynarki, ze politycy moga go realizowac z pelnym zaangazowaniem bez inwestowania w okrety wojenne. Jesli obecny rzad przetrwa jeszcze jedna kandencje bedzie sie mogl pochwalic, ze dal MW 12-16 nowych okretow i wprowadzil MW w XXI wiek! Oby tak dalej.

Davien
czwartek, 8 listopada 2018, 10:01

De Retour, no niestety tak, dla Gawrona był projekt z 8x Sea Sparrow ale co wyszło to wszyscy wiemy. Panie Napoleon, fregaty Iver Huitfield zostały wyposażone w 32VLS Mk41 i 24 VLS mk-56 więc w porównaniu do tego co maja inni w Europie.... No ale to okrety 3x wieksze od G/S. Ślązak panei Napoleon to 2000t fregaty sa tak o połowe przynajmniej większe tonazowo i sporo dłuzsze.

Napoleon
środa, 7 listopada 2018, 19:14

Davien i co z tego, że miały wymagania dalszego zasięgu,skoro się ich nie buduje? Ślązak chociaż oddawany jako patrolwiec to obecnie najbardziej perspektywiczny okręt MW na długie lata. Totalnym absurdem jest twierdzić, że to OPL stanowi o sile okrętu. Popatrz jakie OPL miały do tej pory duńskie fregaty? Da się? Pewnie, że się kurna da. Mamy stosunkowo nowe torpedy na OHP więc da się je jeszcze wykorzystać. Same zdolności AAW nie świadczą o wartości okrętu, a zresztą te można zawsze pozyskać później. Miejsce na VLS jest? Jest! Ostatnie Mieczniki to duża dzielność morska, autonomia większa od wielu fregat itd. itd... Program powinien ruszać już w tym roku. Tu nie ma na co czekać. Brać się za to i klepać przynajmniej 3. Stać nas na to bardziej niż na rozdrabnianie się w remonty Orkanów plus jakieś okręty przejściowe. Może i grosza nie ma w budżecie, ale przy odpowiednim podejściu do realizacji. Możemy mieć 3 korwety o rozmiarach prawie jak fregata. Lepiej pływający patrolowiec niż OHP stojący w porcie.

De Retour
środa, 7 listopada 2018, 18:41

@ Davien. Tak, ale włożenie czegoś o większym zasięgu to pewnie nie problem. Gorzej jest z ZOP, bo nie wystarczy mieć miejsce na sonar(y) żeby to działało.

Davien
środa, 7 listopada 2018, 14:48

De Retour, K-130 ma zdaje sie jako OPL jedynie działo i 2x RAM. Istotnie do samoobrony wystarczy ale Mieczniki miały zdaje sie wymagany system OPL troche dalszego zasięgu,

Napoleon
środa, 7 listopada 2018, 11:54

Marku nic nie stoi na przeszkodzie by Miecznikowi w dowolnym momencie zainstalowac VLS z rakietami krotkiego zasiegu (podobnie sprawa ma sie z S/G). Moim zdaniem niewiele trzeba aby Mieczniki, ktorych tak domaga sie MW weszly do sluzby. Roznica miedzy Sea Giraffe AMB, a Smart-S dla OPL o zasiegu max 70km nic wiele nie zmienia. Za 2mld PLN mielibysmy przyzwoite 3 korwety z potencjalem rozwojowym. Mozliwe, ze obecnie pola realizowanych projektow zablokowala srodki do 2022 roku, ale kadlub pierwszego Miecznika to max 400mln PLN. To jest prawdopodobnie min. koszt remontu 3 Orkanow. Lubie kutry rakietowe, ale wyzej cenie sobie korwety jako wszechstronne okrety. Jesli w ciagu 4 najblizszych lat udaloby sie zbudowac pierwszego to bylaby szansa na pozyskanie srodkow na kolejne 2 po 2022 i zastapienie Kaszuba oraz OHP. Czas skonczyc z ta kultura zlomowania i reanimacji trupow. Jesli sukcesem skonczy sie budowa 3 Miecznikow to mamy otwarta droge do decyzji o kolejnych 3 w wersji Czapla lub moze nawet fregaty skoro mamy takie ambicje ;)

Marek
środa, 7 listopada 2018, 11:44

@SOWA Masz rację co do Orkanów. To schnellbooty mniej więcej w tym typie jak te, które niedawno wycofali Niemcy. Są za małe na porządne sensory i sensowne uzbrojenie. Dlatego żebyś nie wiem co w nich robił i tak nie sprawdzą się na dzisiejszym polu bitwy.

De Retour
środa, 7 listopada 2018, 11:34

@ Marek. Na znacząco lepsze OPL na Mieczniku nie ma co liczyć.  K130 jak na korwete ma przyzwoite OPL, które pozwala jej się obronić. Do wymagań Miecznika brakuje jej tylko zdolności ZOP.

-CB-
środa, 7 listopada 2018, 01:13

@Warzawianin - ale Nawalnik i Śniardwy, to były lata 80-te. W dodatku w na uzbrojeniu były już AK-630, więc w tamtejszych uwarunkowaniach pomysł raczej kiepski. Tymczasem teraz od lat czekamy na Trytona...

SOWA
środa, 7 listopada 2018, 00:19

Napoleon masz rację. Lepiej zbudować nowe kadłuby, zrobić przekładkę niż modernizować Orkany. Moderka Orkanów to chory pomysł biorąc pod uwagę zakres prac i koszt.

Marek
wtorek, 6 listopada 2018, 21:27

I jeszcze jedno pytanie dla zachwycających się powiększonymi schnellbootemi zwanymi K-130: Jak w tych okrętach wygląda ZOP? Bo coś mi się widzi, że przestarzały Kaszub ma większe od nich możliwości. Nie jesteśmy bogatym państwem, dlatego w odróżnieniu od Niemców nie stać nas na kompromisy.

Boczek
środa, 7 listopada 2018, 13:36

Czy ktokolwiek i kiedykolwiek postulował dla nas coś podobnego do K130?

Marek
wtorek, 6 listopada 2018, 21:09

@Napoleon K-130 to K-130. Czyli okręt opracowany według konkretnych założeń. Dlatego nie będzie miała porządnego OPL. Miecznik, jakiego chcielibyśmy mieć, to nieco inna historia. Podobnie jak inną historią jest teoretycznie wywodzący się z K-130 Sa’ar 6.

Marek
wtorek, 6 listopada 2018, 20:42

Nie dziwię się, że postawili na to właśnie działo. Raz, że ono u nich jest standardem. Drugą sprawą jest to, że do tego kalibru dostępna jest precyzyjna amunicja, która powinna radzić sobie z naddźwiękowymi pociskami manewrującymi i druga dalekiego zasięgu, w której poprzez Diehl Defence udział mają sami.

Warzawianin
wtorek, 6 listopada 2018, 20:15

Wróbel jest z konieczności ersatzem jako że wcześniej zrezygnowano z pracy nad 6 lufo wym dzialkiem pn. Nawalnik systemu Gatlinga. Ale po co porównywać Wróbla z Melara? Jeżeli porównać go z kbks wypadnie dużo lepiej. ..

Marek
wtorek, 6 listopada 2018, 19:58

@Dsjshshsh O to chodzi, że K-130 mają zastąpić schnellbooty typu 143. Są wystarczające dla Niemców, bo prócz nich mają też fregaty. Dla nas ta korweta ma za chude uszy. Choćby tylko z powodu niewystarczającej OPL.

Napoleon
wtorek, 6 listopada 2018, 15:27

A nasze okrety maja byc fregatami. Miecznik jest w naszym zasięgu, tj. i K130 może mieć podobne OPL. Zamiast remontu Orkanow powinna isc decyzja o budowie Miecznika. Drogo? To się robi przekładke radarów, systemów i rakiet z Orkanow. Kadłub i maszyneria niewiele kosztuje dla Korwety będzie to może max 400mln PLN. Przez SKBM strzeliliśmy flocie w kolano. Niczego nie będzie. Brawo my.

Jan
wtorek, 6 listopada 2018, 14:37

do niki: u nas Wróbel na korwetach???

Cty
wtorek, 6 listopada 2018, 13:19

Niki@ jaka armia taki kaliber :-) Na poważnie, tak się kończy dotowanie Polskich postsowieckich montowni..patrz, pilica.

Dsjshshsh
wtorek, 6 listopada 2018, 12:54

Nie mozna bylo dołączyć się do zakupow i kupic 2 korwety ? Dla nas w zupelnosci wystarczające

Marek
wtorek, 6 listopada 2018, 12:46

@niki Tylko, że podstawowym artyleryjskim uzbrojeniem Kaszuba i rakietowych kutrów uderzeniowych są rosyjskie armaty AK-176 o kalibrze 76,2 mm, a Ślązaka taka sama jak przewidywana dla niemieckich korwet OTO Melara 76 mm, więc nie bardzo rozumiem o co tobie z "Wróblem" biega?

niki
wtorek, 6 listopada 2018, 11:40

U nas Wróbel 23 mm o zasięgu ok 3 km :)

Boczek
wtorek, 6 listopada 2018, 14:10

??? ...na G/S stoi już też 76mm! Ponadto na K130 stoją 2 MLG 27. O co Ci chodzi?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama