Reklama
Reklama
Reklama

Armata 140 mm dla Leclerca i Leoparda 3?

28 stycznia 2019, 09:55
Leclerc Eurosatory
Czołg Leclerc prezentowany na Eurosatory. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

Francuski koncern Nexter prowadzi próby czołgu Leclerc uzbrojonego w armatę 140 mm – podał IHS Jane’s. Broń jest przygotowywana również z myślą o nowym, francusko-niemieckim czołgu nowej generacji.

Już dużo wcześniej francuski przemysł zbrojeniowym dokonał montażu 140 mm armaty L55 na czołgu podstawowy AMX-56 Leclerc (Serie 1 Tranche 3). Prototypowa wieża T4 od GIAT Industries, EFAB Bourges i ATS Tarbes była opracowana w 1996 roku. W ramach przeprowadzonych testów (w ośrodku rozwojowym Nextera w Burges) oddano z niej ponad 200 strzałów. Oprócz samych pozytywnych wyników badań wstępnie oszacowano, że w porównaniu z dotychczasową 120 milimetrowa armatą CN120-26/52 nowa zapewniała by prawie 70% wzrost możliwości ogniowych. 

Montaż nowej gładkolufowej armaty z dwukomorowym hamulcem wylotowym, przedmuchiwaczem o większej wydajności spowodował znaczne przekonstruowanie dotychczasowej wieży. Wydłużono jej niszę mieszczącą zapas amunicji oraz zmieniono układ bocznych i tylnych płyt. W magazynie zmieszczono 22 naboje o długości do 1500 mm (prawdopodobnie kolejnych 9÷10 można by zagospodarować w kadłubie). Zmechanizowany mechanizm zasilania amunicją (ZMZA) miał zmieniony układ jej podawania a znacznie większy odrzut wymusi montaż wydatniejszych oporników hydraulicznych.

Kolejny raz wieża T4 została pokazana na Leclerc Terminateur w 2017 roku. Była to oficjalnie odpowiedź Nextera na czołg T-14 Armata i zaawansowane prace chińskie, w praktyce miało to też stanowić odpowiedź na zainteresowanie nowymi MBT. 

Leclerc jest więc przygotowany do montażu tak potężnego działa, natomiast czołg następnej generacji MGCS (Main Ground Combat System), zwany też „Leopard 3” lub „Leoclerc” mógłby być od razu w nie uzbrojony. Rozważa się też zastosowanie nowej armaty 130 mm koncernu Rheinmetall, prezentowanej po raz pierwszy kilka lat temu na Eurosatory, lub pozostawienie działa o standardowym dla NATO 120 mm kalibrze. Nieoficjalnie Francuzi proponują również swoje 140 mm działo dla kolejnej modernizacji Leoparda 2. 

Francuski i niemiecki przemysł stworzył koncern KNDS (niemiecka KMW i fran­cu­ski Nexter - Kmw Nexter Defence Systems). Spółka powstała m.in. z myślą o realizacji programu czołgu nowej generacji, przy wsparciu władz Niemiec i Francji. Według wcześniejszych informacji niemieckiego MON zaproszenie do programu ma być kierowane zarówno do KMW i Nextera, jak i Rheinmetalla. Programem  europejskiego czołgu nowej generacji MGCS poważnie zainteresowana jest Polska, o czym mówił wielokrotnie szef MON Mariusz Błaszczak, między innymi w wywiadzie dla Defence24.pl.

W kilku krajach należących do NATO w latach osiemdziesiątych opracowano projekty dział kalibru 140 mm dla czołgów podstawowych. To m.in. brytyjska armata gwintowana RARDE, projekt niemiecko-szwajcarski, projekt powstały w ramach wspólnego amerykańsko-brytyjsko-francusko-niemieckiego programu FTMA (Future Tank Main Armament) czy właśnie działo francuskie. 

Trzeba też nadmienić, że swego czasu armata NPzK-140 kalibru 140 milimetrów miała wejść do eksploatacji w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Jednak zakończenie zimnej wojny oraz koszty zmian w systemie logistycznym uznano za zbyt wysokie i poszczególne projekty zostały anulowane.

Samo zbudowanie, zamontowanie i właściwe użytkowanie 140 mm armaty związane jest z wypracowaniem odpowiednich wymagań, co do jej wytrzymałości i technologii wytwarzania, zamocowania i stabilizacji czy wręcz uodpornienia na oddziaływanie stosunkowo „silnego” naboju. Duża masa armaty i naboju wprost prowadzi do wzrostu masy i rozmiarów elementów mocujących i stabilizujących, wzrostu rozmiarów i masy samej wieży oraz konieczności zastosowania ZMZA o dość skomplikowanej konstrukcji.

Ograniczeniem będzie też zmniejszenie ilość przewożonej amunicji oraz konieczność zastosowania ciężkiego podwozia o większych rozmiarach (a więc trudnego do ukrycia oraz mogącego generować trudności eksploatacyjne). 140 mm armata umożliwia uzyskanie prędkości początkowej pocisku rzędu 2000 m/s i więcej, ale głównie dzięki większemu nabojowi z większą ilością ładunku miotającego. To powoduje podobny skok prowadzący do zmniejszenia żywotności lufy, szybkostrzelności i zużycia mechanizmów stabilizacji, mocowania. Siła odrzutu dochodzi przy tym do 80 ton, osiągając ok. 130% masy współczesnego czołgu. 

Z kolei zmniejszenie masy można uzyskać poprzez zamontowanie armaty w wieży „oscylującej”, „szczelinowej”, o ograniczonych rozmiarach lub bezzałogowej. Pierwszy typ odpada głównie ze względu na masę armaty, systemów jej mocowania oraz zastosowanie ZMZA. Drugi nakłada szczególne wymagania na ZMZA, komplikuje położenie magazynu amunicji i jej dostępnej ilości (zużywanie amunicji powoduje przesuniecie środka bezwładności zespołu) a załoga jest wzajemnie odseparowana.

Trzeci i czwarty wariant daje duże możliwości, z zachowaniem niektórych wad rozwiązań wymienionych powyżej. Przede wszystkim załoga jest odseparowana od wieży i ma niewielki wpływ na usuwanie zacięć czy uszkodzeń w trakcie walki. Ograniczając rozmiary wieży zmniejszamy też zakresy kąta podniesienia lufy (w odwrotnym przypadku rozmiary wieży rosną). 

Sam fakt prezentacji przez zachodnie firmy (Nexter, Rheinmetall) koncepcji armat czołgowych o kalibrze powyżej 120 mm świadczy o wzroście zainteresowania czołgami podstawowymi zdolnymi do zwalczania sprzętu pancernego nowej generacji. To z kolei jest spowodowane „powrotem” do rozbudowy zdolności obrony kolektywnej po rosyjskiej agresji na Ukrainę, jak i prezentacją przez Moskwę nowego czołgu T-14 Armata.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
MAZU
czwartek, 31 stycznia 2019, 10:50

@vvv, nie obraź się, ale masz bardzo małe pojęcie o taktyce walki a jeszcze mniejsze o technice militarnej. Masz też spore problemy z wyobraźnią. Nie wnosisz nic twórczego do dyskusji, nie przedstawiasz żadnych własnych koncepcji. "Laser na drony" (te latające) to projekt tak stary jak drony. Ale do dziś nie zrobiono nic sensownie małego, zaś laser o sile pocisku 12,7 mm to ile ma mieć watów? No, @vvv, trochę ci pomogę. Masa pocisku 50 gramów, prędkość wylotowa 850 m/s, daje energię ok. 18 kJ (18.000 dżuli), czyli 9 razy większa niż energia pocisku z AK47. Przelicz to sobie na waty i porównaj z energią dostępnych laserów. A potem oblicz (jeśli umiesz) pojemność i masę kondensatorów potrzebnych do zasilenia takiego lasera. Wracając do dronów, to pisałem o dronie (robocie) LĄDOWYM. Takim który jest wielkości samochodu osobowego (tylko niższy), który jest nosicielem ciężkiego granatnika automatycznego oraz, jak Bóg da, kilku ppk. I teraz użyj proszę WYOBRAŹNI. Miłego dnia. M

Taktylko
środa, 30 stycznia 2019, 19:29

@Gulden No tak, zapewne specjaliści z Francji i Niemiec, a także z USA i Rosji nie wzięli pod uwagę Twojej opini i są lemingami, bo wszyscy są w trakcie opracowywania czołgu nowej generacji. Dlaczego nie zgłosisz się do naszego MON o pracę? Z takimi specjalistami bylibyśmy zawsze o krok nie tylko przed przeciwnikiem, ale również sojusznikiem.

Gulden
środa, 30 stycznia 2019, 12:35

Logika.1.Większe działo-większa masa.2.Do tego trzeba dołożyć to,czego nie widać z zewnątrz czołgu,a musi się w nim zmieścić,czyli gdzieś to trzeba umocować,ładować.3.Skoro to więcej miejsca będzie zajmować..to mniej miejsca na amunicję.4.Mniej miejsca dla załogi.5.Trzeba zwiekszyć moc silnika,usprawnić przekładnię,tak,pewnie mniejsze będą i bardziej wydajne.:)))6.Skoro większa masa,a niby większa moc,to i ponoć większa mobilność(nacisk na gąsienice).7.Jak tego nie trafić z powietrza,skoro można odpalić ppanc z helikoptera z POZA zasięgu OPL danego czołgu(o ile ją w ogóle ma)jeśli już,to piechura z OPL(z określonym zasięgiem ) na grzbiecie?8.Nie zapomnijmy o tym,że dany czołg spokojnie może się wpakować na minę(piechur przejdzie),po drodze do celu.Koszt miny,koszt czołgu,tłumaczyć nie trzeba.9.Zaopatrzenie w paliwo,amunicję,to już istna poezja.Zakłócić działanie dekla nie jest wcale takie trudne.Dla partyzantki,jak i dla w PEŁNI rozwiniętego npla.10.Na współczesnym polu walki,z przeciwnikiem dysponującym pełnym wachlarzem uzbrojenia...czołg, w sumie ma rację bytu.O ile go któraś ze stron WIĘCEJ wyprodukuje i rzuci do walki.Wtedy wygra.Tylko skąd tych głupich znajdą,by się pod pancerz dali wpakować?

Marek
środa, 30 stycznia 2019, 10:11

@Fanklub Daviena Może miałbyś rację, gdyby nie nowa Rh120/L55A1 od RM. To jest taka kanona, która przy użyciu standardowej NATOWskiej amunicji przebija ruskiego T-72 od łba do ogona.

MAZU
środa, 30 stycznia 2019, 09:39

@fiona, tak można, tyle że obecne super-kondensatory (SK) mają "gęstość energii" 10x mniejszą niż akumulatory litowo-jonowe, za te ostatnie 10x mniejszą niż benzyna. SK są po prostu jakieś 100x za duże i za ciężkie, aby dało się to dzisiaj zrobić. Ale za kilka lat, kto wie? Dlatego "zasilacz" działa elektrycznego to kontener kondensatorów i przełączników rtęciowych, plus drugi kontener z generatorami prądu. Pozdrawiam, M

vvv
środa, 30 stycznia 2019, 00:32

MAZU to strzelaj taka "Seria" na odległość powyzej 1km. wrogi mbt wykryje Cię i ASOP nie bedzie sluzyl do "obrony" ale po prostu będzie izolowany przed odłamkami. mbt po wykryciu celu przy dobrej zalodze ma 5-6s na oddanie pierwszego strzalu i twoja "chmura pew pew granacikow" nic mu nie zrobi. twoja wizja jest smieszna jak i "ciezkich" ppk ktore leca znacznie dluzej niz wystrzelony podkalibrowy. drony jako element anty czolgowy? :) a czy ty wiesz ze obecnie pracuje się nad działkami laserowymi i projekt KANT rozwaza laser jako element anty dronowy zamiast wkm?

fiona
wtorek, 29 stycznia 2019, 21:37

@luka. Sam chyba nie rozumiesz, że energię można magazynować w pocisku zamiast w zewnętrznej baterii. A zasada działania railguna nie zmienia się wcale.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:45

Panie troll Maus był gigantyczny głównie z powodu zastosowanego napedu i masy , tu mamy działo 140mm, chciałbym przypomnieć że 152mm miał juz rosyjski Mołot i jakos nie wyszedł nawet Tygrys wagowo:) co do tych systemów co wymieniłes, to wszystkie poza CKEM były wolniejsze niz obecne APFSDS-T , taki HVM czy LOSAT miały srednicę ponad 10cm i wszystkie wymagały Line of Sight Takze wszystkie zostały przerwane, nawet CKEM mimo pozytywnych testów.

Geralt z Rivii
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:33

powinni założyć wierzę z haubicy kal. 155mm !!! albo działo z pancernika Bismarck nawet bez wierzy byle strzelało do przodu !!!

dyndas
wtorek, 29 stycznia 2019, 17:58

Zwiększanie kalibrów to para w gwizdek, lepiej już moździerz 150mm który wystrzeliwuje pociski stromotorowe korygowane w końcowej fazie lotu na rozpoznany cel z analizą obrazu AI. Taki projekt będzie znacznie tańszy niż konstruowanie nowego czołgu i armaty do niego wraz z amunicją.

MAZU
wtorek, 29 stycznia 2019, 17:17

@vvv, jeżeli do opisanego w artykule 140 mm działa czołgowego jest zapas 22 pocisków, to ile z nich użyjesz "do bezposredniego wsparcia piechoty" (pisownia oryginalna). Pięciu sztuk odłamkowych? Bo reszta ma służyć "przestrzeleniu T14 Armaty na wylot" (to akurat nie twój cytat). Jak słusznie zauważył @df powstają coraz nowsze generacje aktywnej ochrony czołgów, zatem potrzebna jest "taktyka przełamania obrony aktywnej" (to akurat mój cytat). Artykuł jest o nowych większych i cięższych działach czołgowych, to zaproponowałem rozwiązanie alternatywne, będące połączeniem kilku nowych i starych pomysłów. Wiem do czego służy czołg, podobnie jak wie to 90% piszących tu forumowiczów, więc daruj sobie ironiczny wykład, tylko odnieś się do projektu "niszczyciela czołgów". Kto wie, może to powinien być dron? Mamy do dyspozycji ograniczona ilość klocków i z nich układamy coś nowego. Osobiście uważam, że seria z granatnika może zablokować system aktywnej ochrony czołgu, a granat (kumulacyjny) który doleci i trafi, taki system po prostu stopi. Pracuję właśnie na koncepcją ciężkiego granatnika automatycznego kaliber 50 mm, o zasięgu 5000 m z „hybrydową” inteligentną amunicją. Seria - rój granatów kumulacyjnych naprowadzanych na cel - wieżę czołgu. Cena 10 takich granatów to ok. 10.000 USD, a pięknie oślepią każdy czołg. Bez optroniki na wieży i (jak Bóg da) z uszkodzoną lufą to tylko traktor. Pozdrawiam. M

Ernest Treywasz
wtorek, 29 stycznia 2019, 15:07

Nad MTB z armatą 140 mm zastanawiali się w latach 80-tych również Szwedzi, ostatecznie kupili licencję Leo. Myślę że współpraca ze Szwecją (ewentualnie w konsorcjum z UK) w dziedzinie produkcji różnych klas uzbrojenia to jest dla nas optymalny kierunek.

Troll i to wredny
wtorek, 29 stycznia 2019, 12:55

Hitler szedł w kierunku ślepej uliczki ,tworząc gigantyczną ,,Mysz" Tu mamy bardzo podobny przykład braku pomysłu i działań powielających schemat.... Przecież chcąc zniszczyć ultra nowoczesny czołg wystarczy ,trzeba policzyć. Ekonomia kosztów - cena+skuteczność optymalny efekt. Z jednej strony zbudujcie wieloprowadnicową (wielomodułową) wyrzutnię ppk atakujących z poza zasięgu wzroku z górnej półsfery (strzelanie salwami). Uzbrojoną w np. ppk NLOS (Tammuz). W dalszej kolejności opracujcie pocisk kinetyczny (kierowany, lub niekierowany, czołgowy, albo wystrzeliwany z dowolnej ,,wiatrówki" ,który przestrzeli T-14 na wylot... (patrz np. projekty: Vought HVM, CKEM, LOSAT, itd.). Tanie i śmiertelnie skuteczne. Można instalować nawet na taczce (jak zabraknie większych pojazdów).

luka
wtorek, 29 stycznia 2019, 11:31

@fiona Kolejny co za dużo telewizji ogląda i za dużo w gry gra. Jeszcze raz: railguny to jeszcze pieśń przyszłości - ZWŁASZCZA takie małe, które wejdą na czołg i chyba nawet nie wiesz na jakiej zasadzie działają skoro wypisujesz jakieś pomysły z kondensatorami.

Jan
wtorek, 29 stycznia 2019, 11:17

tylko działa kolejowe typu Dora :)

vvv
wtorek, 29 stycznia 2019, 11:09

"laki Rosjanie już dawno testują działo 152,4 mm na T-14 Armata i pokażą podczas ARMIJA 2019 na poligonie" a zywotnosc dziala jest ponizej 50 strzalow :)

fiona
wtorek, 29 stycznia 2019, 10:52

A gdyby zrobić Railguna z pociskami wyposażonymi w super konduktory? W takim przypadku czołg nie musi generować dodatkowej energii elektrycznej bo ona zgromadzona jest w pociskach. Coś jak w proch w łusce.

Okręcik
wtorek, 29 stycznia 2019, 10:28

Ja proponowałbym raczej prace nad udoskonalaniem pocisków do 120mm, bo to tańsze, szybsze i w ogóle. Historia natury i wojen pokazała że większe zwierzęta [i maszyny] mają mniejsze szanse na przeżycie ;-)))

De Retour
wtorek, 29 stycznia 2019, 08:56

Kaliber armaty nie został jeszcze ustalony, ale niedługo mają pokazać Leclerca z dedykowanym dronem który będzie wyszukiwał I wskazywał mu cele. To, że w programie nowych czołgów powstaną drony jest już pewne. Równocześnie trwają prace nad kierowanymi pociskami Polynege, nowym (APFSDS) SHARD, a DGA już prowadzi badania kwalifikacyjne Smart HE M3M.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 07:15

Funku no teraz to się usmiałem:)) Po pierwsze aby było skuteczne to działo 2A82 na T-14 musi uzywać specjalnej, dopasowanej wyłacznie dla niego amunicji czyli 3BM69/70, po drugie i tak juz wielka wieża na Armacie po zamianie na jeszcze wiekszą wybitnie obnizy przeżywalność czołgu( nie załogi ale pojazdu) po trzecie czy w ogóle zmieszcza automat ładowania do 152mm w kadłubie, a po czwarte róznica miedzy penetracja 140mm a rosyjskiej 152mm to całe 40mm( artykuł w NTW) więc powodzenia w zmyslaniu panie funek:))

Nojatotamnwm
wtorek, 29 stycznia 2019, 04:38

@Davien-" Juz działo 140mm w które miał byc wyposazony M1 TTB bez problemów przebijało przedni pancerz T-14 na 2km( penetracja ponad 1000mm RHA z ERA)." - no tak, TTB przeniósł się w przeszłość o min 30 lat by spotkać T-14. Technologia pokonywania ERA pojawiła się w USA w M829A3, czyli 15 lat od powstania TTB. TTB nie posiadał armaty 140 mm tylko 120mm. I nie ma żadnych danych że to 140mm osiągało 1000 mm (wręcz na czasy lat 80 niezbyt możliwe, gdzie standardem w 120 było 500). Tyle błędów w 1 zdaniu. A może to po prostu fanfiction TTB :D

luka
wtorek, 29 stycznia 2019, 03:21

@MI6 Wiedzą. Kilkakrotnie wyrażaliśmy zainteresowanie i nawet oficjalne zapytanie zostało podobno wysłane - nie raczyli odpowiedzieć. Nie chcą nas jako partnerów, wolą nas jako klientów.

luka
wtorek, 29 stycznia 2019, 03:18

@Rain Harper Za dużo gier i filmów. Railguny to jeszcze pieśń przyszłości - zwłaszcza tak małe, które dałoby się wsadzić na czołg

Rain Harper
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 21:53

Wydajny generator energii, kondensatory i railgun zajęłyby mniej miejsca ;)

df
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 21:39

Użycie nowszych generacji systemów aktywnej ochrony sprawia że trzeba rozpędzać saboty do większych prędkości a kierowane PPK przestają być skuteczne. Tymczasem są inne metody zanim nadejdą bronie kinetyczne (działa EM) lub wysokoenergetyczne lasery. To amunicja szybująca i krążąca, kierowane pociski artyleryjskie > 150mm (wracamy do zmniej wojny :-)) oraz przeciwpancerna amunicja programowalna z definiowanym rozcalaniem. Można też używać systemów przeciążających APS (granatniki ppnc), min jeżdżących albo dużych szybkich efektorów jak kierowana wersja rakiety 122mm do niszczenia czołgu/systemów APS ogniem na wprost. Wkrótce pojawią się też systemy WRE oszukujące APS, imitatory odpalenia PPK, imitatory PPK ... Będzie się działo :)

laki
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 21:07

Rosjanie już dawno testują działo 152,4 mm na T-14 Armata i pokażą podczas ARMIJA 2019 na poligonie.

dim
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 20:06

@Stefan, re: ZAMZA. - zmechanizowany mechanizm, byłoby to jakoś tak po masło-maślańsku, nie po polsku ? Może zautomatyzowany mechanizm ? Pozdrawiam :)

Ja
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 20:02

Pomyślmy o sprawnym układaczu torów kolejowych po których na pole bitwy wjedzie "Gruba Berta". Większy czołg to większa kasa do zarobienia.

MI6
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 19:48

A my oczywiście jesteśmy Zainteresowani współpracą przy Leo3..,tylko czy Niemcy i Francuzi o tym wiedzą? Czy będziemy za 10-15 lat robić analizy i dialogi i żebrać się o offset?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 19:15

I jak wypadli forumowi "znafcy" szydzący z "głupoty" Rosjan polegającej na bezzałogowej wieży, kalibrze 125mm i niskoseryjnej produkcji? Rosja puściła wabia, który ma 125mm, masakruje pancerze obecnych czołgów i może używać ogromnych zapasów obecnej amunicji. Teraz poczeka jakie armaty zamontuje, wykosztowując się, w odpowiedzi NATO i zamontuje na T-14 większą, co jest łatwe, bo to wieża bezzałogowa, w przeciwieństwie do załogowych wież czołgów NATO. I mając docelową konfigurację dopiero zacznie produkcję T-14 na pełną skalę.

jacek
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 18:51

140 mm to potęga...

Lucjan 3
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 18:14

Super czołgi, ze 100 szt. przydałoby się rozmieścić na już, w okolicy Warszawy.

Lou Cypher
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 18:12

ZMZA to raczej "zautomatyzowany mechanizm zasilania amunicją". "Zmechanizowany mechanizm" brzmi co najmniej śmiesznie.

Willgraf
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:40

druga kwestia to lufa od Rheinmetall Defence dla Challengera II o zwiększonym kalibrze -długość i ciśnieniu wylotowym...gdzie przy użyciu standardowej amunicji p-panc podczas prob poligonowych przestrzelili na wylot czolg t-72 to jest właściwa droga a nie wprowadzanie nowego kalibru

Willgraf
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:37

kiedy ponownie polskie huty tak jak w latach 70-tych będą zdolne do przygotowania surówki do odkucia i obroki na lufy do czołgów

vvv
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:21

MAZU wlasnie nie rozumiesz koncepcji mbt. czolg podstawowy jest wysoce mobilnym silnie uzbrojonym i opancerzonym pojazdem ktorego zadanie jest szybkie flankowanie lub przelamywanie linii obrony, oraz jest doskonalym srodkiem do bezposredniego wsparcia piechoty. jest to element calosci i mbt bez piechoty, artylerii i opl sa bardzo wrazliwe na zniszczenie ale jako element calosci posiadaja ogromna wartosc bojowa.

El
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 16:30

A co u nas? Opracowano już koncepcję modernizacji T72M1 do standardu wpółczesnego pola walki? I czy Mesko opracowało pociski zdolne zagrozić pancerzom czołgów T72B3? Czy może się jeszcze zastanawiają? A do Leopardów to już jakieś nowe pociski p.panc są, czy dopiero planują przetarg? Bo podobno w Kaliningradze juz 200 czołgów T72B3 czeka w pogotowiu.

Grzyb
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 16:20

@kruk @fanklubDaviena to co piszecie miało by sens gdyby Niemcy i Francja na łeb na szyję zmieniała armaty w swoich czołgach w obawie przed tysiącami rosyjskich T14. Na razie to tylko próby nowej armaty, na te sto ruskich tanków to nie ma co się zrywać.

BRZDĄC
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 16:01

megalomaństwo..droga do nikąd.. ...przyszłość to pociski rakietowe a odniesieniem powinien być amerykański pocisk rakietowy MGM-51 Shillelagh wystrzeliwany z systemu armato-wyrzutni montowanej swego czasu na czołgach M551 Sheridan czy rosyjskie BWP 3 i ich kompilacje z 100 mm armatą -wyrzutnią KBP z Tuły z możliwością strzelania przez lufę przeciwpancernymi pociskami kierowanymi 9M117 Bastion......a skorupa czołgu powinna być kompilacją Merkawy z możliwością zabierania zespołu 4/6 żołnierzy wsparcia ...i tą drogą powinny iść koncerny Francji i Niemiec..

Siedzik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:57

@Fanklub, @kruk itp. - śmiechy z T-14 biorą się nie z tego, że w ogóle powstał, tylko z tego, że już po kilku latach okazał się propagandową wydmuszką. Wy i wasi koledzy pisaliście jaki to cud techniki nie mający analogów na świecie, a chwilę później utknął na placu Czerwonym. Również zbudowanie przez 5 lat zaledwie kilkunastu egzemplarzy pokazuje, jak wielką wagę Kreml przywiązuje do tego uzbrojenia. Nie zmienia to jednak faktu, że pierwszy raz od zakończenia Zimnej Wojny któraś ze stron pracuje nad nowym rodzajem broni pancernej - podjęcie prac przez drugą stronę jest naturalną reakcją. To też tak a propos krytykowanego przez was wyścigu zbrojeń.

Gts
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:51

Z tego co czytalem bardziej oplacalne jest teraz przejscie na 130mm rowniez jako modernizacje dzisiejszych wozow. Jak napisal autor 140mm wiaze sie z duzymi ingerencjami w woz i nie kazdy moze sie do tego nadawac. W nowych jest lepiej, ale pozostaje osobna kwestia ilosc przewozonej amunicji. Nowy woz tez projektowalbym z armata 130 z planowanym opcjonalnym przejsciem na 140mm. Tzn zeby dalo sie to technologicznie zrobic szybko i w miare bezbolesnie dla calej konstrukcji. Zeby nie trzeba bylo wlasnie ingerowac w nisze wiezy czy sama wieze, a tylko w zespol armaty. Dodatkowo magazyn i autmat powinny miec mozliwosc latwego przestawienia sie ze 130 na 140mm. Zalety bojowe zastosowania 140 sa oczywiste, ale problemy techniczne i logistyczne z taka amunicja juz znaczaco wieksze niz ze 130.

Siedzik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:43

@fizyk-amator - masz rację, ale... wyszukaj sobie hasło "pocisk podkalibrowy" to powinno rozwiać wszelkie Twoje wątpliwości. Pozdrawiam.

Siedzik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:39

@Michi - drugi akapit: "Zmechanizowany mechanizm zasilania amunicją (ZMZA)" Pozdrawiam.

Stefan
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:32

Co to jest ZMZA? Nawet w necie brak wskazówek...

Grzyb
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:24

Skoro tak sytuacja wygląda, to może od razu dopancerzyć Kraba w pancerz czołowy i systemy obrony aktywnej i ogłosić, że to niszczyciel czołgów z armatą 150 mm. Dla tych co mnie zaraz zarzucą inwektywami oznajmiam, że Krab ma możliwość strzału na wprost, nawet przy wieży skręconej w bok. Posiada również specjalny celownik do strzału na wprost.

dim
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:20

Ślepa uliczka. Obrońcy winni iść w znakomite ppk, różnych typów (w tym dalekiego zasięgu ppk pociski artyleryjskie). A nie naśladować wielkich w ich imperialnych giga-kosztownych fanaberiach.

vvv
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:18

fizyk-amator - wiekszy kaliber daje ci wieksze rozmiary pocisku, a to daje wiecej materialu miotajacego, dłuższy i cięższy penetrator. uzyskujesz wiekszą prędkość wylotową znacznie dłuższego i cięzszego penetratora (poczytaj o budowie podkalibrowych) z odrzucanym sabotem, ktory daje znaczny wzrost przebijalnosci.

Davien
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 15:14

Panie funclub i john: Juz działo 140mm w które miał byc wyposazony M1 TTB bez problemów przebijało przedni pancerz T-14 na 2km( penetracja ponad 1000mm RHA z ERA). Panie funclub, to nie ja stwierdziłem że T-14 nie będzie produkowany bo sa doskonałe T-72 nie ustepujace zachodnim ale niejaki Minister obrony FR więc znowu się osmieszyłeś na całego:)

Szymon
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:57

Zamiast zabawy z większym kalibrem, zmieniłbym technikę na armatę termoelektrochemiczną. Energie, jakie uzyskiwano w testowych 120mm TEC były podobne do konwencjonalnej 140mm. Wzrost kalibru amunicji ma mnóstwo wad, począwszy od ilości zabieranej na pokład liczby nabojów, na wymianie całej logistyki skończywszy.

MAZU
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:49

Temat wałkowany jest od 30 lat. Kluczowe jest pytanie: do czego potrzebna jest 140-tka w czołgu? Do zwalczenia innych czołgów. Tyle, że czołg dzisiaj służy głownie do utrzymywania zdobytego tereny a do walki z czołgami wroga są inne środki – artyleria, lotnictwo i rakiety. Taki współczesny „Maus” może być po prostu za duży, za ciężki i za drogi. Oczywiście, kinetyczny pocisk 140 mm ma szansę zniszczyć każdy znany dziś czołg. Może zatem warto wrócić do idei samobieżnego działa przeciwpancernego w tym kalibrze, wzorowanego na szwedzkim bezwieżowym Stridsvagn 103, ale z dwuosobową załogą w pancernej kapsule? Ciekawy też był amerykański czołg 152mm Gun/Launcher M60A2 ‘Starship’, który strzelał pociskami rakietowymi 152 mm. Osobiście optuję za “hybrydą” będącą bezwieżowym bezodrzutowym działem samobieżnym w kalibrze ok. 170 mm mogącym też wystrzeliwać pociski rakietowe. Do walki I samoobrony proponuję wzmocniony granatnik automatyczny 40-50 mm pozwalający zasypać cel serią granatów kumulacyjnych (vo min. 500 m/s). Taktyka walki: seria granatów kumulacyjnych (przełamanie obrony aktywnej) i strzał ze 170-tki pociskiem z 30 kg TNT. Oczywiście takie działo może walić tylko na wprost, ale przecież nie walczy samo. Pozdrawiam, M

Albert
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:28

Autorze, uzywamy pelne nazwy a nie same skrotowce. Co to jest ZMZA?

w
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:21

czyli pracuja nad tym od 1996r-13lat. Rosja pracuje nad 152,4 mm. A u nas od tego czasu nawet programu analizy technicznej (ble ble ble) MON nie napisał.

Michi
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:50

Czemu nie poszecie po ludzku? Co to jest ZMZA? Wie tylko sam autor

Gustlik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:29

Przy takim kalibrze to już warto się zastanowić nad użyciem pocisków podobnych do SADARM (Bonus lub SMart) czy to klasycznych czy w wersji rakietowej wystrzeliwanej z lufy. Taki pocisk rakietowy z dwoma szybującymi sub-pociskami przeciwpancernymi atakującymi z górnej półsfery wystrzeliwany z lufy to większy zasięg i potencjalnie 2 wyeliminowane pojazdy przeciwnika za jednym strzałem.

fizyk-amator
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 13:07

Totalnie nie znam się na budowie czołgów, ale na chłopski rozum, aby jeden czołg mógł zniszczyć drugi czołg przebijając się przez jego pancerz, to lepiej mieć trochę mniejszy kaliber a za to większą energię kinetyczną. Tak jak gdy się chodzi po głębokim śniegu w górach - gdy chodzimy w butach to wpadniemy w śnieg, ale na nartach nie wpadniemy.

vvv
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:57

130mm armata daje obecnie podobne osiagi co stara 140mm. oczywiscie ulepszona 140mm bylaby lepsza ale ograniczaloby to zapas przewozonej amunicji

qaz
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:56

Ponoć pocisk z tej armaty przeszedł przez cały czołg t-72.

hmm34
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:42

Ewolucja pancerza zakończyła się a dodawanie kolejnych płyt sprawi że czołgi będą zbyt ciężkie ,jaki z tgo wniosek ? Trzeba inwestować w systemy obrony aktywnej i to jak najszybciej Dogadać się z Ukraina i podrasować ich systemy bo już niedługo będzie sporo kupców na takie rozwiązania .

John
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:41

Czyli czołg T14-Armata jest jednak problemem jeśli mówi się o armacie 140 dla tych czołgów ....

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:36

Zwiększanie kalibru dział to chora koncepcja, to podobny proces do budowy pancerników w XX wieku. Geniuszom strategii od razu proponuję pomyśleć nad kalibrem 456 mm w czołgach, po co się rozdrabniać?, Przyszłością pola walki są precyzyjne uderzenia z poza zasięgu widoczności - to odpowiednik lotniskowców w starciu z pancernikami. Wojskowych we wszystkich armiach łączy od wieków wspólna cecha - bezwładność umysłowa, dopiero śmierć milionów żołnierzy porusza ich mózgownice...

Jami
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:25

Zachowajmy rozsądek. Nowy MGCS będzie drogi niczym F35. Dla nas skokiem cywilizacyjnym byłaby wymiana lufy i jej mocowania w t72 + nowa amunicja.

kruk
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 12:24

T-14 armata taki słaby, tylko na pokaz i na defiladzie się zepsuł. Jacy głupi ci Francuzi i Niemcy, w obawie przed tym rosyjskim złomem montują większe armaty w czołgach...

lech
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 11:40

A MY BĘDZIEMY MIEĆ" RUDEGO 102"

Fanklub Daviena
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 11:16

Ale po co to jak Davien twierdzi, że T-14 to wydmuszka, z której Rosjanie zrezygnowali, bo był gorszy od T-72B3M?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama