Reklama
Reklama

Amerykańskie bazy szykują się na testy bombowca B-21

22 listopada 2018, 11:59
ozrms3_de2e8e341d8062924deee5442b60485c
Wizualizacja B-21 "Raider" wg Northrop Grumman

Dowództwo US Air Force poinformowało, że bazami, w których przeprowadzone będą pierwsze próby nowych bombowców stealth B-21 Raider będą Edwards w stanie Kalifornia i  Tinker w Oklahomie. 

Baza Sił Powietrznych Edwards jest drugą co do wielkości bazą sił powietrznych USA i swoistym matecznikiem pilotów-oblatywaczy. Mieści się w niej  US Air Force Test Pilot School (Szkoła Pilotów-Oblatywaczy USAF). Od wielu lat odbywają się tam loty samolotów eksperymentalnych i testy samolotów bojowych. Wśród maszyn które były tam sprawdzane wyróżnić można m.in. F-117 "Nighthawk" czy F-35 "Lightning II". Odbywały się tam też np. próby których celem było porównanie możliwości YF-22 (z którego wywodzi się F-22 Raptor) z konkurencyjnym projektem YF-23; tam też przeprowadzono uroczysty "roll-out" bombowca B-2. Baza służyła też wielokrotnie jako miejsce lądowania wahadłowców NASA po zakończeniu misji w kosmosie.

Jednakże sama tradycja to oczywiście nie wszystko. Wciąż stacjonuje tam m.in. 412. Skrzydło Testowe w skład której wchodzi m.in. Electronic Warfare Group (Grupa Wojny Elektronicznej ). W jej skład wchodzi 772. Test Squadron, który ocenia odporność wyposażenia nowych samolotów na zakłócenia oraz skuteczności systemów zakłócających. W połączeniu z doświadczonym w wykonywaniu podobnych zadań personelem oraz m.in. dużą powierzchnią (przestrzeń powietrzna dozorowana przez bazę i objęta zakazem lotów ma powierzchnię ponad 1800 mil kwadratowych (ok. 4700 km2) , a na terenie kompleksu mieści się łącznie 16 dróg startowych o długościach od 2,4 do ok. 12 km) czy takimi elementami infrastruktury jak pomieszczenia o wysokiej izolacji od zewnętrznych źródeł promieniowania elektromagnetycznego, pozwoli nie tylko na prowadzenie w sposób zgodny z oczekiwaniami Pentagonu, ale też w dużym oddaleniu od wścibskich oczu i uszu.

Baza Tinker w Oklahomie jest wykorzystywana zarówno przez US Air Force jak i US Navy. Chociaż nie ma tak chwalebnej historii w dziedzinie lotów testowych jak Edwards AFB,  to jednak stacjonują tam przynajmniej dwie jednostki, które mogą mieć równie duże znaczenie dla prawidłowego przebiegu prób bombowca B-21.

Najważniejsza z nich to Oklahoma City Air Logistic Center (Centrum Logistyki Lotniczej w Oklahoma City) które ma swoim skłądzie jednostki takie jak 448. Supply Chain Management Wing (448. Skrzydło Zarządzania Łańcuchem Logistycznym) czy 76. Maintenance Wing (76. Skrzydło Utrzymania Technicznego). Należy jednak pamiętać, że nie chodzi o samą obecność tych jednostek - w USAF znajdują się 3 skrzydła utrzymania technicznego - liczą się konkretne kompetencje. 76. Maintenance Wing specjalizuje się w bombowcach strategicznych B-1B i B-2. Jej żołnierzom nie jest więc obca zarówno problematyka prac technicznych związanych z bombowcami sensu stricte, ale też z materiałami i elektroniką których działanie wiąże się z technologią obniżonej wykrywalności, co w znaczący sposób powinno ułatwić opracowywanie i wdrażanie nowych procedur i rozwiązań technicznych oraz logistycznych. 

Nie bez znaczenia jest też wyposażone w samoloty E-3 Sentry 552 Air Control Wing. Działania tej jednostki mogą pozwolić na realną ocenę właściwości stealth nowego bombowca w konfrontacji z radarami instalowanymi na samolotach AWACS. Należy też pamiętać, że w niedalekiej Altus AFB stacjonuje, z kolei 56. Air Refueling Squadron, w którym szkolą się przyszli piloci i operatorzy systemów do tankowania zbiornikowców KC-46 Pegasus. Dzięki obecności wykwalifikowanej kadry instruktorskiej, może to ułatwić prowadzenie testów tej krytycznie ważnej dla bombowców możliwości i opracowywanie właściwych procedur.

Cały proces testowy wspierać będą Robins Air Force Base (stan Georgia) i Hill Air Force Base (stan Utah) które będą zapleczem magazynowym i remontowym. Zostaną też przystosowane tak, by możliwe w nich było składanie niektórych części samolotu.

Podanie informacji o bazach w których odbędą się testy wskazuje, że mimo różnych potknięć, wprowadzenie następcy bombowca stealth B-2 Spirit zmierza powoli do końca, a ostatnie trudności które dotyczyły m.in. zbyt małej ilości powietrza trafiającego do silników (wymagało do przeprojektowania ich obudowy tak by spełniały one swoją rolę przy zachowaniu cech stealth samolotu) zostały zostały pokonane lub zostaną w najbliższym czasie. Pentagon chce kupić, co najmniej 100 bombowców B-21 za kwotę ok. 550 mln USD/sztuka. Koszt dotychczasowych prac szacowany jest na około 21 mld USD. 

Bartłomiej Sulik

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:50

Panie niki USA samych ALCM ma więcej niz Rosja jądrowych i klasycznych wersji Ch-1002 Do tego dochodzi kilkaset CALCM, ponad 4 tys BGM-109, wiec to raczej Rosja w tej dziedzinie leży i kwiczy. nie ma Ch-54 jest 3M54 czyli zwykły pocisk przeciwokretowy, Ch-101 i x-101 to jeden i ten sam pocisk Ch-101 w wersji jadrowej nazwany Ch-102. Nie ma lotniczych wersji Kalibrów w Rosji ,pociski Kalibr-A to edynie wersje eksportowe Kinżał ma zasieg ok 600km i jest w stadium eksperymentalnym wiec powodzenia w sciemnianiu:))

niki
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:45

News o amerykańskim bombowcu a co drugi januszowy komentarz o Rosji, że ich bombowce są be. Może są słabsze ale są i Rosja ma ich sporo. Polska ma równe zero. Jeden ich Tu-160 czy Tu-95 jest w stanie zmienić znaczą powierzchnię naszego kraju w pustynię atomową i cofnąć nas o 2000 lat do tyłu. Jeśli chodzi o bombowce to ich nowoczesność nie jest aż taka ważna jak w przypadku myśliwców. Tam się liczy głównie jakość pocisków które przenoszą w swoich komorach. Dziś taki Tu-160 może nad Moskwą odpalić swoje rakiety manewrujące które bez problemu dolecą do Warszawy czy Berlina i zrobią swą robotę. Amerykanom zostały praktycznie tylko Tomahouki. Rosjanie mają całą masę poczynając od CH-55, poprzez CH-54, CH-101, x-101, Kindzał oraz lotnicze wersja Kalibrów. Tak więc z szacunkiem do rosyjskich maszyn, moze stare ale przywalić (każdemu) to one potrafią.

X-70
niedziela, 25 listopada 2018, 22:57

Czytam te komentarze rzekomo szybkich pracach projektowych przy B-21. To mit. Stworzenie nowego samolotu to lata prac projektowo-badawczych. W tym przypadku ze 100% pewnoscią mozna przyjąć że maszyna powstała na deskach projektantów już kilka lat temu. A teraz jedynie nastąpi dopracowanie szczegółów gotowych maszyn. Z takim PKB i potencjałem naukowo-badawczym USA są daleko z przodu przed Rosja, Chinami i Europą.

Rosja to bankrut
niedziela, 25 listopada 2018, 14:24

Rosja to bankrut-proszę poczytać o roku 1998.Kraj ten wówczas de facto zbankrutował i tylko umorzenie im długów na zachodzie spowodowało że nadal funcjonują jako państwo.

Urko
sobota, 24 listopada 2018, 18:46

@ Gracz - B-2 Wcale nie był tak bardzo drogi. W tamtym czasie koszty projektu były inaczej rozliczane. Jedynym problemem była absurdalnie mała ilość wyprodukowanych samolotów. W tej chwili producenci nauczyli się wyciągać pieniądze na prace konstrukcyjne i badawcze, a rzeczywisty na konkretnym projekcie zarobek rozbija się na kilka etapów w którym tzw. koszt wynikający z ceny samolotu stanowi tylko ułamek. Obecnie wszystko wygląda inaczej i to na czym się rzeczywiście zarabia, to koszty eksploatacji i serwisu. Prawie jak ze sprzętem biurowym, gdzie można drukarkę kupić poniżej kosztów jej wyprodukowania, a człowieka rujnują dopiero później...

Kiks
sobota, 24 listopada 2018, 15:32

@Rafał i? Jakie wnioski? Zachód ma pieniądze i jaką taką cywilizację. Rosja od x lat dąży do tej cywilizacji, a piniędzy nie ma nawet na swoje utrzymanie. Zapadają się w sobie. Jak chcesz kupić sobie dom 500m2 to musisz mieć równiez na jego utrzymanie.

Koba
sobota, 24 listopada 2018, 12:54

@Gracz - Polecam "liczebniki główne potęg tysiąca" Wikipedia. PKB Rosji za 2017 to 1 527 469 milionów USD, czyli 1 527,469 miliardów USD, czyli 1, 527 469 biliona USD. Do tryliarda to jeszcze kilkaset lat "rozwoju" rosyjskiej gospodarki.

Gracz
sobota, 24 listopada 2018, 00:18

@taka prawda WOW z drzewa bierzesz te liczby ?? roczne PKB Rosjan to 1,578 tryliarda USD. Co do B 21 to jestem zaskoczony, spodziewałem się opuźnień i jeszcze większych kosztów. B2 powstał jedyne w 20 sztukach i był kosmicznie drogi, widać spory postęp w tej dziedzinie. Patrząc na to szerzej B2 i B21 f22 i f35 nie dziwię się że Japończycy Koreańczycy chińczycy i Rosjanie mają takie problemy z magicznym stealth. Widać po przełamaniu tego tego pierwszego kroku (pierwszej maszyny) idzie już znaczenie łatwiej, pewno kwestia doświadczenia.

Davien
piątek, 23 listopada 2018, 21:09

Madox, a dlaczego to ma byc face lifting B-2? USA ma duze doswiadczenie z maszynami stealth, a NG jest tu jedna z wiodacych firm. Nowy bombowiec ma wejśc do słuzby koło 2025r, do tego wiele rzeczy maja juz przebadane chocby na B-2 czyli jedynym na świecie bombowcu stealth. B-21 ma byc jego następca wiec doświadczenie z prac nad B-2 wykorzystaja na pewno.

madox
piątek, 23 listopada 2018, 15:08

skoro tak szybko idzie to powstaje pytanie - na ile to jest nowa konstrukcja a na ile może jednak face-lifting B-2 ?

kubuskow
piątek, 23 listopada 2018, 14:58

Ciekawe jaki jest powód jego budowy, czy uważają, że będzie w stanie latać bezkarnie nad Rosją lub Chinami? A może chcą rozwijać zdolności przemysłu - tak na wszelki wypadek?

dropik
piątek, 23 listopada 2018, 09:30

550mln +21mld /100 760 mln na początek ;)

Davien
piątek, 23 listopada 2018, 01:29

Oj panie Rafał widze że boli jak USA realizuje bez przeszkód to co sobie zamierza wiec juz musisz popłakać i zmyslac:) Jak tam wasz PAK-DA, skończyliscie w koncu rysunki techniczne bo o budowie to Rosja może pomarzyc:) Jakos USA spokojnie stać na ten kredyt wiec płacz dalej:)

Jan
czwartek, 22 listopada 2018, 23:05

Rosjanie będą puszczac ze swego lotniskowca papierowe samoloty.

beee
czwartek, 22 listopada 2018, 22:43

550 milionów usd za 1 samolot ? Chyba są pewni jego możliwości i opłacalności. Jest czego zazdrościć, pogratulować wszystkim którzy to "cacko" zaprojektowali i zbudowali.

tylko prawda i cała prawda
czwartek, 22 listopada 2018, 20:09

kiks-taka prawda@ - i jeszcze ich podbić nie potrafią szukając po całym świecie jakiś baz by bezpiecznie wylądować tym graciarstwem ?

Rafal
czwartek, 22 listopada 2018, 17:25

@taka prawda, prawda jest taka, ze B-21 bedzie pewnie kosztowal dwa razy wiecej i nie ma sie tu czym jarac jak male dziecko, bo USA tak jak i inne kraje rozwiniete niestety zyje na kredyt a 2008 rok pokazal co to znaczy.

taka prawda
czwartek, 22 listopada 2018, 15:59

Na B-21 USA wyda co najmniej tyle ile jest warta obecnie cała kacapia ! „Wartość rynkowa” całej Rosji na podstawie PKB to obecnie 276 miliardów USD – o 15% mniej niż wartość Facebooka. Zarazem to 2,5 razy mniej niż wartość amerykańskiej korporacji Apple.

Kiks
czwartek, 22 listopada 2018, 14:54

A ruscy klecą papierowe modele.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama