Taktyczne ustępstwo Turcji i zapowiedź greckich zbrojeń

13 września 2020, 11:08
800px-Flickr_-_DVIDSHUB_-_SNMCMG2_begins_Friendly_Seas_Deployment_in_Persian_Gulf_(Image_3_of_4)
Grecka fregata HS Spetsai, fot. 2nd Lt. Gianpiero Sanna ITA Navy, licencja Creative Commons Attribution 2.0 Generic
Reklama

Taktyczne ustępstwa Turcji i strategiczne potrzeby obronne Grecji uwidoczniły się w przeciągu tego weekendu względem sytuacji na Morzu Śródziemnym. Turcja miała bowiem wycofać swój statek badawczy ze spornego obszaru, a Grecja poinformowała, że nawet problemy ekonomiczne związane z pandemią nie staną na przeszkodzie w długofalowym wzmacnianiu własnych sił zbrojnych. 

Grecja przyjmuje z zadowoleniem powrót tureckiej jednostki badawczej Oruç Reis do rejonu w pobliżu portu w Antalya, który miał nastąpić w niedzielę. Wskazując, że jest to pozytywny sygnał, szczególnie po okresie rosnącego napięcia pomiędzy oboma państwami. Misja, wspomnianego tureckiego statku badawczego, poszukującego surowców naturalnych, była zarzewiem ostrego sporu we wschodniej części Morza Śródziemnego. Skutkował on szeregiem napięć dyplomatycznych oraz pokazem siły ze strony bloku państw niegodzących się na politykę turecką w tym rejonie, a także samej Turcji.

Sytuację starało się i stara się nadal załagodzić NATO, którego państwami członkowskimi są zarówno Grecja, jak i Turcja. W działania deeskalacyjne zaangażowały się również poszczególne państwa - np. Niemcy oraz Malta. Greckie media zauważają, że wycofanie Oruç Reis następuje na 12 dni przed ważnym spotkaniem państw unijnych, gdzie mogło dojść do rozpatrzenia możliwości wprowadzenia scenariusza zakładającego nawet sankcje wobec Turcji. Szczególnie, że 10 września miała odbyć się sesja plenarna grupy państw EuroMed7/Club Med (Francja, Grecja, Malta, Cypr, Włochy, Grecja, Hiszpania) na francuskiej Korsyce, gdzie w sposób znaczący zaakcentowano wsparcie dla Grecji oraz negację działań strony tureckiej we wschodniej części Morza Śródziemnego. Turcja uważa, że postawa przede wszystkim Francji i Grecji jest niedopuszczalna i nie jest osadzona na podstawach prawnomiędzynarodowych.

Co ciekawe, po okresie szeregu ćwiczeń wojskowych z partnerami zagranicznymi, o których informowali raz po raz Grecy, tym razem to Turcy chwalą się współpracą morską z innym państwem NATO. Turecki okręt miał bowiem współpracować we wschodniej części Morza Śródziemnego z jednostką brytyjską, o czym informowały chociażby media społecznościowe należące do tureckich sił zbrojnych. Dokładniej , wspomniane ćwiczenia objęły turecką jednostkę TCG Giresun i brytyjską HMS Argyll.

Wycofanie Oruç Reis jest jednak traktowane zapewne przez wszystkich uczestników gry we wschodniej części Morza Śródziemnego w kategoriach chwilowego ustępstwa taktycznego Turków. Stąd też, nie może zaskakiwać, że Grecy obok walki z bezrobociem wynikłym z pandemii koronawirusa silnie akcentują wzmocnienie własnego potencjału obronnego. Grecki premier Kyriakos Mitsotakis w sobotę, w trakcie wystąpienia odnoszącego się do kwestii ekonomicznych, wskazał także na szereg inicjatyw mających na celu przyspieszenie modernizacji sił zbrojnych. Ich finansowanie ma pochodzić z pieniędzy trafiających do budżetu z emisji nowych greckich obligacji państwowych.

Przede wszystkim, potwierdzono zakup 18 francuskich samolotów bojowych Rafale. Mają one być następcami dla starzejącej się floty użytkowanych obecnie Mirage 2000. Oczywiście zakup Rafale przez Greków jest wielkim sukcesem francuskich władz, podkreślających, że jest to ważne otwarcie europejskiego rynku dla konstrukcji Dassault Rafale. Co więcej, ma to stanowić rozszerzenie i pogłębienie francusko-greckiej współpracy wojskowej na płaszczyznach operacyjnej i strategicznej. Kontrakt ma zostać oficjalnie podpisany w przeciągu kolejnych miesięcy.

Grecję ma czekać również zakrojony na szeroką skalę proces modernizacji zasobów należących do marynarki wojennej. Gruntowna modernizacja ma czekać 4 fregaty (greckie siły morskie użytkują obecnie nowsze MEKO-200HN/Hydra oraz starsze Kortenaer/Elli, z czego część tych pierwszych już została poddana modernizacjom). Dodatkowo, planowany jest zakup 4 zupełnie nowych fregat wielozadaniowych i to może być jednym z najważniejszych programów zakupowych, który rozbudzi zainteresowanie u kluczowych producentów okrętów (oczywiście względy geostrategiczne wysoko pozycjonują obecnie ofertę francuską, ale potencjalna lista chętnych na wysoki kontrakt zbrojeniowy jest o wiele dłuższa). Wskazuje się również na pozyskanie czterech nowych śmigłowców morskich MH-60R. Greckie siły morskie mają uzyskać, także nowe torpedy.

Zakupy mają również wzmocnić inne rodzaje sił zbrojnych tego państwa. Zwraca się uwagę na pozyskiwanie nowych pocisków przeciwpancernych dla wojsk lądowych, a także systemów rakietowych dla tamtejszych sił powietrznych. Trzeba pamiętać o zgodzie parlamentu greckiego na program pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Scalp EG. Grecja zamierza zainwestować w swoje systemy walki radioelektronicznej (WRE), pozwalające na dostosowanie potencjału militarnego do nowych warunków cyfrowego pola walki XXI wieku.

Co więcej, greckie wojsko ma zostać wzmocnione poprzez zwiększenie stanu osobowego o 15 000 nowych zawodowych żołnierzy w przeciągu pięciu lat. Jednocześnie, władze Grecji zamierzają aktywować w szerszym stopniu własny przemysł zbrojeniowy. Tak, aby uzyskał nowe środki finansowe oraz polepszył współpracę z partnerami zagranicznymi, stając się ważnym ogniwem w systemie bezpieczeństwa kraju. Wskazuje się przy tym na szczególną rolę m.in. (stoczni) Skaramagkas Shipyards, ELVO, Hellenic Vehicle Industry. Chodzi również o poprawę kondycji finansowej sektora obronnego, który w ostatnich latach generował straty.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
dim
poniedziałek, 14 września 2020, 21:09

Wczoraj wypowiadał się o tym prezydent Erdogan, że ów statek badawczy skierowany został do portu dla zwykłych potrzeb serwisowych, nie jako "ustępstwo". Z kolei Grecy zauważają, że Turcja miesza i gra na zwłokę, by uniknąć uruchomienia sankcji już na najbliższym unijnym spotkaniu.

Milutki
poniedziałek, 14 września 2020, 12:32

Grecka armia ma duży potencjał ale tylko porównując z innymi armiami. Gdy się porówna ten potencjał z misją jaką ta armia ma pełnić to jest on mały. Grecja ma bronić setek małych wysepek oddalonych od lądu często odsetki kilometrów. Jeżeli Grecja nikogo nie zaatakuje to obecny potencjał militarny jest wystarczający, jeżeli jednak Grecja będzie kontynuować swoje agresywne zachowanie i zaatakuje Turcję to grecka armia okaże się za słaba. Turcja w odwecie zajmie wyspę Kastelorizo i inne wysepki które znajdują się u jej wybrzeżu i daleko od greckiego lądu zanim grecka marynarka tam dopłynie. Grecja nie będzie mogła dokonać odwetu na Turcji bo jej armia musiałaby wkroczyć na ląd, tam natomiast spotka się kilkoma milionami dobrze wyszkolonych i zmotywowanych rekrutów oraz artylerią dalekiego zasięgu strzelającą z głębi lądu z kilku kierunków. Tak samo greckie statki nie popłyną do wschodniego Morza Śródziemnego a ruch na Cypr zostanie ograniczony, Turcja użyje nadbrzeżnych rakiet przeciwokretowych i lotnictwa zdolnego do oflankowania i okrążenia samolotów nieprzyjaciela , do takiej misji wystarczą samoloty nawet generacyjnie starsze od greckich. Ale to się nie stanie jeżeli Grecja będzie pokojowo nastawiona do Turcji

Jedyny Realista
wtorek, 13 października 2020, 09:54

Bardzo smieszne, jesli ten scenariusz sie spelni to Rurecka gospodarka totalnie sie zawali.

Turecki
poniedziałek, 14 września 2020, 10:28

Wszyscy znajduja gaz morzu poza Turcja Stad taka ich desperacja wokół Cypru Zapedzili sie w kozi róg zamiast wejść do spółki z exxonem

Hektor
poniedziałek, 21 września 2020, 10:00

CYPR to jest idealny strategiczny lotniskowiec(darmowy, bez wydatkowy) kontrolujący cały region, energię-kanał sueski, bliski wschód, handel z Chinami itd. Kto ma tam bazę to świętuje. Anglia ma 2 bazy i nic nie mówi- nie trąca się i siedzi cichutko. Rosja też chciałaby, postara się. A Francja chce od dawna. Amerykanie również. Więc, Turcja mają pod nosem i więcej zaangażuje się bo jeszcze dodatkowe bazy wojskowe jest jeszcze wielki zagrożenie dla niej. Pucz wojskowy w Grecji w 1967r. to jest organizacją agencji wywiadu (wiadomo która)przeciwko komunistom(zimna wojna) i w Grecji i póżniej w wspólnej państwie grecko-tureckiej na Cyprze. Grecy byli zawsze tradycyjnym-religijnym sojusznikiem Rosji. w okresie zimnej wojny najwięcej głosów miała partia komunistyczna na Cyprze i Grecji. Dlatego lepiej było najpierw zorganizować pucz w Grecji żeby wojskowi mogliby przyłączyć (Enosis) wyspę do Grecji. I taki rozwiązanie byłoby najbezpieczniejszy.-z jednym ruchem pod kontrolą grecja i cypr. Oto dzisiejszy problem skąd...A tu trzeba dodać projektu Chińskiego "nowego szlaku jedwabnego". mający przebiagać przez syrię i turcji aż do Europy i do Afryki. Teraz trzeba to zablokować! a jak? Wojna domowa w syrii, iraku, otoczenie Turcji która najbardziej utrudnia planów otoczenie Chin i rosji. (uwagę na morze południowochinskie gdzie szlak ma wyjść drogą morską)

Milutki
poniedziałek, 14 września 2020, 22:46

Turcja szuka gaz własnymi siłami , nie potrzebuje zewnętrznych firm które zabiorą część zysków. Turcja już samodzielnie znalazła gaz na Morzu Czarnym . Grecka natomiast nie ma takiego potencjału i musi dzielić się zyskami z zagranicznymi firmami

dim
wtorek, 15 września 2020, 05:16

Grecja dzieli się z zagranicznymi firmami z bardzo prostej przyczyny - abyście wy mogli jedynie pyskować (twój przykład). Gdyż militarnie tym krajom nie podskoczycie. - Czy w takim razie pyskowanie opłaca się ? Nie prościej było zgodnie udać się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i zawsze dostać coś tam, przy Kastelorizo ? Wygląda na to, że zaczynacie pracować wyłącznie na zbrojenia i prywatne biznesy rodziny sułtana. A wasz standard życia dalej będzie spadać i spadać.

Hektor
poniedziałek, 21 września 2020, 10:26

Najpierw trzeba sprawdzić jaki są rozwiązanie EEZ, Francja-Angia na wyspach Normadzkich, Kanada-Francja i Hiszpania- Maroco itd. w MiędzynarodowyTrybunał Sprawiedliwości w Hadze. Francja powiedziała, że wyspy Normandzkie nie mają wód EEZ, Anglia przegrała. A nagle twierdzi że w morzu egejskim mają!!! w morzy śródziemnym też. Grecja nie jest krajem wysp również ma ląd- jest krajem kontynentalnym. Międzynarodowy traktaty morski z decydowaniem pokreślą tą różnicę. dla krajów kontynentalnych i dla krajów posiadające tylko wysp. Morze egejski, Tu jestz całkiem inna gra, strategia. Jeśli chodzi o standard życia! Niektóre kraje wejdą do Unii jak Wielka Brytania,1974r. czy Hiszpania, 1986r. a niektórych krajów wezmą do Unii jak Estonia, Łotwa i Litwa aż do Bułgarii. Właśnie taka jest różnica potęgi krajów i standard. Były Prezydent Francji Chirac Kandydatom do Wspólnoty, którzy wyrazili poparcie dla działań Waszyngtonu - w tym Polsce - Chirac zarzuca lekkomyślność i infantylizm, nieodpowiedzialność i brak dobrego wychowania, a także niezdolność do przewidzenia konsekwencji. Grzmi, że to się może odbić na ratyfikacji traktatu akcesyjnego. Wtedy też, podczas rozmowy z dziennikarzami w Brukseli, wypowiada słowa, które mocno wryły się Polakom w pamięć. "Zmarnowali oni okazję, żeby siedzieć cicho" - twierdził Chirac. luty 2003r. Podziękujcie, że weźmiemy was do Unii…. Jedyni Węgrzy i Czesi gospodarczo & prawne byli gotowi do przystąpienia do Unii… Tak powiedział dlatego, że w głębiej jego umysłu Unia się składa z 4 lub więcej kategorii bo zachód uważa ze jest wyższy i lepszy i bogatszy: 1-kategoria to rządzący: Niemcy i Francuzi 2- uzupełniający skład Italia, Hiszpania, Nederland, Belgia, Luksemburg, Ausria,Dania, Szwecja, Finlandia, Irlandia, Portugalia, 3- Kategoria ciągle się postarające, że kraje zachodni zauważali ich Czechy, Polska, Słowacja, Węgry, 4- kategoria nich będą Litwa,Łotwa, Estonia, Malta, Chorwacja, Słowenia , Grecja, Cypr, Bułgaria i Rumunia…więc jest obywatel pierwszej kategorii i 2 i 3 w EU. Historia lubi się potarzać: Kopernik czy Curie czy Chopin wyjechali żeby mieć lepszych warunków więc dziś również zdolni i wykształtceni ludzie wyjadą a zachód znowu zyskuje. W ciągu ostatnich lat zmienił się charakter polskiej emigracji. Po fali wyjazdów osób z niskimi kwalifikacjami coraz częściej na wyjazd decydują się osoby wysoko wykwalifikowane. Z najnowszych badań Instytutu Gallupa wynika, że Polska jest w czołówce krajów z największym odpływem młodych, zdolnych i przedsiębiorczych. A tu brak lepszych Dr. Czy informatyków nawet budowlani a nadzieją jest Ukraina

Milutki
wtorek, 15 września 2020, 10:27

Narazie to Grecja nie chce negocjować i zakłada że musi wszystko dostać czego rząda. Prawdą jest że Grecja, oprócz powodu braku własnego potencjału, angażuje zewnętrzne firmy aby ich kraje chciały wstawiać się za Grecję.

Nikii
niedziela, 13 września 2020, 13:30

Dobra analiza. Choć autor nie poruszył istotnych zmiennych na szachownicy. Pewnie z braku miejsca lub zostawiając na następny "odcinek" ;-) rdzeń sprawy został jednak dobrze opisany. Gratulacje

dim
niedziela, 13 września 2020, 20:41

Szczupłe, gdyż jest to relacja z przemówienia premiera z targów w Salonikach. To tam ogłasza się rokrocznie dalsze zamiary ekonomiczne rządu.

Ech
poniedziałek, 14 września 2020, 09:14

Tez nie widze tu analizy

Tweets Defence24