Tajwan zbuduje nowy wóz wsparcia ogniowego

5 stycznia 2021, 10:15
yunpao
Cm-32 Yunpao w konfiguracji z armatą 105 mm. Fot. E3120656 (Wikimedia Commons - public domain)
Reklama

Tajwańskie Biuro Uzbrojenia podległe ministerstwu obrony poinformowało o podjętych próbach stworzenia nowego wozu wsparcia ogniowego bądź niszczyciela czołgów opartego na kołowym transporterze CM-32 Yunpao (Cloud Leopard).

Zgodnie z budżetem Ministerstwa Obrony Tajwanu na 2021 r. Biuro Uzbrojenia przeznaczyło 27 mln dolarów na opracowanie dwóch prototypów pojazdów (niszczyciela czołgów i wozu wsparcia ogniowego) powstałych na używanych dotychczas transporterach CM-32. Nowy wariant będzie uzbrojony w armatę kalibru 105 milimetrów, współosiowy karabin maszynowy kalibru 7,62 mm oraz zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem kal. 12,7 mm. W tym celu Biuro współpracuje z Narodowym Instytutem Nauki i Technologii Chung Shang.

Zgodnie z podanymi informacjami nowe prototypy wozów bojowych CM-32 Clouded Leopard mają zostać ukończone przed 2023 rokiem. W celu przyśpieszenia prac, wieże z armatą zostaną zakupione z zagranicy w ramach transferu technologii. Tajwańczycy dokonają wyłącznie jej integracji z transporterem kołowym 8x8 CM-32 Yunpao własnej produkcji. Transporter ten został zaprojektowany przez lokalną firmę zbrojeniową Ordnance Readiness Development Center, we współpracy z irlandzką firmą zbrojeniową Timoney Technology Limited i  jest produkowany na Tajwanie.

Reklama
Reklama

Tajwańskie wojsko ma obecnie różne pojazdy opancerzone rodziny Clouded Leopard (Yunpao), w tym modele CM-32 (wykorzystywany jako wóz dowodzenia) oraz CM-33 (transporter opancerzony), które są wyposażone w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z granatnikiem 40 mm i współosiowym karabinem maszynowym 7,62 mm. Najnowszym wariantem Yunpao jest kołowy transporter opancerzony piechoty CM-34 wyposażony w armatę automatyczną Mk 44 Bushmaster II kal. 30 mm, sprzężoną z czołgowym karabinem maszynowym kal. 7,62 mm oraz posiadający sześć wyrzutni granatów dymnych.

Transportery opancerzone CM-32 Yuanpao. Fot: 玄史生 - Own work/Wikimedia/CC BY 3.0
Transportery opancerzone CM-34 Yunpao. Fot: 玄史生 - Own work/Wikimedia/CC BY 3.0

Kadłub, zastosowany w transporterze CM-34, jest zbieżny ze stosowanymi wcześniej w poprzednich wersjach pojazdów tej rodziny - w kształcie litery V mającym chronić przed wybuchem IED. Przystosowanie do osadzenia na nim dwuosobowej wieży spowodowało wzrost masy pojazdu z 22 do 24 ton. W celu zrekompensowania zwiększonej masy zwiększono również moc silnika wysokoprężnego Caterpillar C9 z 410 KM do 450 KM, co pozwala na zachowanie dotychczasowej mobilności i dzielności terenowej.

Obecnie trwa realizacja zamówienia na dostawy 652 egzemplarzy kołowych transporterów opancerzonych CM-32 i CM-33, z których 378, z których już ponad połowa ma znajdować się w eksploatacji w jednostkach liniowych tajwańskiej armii. Nowy Yunpao z armatą 105 mm trafi najprawdopodobniej do jednostek piechoty jako wóz wsparcia ogniowego (bądź niszczyciel czołgów). 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
ito
środa, 6 stycznia 2021, 09:58

Były czasy, kiedy zamiast tworzyć potworki w stylu "WWO" sprzęt o takiej funkcji nazywano CZOŁGIEM. Tajwańczycy stworzyli taki czołg, jakiego potrzebują (szybki przerzut w terenie wykluczającym zjeżdżanie z dróg- zupełnie jak Włosi, wozy potencjalnego przeciwnika, które będzie w stanie desantować morzem, raczej nie będą należały do kategorii najcięższej i 105- tka powinna wystarczyć, jeśli chodzi o zwalczanie piechoty 15- kg pocisk też jest poważnym argumentem) i na jaki ich stać. U nas (na niżu środkowoeuropejskim) trakcja gąsienicowa ma uzasadnienie, a przeciwnikiem naszych czołgów będą raczej wozy z kategorii, której 105- tka niespecjalnie zaradzi, do tego wprowadzanie kolejnego kalibru w wojsku, które w kalibry obfituje nadzwyczajnie, nie jest dobrym pomysłem, a wóz wsparcia ogniowego niebędący czołgiem dla piechoty mamy- raka- stąd zachwycanie się rozwiązaniem chińskim jest OK, małpowanie go raczej nie.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 11:59

"Czołg – gąsienicowy wóz bojowy, przeznaczony do walki z siłami przeciwnika na krótkich i średnich dystansach za pomocą prowadzenia ognia na wprost. Ciężki pancerz i duża mobilność zapewniają czołgom przetrwanie na polu bitwy, a napęd gąsienicowy pozwala na przemieszczanie się z dużą prędkością w trudnym terenie" Pozumiem ze wg ciebie tajwański pojazd spełna ta definicje?? No ale od kogoś kto wieży że w Redzikowie są Tomahawki......

Lord Godar
czwartek, 7 stycznia 2021, 11:14

W naszych realiach do wsparcia zmechu i oddziałów na transporterach kołowych dobrym rozwiązaniem jest Rak ( kołowy i gąsienicowy) i WWO na podwoziu ciężkiego BWP Borsuk uzbrojony w 120 mm działo będące rozwojową , wydłużoną wersją działa z Raka i też mający możliwość prowadzenia ognia pośredniego. Jeśli takie rozwiązanie można by zastosować też na ciężkim podwoziu kołowym ( np Rosomak XP) to też było by to wskazane.

Luke
wtorek, 5 stycznia 2021, 23:14

Jest zagrorzenie i sie zbroja jak moga, nie licza na sojusze. A Poland ma zagrozenie i zawsze bedzie mialo i sie rozbraja i liczy na sojusznikuw!

BUBA
wtorek, 5 stycznia 2021, 17:05

Oni tam potrzebuja 2 lata. Borsuk ile to juz lat. a kiedy wejdzie do produkcji .. jezeli wejdzie

mosze
wtorek, 5 stycznia 2021, 20:21

Oni dostosowują istniejący pojazd do wieży kupionej "z półki". A Borsuk to zupełnie nowy pojazd.

Jacek
środa, 6 stycznia 2021, 06:47

Jasne nowy to był 15 lat wstecz

Wter
wtorek, 5 stycznia 2021, 20:17

Ich wóz wsparcia ma gorsze parametry od prototypu borsuka i jest starsza konstrukcja przeznaczona do innych zadań. Przede wszystkim do niszczenia przyczółków przeciwnika na plażach.

Pjoter
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:37

Coraz wiecej panstw z wozem wsparcia nawet Włosi chwalą się takim wozem tylko u nas był bez sensu ?

K
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:58

Zimą i na mokrym terenie słaba trakcja. Nie pisząc o pancerzu.

Wter
wtorek, 5 stycznia 2021, 20:18

Italia i Polska maja inne ukształtowanie a wozy bojowe tych krajów maja realizować zupełnie inne zadania.

Izydor Bzdyl
wtorek, 5 stycznia 2021, 13:32

YUN-PAO z gładkolufową armatą Cocterill 105 mm , strzelającą pociskami podkalibrowymi , ma porównywalną przebijalność pancerzy z armatą 120 mm , używającej starszej amunicji ppanc a za to dużo mniejszy odrzut. W przypadku WWB o masie do 25 ton użycie nowoczesnej sto piątki ma więc głębokie uzasadnienie. Masa YUN-PAO jest porównywalna z naszym Rosomakiem a tajwańczycy nie wahają się użyć tych wozów jako WWB czy nawet jako podwozie haubicy 155 mm. Tajwan jest górzystą wyspą , porośniętą tropikalnym lasem. Użycie w takich warunkach terenowych lekkich KTO i WWB ma więc głęboki sens , tym bardziej , że wozy maja te walczyć z lądującym na wyspie chińskim desantem.

Karmazynowy odpływ
wtorek, 5 stycznia 2021, 12:23

Uprzedzę innych, Nie Polsce nie są potrzebne kołowe czołgi jako główna środek bojowy. Czołgi będą w służbie wielu krajów jeszcze wiele dekad.

Lord Godar
czwartek, 7 stycznia 2021, 11:17

Czołgi na kołach nie , ale wozy wsparcia ogniowego już tak .

Tweets Defence24