Tajwańskie bojowe wozy piechoty nowej generacji w linii

23 kwietnia 2020, 09:24
1024px-CM-32_Yunpao_APC_Display_in_Chengkungling_20111009
CM-32 Yunpao. Fot. Xuan Shisheng/CC BY-SA 3.0
Reklama

Jak donoszą lokalne tajwańskie media, Armia Republiki Chińskiej (ROCA), po raz pierwszy rozpoczęła szkolenia z wykorzystaniem najnowszych, kołowych bojowych wozów piechoty CM-34 z rodziny Yunpao (Cloud Leopard). Ich pierwsze egzemplarze zostały dostarczone pod koniec ubiegłego roku. 

Ćwiczenia z udziałem bwp CM-34 odbyły się w armijnym Połączonym Centrum Testowym Dystryktu Południowego i objęły, m.in. strzelania z armaty automatycznej kal. 30 mm do statycznych i ruchomych celów, użycie granatów dymnych do maskowania pojazdu oraz nawigację w terenie. Miały one na celu dalsze doskonalenie załóg na nowym sprzęcie oraz dokonanie kolejnych testów praktycznych nowej konstrukcji.

Tajwański resort obrony w sierpniu 2019 roku poinformował o planowanej dostawie pierwszej partii kołowych bojowych wozów piechoty CM-34 z rodziny Yunpao (Cloud Leopard). Opiewa ona na 32 egzemplarze, dostarczone do końca 2019 roku, z zamówienia na łącznie 284 kołowe bojowe wozy piechoty CM-34 Yunpao 8 × 8 (Cloud Leopard).

CM-34 Yunpao 8 × 8, o eksportowej nazwie Cloud Leopard II, to najnowszy tajwański kołowy bojowy wóz piechoty. Został zaprojektowany przez lokalną firmę zbrojeniową Ordnance Readiness Development Center, we współpracy z irlandzką firmą zbrojeniową Timoney Technology Limited i produkowany przez firmę na Tajwanie. CM-34 należy do lokalnej rodziny kołowych wozów bojowych Yunpao 8 × 8, w skład której wchodzą również produkowane już kołowe transportery opancerzone CM-32 i CM-33.

Kadłub, zastosowany w transporterze, jest zbieżny ze stosowanymi wcześniej w poprzednich wersjach pojazdów tej rodziny. Z przystosowaniem do osadzenia na nim dwuosobowej wieży, co spowodowało wzrost masy pojazdu z 22 do 24 ton. W celu zrekompensowania zwiększonej masy zwiększono również moc silnika wysokoprężnego Caterpillar C9 z 410 KM do 450 KM, co pozwala na zachowanie dotychczasowej mobilności i dzielności terenowej. Załogowa wieża jest uzbrojona w armatę automatyczną Mk 44 Bushmaster II kal. 30 mm i sprzężony z czołgowym karabinem maszynowym kal. 7,62 mm oraz sześć wyrzutni granatów dymnych.

Obecnie trwa realizacja zamówienia na pierwszą partię 652 egzemplarzy kołowych transporterów opancerzonych CM-32 i CM-33, z których 378, według dostępnych informacji, ma znajdować się już w eksploatacji w jednostkach liniowych tajwańskiej armii. Dostawy kołowych transporterów opancerzonych CM-32/33 i kołowych bojowych wozów piechoty CM-34 pozwolą na stopniowe rozpoczęcie wycofywania ze służby przestarzałych gąsienicowych transporterów opancerzonych CM-21, które są tajwańską modyfikacją amerykańskich M113 oraz skokowe podniesienie możliwości bojowych i poziomu technicznego tajwańskich wojsk zmechanizowanych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Sierżant
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:52

No, niczego sobie.

Tomasz33
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:01

Armata 30mm, a wielu przepowiadało że to mało przyszłościowe i lepiej iść w 40mm czy 50mm. Czyżby Tajwan nie wiedział co robi?

wtorek, 28 kwietnia 2020, 19:43

Dziwi mnie czemu nie

X
czwartek, 23 kwietnia 2020, 21:59

Po prostu wszyscy używają kalibru 30 mm i raczej prędko się to nie zmieni. Z powodów głównie ekonomiczno-logistycznych.

Marek
wtorek, 28 kwietnia 2020, 19:46

W takim razie czemu zamiast Mk 44 nie wsadzili Mk 44/S? Mieliby logistyczne 30 mm z możliwością zmiany kalibru na 40 mm. Myśmy tak zrobili w przypadku ZSSW-30.

Adr
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:06

Każda sytuacja jest inna, Tajwan to wyspa..... ChRL chcąc dokonac projekcji sily na jej teren musi siła rzeczy stosować lżejsze pojazdy.... Na dziś używa w dużej mierze konstrukcji z mniejszym czy większym rodowodem od bmp i bmd 1/2/3..... Wiele wskazuje na to ze przy konstruowaniu nowych pojazdów mobilności strategiczna, operacyjna czy taktyczna też ma wyższy priorytet niż odporność balistyczna

Tomasz33
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:37

Pytanie co można zniszczyć za pomocą poszczególnych armat ze względu na kaliber? Odpowiedź brzmi: każdy KTO i BWP. I coś więcej niż 30 mm nie jest tak bardzo potrzebne, do niszczenie czołgów są ppk.

Adr
piątek, 24 kwietnia 2020, 02:07

Każdy tak bym nie powiedział.... Większość.... I to też zelezy gdzie trafimy w przód, bok, tył.... W bezzalogowa wieże..... Namer czy Puma od czolu spokojnie wytrzyma 30 mm.... Zależy jeszcze od odległości z jakiej trafia pocisk i jego rodzaju.... W w naszym przypadkuwiekszasc pojedynków to 800m do 1 km.... Dalej rodzaj ammo..... Ale generalnie zgadzam się ze 30 mm to dobry kaliber.... Plus ppk..... I czołgi w związkach taktycznych i operacyjnych.... Na Tajwanie będą to 120mm Abramsow.... A u nas?

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 18:14

Namer panie Adr to wytrzyma APFSDS-T z T-90MS w przód a co dopiero 30mm. To akurat przykład cięzkiego KTO i porównywanie go do Borsuka czy Pumy nie ma sensu bo to zupełnie inna klasa opancerzenia. Puma w najcięższej wersji wytrzymuje 30mm z kazdej strony Ale jak na razie dla nas 30x173mm to wystarczajacy kaliber na tych przeciwników co możemy spotkac.

Tomasz33
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:04

"A u nas?" Przecież znamy odpowiedź. Na dzień dzisiejszy będą to Leopardy, PT-91 i T-72. Miejmy nadzieję że szybko uporają się z modernizacją Leo. Ale Tajwan szykuje się na ewentulaną konfrontację z Chinami. Polska póki co na konfrontację z Rosją się nie wybiera. I na horyzoncie jej nie widać.

wd
wtorek, 16 czerwca 2020, 08:29

Mam nadzieję, że Rosja też się nie wybiera a horyzont można poszerzyć.

Leopardzik
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:13

Pływający dziubek

deza
czwartek, 23 kwietnia 2020, 11:58

O! Borsuk :)

Tweets Defence24