Reklama
Reklama

T-14 Armata – ukryta rewolucja czy paradna prowizorka?

7 maja 2015, 18:15
T-14 Armata podczas przygotowań do próbnej parady 4 maja 2015 roku - fot. Weinsteinalex/Wikipedia
Widoczne w zewnętrznej atrapie wieży "kanały" prowadzą do sensorów i elementów systemów prawdziwego modułu uzbrojenia ukrytego wewnątrz - fot. Wikipedia
Prawdopodobny kształt wieży czołgu Armata wg. rosyjskich analityków - fot. Youtube
Wieża T-14 Armata. Widoczny cienki "pancerz" spod którego wynurza się antena radaru systemu Afganit. Poniżej wieży widoczne wyrzutnie "środków obrony" -fot. Wikipedia

Ujawnienie przez Rosję ukrywanego od wielu miesięcy czołgu T-14 Armata odbiło się szerokim echem, które z pewnością zostanie wykorzystane propagandowo. Jednak większość obserwatorów i komentatorów zdaje się zapominać, iż Kreml może dążyć do tego, by skrzętnie ukryć prawdziwy obraz i możliwości nowego czołgu. Warto więc zajrzeć nieco pod „maskę” w jaką ubrano Armatę.

Czołg systemu Armata, znany też jako T-14 lub „Objekt 148”, ma stanowić rewolucyjną zmianę w programie rosyjskich pojazdów gąsienicowych. W ramach rodziny pojazdów Armata powstały już m.in. czołg T-14 oraz bojowy wóz piechoty T-15. Podczas parady zostaną zaprezentowane obie wymienione konstrukcje. Koncepcja stworzenia ciężkiego bojowego wozu piechoty, na tym samym podwoziu co czołgu, nie jest nowa. Izrael od lat wykorzystuje wozy Namer, które bazują na konstrukcji czołgu Merkava, a wcześniej wdrażano także transportery na bazie czołgów wycofanych z eksploatacji lub zdobycznych (Achzarit). Rosja rozwija czołg i BWP równolegle, bazując na znacznej wymienności elementów. Może to w istotnym stopniu wpłynąć nie tylko na ułatwienie obsługi technicznej, ale też na poprawę współpracy na polu walki. Wozy bazujące na tych samych podwoziach będą posiadały zbliżone możliwości trakcyjne i operacyjne.

Rewolucyjną zmianą, ma być wykorzystanie w czołgu T-14 Armata wieży bezzałogowej, która stanowi w pełni zautomatyzowany moduł bojowy. Cała załoga znajduje się w kadłubie przed wieżą, ukryta w specjalnej, opancerzonej kapsule. Takie rozwiązanie nie tylko zwiększa bezpieczeństwo żołnierzy, dzięki umieszczeniu ich wewnątrz silnie opancerzonego kadłuba, ale też umożliwia zmniejszenie wymiarów najbardziej wystawionego na ostrzał elementu pojazdu, czyli wieży. Przy tym możliwe jest wzmocnienie opancerzenia innych kluczowych części pojazdu, takich jak przedział załogi, czy silnika, co zwiększa szanse przetrwania na polu walki.

Wieża, czy zdalnie sterowany moduł uzbrojenia?

Wieża stanowi najwyższy, najbardziej narażony na ostrzał i najbardziej skomplikowany element czołgu, gdyż mieści stabilizowane w wielu płaszczyznach systemy uzbrojenia oraz układ obserwacyjno-celowniczy. Jest to najciężej opancerzony i jednocześnie najbardziej wrażliwy punkt współczesnego czołgu. Usunięcie z niej załogi umożliwia znaczne zmniejszenie wymiarów, a więc również powierzchni celu dla wrogich pocisków. Gdy nie trzeba chronić załogi, możliwe jest też (potencjalnie) ograniczenie opancerzenia samej wieży, a mniejsza powierzchnia pancerza oznacza jego niższą masę. Ta koncepcja ma więc wiele zalet i była rozważana od lat. Armata ma szansę przejść do historii, jako pierwszy seryjnie produkowany czołg z wieżą bezzałogową. De facto stanowi ona zdalnie sterowany moduł bojowy, mieszczący przede wszystkim systemy obserwacyjne i główne uzbrojenie czołgu – stabilizowaną wielopłaszczyznowo armatę gładkolufową 2A82-1M kalibru 125 mm.

Zgodnie z rosyjskimi danymi nowe działo i system kierowania ogniem mają umożliwiać T-14 prowadzenie ognia 15-20% celniejszego niż czołgi T-90A uzbrojone w armatę 2A46M5, a energia wylotowa jest o 17% wyższa niż w uważanych za najlepsze ze stosowanych w pojazdach zachodnich działach Rh-120 L55 instalowanych m. in. w czołgach Leopard 2A6, przy długości lufy o 60 cm mniejszej od nich. Przy tym, jak większość rosyjskich armat, 2A82-1M może wystrzeliwać kierowane pociski rakietowe, co znacznie zwiększa zasięg i precyzję ognia T-14. W czołgu prawdopodobnie zrezygnowano ze współosiowego karabinu maszynowego. Widoczne uzbrojenie pomocnicze stanowi jedynie karabin maszynowy 7,62 mm w zdalnie sterowanym module połączonym z systemem obserwacyjnym dowódcy.

Artmata
Widoczne w zewnętrznej atrapie wieży "kanały" prowadzą do sensorów i elementów systemów prawdziwego modułu uzbrojenia ukrytego wewnątrz - fot. Wikipedia

„Blaszana atrapa”, czy kamuflaż?

Kwestia wieży Armaty i jej kształtu stanowi temat na odrębna analizę. Jest ona relatywnie wysoka i wymiarami nie ustępuje wcale klasycznym wieżom mieszczącym dwuosobową załogę. Kształt przedniej i bocznej części mógłby sugerować próbę zmniejszenia echa radarowego, jednak taki efekt może przypuszczalnie zostać zepsuty przez „okno” po lewej stronie, kryjące układ celowniczy działa. Podobne „wnęki” prowadzą do niezidentyfikowanych osłon i elementów ukrytych głęboko pod tym kształtem. Bliższa obserwacja, na przykład w pobliżu anten radarów systemu aktywnej ochrony „Afganit”, ujawniają, że wielopłaszczyznowy „pancerz” ma prawdopodobnie zaledwie kilka milimetrów grubości.

Pojawiły się sugestie, iż jest to dowód na niedopracowanie i „tymczasowość” konstrukcji wieży czołgu T-14, że jest to tylko atrapa. Bardzie prawdopodobne jest inne wyjaśnienie. Rosjanie na długo przed defiladą zapowiadali, że czołgi Armata będą zamaskowane, aby ukryć ich kształt i wyposażenie. Mówiono o specjalnych farbach pochłaniających fale radarowe i kamuflażu, jednak takie rozwiązania są skuteczne na polu walki, a nie podczas parady, gdy pojazd jest fotografowany przez tysiące ludzi ze wszystkich stron. Bardziej prawdopodobne jest, że wieża i inne kluczowe elementy mające pozostać tajemnicą pokryto atrapą opancerzenia, wykonaną z tworzywa lub cienkiej blachy. Osłony są stosowane również podczas prób poligonowych, na co wskazują właśnie wspomniane „tunele” w pancerzu, prowadzące np. do systemów optycznych, czy wycięcia odsłaniające czujniki i anteny systemów samoobrony pojazdu.

Armata
Prawdopodobny kształt wieży czołgu Armata wg. rosyjskich analityków - fot. Youtube

Aktywna ochrona Armaty silniejsza od pancerza?

Warto dłużej zatrzymać się właśnie przy temacie systemów pasywnej i aktywnej ochrony nowego rosyjskiego czołgu. Oczywiście wielowarstwowe opancerzenie stalowo-kompozytowe i umieszczenie całej załogi w dodatkowo opancerzonej kapsule wewnątrz kadłuba pojazdu mają wpływ na bezpieczeństwo i możliwość walki lub samodzielnego wycofania się pojazdu w wypadku uszkodzenia, czy zniszczenia uzbrojenia przez ogień przeciwnika. Niemniej nie należy zapominać, że wielokrotne trafienia, nawet jeśli nie spenetrują pancerza, mogą poważnie uszkodzić systemy elektroniczne, optyczne i uzbrojenie czołgu. W dużym stopniu eliminuje to wóz bojowy z walki.

Dlatego Rosjanie w wypadku czołgu Armata położyli duży nacisk na aktywną obronę, zarówno poprzez utrudnianie namierzenia, jak też zwalczanie nadlatujących pocisków. Jest to dobrze widoczne po ilości różnego typu wyrzutni środków obrony oraz czujników znajdujących się na wieży. Łatwo identyfikowalnym elementem są umieszczone symetrycznie z czterech stron prostokątne elementy anten radarów dopplerowskich wykorzystywanych przez system ochrony aktywnej Afganit. Jest to zaawansowany następca systemu Arena, opracowanego na podstawie doświadczeń z pierwszej wojny czeczeńskiej, a przede wszystkim walk w Groznym w latach 1994-1995. Rosjanie utracili w nich ponad 200 czołgów i bojowych wozów piechoty.

Armata
Wieża T-14 Armata. Widoczny cienki "pancerz" spod którego wynurza się antena radaru systemu Afganit. Poniżej wieży widoczne wyrzutnie "środków obrony" -fot. Wikipedia

Afganit to system zbliżony pod względem działania do Areny, czy np. do izraelskiego Trophy, a jego celem jest wykrywanie i zwalczanie nadlatujących pocisków za pomocą specjalnych ładunków odłamkowych. Zdaniem rosyjskich ekspertów ma być zdolny nie tylko do zwalczania rakiet kierowanych i głowic kumulacyjnych, ale też pocisków podkalibrowych, co byłoby osiągnięciem, zważywszy na ich bardzo wysoką prędkość. Przeciw nadlatującym pociskom mogą być użyte różne typy środków zwalczania i przeciwdziałania. Czołg Armata posiada kilka rodzajów wyrzutni, które mogą temu służyć. Szczególnie rzucają się w oczy duże, walcowe elementy umieszczone w dolnej części wieży i skierowane do przodu oraz na boki, tworzące dwa pakiety po cztery moduły.

Najprawdopodobniej są to wyrzutnie „antypocisków” mających wylatywać naprzeciw ciężkiej amunicji przeciwpancernej. Wykazują one duże podobieństwo do wyrzutni stosowanych w systemie Drozd, powstałym jeszcze w czasach Zimnej Wojny. Jego wadą była skomplikowana konstrukcja (powstała pod koniec lat 70-tych) i duże zagrożenie przypadkowymi ofiarami, ze względu na znaczną masę "antypocisku" generującego odłamkową kurtynę w odległości kilku metrów od pojazdu. Przy odpowiednim czasie reakcji systemu wykrywania i zarządzania (co jest głównym problemem w tej sytuacji) system aktywnej ochrony może okazać się skuteczny nawet przeciw amunicji podkalibrowej.

W tylnej części wieży po lewej stronie znajduje się 24-prowadnicowa wyrzutnia mniejszego kalibru skierowana pionowo w górę. Prawdopodobnie mieści ona amunicję dymną i zakłócającą, mogącą zmylić systemy kierowania pocisków oraz ukryć czołg przed sensorami działającymi w świetle widzialnym i podczerwieni. Na górnej części wieży znajdują się również dwie obrotowe wyrzutnie tego samego kalibru. Niewykluczone jest, że oprócz ładunków zakłócających mogą one miotać również niewielkie pociski, służące do samoobrony lub zwalczania nadlatujących pocisków. Obrotowa wyrzutnia umożliwia pokrycie szerszego kąta ostrzału. W cienkim „pancerzu” przedniej części wieży kryją się również wnęki i otwory, w których mogą się znajdować kamery dookólnego systemu obserwacji oraz np. promienniki zakłócające, podobne do stosowanych w systemie Sztora. Wszystkie lub niektóre z wymienionych elementów systemów aktywnej ochrony można zaobserwować również na innych nowych pojazdach, które wezmą udział w paradzie na Placu Czerwonym, takich jak bojowe wozy piechoty T-15 czy Kurganiec-25.

Oczywiście przyjdzie nam jeszcze czekać miesiące lub lata na ujawnienie wszystkich rozwiązań ofensywnych i defensywnych zastosowanych w czołgu Armata. Część z nich może okazać się zdecydowanie mniej rewolucyjnych niż starają się to przedstawić rosyjskie media i producenci. Jednak nie należy ich lekceważyć. Tegoroczna prezentacja nowych pojazdów i systemów uzbrojenia pokazuje znacząca zmianę, zarówno w sposobie myślenia, jak i w konstrukcjach, jakie w najbliższym czasie mają trafić na wyposażenie rosyjskich sił zbrojnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 106
Reklama
jełopy
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 14:06

A system jaki windows. też kradziony

ryszard56
piątek, 8 maja 2015, 21:56

ten kto lekceważy Rosjan i sie śmieje ,jest totalnym idiotą,i tyle w temacie

jerzy olejnicki
środa, 27 maja 2015, 22:00

widac ich nieudolnosc na kazdym koroku... choćby na ukrainie :)

Dier
sobota, 9 maja 2015, 14:54

Ten kto przecenia ruskich i się trzęsie ze strachu jest totalnym agenten lub pożytecznym idiotą i tyle w temacie.

dommator
czwartek, 7 maja 2015, 21:59

amerykańce juz planują jak wykraść Armatę i skopiować - no chyba że jakiś soldat ucieknie Armatą na zachód jak to zrobił pilot mysliwca !

XWX
czwartek, 7 maja 2015, 23:15

Po co mają ją kraść - wiedzą doskonale jak robić styropian i dyktę.

Laik
piątek, 8 maja 2015, 11:50

Przestańmy się ekscytować T14 Atrapa, Rosjanie robią wrzutkę aby przyciągnąć uwagę swojego społeczeństwa , Rzymianie nazywali to Igrzyskami kiedy ziarna z Egiptu nie przypływały na czas. Prawda jest taka że pomysły mają bardzo dobre (pewnie z zachodu skradzione) natomiast nie są w stanie wszystkiego zakończyć. Dla mnie jako dla laika jest to taka sama atrapa jak nasz PL01. Dzięki T14 Armacie Putin daje rodakom poczucie dumy a im to wystarczy. Przyszłość to czołgi drony, lub roboty jak te z Boston Dynamics, broń elektro-magnetyczna, lasery itp. A to że na Ukrainie się dogadali ( jak wy nie będziecie używać lotnictwa to i my nie będziemy) to nie znaczy, że inne konflikty tak będą wyglądać.

galo
czwartek, 7 maja 2015, 21:31

Armata tatarata :D

Horben
piątek, 8 maja 2015, 10:26

T-14 Atrapa

zenek blacha
czwartek, 16 lutego 2017, 23:35

przypomina to walke dawida z goliatem tylko dawidem byl powstaniec warszawski a goliatem mini pojazd nafaszerowany ladunkami wybuchowymi... tutaj armata to jest jak tygrys jeden rozbijal inne czolgi... armata jedna wystarczy na kompanie czolgow polskich historia z 2 ws juz to udowodnila ze tygrys byl postrachem w pojedynke

nikt ważny
piątek, 8 maja 2015, 11:21

W zasadzie większość tego co będziemy wypisywać to tylko domysły i przypuszczenia (no i propaganda i tzw "hejty" bo nie sposób o nich zapomnieć). Dlatego pozwolę sobie na takie przypuszczenie po przyjrzeniu się zdjęciom które są dostępne w sieci. W przypadku T-14 mam przekonanie że kształt wieży da blacha za zewnątrz kryje właściwą wieże. Przy tak dużej sylwetce całego czołgu te parę skośnych blach i rzekoma farba mają znikomy wpływ na echo radarowe. Kiedyś gdzieś przeczytałem przy okazji naszego Rosomaka że "ma tak wysoką sylwetkę że ciężko go ukryć bo nikt tak głębokich transzei nie kopie". Z powodzeniem można zastosować to do T-14 stąd też uważam że skoro zdjęto brezenty to jest "maskirowka" podwójna podobnie jak rzekoma awaria wczoraj na placu. Wieża w rzeczywistości jest dużo mniejsza a niby zatrzymanie ma utwierdzić potencjalnych przeciwników że czołg jest fatalny i zawodny. Ale to tylko hipoteza

popo
sobota, 9 maja 2015, 15:32

Cały ten czołg to jedna wielka ściema! Wydaje się że tradycyjne wady radzieckich / rosyjskich czołgów znowu skupiły się w kolejnej konstrukcji. Rosjanie nigdy nie umieli wytwarzać dobrych pancerzy przez co ich czołgi zawsze musiały być dużo niższe od 'konkurencji' (by ograniczyć możliwość trafienia) i dodatkowo dopancerzane w niestandardowy sposób (na zachodnich konstrukcjach nie zobaczycie pancerzy reaktywnych i wszelkiej maści siatek wykonanych z metalowych prętów, metalowych lin czy tworzywa) bo zwyczajnie nigdy ich nie potrzebowały! No to przy okazji wiecie czemu Rosjanie darowali sobie opancerzanie całego czołgi a skupili się minimalistycznie na kapsule. Jak nie mieli dobrych pancerzy tak do tej pory nie mają! Wieża wygląda tak jak gdyby nie była automatyczna bo jest zwyczajnie zbyt duża a amunicja jest umieszczona tak jak gdyby miał ją ładować ładowniczy! No chyba że lufa będzie lecieć do dołu przed każdym strzałem by ustawić swój wlot w świetle okna magazynu za wierzą! Kto widział we współczesnym czołgu takie ogromne 'okno' do celowania? Może po drugiej stronie będzie siedział facet z lornetką? Rosyjskie nowoczesne systemy samoobrony? Nie ma czegoś takiego! Albo nie jest rosyjski albo nowoczesny! Promienniki podczerwieni na współczesnym czołgu to samobójstwo w czystej postaci! Zwalczanie pocisków podkalibrowych odłamkami to też bujda - odłamek leci średnio jakieś 2km/s a pocisk podkalibrowy 1,5km/s więc wnioski są chyba oczywiste, ponadto żeby taki granat / pocisk odłamkowy umieścić obok lecącego pocisku podkalibrowego, trzeba go najpierw precyzyjnie odpalić w odpowiednim momencie zakładając dodatkowo że prędkość naszego antypocisku będzie min 10x niższa. Granaty dymne powinny być wystrzeliwane na boki, do góry i do przodu - polski ILX-27 będzie je miał na wyciągnięcie może nie ręki ale rakiety. Złom, złom, i jeszcze raz złom - czołg ma 2 funkcje - ogniową i ruchową jeśli przerwiemy jedną z nich czołg jest obezwładniony. Silnik z przodu, załoga za silnikiem, dobre sieciocentryczne SKO, świetnie pociski i super pancerz i możemy wtedy mówić o dobrym czołgu bo to co jest na tych zdjęciach to jeszcze raz napiszę - kompletny złom!

eat
niedziela, 10 maja 2015, 22:56

zgadzam się w 100%, zerknijcie na koncepcję czołgu gm z 2005, silnik z przodu kapsuła z tyłu, to jest po prostu logiczne

wolf
sobota, 9 maja 2015, 20:47

nie do końca masz rację. Faktycznie ta wieża jest dziwna. Te wnęki aż się proszą o trafienie. A co do dodatkowych elementów osłony to spójrz na czołgi typu Merkava i łańcuchy chroniące tył wieży (przestrzeń miedzy wieżą a kadłubem) prze trafieniem, także modyfikacje Leo2 mają pancerze modułowe (MBT Revolution czy wersja kanadyjska). Na T-14 wieża wygląda na słabo dopasowaną do kadłuba co daje duże mozliwości trafienia w tradycyjnie najsłabsze punkty czołgu (połączenie wieży z kadłubem). Jeśli ta wnęka po lewej stronie to system celowniczy działa ( ma spore wymiary i jest dość nisko osadzone w zabudowie wieży) to jest to bardzo słaby punkt tej konstrukcji. Ciekawe jakie ma osiągi zamontowana armata ( miała być to nowa jakość)

Urko
sobota, 9 maja 2015, 19:29

"na zachodnich konstrukcjach nie zobaczycie pancerzy reaktywnych i wszelkiej maści siatek wykonanych z metalowych prętów, metalowych lin czy tworzywa" - Mało człowieku widziałeś!

Podbipięta
piątek, 8 maja 2015, 11:08

O mój Boże..Jak nie ,w temacie, czy, na temacie, to autor pojechał ,przy temacie,.Błagam ......Ale ad rem.Dla każdego kto przyjrzał się tej sklejce na wieży oczywistem jest że to jeno maskirowka...Pierwsze moskiewskie wizje takiego układu czołgowego pojawiły się już ćwierć wieku temu.Mało kto pamięta też zapewne ówczesną polską wizję przyszłościowego wozu bojowego gdzie załoga była umieszczona w tyłku czołga.Jednak ten polski merkavowy układ dając wyższą ochronę załogi sprawia iż przedni pancerz kadłuba jest osłabiony a i pada świadomość sytuacyjna załogi .Moskale idą więc w znany od lat i najbardziej perspektywiczny układ MBT nowej generacji .Abstrachując od rzeczywistych zdolności bojowej ich Armady wytyczyli więc już jednak w realu nowe trendy techniki pancernej.I tyle na teraz panowie malkontenci.

a-i
piątek, 8 maja 2015, 20:19

Rosjanie chyba nie do końca ufają tym rozbudowanym systemom samoobrony bo z tyłu kadłuba założyli dość prymitywne żaluzje. Swoją drogą to coś takiego chyba dość łatwo zgubić lub pogiąć podczas jazdy terenowej po lesie czy gruzowisku. Inną sprawą jest kierowca pojazdu. Nie wiem jak dokładnie rozmieszczona jest załoga w tej pancernej kapsule ale na zdjęciach jakoś nie widzę przyrządów obserwacyjnych. Przed pokrywą włazu jak i na niej niczego takiego nie ma. Peryskopy są natomiast z tyłu. Czyżby po zamknięciu włazu siedzisko kierowcy cofało się do tyłu ? No ale wówczas musiałby mieć bardzo długie nogi lub wraz z nim cofa się cały układ kierowniczy. Ktoś wie jak to zostało rozwiązane ?

vvv
poniedziałek, 11 maja 2015, 18:37

To nie żaluzje ale kurtyny przeciw pociskom kumulacyjnym o skuteczności 50-70%

gość
czwartek, 7 maja 2015, 20:48

dość obiektywny opis (jak na D24). Pewnie dlatego że nie pisał go kmdr Dura

Mac
czwartek, 7 maja 2015, 22:08

Nic dodać, nic ująć. Trafny komentarz.

Darek
czwartek, 14 maja 2015, 18:14

Ciekawa koncepcja. Prawie nieosłonięta broń, a super osłonięta załoga. Czyli np. Rosomak trafi w moduł uzbrojenia nomen omen "armatę", a potem ten "czołg" może przeciwnika co najwyżej rozjechać:} Byle co w gąsiennice, i można załogę "poprosić" widłami na kawę do obozu jenieckiego.

Adik
sobota, 9 maja 2015, 13:34

Gepardzik da se rade i z t-14 ;).

Marek
sobota, 9 maja 2015, 23:59

Lubię optymizm, ale "Gepardzika" jeszcze nie ma. Pomysł na niego nie za bardzo mi się podoba, choć chciałbym, żeby efekt finalny był sensowny.

Urko
piątek, 8 maja 2015, 19:50

My tu sobie dyskutujemy o tym, czy te paradne eksponaty, to jakieś polityczne show, a sprawa jest poważniejsza. W Rosji szaleje kapitalizm i właśnie dzisiaj, jeden z banków (Alfabank) udzielających pożyczek firmie Uralzawod przysłał do nich list z informacją, że zamierza zgłosić do sądu sprawę o upadłość tej firmy. Tak więc cała ta parada, to pokaz nie tyle Putina, tylko dla Putina, bo tylko on może teraz tą firmę uratować. Jeśli nie każe wojskowym zamówić tych "Armat", to Uralzawod przestanie istnieć (przynajmniej w tej formie)

fx
czwartek, 7 maja 2015, 20:19

To jest TRĄBA nie ARMATA :)

/
sobota, 9 maja 2015, 13:22

Ten system obrony aktywnej ma wadę,może i zniszczy nadlatującego SPIKE LR atakującego z góry i z boku ale jak ma trafić pocisk lecący z przodu czołu w kierunku pancerza czołowego i wieży? może wystrzelić tylko cztery górne anty pociski a i one mogą zahaczyć o własną więżę czołgu.Armata t14 musiałaby obrócić wieżę na bok ale w ułamku sekundy.

vvv
sobota, 9 maja 2015, 14:38

Z frontu to t-14 jest noe do ruszenia

tank_buster
czwartek, 7 maja 2015, 20:14

Najbardziej narażona na ostrzał jest wieża, ale wyłącznie, gdy ma duże gabaryty (jak np: w Abramsie). Nie wiem, kto myślący będzie celował w dość niedużą wieżę T-14, zamiast w kadłub, który będąc znacznie większym celem, będzie łatwiej trafić. Wieża bezzałogowa, też mi rewolucyjne rozwiązanie. Mniejsze wieża, ale większy (dłuższy) kadłub. Nic w przyrodzie nie ginie - zabierze się skądś przestrzeń, to trzeba gdzieś indziej ją dodać. Zebranie załogi w jednym miejscu wcale nie jest takie dobre - o ile w załogowej wieży kierowca jest osunięty od reszty załogi i przy jej porażeniu może on wycofać czołg, to w T-14 możliwy jest trilpe-hit (z boku). Kto wtedy odjedzie czołgiem?

Podbipięta
piątek, 8 maja 2015, 12:00

Przedniego,kadłubowego pancerza Armady raczej długo nie da się spenetrować.Proszę niech pan przyjrzy się wcześniejszym wizjom tego tanka i zmierzy grubość pancerza..Horrendalne to jest jak by rzekł bankier Kramer. do Natalki co miała nogi jak kasztanka Marszałka.

grey
piątek, 8 maja 2015, 10:29

No ba, taki Rosiek z wieżą bezzałogową jest o jakieś 0.000001+-0.000001 mm dłuższy od Rośka z wieżą załogową. T-14 jest większy od swoich poprzedników nie dlatego, że ma bezzałogową wieżę tylko dlatego, że jest cięższy. Zresztą wymiarami nie odstaje od M1 czy Leo2. Teraz zgadnij na co poszła ta masa? Pewnie na cięższą bo mniejszą wieżę? A może na opancerzenie kadłuba. Teraz sobie jeszcze przez chwilę pomyśl, że T-14 waży pi razy drzwi tyle samo co A1M2 czy Leo2A6, tyle że w odróżnieniu od nich ma małą lekką wieżę. Sam wyciągniesz wnioski?

as
czwartek, 7 maja 2015, 21:38

Większość nowych rakiet ppanc będzie tam całować

edi
czwartek, 7 maja 2015, 20:12

Jak się będą psuły jak na Placu Czerwonym to strach się bać jeździć tym badziewiem. Czołg choćby nie wiem w co był wyposażony to jest bezbronny na dzisiejszym polu walki co pokazuje wojna Ukrainy z Rosją. http://www.tvp.info/19087075/pojechal-na-ukraine-leczy-sie-z-ciezkich-poparzen-poruszajacy-wywiad-z-rannym-rosyjskim-czolgista

renard_astucieux
czwartek, 7 maja 2015, 23:20

Jak się popsują, to w podwoziu jest dodatkowa zamaskowana czteroosobowa kapsuła : wyskoczą i popchną

dropik
piątek, 8 maja 2015, 08:29

T-14 Atrapa w akcji : https://www.youtube.com/watch?v=S93ebaJXtXU https://www.youtube.com/watch?v=qcSnTvuUh2k Miejmy nadzieje , że na ten pokaz 9 maja będzie działać równie skutecznie, a choroby wieku dorosłego nie miną wraz z nim.

olo
czwartek, 7 maja 2015, 20:09

To coś jak będzie produkowane to po 2020 roku. Mała wieża z małym oparciem jest jeszcze bardziej narażona na latanie w kosmos po trafieniu przez rpg. Nie czarujmy sie Rosjanie po napaści na Ukrainę nie będą mieli już dostępu do zachodnik technologii patrz fracuskie SKO czy przekładnie w śmigłowcach a to będzie skutkowało wielkimi problemami w rozwoju tego ustrojstwa. Upadek gospodarki i problemy ich sprzętu w Indiach tylko pokazują że ta parada to jeden wielki HUMBUK.

Misyu
piątek, 8 maja 2015, 13:29

Dlatego ropa spadłą o 50% i należy nakładać więcej sankcji na Putinistów

realista
piątek, 8 maja 2015, 12:14

Jak dla mnie Rosja odpaliła się sama w krainę fantazji, ale będę w uwagą śledził losy tej armady nowych modeli uzbrojenia, ale raczej w dziedzinie: marketing i ściemnianie

Tomcat
czwartek, 7 maja 2015, 22:26

Jestem przekonany ze Rosjanie bedą mieli dostęp do techniki zachodniej tak długo jak bedą mieli kasę. Francja napewno im sprzeda takie urządzenia, sankcje sie skończą jutro do Moskwy leci szef msz Francji itp.

Krzyżak
piątek, 8 maja 2015, 19:04

Fuszerka i prowizorka, czego innego mozna było oczekiwać? Dwie nowości: Wczoraj wieczorem oficjalne media podały informację , że Ministerstwo obrony zredukowało znacząco zamówienie na nowy czołg Armata. Stało się to około 10 godzin po wpadce na Placu Czerwonym. Informację ta próbował dementować przedstawiciel Uralvagonzavodu: cytuję: "To nie tak (autor posta - jak podają media)". Godzinę temu Alfa-Bank oficjalnie oglosil i znów cytuję: Alfa-Bank zamierza złożyć pozew o upadłości Uralvagonzavod. "Potwierdzamy, że bank zawiadomił wierzycieli o zamiarze wystąpić do sądu o uznanie upadłości Uralvagonzavod"

Piotrek
sobota, 9 maja 2015, 10:53

Przepraszam, ale skąd oni wezmą sos na tak skomplikowany, a więc oczywiście potwornie drogi czołg ?

okapoka
poniedziałek, 11 maja 2015, 00:21

Z tego samego miejsca wezmą co wzieli na skomplikowany i drogi t-90.

vvv
niedziela, 10 maja 2015, 21:32

wanie beda glodowac ale czolgi beda jezdzic. rosja to mongolia europy i nikt tam "opinia publiczna" i "niezadowoleniem spoleczenstwa" sie nie bedzie przejmowac. juz teraz ruSSkie mowia ze recesja to wina NATO.

EUropa
piątek, 8 maja 2015, 02:21

Co to kur... ma byc? pchod karnawolowy i atrapa czolgu??? W Niemczech na pochod karnawalowy dokladniej i realistyczniej by taka atrape zrobili w garazu niz Rasijany w swej fabrykje zdjelali! Zgiecia, miejsca spawow/zgrzewania tej blaszki i ogolnie caloksztalt jest ponizej poziomu zenady! Szare rurki kanalizacyjne, robiace za srodki obrony, troszke sie poprzesuwaly i trzy wystrzela prosto w ta blaszana pseudo-wierze! Jaja jak berety(cytujac pewna polska "artyske" estrady) a nie czolg! Forumowicze broniacy tej parodii i wychwalajacy to cos pod niebiosa, powinni sie wstydzic!

Longinus Podbipięta
sobota, 9 maja 2015, 10:55

Już się zawstydziłem szanowny panie EUropa.Widzi pan rumieńce me. Ale jednakowoż i ze zdawkową nieśmiałością pozwolę sobie się z panem nie zgodzić...

Marek
piątek, 8 maja 2015, 02:11

No cóż. Jaka by nie był potencjał Armaty, po pokazie na Placu Czerwonym kilku ludzi pewnie pojedzie dość daleko. Tam, gdzie jest bardzo zimno i z nudów liczy się drzewa. Choć tyczy to innych czasów i innego rodzaju sprzętu, podobieństwa są oczywiste. Polikarpow, który był ojcem radzieckiego lotnictwa myśliwskiego pracował nad bardzo sensownym jak na warunki stalinowskiej Rosji myśliwcem. Pewnie by mu się udało go skończyć, gdyby nie rosyjski idiota partyjniak, który mimo stanowczych zastrzeżeń konstruktora chciał mieć latający samolot na pokaz. Skończyło się dzwonem, w którym zginął ulubiony oblatywacz Stalina. Polikarpow poszedł do obozu. Biuro konstrukcyjne poszło się paść. Samolot nigdy nie został ukończony. W spadku zaś został nie nadający się za bardzo do niczego Mig 1 i 3. Teraz nikt nie zginął, ale blamaż większy, bo najnowszy rosyjski czołg trzeba było niczym wyeksportowanego do bananowej republiki stareńkiego T-55 palić na zaciąg. A to miał być gwóźdź programu defilady. Coś one ostatnio Rosjanom nie wychodzą. Podczas tegorocznego pierwszego maja, jak nigdy dotąd w Moskwie padał deszcz...

Wisla
czwartek, 7 maja 2015, 19:19

Podsumowanie jest najważniejsze. Może i Rosjanie nie zbudowali tak cudownego i wspaniałego czołu jak mówią, może i wieża nie jest taka jak ją przedstawiają, ale coś zrobili i to nie ulega wątpliwości. Choćby to był tylko zmodernizowany stary czołg z nowym designem to przekonamy się o tym, albo gdy wjedzie na pole bitwy, albo ktoś się wygada/wykradnie dane.

logik007
czwartek, 7 maja 2015, 20:17

Ale przeciez oni na razie nic nie zbudowali. To jest jakieś niewiadomego pochodzenia podwozie (może i nieśmiertelne T 72) obite "maskowaniem" i z dodaną atrapą wieży, dodatkowo z niewiadomym silnikiem, który jak pokazują próby jest bardzo zawodny. To juz nasza atrapa PL 0 była dużo lepsza bo także z blachy po konserwach ale przynajmniej sama jeździła i wygladąła dużo bardziej futurystycznie. Armata to to samo co PAK, czyli stary Su 27 obity dyktą i udający myśliwiec stealth ale przez te dodatkowe płyty wiórowe niezdolny nawet do samodzielnego lotu. Rosja i Iran mają podobny sposób na zbrojenia: duzo atrap i propagandy ale zero efektów.

vvv
czwartek, 7 maja 2015, 19:19

Dzieciaczki sie podniecają ze napęd jest wadliwy. Prawda jest jednak taka ze ten czołg bije na głowę wszystkie konstrukcje zachodnie i jest bardzo groźny

Misyu
piątek, 8 maja 2015, 13:40

Iwan, albo jesteś marzycielem, albo operacja 'progres' w twoim wydaniu się nie powiodła i spadła ci na głowę. Tak czy siak Bóg rozczarował się i opuścił Rosję już definitywnie, więc szykuj się na reality check oraz Armageddon w jedym.

gosc
piątek, 8 maja 2015, 02:25

na razie to on wcale nie bije zadnego czolgu bo nie jest on skonczony i jak widac bardzo awaryjny. Do konca nie wiadomo kiedy bedzie w pelni funkcjonalny i jaka naprawde jest jego konstrukcja i mozliwosci. Za to jak widac najlepiej dziala ruska propaganda i niektorzy chetnie ja lykaja.

zorro
czwartek, 7 maja 2015, 20:46

Skąd wie? Mądrość z nieba czy szpieg?

P
czwartek, 7 maja 2015, 20:37

Na razie to jest atrapa a nie czołg, reszta to propaganda. A takie teksty o biciu na głowę to są dobre na onet, a nie na portal, na którym w większości przesiadują wojskowi albo przynajmniej ludzie mający o wojsku pojęcie.

damjan
czwartek, 7 maja 2015, 20:21

https://www.youtube.com/watch?v=DeJzuo2TsfM

F22B
czwartek, 7 maja 2015, 20:19

PL01 docelowo ma mieć działo protonowe i system sprzęgniętej pasywnej i aktywnej obrony "ghost", więc spokojnie.

olo
czwartek, 7 maja 2015, 20:16

Tak bije jak gospodarka Rosji amerykańską gimbusie :) Mówisz to bo sprawdziłeś czy dlatego że propaganda ruska tak mówi ? On nawet na poligonie nie był sprawdzowny a gdzie tam do seryjnej produkcji. Przy trafieniu z Jevelina czy Spika zostanie z niego płonący szrot. http://www.tvp.info/19087075/pojechal-na-ukraine-leczy-sie-z-ciezkich-poparzen-poruszajacy-wywiad-z-rannym-rosyjskim-czolgista

Wania
piątek, 8 maja 2015, 17:52

Rosjanie lubią być wychwalani pod niebiosa: za odwagę, silną głowę, piękne kobiety, myśl techniczną. Proponuję chwalić Rosjan. Zróbmy to na przekór światu, bo wszyscy się z nich śmieją. Zróbmy to. Dzięki temu takie cuda techniki jak ta atrapa czołgu powstanie więcej i gdy przyjdzie co do czego to ...

vbn
czwartek, 7 maja 2015, 19:07

Atrapa T-14 to prawdziwy cut techniki ;P

laslo
piątek, 8 maja 2015, 17:21

Wszystko byłoby ok.,gdyby tam była zachodnia elektronika i na zachodzie jego wyprodukowali.Różnica będzie taka jak między ładą a WV

Pablito
niedziela, 10 maja 2015, 02:43

Najśmieszniejsze jest to, że czołg T-14 jest rozwinięciem projektu charkowskiego obiektu 477 "Mołot" http://imagizer-cv.imageshack.us/a/img197/9066/xs0e.jpg Niestety różnica między Polska a Ukrainą jest tylko taka, że nasze projekty i technologie poszły na Zachód a Ukraińskie na Wschód. Oba kraje zniszczyły swój przemysł zbrojeniowy, ale Polska chyba bardziej.

lel
niedziela, 10 maja 2015, 13:55

Różnica polega na tym że ukraina odziedziczyła przemysł po związku radzieckim, Polska natomiast miała przemysł "wasalny", ani on dobrze rozwinięty nie był, ani nie miał wielu własnych produktów o bardzo wysokiej jakości.

Mireq
niedziela, 10 maja 2015, 02:29

Ten "czołg" to jedynie wczesna wersja koncepcyjna przyszłego czołgu który być może wejdzie do produkcji za 10 lat, a i to mało prawdopodobne. Ja to nazywam rosyjskim żartem z którego można się jedynie pośmiać. Może pozazdrościli polskiego koncepcyjnego PL-01 i postanowili zadziwić rosyjski naród jakimś wspaniałym wynalazkiem dla pokrzepienia dusz. Żenada:/ Sugeruję poszukać w necie zdjęcia zbliżeń tej atrapy, i wszystko stanie się jaśniejsze.

hp7
czwartek, 7 maja 2015, 18:36

A gdzie się podziały wkmy/działka po bokach wieży ??

vvv
czwartek, 7 maja 2015, 19:35

Jakbyś nie zauważył tamten rysuneczek to był t-95 z 30mm i działkiem obrotowym. To jest ulepszona wersja obiektu 195

oleum
czwartek, 7 maja 2015, 18:32

Jedem wlasnie sie zepsul w czasie prob pod kremlem

Tigr
czwartek, 7 maja 2015, 18:32

Otoż dzisiaj podczas próby parady, która odbywała się na Placu Czerwonym, nieopodal Mauzoleum Lenina czołg Armata T-14 odmówił posłuszeństwa. Po prostu zgasł. Dopiero po przyjezdzie specjalistów z Uralwagonzavoda (producent), czołg udało sie odpalić i jak dumnie ogosiły niektóre rosyjskie media, "samodzielnie oddalił się z miejsca próby". Ci którzy śledzą losy tego cuda techniki wiedzą, że jest to już co najmniej drugi przypadek poważnej awarii systemu napędowego T-14. Pierwszy miał miejsce miesiąc temu podczas wstępnych przygotowań do parady. Jeśli brac pod uwagę, znaczenie jakie ma dla władzy pokazanie klasy rosyjskiej wojennej techniki, ilość bioracych w próbach egzemplaży (tylko kilka) , to można dojść do wniosku, że jakość tego produktu pozostawiać będzie bardzo wiele do życzenia.

dochtor4
czwartek, 7 maja 2015, 22:14

Woz techniczny nie mogl ruszyc z miejsca Armaty?

gość
czwartek, 7 maja 2015, 20:41

odezwał się przedstawiciel kraju który po 15 latach prac nad podwoziem AHS (korzystając przy tym z gotowego podwozia, na którym z powodzeniem od wielu lat jeździ Msta-S) poddał się i musiał kupić licencję :)) Koleżko, to są nowe konstrukcje i mają prawo mieć usterki

Levi
sobota, 9 maja 2015, 01:15

Dobrze juz sie posmieliscie to teraz mam powazne pytanie czy WWB Gepard poradzi sobie z ciezkim BWP T15 zbudowanym na podwoziu armaty? Czy poradzi sobie z lzejszym Kurgancem? Czy da rade BWP Puma wprowadzonemu wczoraj do Bundeswehry(nigdy nic nie wiadomo) Generalnie czy poradzi sobie z niszczeniem nowych bojowych wozow piechoty czyli tego do czego jest projektowany?

jacek
sobota, 9 maja 2015, 20:33

Gepard to totalna ściema, nie ma nawet co komentować, pieniądze na projekt Gepard to wyrzucanie pieniędzy w błoto...

Levi
sobota, 9 maja 2015, 01:12

Dobrze juz sie posmieliscie to teraz mam powazne pytanie czy WWB Gepard poradzi sobie z ciezkim BWP T15 zbudowanym na podwoziu armaty? Czy poradzi sobie z lzejszym Kurgancem? Czy da rade BWP Puma wprowadzonemu wczoraj do Bundeswehry(nigdy nic nie wiadomo) Generalnie czy poradzi sobie z niszczeniem nowych bojowych wozow piechoty czyli tego do czego jest projektowany?

vvv
sobota, 9 maja 2015, 14:40

Od frontu nie ma szans. 105mm jest o 1/3 słabsza od 120mm i obecne pociski podkalibrowe dm-63 nie rusza t-14 od frontu. Spike od frontu nie ruszy t-14 czy t-15

EUropa
sobota, 9 maja 2015, 01:04

Jezeli ten caly T-14 Atrapa jest tak opancerzony jak te wlazy (co widac dosadnie po wlazie nie kierowcy) to nic sie w Rassiji nie zmienilo i czlowiek to mieso armatnie jest!

Tigern
piątek, 8 maja 2015, 00:29

Tak się zastanawiam. Skąd tak mocne przeświadczenie, że to czołg z tektury i dykty. Czyżby Amerykańcom zależało na przekonaniu nas, że to tylko czysta propaganda, czy Rosjanie chcą abyśmy nie wierzyli, że oni potrafią stworzyć nowy czołg. A może to nasze własne doświadczenia? Pierwsza zasada wojny mówi, nie lekceważ przeciwnika.

flipvert
piątek, 8 maja 2015, 15:01

@Tigern A ja zacytuje inna: wojna opiera sie na podstepie. Jakiz podstep jest lepszy niz przekonanie przeciwnika, ze dysponuje sie bronia lepsza niz on? Udalo sie Reaganowi z Gwiezdnymi Wojnami, wiec Rosjanie maja nadzieje, ze im sie uda z czolgiem, bo w Gwiezdne Wojny w ich wykonaniu nie uwierzy nikt.

Dżejson
piątek, 8 maja 2015, 13:19

Nikt nie mówi, że rosjanie nie potrafią, bo mają kilka na prawdę udanych konstrukcji i być może w innej sytuacji innych czasach T-14 też mógłby być udaną konstrukcją, bo sam koncept jest na prawdę godny podziwu. Tu chodzi o sytuację gospodarczą Rosji, której obecnie nie stać na wprowadzeniu do służby znaczącej ilości tego typu pojazdów, bo nie łudźmy się, choćby i wprowadzili 200 wozów T-14, to to nie jest znacząca liczba w sytuacji, gdy na zachodzie są podobne konstrukcje, (nie mylić z "takie same"!) w liczbie sięgającej bodaj 2000-2500 (wliczam w to wszystkie europejskie wozy - Leopardy, AMX 56, Challangery i inne, których nie jestem teraz w stanie wymienić) żebym nie był gołosłowny - samych Leopardów w Europie jest ok. 1000-1200 (A4, A5, A6)

Konvi
piątek, 8 maja 2015, 12:18

Tigerm poczytaj trochę historycznych informacji jak Rosjanie prezentowali nowe konstrukcje wojskowe, choćby za czasów ZSRR. Nigdy nie byli "wyrywni" i otwarci jak zachód, tylko prawie zawsze starali się ukrywać w miarę swoje nowości, dlatego jest całkiem możliwe iż to co zaprezentowali teraz jest na użytek mediów itp. Nie idzie o kwestię czy potrafią i raczej oto jakie wrażenie chcą stworzyć np. potrafimy ale niech zachód nie do końca wie na ile i co.

Mr.Marucha
piątek, 8 maja 2015, 10:15

Mnie też to ciekawi bo przez lata ruscy mieli kilka ośrodków konstruujących czołgi i pracujących nad technologiami z nimi związanymi. Biorąc pod uwagę że mały zespół jest w stanie za parę groszy (np 20 mln), w ciągu roku zbudować jeżdżący czołg z metalu - np Anders - to założenie że kilkanaście tys ludzi w ciągu kiliudziesięcu lat mogą tylko coś z tektury zbudować jest moim zdaniem mocno naciągane. Poza tym nie jest to jakieś zaskoczenie dla tych co cokolwiek w tym temacie przeczytali bo przed T-14 była cała masa prototypów będących zarówno wersjami rozwojowymi T-72/T-90 czy T-80 albo zupełnie nowymi konstrukcjami. Kilka zespołów pracowało nad różnymi jednostkami napędowymi, działami, pociskami etc. Ale zapewne eksperci wiedzą że oni cały czas pili i na koniec w panice z opakowań po zagryzce i nakrętek od wódki zbudowali to co zobaczyliśmy.

vvvv
piątek, 8 maja 2015, 09:42

To nasz polskie janusze z onetu piszą głupoty. Pograli sobie w pare gier i juz sie wymądrzają.

x10
niedziela, 10 maja 2015, 00:19

No my tutaj się śmiejemy a sami mamy bwp 1 i całe złomowisko z lat 70. Co do czołgu ruski mają kasę na projekty wiec je realizują a my możemy jednie patrzeć i komentować jaki to nie szmelc, nikt za nas nic nie zrobi a NATO tym bardziej, jak nas rosjanie zaatakują musimy niestety liczyć sami na siebie bo nawet usa teraz nie fika do ruskich bo nie dali nam nawet rakiet do patriotów bo zdenerwują rosjan, usa wycofuje swoje wojska z europy już powiedzieli że na ukraine nie biedą słać żadnego wojska a my teraz chcemy słać broń na ukraine aby im pomagać, niech śle usa czy francja mają lepsze.

jjj
niedziela, 10 maja 2015, 14:17

na razie pokazali demostratory...tak jak my pokazaliśmy demonstrator czołg koncept-01PL. Wieksze wrazenie na mnie zrobila Polska platforma. Odbiegajaca od wszystkiego co było wcześniej...A jak usadowia ta nowa wieze na koreańskim podwoziu to zupełnie będzie kosmos

ito
czwartek, 14 maja 2015, 23:46

"Prawie nieosłonięte uzbrojenie"- skąd ten wniosek? W artykule jest tylko powiedziane, ze to, co widać na zewnątrz to prawdopodobnie nie pancerz tylko maska. Pancerz jest niewiadomą. Ponadto- uszkodzenie armaty jest niesłychanie trudne, nawet przy braku osłony pancernej zablokowanie mechanizmu podniesień lub obroty będzie niewiele łatwiejsze niż przy klasycznej wieży. Najbardziej wrażliwe są sensory. Dokładnie tak wrażliwe jak przy klasycznej wieży. Dla mnie niejasne jest umiejscowienie jednostki amunicji.

Urko
piątek, 15 maja 2015, 20:35

Szczerze mówiąc, nie wiem jak jest z tą odpornością armaty na uszkodzenia, ale widziałem ruski diagram jak strzelać do Abramsa i było tam coś zaskakującego - zalecenie strzelania po lufie również z karabinu maszynowego!

renard_astucieux
piątek, 8 maja 2015, 00:00

W Rosji powstał tylko jeden naprawdę dobry czołg, a był nim T-34 -75 w wesji z 1943. Na jego podwoziu powstała cała rodzina w miarę udanych pojazdów, szczególnie dział pancernych. (Acz spora tu zasługa rewelacyjnego amerykańskiego silnika) A zbudował go samotny geniusz, który za tę konstrukcję o mało nie przejechał się na Białe Niedźwiedzie. Zaś wpadek ruscy mieli bez liku. Koronnym przykładem był czołg IS-3. Poza tym T-60, T-70, T-80, czołgi wielowieżowe, skrzyżowanie czołgu z samochodem pancernym, czyli BT......

Konvi
piątek, 8 maja 2015, 16:29

renard_astucieux - Co to jest T-34-75??? Wersja z lego?? A co do silnika geniuszu to T-34 miała silnik Charkow W-2, diesel V-12 zaprojektowany przez Konstantyna Chelpana (lub Chełpana) w Charkowskiej Fabryce Parowozów. Więc gdzie tu niby coś amerykańskiego...kup książkę i przeczytaj coś zanim napiszesz.

Podbipięta
piątek, 8 maja 2015, 11:19

Mówisz pan o czołgu Christiego.Coś panu rzeknę.Wszelkie analizy historyków wojskowości udowadniają iż każda wersja T 34 była gorsza od każdej wersji Shermana i Pzkpw IV..A co do białych niedżwiedzi to konstruktor tego sprzedanego Sowietom jako traktor pojazdu umarł se spokojnie ,po bankructwie w S Sz A

somsiad77
piątek, 8 maja 2015, 01:39

no nie do końca samotny geniusz bo nawet słynny pochyły pancerz to też amerykański pomysł

Maxio
piątek, 8 maja 2015, 01:30

Ten T-34-75 to jakiś tajny czołg? Widział go ktoś? Kolejny wysyp "ekspiertów"

334
piątek, 8 maja 2015, 15:34

rosjanie zrobili super czołg

Marek
piątek, 8 maja 2015, 23:58

Wychodzi na to że "Armata" to czołg na miarę obecnych rosyjskich możliwości. Z defilady zwycięstwa wyszedł blamaż totalny. Takie coś jak na defiladzie oglądałem swego czasu, kiedy w pobliskiej jednostce wojskowej odpalano T-55 na zaciąg. Tyle tylko, że to nie były defiladowe czołgi. Wcale się nie dziwię więc, dlaczego Rosjanie modernizują swoje T-72. Ciekaw jestem ile osób, które mają związek z "Armatą", po blamażu w Moskwie pojedzie niebawem na Syberię liczyć drzewa? Swoją drogą, defilady w tym roku w Rosji nie wychodzą za bardzo. Obecna pierwszomajowa, to chyba pierwsza od wielu lat, kiedy w Moskwie padał deszcz. Wygląda więc, że forsy na lokalną kontrolę pogody zabrakło..

Antyoszołom
sobota, 9 maja 2015, 02:11

A jaki to był blamaż? To zgasł silnik w transporterze T-15 w czasie pakowania na lawetę to nie znaczy że coś jest nie tak z czołgiem T-15. Ale widać wiele osób nie jest w stanie odróżnić ciężkiego transportera od czołgu co im nie przeszkadza być ekspertami w tej dziedzinie.

Rafale
czwartek, 7 maja 2015, 23:39

Już niedługo Rosjanie zaprezentują światu czołg T-15 Putinex, który oprócz podstawowych cech będzie dodatkowo: - łączył cechy myśliwca przewagi powietrznej i bombowca strategicznego - miał zdolność pływania pod wodą na miarę okrętów z napędem atomowym - rozwijał prędkość do 250 km/h, a także wspinał się po drzewach i płynnie poruszał po lodzie - niewidzialność, bezgłośność, niedotykalność

tom
piątek, 8 maja 2015, 11:10

i będzie pachniał perfumami "Być może" ...

Pedro
piątek, 8 maja 2015, 01:04

bezbłędnie!szacun :-)

Andrzej
piątek, 8 maja 2015, 14:40

Rosjanie maja ogromne doswiadczenie w produkcji czolgow. Nie sadze aby to byl bubel. Raczej ambitny projekt jeszcze w fazie rzwoju z poprawkami do wprowadzenia. Jedno jest pewne. Gdy oni rozwijaja swoa mysl techniczna my mozemy jedynie kupic cos co wymyslaja inni.... A to co sami robimy to kopie know how zza wschodniej lub zachodniej granicy.

Wołodia
piątek, 8 maja 2015, 17:39

Rozumiem drogi Andrieju że paradna atrapa rosyjskiego super czołu T-14 to ambitny projekt, natomiast polski PL-01 Concept to plastikowa zabawka. Rosjanie mają duże doświadczenie w produkcji czołgów - tylko dlaczego silnik do nich biorą z Ukrainy? Przez rosyjskie poligony przejechała fińska Patria, niemiecki Boxter, francuski VBCI, włoska Freccia. Czyja myśl techniczna siedzi w tych rosyjskich paradnych skorupach? Kto tu kogo podpatruje?

hans
piątek, 8 maja 2015, 14:23

już jedna armata zdechła na samym środku placu czerwonego :) a taki był ładny... radziecki... szkouda :)))

jjj
niedziela, 10 maja 2015, 20:08

Leo 2a5 zje go na sniadanie. Czołg armata silnik 1300 konny masa około 50 ton. Lzejszy od leo.

Typhoon
wtorek, 12 maja 2015, 03:32

Chyba T14 to stare poniemieckie badziewie bez konkretnej amunicji schrupie a potem druga strona wypusci. Znasz sie jak siemioniak na wojsku

x10
poniedziałek, 11 maja 2015, 03:51

Ale aktualnie nie mamy nawet dobrej amunicji do tych Leopardów 2A5. Z tego co wyczytałem na innych forach po to był zakup aby wkroczyć na ukraine nimi, nawet amunicje zakupiliśmy tylko na raz.

wqq
piątek, 8 maja 2015, 14:15

Niestety nie doszukałem się odpowiedzi na fundamentalne pytanie ( które warunkuje również wiele pojazdów w polskiej armii ). Czy ten T14 - PŁYWA . Jeśli nie pływa to w oczach polskich strategów jesteśmy mocno do przodu w konstruowaniu broni pancernej . Nie słyszałem tez aby taki wymóg pływalności został postawiony w przetargu śmigłowcowym . Czyżby dogmaty się zmieniły z dnia na dzień czy odsunięto beton od podejmowania kluczowych decyzji ?.

Qba
piątek, 8 maja 2015, 20:32

Kurganiec pływa.

VladMad
piątek, 8 maja 2015, 13:57

a kto zna ich PRAWDU. piewcy Areny przed dwoma dekadami pisali o "prawie-expocie broni atomowej(!)" na T-80. a te tanki rozwalone w Czeczenii, nawet w II wojnie RasPutina TO CO!!?? piewca T-34 czy zna zdanie jednego Angola o 78 procentach ZABITYCH wyszkolonych w wojnie w tym cudzie? fakt o Shermanie pisano "mobilne krematorium" itp. , ale jak tankisty zabierali na "34" dodatkowe paliwo na pancerzu to co? legenda rozrywana w powietrze (patrz niemieckie filmy) a z szarika to nawet sierci...

renard_astucieux
czwartek, 7 maja 2015, 23:14

To w końcu w tej wieży są baterie rewelacyjnych przeciwpocisków, czy jest ona atrapą?

hessus
sobota, 9 maja 2015, 20:27

ciekawe kiedy będzie w WOT

wotmajster
niedziela, 10 maja 2015, 01:47

W wersji 9.9

Maruda
piątek, 8 maja 2015, 22:32

Dla przypomnienia, poprzednik T-14 czyli "Obiekt 195" był już testowany jeszcze w ubiegłym wieku. To co zaprezentowali w obecnym modelu jest sumą wielu lat doświadczeń i wcale bym nie wyśmiewał tej konstrukcji. Rosjanie są pragmatyczni i konstruują uzbrojenie pod swoje wymagania.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama