Reklama

Szwedzkie wsparcie dla polskich rakiet

13 kwietnia 2017, 12:15
fot. M.Dura

Komenda Portu Wojennego Gdynia podpisała umowę ze szwedzką spółką Saab Dynamics AB na serwisowanie kierowanych pocisków rakietowych RBS15 MK3 wraz z dostawą elementów pakietu logistycznego. Umowa ma wartość około 13,4 mln złotych.

Treść ogłoszenie „o udzieleniu zamówienia w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa”, jak również wybór procedury negocjacyjnej bez uprzedniej publikacji ogłoszenia o zamówieniu w Dz.U. UE nie były dla nikogo zaskoczeniem. Zamówione przez KPW Gdynia usługi i elementy pakietu logistycznego mogą być bowiem „zrealizowane lub dostarczone tylko przez określonego oferenta z przyczyn: technicznych, związanych z ochroną wyłącznych praw”.

Ponieważ przedmiotową usługę może wykonać tylko jeden wykonawca zamówienie zostało udzielone w trybie z wolnej ręki i otrzymała je 17 marca 2017 r. szwedzka firma Saab Dynamics AB, która działając we współpracy z niemiecką firmą Diehl BGT Defence „wyprodukowała i dostarczyła pociski w ramach umowy zawartej z Inspektoratem Uzbrojenia w 2006 r. Co więcej, została ona zobowiązana do zapewnienia odpłatnego serwisu przez okres nie krótszy niż 30 lat.

Zgodnie z informacją opublikowaną przez KPW Gdynia "Saab Dynamics AB działająca we współpracy z Diehl BGT Defence jest jedynym na świecie podmiotem zdolnym do wykonania usługi w zakresie obsługi technicznej i recertyfikacji pocisków RBS15 Mk3", posiada ona bowiem prawa własności intelektualnej oraz prawa wyłączne do dokumentacji. W ramach certyfikacji należy wykonać m.in. test sprawdzający kierowanego pocisku rakietowego (kpr), test IMTE, test potwierdzający sprawność kpr, test funkcjonalnego kontenera a także rozelaborowanie kpr.

Do wykonania tych czynności niezbędne jest posiadanie specjalistycznych urządzeń oraz linii technologicznej, a także odpowiednio wyszkolonego personelu. Pokreślenia wymaga fakt, że realizacja przedmiotu zamówienia związana jest z dostępem do informacji niejawnych zgodnie z dokumentacją producenta. Saab Dynamics AB działająca we współpracy z Diehl BGT Defence jako producent systemów RBS15 MK3 posiada niezbędne zaplecze techniczne, technologiczne oraz odpowiednio przygotowany personel co gwarantuje właściwą realizację przedmiotu zamówienia. Ponadto, nie istnieje żaden inny podmiot technicznie przygotowany do zrealizowania usługi serwisowania pocisków ani zdolny do dostaw elementów pakietu logistycznego.

Komenda Portu Wojennego w Gdyni

Komenda Portu Wojennego w Gdyni wyjaśniła również, że „nie istnieje rozsądne rozwiązanie alternatywne lub rozwiązanie zastępcze dla realizacji przedmiotu zamówienia, a brak konkurencji nie jest wynikiem sztucznego zawężenia parametrów zamówienia, które zostały określone w dokumentacji, którą dysponuje wskazany Wykonawcy”. Taki wybór tłumaczy również fakt, że jedyny wniosek na wykonanie zamówienia „został złożony przez firmę SAAB, co dodatkowo potwierdza monopol w zakresie przedmiotu zamówienia na rynku”. Dlatego uruchomiona wcześniej procedura w trybie przetargu ograniczonego zgodnie z Prawem zamówień publicznych została unieważniona („nie wpłynął żaden wniosek o dopuszczenie do udziału od wykonawcy niepodlegającego wykluczeniu”).

Rakieta RBS15 Mk3 to najnowszej generacji rakieta przeciwokrętowa klasy „sea skimmer” (lecąca na wysokości mniejszej niż 15 m), zdolna do atakowania celów nawodnych w odległości większej niż 200 km przenosząc głowicę bojową o wadze 200 kg. W polskiej Marynarce Wojennej zostały one zamontowane na pokładzie okrętów rakietowych typu Orkan. W odróżnieniu od norweskich pocisków NSM zastosowanych w Nadbrzeżnym Dywizjonie Rakietowy, poza dwukrotnie większą głowicą, rakieta RBS15 Mk3 naprowadza się z wykorzystaniem aktywnej głowicy radiolokacyjnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Suarez
czwartek, 13 kwietnia 2017, 13:58

To my mamy jakies rakiety najnowszej generacji?? Jak tak to szacuneczek

Marek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 16:07

Owszem mamy. Niestety nie mamy ich na czym wozić, bo Orkany w dniu dzisiejszym z braku sensownego OPL nadają się do tego średnio.

SZACH MAT
piątek, 14 kwietnia 2017, 02:17

"zdekapitowana" marynarka wojenna ..powinna w pierwszej kolejności być odbudowywana "elementami najtańszymi " czyli od lądu czyli dodatkowym dywizjonem rakietowym obrony wybrzeża oraz systemami namierzania , zobrazowania i rozpoznania pola walki umiejscowionymi na dronach ( np PW-100 będący odpowiedzią na amerykańskiego MQ-1 Predator)...dającymi koordynaty na cel a potem budować okręty a jakie to już wielokrotnie wspominałem ...

Zbulwersowany podatnik
czwartek, 13 kwietnia 2017, 15:11

Z uwagi na opóźnienia w modernizacji marynarki wojennej powinniśmy pozyskać jeszcze jeden, a być może i nawet 2 NDRy. Skoro to raptem niespełna 1mld (ostatni kosztował ok. 900mln) nie jest to wygórowana cena za dużą silę ognia. Do tego system który umożliwiłby nam prowadzenie ognia powyżej 50km i na Bałtyku można nas straszyć jedynie Kalibrami.

oskarm
piątek, 14 kwietnia 2017, 01:07

@Zbulwersowany podatnik Na dzisiaj zwalczanie okrętów nawodnych mamy zabezpieczone na przyzwoitym poziomie. Za to OPL/OPR i ZOP po wycofaniu fregat przestanie istnieć lub będzie na żałosnym poziomie. NDRami się tego nie zrobi...

Roboert+P
czwartek, 13 kwietnia 2017, 21:35

NSR nie ma odpowiedniego radaru pozahoryzontalnego przez co zasięg rakiet jest znacznie ograniczony plus nie mamy OPL więc łatwy cel, bardzo dobra rakieta/efektor bardzo bardzo złe wykorzystany nsm(czyli te rakiety co ma NDR) miały być dla Gawrona kontrakt już był to trzeba było pociski kupić albo kary płacić to sklecili NDR... od cala tajemnica

chateaux
czwartek, 13 kwietnia 2017, 16:54

Ta, dwa Iskandery z głowicą kasetową, i nie ma całego dywizjonu NSM.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama