Reklama
Reklama
Reklama

Szwedzkie Gripeny przechwyciły rosyjskie bombowce. Kolejny incydent nad Bałtykiem

22 maja 2015, 13:56
Tu-22M3. Fot. Wikipedia
Fot. mil.ru.

Szwedzkie siły powietrzne poinformowały o przechwyceniu rosyjskich bombowców Tu-22M Backfire.

Strona szwedzka poinformowała, że w godzinach południowych 21 maja wykryto dwa rosyjskie samoloty bombowe Tu-22M Backfire, wykonujące lot w bezpośredniej bliskości przestrzeni powietrznej Szwecji w kierunku wyspy Öland. Maszyny rosyjskie miały wyłączone transpondery i przelatywały przez obszar wykorzystywany do lotów cywilnych, nie naruszyły jednak granicy szwedzkiej przestrzeni powietrznej.

Szwecja wysłała dwa samoloty JAS-39 Gripen w celu przechwycenia rosyjskich bombowców, które - wykryte - gwałtownie obniżyły lot i zawróciły w kierunku przestrzeni międzynarodowej. Zdaniem szwedzkich komentatorów incydent jest najpoważniejszym od dłuższego czasu, bowiem rosyjskie bombowce Tu-22M Backfire zdolne są do przenoszenia broni atomowej. Jak wiadomo, w 2013 roku Rosjanie przeprowadzili maszynami tego typu symulowany atak jądrowy na cele w Szwecji.

W tym samym okresie w rejonie Zatoki Fińskiej fińskie siły powietrzne poderwały w powietrze myśliwiec F/A-18 Hornet, nie jest jednak na razie wiadomo, by jego lot miał związek z przelotem rosyjskich bombowców.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Ciekawski
piątek, 22 maja 2015, 16:46

Z artykułu wynika, że: - „… nie naruszyły jednak granicy szwedzkiej przestrzeni powietrznej” - „…zawróciły w kierunku przestrzeni międzynarodowej” Mam pytanie – w jakiej przestrzeni powietrznej latały bombowce?

sebo
sobota, 23 maja 2015, 16:11

latał w między narodowej ale kierował się w stronę Szwecji i jej przestrzeni chodzi o kierunek lotu... wiem że to może wyższy poziom od "Ala miała kota" ale może jednak osoba 16+ jest wstanie wydedukować o co chodzi...

ja
sobota, 23 maja 2015, 12:21

Kolejny "Ciekawski" szukający dziury w całym. Takie nasilenie podobnych lotów ostatnio miało miejsce w najgorszych czasach zimnej wojny. Wojskowi wiedzą o co chodzi. Jedni i drudzy.

JJ
piątek, 22 maja 2015, 20:36

Leciały w kierunku szwedzkiej granicy, w wyniku interwencji Gripenów zawróciły w stronę przestrzeni międzynarodowej - proste?

Gimli
piątek, 22 maja 2015, 15:52

powinni zmienić taktykę i postawić automatyczny zestaw plot. i poinformować New ZSRR, że jak wlecaą to z automatu zostaną zestrzeleni bez przechwytywania i innych szopek - czyli albo sobie odpuszczą i zmienią zasady zabawy albo będą mieć mniej samolotów oraz pilotów.

jasio
piątek, 22 maja 2015, 17:24

Znasz taki zestaw istniejący poza opowieściami s-f, który automatycznie dokona rozpoznania swój - obcy i nie zestrzeli np. zabłąkanego w burzy prywatnego samolotu??? Życie to nie gra komputerowa, pomijając drobiazg że jedyne o co Rosjanie dbaja i sie pilnują, to nie naruszanie przestrzeni powietrznej, zestrzeleni w przestrzeni międzynarodowej byłoby równoznaczne z wypowiedzeniem wojny, mają jednak Szwedzi szczęście, że nie jesteś ich premierem...

grzegorzb3
piątek, 22 maja 2015, 15:38

Dziwie się głupocie Kremla. Ciągłe straszenie nie powoduje u ofiary nieustannego poczucia lęku tylko po przekroczeniu punktu oswojenia z zagrożeniem zamienia się w chęć rewanżu, poszukiwania sojuszników wśród tych, którzy mają podobne doświadczenia z szantażystą. Kreml w swojej głupocie może twierdzić, że jest jak słoń wobec mrówki. Tylko zapomina, że kolonia mrówek jest w stanie zabić każdego słonia.

Kilo
piątek, 22 maja 2015, 16:25

Moze tak. Moze "Kreml" jest gnebiacym mniejsze dzieci gimnazjalista, ktoremu mozna przypisywac stopien komplikacji i motywacje pojedynczego czlowieka niczym niektorzy katolicy Panu Bogu. To na pewno wygodne myslenie. A moze jednoczesnie testuja czasy i sposoby reakcji i przyzwyczajaja do falszywych alarmow. Jak 30 razy bezpodstawnie zaalarmujesz, czy za 31 razem alarmowani beda tak samo czujni i gotowi jak na samym poczatku? Powinni byc, ale zycie pokazuje, ze czesto przyzwyczajenie ("znowu strasza") bierze gore.

Oj
piątek, 22 maja 2015, 16:03

A ja się nie dziwię. Patrząc od strony Kremla to NATO i spółka zbliżyły się niebezpiecznie do granic FR.Przerzucili sporo sprzętu wojskowego i organizują przemarsze - manifestacje wojskowe.Teraz się zacznie wyzywanie mnie od ruskich trolli przez ciemnogród.......

Kilo
piątek, 22 maja 2015, 15:07

Pytanie do lotnikow - czy ktos moglby nielotowi zdefiniowac, na czym polega manewr przechwycenia? Czy nie wiaze sie on (na logike jezykowo myslac) z narzuceniem woli dyzurnych odpowiadajacy za dana przestrzen powietrzna przechwytywanemu statkowi powietrznemu w zakresie kierunku, wysokosci i sposobu lotu? Bo jesli tak, to te "przechwycenia" nad Baltykiem to zadne przechwycenia a jedynie kontakty na neutralnym terytorium...

Zenio
sobota, 23 maja 2015, 01:59

Przechwycenie to odnalezienie statku powietrzego i zidentyfikowanie go. Nie musi wiązać sie z niczym więcej.

P9
piątek, 22 maja 2015, 15:53

Przechwycenie to procedura opisana np. w zbiorze informacji lotniczych tzw. AIP Polska ENR 1.12. Nie więc jest żadnym bezprawnym działaniem. W czasie pokoju służy raczej tylko identyfikacji ewentualnego zagrożenia - zwłaszcza w przestrzeni międzynarodowej. To wynika wprost z treści artykułu (duży ruch cywilny). W sytuacjach naruszenia przestrzeni powietrznej konkretnego kraju może skończyć się zmuszeniem do zmiany kierunku lotu, zmuszeniem do lądowania a ostatecznie nawet zestrzeleniem.

olo
piątek, 22 maja 2015, 14:58

Ruska zaraza niedawno coś o pokoju na Bałtyku mówiła w sprawie polskich OP :)

Więc?
piątek, 22 maja 2015, 14:17

Kto powinien zapłacić za dodatkowe loty myśliwców NATO?

ss
piątek, 22 maja 2015, 14:32

Szwecja nie jest w NATO. A szkoda...

antypropaganda
piątek, 22 maja 2015, 14:04

No i na czym ten "incydent" polegał? Obie strony wykonywały rutynowe loty.

olo
piątek, 22 maja 2015, 15:10

Ty udajesz głupa czy tak tylko szczeknąłeś ruski trollu. Jeżeli to jest rutynowe to czemu Rosja napadała na Ukrainę też rutynowo.

lel
piątek, 22 maja 2015, 14:59

No rutynowy lot bombowców strategicznych mogących przenosić pociski manewrujące z głowicami nuklearnymi (Kh-55, testowany, zintegrowany, ruscy zaprzeczają że ich używają na Tu-22M), nad "POKOJOWYM" Bałtykiem. to tak w nawiązaniu do artykułu który opublikował "Moskiewski Konsomolec". Czy ktoś inny w rejonie Bałtyku regularnie organizuje loty bombowców, w tym z symulowanymi atakami na państwa regionu?

Urko
niedziela, 24 maja 2015, 00:39

Ostatnio Rosjanom nie wychodzą te ich "rutynowe" loty. Naruszanie przestrzeni w okolicach wyspy Öland jest dla nich właśnie "rutyną", szczególnie dla samolotów z Obwodu Kaliningradzkiego. Szkoda, że nie mamy informacji o trasie przelotu. Tym razem nic "ciekawego" się nie stało, ale we wrześniu 2014 dwóm Su-24 w tym samym miejscu udało się zaskoczyć szwedzką obronę, przekroczyły granicę i zasymulowały atak. Rosjan też bardzo interesuje przestrzeń wód terytorialnych wokół Öland. Miło wiedzieć, że Szwedzi wykorzystują sytuację do podnoszenia swoich umiejętności i działają coraz sprawniej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama