Szwajcaria: referendum ws. nowego myśliwca

26 września 2020, 09:05
26245294769_f20d8d03e3_c
Szwajcarskie F/A-18 / Fot. U.S. Air Force, Senior Airman Justine Rho
Reklama

Za kilka dni Szwajcarzy zadecydują czy ich rząd będzie mógł zamówić samoloty bojowe za równowartość nawet 6,5 mld USD. Będzie to już kolejne głosowanie ws. następców obecnie używanych szwajcarskich samolotów bojowych. Poprzednie, przeprowadzone w 2014 roku, storpedowało wybór myśliwców JAS 39C/D Gripen.

Sześć lat temu chodziło o zastępstwo 1:1 dla większości z używanych w linii F-5E Tiger, z których część miała jeszcze pozostać w ramach zespołu akrobacyjnego Patroulle Suisse. W rywalizacji poza Gripenami wzięły udział samolotyEurofighter Typhoon i Dassault Rafale, które uzyskały wyższe wyniki w czasie wykonywania zadań ochrony własnej przestrzeni powietrznej, ale okazały się znacznie droższe w zakupie i mniej ekonomiczne. Gripeny zwyciężyły tylko po to jednak, aby zostać odrzucone w głosowaniu.

Nowy program, Air 2030, dotyczy już następców zarówno F-5E (nadal 26 w służbie w tym samoloty Patroulle Suisse) jak i F/A-18C/D Hornet (30 w służbie), a także systemów OPL o wartości ok 2 mld USD. Nowe samoloty mają zostać zakupione w liczbie 36-40 egzemplarzy, co przy zakładanym budżecie do 6,5 mld USD umożliwi zakup praktycznie każdej dostępnej konstrukcji na świecie wraz z bogatym pakietem towarzyszącym (Polska za 32 F-35A z pakietami zapłaciła ok 4,6 mld USD). Nic więc dziwnego, że do programu zgłosili się wszyscy zachodni producenci zaawansowanych samolotów bojowych: Eurofighter z Typhoonem, Dassault z Rafale, Boeing z Super Hornetem i – tu nowość – Lockheed Martin z F-35A. Wcześniej w rywalizacji był także Saab z Gripenem, ale w 2019 roku został odrzucony z rywalizacji. Najwyraźniej konstrukcja, która wydawała się najlepszym następcą dla lekkiego myśliwca F-5E, nie spełniła szwajcarskich wymogów na średniej wielkości maszynę wielozadaniową.

Zgodnie ze szwajcarskim prawem każda rządowa inicjatywa, przeciwko której zostanie zebranych 100 tys. podpisów lub więcej, musi zostać poddana pod ogólnonarodowe referendum. Co ciekawe podpisy zebrano przeciwko zakupowi myśliwców, ale nie przeciwko pozyskaniu naziemnych systemów obrony powietrznej (w tej rywalizacji są dzisiaj Eurosam z systemem SAMP/T i Raytheon z Patriotem). Te ostatnie nie będą więc przedmiotem referendum.

Tym razem jednak wydaje się, że i zakup nowych myśliwców i systemów OPL przejdzie – według sondaży „za” samolotami jest około 60 proc. obywateli. Zgoda będzie oznaczała wybór konkretnej oferty, który zostanie w takiej sytuacji dokonany w pierwszym kwartale 2021 roku. Podpisanie kontraktu przewidywane jest na jeszcze kolejny rok, a dostawy na okres 2025-2030.

Co warte podkreślenia Szwajcaria wymaga od oferentów aż 60 procentowego offsetu w stosunku do wartości kontraktu, z czego 20 proc. mają obejmować inwestycje bezpośrednio związane z samolotami, a reszta środków – szeroko pojęte inwestycje w przemysł obronny.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 82
Reklama
rebel
poniedziałek, 28 września 2020, 09:50

Znowu nic nie kupią. Nie można kwestii obronności kraju powierzać kelnerom, sprzątaczkom, kucharzom i gospodyniom domowym. Za obronność kraju odpowiada rząd, a nie zwykli ludzie, którzy nie mają o niej zielonego pojęcia.

Bursztyn
niedziela, 27 września 2020, 10:01

JAŚ 39 E TO też lobbing Leonardo

Karkses
niedziela, 27 września 2020, 00:10

Mnie nie dziwi, że ludzie nie mieli nic przeciwko systemom OPL, a przeciwko myśliwcom już tak. Odpowiedzmy sobie na pytanie co jest w stanie zmienić 30 myśliwców, a co jest w stanie zmienić dobry system OPL? 30 myśliwców to oczywiście jest jakaś siła, nawet spora ale bez systemów OPL, jeżeli państwo pokroju Szwajcarii które nie będzie agresorem, jest więcej niż pewne że te myśliwce nawet nie zdążyłyby wystartować. Tutaj nauka dla nas - nasze bazy lotnicze są bardzo mocno wystawione na atak i obawiam się że te miliardy dolarów które na nich będą stacjonować bardzo szybko mogą zamienić się w popiół.

kaczkodan
poniedziałek, 28 września 2020, 15:39

Myśliwce wciąż są potrzebne aby zmuszać samoloty do lądowania a nie od razu rozwalać.

Extern
poniedziałek, 28 września 2020, 13:49

Nic się nie zamieni w popiół. Zgodnie z przećwiczonym już z sukcesem scenariuszem, przed atakiem wykonamy plan Pekin 2 i przebazujemy nasze samoloty do baz w Wielkiej Brytanii lub we Włoszech, aby wnieść nasz wkład we wspólny sojuszniczy wysiłek obrony zachodnich wartości. A Polski zgodnie z najnowszym planem strategicznym będziemy bronić w naszych miastach przy pomocy broni ręcznej i granatników, których co prawda jeszcze nie mamy, ale nad zamówieniem których pracują najlepsi fachowcy.

kaczkodan
poniedziałek, 28 września 2020, 15:16

Albo Pekin albo zgodnie z przedwojenną pisownią - Peking 2. Tutaj liczy się pisownia a nie semantyka.

ryba
poniedziałek, 28 września 2020, 08:54

a nie pomyślałeś ze te włśnie mysliwce to też element opl ?

Jak 21
niedziela, 27 września 2020, 15:31

Zgadza się. Najpierw OPL a potem myśliwce

poniedziałek, 28 września 2020, 11:25

Kompletna OPL to systemy naziemne plus mysliwce. Ani same srodki naziemne ani same nawet najlepsze mysliwce nie dadzą rady. Tylko dla samej OPL to potrzebne sa typowe mysliwce. Samoloty wielozadnaiowe to dla myślących także o agresji. Dlatego zapewne swego czasu komisja wybrała Gripena.

nfdo
poniedziałek, 28 września 2020, 02:12

myśliwce to broń ofensywna

Andrettoni
sobota, 26 września 2020, 23:19

To jest demokracja.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 26 września 2020, 20:46

Marne szanse że kupią nowe samoloty nieważnie jakie by miały być, jak motłoch decyduje to zawsze jest to samo syf kiła mogiła.

Yunior
niedziela, 27 września 2020, 18:23

widzę, Pan mierzy wszystkich swoją miarą. A jednocześnie jakaż głęboka wiara w mądrość i nieprzekupność elit.

Fanklub Daviena
niedziela, 27 września 2020, 11:49

No to zobacz jaki jest poziom korupcji i poziom życia w krajach rządzonych przez "motłoch" - w Szwajcarii i Islandii, a jaki jest poziom korupcji i poziom życia w krajach rządzonych przez światłych przywódców jak w Polin... "Niestety" cały naród trudniej przekupić niż ministrów i posłów... :)

poniedziałek, 28 września 2020, 11:13

To nie zasługa demokracji. Jeden z wymienionych krajów to pralnia i i magazyn obcych pieniędzy. Drugi zarabia na strategicznym położeniu i tylko dlatego nie został podbity, bo jest ekonomicznie nieistotny. Gdyby nie to, były by to biedne kraje pasterzy i rybaków.

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 09:01

Funku, sam chciałes: Polska 41 miejsce na liscie poziomu korupcji, Rosja 137, masz cos jeszcze do dodania?

niedziela, 27 września 2020, 23:05

Żaden Szwajcar nie będzie uczył Polaków bankowości a Islandczyk łowienia dorszy. Nasza demokracja zaprzyjaźniła się z korupcją. Osiągnęliśmy większy poziom wtajemniczenia od naiwnych Szwajcarów i Islandczyków.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 27 września 2020, 19:01

Pracowałem w Szwajcarii, widziałem szału nie ma. Komuś się może wydawać że jak się zarabia dużo to się żyje jak hrabia nic bardziej mylnego tam jest drożyzna adekwatna do zarobków pracując tam i mieszkając milionerem się nie zostanie a nawet możną dziadować jak się tanio nie mieszka!!, o zakupie tam mieszkania to można zapomnieć, jedynie auta i różne pierdoły są tanie bo są z importu. W Polsce jest dużo ciekawiej a na kasę też nie ma co narzekać odkąd platfusy nie rządzą. Co do przekupywania to nie potrzeba, wystarczy znaleźć idiotę, tak samo w krajach rządzonych przez motłoch tam idiotów nie brakuje, tylko że mają wpływ na rzeczy o których nie mają pojęcia.

aa
sobota, 26 września 2020, 19:21

U nas o zakupach decydują politycy, nie wojsko i nie obywatele już na pewno. Zakupy dokonują się pod kątem politycznym, a nie czy wojsku dane uzbrojenie się przyda czy też nie. Tak kupiona patrioty i f-35. Patrioty nie są wstanie obronić nawet połowy Warszawy, a F-35 nie jesteśmy wstanie obsługiwać. Nic nie uratuje stanu upadłościowego Polskiego wojska

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
poniedziałek, 28 września 2020, 10:59

A po co bronić Lemingrad szkoda rakiet.

kola
niedziela, 27 września 2020, 11:01

"Patrioty nie są wstanie obronić nawet połowy Warszawy" Czyżby? Rozwiń myśl.

Fanklub Daviena
niedziela, 27 września 2020, 17:13

Co tu rozwijać, znafco? Mają tylko sektorowy kąt ostrzału (120 stopni wg jednych i zaledwie 90 stopni wg innych) więc do okólnej obrony potrzeba 3-4 baterii Patriot zamiast jednego S-300/400, bo jak będziesz miał 1 baterię, to Warszawy nie obronisz, bo przeciwnik nadleci z boku lub z tyłu baterii. :)

Extern
poniedziałek, 28 września 2020, 13:47

Tyle że my akurat docelowo mamy mieć radary 360 stopni a i rakiety skręcać potrafią. Dlatego właśnie nie zamówiliśmy obecnej konfiguracji.

Ja
poniedziałek, 28 września 2020, 12:59

A wiesz ze jedna bateria patriot sklada sie z kilku wozow z rakietami i mozna je ustawic jak sobie chcesz? Jestem pewny ze wiesz o tym,tylko jak zwykle sie wyglupiasz prawda?:)

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
poniedziałek, 28 września 2020, 11:04

A S 300 za tak samo sektorowym radarem kierowania ogniem cudownie obroni gdy przeciwnik nadleci od przodu i tyłu bo ten S działa na ruskiej fizyce bez analogów.

rebel
poniedziałek, 28 września 2020, 09:55

Mówisz o Patriotach starego typu, a my docelowo mamy mieć najnowsza wersję. Rosyjskie systemy s-300 i s-400 jeszcze nie zestrzelili nic w warunkach bojowych i nawet nie zauważyły przelatujących obok nich Tomahawków, a Patrioty regularnie zestrzeliwują m.in. pociski balistyczne.

Th
poniedziałek, 28 września 2020, 09:35

Obsługa systemu Patriot dysponuje doskonałą świadomością na polu walki w pełnym zakresie 360 stopni Panie Fanklub. Patriot PDB-8 przeszedł próby z JLENS i innych sensorów naziemnych np. radaru Sentinel, a podczas tych prób udowodniono, że o ile Patriot posiada dane do strzelania to może prowadzić ogień w zakresie 360 stopni wokół baterii pomimo wykorzystania radaru sektorowego AN/MPQ-65. W czasie tych prób wykonano z powodzeniem strzelanie dookólnie pociskiem PAC-3MSE, potwierdzając tym sposobem, że MSE jest pociskiem typu All-Up-Round. Pocisk MSE dzięki wysokiej manewrowości może po starcie wykonać zwrot "over-the-shoulder" przelatując nad nośnikiem z którego został wystrzelony.

poniedziałek, 28 września 2020, 16:16

Radar sentiel to ostatnio pokazał co "potrafi" najpierw w spotkaniu z Miragami a potem ze stareńkimi Mig-29.

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 18:40

Mówisz o tym MiG-29 co zawarł bliska znajomośc z pociskiem MiM-23??

poniedziałek, 28 września 2020, 22:28

Masz jakis dowód na strącenie tego Miga? Czy masz takie same za pomaca jakich strałes się przekonywac że Tajwan strącił Su-35?

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 09:02

Funku, kazda bateria Patriot ma pełne pokrycie 240 stopni, to nie wasze S ilestam zdolne do atakowania celów w sektorze 90 stopni:))

rydwan
poniedziałek, 28 września 2020, 09:01

a czemu nie ? po pierwsze to Opl średniego zasiegu można wiec ja ustawic za punktem ostrzału i jedna bateria da radę.

niedziela, 27 września 2020, 23:07

Patriot ma za zadanie bronić Czajki. Reszta Warszawy poradzi sobie bez opl.

niedziela, 27 września 2020, 22:33

A z dołu? Śmieszny jesteś, ale już nikogo już tu nawet nie rozbawiasz. Spróbuj się targnąć w jakiś bolesny sposób.

Jan
sobota, 26 września 2020, 15:30

Wybrano wtedy Gripena w wersji E, a nie JAS-39C. wersja tylko jednomiejscowa jako pierwszy użytkownik na świecie. A teraz nie dopuszczono Gripena nawet do rozgrywki ze względu na lobbing LM. aby F-35 miał większe, czy nazwijmy po imieniu jakiekolwiek szanse

Marek
niedziela, 27 września 2020, 08:22

Jaki lobbing? Za pierwszym razem Gripen wypadł bo pojawiły się przecieki, że jest gorszy od konkurencji. Szwajcarzy się wkurzyli, że się go na siłę przepycha, to dostał bana w referendum. Teraz chcą maszynę, którą ma zastąpić też Hornety. Gripen nie spełnia tamtejszych wymogów, więc go nie ma. Może by usiłowali go przepchać jak wcześniej. Ale się czegoś nauczyli po pierwszym referendum.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 08:22

Jaki lobbing? Za pierwszym razem Gripen wypadł bo pojawiły się przecieki, że jest gorszy od konkurencji. Szwajcarzy się wkurzyli, że się go na siłę przepycha, to dostał bana w referendum. Teraz chcą maszynę, którą ma zastąpić też Hornety. Gripen nie spełnia tamtejszych wymogów, więc go nie ma. Może by usiłowali go przepchać jak wcześniej. Ale się czegoś nauczyli po pierwszym referendum.

Gar
sobota, 26 września 2020, 18:52

Program wymagań czy też zadań które były stawiane przed wybieranym samolotem był dość szczegółowy i specyficzny. Jest tak napisany że Gripen rzeczywiście nie będzie najlepszy w przewidywanych zadaniach. Wybrany został przez polityków i przegrany przez polityków ponieważ społeczeństwo pokazało co myśli na temat ich aroganckich wypowiedzi po ich decyzji. Myśle że LM w Szwajcarii też za dużo nie może. Wymagania są takie, że w zasadzie najlepiej spełnia je Rafale na drugim miejscu Eurofighter. F-35 będzie tu od nich też gorszy. Chyba że wymagania się zmienią :-). Szwajcarzy do tej pory chcieli maszyny przede wszystkim do pilnowania swojej przestrzeni powietrznej i przechwytywania.

Monkey
sobota, 26 września 2020, 13:29

60% offset, obywatele wybierają samolot? I do tego jeszcze OPL/OPRAK ujęta w jednym postępowaniu z samolotami? Niemożliwe...

SOWA
niedziela, 27 września 2020, 23:09

Finowie też wymagają offsetu a LM oferuje im nawet obsługę maszyn w kraju. Można?

DefBot
sobota, 26 września 2020, 18:19

Tak, było to zbyt piękne więc tym razem obywatele tylko przyklepią kupno samolotów, bez kontroli jaki to model będzie. Całkiem możliwe, że zrezygnują też z referendów...

Monkey
niedziela, 27 września 2020, 01:31

" DefBot: No cóż, Szwajcaria dała radę uniknąć obu wojen światowych, jeśli Niemcy nad nią latali to byli najzwyczajniej w świecie zestrzeliwani i żadnemu Szwajcarowi włos z głowy za to nie spadł. Owszem, nie głosują nad modelem, a nad tym, czy wydadzą wielka kasę, czy nie. A my mieliśmy taką możliwość? Amoże będziemy mieli.... Hahahaha

kaczkodan
poniedziałek, 28 września 2020, 15:21

Wszystko to piękne, ale Hitler potrzebował raptem 21 dywizji do zajęcia Szwajcarii i tylko przypadkiem tak się złożyło, że nie miał ich na zbyciu przez całą wojnę. Jakby miał chwilę oddechu albo odwołał Barbarossę to nie włosy spadałyby z głów Szwajcarów ale całe głowy.

carl fath
niedziela, 27 września 2020, 18:20

Szwajcarzy nie strzelali do niemców, w wielu dziedzinach współpracowali, finanse, produkcja itp. Nawet cofali ze swojego terenu uchodźców i oddawali niemcom.

Monkey
poniedziałek, 28 września 2020, 15:06

Jest jak pan ito napisał.A co do „ zwracania” jeńcow Niemcom to była cała dywizja piechoty polskiej z Linii Maginota pod dowództwem gen. Prugar-Ketlinga dała się internować.A Szwajcarzy nie tylko nie wydali ich Niemcom ale nawet trzymali w dobrej kondycji licząc na udział tejże jednostki w obronie Szwajcarii w razie ewentualnego ataku wojsk III Rzeszy.

ito
poniedziałek, 28 września 2020, 07:01

Strzelali. Jedyna chyba walka Bf109 vs Bf109 na ostro-i to na samym początku wojny na zachodzie. A skoro Niemcy przekonali się, że Szwajcarzy swoje granice traktują poważnie również zaczęli traktować je poważnie- wojskowo do ugrania było niewiele za to spodziewane koszty olbrzymie, a współpraca neutralnej Szwajcarii- bezcenna.

carl fath
poniedziałek, 28 września 2020, 19:16

To była pomyłka, niemcy bali się wojny ze Szwajcarią, czyli z całym światem.

DefBot
niedziela, 27 września 2020, 14:56

To dlaczego piszesz, że wybierają samolot? Chcesz głosowaćnad wydaniem kasy na uzbrojenie? Po co? Przecież wiadomo, że musimy się dozbroić. Chcesz by po referendum okazało się, że nie? Kłamiesz, a potem odkręcasz kota ogonem.

Monkey
niedziela, 27 września 2020, 22:20

@DefBot: po pierwsze: mieszkam i pracuję w UK, więc nie głosuję w żadnych wyborach w Polsce, ponieważ uważam, że mając formalne prawo nie mam moralnego. Po drugie: gdzie ja kłamię? Chciałbym, żeby w Polsce też odbywały sie referenda nad najważniejszymi sprawami. Bo przecież wyraźnie widać, że nasi rządzący, niezależnie z jakiej opcji politycznej tych spraw załatwić nie umieją.

Hektor
niedziela, 27 września 2020, 14:07

Za to jak lotnictwo Szwajcarii zestrzeliło parę amerykańskich bombowców, to później niby przez "pomyłkę" formacje bombowe lotnictwa USA zbombardowało kilka szwajcarskich miast zabijając wielu cywilów.

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 09:03

A niby kiedy to miało miejsce??

Monkey
niedziela, 27 września 2020, 22:16

Niemcy byli więc bardziej honorowi. Dostarczyli myśliwce w zastępstwie tych, które zestrzelili. O "omyłkowych" nalotach USAAC nie wiedziałem.

MI6
sobota, 26 września 2020, 11:34

bez agencji uzbrojenia? ludzie decydują? no coś takiego....

kj1981
niedziela, 27 września 2020, 09:54

I to jest bardzo dobry model - eksperci z wojska wybierają maszynę najlepiej wpisującą się w ich zapotrzebowanie, a ludzie się wypowiadają, czy chcą to finansować z własnej kieszeni. Wojskowi muszą się trochę natrudzić, żeby wyjaśnić społeczeństwu, że to jest w ich interesie i że dokonali najlepszego możliwego wyboru. Tak wygląda kontrola w dojrzałych społeczeństwach, pozawala też przy okazji edukować ludność i włączać ich w podejmowanie najważniejszych decyzji. A u nas? Większość ludzi to nie interesuje, bo po pierwsze i tak nie mają na to wpływu, a po drugie nie mają o tym żadnej wiedzy. A potem jest defilada i "ekspert" z państwowej telewizji nie wie, co powiedzieć, gdy na niebie pojawia się samolot, którego nie miał na rozpisce - jak było 2 lata temu z F-22 (którego osoba z minimum wiedzy militarnej nie pomyli z żadną inną maszyną).

marian
poniedziałek, 28 września 2020, 11:17

A jak ludzie zdecydują, że armia jest niepotrzebna, to likwidujemy armię. Czytałem, że w Szwajcarii coraz więcej pacyfistów, czyli za kilkanaście lat to możliwy scenariusz.

rebel
poniedziałek, 28 września 2020, 10:06

Jacy eksperci? W poprzednim przetargu po kilku latach szczegółowych testów wybrano najtańszy i najgorszy samolot, a później ludzie zablokowali ten zakup w referendum. Marnowanie czasu i pieniędzy jak przy polskich przetargach, dialogach technicznych itd.

bender
niedziela, 27 września 2020, 00:34

Programem zarządza ichni MON (DDPS), ludzie tylko pozwolą na wydanie kasy.

As
sobota, 26 września 2020, 15:50

To akurat uważam, że jest porażka że głosują bezpośrednio ludzie. Przez to Szwajcarzy stracili już ileś lat.

ryba
niedziela, 27 września 2020, 10:19

Szwajcaria to raczej bezpieczny kraj i nie musza sie obawiac agresji z żadnej ze stron wiec mogli sobie pozwolić na takie podejście ,durnym jest porównywanie tych debilizmów z naszą sytuacją kiedy przeciwników mamy sporo a pieniedzy że ledwo na kaftan starczy.

Marek
niedziela, 27 września 2020, 08:28

Tak uważasz? Czyli twoim zdaniem źle zrobili, że uwalili forowany przez polityków najgorszy z trzech konkurujących maszyn samolot, którego nie chciała ich własna armia?

Fanklub Daviena
sobota, 26 września 2020, 23:27

Jako lobbista Lockheed Martina na pewno tak uważasz. Przekupienie posłów i ministrów jest wykonalne a całego społeczeństwa nie. Dlatego te wredne kraje z demokracją bezpośrednią - Islandia i Szwajcaria - od lat są na pierwszych miejsca krajów o najniższej korupcji i najwyższym poziomie życia. "Przez to Szwajcarzy stracili już ileś lat." - "stracili" bo nie kupili zbędnego jak widać szmelcu wojskowego tylko wydali na poprawę poziomu życia? :)

Davien
niedziela, 27 września 2020, 15:10

I dlatego pewnie też twoja Rosja ma jeden z najwyzszych współczynników korupcji na swiecie:))

Julek
sobota, 26 września 2020, 22:30

Porażka powiadasz? No pewnie, lepiej wszystko zostawić w rękach niekompetentnych ludzi z naszego rządu, na pewno pójdzie szybciej i wcale nie jest tak, że już x lat czekamy na jakieś amunicje do homarów czy na borsuka :D Proces myślowy w Polsce jest najgorszy z możliwych, ale w naszej władzy nie siedzą Polacy.

Jajus
sobota, 26 września 2020, 21:33

Ale co dokładnie stracili? Ktoś ich zaatakował i nie mieli czym się bronić? Kupione wtedy samoloty dzisiaj byłyby już nie najświeższe :-P

Xzibit
sobota, 26 września 2020, 20:52

Ale te ileś lat nadrobią bardzo szybko,nowe samoloty wybiorą i zakupią nim my dostaniemy pierwszy egzemplarz F-35

Orthodox
sobota, 26 września 2020, 18:53

Z punktu widzenia Sił Zbrojnych, pewnie tak. A społeczeństwo? Im raczej wojna, to ostatnie co grozi.

carl fath
sobota, 26 września 2020, 18:42

Tam jest demokracja i każdy może decydować na co idą pieniądze, dlatego w Szwajcarii jest tak dobrze. U nas jest porażka...

Herr Wolf
niedziela, 27 września 2020, 00:14

To nie demokracja! Demokracja to bezwzględne rządy większości nad mniejszością!!! To co jest w Szwajcarii to wolność i samostanowienie...

carl fath
niedziela, 27 września 2020, 18:15

Demokracja to wolność i samostanowienie. Obudź się.

Herr Wolf
sobota, 26 września 2020, 14:20

To jest samostanowienie..

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 11:33

20% bezpośrednie offset dla firmy PILATUS. Rząd szwajcarski kupił pc24 w 2019 i już wie więcej o dalszym rozwoju branzy Z ciekawostek Świdnik wykonywał skrzydła dla pilatusa do 2016

Dr.House
sobota, 26 września 2020, 11:17

Jakby w Polsce odbyło się takie referendum to f-35 nigdy by nie wygrał.

Yunior
niedziela, 27 września 2020, 18:34

wygrałby, wygrał...gdyby temat poprowadzono tak jak covid, czyli w jedną tubę zadęłoby tvn i tvpis, oba (pro)amerykańskie z odrębnych przyczyn, to banie zaorane i wszyscy wiedzą jak należy "myśleć"

Jan
sobota, 26 września 2020, 19:45

Lobbyści przekonaliby do F-35 bez problemu, już LM to potrafi, starczy Davien na cały portal i ilu to specyjalisuw powtarza po nim jak papugi ze ten śmieszny samolot z małymi skrzydełkami i licznymi wadami konstrukcyjnymi jest nr 1 na świecie ...

Orthodox
sobota, 26 września 2020, 18:48

Nie bój się! Gdyby zaszła taka potrzeba, obecna władza, dobrze znanymi i skutecznymi metodami, przekonałaby wystarczającą większość.

Wolfgang
sobota, 26 września 2020, 15:45

Racja, u nas wygrałyby oszołomy w stylu „zrobiliśmy Iskrę i Irydę, najlepsze samoloty w swojej klasie na świecie; polski inżynier potrafi, więc opracujemy sami odpowiednika F35”

Darek
sobota, 26 września 2020, 15:27

Tylko mig 21...

yar
sobota, 26 września 2020, 15:03

Nie bądź tego taki pewny. Na pewno to nie wygrałby żadem MiG czy Suchoj!

Olosz
sobota, 26 września 2020, 14:58

Chyba nie zrozumiałeś, oni teraz nie głosują nad konkretnym modelem czy producentem tylko nad decyzja wydania 6,6 mld USD. To jaki samolot zostanie wybrany to inna bajka!

Kłopotek
sobota, 26 września 2020, 14:13

A jest obecnie najlepszą opcją na rynku

Gnom
sobota, 26 września 2020, 19:19

Zależy dla kogo i do czego. Proponuję doczytać to co wyszło przy okazji F-35 dla ZEA. Wypowiedź o tym, że osiągi F-35, w tym jego systemów zależą od indywidualnego kodu wpisanego przez pilota. Zatem płacisz za wyrób A a w sytuacji niewygodnej dla USA dostajesz wyrób B lub w ogóle nie możesz go wykorzystać. Bardzo pomysłowe rozwiązanie.

kaczkodan
poniedziałek, 28 września 2020, 15:38

Za to jak się zepsuje, to można naprawić przez internet :P BTW. To był starty dowcip, że w Korei/Wietnamie w Migach po wciśnięciu specjalnego guzika na wypadek wyjątkowego zagrożenia wyjeżdżał z tyłu samolotu drugi fotel z rosyjskim pilotem. 50 lat postępu i nic nie musi wyjeżdżać.

Tweets Defence24