Reklama
Reklama

Szef MSZ Brazylii krytycznie o rosyjskich żołnierzach w Wenezueli

29 marca 2019, 13:17
D1905jwX0AA4Q_Q
Fot. Fuerza Armada Nacional Bolivariana

Rosyjscy żołnierze powinni opuścić Wenezuelę, jeśli ich celem jest utrzymanie rządu prezydenta Nicolasa Maduro - oświadczył w czwartek minister spraw zagranicznych Brazylii Ernesto Araujo.

Araujo wyraził też nadzieję, że Rosja w końcu uzna, iż wspieranie Maduro "jedynie pogłębi upadek wenezuelskiej gospodarki i społeczeństwa", a "jedynym sposobem wyjścia z kryzysu" są nowe wybory przeprowadzone przez tymczasowy rząd na czele z liderem opozycji Juanem Guaido.

Jeśli ich pomysłem jest utrzymać Maduro u władzy na dłużej, oznacza to więcej ludzi głodujących i uciekających z kraju i więcej ludzkiej tragedii w Wenezueli (...) Wszystko co wpływa na dalsze cierpienia Wenezuelczyków powinno być usunięte.

Szef MSZ Brazylii Ernesto Araujo

Szef brazylijskiej dyplomacji dodał, że jego kraj chciałby omówić kryzys wenezuelski w rozmowach dwustronnych z Rosją i Chinami, partnerami w bloku rynków wschodzących BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA). Celem rozmów byłoby przekonanie Pekinu i Moskwy, iż "dyplomatyczna zmiana" w Wenezueli może być również w interesie tych stolic.

W ubiegłym tygodniu w Wenezueli wylądowały dwa rosyjskie samoloty, które według miejscowych mediów miały przywieźć szefa sztabu rosyjskich wojsk lądowych generała Wasilija Tonkoszkurowa oraz ok. 100 żołnierzy. Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że rosyjscy żołnierze muszą opuścić Wenezuelę. Dodał, że w kwestii tego, w jaki sposób ma się to stać, "wszystkie opcje są otwarte".

Administracja nowego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro dąży do zacieśnienia relacji z USA. W swojej kampanii wyborczej brazylijski przywódca inspirował się Trumpem i chwalił jego politykę. W ubiegłym tygodniu prezydenci spotkali się w Białym Domu, a wśród poruszanych tematów była sytuacja w pogrążonej w kryzysie politycznym Wenezueli.

W tym południowoamerykańskim państwie od ponad dwóch miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko Maduro Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem Wenezueli i uznał prezydenturę rywala za nielegalną. Wiele krajów, w tym USA i większość państw UE, uznało Guaido za prawowitego prezydenta Wenezueli.

Rosja tymczasem uznaje, że prawowitym prezydentem kraju jest dalej Maduro. W zeszłym roku wygrał on wybory prezydenckie, zapewniając sobie drugą kadencję, ale sposób ich przeprowadzenia nie spełniał standardów demokratycznych i wybory nie zostały uznane przez państwa zachodnie. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
sprawa jest jasna
sobota, 30 marca 2019, 09:58

Przecież o to chodzi, żeby pogłębić upadek Wenezueli, a nawet niech wybuchną walki, po czym będzie kolejny „zamrożony” kraj. Byle by nie produkowali konkurencyjnej ropy.

Pyton
sobota, 30 marca 2019, 00:11

Może w końcu jankesi odegrają się za sprzęt utracony w Gruzji?

Xd
piątek, 29 marca 2019, 18:44

No fakt życie jak w fawelach brazylijskich jest dużo lepszą przyszłością dla wenezuelczyków przynajmniej nie będą mieli nic wspólnego z nauczycielami i lekarzami a jak wiadomo to strasznie roszczeniowe grupy społeczne i mając dużo wolnego czasu będą mogli zająć się czymś pożytecznym np. pakowaniem kolumbijskiej koki bo ci już się nie wyrabiają tyle mają zamówień od .....(była taka afera)

Davien
sobota, 30 marca 2019, 11:03

Te zamówienia na koke to od Rosji jak się domyslam. A co do tego mitycznego życia w fawelach to nawet w tej fantazji beda przynajmniej żywi a nie umra z głodu co im Funduje Maduro i Rosja.

AWU
piątek, 29 marca 2019, 16:25

cyt: "Brazylia NIE MA PRAWA należeć do NATO gdyż nie leży nad północnym Atlantykiem!" Pieskow, rzecznik Kremla ... i nie jest to żart , jego słowa warto sprawdzić w sieci ..

Zenek
piątek, 29 marca 2019, 15:22

biznes polityczny ważniejszy od ludzkich dramatów, zwłaszcza gdy daleko od własnych granic.

Autor
piątek, 29 marca 2019, 14:30

Rosja jest w Wenezueli, żeby utrzymać dyktatora Maduro przy władzy. Dzięki temu zabiegowi Wenezuela nadal będzie produkowała mało ropy, czyli cena ropy nie będzie spadać. A dzięki temu Rosja będzie miała więcej pieniędzy na zbrojenia. Gdyby Maduro odszedł zaczęłyby się inwestycje w gospodarkę Wenezueli i nastąpiłby znaczny wzrost wydobycia ropy, przez co ropa na świecie by potaniała, a to nie jest na rękę Rosji.

Xd
sobota, 30 marca 2019, 08:00

Na jakiej podstawie nazywasz maduro dyktatorem

Davien
sobota, 30 marca 2019, 11:04

Na podstawie sfałszowanych przez niego ostatnich wyborów bo doskonale wiedział że inaczejnie wygra biorąc pod uwagę co zrobił z krajem

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama