Reklama
Reklama

Szef MON: w Radomiu i Starogardzie Gd. są problemy z formowaniem oddziałów WOT

14 września 2017, 13:30
Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON
Źródło: http://www.mon.gov.pl/obrona-terytorialna/o-nas/plany-budowy-wot-q2016-12-27/ (dostęp: 14.09.2017 r.)

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział w czwartek, że przy tworzeniu kolejnych oddziałów Wojsk Obrony Terytorialnej współpraca z samorządami układa się znakomicie, a jedynymi "złymi przykładami" są Radom i Starogard Gdański.

Minister odpowiadał w Sejmie na pytanie dwojga posłów PiS z okręgu radomskiego – Anny Kwiecień i Wojciecha Skurkiewicza. Kwiecień oceniła, że sierpniowe nawałnice uzmysłowiły, że mieszkańcy dotkniętych takimi kataklizmami terenów potrzebują wsparcia wojska, a szczególnie Wojsk Obrony Terytorialnej. Pytała, jak przebiega proces tworzenia brygad WOT, jak wygląda współpraca z samorządami i czy napotyka ona na przeszkody. Natomiast Skurkiewicz, wskazując na Radom, ubolewał, że są samorządy, "szczególnie tam, gdzie ster rządów dzierży PO", gdzie są permanentne problemy.

Szef MON zapewniał, że współpraca z samorządami m.in. w zakresie lokalizacji oddziałów WOT i pozyskiwania nieruchomości generalnie układa się bardzo dobrze. – We wszystkich innych przypadkach to współdziałanie jest znakomite – powiedział minister.

Zrealizowano ponad 240 rekonesansów, mających wskazać miejsca lokalizacji oddziałów WOT, dokonano przeglądu infrastruktury głównie wojskowej, tj. 114 kompleksów, 41 nieruchomości pozostających w zasobach Agencji Mienia Wojskowego, 56 obiektów zaproponowanych przez jednostki samorządowe i 11 nieruchomości zgłoszonych przez właścicieli prywatnych.

szef MON Antoni Macierewicz

Minister dodał, że "niestety czasami te kwestie napotykają na różne kłopoty i problemy". – Największe dotyczyły Starogardu Gdańskiego i województwa pomorskiego, co niestety przyniosło dosyć tragiczne konsekwencje w okresie niedawnej nawały. Nie zdążono na skutek sprzeciwu rady miasta Starogard Gdański sformować tam jednostki i w związku z tym nie można było użyć Wojsk Obrony Terytorialnej w momencie, gdy była tego wielka potrzeba podczas ostatnich dramatycznych wydarzeń – powiedział szef MON.

Dodał, że podobna sytuacja jest w Radomiu, gdzie – jak relacjonował minister – władze miasta sprzeciwiły się wybranej pierwotnie lokalizacji oddziału WOT przy ul. Struga.

My w żadnym wypadku nie zrezygnujemy z formowania WOT, także w Radomiu – powiedział minister. Dodał, że siedziba oddziału będzie na terenie 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego w tym mieście. – Rzeczywiście może to opóźnić o miesiąc czy dwa sformowanie tej jednostki w Radomiu, ale na pewno jej nie wyeliminuje – powiedział szef MON.

To się zdarzyło dotychczas dwukrotnie i wyłącznie w tych miejscach, gdzie władzami są przedstawiciele partii opozycyjnych, ale tylko w tych dwóch miejscach. W innych wypadkach nad tymi różnicami politycznymi potrafi się przejść do porządku dziennego. Także przedstawiciele partii opozycyjnych rozumieją, jak ważne są funkcje spełniane przez WOT. Z przykrością muszę powiedzieć, że Starogard i Radom są tymi złymi przykładami, ale damy sobie z tym radę.

szef MON Antoni Macierewicz

Minister podkreślił, że "dobre współdziałanie z lokalnymi samorządami jest fundamentem rozwoju Wojsk Obrony Terytorialnej, które przede wszystkim są skupione na współdziałaniu lokalnym".

Wyjaśnienie ministra, że na skutek sprzeciwu samorządu Starogardu Gdańskiego nie zdążono sformować tam jednostki i w związku tym nie można było użyć WOT, gdy była tak potrzeba w sierpniu po nawałnicach jest zaskakujące. Według dotychczas znanych planów tworzenie brygady WOT w Pomorskiem miało się rozpocząć w 2018 r. Takie dane wciąż widnieją na stronie internetowej MON.

HARMONOGRAM FORMOWANIA BRYGAD WOJSK OBRONY TERYTORIALNEJ W LATACH 2016-2019
Źródło: http://www.mon.gov.pl/obrona-terytorialna/o-nas/plany-budowy-wot-q2016-12-27/ (dostęp: 14.09.2017 r.)

Czytaj więcej: Wojska Obrony Terytorialnej szybciej na zachodzie kraju

W swoim wystąpieniu szef MON przypomniał, że WOT liczą obecnie, po 9 miesiącach od utworzenia, ponad 5 tys. żołnierzy, w tym 4 tys. żołnierzy terytorialnej służby wojskowej i ponad tysiąc zawodowych. Średnia wieku żołnierzy WOT to 30-32 lata, a blisko 30 proc. z żołnierzy ma ok. 25 lat. Ok. 10-12 proc. żołnierzy WOT to kobiety.

Czytaj więcej: 5 tys. żołnierzy w Wojskach Obrony Terytorialnej

Trwa proces szkolenia żołnierzy w trzech brygadach na ścianie wschodniej, w Lubelskiem, Podkarpackiem i Podlaskiem. – Te wojska, które są już zorganizowane, przechodzą ćwiczenia liczące mniej więcej ponad 45-48 dni w roku, ćwiczenia, które w pełni ich są w stanie przygotować do skutecznej służby podstawowej – zapewniał minister.

Minister przypomniał również, że obecnie organizowana jest brygada WOT w Warmińsko-Mazurskiem i dwie brygady w Mazowieckiem.

Siedziby tych brygad i oddziałów to będą: Olsztyn, Ełk, Morąg, Braniewo oraz Giżycko, jeżeli chodzi o 4 Warmińsko-Mazurską Brygadę OT. W 5 Mazowieckiej Brygadzie OT tymi siedzibami będą Ciechanów, Komorowo, Siedlce, Zegrze. W 6 Mazowieckiej Brygadzie OT – Radom, Pomiechówek, Grójec, Książnica oraz Płock.

szef MON Antoni Macierewicz

Minister zaznaczył, że nie jest to lista wyczerpująca, ale wskazanie głównych garnizonów. Już wcześniej MON informowało, że po jednym batalionie z obu mazowieckich brygad WOT powstanie także w Warszawie.

Czytaj więcej: WOT formuje "miejskie" bataliony w Warszawie

Do końca roku 2019 chcemy powołać 17 brygad WOT. Ten termin na dzień dzisiejszy nie jest zagrożony.

szef MON Antoni Macierewicz

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Abc
czwartek, 14 września 2017, 14:56

Cytat z artykułu: Największe dotyczyły Starogardu Gdańskiego i województwa pomorskiego, co niestety przyniosło dosyć tragiczne konsekwencje w okresie niedawnej nawały. Nie zdążono na skutek sprzeciwu rady miasta Starogard Gdański sformować tam jednostki i w związku z tym nie można było użyć Wojsk Obrony Terytorialnej w momencie, gdy była tego wielka potrzeba podczas ostatnich dramatycznych wydarzeń– powiedział szef MON. Województwo pomorskie to etap 3 czyli rok 2018- jak w takim razie mialy by byc gotowe w tym roku przed nawałnicami? Powinny byc jakies granice wstydu...

Wafel
czwartek, 14 września 2017, 14:44

Dwa bataliony w Warszawie, każdy podporządkowany innej Brygadzie? Takie rzeczy tylko w Polsce.

db
czwartek, 14 września 2017, 18:32

A batalion w Siedlcach, formowany w ramach 1 Podlaskiej Brygady WOT nagle przeskakuje do 5 Mazowieckiej. No chyba, że to bedzie inny batalion. Bo początkowo formowano Bataliony Obrony Terytorialnej, teraz się to już nazywa Bataliony Lekkiej Piechoty. W ten sposób mamy w WOT 2 bataliony o numerze 25: 25 BOT w Białymstoku i 25 BLP w Zamościu. Ruskie zgłupieją jak nic :)

Alex
czwartek, 14 września 2017, 14:40

Wieczna wymówka, bo winna opozycja. MON zawalił sprawę a nie samorządy w tych miastach, Struga w Radomiu od dawna zaplanowana jako miejsce budowy centrum handlowego a oni doskonale!!! wiedząc o tym że to stoi w plane zagospodarowania przestrzennego uparli się że tam chcą mieć siedzibę mimo że samorząd wskazywał na już istniejące budynki jednostki wojskowej. Ustawka pod media w wykonaniu MON. Widać że gdzieś mają OT jeżeli interes partyjny i psioczenie na inne partie jest ważniejszy.

Hipolit
czwartek, 14 września 2017, 18:33

Pan minister jest ponad wszystkim. Może mówić co chce robić co chce. Prawda, rzeczywistość są przy nim zupełnie relatywne.

Max Mad
czwartek, 14 września 2017, 18:25

Te moment, przecież w tym regionie formowanie dopiero of 2018 roku ma się zacząć to jakim cudem te jednostki już były by sformowanie gdyby nie "zrzucanie stonek" przez samorządy? To jest jakiś bełkot w wykonaniu AM, sam przeczy własnym planom.

Piotr
piątek, 15 września 2017, 01:54

Jakiś czas temu ogłoszono przyśpieszenie planów, tzn. dowództwa brygad w zachodnich województwach mają powstać wcześniej. Gdyby lokalne struktury poprosiły Dowództwo WOT o podjęcie interwencji, to może np. z Podlaskiej by trochę chłopaków pojechało... Można gdybać... Fakt faktem, że jeśli samorządy będą działać tak jak ten w Starogardzie, to uniemożliwą budowę struktur WOT na swoim terenie, co jest wręcz wrogie wobec Państwa Polskiego...

Adaś
czwartek, 14 września 2017, 17:54

A na jakim odcinku nie macie problemów?

mike
czwartek, 14 września 2017, 17:45

Narodowe Siły Rezerwowe to po co są?

piątek, 15 września 2017, 00:39

NSR niedlugo zostana wchloniete przez OT.

NN
sobota, 16 września 2017, 13:30

No proszę co za zbieg okoliczności :) Nie chcieli w Borach Tucholskich WOT-u formować to im się tragedia przydarzyła. Przypadek? Nie sądzę :)

Piotr
sobota, 16 września 2017, 12:59

Panowie WOT to nie wojska operacyjne, wiec nie beda walczyc z nacierajacym przeciwnikiem. Ich zadaniem bedzie operowanie w strefie tylowej gdzie beda wspierac policje a przede wszystkim wylapywac dywersantow, czyli zielone ludziki, tak aby nie mogli sobie oni niszczyc bezkarnie naszych instalacji strategicznych (np. Wezly kolejowe, linie energetyczne, itd...). Ewentualnie pododzialy WOT ktore pozostana na terenie zajetym przez przeciwnika beda walczyc ale nie w starciach bezposrednich ale w sposob partyzancki. Pomyslcie dwa razy zanim zaczniecie udawac Patona lub Andersa....

Marick
niedziela, 17 września 2017, 12:45

No właśnie, takie zadania powinien mieć WOT tak jak piszesz! Szkoda tylko że nie uważają tak samo sami WOT-owcy np. kolega wyżej "NN" i to powiem wprost jest "ZŁE" podejście żeby nie nazwać inaczej. Pozdrawiam

Qwe
czwartek, 14 września 2017, 23:07

Należy się tylko cieszyć z niepowodzeń przy formowaniu tego niepotrzebnego rodzaju sił zbrojnych. Oczywiście jacyś żołnierze "terytorialni" powinni być w WP w celu posiadania rezerw. Najprościej z ochotników i rezerwistów stworzyć kompanie i bataliony przy istniejących już jednostkach wojskowych. Hitem były marzenia o pokonaniu VDV i Specnazu. Oczywiście nie bez winy są żołnierze zawodowi, ci którzy popierali ten pomysł. Polska nie posiada żadnej bariery naturalnej, która chroniła by działanie takich formacji, Polska nie ma gęstych lasów jak Finlandia, nie leży na wyżynie jak Afganistan, ani na pustyni jak Irak. Polska leży na słabo zalesionej nizinie. Rozbity przez Rosjan WOT schroni się do miast Białegostoku, Olsztyna albo Warszawy, a dalej będzie jak w czasie Powstania Warszawskiego 1944 albo walk o Aleppo w 2016 r. . Pytanie, czy społeczeństwo chce głodujących miast leżących w gruzach, bo WOT na wsi albo w lesie będzie szybko znaleziony i wytropiony przez Rosjan, a niedobitki schronią się do miasta. No chyba, że decydenci zmienią geografię Polski. I nie ma co czarować się partyzantką miejską, na jej zwalczanie też Rosjanie mają swoje metody.

tomuciwitt
piątek, 15 września 2017, 21:09

“Polska leży na słabo zalesionej nizinie” - co za bzdury. ⅓ powierzchni Polski to lasy - jesteśmy jednym z bardziej znalezionych krajów Europy.

NN
piątek, 15 września 2017, 16:36

>"Należy się tylko cieszyć z niepowodzeń przy formowaniu tego niepotrzebnego rodzaju sił zbrojnych. Oczywiście jacyś żołnierze "terytorialni" powinni być w WP w celu posiadania rezerw." A czym Pan będzie osłaniał terytorium kraju? Rozda Pan moździerze i ppk Policji a potem dołoży OPP szkolenie bojowe? Czy zamiast na front pośle Pan dywizję zmechanizowaną do osłony tyłów i zaplecza? >"Najprościej z ochotników i rezerwistów stworzyć kompanie i bataliony przy istniejących już jednostkach wojskowych." I potem brygada będzie wydzielała jeden z batalionów do działań patrolowych i wartowniczych na głębokim zapleczu. Przecież to bez sensu. >"Hitem były marzenia o pokonaniu VDV i Specnazu." A co może zrobić grupa dywersyjna Specnazu w liczbie 4-12 osób przy obławie jednej-trzech kompanii OT? Albo zostaną ewakuowani (mało prawdopodobne), albo się poddadzą (w końcu obóz jeniecki jest miłą perspektywą po kilku dniach bez snu i jedzenia), albo zginą próbując przedrzeć się do swoich - lub po prostu zginą gdzieś okrążeni. WDW (nie, nie VDV - WDW) to też nie nadludzie - i z pewnością nie będą zrzucać całej dywizji. A nawet jeśli spróbują to pozostaje tylko współczuć. Zwłaszcza, że Gromy/Pioruny mogą spowodować u nich niemałe straty. >"Polska nie posiada żadnej bariery naturalnej, która chroniła by działanie takich formacji, Polska nie ma gęstych lasów jak Finlandia, nie leży na wyżynie jak Afganistan, ani na pustyni jak Irak. Polska leży na słabo zalesionej nizinie. Rozbity przez Rosjan WOT schroni się do miast Białegostoku, Olsztyna albo Warszawy," ...albo po prostu wycofa się wraz z ruchem wojsk operacyjnych. >" a dalej będzie jak w czasie Powstania Warszawskiego 1944 albo walk o Aleppo w 2016 r." A może jak w Groznym w 1995? Albo jak w Faludży. Podsumowując, proszę spojrzeć jak inne państwa przez lata (szczególnie okres zimnej wojny) radziły sobie z takimi zagadnieniami. Będzie Pan bardzo zdziwiony.

Mokotów
piątek, 15 września 2017, 14:05

Brygady na ścianie wschodniej mają liczyć ponad 3,5 tys. żołnierzy (możliwe, że jeszcze więcej, np. na Podkarpaciu już wiadomo, że będą dwie, jest tyle ochotników) co nawet przy obstawieniu obiektów strategicznych w głębi województwa daje około 12 osobową sekcję na kilometr granicy. Czyli dwa samopowtarzalne karabiny wyborowe, jeden rkm, 8-9 Grotów, oraz kilka-kilkanaście jednorazowych granatników przeciwpancernych, plus łącznie kilkanaście ppk na szczeblach batalionów w każdej brygadzie. (Nie wspominając o dronach Dragonfly, snajperach z 8,6 i 12,7, oraz Piorunami na szczeblu kompanii). Jest to optymalna siła do prowadzenia działań opóźniających. Przy taktyce nagłego otwierania ognia z zasadzki, zrywania kontaktu, zostawiania min i wycofywania na kolejną rubież, jedna sekcja WOT jest w stanie "na raty" wyeliminować na swoim odcinku około kompanii sił npla...Są to siły dwóch dywizji na ścianę jednego województwa. I to na głębokości max, 30 km, czyli nawet przed Białymstokiem, czy Suwałkami. Dla przypomnienia lesistość wschodnich województw to ponad 30%, nie licząc jezior, bagien i nieużytków, dodam, że również rzeźba terenu ma znaczne wypiętrzenia, w sam raz żeby zniknąć po zasadzce ogniowej i pojawić się dwa kilometry dalej, lub wpakować M72 LAW, lub RPG-75 w silnik nadjeżdżającemu po przeciwzboczu T-72... A jeśli chodzi o jakieś specnazy, czy VDV, to nie ma dla nich gorszej informacji, jak ta, że nie będą mieli swobody działania. Oni potrzebują w jakimś miejscu wylądować i robić rajdy przez teren wolny od znajdujących się na froncie sił przeciwnika. WOT im tę lukę wypełniają. Ciężko wykonywać zadania będąc w stałym kontakcie ogniowym, mając na wejściu ze 30% strat, niezależnie od powiatu, no nie? Trawestując powyższy wpis: Należy się cieszyć, że prawie wszystkie stryktury samorządowe współpracują z Dowództwem WOT, a rozbudowa tego niezwykle potrzebnego rodzaju Sił Zbrojnych nabiera rozpędu.

Mokotów
piątek, 15 września 2017, 13:25

Brygady na ścianie wschodniej mają liczyć ponad 3,5 tys. żołnierzy (możliwe, że jeszcze więcej, np. na Podkarpaciu już wiadomo, że będą dwie, jest tyle ochotników) co nawet przy obstawieniu obiektów strategicznych w głębi województwa daje około 12 osobową sekcję na kilometr granicy. Czyli dwa samopowtarzalne karabiny wyborowe, jeden rkm, 8-9 Grotów, oraz kilka-kilkanaście jednorazowych granatników przeciwpancernych, plus łącznie kilkanaście ppk na szczeblach batalionów w każdej brygadzie. (Nie wspominając o dronach Dragonfly, snajperach z 8,6 i 12,7, oraz Piorunami na szczeblu kompanii). Jest to optymalna siła do prowadzenia działań opóźniających. Przy taktyce nagłego otwierania ognia z zasadzki, zrywania kontaktu, zostawiania min i wycofywania na kolejną rubież, jedna sekcja WOT jest w stanie "na raty" wyeliminować na swoim odcinku około kompanii sił npla...Są to siły dwóch dywizji na ścianę jednego województwa. I to na głębokości max, 30 km, czyli nawet przed Białymstokiem, czy Suwałkami. Dla przypomnienia lesistość wschodnich województw to ponad 30%, nie licząc jezior, bagien i nieużytków, dodam, że również rzeźba terenu ma znaczne wypiętrzenia, w sam raz żeby zniknąć po zasadzce ogniowej i pojawić się dwa kilometry dalej, lub wpakować M72 LAW, lub RPG-75 w silnik nadjeżdżającemu po przeciwzboczu T-72... A jeśli chodzi o jakieś specnazy, czy VDV, to nie ma dla nich gorszej informacji, jak ta, że nie będą mieli swobody działania. Oni potrzebują w jakimś miejscu wylądować i robić rajdy przez teren wolny od znajdujących się na froncie sił przeciwnika. WOT im tę lukę wypełniają. Ciężko wykonywać zadania będąc w stałym kontakcie ogniowym, mając na wejściu ze 30% strat, niezależnie od powiatu, no nie? Trawestując powyższy wpis: Należy się cieszyć, że prawie wszystkie stryktury samorządowe współpracują z Dowództwem WOT, a rozbudowa tego niezwykle potrzebnego rodzaju Sił Zbrojnych nabiera rozpędu.

dfsfs
piątek, 15 września 2017, 10:28

Mam zupełnie odmienne zdanie.

Na Sybir
czwartek, 14 września 2017, 16:14

Zaczyna się powolne przerzucanie winy za klęskę OT na władze samorządowe !!! Skąd my to znamy...?!

Edward
sobota, 16 września 2017, 02:03

Nie ma mowy o przewinieniach społeczeństwa, jest ubolewanie z powodu istnienia sił samorządowych, które dla realizacji swoich partyjnych interesów mają odwagę sabotować bezpieczeństwo Polski.

men
czwartek, 14 września 2017, 15:56

Jak zwykle ostatnio AM "odlatuje", zapomniał? że w ramach JW Inżynieryjnych od dawna istnieją tzw "zespoły odbudowy" przeznaczone do zadań interwencyjnych na wypadek klęsk żywiołowych, skompletowane w ludzi i sprzęt inż ( jaki jest taki jest-jednak to lepsze niż "gołe" WOT) - moim zdaniem nachalna propaganda AM jakie to WOT jest wspaniałe, patriotyczne i ach i ech, przynosi więcej szkody niż pożytku tej formacji.

db
czwartek, 14 września 2017, 19:58

Do 2019 to minister może sobie powołac nawet 150 Brygad WOT. Gorzej będzie z ich sformowaniem. Stworzenie Brygady nie polega na mianowaniu dowódcy i obsadzeniu etatów dla gryzipiórków do poziomu batalionu włącznie. Potrzeba Indian. A w obecnym tempie czarno to widzę. Wystarczy zerknnąć na mapkę w artykule i skonfrontować ją ze stanem faktycznym.

ito
piątek, 15 września 2017, 18:38

Źli samorządowcy nie pozwalają na spektakularny sukces. Albo to, co pięknie grało na papierze w rzeczywistości okazało się znacznie trudniejsze i ktoś musi być winien. Najlepiej samorządowcy z PO, braki umiejętności przewidywania jedynie słusznego MON- nigdy.

Edward
sobota, 16 września 2017, 01:51

Tu nie chodzi o jakiś "spektakularny sukces" ale o wzrost poczucia bezpieczeństwa. Rzeczywiście nie brakuje jeszcze takich, dla których nie po drodze z kimś, kogo się "totalnie zwalcza" - za wszelką cenę, kimkolwiek jest i gdziekolwiek się znajduje. Na szczęście taka taktyka opozycji przynosi opłakane efekty. Na szczęście.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama