Reklama
Reklama

Szef MON: Dragon-17 przebiega znakomicie

26 września 2017, 22:24
Antoni Macierewicz Dragon-17
Szef MON Antoni Macierewicz na ćwiczeniu Dragon-17. Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział we wtorek, że największe tegoroczne ćwiczenie wojskowe Dragon-17 przebiega znakomicie, także jeśli chodzi o udział Wojsk Obrony Terytorialnej oraz sojuszników. Podkreślił, że manewry mają charakter obronny.

W Dragonie-17 bierze udział ok. 17 tys. żołnierzy oraz 3500 jednostek uzbrojenia i sprzętu wojskowego z Polski i 11 innych państw. Minister, który na poligonie drawskim spotkał się z żołnierzami i kierownictwem ćwiczenia, poinformował dziennikarzy, że 11 państw sojuszniczych i partnerskich wysłało na manewry łącznie 600 żołnierzy.

Głównie to są ćwiczenia wojsk polskich, bo też chodzi o obronę prowadzoną siłami armii polskiej wraz z pomocą żołnierzy innych państw i synchronizacja działań z Wojskami Obrony Terytorialnej.

szef MON Antoni Macierewicz

Powołując się na relacje generałów, minister zapewniał:

Ćwiczenia przebiegają znakomicie, wszystkie zadania są realizowane na wszystkich miejscach, kilkunastu, które w całej Polsce, które są obiektami tych ćwiczeń.

szef MON Antoni Macierewicz

Minister powiedział także, że znakomicie radzą sobie Wojska Obrony Terytorialnej, które zostały powołane z początkiem 2017 r., a teraz biorą udział w pierwszych dużych manewrach. – Świetnie sprawdzają się we wszystkich im wyznaczonych zadaniach – przekonywał minister.

Czytaj więcej: Prezydent: ćwiczenia NATO – defensywne, ćwiczenia FR – ofensywne

Dodał, że wojska polskie i sojusznicze realizują identyczne zadania, "choć w proporcjach do sił użytych". – Wojsk polskich jest nieporównanie więcej, w związku z tym na nie spada większość zadań związanych z obroną polskiego terytorium zaatakowanego z zewnątrz. To są ćwiczenia obronne, polegające na tym, żeby móc przeciwnika, który zaatakował Polskę, odpowiednio otoczyć, odpowiednio zneutralizować i przejść później do wyparcia jego z polskiego terytorium – powiedział szef MON.

Czytaj więcej: Chemicy na Dragonie-17. Tunel skażeń czeka na pierwsze ćwiczenia [FOTO]

Zasadnicza część Dragona-17 rozpoczęła się w poniedziałek i potrwa do piątku. Głównym celem manewrów jest zgranie funkcjonowania dowództw z działaniami wojsk zgodnie z wojennym przeznaczeniem oraz doskonalenie ich współdziałania z Wojskami Obrony Terytorialnej i organami administracji publicznej w ramach połączonej operacji obronnej prowadzonej na części terytorium państwa.

Czytaj więcej: Rusza zasadnicza część Dragona-17

W ćwiczeniu bierze udział około 17 tys. żołnierzy oraz 3500 jednostek sprzętu wojskowego z Polski i 11 innych państw NATO i krajów partnerskich: Stanów Zjednoczonych, Litwy, Łotwy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Słowacji, Włoch, Bułgarii, Rumunii oraz Gruzji i Ukrainy.

Dragon-17 jest prowadzony w układzie połączonym, sprawdzane będzie współdziałanie Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Specjalnych i Wojsk Obrony Terytorialnej.

Czytaj więcej: Epizody Dragona-17: strzelania rakietowe, desant, przeprawy [ZAPOWIEDŹ]

Wojsko Polskie współdziała także z obecnymi w naszym kraju oddziałami sojuszniczymi – amerykańską pancerną brygadową grupą bojową (ang. Armored Brigade Combat Team, ABCT) oraz batalionową grupą bojową NATO, która jest obecna w Polsce w ramach wzmocnionej wysuniętej obecności (ang. enhanced Forward Presence, eFP) na wschodniej flance Sojuszu.

Głównym ćwiczącym podczas Dragona-17 jest 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana. Oznacza to, że jest to jednostka, która jest najdokładniej sprawdzana przez kierownictwo ćwiczenia, na którego czele stoi dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika.

Czytaj więcej: Gen. Andrzejczak: ćwiczenia są po to, by popełniać błędy [WYWIAD]

KomentarzeLiczba komentarzy: 12
GM
środa, 27 września 2017, 00:10

"Minister powiedział także, że znakomicie radzą sobie Wojska Obrony Terytorialnej, które zostały powołane z początkiem 2017 r., a teraz biorą udział w pierwszych dużych manewrach. " Wypowiedź żołnierza biorącego udział w ćwiczeniach: "Jest ich około czterdziestu. Ale wszyscy, których spotkałem to żołnierze zawodowi, którzy przeszli do OT, aby objąć etaty dowódcze. Nie spotkałem żadnego realnego ochotnika" Trudno zatem, by sobie źle radzili, skoro to zawodowcy... A teraz pytanie do zwolenników koncepcji WOT: gdzie są te tłumy ochotników, którzy marzyli o służbie w wojsku, ale z różnych powodów nie mogli sobie na to pozwolić? Czyżby termin mało dogodny albo pogoda za brzydka? A może poziom ćwiczeń zbyt niski?

ZZ
środa, 27 września 2017, 10:15

>" Wypowiedź żołnierza biorącego udział w ćwiczeniach: "Jest ich około czterdziestu. Ale wszyscy, których spotkałem to żołnierze zawodowi, którzy przeszli do OT, aby objąć etaty dowódcze. Nie spotkałem żadnego realnego ochotnika" " Taaa... Wypowiedź "anonimowego żołnierza", która nijak nie zgadza się z rzeczywistością - chociażby dlatego, że w Dragonie bierze udział ok. 100 żołnierzy OT.

men
wtorek, 26 września 2017, 23:43

Nic z tych dychawicznych wypowiedzi nie rozumiem. Nie tak dawno gen Kukuła prezentował grafiki różniste, w tym harmonogram narastania umiejętności ( uzyskiwania zdolności bojowych) WOT, wynika z niego ze żołnierze tej super formacji są na etapie szkolenia indywidualnego, bez zgrywania ich jeszcze w pododdziałach, skąd wiec te wspaniałe umiejętności? (wg AM), chyba że wystawiono (szacun dla nich) pasjonatów z różnych dotychczasowych grup paramilitarnych lub co by było już totalnym przegięciem zawodowców. Ponadto, bodajże d-ca 12 BZ wypowiadał się że ćwiczy raptem pluton WOT - a propaganda jakby ćwiczyła Brygada!! trochę umiaru panowie!

ZZ
środa, 27 września 2017, 10:16

>"Ponadto, bodajże d-ca 12 BZ wypowiadał się że ćwiczy raptem pluton WOT" Nie, mówił, że ćwiczy wzmocniony pluton i 3 samodzielne grupy. Razem ok. 100 osób.

co za czasy
środa, 27 września 2017, 10:41

Mam wrażenie że Wojsko Polskie to tylko WOT :(

bender
środa, 27 września 2017, 17:17

Ba, a WOT de facto nie istnieje i jeszcze dlugo jako bojowa formacja istniec nie bedzie (a jak juz zaistnieje to i tak bedzie raczej bezuzyteczny, reszta to prapagandowe hucpy)

ito
środa, 27 września 2017, 09:27

Zapad był agresywny- zakładał zatrzymanie i odrzucenie atakującego przeciwnika. Dragon jest obronny- zakłada zatrzymanie i odrzucenie atakującego przeciwnika. Wiadomo- polski czołg to czołg pokojowy, ruski czołg to czołg napastniczy- czuję się jak w czasach obrońców "demokracji ludowej", takie same teksty chodziły. I tak samo wszystko na manewrach (o, pardon, "ćwiczeniach") szło doskonale i zgodnie z założeniami. W prasie i przemówieniach. A WOT-u to tam były dwie czy trzy brygady, bo ze słów pana ministra wynika, że to głównie WOT-owcy ogarniali sprawę.

miki
środa, 27 września 2017, 10:36

Kolega zapomniał dopisać ,że zapad zakładał jak wspomniałeś odrzucienie atakującego ale i zajęcie jego terytorium... :p

Kapik
środa, 27 września 2017, 09:25

Żołnierze Zawodowi w stalowych hełmach wz 67 i kbk AK, a WOT w kevlarowych m88 i z berylami.

vis
środa, 27 września 2017, 20:36

Jedni dostają dużo kasy na konto, a mało na sprzęt. Drudzy mało kasy na konta, a więcej na sprzęt. Można by rzec: jest sprawiedliwie

Ja.m
środa, 27 września 2017, 08:55

Pytanie do bezkrytycznych wielbicieli AM i jego działań dla WP, ilu "żołnierzy" OT bierze udział w tych ćwiczeniach?

As
środa, 27 września 2017, 08:05

Nie wątpiłem ani chwilę że minister powie inaczej. Wszystko jest super, pięknie, cudnie, profesjonalnie, a juź Weekendowi Ochotnicy to już rozwalają marines.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama