Szef MON: decyzje o nowych okrętach podjęte, partner w programie Orka za "kilkanaście dni"

28 listopada 2017, 14:58
ORP Kormoran
ORP Kormoran. Fot. MON via Twitter

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział we wtorek, że zostały już podjęte decyzje o budowie dwóch kolejnych niszczycieli min w ramach programu Kormoran II oraz następnych okrętów, w tym okrętu ratowniczego Ratownik. Zapowiedział, że "w ciągu najbliższych kilkunastu dni" zostanie wybrany partner, z którym Polska zbuduje, co najmniej trzy okręty podwodne w programie Orka.

Minister przemawiał w Gdyni na uroczystości z okazji 99. rocznicy odtworzenia Marynarki Wojennej oraz wcielenia do służby najnowszego polskiego okrętu wojennego ORP Kormoran.

Wiemy, że za tym okrętem pójdą następne. Że zostały już podjęte decyzje o budowie dwóch następnych takich samych jednostek. Że zostały już podjęte decyzje o budowie następnych okrętów, w tym okrętu Ratownik. Że zostały już podjęte decyzje o wyborze w ciągu najbliższych kilkunastu dni naszego partnera w budowie co najmniej trzech nowoczesnych okrętów podwodnych wyposażonych w rakiety manewrujące tak, żeby nikomu się nie śniło o tym, by zagrozić polskim granicom, by zagrozić polskiemu morzu.

szef MON Antoni Macierewicz

ORP Kormoran będzie służył w 13 Dywizjonie Trałowców, który należy do 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Jednostka został zbudowana przez konsorcjum, do trzon tworzą stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. w Gdyni.

Zobacz także: ORP „Kormoran” odsłania tajemnice [FOTO]

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
KrzysiekS
środa, 29 listopada 2017, 09:07

Polska nie zbuduje OP bo nie posiada takich zdolności Polska będzie uczestniczyć w budowie OP to jest właściwe zdanie.

Lucjan2
wtorek, 28 listopada 2017, 16:20

Okręcik bez uzbrojenia ;O)

prawieanonim
środa, 29 listopada 2017, 13:09

Skoro Boczek nic nie pisze to chyba oznacza że TKMS poległo. Pewnie wybrano A26 pod Tomahawki.

Boczek
czwartek, 30 listopada 2017, 20:44

I co, byłoby się z czego cieszyć? Tym co mieli dobry humor jak AM zerwał H225M dzisiaj już mina zrzedła.

Marek1
wtorek, 28 listopada 2017, 21:04

Oto jak można marnować setki mln/miliardy PLN budując dla MW jednostki w ŻADEN sposób NIE zwiększające jej potencjału bojowego. CO ma np. ratować ten zapewne superhipernowoczesny i kosztujący ze 200-300 mln PLN okr. ratowniczy ????? No bo przecież NIE bojowe okręty MW, których juz prawie NIE MA. Czekamy zatem na kolejne nowiutkie szalandy, barki magazynowe, okręty pożarnicze, holowniki, zbiornikowce i jednostki odbierające ścieki ze statków. Przypomnę tylko - gdyby NIE wydano 2,5 mld. zł na luksusowe samoloty dla partyjnych kolegów p. AM i dodano do nich jeszcze 1,5 mld., to polska MW miałaby za 2-3 lata 3 supernowoczesne i doskonale uzbrojone fregaty rakietowe klasy Iver Huitfieldt, co ZMIENIŁOBY syt. strategiczna na Bałtyku, ze o osłonie antybalistycznej i p. rakietowej Wybrzeża nie wspomnę.

Boczek
czwartek, 30 listopada 2017, 10:40

"kosztujący ze 200-300 mln PLN" A dokładnie 1,2 mld PLN - z tym, że rozwój to 2/3-3/4 kosztów. Co do konieczności wystarczy rzucić okiem za granicę i zapytać się dlaczego Niemcy mają aż 10 okrętów tego/podobnego typu, Finowie pozyskali właśnie trzeci (z kompozytów). Wszystkie podobnej wielkości i podobnie uzbrojone.

b
środa, 29 listopada 2017, 00:14

Marku znowu sie osmieszasz ze swoja niechecia do AM, okrety ratownicze istnieja w kazdej nowoczesnej MW na swiecie, podobnie jak opl, artyleria rakietowa itp. Samoloty VIP sa dla jednostki wojskowej, maja pilotow zolnierzy wiec czemu mialo je kupowac min zdrowia? Nie uprawiaj tu polityki.

zły
wtorek, 28 listopada 2017, 16:03

Im więcej spekulacji o odwołaniu AM tym bardziej bierze się do pracy. Pożyjemy zobaczymy czy z tego pośpiechu coś wyjdzie a jak tak to czy coś dobrego.

as
wtorek, 28 listopada 2017, 21:17

@zły - nieprawda , to wszystko jest czasochłonne , a u nas zespoły do pozyskiwania nowych technologii się dopiero tworzy . Nowy OP to będzie A-26 Szwedzki + dalsza współpraca strategiczna z tym państwem.

Podbipięta
wtorek, 28 listopada 2017, 18:56

Ee tam.Kontrakty zawsze są pod koniec roku...

Czesio
wtorek, 28 listopada 2017, 16:50

AM lubi dużo gadać, tyle że raczej mało z tego wynika.

Wojtek N.
wtorek, 28 listopada 2017, 16:03

Może coś się w końcu ruszy. Tylko nie zapomnijcie o dozbrojeniu.

Tomek
wtorek, 28 listopada 2017, 20:46

Aż przykro patrzeć, jak jest kiepsko uzbrojony. Gdyby tak, nie daj Boże napotkał na swej drodze jednostkę nieprzyjaciela - a nie byłby to ponton, to mógłby ją co najwyżej postraszyć 23-mm Wróblem - Żenada.

anakonda
środa, 29 listopada 2017, 08:28

zanim taki obcy okret podpłynie do naszego Kormorana na odległość zasiegu pokładowej broni strzeleckiej zostanie zidentyfikowany ostrzeżony i ostrzelany przez nasze NSMy a stawiacz min dalej bedzie sobie spokojnie pływał niezaprzatajac sobie głowy sprawami do niego nienależącymi

dim
środa, 29 listopada 2017, 05:49

Niszczyciel min potrzebny jest podobnie jak holowniki - głównie w czas pokoju i do konkretnego, wysoko wyspecjalizowanego zadania. A w takim razie jakie systemy rakietowe zaproponujesz na holowniki ?

hermanaryk
wtorek, 28 listopada 2017, 22:29

On jest bardzo dobrze uzbrojony - przeciwko minom, bo do zwalczania min został zbudowany, a nie do walki z innymi okrętami. Od tego są inne jednostki.

medi
wtorek, 28 listopada 2017, 15:45

czekam ni info o podpisaniu kontraktów z niecierpliwością, oby tak było a nie ja ze śmiglakami . bo nasz pan minister lubi dużo mówić

Bartek
wtorek, 28 listopada 2017, 15:27

Przepraszam ale w jakim celu potrzebne nam jest aż tyle niszczycieli min? Nie lepiej poczekac poplynac gdzies na praktyczne zadania a następnie jesli juz wykonac wersje 2.0? Powielimy tylko ew. Błędy z pierwszego. Wyglada na to że mamy budzet bez dna...

Krzysiek
wtorek, 28 listopada 2017, 19:41

Większość takich praktycznych testów została wykonana w czasie odbiorów. Dlatego tyle trwały. Z tego co wyczytałem gdzieś na forum zgłoszono kilka tyś poprawek. Nowe okręty mają już je mieć uwzględnione, a po wyprodukowaniu tych okrętów sam Kormoran wraca do stoczni na poprawki.

KrzysiekS
wtorek, 28 listopada 2017, 19:06

KrzysiekS->Bartek Twoja wypowiedź świadczy że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. 1. Najwięcej kosztuje opracowanie i wyprodukowanie 1 jednostki (w sumie jest nieopłacalne dopiero następne zwracają koszt). 2. Specjaliści w stoczniach albo coś robią albo idą do innych. 3. Mamy zobowiązania w strukturach NATO (że znamy się na tym dlatego takie mamy). 4. Bałtyk to akwen który warto zaminować a przez to zablokować. Myślę że można do tego dodać jeszcze kilka punktów ale może to wystarczy.

bna
wtorek, 28 listopada 2017, 18:52

Nie ma na co czekać, nie mamy czasu.

WERSA
wtorek, 28 listopada 2017, 17:42

Bo to są tanie jednostki kompletnie bez uzbrojenia, takie medialne nośniki. 99% społeczeństwa w tym kraju nie ma pojęcia o nowoczesnych okrętach i ich uzbrojeniu, zobaczą tylko zajawkę w TV :NISZCZYCIEL: i już mają przed oczami okręt najeżony działami ....TAKI PROPAGANDOWY PR

qq
wtorek, 28 listopada 2017, 16:39

No z 6 na całe wybrzeże się przyda. Ciekawe czy na tym kadłubie można zrobić patrolowce zamiast inwestować w większe jednostki??????

Łukasz
wtorek, 28 listopada 2017, 16:37

Przy takim uzbrojeniu opl to więcej tych ratowniczych proponuje...

oskarm
wtorek, 28 listopada 2017, 16:27

@Bartek, Kormoran był testowany ponad rok i wprowadzono w nim ponad 700 poprawek. Na co jeszcze chcesz czekać? Sprawdzić czy napęd wytrzyma 100 000 Mm?

Polanski
wtorek, 28 listopada 2017, 16:17

Mogą też stawiać miny. Wojna na Bałtyku sprowadzać się będzie do stawiania i niszczenia min. Inna działalność na Bałtyku jest problematyczna.

Umpapa
środa, 29 listopada 2017, 12:23

Pytanie jakie będą te orki, ja bardzo bym chciał 3 okręty podwodne dla Polskiej Marynarki Wojennej pod warunkiem że będzie to klasa Ohio z kompletem głowic jądrowych, tego marynarzom życzę, w innym wypadku uważam kupowanie okrętów podwodnych za zmarnowanie pieniędzy.

fck all
czwartek, 30 listopada 2017, 09:54

zgadzam się, bez głowic jądrowych wyrzucanie kasy bo 59 Tomahawków nie jest w stanie rozwalić nawet lotniska...

zibi
wtorek, 28 listopada 2017, 20:13

ciekawe kiedy ogłosi, że nowe OP trafią do WOT...

Ad miral
wtorek, 28 listopada 2017, 20:10

Oooooh, Antoni wybral... chyba Szwedow, poniewaz ichnia Orka bedzie gotowa moze za 10 lat a to oznacza, ze... kasy wydawac nie trzeba! Moze byc tez franccuski Scopron, poniewaz ostatnio w Paryzach na salonach byli! Moze bys tez... decyzja za rok a moze dwa :)

Willgraf
wtorek, 28 listopada 2017, 19:44

już nie 4 tylko trzy ???

aadvark
wtorek, 28 listopada 2017, 19:43

od początku miały być trzy Kormorany, więc jakie decyzje? będą? kiedy? w budżecie na 2018 rok nie ma wzmianki o kolejnym kormoranie. Propagandowy bełkot o Ratowniku, przykrywający brak programu Czapla i Miecznik. na dniach ogłosi wybór Scorpene, bo tylko ten jest w pakiecie z wymarzonymi rakietami. Megalomania vs rozsądek 100:0

xcv
środa, 29 listopada 2017, 00:33

"Polska zbuduje okręty podwodne...". Ręce opadają. Znowu chciejstwo i topienie pieniędzy. Dla trzech sztuk nie warto iść na ustępstwa, żeby kupić to co nasze stocznie będą potrafiły budować. Dla kilku sztuk nie warto zawyżać ceny o offset jakim tu będzie budowa w Polsce pomniejszych niewiele znaczących części. 3 czy 5 okrętów to nie 1000 bwp czy 500 czołgów, żeby tracić środki na produkcję kilku sztuk u nas. Nasze stocznie czekają na inne zamówienia. Gdzie kolejne "Kormorany", Ślązaki, Gawrony i inne ptactwo? Gdzie okręty zaopatrzenia?

ka9q
środa, 29 listopada 2017, 09:32

Jak widać częściowo zdradził ustalenia biznesowe, tzn. Polskie stocznie zbudują, przy czym, na czyjejś licencji, oznacza to że prawdopodobnie wygrali Szwedzi czyli ich A26.

ROBERT
środa, 29 listopada 2017, 00:22

A tak przy okazji, czy ktoś pomyślał nad zakupami KORMORANÓW? Okręt patrolowy z modułami misji - nie mylić z oskubaną ze zdolności CZAPLĄ, mógłby zastąpić kilka rodzajów okrętów MW. Mam na myśli okręt uzbrojony w rakiety opl, w-w oraz torpedy, dodatkowo wyposażony w części rufowej w zamienne moduły misji: przeciwminowej, hydrograficznej, rozpoznawczej lub ZOP. Byłby to okręt o wyporności ponad 2000 t. Jeden kadłub - wiele misji. Jest to myślenie typu koszt-efekt. Nie pakujemy kasy w kadłuby, lecz w zdolności. Może to ktoś z decydentów przeczyta i zmądrzeje.

CB
środa, 29 listopada 2017, 14:14

Wielokrotnie już pisano, że ten nasz niszczyciel min jest jednostką wysoce wyspecjalizowaną, zbudowaną ze specjalnej stali i posiadającą specyficzny napęd. To wszystko trochę kłóci się z koncepcją jakiegoś szybkiego patrolowca czy okrętu ZOP. Trzeba by to pozmieniać, więc zapewne powstałaby jakaś hybryda na miarę naszych przyszłych śmigłowców SAR/ZOP, czyli z ograniczeniami w każdym zakresie. Po drugie, jeśli taki okręt będzie miał w miarę silne i uniwersalne uzbrojenie, to czy warto później marnować jego potencjał, na "czesanie" naszych wód przybrzeżnych i podejść do portów?

Pim
środa, 29 listopada 2017, 09:50

Taki kadłub można zbudować. Ale co z modułami misji? Amerykanie zabierając się za program LCS mieli mieć kilka rodzajów i na razie są w polu. Jedyna marynarka która konsekwentnie wprowadziła takie moduły to Dania. Tylko, że standardflex trwał kilkanaście lat. Wreszcie kwestia kto to zrobi. O lie moduły przeciwminowe możemy zrobić. Kormoran jest testerem wyposażenia, to co z innymi? - przeciwpodwodne, - rozpoznania i walki elektronicznej, Inne....okazuje się, że to potencjalnie drogie skomplikowane przedsięwzięcie. Duża liczba rozproszonych podmiotów, sprawa ustalania założeń, przepływu informacji. Jak MON ogłosi dialog technicznych to "niczego nie będzie" cytując klasyka.

ryba
środa, 29 listopada 2017, 08:13

Adelajdy- czy cos ci tomówi ?

wqq
wtorek, 28 listopada 2017, 18:49

Na partnera w budowie okrętów podwodnych proponuję Stocznię Remontową Marynarki Wojennej .Oni mają wieloletnie doświadczenie z OP - patrz Orzeł a przede wszystkim są w głębokiej potrzebie finansowej , przytulą każdy miliard złotych jaki podatnik wyasygnuje na MW dając w zamian niekończące się terminy wykonawstwa , czegokolwiek.

ko
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 22:02

wielkie słowa, które kryją mizerię decyzji, pomysłów i środków.

Roshedo
środa, 29 listopada 2017, 00:04

A poza tym dlaczego mydli się nam oczy Kormoranem? Podstawowe pytanie brzmi co zastąpi nasze wysłużone 2 okręty OHP? Była mowa o jakichś Adelajdach z Australii ( ale ostatnio cisza)? Co z następcami śmigłowców Mi14? Co z jedynym groźnym OP klasy Kilo co to go remontują i wyremontować nie mogą? Halo MON pobudka... Marynarka Wojenna zaraz przestanie istnieć...

kj1981
środa, 29 listopada 2017, 10:46

ORP Orzeł się niedawno spalił podczas prac remontowych i być może nie będzie się już nadawał do służby (jak na razie informacje o tym, co się dokładnie spaliło, są niejawne).

Wlad
środa, 29 listopada 2017, 09:46

Adelajdy bierze MW Chile! Chyba wzięła wcześniej od Australii 2, czy 3 jednostki.

Lo88776
wtorek, 28 listopada 2017, 23:43

Bezbronna ta motorówka, szkoda pieniędzy na tą MW bez uzbrojenia.

PRS
wtorek, 28 listopada 2017, 18:18

Umowa chyba mówiła, że jeżeli pierwsza jednostka (601) zostanie przyjęta do uzbrojenia to RSB wybuduje kolejne dwie. Jeżeli tak nie będzie to RSB zapewne wystąpi do sądu o odszkodowanie. Trzymam kciuki by stocznia wybudowała kolejne dwie jednostki oraz by Ministerstwo podpisało kolejną umowę z PGZ (grupa posiada stocznie) na budowę kolejnych 3 jednostek. Po co nam 6 takich okrętów? Po dwa na zespoły portów Gdańsk-Gdynia i Szczecin-Świnoujście oraz dwa na całe środkowe wybrzeże gdzie też portem jest Kołobrzeg, Ustka. Uczestniczymy też w zespołach przeciwminowych NATO i tam też powinniśmy delegować okręty.

123456
wtorek, 28 listopada 2017, 21:29

Niech występuje o odszkodowanie jeżeli umowa takowe przewiduje. Najpierw trzeba zmienić to i owo aby było git. :))

As
wtorek, 28 listopada 2017, 23:24

Nie rozumiem tej chęci budowania niszczycieli min. Kto niby miałby się użerać z tym stawianiem min ? Rosjanie? A od czego mają rakiety i spec oddziały dywersyjne. Nasi to są na etapie nieco za bitwą pod Oliwą i pewnie po raz kolejny teraz zakupią drabiny abordażowe.

niki
środa, 29 listopada 2017, 10:57

Jak te okręty będą budowane w polskiej stoczni to będą dwa razy droższe, terminy dwukrotnie przekroczone i będzie się ciągle psuł. Nie mamy żadnego doświadczenia przy budowie op podobnie jak i lotniskowców. Kupić gotowe we Francji czy gdzie indziej gdzie się znają na tej arcyskomplikowanej robocie.

Lollol
wtorek, 28 listopada 2017, 18:12

Uzbrojony manewry ma? Tomahawk , itp

Dropik
wtorek, 28 listopada 2017, 17:54

Sa co do tego sprzeczne opinie czy Rosja ma realne możliwości prowadzenia wojny minowej . Mają zaledwie 2 orkęty podwodne na bałtyku a reszta moze być celem rakiet o ile w koncu uda się coś zrobić a naszym rozpoznaniem cełów

Pim
wtorek, 28 listopada 2017, 22:37

Miny można postawić że statku handlowego, trawlera rybackiego itp.... Patrz minowanie cieśniny Ormuz w czasie wojny Iracko - Irańskiej.

fefe
wtorek, 28 listopada 2017, 17:35

Miały być 4 OP , co najmniej 3 to nie 4..

fkfofomtjt
wtorek, 28 listopada 2017, 17:25

Zbudujemy......czyli wejdą do służby za 3-4lata najwcześniej

m
wtorek, 28 listopada 2017, 17:23

Po tych wszystkich zapowiedziach odnośnie śmiglowców już chyba nikt nie traktuje słów AM poważnie.

Marek
środa, 29 listopada 2017, 07:50

Ja nie traktuję i myślę, że nie jestem sam.

quovadis
wtorek, 28 listopada 2017, 22:23

MON niewątpliwe dąży do modernizacji sił zbrojnych ale czy podejmuje dobre decyzje ?! Orka jest zdecydowanie mniej potrzebna od Narwi. Podejmowanie pod presją polityki decyzji niosących ze sobą skutki finansowe które na lata zamrożą budżety innych projektów obronnych nie jest dobre. Horrendalnie droga Wisła i Orka wydrenują budżet MON na lata a tymczasem Kormoran pływa 2 ręcznymi wyrzutniami Grom na wyposażeniu, Ślązak nie ma żadnej realnej OPL. Po 2 latach mówi się o możliwości zbudowania pierwszej wersji Narwi za 2 lata. Narew była i od kilku ładnych lat jest w zasięgu polskich zdolności tymczasem dopiero teraz kończą się rozmowy z firmami dot. projektu. Nie mamy bezpośredniej ochrony lotnisk, zgrupowań pancernych, miejsc stacjonowania, NDR-ów, stanowisk radiolokacyjnych, lotnisk, portów itp. Realną zdolność odstraszania zapewnią nie pociski samosterujące a HOMAR a ten również odwleka się w czasie do tego wybraliśmy ofertę która nie do końca była najlepsza pod względem oferowanych rozwiązań i offsetu. Nie mamy dopiętego żadnego projektu a porywamy się na następne co raz bardziej kosztowne. Mamy JAASMy (ER) a te są wystarczającym substytutem zdolności ofensywnych nie trzeba ich teraz dublować Orką.

Zirytowany
wtorek, 28 listopada 2017, 17:20

Decyzja o wyborze partnera przy OP miała być już podana w kwietniu,więc nie uwierzę póki nie zobaczę.

Mart
wtorek, 28 listopada 2017, 17:16

Bardzo mi się podoba że Antoni jest facetem na właściwym miejscu i że dużo robi dla obronności Polski ale akurat ORKA to nam jest potrzebna jak piąte koło u wozu. To fanaberia Admirałów od siedmiu boleści. A do tego rakiety manewrujące bez głowic jądrowych to kupa śmiechu. Ile to Tomahawków Amerykanie wystrzelili na syryjskie lotnisko? 20? 30? I co? Po tygodniu lotnisko działało znowu. Czy ktoś myśli że Rosja przestraszy się nawet 30 pocisków manewrujących? A choćby i doleciały do Moskwy to niczego nie zmieni. U nich mnoga ludiej. Wolałbym ten ogromny szmal przeznaczyć na rozwój POLSKICH zdolności rakietowych, satelitarnych i naprowadzania pocisków dalekiego zasięgu. Taki MJR ma rakiety o zasięgu 180 km a horyzont radarowy to 45 km. I dalej nie strzelą bo "nie widzą".

J.
wtorek, 28 listopada 2017, 22:55

Zabawne jest to ciągłe wybiórcze przywoływanie przykładu syryjskiego lotniska. O tym, że Amerykanie dzień wcześniej o planowanym ataku powiadomili Rosjan, to nie wspominasz? Ani o tym, że pomimo tego udało się strącić tylko POŁOWĘ Tomahawków?

bobo
wtorek, 28 listopada 2017, 22:03

Te kilka tomahawków może spokojnie zniszczyć miejsce gdzie rura bałtycka wchodzi do morza z rosyjskiego brzegu i wychodzi na niemieckim brzegu. A to byłby bardzo bolesny cios dla Rosji. Ponadto lotnisko można w tydzień przywrócić do działania ale systemu energetycznego Petersburga po zniszczeniu kluczowych węzłów czy elektrowni już tak łatwo nie odbudują. Będą potrzebowali do tego sporo środków i czasu. a to będzie oznaczało miliardowe straty dla rosyjskiej gospodarki.

mi6
wtorek, 28 listopada 2017, 20:11

nooo samolotów też nie kupujmy bo przecież Rosjanie mają więcej a nasze lotniska zniszczą w pierwszej fazie konfliktu, patrioty też zbędne bo Ruscy zasypią nas Iskanderami a czołgów też mają więcej więc po co inwestować w nasze jednostki pancerne...nie no uwielbiam taki tok rozumowania jak twój-mam radę, jak wychodzisz z domu nie zamykaj drzwi-złodziej i tak wejdzie jak będzie chciał a zamek antywłamaniowy to zwykła fanaberia...

fryz5
środa, 29 listopada 2017, 09:42

Malkontenci jak zwykle widzę. Skoro posiadamy - jeszcze, podwodniaków i zdolności w tym zakresie, to warto je utrzymać, zniszczyć można wszystko w kilka tygodni, m-cy - tworzy się latami. Tym bardziej, że dziś zadania dla OP to nie tylko walka na morzu z okrętami, ale misje specjalne, atak na strategiczne cele lądowe, podsłuchiwanie, szpiegowanie, hakowanie systemów informatycznych (słyszeliśmy o takich działaniach np. amerykańskich OP) - a to tylko fragment możliwości. Co do "Kormorana", to dla tych co nie lubią czytać - a jest świetny artykuł choćby na Defence24, porównując jego przeznaczenie i możliwości do sił lądowych - to siły specjalne, czyli zdolności które rozbudowują każde państwa.

Polish blues
wtorek, 28 listopada 2017, 17:04

Super, zapewne decyzja została już podjęta, tylko po co czekać z jej ogłoszeniem. Mam nadzieję, że wygra oferta francuska.

Pablo
wtorek, 28 listopada 2017, 16:45

Dobrze zrozumiałem, że MON chwali się decyzją, o podjęciu decyzji w sprawie OP w ciągu kilkunastu dni? A pamiętacie Kownackiego i jego wypowiedź z początku roku że: Podjęcie decyzji w sprawie okrętów podwodnych to kwestia tygodni"?

wza
środa, 29 listopada 2017, 09:26

Bo mina jest bronią dyskretną. W sam raz dla niebieskich ludzików. Bo minę można kupić w sklepie dla hobbystów. Bo min nawet nie trzeba stawiać, wystarczy stworzyć pozory, że są postawione. Bo Bałtyk jest płytki, w sam raz do stawiania min. Trzeba dalej wymieniać? Odpalenie rakiety jest aktem wojny. A mina mogła sobie leżeć od niepamiętnych czasów.

Adam
wtorek, 28 listopada 2017, 16:33

Coś tak myślę że okręty podwodne zbudujemy z Francuzami bo tylko oni jedyni dają je w pakiecie z pociskami manewrującymi na których nam tak bardzo zależy.I myślę że to dobry wybór

bobo
wtorek, 28 listopada 2017, 22:06

A potem z Francuzami zbudujemy śmigłowce i czołgi. Oczywiście jeżeli wcześniej Francuzi nakłonią Niemców do wypłaty Polsce reparacji bo bez tego nie będzie nas stać na cokolwiek. W końcu MON musi budować drogi i kupować radiowozy.

Tankred
wtorek, 28 listopada 2017, 16:33

To już desperacji. Choć z drugiej strony Pan Minister ma ten przywilej że nikt go z jego słów nie rozlicza. Wielbiciele nadal go wielbia a reszta nie traktuje powaznie5

Tweets Defence24