Szczyt nadziei. Przed spotkaniem przywódców NATO w Brukseli [KOMENTARZ]

11 czerwca 2021, 08:08
51225584315_9a78994e4e_b
Fot. Adam Schultz / White House / flickr
Reklama

Najbliższe posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej z udziałem przywódców państw NATO, w tym prezydenta USA, Joe Bidena, odbędzie się w dniach 14-16 czerwca w Brukseli. Wielu z nich nie ukrywa, że w spotkaniu tym pokłada ogromne nadzieje. 

W ostatnich latach debaty w NATO upływały bowiem w ekstremalnie napiętej atmosferze, kreowanej głównie przez trudne do przewidzenia zachowania poprzednika Bidena, Donalda Trumpa. W czasie ich trwania spodziewano się głównie kolejnych żądań wysuwanych przez amerykańskiego prezydenta, a dotyczących przede wszystkim rozliczeń finansowych między sojusznikami oraz trudnych do przewidzenia prowokacji politycznych. Atmosfera nieprzewidywalności nie sprzyjała podejmowaniu rozmów na tematy strategiczne.

Tegoroczne spotkanie ma odbyć się w zupełnie innym klimacie. Joe Biden objął urząd pod skierowanym głównie w stronę sojuszników hasłem „America is back”. Oznacza to, że jego administracja będzie (przynajmniej deklaratywnie) próbowała zasypać głębokie podziały, jakie powstały w NATO na skutek asertywnych zachowań jego poprzednika. Wielu przywódców nie ukrywa zatem, że obok oficjalnej agendy, do której należą m.in.: kształt nowej Koncepcji Strategicznej NATO, sytuacja na Białorusi i na Ukrainie, kwestia przyszłych relacji NATO z Rosją, proces wycofania wojsk Sojuszu z Afganistanu, omówienie najważniejszych zagrożeń, z którymi będzie mierzyło się NATO w najbliższym czasie (ze szczególnym uwzględnieniem rywalizacji z Chinami, zagrożeń w cyberprzestrzeni) – największe nadzieje pokładane są w odbudowie więzi transatlantyckich.

Ostatnie lata były dla Sojuszu okresem ogromnych turbulencji politycznych nie tylko ze względu na specyfikę samego prezydenta USA. Bardzo ostro zarysował się również „problem turecki” (zakup uzbrojenia z Rosji i Chin), konflikt pomiędzy prezydentami Francji i Turcji, prezydentem Trumpem a kanclerz Angelą Merkel na tle wydatkowania środków i wiele innych, które praktycznie wykluczały konstruktywny dialog między sojusznikami.

Wydaje się zatem, że mimo ogromnych napięć w pobliżu wschodniej flanki Sojuszu (wywołanych zmuszeniem do lądowania samolotu pasażerskiego w Mińsku), czerwcowe rozmowy będą przebiegały w dużo bardziej pozytywnej atmosferze, A jest o czym debatować.  Jens Stoltenberg ogłosił zamiar przyjęcia nowego dokumentu strategicznego. W grudniu ubiegłego roku, podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO grupa ekspertów przedstawiła raport „NATO 2030. United for a New Era”, w którym przedstawiono katalog zagrożeń, z jakimi będzie mierzyć się Sojusz w najbliższych latach oraz proponowanych rozwiązań, mechanizmów konsultacji itp.

Niewykluczone, że w trakcie spotkania w Brukseli sojusznicy zatwierdzą część rekomendacji Raportu i dadzą zielone światło i konkretne wytyczne Sekretarzowi Generalnemu do przygotowania nowego dokumentu. Stosunki NATO z Rosją to kolejny pilny temat agendy czerwcowego spotkania. Ostatnie wydarzenia na Białorusi, postępująca integracja wojskowa Rosji i Białorusi, zapowiedź dalszego wzmacniania militarnego Zachodniego Okręgu Wojskowego czy ogromna aktywność Rosji w rejonie Arktyki skłania do pilnego zajęcia się „kwestią rosyjską”.

Część sojuszników nie ukrywa, że nie widzi celowości dalszego izolowania Rosji i proponuje otwarcie zamkniętych do tej pory kanałów komunikacji (przede wszystkim w formule posiedzenia Rady Rosja-NATO) i powrotu do formuły „dual track diplomacy”, oznaczającej jednoczesne utrzymanie sankcji oraz prowadzenie rozmów. Kolejnym istotnym tematem rozmów będzie oczywiście kwestia wycofania wojsk sojuszniczych z Afganistanu. Wciąż stacjonuje tam ponad 7 tys. żołnierzy z państw NATO. Ogromnym wyzwaniem będzie naturalnie skoordynowane wycofywanie ich z terytorium Afganistanu tak, by nie narazić bezpieczeństwa samych wojsk.

Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że spełnienie warunków talibów (opuszczenie wojsk zagranicznych z kraju) stanowi istotne zagrożenie dla stabilizacji państwa. Dlatego w trakcie wizyty w Atlantic Council w tym tygodniu Jens Stoltenberg wyraźnie podkreślił, że Sojusz będzie nadal wspierał proces szkolenia i finansowania ANDSF i poszukuje się obecnie formuły utrzymania tych szkoleń poza Afganistanem (prawdopodobnie w ośrodkach szkoleniowych Sojuszu w Europie). Największym zagrożeniem dla państw wschodniej flanki Sojuszu będzie sytuacja, w której chęć utrzymania dialogu z Rosją (swego rodzaju „reset 2”) zdominuje podejście kluczowych sojuszników.

Reklama
Reklama

Z punktu widzenia administracji Bidena, który akurat w tej sferze prowadzi kontynuację polityki swojego poprzednika, najważniejsze dla Stanów Zjednoczonych jest niedopuszczenie do sytuacji, w której Chiny dościgną USA w wymiarze militarnym. Mimo ostrej retoryki, Biden od dawna sygnalizuje, że jest w stanie sporo poświęcić (w tym presję wywieraną na Rosję, o czym świadczy jego stanowisko wobec NS2) na rzecz odciągnięcia Rosji od jej sojuszu z Chinami. Państwa wschodniej flanki, w tym Polska, mają najwięcej do stracenia w tej rozgrywce. Osłabiona presja na Rosję może oznaczać dalsze prowokacje w regionie i pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w regionie.

Beata Górka-Winter

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 123
Reklama
królewiec
niedziela, 13 czerwca 2021, 14:21

Najwyższy czas na przebudzenie i zmianę mentalności społeczeństwa . Miejsce Polski jest w NATO i UE. Jednak nikt za Nas nie weźmie odpowiedzialności za Nasze bezpieczeństwo . To SZ RP muszą osiągnąć stopniowo zdolność do samodzielnej realizacji celów politycznych i wojskowych RP . Utopią jest oczekiwanie że NATO i UE będą w całości obsługiwać interesy RP .

Peptyd
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 10:04

Zgadzam się z kolegą, silna armia w tym momenciejest koniecznością dziejową dla przetrwania RP. Szkoda ,że tego jeszcze nie wszyscy dostrzegają. jednak nie zgodze się z kolegą ,że nasze miejsce jest w UE , tak lecz tymczasowo , bardzo tymczasowo . UE jest skonstruowane nie dla nas i w dalszej perspektywie bedziemy juz tracić. Natomiast NATO jest dobrym narzędziem .

andys
sobota, 12 czerwca 2021, 19:35

" kształt nowej Koncepcji Strategicznej NATO, sytuacja na Białorusi i na Ukrainie, kwestia przyszłych relacji NATO z Rosją, proces wycofania wojsk Sojuszu z Afganistanu, omówienie najważniejszych zagrożeń, z którymi będzie mierzyło się NATO w najbliższym czasie (ze szczególnym uwzględnieniem rywalizacji z Chinami, zagrożeń w cyberprzestrzeni) – największe nadzieje pokładane są w odbudowie więzi transatlantyckich." To z Agendy spotkania. Ciekawe , ze w wykazie tym nie ma refleksji na temat współczesnego świata i najważniejszych zagrożeń. NATO nie będzie np. analizowało kwestii wyścigu zbrojeń, walki z terroryzmem, budowy zaufania miedzy różnymi państwami. W chwili obecnej świat w sprawach militarnych pędzi bez "trzymanki", nie widać jakiegoś cywilizacyjnego, pozytywnego celu działań polityków i państw.

andys
sobota, 12 czerwca 2021, 15:40

"Ostatnie wydarzenia na Białorusi, postępująca integracja wojskowa Rosji i Białorusi, zapowiedź dalszego wzmacniania militarnego Zachodniego Okręgu Wojskowego czy ogromna aktywność Rosji w rejonie Arktyki skłania do pilnego zajęcia się „kwestią rosyjską”." Juz teraz NATO nie robi nic innego , tylko zajmuje sie "sprawa rosyjską". Prosze powiedzieć, czym innym zajmuje sie NATO?

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:15

sprawą rosyjską. No oczywiście, w wolnych chwilach zajmują się np. sprawą rosyjską. Ale to tylko tak na marginesie.

easyrider
sobota, 12 czerwca 2021, 07:02

Nadziei na co? Jedyna nadzieja dla białej cywilizacji, to przejęcie siłą władzy przez armię i zdławienie tego moralnego rozpasania toczącego nasze społeczeństwa, które niektórzy zwą swobodami obywatelskimi a które nas prowadzi do upadku.

Pol
sobota, 12 czerwca 2021, 06:01

USA ma wyłącznie interesy i działa w imię swoich interesów, dla tych interesów porzuca lub zawiazuje sojusze. Powinniśmy o tym pamiętać zwlaszcza że mamy swoje doświadczenia w tym zakresie również z USA.

hermanaryk
niedziela, 13 czerwca 2021, 19:03

Problem polega na tym, że USA obecnie działają wbrew swoim interesom. Osłabiają sojuszników, a więc i siebie, żeby nakłonić do sojuszu Rosję, która słabymi gardzi i natychmiast taką słabość wykorzystuje, a do tego wzmacniają Niemcy, sojusznika Rosji, które bardzo się chcą od USA wyemancypować. Jak tak dalej pójdzie, będzie to początek końca mocarstwowości USA.

Kazik :)
niedziela, 13 czerwca 2021, 06:37

USA uprawia politykę zagraniczną/militarną na najwyższym poziomie z ogromną skutecznością. Ostatnia wypowiedź W.Putina w rozmowie z NBC News w której to wskazał, iż spodziewa się mniejszej liczby „impulsowych” decyzji od Bidena pokazała, że Władimir jest słaby (vide wcześniejsze starcie z Turcją) i boi się silnych (pochwalił impulsywnego/nieobliczalnego Trumpa) zatem jest na pasku USA (Niemcy, WB i Francja gwarant kontroli Rosji stara doktryna ale skuteczna) które mocno ale to mocno jest zaangażowane w Pacyfik i Chiny - bo nikt jeszcze wojny na dwa fronty nie wygrał. A gdzie jesteśmy my???? w trzeciej lidze i tyla w temacie.

Rea
niedziela, 13 czerwca 2021, 11:14

Z tą skutecznością można dyskutować, po Il wojnie światowej USA nie wygrało żadnej wojny zapewniającej trwały pokój.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:18

ba, nie prowadziło ŻADNEJ wojny z pobudek moralnych. Tylko imperialistyczne wojny zaborcze.

Trzcinq
niedziela, 13 czerwca 2021, 21:48

Prawda

Cx
piątek, 11 czerwca 2021, 15:46

USA mają długą listę zdradzonych sojuszników, my też na niej jesteśmy.

Berek
piątek, 11 czerwca 2021, 23:34

Polskie elity nie umieja trzezwo patrzec na swiat. NIe rozumieja o co chodzi w polityce miedzynarodowej. Nie umieja prowadzic twardej gry. Ida zawsze na ustempstwa i kompromisy ktore szkodza interesowi Polski. Najgorsze jest to rze inne kraje daja sobie szantarzowac Polske i Polska nie umie sobie z takim zachowaniem poradzic. Zachowuja sie jak dzieci. Sa jak dzieci traktowani.

jkkk
niedziela, 13 czerwca 2021, 01:24

zdejmij opaske z oczu....

A.J. from San Diego, California
piątek, 11 czerwca 2021, 20:54

What do you want? 100,000 U.S. troops in Poland? Who is going to pay the costs to house them? You don't have the facilities/bases to permanently station the U.S. equipment for 100,000 troops. You don't have the missile defence to protect the bases/troops from an air attack. You'll have just two Patriots batteries in your arsenal in the near future. Live in reality, will you please.

niedziela, 13 czerwca 2021, 11:25

Stop US. Army in Poland!!!!!!!!!!!!!

Radek
sobota, 12 czerwca 2021, 07:22

You thinkPoles are stupid? Deep sanctuary for us troops in germany and battle Field in Poland? For what: so nato will negotiate with russia on our dead body. Simple think: Russia will start military action only when will be 100% sure that US will not react Poles policy is to keep people alive even for cost of temporary protectorate of russian federation. No more dying for "allies" like during 2nd ww

American in Germany
sobota, 12 czerwca 2021, 14:37

You're in NATO.

hermanaryk
niedziela, 13 czerwca 2021, 19:10

Wiemy i jesteśmy. A gdzie są USA? Wygląda na to, że opuszczają NATO. Zróbcie coś z tym Bidenem.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 14:18

but we think that it can be a bad idea

Radek
niedziela, 13 czerwca 2021, 06:32

Collective remember.

Dlaczego
sobota, 12 czerwca 2021, 01:47

Costs? Who pays for the costs of housing 30 000 US troops in Germany? Not Germany; you see the money that Germany has comes in significant part from the fact that the US has made a political decision to allow Germany to sell its cars in the US market. The real question then is not who would pay for US troops but why the US did not give Poland the same deal in the 1990s, why it did not allow Poland to sell Polonez and Maly Fiat and Syrenka? Surely they were not worse than Yougos and certainty about the same as the first cars that Germany and Japan sold in America in the 1960s. Koszty? Kto pokrywa koszty utrzymania 30 000 żołnierzy amerykańskich w Niemczech? Nie Niemcy; Widzisz pieniądze, które Niemcy mają w znacznej mierze dzięki temu, że Stany Zjednoczone podjęły polityczną decyzję, aby umożliwić Niemcom sprzedaż swoich samochodów na rynku amerykańskim. Prawdziwe pytanie nie brzmi zatem, kto zapłaciłby za amerykańskie wojska, ale dlaczego USA nie dały Polsce takiej samej umowy w latach 90., dlaczego nie pozwoliły Polsce sprzedać na swym rynku Poloneza, Małego Fiata i Syrenki? Z pewnością nie byly gorsze od Yougo, a pewność mniej więcej taka sama jak pierwsze samochody, które Niemcy i Japonia sprzedały w Ameryce w latach 60. XX wieku.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 07:43

Sprawdź najpierw jak wygląda sprzedaż niemieckich samochodów na amerykańskim rynku. Zapewniam ciebie, że nie są to pojazdy, które cieszą się tam szczególną atencją.

Tja
środa, 16 czerwca 2021, 17:41

Eehh, chyba pojecia za wiele nie masz, tak bez obrazy. Niemieckie auta to inna cena, inni klienci a marki premium to nie masowki i nigdzie(nawet w Europe) nie sprzedaja sie jak tanie i "pospolite" auta. SUVy BMW i Mercedesa produkowane sa w USA i sprzedaja sie jak cieple buleczki - oczywiscie wsrod odpowiedniej/swojej klienteli, ktora stanowi maks. 25% populacji a glowna grupa uzytkownikow to najbogatsze 10% spoleczenstwa!

Dlaczego.
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:48

W 2020 około miliona aut niemieckich było sprzedane w usa. Zapewniam cie ze nic nie wiesz o tej sprawie. Ja pisze o dekadach dostępu do rynku nie o ostatnich latach. Oczywiście rynek amerykański dziś już nie tak ważny dla Niemiec.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:25

Może i dobrze bo nie dalibyśmy rady spłacać odszkodowań za złą jakość i podły serwis...

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 22:03

Yankee go home :) We want friendly relations with Russia.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 07:44

Pisz we własnym imieniu.

sobota, 12 czerwca 2021, 01:55

We want to go home. It's you who wants us to stay. Otherwise you'll call it betrayal. We wanted to go home ever since 1951. We were busy in Korea. It was Europe that told us, it wasn't ready to defend itself. Not much has changed since 1951.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 14:18

so go

ciepła woda z kranu
piątek, 11 czerwca 2021, 13:38

Artykuł i nadzieja z punktu widzenia starej UE. Same sprzeczności. Jak można kogoś nie izolować i jeszcze wzmacniać finansowo skoro obiektywnie zagraża. Na końcu dwa zdania o Polsce, takie poklepanie po pleckach, że z Bidenem to i tak będzie nam najlepiej.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:28

Może zagraża a może i nie. Rosjanie muszą bronić swojego bo wielu ma chrapkę na ich tereny, bo będą jednymi z niewielu które ocaleją po przebiegunowaniu.

Zxc
piątek, 11 czerwca 2021, 13:29

Nadzeja matką głupców, umiesz liczyć licz na siebie.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:29

dokładnie

Piotr
sobota, 12 czerwca 2021, 15:03

Nadzieja umiera ostatnia.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 14:19

ostatni to umierają ci co się żywią nadzieją

relig
piątek, 11 czerwca 2021, 13:17

WIdac, ż dalej udają wielkich, kiedy sa mali. Przeciez działania Rosji sa reakcją na działania nato, ale oni/nato dalej straszy Rosją, sami wprowadzajac zagrożenia. Tylko po co.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:30

i to jest dobre pytanie. Wątków jest kilka ale to kiepskie miejsce na szczere pisanie.

Asd
piątek, 11 czerwca 2021, 12:59

Polska i Ukraina razem po cichu powinny opracować własną broń atomową zamiast liczyć na papierowe gwarancję zachodu, co historia udowodniła

Jack40
sobota, 12 czerwca 2021, 21:10

ZE też Ukraincy zgodzili się oddać atomówki z swistek papieru

Andrzej
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:31

to nie były ich atomówki a jedynie u nich składowane.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 07:46

Były jak najbardziej ich bo atomówki to spadek po sojuzie, którego byli bardzo ważna częścią.

Tja
środa, 16 czerwca 2021, 17:45

olo ma racje i skonczcie te bajki o "ukrainskich atomowkach", gdyz to byly atomowki Armi Czerwonej i ZSRR. Jedynym spadkobierca po ZSRR jest Rosja i to ona byla wlascicielem tych atomowek i to Rosja miala kody do nich! Ukraina nie jest jedyna republika, na ktorej terytorium byla radziecka bron atomowa, ale tylko oni(ze wzgledu na zadymy w Donbasie itp) wymyslili sobie, ze ktos ich oszukal, bo mogli miec bron A. Nie, nie mogli i nikt by im tej broni nie dal, amen!

olo
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:59

Ale należały do Armii ZSRR a nie wojsk ukraińskich. A to różnica.

hermanaryk
niedziela, 13 czerwca 2021, 19:28

Skoro były u nich składowane, to były ich. Na tej zasadzie rozwiązany został ZSRR. Zresztą w dużej mierze właśnie Ukraińcy je robili.

Tja
środa, 16 czerwca 2021, 17:55

O czym ty piszesz? Nic nie bylo ich i nic nie bylo tak dzielone czy przejmowane! Przejeli radzieckie zaklady Antonova, bo fabryka fizycznie byla u nich i ciezko ja przeniesc. Rosjanie maja pelne prawa do Antonova i sami beda nowego, zmodernizowanego An-124 budowac. Antonov ogolnie pochodzi z Nowosybirska i tylko(podobnie jak Krym) trafila w granice republiki ukrainskiej w ramach ZSRR! Wszystkie samoloty Antonova pochodza z czasow ZSRR i Rosja, jako spadkobierca, jest ich wlascicielem intelektualnym. Zreszta, Ukraina nie jest w stanie sama budowac tych samolotow, poniewaz bez czesci i elementow z Rosji leza i kw...a! Ukraicy sami by nawet z Rosja dalej wszystko robili, ale uncle Sam zabrania i jest kaszana. Za kilka lat bedzie juz tylko Antonov z fabryk z Rosji a z Ukrainy jakis "kukuruznik" do maks 60 ton, jezeli w ogole dadza rade.

olo
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:58

A amerykańskie atomówki składowane w Niemczech są Niemieckie. Brawo.

czarno to widzę
piątek, 11 czerwca 2021, 17:51

Po to aby zarobić natychmiast sankcje USA i reszty wielkich tego świata?

tagore
piątek, 11 czerwca 2021, 23:43

I wysłać ich na drzewo.

AA
piątek, 11 czerwca 2021, 12:20

O naiwności ! Ci ludzie faktycznie myślą że jak będą obłaskawiać ruskich to ich ucywilizują i przekabacą na swoją strone?

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:32

ale Ruscy nie chcą byc obłaskawieni, ucywilizowani i przekabaceni. Natomiast, razem z Chińczykami mogą to zaoferować Zachodowi.

Trzcinq
niedziela, 13 czerwca 2021, 21:50

Świetne i prawdziwe

Kowalskiadam154
piątek, 11 czerwca 2021, 12:17

Jeżeli się mu wydaje że Moskwa zwróci się przeciwko Pekinowi i stanie po stronie Waszyngtonu to jest głupi albo naiwny Rosja będzie maskować takie ruchy aby wyrwać od Zachodu ile sie tylko da ale prawda jest taka że największym wrogiem dla Moskwy jest Zachód co Putin powiedział otwarcie na konferencji bezpieczeństwa w Monachium

andys
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 20:15

Wybór Rosji to nie USA czy Chiny, a Chiny i UE! Powód prosty - zarówno UE jak i Chiny są sąsiadami Rosji (maja wspólne granice lądowe) i z nimi Rosja musi sobie ułożyć stosunki, to ewidentny priorytet. Rosja chce utrzymywać dobre stosunki z Chinami i UE, gdyż są to potęgi znacznie silniejsze od Rosji. Obiektywnie rzecz biorąc to może się udać. Chiny potrzebują Rosji jako korytarza do UE , w samej Rosji tez maja interesy gospodarcze. Do tego należy dodać niekonfliktowe interesy w Azji i Afryce. Rosja w oczywisty sposób skoncentruje się na stosunkach z UE . To realizacja planu Putina - "Europa od Lizbony do Władywostoku". Wydawaloby sie, że dzisiaj hasło to jest zupelnie nierealne, jednak mysle, stosunku Rosjan i Europejczyków sa w rzeczywistosci lepsze niz to widac na zewnatrz. Siedzi sobie Europejczyk z Rosjaninem przy piwie i mówi mu - "słuchaj, my musimy jechac na was , bo nas goni USA, ale oni zaczynaja przesadzać- konieczno, choroszo - odpowiada Rosjanin i stukaja sie kuflami piwa.

Tja
środa, 16 czerwca 2021, 18:02

Brawo, swietny komentarz. Powiem, ze pomysl EU od Lizbony po Wladywostok to pomysl bylego kanclerza Niemiec G.Schroedera. To bylby genialny projekt i cos bardzo pozytywnego dla swiata, jest tylko male ale! Swiatowy hegemon to zablokowal i dalej blokuje, jatrzy z wszystkich sil, zeby nigdy nie doszlo do realizacji. Powod jest oczywisty - to bylby koniec hegemonii USA i utrata "kontroli" nad Europa! Powstalby kontrahent o wiele, wiele silniejszy od USA, ktory zakonczylby "panowanie" USA nad swiatem. USA znalazloby sie na swoim kontynencie i nie mialoby zbyt wiele do powiedzenia na swiecie. Dlatego mit Rosji, jako wroga i teraz tez Chin, musi buc podczymywany i podgrzewany za wszelka cene, bo to byc albo nie byc USA, jako hegemona!

HeHe
sobota, 12 czerwca 2021, 00:54

Nie ma już "Zachodu" jako jedności. Niemcy, Francja czy Włochy nie są dla Moskwy wrogiem a Francja jest co najwyżej przeciwnikiem w Afryce co i tak za bardzo nie wpływa na korzystny bilans politycznych kontaktów Moskwy i Paryża.

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 22:04

Niekoniecznie. Rosja musi mieć oko na Chiny. Zachód słabnie a Azja rośnie w siłę. Rosja ma tu duże atuty ale musi też powstrzymywać chińską ekspansję.

A.J. from San Diego, California
sobota, 12 czerwca 2021, 02:21

You say that in the long run U.S. will be unable to hold off China, but Russia will. With what may I ask, Black Russian caviar? If there's going to be an armed conflict between Russia and China, China will kick Russia's a&. Just like Japan did.

Herg
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 01:36

Aha, Stary, uważam, że Polska powinna cofnąć ban dla Huawei. I chińskie inwestycje w Polsce powinny być mile widziane. Mam nadzieję, że Polacy zmądrzeją i to będzie szło w tym kierunku.

Jarek
piątek, 11 czerwca 2021, 12:12

Szczyt nadziei. Na co? Na okrągłe słówka? A to na pewno będzie udany. Pogłębią przyjaźń, zaplanują współdziałanie, wykażą zrozumienie. Przyjmą dokument będący podstawą kolejnego dokumentu. Demokratyczna mowa - trawa. W szczegółach zaś już siedział Beria...

Jabadabadu
sobota, 19 czerwca 2021, 12:32

To znaczy, że będą szczytować. A w każdym razie mają taką nadzieję. Tyle.

Zaq
piątek, 11 czerwca 2021, 11:49

Ponieważ Polska wiele razy zawiodła się na sojuszach, potrzebuje broni atomowej jako czynnika odstraszania. USA bez mrugnięcia okiem w razie potrzeby sprzedadzą nas Rosji jak to zrobiły w Jalcie i nie powinniśmy mieć co do tego żadnych złudzeń wystarczy spojrzeć na Ukrainę, na odstąpienie od sankcji ws. NS 2, na Kurdow w Syrii.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:59

Zanim zaczniesz wypisywać takie bzdury to najpierw zastanów się (lub poczytaj) na czym polega atomoee odstraszanie. Nie na jednej, dziesięciu czy dwudziestu bombach. Taką ilość to możesz sobie trzymać w muzeum. Chyba że chcesz szantażować taką Słowację czy Litwę które takiej broni nie mają. Jeśli chcesz odstraszać Rosję to: a) musisz mieć co najmniej tyle równoważnych ładunków co ona lub nawet więcej b) musisz mieć fizyczną możliwość ich dostarczenia czyli zróżnicowane nośniki. A teraz orle, podlicz to wszystko. Stać nas? I ile czasu nam zajmie wyprodukowanie tego całego złomu? A za 10 czy 20 lat będziesz musiał to wszystko odnawiać, zwłaszcza broń atomową bo ci ładunki "zwietrzeją".

hermanaryk
niedziela, 13 czerwca 2021, 19:50

To nie jest gra komputerowa, gdzie liczy się, kto ma więcej głowic i środków ich przenoszenia. Jesteś pewien, że Putin zaryzykowałby utratę Moskwy albo ukochanego Petersburga? Na tym polega siła broni atomowej, a nie na megatonach.

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 22:04

I co, rakiet balistycznych też? A może atomowych łodzi podwodnych?

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:01

ten jeden ładunek który wyżebrze od amerykańców zapakuje w plecak i potupta do Moskwy żeby wysadzić metro. Zgodnie z zaleceniem Atlantic Council.

A.J. from San Diego, California
piątek, 11 czerwca 2021, 21:03

Where are you going to get the technology and raw materials? U.K., France, Israel, India, Pakistan

Herg
niedziela, 13 czerwca 2021, 22:54

Słuchaj, spadaj do tej swojej Ameryki. W 1945 to też nie była zdrada, tak ? To po co pomagaliśmy w Iraku i Afganistanie ? Aby być potem kopniętymi w d-pę ? Jak szukacie sobie frajerów przeciwko Chinom, to idzcie gdzie indziej.

sff
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:02

we dont need atomic weapon. Bye.

Riddler
sobota, 12 czerwca 2021, 08:40

Uran mamy na miejscu. Technologię budowy rakiet i głowic wycisnąć od ukrainców i szafa gra.

Kastor
sobota, 12 czerwca 2021, 13:05

I w garażu się atomówkę wyklepie ?

Hoze
piątek, 11 czerwca 2021, 11:41

W świetle tego co robi Biden jak i zachowania Państw zachodnioeuropejskich Polska staje się państwem frontowym nie bardzo mogącym liczyć ze strony partnerów na coś więcej niż mazanie kredkami po ulicy czy wrzaski. W dodatku Niemieckie dążenie do hegemonii w Europie we współpracy z Rosją nie najlepiej wróży Polsce. Idą trudne czasy, obyśmy byli gotowi.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:05

obawiam się że czeka nas gospodarcza Unis Niemiecko-Rosyjska lub jakieś porozumienie w tym guście. Kwestia jak Polska odnajdzie się w takiej sytuacji. Oby zdroworozsądkowo.

czarno to widzę
piątek, 11 czerwca 2021, 17:57

Niestety nie jesteśmy pępkiem świata jak to się niektórym wydaje, ani tym bardziej ważnym sojusznikiem dla USA. Sojuszy powinniśmy więc sobie szukać w Europie i nie wymachiwać szabelką do sąsiadów.

hbns;q/jL
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 07:55

Ale taki sojusz już mamy. Powinien nazywać się Mitteleuropa bis. Kiedy połapaliśmy się kto na nim zarabia i chcieliśmy rzecz troszeczkę ukrócić, to na zachód od nas zaczęła się jazda bez trzymanki.

gegroza
piątek, 11 czerwca 2021, 22:32

A gdzie widziałeś to wymachiwanie ? Raczej kulimy ogon pod siebie

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:05

i dużo pyskujemy. A to psuje krew.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 07:56

Dlatego zamiast pyskować należy być konsekwentnym.

A.J. from San Diego, California?
piątek, 11 czerwca 2021, 21:19

Simple question: What do you have to offer the U.S. that it needs, or Europe for that matter?

sff
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:06

We dont need you, We offer you anything so go home.

Meska
sobota, 12 czerwca 2021, 18:05

Polska to największy rynek zbytu w Europie Wschodniej dla zachodnich produktów. Polska więcej importuje i exportuje do Niemiec niż Rosja i USA. W Polsce leżą setki miliardow dolarów w inwestycjach infrastrukturalnych, zbrojeniowych i energetycznych. Z pewnoscia Polska nie ma nic do zaoferowania. USA Bidena olały Polskę i wielkie miliardy przepływają im bokiem. Polska energia jądrowa będzie raczej budowana z udziałem Francji albo Japonii. CPK to będzie Korea Południowa, Hiszpania i pewnie Chiny albo Francja. Tak mógłbym wymieniać. Tyle USA traci na przyjaźni z Niemcami i Putinem.

niedziela, 13 czerwca 2021, 00:52

For Germany it's first the US, second China, third Russia.

Tja
sobota, 12 czerwca 2021, 21:41

A Francja, Hiszpania to czyje przydoopasy sa, jak nie Niemiec? Pomijajac to, to dla USA Polska jest jakims tam krajem a dla Niemiec bardzo waznym partnerem. Straszenie przez komisarzy, polskich totalnych i innych sankcjami, wykluczeniami itp. od ilu lat jest? Od czasu przejecia wladzy przez PIS i co? Nic, poniewaz Niemcy pilnuja, zeby Polsce krzywdy nie zrobic! Mozna podgryzac, probowac, ale zaden marksista z Brukseli nie wazy sie jakichs powaznych krokow w Polske wymierzyc, poniewaz to bardzo, bardzo wazny sasiad i partner ekonomiczny Niemiec, jak i bardzo wazny, podobnie do DE fiskalno-ekonomicznie myslacy, duzy kraj EU, ktorego glosow/wagi Niemcy potrzebuja, zeby poludniowi bankruci nie pozwalali sobie za duzo! W Polsce malo kto to zauwaza, ale dla Niemiec(mowimy o BDI, waznych politykach, chadecji i liberalach i wielu innych rozsadnych) to Polska jest po Brexicie jednym z najwazniejszych partnerow w EU, jezeli nie najwazniejszym. Sztuczna i wymuszana od czasow zjednoczenia Niemiec "specjalna przyjazn" DE-FRA jest meczaca, nikt w DE nie jest z niej zadowolony i trzeba sie z tym meczyc. Francja to inna kultura fiskalna, inne spojrzenie na gospodarke itp. a Polska wrecz odwrotnie. Co do przyjazni DE-RUS to mozna tylko powiedzec, ze Polska na wlasne zyczenie i dbanie o upadly, skorumpowany kraj oligarchow(UKR), pozbyla sie szansy zarabiania gigantycznej kasy za tranzyt gazu z Rosji do Niemiec i na tani gaz z tego gazociagu! Wszelakie szczekania i wyzywanie NordStreamu to alibi-ataki, zeby suweren nie zapytal, dlaczego ten gazociag nie idzie przez Polske i dlaczego Polska nie czerpie z tego miliardow rocznie, ze o gazie po "przyjacielskich" cenach nie wspomne.

Nie jesteśmy gotowi.
piątek, 11 czerwca 2021, 16:40

Mamy WOT i rezerwistów ok pięćdziesiątki.

A.J. from San Diego, California
piątek, 11 czerwca 2021, 21:12

Follow the Swiss model. Armed civil militia numbering 100,000 in your case, together with military style rifle(s) stored in the house.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:10

we dont need the civilian militia membership to store military type riffles in our houses. f.ex. AK74, AR15, UZI, Savage 110 and others. Do you have?

gegroza
piątek, 11 czerwca 2021, 22:33

Tak, a potem strzelaniny raz na tydzień. Dziękuję za taki model

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:11

Szwajcarzy to inna kultura i poziom świadomości obywatelskiej. Tam nie ma strzelanin.

sobota, 12 czerwca 2021, 01:01

Because what, Poles drink too much. You're right, guns and alcohol don't go together. Yes, you have to know what you're doing around guns. Shootings once a week in Switzerland? You've your countries mixed up.

Tomasz 8 Kłodzko
piątek, 11 czerwca 2021, 15:40

Racja!!!!!!!!!!!!!!

Zen
piątek, 11 czerwca 2021, 11:38

Bedzie spokojnie i milo. Koniec sankcji dla Rosji, koniec blokowanie NS2. Zakoncyz sie to takim samym sukcesem jak reset Obamy.

Ass
piątek, 11 czerwca 2021, 11:21

Teraz wrócił spokój i dawny podział stref wpływów Rosji.

Piterhinio
piątek, 11 czerwca 2021, 11:18

Parasol Amerykański nad Europą uśpił ocenę geopolityczną i obronną wielu przywódców. Jeżeli Ameryka przegra rozgrywkę Ukraińską to będzie znaczyło że da się ją wypchnąć z Europy. Wtedy USA zostaną jedynie mocarstwem swojego regionu, a EuroAzja będzie będzie strefą wpływów Rosji. My jako kraj będziemy i już jesteśmy rozgrywani, nie będziemy podmiotem a przedmiotem. Jeżeli nasze elity polityczne w dalszym ciągu będą uważać Polskę za silne militarnie państwo to Rosja wykończy nas gospodarczo zakręcając gaz. Białoruś już to zrobiła. Wypstrykamy się z pieniędzy płacąc za gaz i ropę Niemcom. Zostaniemy zmuszeni do dogadania się z Rosją. Czemu więc nie zrobić tego teraz skoro i tak nas to czeka...

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 22:05

Od dawna wiadomo że centrum światowej gospodarki przenosi się do Azji. USA słabną a o Europie w ogóle szkoda mówić.

Aaa
piątek, 11 czerwca 2021, 16:41

Białoruś zakręciła gaz o czym było wiadomo. Prace remontowe są robione cyklicznie.

piątek, 11 czerwca 2021, 14:37

Central Europe should follow France and become energy self sufficient. France gets 70% of its energy needs from domestic nuclear sources

Stary Grzyb
piątek, 11 czerwca 2021, 11:11

Szczyt nadziei? Na co? Na kolejny "reset", "detente", jednostronne osłabianie USA, oficjalne zezwolenie Niemcom na finansowanie rosyjskich zbrojeń, i inne temu podobne? O jakich "nadziejach" może być mowa, skoro za "nieprzewidywalnego" Donalda Trumpa NS 2 stał, skutecznie zablokowany, Rosja bezsilnie pluła jadem, a kolaborujące z nią Niemcy równie bezsilnie zanosiły petycje błagalne, zaś za faktycznie w pełni przewidywalnego (mięczactwo) Bidena sankcje zostały zdjęte i budowa wznowiona, co bidenowski departament stanu okrasił stwierdzeniem, że ta kapitulacja nastąpiła "w interesie bezpieczeństwa narodowego USA"? Jakie "nadzieje" może rodzić przejęcie w USA władzy przez osobników, którzy w ogólności dążą do wewnętrznego i zewnętrznego osłabienia USA, a w szczególności udają, że nie rozumieją, iż z Rosją (a także z Chinami) można dogadać się wyłącznie stojąc im podkutym butem na gardle? Nadzieja może być wyłącznie na to, że w kolejnych wyborach prezydentem zostanie ktoś rozumiejący, że "America first!", a Republikanie przejmą kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem.

Młody Grzyb
piątek, 11 czerwca 2021, 14:07

"Donalda Trumpa NS 2 stał, skutecznie zablokowany," ---- bzdura, tylko w naszej prasie był skutecznie blokowany, pierwsza nitka jest już ukończona a kończyli ją właśnie za Trumpa .....

tad
niedziela, 13 czerwca 2021, 20:09

Mogli ją tak kończyć jeszcze 20 lat.

czarno to widzę
piątek, 11 czerwca 2021, 12:47

Jakiś zupełnie oderwany o realiów jesteś. Zapamiętaj sobie, że właśnie ma miejsce coraz bardziej ostra rywalizacja między USA a Chinami o prymat na świecie. A skoro Rosji nie udało się spacyfikować [miała upaść już 5 lat temu], to w interesie USA jest doprowadzić do jej neutralności. A my jesteśmy tylko krajem buforowym dla Zachodu, a nie strategicznym sojusznikiem, bo to jest zarezerwowane w Europie dla Niemiec.

Stary Grzyb
piątek, 11 czerwca 2021, 18:27

Wojna trwa zawsze, a działania nigdy nie są zawieszone. Problem w tym, że kiedy Rosja czy Chiny świadomie prowadzą wojnę przeciw Zachodowi, to Zachód albo już się całkowicie rozpadł wewnętrznie (vide Europa Zachodnia), albo energicznie zmierza w tym kierunku (vide Stany Zjednoczone, czego Biden i "Demokraci" są egzemplifikacją), już nie mówiąc o prowadzeniu choćby realnych działań obronnych (a najlepszą obroną jest wyprzedzający atak). Prawidłową politykę wobec Rosji (taka sama powinna być prowadzona wobec każdej innej konkurencyjnej cywilizacji, czy raczej antycywilizacji) prowadził wielki Ronald Reagan, z wiadomym skutkiem - Sowiety szlag trafił. Niestety, ludzie tacy jak Ronald Reagan, Margaret Thatcher i Jan Paweł II trafiają się światu rzadko, natomiast różnych Carterów, Clintonów, Obamów i Bidenów jest na pęczki. Co do Niemiec, to faktycznie są one strategicznym sojusznikiem, ale Rosji (a raczej, skutkiem schroederyzacji, podwujaszczym), i o ile "parweniusz" Trump to rozumiał, o tyle "lewicowe elity" udają, że jest inaczej. Zgodzę się natomiast, że rządy "Demokratów" w USA są dla Polski poważnym problemem.

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 22:07

Reagan zdecydowanie przyspieszył demontaż potęgi USA. Z przenoszeniem produkcji do Chin zaczęli Nixon i Carter, ale to za czasów Reagana sprawy doznały ogromnego przyspieszenia.

rmarcin555
piątek, 11 czerwca 2021, 19:59

@Stary Grzyb. Serio zlituj się i coś poczytaj. Reagan zafundował mam kryzys subprime. Jan Paweł II przez ponad dwadzieścia lat nie widział pedofili w kościele, a co do Thatcher to zapytaj przeciętnego Anglika co o niej myśli. Niemcy są sojusznikiem i będą sojusznikiem USA. Najważniejszym w Europie. Biden nie chce walczyć z Rosją bo musi walczyć z Chinami. Dni Putina są policzone. Możesz wrzeszczeć ile wlezie, rzeczywistości nie zmienisz. Polska w pojedynkę się zupełnie nie liczy.

HeHe
sobota, 12 czerwca 2021, 01:03

"Dni Putina są policzone" tylko o tyle o ile policzone są dni twoje oraz wszystkich innych (moje także). Oczywiście policzone "gdzieś tam, przez kogoś kto takie rzeczy wie". Notabene ja w to nie wierzę

Herr Wolf
piątek, 11 czerwca 2021, 12:18

A dlaczego jesteś tak przeciwny NS?!

Stary Grzyb
piątek, 11 czerwca 2021, 18:30

To proste - wszystko, co jest w interesie Rosji, jest tym samym wbrew interesom Polski, NS 2 także. Nie udawaj, że tego nie wiesz.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:15

NS2 generalnie nie ma nic wspólnego z interesami Polski. Gaz do Europy można pchać gazowcami a nie Jamałem. Ważne żeby dogadywać się z sąsiadami a nie drzeć na nich ryła.

czarno to widzę
piątek, 11 czerwca 2021, 18:02

Gdybyśmy się zgodzili na JAMAL II to by nie było NS i NS2. A tak to zostaliśmy z ręką w nocniku, a i nasz Baltic Pipe jest pod znakiem zapytania i to pomimo tego, że przekazaliśmy Duńczykom spory kawał naszej strefy ekonomicznej na Bałtyku.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:16

dokładnie, sami sobie jesteśmy winni. Plus odstające kieszenie, oczywiście.

andys
sobota, 12 czerwca 2021, 16:12

Też tak myślę. Nasza odmowa zmusiła Rosja do głebokiego przemyslenia kwestii, z kim mozna robić interesy. Poszukano również rozwiazań , które zwiekszyły niezaleznosc gospodarczą Rosji. ,Nie muszą brać pod uwage krajów tranzytowych, gdyz tych juz niema. Teraz Ukraina, która zmusiła do budowy rury przez Morze Czarne, prosi Rosje , aby raczyła przesyłać gaz przez Ukrainę. Rosja jeszcze nie wie co robić.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:17

a nasza odmowa pojawiła się w wyniku działań niemieckiego wywiady i ichnich politykow. Zrobili nas w konia.

Grzesiek
piątek, 11 czerwca 2021, 15:51

Ile to już razy padło: Niemcy będą finansować ruską armię i zbrojenia. Nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 11 czerwca 2021, 10:42

"Część sojuszników nie ukrywa, że nie widzi celowości dalszego izolowania Rosji". O tym akurat niestety wiemy od dawna.

Wawiak
piątek, 11 czerwca 2021, 10:41

Mam nadzieję, że nasi przedstawiciele będą przygotowani do konkretnej i twardej dyskusji, która uświadomi pewnemu starszemu panu, że świat wygląda troszkę inaczej, niż on sobie wyobraża - i zrozumie, że puszczenie w Europie cugli Niemcom jest słabym pomysłem.

olo
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:18

ha ha ha, przecież u nas same miękkie kity

Berek
piątek, 11 czerwca 2021, 23:26

Chyba sobie zartujesz. Polska nie jest w stanie prowadzic twardej rozmowy. Od 1989 stanowisko Polski bylo zdefinjowane polityka uleglosci. Decyzje od pierwszego momentu byly takie rze oslabialy Polske i zawerzaly pole manewru. Zamiast wynegocjowac dostemp do rynku UE dla Polskich fabryk, Polska zaakceptowala znisczenie przemyslu pod pretekstem transformacji. Tylko idioci na takich zasadach negocjuja.

A.J. from San Diego, California
niedziela, 13 czerwca 2021, 01:30

You're way overestimating the importance of your Soviet style industry to western Europe following 1989. It was Poland that needed Europe more than Europe needing Poland. The economy was dead following the collapse of Communism in Poland. You should read objective economic history books about the state of the Polish economy in 1989. You were starting almost from zero in 1989.

Wawiak
sobota, 12 czerwca 2021, 17:49

Powoli chyba zaczynają rozumieć... choć chyba zbyt powoli. Tego, co się stało, nie cofniesz - no i to nie były negocjacje, tylko raczej wyprzedaż realizowana przez ludzi mających na względzie tylko swój własny interes.

gegroza
piątek, 11 czerwca 2021, 22:37

Jak zwykle zrobią łaskę USA. Niczego się nie spodziewaj

A.J. from San Diego, California
piątek, 11 czerwca 2021, 14:50

Germany is America's number one ally in Europe. Even the U.K. is not as important as before, because of Brexit. The U.S. will keep U.S. troops at its current number in Germany – 30,000. That's the best Central Europe will get.

Radek
sobota, 12 czerwca 2021, 08:26

If Russian Federation will anect Baltic States, USA will loose hegemon status and it's power ( ) in Europe. NATO will become "empty shell", it will be a signal for US pacific allies that they can be next. If Poland will be "sold" to Russians within couple of years Germany will loose it's leading role in Europe (mostly economical). Everything is connected, time to change Your "post cold war"mental maps.

A.J. from San Diego, California
niedziela, 13 czerwca 2021, 01:07

You're way overestimating the impotence of Central Europe for the U.S. Even you own former Minister of Foreign Affairs, Sikorski, said that Poland is important, but not critical for the U.S.

Rocco
piątek, 11 czerwca 2021, 10:21

Serio? Nawet Orban jak przyjeżdża do Warszawy to rozmawia z wicepremierem do spraw bezpieczeństwa, bo rozmawia się z mistrzem, a nie marionetką. Lepiej porozmawiać z Kamalą lub Sorosem, a nie ze starcem, który coraz ciężej znosi walkę z demencją

Tweets Defence24