Szczegóły projektu Akademii Sztuki Wojennej

25 marca 2016, 14:00
Robert Suchy
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON

Zamiast Akademii Obrony Narodowej od 1 października br. ma zacząć działać Akademia Sztuki Wojennej – zakłada opracowany przez MON projekt ustawy, zamieszczony w czwartek na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Tego dnia szef MON wyznaczył nowego rektora AON.

Nową Akademię tworzy się z Akademii Obrony Narodowej, z dniem utworzenia nowej uczelni znosi się AON. Zgodnie z projektem nadzór nad Akademią sprawuje minister obrony. Ustawa o nowej Akademii, tworzonej w miejsce AON, ma wejść w życie 1 lipca.

Akademia Sztuki Wojennej ma pozostać uczelnią wojskową – publiczną uczelnią akademicką, kształcącą wojskowych i cywilów „w obszarze nauk społecznych związanych z bezpieczeństwem i obronnością oraz w zgodności ze sztuką wojenną”.

Czytaj też: Akademia Sztuki Wojennej zastąpi AON.

Podstawowym zadaniem Akademii ma być kształcenie i szkolenie żołnierzy w celu zaspokojenia potrzeb sił zbrojnych – przygotowanie i doskonalenie zawodowe kadr dowódczych, sztabowych i logistycznych armii dla wszystkich poziomów dowodzenia – taktycznego, operacyjnego i strategicznego.

Do zadań Akademii będzie należało też kształcenie osób cywilnych w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego i obronności państwa, w szczególności na potrzeby administracji centralnej i samorządu terytorialnego.

Akademia Sztuki Wojennej będzie nawiązywała do najlepszych wzorców polskiej i światowej sztuki wojennej. Zapewni realizację dotychczasowych zadań Akademii Obrony Narodowej, podejmując wszakże nowe obowiązki w odpowiedzi na wyzwania współczesnego świata.

Z uzasadnienia projektu ustawy o powołaniu Akademii Sztuki Wojennej

Akademia ma pozostać także ośrodkiem eksperckim prowadzącym badania na temat sytuacji geopolitycznej i militarnej w wybranych częściach świata. „Nowe wyzwania stojące przed Akademią i wynikające z nich zadania wymagają prowadzenia polityki personalnej, ukierunkowanej na wysoko wykwalifikowane kadry wojskowe oraz cywilne, stale podnoszące swoje kwalifikacje i kompetencje zawodowe, zarówno w środowisku krajowym, jak i zagranicznym” – napisano w uzasadnieniu projektu.

Zapisane w projekcie ustawy zmiany mają przygotować Akademię do wypełniania zadań wynikających z potrzeb, wymagań i oczekiwań sił zbrojnych. „Jednocześnie zapewnią Ministrowi Obrony Narodowej w niezbędnym zakresie wpływ na działalność tej szczególnej dla Sił Zbrojnych uczelni, dedykowanej kształceniu i kształtowaniu postaw kadry oficerskiej. Elitarność tej uczelni wojskowej musi wiązać się ze szczególnymi warunkami jej funkcjonowania i szczególną podległością” – głosi uzasadnienie.

Obowiązek uzgadniania z szefem MON tworzenia i prowadzenia kierunków studiów ma zapewnić zmiany programowe odpowiadające potrzebom armii i rynku pracy w specyficznym obszarze obronności państwa.

Stosunki pracy z pracownikami Akademii wygasają po dwóch miesiącach od wejścia w życie ustawy, jeżeli przed upływem tego terminu nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy i płacy, albo w razie nieprzyjęcia nowych warunków. W zakresie propozycji nowych warunków pracy i płacy nie ma zastosowania Prawo o szkolnictwie wyższym.

Kadencja wybranych organów ma zostać skrócona do trzech lat, w celu dostosowania do kadencji organów innych uczelni wojskowych.

Jak napisali w uzasadnieniu autorzy, „Akademia Sztuki Wojennej będzie nawiązywała do najlepszych wzorców polskiej i światowej sztuki wojennej. Zapewni realizację dotychczasowych zadań Akademii Obrony Narodowej, podejmując wszakże nowe obowiązki w odpowiedzi na wyzwania współczesnego świata”.

Wejście w życie ustawy ma nie spowodować dodatkowych obciążeń finansowych dla budżetu.

W czwartek - jak poinformowało MON - minister obrony Antoni Macierewicz wyznaczył podpułkownika Ryszarda Parafianowicza na stanowisko rektora–komendanta AON i mianował go na stopień pułkownika. Parafianowicz, autor publikacji „Podziemie niepodległościowe na Suwalszczyźnie 1944–1952”, zastąpił na stanowisku rektora-komendanta płk. prof. dr. hab. Dariusza Kozerawskiego, który kierował AON przez 22 miesiące. Parafianowicz jest związany z AON od 20 lat, w ub.r. ukończył studia doktoranckie. Od 2006 r. dowodził 3. Batalionem Ratownictwa Inżynieryjnego, a od 2008 r. był szefem wojsk inżynieryjnych Śląskiego Okręgu Wojskowego. Odpowiedzialny za szkolnictwo wyższe wiceminister obrony Wojciech Fałkowski przedstawił nowego rektora kierowniczej kadrze uczelni.

Akademia Obrony Narodowej w warszawskim Rembertowie powstała 1 października 1990 r. z przekształcenia Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. AON przygotowuje wojskowych do funkcji w dowództwach, sztabach, uczelniach, instytucjach wojskowych i cywilnych związanych z obronnością państwa. Oferuje studia licencjackie, magisterskie, doktoranckie, podyplomowe oraz kursy doskonalące, związane np. z objęciem kolejnych stanowisk w wojsku. Przygotowuje także studentów cywilnych do zajmowania w administracji publicznej stanowisk związanych z obronnością; misja Akademii to także badania naukowe i zapewnienie teoretycznego wsparcia wojsku

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Pp
piątek, 25 marca 2016, 18:57

Czyli reset. Być może to dobrze ale nie znam się.

Polandia
poniedziałek, 28 marca 2016, 00:08

Podoba mi się taka zmiana nazwy. W czasie gdy należy powoli szykować się do marszu na wschód czas zapomnieć o terminach typu- powstanie, obrona. Polskie wojsko już zapomniało jak zdobywa się Moskwę ,a niebawem będzie ku temu okazja. Ktoś będzie musiał zrobic tam porządek a innych chętnych w okolicy nie widzę..............

Podpułkownik Wareda
wtorek, 29 marca 2016, 13:09

Polandia! 1/ ( ...). " ... należy powoli SZYKOWAĆ SIĘ DO MARSZU NA WSCHÓD [podkreśl. moje]...". (...). 2/ (...). "Polskie wojsko już zapomniało jak zdobywa się Moskwę, a NIEBAWEM BĘDZIE KU TEMU OKAZJA [podkreśl. moje]". (...). 3/ (...). "Ktoś będzie musiał zrobić tam porządek ... ". Niesamowite! Czytam, czytam, czytam i ... własnym oczom nie wierzę. W pewnym sensie, historia się powtarza. Otóż, w drugiej połowie lat 30-tych XX wieku, środowiska tzw. narodowców i nie tylko - poza urządzanymi ekscesami i burdami antysemickimi - namawiały, apelowały i wręcz zachęcały do zbrojnej krucjaty na Wschód pod wspólnym hasłem: WODZU, PROWADŹ NA KOWNO! Ale od tamtego czasu, minęło już 80 lat i wiele się wydarzyło w Polsce, w Europie i na świecie. A tu taka niespodzianka! Okazuje się, że nadal funkcjonują w Polsce ludzie, którym w głowach rodzą się myśli związane ze zbrojnymi krucjatami na Wschód! Coś niesamowitego. Myślę, że to nie tylko nadmiar ciężkostrawnego jedzenia i pewnie wódki również w święta - jak słusznie zauważył "kapralek". To, przede wszystkim, nadmiar bezdennej głupoty i kompletnej nieodpowiedzialności za swoje słowa i zachowanie. Niestety.

kapralek
poniedziałek, 28 marca 2016, 12:15

No cóż nadmiar ciężkostrawnego jedzenia w święta...

Ja
piątek, 25 marca 2016, 17:19

Podziwiam nowego Komendanta za to, że zgodził się na przyjęcie obowiązków. Interesuje mnie w jakim obszarze sztuki wojennej się specjalizuje?

tarzan
niedziela, 27 marca 2016, 20:30

Historii żołnierzy wyklętych i odtwarzaniu grup rekonstrukcyjnych

Raptor
piątek, 25 marca 2016, 16:59

Może ktoś w końcu na poważnie zajmie się kształceniem pod kątem wojny informacyjnej. Jak na razie to większość kadry administracyjnej w Polsce jest ślepa jak dzieci we mgle pod tym względem (z powodu braku odpowiedniego przeszkolenia). Jest to tańsze niż szkolenie do wojny kinetycznej i nawet ważniejsze, gdyż info-wojna trwa również w czasach pokoju i dotyczy nie tylko wojska, ale również władz, administracji, mediów jak i całego społeczeństwa. To jest wojna przyszłości.

Bogdan M. Szulc
sobota, 26 marca 2016, 10:31

Te wszystkie zadania AON spełniała chociaż nie zawsze korzystali z tego politycy. Nowa nazwa wskazuje, iż autorzy nie rozumieją istoty sztuki wojennej ani obronności. Naturalnie, nie konsultowali tego z nikim. Senat AON nic o tym nie wiedział. Zmiana prawdopodobnie jest po to aby wyrzucić dobrych wykładowców i obsadzić etaty swoimi. Konsekwencji zmiany nazwy dotyczyć będą i finansów i rangi uczelni, która wypracowała sobie dobrą pozycję w polskim szkolnictwie wyższym oraz nauce oraz w międzynarodowym środowisku obronnym. Nazwa dotychczasowa odpowiadała standardom międzynarodowym. Teraz będziemy jedynym z większych państw, które nie posiada akademii obrony ( w USA uniwersytetu). Zaślepieni nienawiścią przynoszą wiele szkód, które później trudno naprawić.

Rezerwa
piątek, 25 marca 2016, 16:51

To decyzja błędna i szkodliwa. To uderzenie w jedną z najlepszych uczelni wojskowych w świecie! To uderzenie w wojskową kadrę naukową - kadrę wybitną i apolityczną.

były student
piątek, 25 marca 2016, 16:05

Jedyny powód tej zmiany, jaki wynika z tego tekstu, to wywalenie całej kadry naukowej i zastąpienie jej nową. Bardziej związanej z obecną władzą. Kolejny przykład rozwiązywania instytucji i powoływania nowej tylko dla wymiany kadry. No ale rektora Macierewicz wymienił już na jesieni. Co mu ci biedni ludzie z AON zrobili, że chce ich powywalać?

idiotyczna zmiana
sobota, 26 marca 2016, 08:42

Tia, kolejna dobta zmiana. Ppłk, dowódca batalionu saperów, świeżo doktoryzowany, z jedną publikacją (prawdopodobnie doktorską) ale za to jakże wymowną, bo o żołnierzach wyklętych (de facto bandytach), będzie dowodził profesorami doktorami habilitowanymi w stopniu pułkowników i generałów oraz odpowiadał za zarządzanie prestiżową uczelnią nauczającą strategii i sztuk wojennych. To wojsko czy jaja ? Widać jak krótką listę "speców" ma PiS. A jak już wywalą dotychczasową kadrę, to dziekanami będą kaprale czy sierżanci ?

Joanna K.
niedziela, 27 marca 2016, 23:36

Sam Pana nick definiuje poziom odpowiedzi. Tiaaaa, uczelnie wojskowe "dobre" wg pana to tylko UB, SB UW i WSW , ale to Pańska miara. Nasza jest inna :). Pozdrawiam wesolutko.

dypl.
sobota, 26 marca 2016, 17:52

Proszę Pana, problem nie jest tak prosty jakby się mogło wydawać. Czytając pańską opinię można by zrozumieć iż do tej pory wszystko w AON było o.k.. Że tak nie było i to od dawna, to chyba też jest oczywiste. Wierzę, że jest Pan na bieżąco co do kondycji Akademii. Bo jak można utrzymywać iż jest bez uwag, skoro duża część prac. naukowych jest w dużej mierze kanapowcami, bez lub z marnym doświadczeniem liniowym. I to z generałami włącznie????. Nie twierdzę bynajmniej iż zmiany które nastąpią, a nastąpić muszą pójdą w dobrym kierunku. Po prostu nie wiem. Przesilenie w Akademii nastąpiło już na pocz. lat 2000, gdy nastąpiła radykalna zmiana- w mojej ocenie na gorsze, jakości kształcenia. Na to nałożyła się polityka kadrowa co w sumie skutkuje spadkiem potencjału intelektualnego tak w Akademii jak na poziomie jednostek. Tytuł profesorski winien skłaniać do wysiłku na różnych poziomach nauczania,pracy twórczej a nie skupiać się na trwaniu i rozglądaniu się za kolejnymi etatami. Jakże żenującym jest dla Akademii utrzymywanie w składzie kadry, oficerów bez wartościowego dorobku, bez doświadczenia. Czy dowodzenie jednostką 1 miesiąc jest doświadczeniem?. Czy praca doktorska na "politycznym ", koleżeńskim czyli byle jakim poziomie obliguje do nauczania. Reasumując: nie wypowiadam się ani za, ani przeciw chcę tylko by moja Akademia zasługiwała na szacunek a nie była miejscem zatrudnienia, bycia salonowych czy kanapowych tzw. naukowców.

Bogdan M. Szulc
sobota, 26 marca 2016, 10:33

Nowy komendant będzie miał trudności z uzyskaniem autorytetu. Szkoda oficera. Liczę jednak, ze mu się uda.

Logistyk
poniedziałek, 28 marca 2016, 15:55

Pytam - kto nas będzie szanował po wprowadzeniu takich zmian? Przestrzegam, ze to może doprowadzić do nieszczęścia, ale już w dużo większej skali.

Darnok
piątek, 25 marca 2016, 14:54

Ciekaw jestem, czy nowa placówka wykształci tak samo zwartych i gotowych, jak ci z '39 roku i czy zajęcia z kapelanami wojskowymi będą obowiązkowe na wszystkich latach studiów...

Wawiak
niedziela, 27 marca 2016, 13:55

A może chodzi o to, by właśnie kształcących tkich "zwartych i gptowych" i przyspawanych do dtołków wykopać na zieloną trawkę? Problem profesorów zspuszczających korzenie jest dobrze znany na cywilnych uczelnach. Nie zdziwię się, jeśli to zjawisko dotyczy także szkół wojskowych. Z drugiej strony ten problem zwykle nie dotyczy 100% kadry...

MPL
sobota, 26 marca 2016, 13:59

Czy sytuacja gdy "uczelnia" funkcjonuje na podstawie przepisów innych niż prawo regulujące szkolnictwo wyższe nie skutkuje utratą akredytacji i prawa do nadawania np. stopni i tytułów naukowych? Polecam dobry wzorzec: Akademia Glupich Kroków Monty Pythona

Rezerwa
sobota, 26 marca 2016, 13:44

Pan Profesor Szulc ma w 100% rację. Biorąc pod uwagę osobę i dorobek nowego Komendanta nasuwa mi się nieodparta myśl o potrzebie reaktywacji Wojskowej Akademii Politycznej ponieważ jest bardzo duże zapotrzebowanie na indoktrynację sfery obronności i bezpieczeństwa Państwa ( i nie tylko...). Nota bene - to była również bardzo dobra uczelnia.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama