Szczeciński Korpus zwiększa gotowość. Wkrótce sprawdzian nowych struktur

26 stycznia 2016, 13:11
Fot. Karol Sito, POL CIV/Benjamin Senkel, DEU CPL

Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód poinformowało o postępach we wdrażaniu nowej struktury jednostki, jaka ma umożliwić wykonywanie zadań postawionych przed Korpusem w trakcie szczytu Sojuszu w Walii. W ciągu najbliższych kilku miesięcy odbędą się ćwiczenia, sprawdzające działanie Korpusu w ramach wzmocnionego systemu obrony kolektywnej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Do chwili obecnej liczba żołnierzy pełniących służbę w Szczecinie zwiększyła się z 200 do „około 400”, obsadzonych jest już 85% stanowisk przewidzianych w nowej strukturze, budowanej na podstawie ustaleń podjętych na szczycie NATO w Newport. W jej skład wchodzą głównie specjaliści z wojsk lądowych, ale w ograniczonym zakresie są obecni też żołnierze sił morskich, lotniczych i specjalnych. W strukturach Korpusu znajdują się żołnierze z 21 krajów, a w tym roku dołączą do nich przedstawiciele Grecji i Norwegii. Trwają też rozmowy z Islandią.

Na szczycie w Walii podjęto decyzję o podwyższeniu stopnia gotowości bojowej Korpusu (ma on być zaliczany do sił wysokiej gotowości). Jednostka odgrywa też szczególną rolę w systemie obrony kolektywnej Sojuszu w Europie Środkowo-Wschodniej. Do czasu szczytu NATO w Warszawie Korpus ma osiągnąć gotowość do:

  • dowodzenia Siłami Zadaniowymi Bardzo Wysokiej Gotowości (VJTF, tzw. Szpica) oraz Siłami Odpowiedzi NATO, jak również ich elementami, jeśli zostaną rozmieszczone na północno-wschodniej flance Sojuszu.
  • Kontroli nad jednostkami integracyjnymi NATO (NFIU), jakie już powstały w Polsce i w państwach bałtyckich, a wkrótce będą sformowane na Słowacji i na Węgrzech
  • Monitorowania sytuacji bezpieczeństwa w regionie
  • działanie w charakterze regionalnego centrum współpracy i koordynacji działań militarnych związanych z obecnością wojsk NATO w Europie Północno-Wschodniej.

Podczas ubiegłorocznej wizyty w Szczecinie dowódca sił NATO w Europie generał Phillip Breedlove poinformował, że o ile Korpus ma być zdolny do wykonywania szerokiego spektrum zadań, o tyle będzie się skupiał na obronie kolektywnej. Szczególne znaczenie w codziennej służbie Korpusu będą mieć działania z zakresu rozpoznania i wczesnego ostrzegania, co ma zwiększyć świadomość sytuacyjną dowódców NATO w odniesieniu do sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Z kolei w wypadku konfliktu jego rolą miałoby być dowodzenie siłami biorącymi udział w operacji obronnej, takimi jak na przykład (ale nie tylko) jednostka VJTF.

Zwiększenie gotowości Korpusu Północno-Wschodniego wiąże się też z planami przeprowadzenia do czasu szczytu NATO w Warszawie serii ćwiczeń, sprawdzających jego zdolności w „nowym” zakresie obowiązków. W kwietniu odbędzie się ćwiczenie dowódczo-sztabowe Trident Joust, zakładające sprawdzanie zdolności do rozmieszczania elementów Sił Odpowiedzi i VJTF w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeszcze w ubiegłym roku służby prasowe połączonego centrum szkolenia NATO zapewniały, że będzie to pierwsze w historii ćwiczenie NATO, w którym Wielonarodowy Korpus Północ-Wschód będzie wykonywał pełne zadania dla jednostki tego szczebla (dowództwo korpusu).

Czytaj więcej: „36 tys. ochotników i rezerwistów, 150 ćwiczeń międzynarodowych”. Nowa jakość szkolenia w Wojsku Polskim?

Następnie planowane jest wieloetapowe szkolenie Brilliant Jump, które ma na celu m.in. ocenę Korpusu w kontekście zadań postawionych na szczycie w Walii. Szkolenie jest również związane ze sprawdzeniem i doskonaleniem zdolności sił natychmiastowego reagowania (VJTF), prawdopodobnie obejmie również przerzut elementów "szpicy" do Europy Środkowo-Wschodniej.

Informacja o stanie wzmacniania struktur Wielonarodowego Korpusu została przekazana w komunikacie o zmianach na najwyższych stanowiskach dowódczych w jednostce. Obowiązki zastępcy dowódcy przejął płk Krzysztof Król, podczas gdy na stanowisko szefa sztabu powołany został duński generał brygady Per Oluff Dunsen. Obecnie jednostką dowodzi niemiecki generał porucznik Manfred Hofmann, który przejął w 2015 obowiązki od generała dywizji Bogusława Samola. Najwyższi oficerowie w Korpusie są bowiem wystawiani przez państwa ramowe (Polskę, Niemcy, Danię) i zmieniają się na zasadzie rotacji.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Vosak
wtorek, 26 stycznia 2016, 13:30

Wojsko bez celownikow optycznych , bez kamizel , bez granatnikow, czolgi bez amunicji, artyleria o donosnosci 15km (haha) i z ammo tez pewnie krucho. Co i po co tu sprawdzac? Beczka smiechu i cyrk na kolkach i to zawodowcy

Kóma
wtorek, 26 stycznia 2016, 23:40

Pułkownik na takie stanowisko-zastępca dowódcy korpusu ? To ewenement !! Czyli pułkownikowi będą podlegać m.in. generałowie . Śmiać się, czy płakać ? Tam w tym korpusie pewnie się śmieją, ... jak zwykle z Polaków.

tarzan
środa, 27 stycznia 2016, 10:39

Nieoficjalnie wiadomo, że MON, zdając sobie sprawę ze znaczenia korpusu, przygotowywało od roku polskiego kandydata na zastępcę dowódcy. To dwugwiazdkowy generał, który dowodził jedną z polskich dywizji, absolwent m.in. Royal College of Defense w Londynie. Był dowódcą pierwszej zmiany w Afganistanie. Podczas operacji w Iraku był szefem polskiego zespołu w dowództwie w Tampa na Florydzie - ma więc przygotowanie do koordynacji najbardziej skomplikowanych działań. Jak twierdzi nasz informator, w ostatniej chwili nominacja została wstrzymana przez ministra Macierewicza po przejrzeniu jego teczki personalnej. Dlaczego? Nie wiadomo. Kandydat otrzymał awans na generała w 2009 r. z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego. MON nominował na to stanowisko płk. Krzysztofa Króla, który do tej pory nie dowodził samodzielnie żadnym większym związkiem taktycznym. Od 2012 roku dowodził w Stargardzie brygadą wsparcia dowództwa korpusu, która mimo szumnej nazwy składa się z jednostek wartowniczych i łączności. Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19539259,antoni-macierewicz-wysyla-do-korpusu-nato-pulkownika-za-generala.html#ixzz3yQrE2WDS Taka ... dobra zmiana

środowisko ONR ABC
wtorek, 26 stycznia 2016, 19:36

a kto bedzie bronic naszej, zachodniej granicy?

szacun
środa, 27 stycznia 2016, 10:22

Nie rozumiem pytania ... Kto będzie bronił wschodniej granicy Niemiec? Rozmieszczenie Wielonarodowego Korpusu jest dość jednoznaczne. Również rozmieszczenie elity Sił Zbrojnych RP czyli brygad pancernych 10-tej i 34-tej jest maksymalnie na zachodzie Polski. Pytanie moje brzmi kto będzie bronił "Pływających ogrodów" a kto Warszawy? Kto będzie bronił LZW z zasobami ponad 9 mld ton węgla? A może pytanie dotyczyło wschodniej granicy tylko chochlik pomieszał kierunki ?

Borsig
środa, 27 stycznia 2016, 02:38

Ostatnimi czasy albo miałem zwidy albo to prawda, że nad jednostką latają BSP i to nie zwiadowcze tylko duże, bojowe.

Tweets Defence24