Reklama
Reklama
Reklama

Szatkowski o "Fort Trump": myślimy o tysiącach żołnierzy, nie setkach

1 października 2018, 16:44
1920px-C-130_and_Ramstein_AB_Control_Tower
Największa baza amerykńskich wojsk -AFB Ramstein, służy w niej ponad 30 tys. żołnierzy armii USA/ Fot. Wikipedia (Public)

Myślimy o tysiącach żołnierzy, nie setkach - powiedział wiceszef MON Tomasz Szatkowski, pytany o wielkość planowanej stałej bazy wojskowej USA. Wiosna w tej kwestii będzie kluczowa; ciężar spraw leży na rozmowach roboczych, których odzwierciedleniem będzie raport Kongresu USA - dodał.

We wrześniu prezydent Duda rozmawiał w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jednym z głównym tematów była sprawa rozlokowania w Polsce stałych amerykańskich baz wojskowych. Trump powiedział: "stałe bazy w Polsce to jest coś, o czym będziemy z pewnością rozmawiali; rozważamy coś takiego". Prezydenci podpisali też deklarację, która m.in. mówi, że Polska i USA zobowiązują się do rozważenia wariantów wzmocnienia militarnej roli USA w Polsce.

Prezydent Duda podczas spotkania w Białym Domu w Waszyngtonie z prezydentem Trumpem wyraził też nadzieję na wspólne zbudowanie w Polsce bazy, która nazywałaby się "Fort Trump". Jak ocenił, jej utworzenie kosztowałoby około 2 miliardów dolarów. "Myślę, że to mogłoby być coś przydatnego dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa naszych krajów" - powiedział.

Pytany o tę kwestię w radiowej Jedynce, wiceminister obrony Tomasz Szatkowski podkreślił, że w kwestii tzw. "Fort Trump" Polska jest już na etapie oficjalnych rozmów z Departamentem Obrony Stanów Zjednoczonych. "Myślimy o tysiącach żołnierzy, a nie, powiedzmy, o setkach - tak bym powiedział" - dodał, dopytywany o wielkość takiej bazy.

Odnosząc się do kwestii uczestnictwa Polski w kosztach takiego przedsięwzięcia, Szatkowski podkreślił, że w większości krajów strona goszcząca finansuje "w jakiejś istotnej części infrastrukturę oraz koszty stacjonowania wojsk". Jak mówił, chodzi o koszary, magazyny, przestrzenie serwisowe czy poligonowe.

Szatkowski wyraził nadzieję, że do czasu pojawienia się raportu amerykańskiego Kongresu w tej sprawie będzie już wypracowane stanowisko między amerykańskim Departamentem Obrony a MON. "Wiosna będzie rzeczywiście kluczowa, ale ciężar spraw w tym momencie leży właśnie na rozmowach roboczych. Ich efektem, jakimś odzwierciedleniem będzie również ten raport Kongresu, a tak naprawdę wszystko będzie widać w budżecie na 2020 rok - to jest ten budżet, który będzie procedowany w pierwszej połowie przyszłego roku" - powiedział wiceszef MON.

Amerykański Kongres zobowiązał szefa resortu obrony do przedstawienia, nie później niż do 1 marca 2019 r., raportu oceniającego "wykonalność i zasadność stałego stacjonowania w Rzeczypospolitej Polskiej sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych". Sekretarz obrony USA James Mattis powiedział niedawno, że Stany Zjednoczone nie podjęły jeszcze żadnych decyzji dotyczących stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce; sprawa jest na wczesnym etapie rozpatrywania. "Obecnie oceniamy, jaka jest konkretnie propozycja Polski, jaki jest potencjał tego, co nam proponują" - powiedział Mattis.

Z kolei szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział, że na przełomie października i listopada złoży wizytę w USA. "To będą kolejne rozmowy. By osiągnąć nasz cel, koniecznych jest wiele działań i ustaleń w Białym Domu (stąd rola prezydentów USA i RP), Kongresie, który odgrywa ważną rolę w procesie decyzyjnym i Pentagonie, który jest zobowiązany do przedstawienia swojego raportu" - podkreślił szef MON.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
TAK
wtorek, 23 października 2018, 04:56

Ojj oby się udało to byłby pełny skok w zachód ... i ogromne gwarancje bezp. no lepszych nie ma obecnie ...

oip
wtorek, 23 października 2018, 04:48

"Szukanie sobie wrogów blisko, a sojusznika bardzo daleko" No niestety o nasi sąsiedzi tak się zachowują zmuszając nas do tego ... i tak od setek lat... A pozaty Korea Południowa czy Niemcy raczej nie stracili na bazach. No i w zimnej wojnie jak to było w Berlinie : zachodni i wschodni ...

Okręcik
środa, 3 października 2018, 12:27

Aby taka baza miała sens i powstała, Amerykanie muszą tego chcieć, mieć w tym swój interes. Wówczas też sami byliby gotowi zapłacić za umożliwienie im pobytu tutaj, ale po co skoro my tacy wyrywni? Jak sam Tramp powiedział nie skończy się to na 2 mld dolców, więc łatwo sobie wyobrazić ile za tę kasę byłoby sprzętu dla naszych żołnierzy, a właściwie ile nie będzie? Łudzenie się, iż ktoś będzie nas bronił, ginął za Polskę i Polaków jest naiwnością, taką samą jak w 39 wiara w interwencję aliantów i pokonanie Niemiec. Taka baza owszem może być ważnym elementem obrony, ale nie zastąpi nigdy naszego wojska. A my nie mamy budżetu z gumy.

realista
środa, 3 października 2018, 00:34

to nie ma strategicznego sensu bez Thaad ... sm3 w redzikowie saturują 3 buławy i 1 satan kolejne 8 mld pln ... na 2 baterie i 96 interceptorów podatek od podatku ???

sża
środa, 3 października 2018, 00:09

Szukanie sobie wrogów blisko, a sojusznika bardzo daleko - zawsze jest dość ryzykowne. Uwierzę, jak Amerykanie zaczną nas traktować bardziej poważnie i na początek zaczną nam sprzedawać swoją broń po cenach jak dla sojuszników, a nie po paskarskich...

Stary Grzyb
wtorek, 2 października 2018, 14:18

Stała dyslokacja w Polsce amerykańskiej ciężkiej dywizji w pełnym ukompletowaniu (wraz z jednostkami wsparcia) oznaczałaby osiągnięcie przez Polskę statusu bliskiego statusowi "atak na Polskę równa się atakowi na USA". Lepsze od tego byłoby jedynie wyposażenie się przez Polskę w pełną triadę nuklearną, wraz systemem nadzoru kosmicznego, czego osiągnięcie nie wydaje się realne w ogóle, nie mówiąc o tym, że za 2 mld USD. Innymi słowy, wydanie 2 mld USD tak, aby spowodowało to stałe rozmieszczenie owej ciężkiej dywizji amerykańskiej w Polsce jest najlepszą inwestycją we własne bezpieczeństwo, jaką Polska może poczynić. Oby jak najprędzej.

WP1
wtorek, 2 października 2018, 09:33

Ja nie przeczę że baza amerykańska jest potrzebna tylko jak wszyscy wiemy nasza armia ma uzbrojenie takie jakie ma i zamiast w pierwszej kolejności kupować sprzęt dla naszego wojska to my postawimy bazę za miliardy dolarów??? Z najpotrzebniejszych rzeczy kupili raptem 2 baterie Patriota a reszta wstrzymana żeby było co rzucić USA?? Kto rządzi tym krajem ??

Harry
wtorek, 2 października 2018, 00:46

A myślicie skąd wziąć na to pieniądze?

asad
wtorek, 2 października 2018, 00:10

trzymam kciuki zeby sie udalo.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama