Reklama

Szatkowski o czołgu przyszłości: ważne warunki przemysłowe i wymogi armii

11 grudnia 2017, 14:22
Fot. MON
Fot. archiwum 34. BKPanc.
Fot. TSGt Matthew Plew/USAF.

Wiceszef MON Tomasz Szatkowski powiedział, że udział Polski w międzynarodowym programie budowy czołgu nowej generacji będzie zależał od warunków, jakie Francja i Niemcy zaproponują polskiemu przemysłowi, oraz od tego, czy wóz bojowy będzie spełniał wymagania Wojska Polskiego. Opowiedział się także za "płytką, ale bardzo skoncentrowaną na kluczowych zdolnościach" modernizacją posiadanych przez Polskę czołgów T-72.

Wiceminister w opublikowanej w sobotę rozmowie z Tysol.pl, internetową stroną Tygodnika Solidarność, przyznał, że pozyskanie używanych czołgów Leopard 2 jest obecnie trudne. – Ten rynek się wyczerpał. Rozmawialiśmy z Hiszpanami, którzy mieli pewien zapas tego typu czołgów. Wydaje się, że oni pójdą w kierunku adaptacji tych podwozi na swoje własne potrzeby. Oczywiście to nie oznacza, że nie pojawią się jakieś nowe możliwości na tym rynku. My cały czas tę sprawę monitorujemy. Większa liczba tych czołgów rzeczywiście by się przydała. Oczywiście za rozsądną cenę – powiedział Szatkowski.

Czytaj więcej: Hiszpańskie Leopardy nie dla Polski?

Wiceszef MON tłumaczył, że podejście MON do sił pancernych –  na podstawie wniosków ze Strategicznego Przeglądu Obronnego – jest trójstopniowe. Po pierwsze, MON chce modernizować obecnie posiadane czołgi.

Jak powiedział Szatkowski chodzi nie tylko o T-72, ale "być może też pewne doprowadzenie do wspólnego standardu z PT-91". – Według naszych analiz taka płytka, ale bardzo skoncentrowana na kluczowych zdolnościach modernizacja daje temu czołgowi (T-72 – przyp. red.) zdolności. On nie staje się oczywiście czołgiem podstawowym obecnej generacji, ale całkiem skutecznie może się mierzyć z takim masowym sprzętem potencjalnego przeciwnika. W działaniach defensywnych ma wystarczające możliwości, może nie dorównuje zupełnie obecnie czołowym obecnie czołgom przeciwnika w jego flocie, ale z drugiej strony przy wykorzystaniu znajomości terenu, przy odpowiednim przygotowaniu tego terenu te czołgi będą w stanie skutecznie bronić naszego terytorium – powiedział Szatkowski.

Zastrzegł przy tym, że MON podchodzi o modernizacji w sposób systemowy, a więc czołgi mają być wsparte innymi zdolnościami takimi jak artyleria lufowa (w tym ok. 500 155-mm haubic Krab) i rakietowa z amunicją przeciwpancerną, a także miny. – To jest spójne rozwiązanie, w którym czołgi będą tylko elementem całego systemu przeciwpancernego – powiedział wiceminister.

Czytaj więcej: Szatkowski: Krabów będzie ok. 500

PT-91 Twardy
Fot. archiwum 34. BKPanc.

Po drugie, Szatkowski zaznaczył, że jeżeli będzie możliwość pozyskania używanych czołgów Leopard 2, MON będzie pewnie takim rozwiązaniem zainteresowane. – Co więcej, jest rezerwa na pewne rozwiązanie kolejne przejściowe, które mogłoby się ujawnić. To mogłaby być nawet niewielka partia nowych Leopardów, gdzieś w latach 20. – powiedział wiceminister. Takie rozwiązanie – mówił Szatkowski – dałoby przemysłowi czas na dokończenie prac badawczo-rozwojowych, które mogą trwać nawet 10-15 lat.

Po trzecie, jak mówił Szatkowski, Polska chce uczestniczyć w międzynarodowym programie budowy czołgu nowej generacji. Wśród potencjalnych partnerów wymienił przede wszystkim Niemcy i Francję, ale zwrócił także uwagę na Turcję, Koreę Południową, USA, jak i potencjalne komercyjne rozwiązania niemieckie.

W zakresie czołgu nowej generacji już prowadzimy wstępne rozmowy o tym, żeby stać się potencjalnym partnerem takiego rozwiązania, ale o tym, czy tak będzie, zdecydują warunki, jakie nam zaproponują partnerzy tego rozwiązania, czyli Francja i Niemcy, a także, jak sobie ten czołg wyobrażają – podkreślił Szatkowski.

Jak wyjaśnił, chodzi o warunki, na jakich w przedsięwzięciu będzie uczestniczył polski przemysł, jak i o to, czy czołg będzie adekwatny do wymagań Wojska Polskiego. – Można sobie wyobrazić, że po pierwsze nie dostaniemy równoprawnych warunków, takich, jakie powinniśmy dostać, czyli żeby nasz przemysł był rzeczywiście kolejnym ramieniem, taki partnerem tego przedsięwzięcia. Można sobie też wyobrazić, że ten czołg może być nie do końca adekwatny do naszych potrzeb, bo może np. mieć pewne przeskalowane możliwości, które będą zbyt drogie dla nas – tłumaczył wiceminister.

Czytaj więcej: Weimarski Trójkąt Pancerny? Projekt Leopard 3 szansą dla polskiego przemysłu zbrojeniowego [ANALIZA]

Su-22
Fot. TSGt Matthew Plew/USAF.

Wiceminister był także pytany o liczbę samolotów, które w przyszłości mają zastąpić w Siłach Powietrznych Su-22 i MiG-29. – To będzie liczba zależna od tego, jaka to będzie generacja tego samolotu, bo jeśli np. będzie to 5. generacja, to być może możemy poprzestać na trzech eskadrach, a jeśli będzie to 4. generacja, to pewnie trzeba będzie tego sprzętu kupić nieco więcej – powiedział Szatkowski. Zastrzegł, że ostateczną odpowiedź na pytanie o liczbę samolotów da analiza rynku. – Ale to jest perspektywa zastąpienia generacyjnego obecnej floty samolotów posowieckich z ewentualnym dodaniem niewielkiej liczby dodatkowych samolotów bojowych – dodał Szatkowski.

Czytaj więcej: Harpia - wojsko szuka nowego myśliwca

RAL

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
asd
wtorek, 13 lutego 2018, 21:28

Kolumny czołgów są dobre gdy na przeciw sobie na równinie stają 2 armie. Ale to już przeszłość.

T-1973
wtorek, 12 grudnia 2017, 09:14

Przy obecnej i dającej się przewidzieć sytuacji geopolitycznej w jakiej znajduje się Polska, modernizacja czołgu T-72 nie tylko ma sens, ale jest również niezbędna. Szkoda zajmować się fantazją typu: zakupmy nowy Leo-2A7 - ponieważ to jest niemożliwe nie tylko ze względów finansowych ale również technologicznych (tych czołgów nikt nam nie jest w stanie wyprodukować w przeciągu co najmniej 7-10 lat). Polskiej Armii są potrzebne (na już) zmodernizowane czołgi, ponieważ T-72 nie przedstawia uż praktycznie żadnej wartości bojowej. Modernizacja nie zrobi z niego czołgu IV generacji, ani nawet III generacji, ale pozwoli na wzmocnienie potencjału pancernego Polskich wojsk. Dla niewtajemniczonych: czołgi T-72 dalej są ujęte w planach działań obronnych - więc tylko modernizacja może sprawić, że do czegoś się będą nadawać. Podstawowa sprawa to NOWOCZESNA AMUNICJA do armaty T-72 (przemyśleć należy wymianę armaty na Słowacką). Kolejny problem to OCHRONA PANCERNA (najprostsze zadanie to montaż ERA ERAWA-1 i 2. Lepsze byłoby poprawienie pancerza podstawowego (wymiana pancerza specjalnego w wieży i montaż ciężkiego ERA odpowiednik np. Nóż-2). Oczywiście nie należy zapominać o termowizji czyli ASTERIA. oraz: kamuflaż mobilny Berberys. Tak zmodernizowany T-72 może być wolniejszy, cięższy, ale w wojnie obronnej będzie przynajmniej w stanie walczyć z czołgami typu T-72B3 i starszymi. Przyjrzyjmy się konfliktowi na Ukrainie to dojdziemy do wniosków, że nawet stare (ale zmodernizowane) uzbrojenie jest w stanie podjąć w miarę równorzędna walkę obronną (np. Ukraiński T-64 w obronie lotniska. Reasumując: TAK dla modernizacji T-72 (ale modernizacji która będzie miała miejsce JUŻ a nie za 5 -10 lat, bo wtedy to już traci sens).

Siu
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 20:31

Czyli nikt nic nie wie może to a może tamto może czołg z Niemcami i Francuzami ale może za drogi samoloty takie a może siakie powrót do przeszłości

Harry
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 20:29

"ten czołg może być nie do końca adekwatny do naszych potrzeb, bo może np. mieć pewne przeskalowane możliwości, które będą zbyt drogie dla nas – tłumaczył wiceminister." Czyli otrzymamy nie jakość a ilość jak był zawsze dlatego będą problemy w pokonaniu przeciwnika. Nadal w wojsku człowiek (czołgista) o którego trzeba wyjątkowo zadbać jest mało warty.

box
wtorek, 12 grudnia 2017, 01:10

W konfrontacji z takim przeciwnikiem jak rosja, ktory idzie w ilosc, lepiej miec duza ilosc czolgow dobrych niz garstke super nowoczesnych, bo to drugie napewno nie pozwoli nam na skuteczna obrone. Docelowo musimy miec przynajmniej ok 800 solidnych czolgow. Jesli zamiast tego mielibysmy kupic jakies super nowoczesne ale tylko 200 to nam to nic nie daje

Dropik
wtorek, 12 grudnia 2017, 08:43

W 2030 to będzie armia że hoho , a 2035 że hohoho. Tyle bajek jeszcze żadna ekipa nie opowiadała. A realnie to Wisła nam tonie

Kick
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 20:21

Nie kupimy żadnego następcy Leoparda 2. A dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta. Cena nowego czołgu będzie na tyle wysoka że budżet tego nie udźwignie, Tym bardziej że doliczyć do ceny maszyny trzeba będzie pakiet logistyczno szkoleniowy.

molo
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 20:18

zadna modernizacja zlomu. niech juz lepiej wpakuja te pieniadze w ppk.

ito
wtorek, 12 grudnia 2017, 07:43

Były czasy, kiedy "polski przetarg" zniechęcał kontrahentów swoją bezcelowością. PiS przypomniał te czasy, a nawet poniósł sprawę na wyższy poziom- już widzę, jak Niemcy czy Francuzi, czy ktokolwiek inny, pchają się drzwiami i oknami żeby przyjąć konsorcjanta, który za nic ma popisane umowy. będziemy sobie mogli ewentualnie czołgi, które oni zrobią, kupić. I, w ramach włączania w produkcję polskiego przemysłu, pomalować.

As
wtorek, 12 grudnia 2017, 07:14

Jak kraj który nie potrafi czołgu produkować będzie stawiał warunki tym które produkują to układ będzie chory. Możemy być jedynie kluczowym odbiorcą i nauczyć się je malować

gru
wtorek, 12 grudnia 2017, 04:50

Na poczatek powinni kupic od Helmutow licencje powiedzmy 2A6 i zaczac toto klepac. Moze byc i 5 maszyn rocznie. Tylko w ten sposob sie przemysl moze czegokolwiek nauczyc. Bedzie kosztowac, ale lepiej zaplacic za nabycie zdolnosci produkcji broni pancernej niz wyrzucac pieniadze w bloto na szminkowanie swini (znaczy sie moderki T72).

Zenio
wtorek, 12 grudnia 2017, 11:36

Po pierwsze Niemcy nie są raczej zainteresowani by taką licencje sprzeda,ć po drugie jak byś potrzebował 5 rowerów rocznie to kupił byś licencje czy może kupił 5 rowerów rocznie ? Zakup licencji i rozpoczęcie produkcji to kosztowne operacje. Twoje 5 czołgów rocznie kosztowało by więcej niż setka czołgów kupionych u producenta. Było by tak jak z Gawronem/Slązakiem. Zakupili licencje zbudowali jedną sztukę i mamy najdroższy patrolowiec na świecie.

patriota
piątek, 15 grudnia 2017, 14:50

Ten złom w tej chwili ma 30-37 lat. I co ? Ma służyć kolejne 20 ? A czy po modernizacji będzie w stanie skutecznie zwalczać Leoparda 2A6, 2At, T-80, T-72B3 ? NIE BĘDZIE ! Więc może lepiej wydając skromne środki wydawajmy je rozsądnie na coś co jest nowoczesne i skuteczne będzie bronić kraju na współczesnym polu walki.

asd
wtorek, 13 lutego 2018, 21:26

Popatrz na złom F-16: dalej lata w niejednej armii. Sprzęt ocenia się po efektywności a nie wieku.

Marek1
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 18:17

1. ..."Po pierwsze, MON chce modernizować obecnie posiadane czołgi" ... CO się stało, ze nagle AM&Co(ci sami ludzie) zmienili radykalnie zdanie po prawie 2 latach kategorycznej odmowy w kwestii jakiejkolwiek modernizacji MBT z rodziny T72/PT91 ?? I CO oznacza wg. p. v-ce PŁYTKA modernizacja, która jednocześnie ma bardzo zwiększyć "kluczowe zdolności" muzealnych T-72M1?? 2. ..."500 155-mm haubic Krab i rakietowa amunicja przeciwpancerna, a także miny" ... kolejna zwrotka w koncercie życzeń(pobożnych) p. v-ce ministra. Jakieś detale co do tego KIEDY to marzenie będzie zrealizowane ? Czasem mam nieodparte wrażenie, że częste przebywanie w towarzystwie AM bardzo szkodzi zdrowiu, zaburzając poważnie postrzeganie rzeczywistości taką jaka ona JEST. 3. ..."chodzi o warunki, na jakich w przedsięwzięciu będzie uczestniczył polski przemysł, jak i o to, czy czołg będzie adekwatny do wymagań Wojska Polskiego" ... p. Szatkowski JAKIE zdolności np. polskiego Bumaru mają być "atrakcyjne" dla przemysłów zbrojeniowych RFN i Francji ?!?! Wypowiedz całkowicie pozbawiona jakichkolwiek wartości merytorycznej i nakierowana w 100% na wywołanie efektu medialnego u laików wg. starego przysłowia - gdzie konie kują, tam i żaba nogę podstawia. 4. ..."jeśli będzie to 5. generacja samolotów, to być może możemy poprzestać na trzech eskadrach, a jeśli będzie to 4. generacja, to pewnie trzeba będzie tego sprzętu kupić nieco więcej(?!?!?)". Czy p. Szatkowski w ogóle zdaje sobie sprawę o JAKICH pieniądzach gaworzy w mediach ??? TRZY eskadry np. F-35 to ok 65 samolotów, każdy po 90-100mln $ i to BEZ offsetu !! O 2 opcji p. v-ce tj. 100-120 F-16V już nawet mi się pisać nie chce, choćby w kontekście tego co nam AM&Co ma zamiar "zafundować" w kwestii syst. patriot w progr. Wisła.

zby79
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 22:59

Ad 3. W Europie są tylko 3 lufownie zdolne do produkcji luf dużych kalibrów. W Polsce jest jedna z nich (HSW). Polska produkuje systemy łączności (używane przez armię amerykańską), obserwacji, BMS. Ad 4. Eskadra w Polsce ma 16 samolotów, więc teoretycznie 1,6mld USD rocznie przez 3 lata (budżet na modernizację to około 3mld USD).

Dropik
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:46

500 krabów to sposób na zarżnięcie budzetu mon po raz drugi bo patrioty zarżną go po raz pierwszy . Oczywiście nie chodzi o same koszty zakupu ale i eksploatacji. Zresztą przy tym tempie produkcji . 500 sztuk skoczyli by to chyba za 15 lat albo i później. Realne i rozsądne będzie zawarcie drugiego kontraktu na 130 sztuk. 240 czyli dziesięć dywizjonów to i tak mamy najsilniejszą artylerię w Europie

cerg
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:26

"Kluczowe zdolności" to w miarę celna i dobrze stabilizowana armata 125 mm (bo z tego co jest teraz można sobie ewentualnie postrzelać na wiwat) + nowoczesna amunicja 125 mm+ zmodernizowane systemy obserwacyjne, celownicze, kierowania ogniem. To są kluczowe zdolności, że czołg strzela i trafia oraz że załoga nie jest ślepa. Taki czołg można jako tako wykorzystać w obronie, we wsparciu piechoty. Reszty w przypadku tego teciaka nie opłaca się gruntowniemodernizować, bo zostałaby tylko wanna kadłuba. Czesi właśnie do tego punktu doszli, a i tak czołg im nie wyszedł, bo nie zmodernizowali gruntownie kluczowej zdolności jaką jest celna i stabilna, słowem użyteczna armata.

hmm
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 19:50

1. może wczesniej spodziewali się wojny za 10 lat, a teraz się okazało, że będzie za 2 lata?

Harry
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:57

Samochodu osobowego nie potrafimy wyprodukować a porywamy się na czołg przyszłości. Więcej realizmu i zdrowego rozsądku oczekiwałbym od rządzących naszym krajem. Bo powiem szczerze, mam już dość czytania tych fantastycznych bajeczek w sytuacji gdy nasza armia rozlatuje się.

X
wtorek, 12 grudnia 2017, 00:12

fajna fotka tych SU-22, i tyle.

tak to chyba wygląda
wtorek, 12 grudnia 2017, 00:07

Ciekawe czy Niemcy i Francja w ogóle chcą nam zaproponować udział w programie - co my niby takiego możemy tam wnieść poza pieniędzmi i związkami zawodowymi? Co do Turcji - oni już zrobili to co mieli zrobić i nas nie potrzebują. Oni teraz szukają powerpacka a tego nie mamy. Program z USA i Koreą to raczej marzenia. Też nas do niczego nie potrzebują, poza naszymi pieniędzmi.

Podbipięta
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:54

Przewidują moderne 300 szt. T 72 po 4 mln zł sztuka. Więc będzie płytko...

Kick
wtorek, 12 grudnia 2017, 14:26

A co z PT91?

dar
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:56

Ciekawe stwierdzenie "czy wóz bojowy będzie spełniał wymagania Wojska Polskiego" w obiliczu faktów że MON i IU nawet na "maczugi" potrafiliby przeprowadzić "dialog techniczny" trwający 3 lata. O ile sobie przypominam do Geparda zmienioano założenia kilka razy więc jak możemy o czymś mówić że spełnia założenia czy nie WP?

SZARIK
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:41

Jakakolwiek modernizacja T-72 i PT-91 to marnotrawstwo publicznych pieniędzy! Czołgi te nie przedstawiają żadnej wartości bojowej , a zamontowanie w nich nowej armaty 125 mm i produkcja nowej amunicji do niej , nie poprawią zasadniczo ich walorów bojowych , ponieważ potrzebna będzie jeszcze nowa optoelektronika , SKO, układ napędowy , elektryka , nowe zawieszenie i modułowy pancerz. Tylko tak zmodernizowane T-72 i ich klony będą miały jakąś wartość bojową. Koszty takiej modernizacji będą niezwykle wysokie i porównywalne z zakupem dużo lepszych czołgów chińskich lub ukraińskich. Zamiast marnować środki na T-72 lepiej zmodernizować nasze Leopardy 2 do poziomu porównywalnego z Leo 2 A7 V i straszyć agresorów rosyjskich naszymi super czołgami. Niemcy i Francuzi mają tak doskonałe czołgi , że nie śpieszy się im z zastąpieniem ich nowym modelem. Prototyp Leoparda 3 ma powstać dopiero w latach trzydziestych XXI w. a produkcja uruchomiona jeszcze później. Polska potrzebuje nowego czołgu w ciągu 10 lat i propozycja Rheinmetall budowy wspólnego czołgu wydaje się bardzo interesująca , tym bardziej ,że inne kraje Europy środkowej tez poszukują następcy T-72. Wspólna z "Reńskimi" produkcja zupełnie nowego i przystosowanego do naszych potrzeb a równocześnie opartego na najnowszej i najlepszej bo niemieckiej technologii pancernej może być ciekawa perspektywą dla naszego przemysłu zbrojeniowego. Czołg ten mógłby być nawet konkurentem dla Leoparda 3 na rynkach światowych.

infernoav
wtorek, 12 grudnia 2017, 00:35

Co Ty wiesz o armii Niemiec. Człowieku oni mają sprawnych mniej niż 200 maszyn i zamknęli wszystkie fabryki produkującej części zamienne. Mają 6 łodzi podwodnych i żadna nie jest sprawna. Na 120 myśliwców zakupili 60 rakiet powietrze-powietrze. Przestań żyć fantazjami bo za 6 lat to nawet i nasza zdezelowana armią będzie w stanie rozgromić ta niegdyś silna armię Niemiec. Słyszałeś o tym, że wymieniają 120 tys karabinów bo topią się żołnierzom w rękach? Więc przestań mi bredzić o silnych Niemczech bo ja turlam sie ze śmiechu. Do tego brak kadry. Francuskie czołgi są dobre do rozgramiania powstań w byłych koloniach, w starciu z nowoczesnym czołgiem idą na strzał (brak pancerza).

Podbipięta
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:54

Ale na dziś to co?Dawaj pan kasę na A7 (PIERWSZE DOSTĘPNE W 2022 r)i kupujemy te nówki albo pan nie dawaj i zostajemy z niezmodernizowanym sprzętem ..masz pan rację...lepiej nic Teciakowi nie dajmy albo damy mu może po bidzie termowizor.Ale po co?Niech go szlak trafi...Tok rozumowania uwielbiam...

AA
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 20:54

"Czołg ten mógłby być nawet konkurentem dla Leoparda 3 na rynkach światowych." i dlatego nie powstanie....

Kick
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:24

Już tyle naopowiadano o modernizacji T72, jaka ona jest niezbędna to teraz pytanie kluczowe. Kiedy się rozpoczyna i ile rocznie wozów ma być modernizowanych. Jakiś harmonogram? Kwoty? Potwierdzenie chociaż częściowe tego czego będzie dotyczyć? Krótko mówiąc konkrety.

fck all
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 16:56

"oraz od tego, czy wóz bojowy będzie spełniał wymagania Wojska Polskiego" - żaden nie bedzie ich spełniał bo nie pływa.....

Matt
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 19:36

Dobre! Pełna zgoda

Daro
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 16:51

Czyli nigdy nie wprowadzimy czołgu nowej generacji. Wiecznie koncepcja, w tym jesteśmy dobrzy.

Podbipięta
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:40

Nowa generacja tanków będzie dostepna za 15 lat (wprowadzenie do linii) co oznacza że przezbrojenie 12,14 baonów tanków nie będzie możliwe przed 2040 r,Takaż to koncepcja,hę!?

Marcin Kleinowski
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 22:52

Znowu należy zadać pytanie co to oznacza płytka modernizacja - jeżeli ma się ten pojazd równać z T-72B3 to pewnie mówimy o koszcie jednostkowym na poziomie 2-3 mln euro. Z Panem ministerm należy się zgodzić, że korzyści gospodarcze dla nas z uczestnictwa w projekcie Leoparda 3 (prawdopodobnie o nim była aluzja) mogą być mówiąc oględnie słabe. Dlatego powinniśmy zbudować z partnerami czołg przełomu III i IV generacji (nam ze względu na potencjalnego przeciwnika nic więcej nie jest potrzebne, a na dobrą sprawę wystarczyłby solidny czołg III generacji). Partnerzy to Korea Południowa od której powinniśmy kupić licencję na układ bierzny, ochronę przeciwminową dna czołgu, układ paliwowy i układ kierowania. Do tego bierzemy ten sam power-pack co w czołgu K2 (MTU+Renk) i w efekcie jesteśmy w stanie zbudować bardzo dobre podwozie. Na dodatek to ta sama rodzina co podwozie do Kraba, więc transfer technologii częściowo zostanie dokonany wcześniej. Jeżeli chodzi o wieżę to współpracę podjąłbym ze szwajcarskim RUAG i poszedł w kierunku wieży Falcon lub tej z Geparda (kolejny plus, że można wykorzystać wcześniejsze prace- przynajmniej częściowo). RUAG ma bardzo nowoczesną armatę 120 mm (50 kalibrów) w swojej ofercie i powinna ona dać radę wykorzystywać nową amunicję projektowaną przez Niemców (wytrzymuje ona ciśnienie o około 30% większe niż armata Leoparda 2a4). Armata ta powinna być sprzężona z armatą 30 mm. Częściowo można wykorzystać automat ładowania z ZM Tarnów (do Geparda), ale powinien on zostać poprzedzony magazynem półkowym, gdzie możliwe byłoby ręczne uzupełnienie amunicji z wnętrza pojazdu (magazyn pod podłogą wieży). Zintegrowany ASOP powinien stanowić połączenie spolonizowanego Zasłona (de facto dużą część prac w tym zakresie wykonano) niemieckiego ASOP soft kill MUSS oraz polskiej OBRY. Należy jak najszybciej dogadać się ze Złomrexem (HSJ) aby uruchomić produkcję dużych płyt pancernych ze stali Armstal. Sami możemy zrobić całą elektrykę wraz z APU, SKO, BMS (właściwie już jest), systemy łączności, optykę (ok może to nie będzie najwyższa światowa półka, ale na nasze potrzeby zupełnie wystarczy coś dobrego). Elektyka i elektornika w MBT wyposażonym w zaawansowany ASOP to ponad 60% jego wartości. Do tego pancerz czołowy możemy wykonać w układzie DUPLET (lub ERAWA nowej generacji, która podobno ma działać na tej samej zasadzie) +płyty pancerne+odświeżona CAWA 2+ płyty pancerne+CAWA 2+ płyta pancerna (mamy lekką wieżę więc nie musimy być tak efektywni masowo przy pancerzu). W efekcie uzyskujemy coś co we większości jest produkowane w Polsce i nie trzeba 10 lat na opracowanie takiego pojazdu. Powstaje czołg lżejszy - prawdopodobna masa całkowita mniejsza niż 55 ton, ciekawy dla klientów mniej zasobniejszych, choć nie ubogich, szukających pojazdu dobrze radzącego sobie w trudnych warunkach terenowych - tereny górski, pustynne. Naturalnym liderem i głównym producentem byłaby HSW. Pojawia się więc pytanie co z Bumarem. Widziałbym ten zakład ewentualnie w pięciu projektach: 1. Modernizacja Leopardów 2. 2. Produkcja wozu wsparcia ogniowego (połączenie kadłuba T-72 i wieży z armatą 30 mm i dwoma PPK) - pytanie czy przerabiać stare pojazdy czy produkowac od nowa, a ze starych zrobić WZT, czy też maszyny inżynieryjne). Koncepcje takiego pojazdu, wraz z uzasadnieniem jego wprowadzenia i miejscem w strukturze batalionu (złaszcza zmotoryzowanego) przedstawiłem w komentarz do artykułu o analizie rynku na modernizację T-72 http://www.defence24.pl/707453,modernizacja-t-72-w-wojsku-polskim-rusza-analiza-rynku. 3. Rekonwersja podwozi haubicy 2s1 na wozy dowodzenia, dowódczo-sztabowe, ewakuacji medycznej, dowodzenia OPL, rozpoznania skażeń (nie trzeba zmieniać usytuowania silnika). Na borsuka trzeba poczekać, gdyby wszystkie pojazdy miały być na tej platformie to będzie drogo, a przezbrojenie zajmie nam ze 25-30 lat (wariant raczej optymistyczny). 4. Stworzenie gąsienicowego pojazdu rozpoznawczego w dużej merze wykorzystującego rozwiązania z punktu 3, ale z przedziałem napędowym z przodu pojazdu - coś a la Opal. 5. Nowa/odświeżona Loara - w ziązku ze stosowaniem amunicji programowalnej wystarczy jedna armata 35 mm. Z drugiej strony wieży widziałbym ze 4 rakiety CAMM (pytanie czy tak da się zrobić) a na dachu wieży ze 4 Pioruny (coś a la rozwiązanie znane z Białej. Pojazd miałby działać sieciocentrycznie więc nie posiadałby radiolokatora (np. 1 lub 2 w batalonie funkcjonowałyby na oddzielnym pojeździe) a głowicę optyczną.

kubuskow
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:45

Co do wozów wsparcia ogniowego mam podobny pogląd, tylko wątpię czy zastosowanie ASOP na wozie wspierającym spieszonych żołnierzy ma sens? No i może jednak 4 ppk - wieża może być cięższa, a pojazd nie musi pływać. Wydaje mi się, że rośki powinny zostać wsparte Rakami i dobrym zwiadem, a ich obroną powinna być ucieczka - manewrowość. Natomiast tak przerobione t-72 połączyłbym z BWP-1 wykorzystanymi jako taksówki, tylko ten układ potrzebowałby jeszcze wsparcia o zasięgu nastu kilometrów.

Zbulwersowany podatnik
wtorek, 12 grudnia 2017, 10:42

Wyślij ten pomysł MONOWI, bo oni będą debatować jeszcze 10 lat nad tym jak ma wyglądać koncepcja nowego czołgu.

say69mat
wtorek, 12 grudnia 2017, 11:36

def24.pl: Opowiedział się także za "płytką, ale bardzo skoncentrowaną na kluczowych zdolnościach" modernizacją posiadanych przez Polskę czołgów T-72. say69mat: Czegoś tu nie rozumiem??? Mianowicie, w jakiż to sposób można zrealizować pomysł 'płytkiej' modernizację czołgu T72M??? Skoro wyjściowy potencjał modernizacyjny czołgu jest w istotny sposób ograniczony przez jego konstrukcję. Skoro jedyną sensowną modernizacją jest głęboka modernizacja obejmująca kluczowe komponenty konstrukcji czołgu. Skoro efekt płytkiej modernizacji żadną miarą nie będzie stanowił nowej jakości w odniesieniu do potencjału czołgów rodziny T72B, wprowadzanych obecnie na wyposażenie sił zbrojnych FR

PLANISTA
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 22:43

WEDŁUG MON RZĄD POLSKI JEST ZAINTERESOWANY NABYCIEM DODATKOWEJ ILOŚCI CZOŁGÓW LEOPARD, W ZWIĄZKU Z TYM JEST OCZYWISTE ŻE MIN. MACIEREWICZ I MIN. SZATKOWSKI SĄ PEWNI ŻE NA TEN CEL SĄ ZABEZPIECZONE LUB BĘDĄ ZABEZPIECZONE ŚRODKI W PRZYSZŁYM BUDŻECIE. PROBLEM POLEGA JEDNAK NA TYM, ŻE TYCH PIENIĘDZY NIE MA NA CO WYDAĆ, BO CZOŁGÓW NIKT NIE SPRZEDAJE LUB SPRZEDAĆ NAM NIE CHCE. SKORO PIENIĄDZE SĄ ZABEZPIECZONE NA TEN CEL, WOBEC POWYŻSZEGO NIE MA INNEJ OPCJI JAK TYLKO GRUNTOWNA MODERNIZACJA POSIADANYCH PRZEZ WOJSKO CZOŁGÓW DO STANDARDU PT-16 MA SENS, BO PRZYBLIŻA WARTOŚCIĄ BOJOWĄ MODERNIZOWANY CZOŁG OD POZIOMU UŻYTECZNOŚCI NA DZISIEJSZYM POLU WALKI. I NIE MA CO TU DALEJ BIĆ PIANY TYLKO DZIAŁAĆ, BO NA DZIEŃ DZISIEJSZY NIE MA INNEJ OPCJI. BIADOELNIE O NOWYM CZOŁGU DZISIAJ TO ZWYKŁE BAJKI. CHYBA, ŻE PIENIĘDZY NA TEN CEL NIE MA I OBAJ MINISTROWIE O TYM WIEDZĄ, A POWIEDZIEĆ NIE CHCĄ. A TO ZAKRAWA JUŻ NA OSZUKIWANIE ŻOŁNIERZY I SPOŁECZEŃSTWA. A TO NIE ŁADNIE, BO CO MOŻNA WTEDY O WIARYGODNOŚCI MINISTRÓW POWIEDZIEĆ >

xyz470
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 15:45

Panie Szatkowski, żeby były czołgi to trzeba je WYPRODUKOWAĆ. Jest kilka państw w Europie Wschodniej, które mają potrzeby zakupu nowych czołgów. Jakakolwiek modernizacja T72 to niepotrzebnie wywalone pieniądze. Zamów chłopie ze 120 nowych Leo i zadbaj o odpowiednią amunicje od Rheinmetall i po sprawie na co najmniej 15 lat. A tak w koło wałkujecie ten temat do znudzenia.

fsdk
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:05

Ja myślę, że potencjalna możliwość zakupu Leopardów od Niemców, czy tzw. dialog w sprawie produkcji czołgu z Niemcami i Francją, to jedynie wybieg i próba wepchnięcia nas w ślepą uliczkę. A czas leci i ani ruskim ani Niemcom nie jest specjalnie potrzebna silna Polska. Myślę że AM to widzi i stąd te paniczne niekiedy ruchy MONu. W ogóle, to jak na kilka lat względnego spokoju, nagle wszyscy się zbroją - tak szybko, jak dawniej się pozbywali sprzętu i zmniejszali nakłady na wojsko.

sylwester
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 18:29

ta w sprawie leo tak dobrze idzie nam współpraca że nawet podstawowych zdolności serwisowych nam Niemcy nie udostępnili , jesteśmy całkowicie od nich zależni , aby brać nowe czołgi musieli by umożliwić nam możliwości serwisowania

asd
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:54

Tylko, że Leo kupimy gotowe a modernizację zrobią polskie firmy.

Adam
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 15:44

Wszyscy doskonale o tym wiedzą że żadna płytka modernizacja T-72 nic nie da,więc albo brać się za porządną modernizację do standardu PT-16 bądź PT-17 albo szkoda marnować pieniędzy na jakaś płytką modernizację.Szkoda że w MON tego nikt nie pojmuje bo z naszych T-72 zapewne będziemy korzystać jeszcze z 15-20 lat zanim doczekamy się a później zakupimy Leopard 3

vvv
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:46

nie bedzie zadnej modernizacji poniewaz cala kasa idzie na OT :) koszt leo2pl to 2,5mld a obecnie koszt "budowy OT" w 2017 pochłonał 3mld zł :) cos za cos :) ale mamy az 4tys ochotnikow szkolnych maksymalnie 10 dni w roku :)

MadMax
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:33

Zależy co to jest płytka modernizacja. Nowa amunicja, nowa optyka, pancerz reaktywny są płytką czy głęboką? A taka zmiana wprowadzałaby zupełnie nową jakość, choć np. nie tykałaby silnika.

Harry
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 17:16

PT16 czy PT17 to właśnie płytka modernizacja, rozważania o głębokiej modernizacji zawsze prowadzą do jednego wniosku: taniej jest zbudować nowy czołg.

asd
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 22:31

Ja bym tam zrobił modernizację T72 nawet płytką, bo w razie czego mamy opanowany cały cykl produkcyjno-technologiczny i nie jesteśmy zależni od nikogo z zewn.

Pol ak
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 22:21

Panowie tyle pieniędzy już włożono w program Anders i PL 01 Concept i co dalej ,kiedy ktoś się obudzi .Poco wywalać pieniądze w modele na półki .Może wart zacząć produkcję .Naszej myśli technicznej i nie za dziesięć lat za 2 może 3 .Czas pomyśleć o zbudowaniu platformy na bezzałogowy czołg .Podstawy już są .Co nas Polaków powstrzymuje technologia jest mamy osiągnięcia w dronach .

Zenio
wtorek, 12 grudnia 2017, 11:46

LOL. W PL01 Concept nie władowano nic. Na pożyczonym podwoziu od CV-90 naklejono trochę plastiku i dykty. Mieli zrobić prototyp do 2016 roku ale nie zrobili nic.

Dawlo
wtorek, 12 grudnia 2017, 10:51

Jak to panowie jest że ruskim opłaca się modernizować park a nam już nie. A może dlatego że przez ostatnie 30 lat nikt w tym kierunku nic nie robił i teraz nie posiadamy do tego zdolności. Stanie w takim zawieszeniu jest bez sensu. Modernizacja posowieckiego złomu się nie opłaca bo lepiej było by kupić już przestarzałe Leo2 i zapłacić Niemcom za modernizację. Nic z tego bo nikt nie sprzedaje. Sami wymyśleć nic odpowiedniego nie potrafimy a na licencję nas nie stać. Więc pozostaje nam sprzeczać się dalej na ten temat i udawać że posiadamy jakiekolwiek zdolności obronne.

CB
wtorek, 12 grudnia 2017, 14:59

Rosjanie są skazani sami na siebie, bo przecież nie mogą kupić sprzętu na zachodzie, a i w Azji to dla nich dyshonor, więc siłą rzeczy są zmuszeni do modernizacji starego sprzętu, nawet jeśli to mało opłacalne. Tym bardziej, że wprowadzanie nowoczesnych czołgów idzie im ostatnio opornie. My mamy w tym momencie dostęp do praktycznie wszystkich istniejących konstrukcji na świecie, więc powinniśmy się bardziej kierować rachunkiem ekonomicznym, a z niego wynika raczej to, że powinniśmy się rozglądać za czymś nowym czy chociażby nowocześniejszym, niż sprzęt postsowiecki, mający już bardzo ograniczone możliwości modernizacyjne.

De Retour
wtorek, 12 grudnia 2017, 10:26

Polska nie jest jedynym krajem zainteresowanym udziałem w programie nowego czołgu... Prace nad nowym czołgiem zaczęły się w 2012 roku. Równocześnie trwają prace nad następcą PzH 2000 i CAESARa.

Zenon
wtorek, 12 grudnia 2017, 10:04

Bez wzmocnienia pancerza nie ma mowy o modernizacji. Żadne SKO, kamery termalne, cyfrowa łączność nie zatrzyma nadlatującego pocisku. Najpierw zrubcie dobry pancerz a następnie elektronika. Jeśli zmodernizują teciaki bez dopancerzenia to na miejscu czołgistów złożyłbym wypowiedzenie słužby w wojsku. Niech MONowcy sami siedzą w tych czołgach jak będą do nich strzelać T 72 B3, B4 i T 14 Armata

kubuskow
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:13

Zgadzam się! Będziemy mieli czołg, który nie jest w stanie stanąć na przeciwko rosyjskich - słabszy pancerz i który nie zniszczy od przodu rosyjskich - ze względu na automat ładowania nie zmieszczą się dłuższe rdzenie o wyższej penetracji. Dodatkowo nie mamy czołgistów do obsadzenia wszystkich czołgów, a więc poborowi do stalowych trumien? Trzeba zacząć podchodzić do tego kreatywnie, nie stać nas stanąć do ringu z Rosją, więc może Spike ER/NLOS na jakimś nośniku i niszczenie spoza zasięgu rosyjskich dział czołgowych?

emeryt
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:19

Śledzę poczynania obecnej cywilnej ekipy MON od momentu objęcia władzy i dochodzę do wniosku że dla własnego zdrowia psychicznego należy spuścić zasłonę milczenia , nie angażować się emocjonalnie. To są MITOMANI bez podstaw merytorycznych w dziedzinie wojskowości. Z jednej strony snucie planów co do zakupów sprzętu którego nie ma na uzbrojeniu żadna armia , a z drugiej bezprzykładne zaniedbywanie dziedzin które można realizować szybko i własnymi siłami .Taka polityka zbrojeniowa służyć ma stwarzaniu iluzji skutecznego działania ale tylko iluzji . MW ma swojego świętego grala jakim jest Gawron i możliwe że dołączy do niego program ORKA z rakietami do OP !! , wojska pancerne posiądą również podobną ikonę bezsensu jaką będzie modernizacja T-72 !!. Należy spodziewać się jakiegoś "nośnego" programu związanego z modernizacją wojsk lotniczych np. głębokiej modernizacji SU-22 we współpracy np. z Syrią lub Wietnamem . Plany ci panowie mają na poziomie galaktycznym tylko realizacja taka jak dawnych 5-latek w PRL-u. Serce boli jak marnuje się zapał i oczekiwania żołnierzy oraz publiczne złotówki .

Aviator
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 21:10

Z Niemcami i Francją nic konkretnego w kwestii produkcji przyszłych czołgów nie załatwicie drogi MON-nie (im szybciej zdacie sobie z tego sprawę tym lepiej dla Polski) ... Postawcie na głęboką współprace z Koreą Południową i Turcją a na pewno będzie to szczał w 10-tke.

Extern
wtorek, 12 grudnia 2017, 12:12

Też jestem zadziwiony że oni się ciągle łudzą takimi rozmytymi perspektywami, że może giganci nas przyjmą do swojego programu, albo sami z obcą firmą która nigdy czołgów nie robiła coś może kiedyś zrobimy. Powinni postawić, teraz na licencje na zagraniczny czołg np. Type-10, Merkavę lub K2 a za 10 lat nowa wersja tego licencyjnego czołgu może już zrobiona własnymi siłami. Takie podejście już w przeszłości się sprawdziło po co odchodzić od tego modelu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama